Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Życie Pozaziemskie

Istnieją?
Tak
46%
 46%  [ 19 ]
Prawdopodobnie
43%
 43%  [ 18 ]
Nie
9%
 9%  [ 4 ]
Głosowań: 41
Wszystkich Głosów: 41

Autor Wiadomość
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5528
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2011-03-07, 13:51   

Mag_Droon napisał/a:
Mnie ciekawi "sterylność" owych meteorytów, oraz na jaki okres są datowane.

Sterylność jest niepodważalna, autor doniesienia jest tego pewny :)
Cytat:
Hoover utrzymuje, że obserwowane obiekty nie są zanieczyszczeniami i stanowią skamieniałości organizmów pozaziemskich.

Datowanie - na pewno ostatnie 200 lat skoro:
Cytat:
Richard Hoover w swoich badaniach rozkroił trzy z pięciu znanych meteorytów typu CI odmiany chondrytów węglistych, których upadek zarejestrowano

Konkretnie napisał/a:
The CI1 carbonaceous chondrites are extremely rare. Although over 35,000 meteorites have been recovered there are only nine CI1 meteorites known on Earth (Table I). Five of them were observed falls: Alais, