Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Kino Rosyjskie
Autor Wiadomość
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2009-01-08, 10:05   Kino Rosyjskie

Czy macie częsty kontakt z Rosyjskimi Filmami ? Ja mam to szczęście że mam kanał "Wojna i Pokój" Non stopo rosyjskie filmy i Seriale. Tam przekonałem się jak bogata ci ciekawa jest rosyjska kinematografia. Naprawdę dużo ciekawych filmów obecnych i tych jeszcze za czasów ZSRR. Filmy takie jak "1612" "9 kompania" "Cyrulik Syberyjski " "Brat" świadczą, że Rosjanie dalej potrafią robić dobre filmy. A wy co na to ? znacie te filmy a może inne. Szkoda że w Polskiej telewizji nie można oglądać ich zbyt często. A przecież jest wile pozycji wartych uwagi wręcz Arcydzieł kina.

Teraz coraz więcej się w Rosji kreci i ich kino przypomina coraz bardziej to z USA a szkoda :/
_________________
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19030
Wysłany: 2009-01-08, 11:20   

Nocną Straż (?) widziałem jakiś czas temu. Poza tym, że mówili po rosyjsku - przypominała amerykańskie filmy, choć reżyser robi karierę w USA. Ze współczesnych: "Cyrulik syberyjski", ale był późno i zasnąłem. "Brat" - całkiem fajny, "9 kompania" na jedno obejrzenie rewelacyjna.

Ze starych filmów pamiętam tylko, że dużo krzyczeli "uuuurrrrraaaa!!!!!" (ale mieli rozmach, jak w PRL, jeśłi chodzi o wystawne kino wojenne lub historyczne) oraz jeden film, w którym jakiejś ładnej dziewczynie dzielni i szlachetni komsomolcy ogolili głowę, bo nie chciała się przyłączyć do światłej komórki w liceum (nawet tytuł pamiętałem i chyba o to szło, ale głowy nie dam sobie ogolić :) ). Były jeszcze jakieś baśnie i filmy historyczne.

I jeszcze czołówkę większości rosyjskich filmów: zczepionych atletów, ją i jego, trzymających sierp i młot.

I to tyle jeśli chodzi o moją znajomość radzieckiego i rosyjskiego kina. Jakoś nie przebieram nogami, aby je poznać. Poza polskim i czeskim - języki słowiańskie w kinie mnie drażnią z niezrozumiałych dla mnie względów :-?
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Ploud 
Niuch niuch


Posty: 54
Skąd: że znowu
Wysłany: 2009-01-08, 20:21   

ja w zeszłym roku byłem na warszawskim festiwalu filmowym a dokładniej na filmie pt. Leningrad. Opisywał losy ludzi żyjących pod oblężeniem przez te kilka lat. i "przygody" pewnej rosyjskiej ??żołnierki??. Bardzo mi się podobał choć byl dosyć smutny.
9 kompanie także oglądałem i też była spoko. Ale nie tak fajny jak leningrad. NIewiem czy ten 4 odcinkowy serial Wojna i Pokój był rosyjski ale on mi się strasznie podobał. mógłbym go oglądać bez przerwy.
_________________
AĄBCĆDEĘFGHIJKLŁMNŃOÓPQRSŚTUVWXYZŹŻ
 
 
zgaga


Posty: 40
Wysłany: 2009-01-16, 08:59   

Cieszy, że coraz więcej filmów rosyjskich trafia do Polski i jest pokazywanych na festiwalach (warszawski Sputnik dał niezły przekrój) czy też sprzedawanych na DVD.
I cieszy, że obok kina wojennego, które cały czas jest dobre (dziwi mnie, że od dawna sprzedawany serial Batalion Karny przeszedł bez echa), można obejrzeć filmy, hm, obyczajowe, np. genialne "Wygnanie" Zwiagincewa czy "Wyspa" Lungina. Oby więcej tego typu filmów.
A nadzieja jest, bo od połowy stycznia do sklepów wchodzą filmy ze Złotej Kolekcji Sputnika:
http://wiadomosci.onet.pl...,1,1,,item.html
Klasyka i nowe kino. Zapowiada się nieźle.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19030
Wysłany: 2009-06-23, 11:26   

W ofercie specjalnej Empiku kino rosyjskie: http://www.empik.com/oferta_tygodnia/filmy,33
Nie wiem, jak z wyborem, ale jeśli chodzi o ceny - nic specjalnego.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2009-06-23, 11:39   Re: Kino Rosyjskie

Toudisław napisał/a:
Filmy takie jak "1612" [...] świadczą, że Rosjanie dalej potrafią robić dobre filmy.

Zapamiętać - nie sugerować się gustem filmowym Toudiego. Ten film to wysokobudżetowa chałutra jakich mało.
 
 
Uriel 
Basileios Iakovos


Posty: 53
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2009-06-23, 15:31   

Może i "1612" pełen jest wielkoruskiej ideologii, może i to jest tylko dosyć nachalna propagandówka... Ale między Bogiem a prawdą, to czasami aż mi żal że nasi reżyserzy nie spróbują nakręcić czegoś podobnego - opowiedzieć o wiktorii wiedeńskiej, wojnie polsko-bolszewickiej, Dywizjonie 303 (zawsze uważałem książkę Fiedlera za prawie gotowy materiał na film)... Czegoś w czym dominowałyby uczucia takie jak duma i tryumfalizm, a nie martyrologia (vide: "Katyń"). Ale wracając do tematu...

"9. Kompania" podobała mi się - kawał fajnego kina batalistycznego. No i scena z "koncertem życzeń" - po prostu zesłała mnie na podłogę.

"Tarasa Bulbę" ogląda się przyjemnie, ale trzeba mieć dystans do pewnych rzeczy - husarze koszeni tuzinami przez Kozaków, syn atamana przechodzący na stronę polską tylko z powodu miłości do wojewodzianki, dumni Kozacy broniący Wielkiej Rusi przed polskimi panami... Film został chłodno przyjęty na Ukrainie i w Polsce też nie wróżę mu kariery. Ale obejrzeć można jak najbardziej.

"Wyspa" to jak na razie mój faworyt. Warto się przed obejrzeniem zapoznać ciutkę z zagadnieniem "Boskiego szaleńca", czyli jurodiwego. Opowiedziana historia nabiera nowego znaczenia.

W kolejce czekają "Batalion Karny" i "Wyzwolenie"... Nie ma to jak drugowojenna batalistyka. ^^
_________________
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8704
Wysłany: 2009-06-23, 15:38   

Uriel napisał/a:
husarze koszeni tuzinami przez Kozaków,
słyszałeś o Batohu?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17228
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2009-06-23, 15:42   

Oglądał ktoś "Idź i Patrz" Elema Klimova? Jest to jedyny film wojenny po którym miałem koszmary. Obraz przesycony jest przemocą bardziej działającą na psychikę niż zwykła krew i flaki. Jest to historia pacyfikacji wsi białoruskich przez wojska niemieckie. Świat przedstawiony jest oglądany oczyma młodego chłopca, który wstępuje do partyzantki walczącej z germańskim najeźdźcą. Świat ten jest pełen brutalizmu podsycanego przez liryzm (fragmenty jak z Dziadów Mickiewicza) i dołujący psychodelizm (niektóre obrazy naprawdę wrzynają się w psychikę). Mamy tam "sielankowe" krajobrazy okraszone makabreską i ludzkim okrucieństwem. Film obejrzałem raz i mimo że artystycznie naprawdę wartościowy - nie chcę go oglądać po raz wtóry.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
  
 
 
Uriel 
Basileios Iakovos


Posty: 53
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2009-06-23, 15:48   

Fidel-F2 napisał/a:
słyszałeś o Batohu?


Jak najbardziej, podobnie jak o wcześniejszych klapach roku 1648. Pozwól jednak, że doprecyzuję, co razi mnie w "Tarasie Bulbie": otóż pancerze husarskie są tam dosłownie przecinane na pół kozackimi szablami. Szarżujący z dwiema lancami Kozak zrzuca bez problemu z koni dwóch husarzy, nawet nie spowalniając przy zderzeniu. Zasadniczo "nasi" pierwsze zwycięstwa odnoszą dopiero pod wodzą Andrieja - wspomnianego w moim poprzednim poście syna atamana Bulby. Jednym słowem, elitarna, quasi-zawodowe wojsko zostaje w "Bulbie" zrównane z pospolitym ruszeniem, nie daje sobie rady z Zaporożcami. Jednym słowem, "lekkie" wypaczenie.
_________________
 
 
Witeź 


Posty: 40
Wysłany: 2011-09-09, 11:42   

Ja tam jestem starej daty, choć "9. Kompania " i "Cyrulik Syberujski" - świetne.
Jednak ciągle uważam, że nie wiele obecnych filmów potrafi przebić klasykę:
"Lecą żyrawie"
"Ballada o żołnierzu"
"Cichy Don"
"Los człowieka"
_________________
Ze mną można tylko
Pójść na wrzosowisko
I zapomnieć wszystko...
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8704
Wysłany: 2011-09-09, 19:33   

Witeź napisał/a:
choć "9. Kompania [...] - świetne.
z wojskowo-militarnego punktu widzenia kicha pierwszej klasy
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Witeź 


Posty: 40
Wysłany: 2011-09-09, 20:45   

Po moich doswiadczeniach w wojsku (90-92) moge powiedzieć (chodzi oczywiście o szkolenie), że film dość realistyczny. Moze i kicha, ale takie wtedy bły realia.
_________________
Ze mną można tylko
Pójść na wrzosowisko
I zapomnieć wszystko...
  
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8704
Wysłany: 2011-09-09, 20:50   

znaczy co? biłeś sie w Afganistanie?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Witeź 


Posty: 40
Wysłany: 2011-09-09, 20:51   

Patrz nawias. ;)
_________________
Ze mną można tylko
Pójść na wrzosowisko
I zapomnieć wszystko...
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8704
Wysłany: 2011-09-09, 20:54   

przed chwilą nawiasu nie było, ja mówię o Afganistanie, bzdura za bzdurą w tym filmie
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Witeź 


Posty: 40
Wysłany: 2011-09-09, 20:57   

Byłeś szybki. Odpisałeś zanim ja zdążyłem go wyedytować. Co do Afganistanu się nie wypowiem. Nie zdarzyło mi się tam być, ale co do samego szkolenia zdania nie zmienię.
_________________
Ze mną można tylko
Pójść na wrzosowisko
I zapomnieć wszystko...
 
 
adamo0 
Gentleman


Posty: 1559
Wysłany: 2011-09-09, 21:00   

A Ty Fidelu biłeś się w Afganistanie? O jakie niedoróbki chodzi? Pytam bo film oglądałem, ale jakiś specjalnych i rażących w oczy błędów nie dopatrzyłem się. No, ale ja w kwestiach militarnych nie jestem zbyt wykształcony - jako tako wiem jak czołg i kałach wyglądają ;) Sam film wydawał mi się dobry, ale nie oceniałem go z punktu widzenia zgodności z realiami wojny.
_________________
Ignoti et Quasi Occulti
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8704
Wysłany: 2011-09-10, 07:03   

Cytat:

A Ty Fidelu biłeś się w Afganistanie?
Ja sie nie powołuję na doświadczenia wojskowe.

Oglądałem strasznie dawno i szczegółów już nie pamiętam a nie zamierzam oglądać jeszcze raz. 9 kompania to średniawy film, schemat i prostota granicząca z prymitywizmem w wyrażaniu myśli; pompatyczność i zadęcie patriotyczno-sztandarowe iście w hollywoodzkim stylu; sceny batalistyczne to jakaś totalna porażka. Tu i ówdzie fajna scena, tam czy siam, estetycznie ładne kadry. Zdecydowanie można sobie darować.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
adamo0 
Gentleman


Posty: 1559
Wysłany: 2011-09-10, 10:40   

Zgadzam, się - do obejrzenia i zapomnienia.
_________________
Ignoti et Quasi Occulti
 
 
Plejbek 


Posty: 830
Skąd: Black Lodge
Wysłany: 2015-06-05, 10:03   

Stalker (1979), reżyseria Tarkowski, scenariusz Strugaccy.
Film już legendarny, zbierający skrajne opinie. Nie wiem czy mogę się nim tu bezkarnie podjadać, bo może wyjdę na yntelygenta podniecającego się czymś czego nie rozumie. Chociaż po części na pewno tak jest. Ale po kolei.

Prawie każdemu filmowi zaraz po obejrzeniu jestem w stanie wystawić ocenę od razu, w przypadku "Stalkera" było to jednak niemożliwe. Byłoby to jeszcze trudniejsze gdybym nie był świeżo po "Pikniku na skraju drogi". "Stalker" to opowieść dziejąca się w świecie Pikniku ale nie mająca z jego fabułą nic wspólnego poza głównym bohaterem (nie pada w filmie jego imię ale kojarzymy go poprzez jego rodzinę) i tym, że istnieje "Strefa". Sam charakter strefy i zawodu stalkera również odbiega od książkowego pierwowzoru. Tylko, że nie ma to żadnego znaczenia. Nie wiem na ile wpływ na całokształt filmu mieli Strugaccy jako scenarzyści, być może ten rozziew fabularny pomiędzy książką a filmem jest celowy, film po prostu w zamierzeniu jest uzupełnieniem i poszerzeniem pola interpretacyjnego dla książki. Przy czym "Stalker" rozwija wg mnie psychologiczną część Pikniku ze skupieniem się na człowieku i tym co motywuje każdego z nas do działania. Główna idea książki jak i filmu jest bowiem taka sama. Tak jakby Strugaccy z Tarkowskim zdecydowali się na przedstawienie w inny sposób (bardziej artystyczny i zarazem bardziej filozoficzny) tej samej tezy - nie zawsze to co jest przez ciebie uważane za twoje największe pragnienie tak naprawdę nim jest. Bo tego czego tak naprawdę pragniesz zazwyczaj nigdy sobie nie uświadamiasz i nigdy nie będziesz w stanie sformułować. I to wg mnie jest klucz do całości (i do książki i do filmu) - i jak to z takimi kluczami w takich dziełach bywa - dźwiga on na sobie monumentalną konstrukcję, którą można odkryć poprzez ponowne obejrzenie i analizę. Trzeba mieć jednak chyba trochę wrażliwości i samozaparcia.

Realizacyjnie film zrobiony jest w niesamowicie klimatyczny sposób. Długie sceny w których w większości nic się nie dzieje, cisza, teatralność sporej części scenografii. Podczas oglądania, długiego ponad 2,5 godzinnego filmu w totalnej ciszy i w skupieniu zapadłem w swego rodzaju trans - ostatnio miałem tak przy "Odysei 2001". Film jest w porównaniu do większości współczesnych produkcji tak surowy i twardy jak spanie na zimnym betonie z butelką zimnej wódki w ręku do spania w puchowych piernatach z gorącym kakao.

Stalker to film do którego będę wracał. Na razie musi się uleżeć a ja sam chyba muszę jeszcze do niego dojrzeć. Oceniam 9/10. Moje ograniczenia intelektualne, percepcyjne i zapewne nie dość wysokie doświadczenie jako "widza rzeczy trudnych" nie pozwalają mi na w pełni uzasadnione, stuprocentowe bicie czołem przed tym filmem. Ale to nie w filmie chyba leży problem lecz we mnie. Oszukiwałbym sam siebie i przed samym sobą grał snoba gdybym stwierdził, że uważam bez zastrzeżeń, że film jest genialny i absolutnie mistrzowski. Może za parę lat i 500 filmów tak stwierdzę. Polecam wszystkim jako pewną przeciwwagę dla tego co dominuje teraz w kinach i telewizji bo naprawdę warto. I lepiej najpierw przeczytać książkę.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12706
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2015-11-21, 15:58   

MrSpellu napisał/a:
Oglądał ktoś "Idź i Patrz" Elema Klimova? Jest to jedyny film wojenny po którym miałem koszmary. Obraz przesycony jest przemocą bardziej działającą na psychikę niż zwykła krew i flaki. Jest to historia pacyfikacji wsi białoruskich przez wojska niemieckie. Świat przedstawiony jest oglądany oczyma młodego chłopca, który wstępuje do partyzantki walczącej z germańskim najeźdźcą. Świat ten jest pełen brutalizmu podsycanego przez liryzm (fragmenty jak z Dziadów Mickiewicza) i dołujący psychodelizm (niektóre obrazy naprawdę wrzynają się w psychikę). Mamy tam "sielankowe" krajobrazy okraszone makabreską i ludzkim okrucieństwem. Film obejrzałem raz i mimo że artystycznie naprawdę wartościowy - nie chcę go oglądać po raz wtóry.


Oczywiście, już dawno... Każdy, kto choć trochę lubi kino wojenne, powinien ten film zaliczyć :-)
Generalnie, kino ze Wschodu jest dość hermetyczne (w przeciwieństwie do prozy, poezji, czy muzyki) i raczej niewiele tytułów potrafi zrobić większe wrażenie, niemniej "Idź i patrz" jest jednym z nich :-)
 
 
Trojan 


Posty: 4915
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2015-11-21, 20:12   

Popatrzcie na trailer Vikinga

https://youtu.be/dAuzJz7Ku-g
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12706
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2015-11-21, 21:30   

Uwidieł :-P

Nawet reklamowałem tutaj:
http://www.zaginiona-bibl...?t=39&start=810
 
 
Trojan 


Posty: 4915
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-01-09, 00:07   

Sprawdzałem wiki /Solaris i co mię zaskoczyło - film.
Piszą że w '70 powstał film Solaris – 1970, ZSRR, reż. Nikołaj Nirenburg

Ktoś coś?
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 505
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-01-09, 00:12   

Nie rżnij głupa
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
Trojan 


Posty: 4915
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-01-09, 01:40   

Znam tylko Solaris Tarkowskiego ( no i Soderbergha ) - ale o tym w życiu nie słyszałem.

Z pomocą jednego Kruka

https://www.youtube.com/watch?v=JormFnrTpqo

1 czesc jest też druga.
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1205
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2019-01-09, 08:50   

Ale to było coś bardziej na kształt teatru TV, jeśli dobrze kojarzę. Przynajmniej scenografia jakaś minimalistyczna.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Trojan 


Posty: 4915
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-01-09, 09:09   

zgadza się - "pierwszym" ST też bliżej przedstawieniu z ubogo-migoczącą sceno niż dzisiejszemu pojęciu "serial"

i nie wnikając głębiej w jakość tego "pierwotnego" SolarisuTV - daje nieco do myślenia. Kraj Rad pod przywództwem dość twardogłowego Breżniewa produkuje Solaris (a kilka lat później Tarkowski), a w oazie wolności mamy StarTreki (oczywiście też Odyseja).
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Żuławski


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 12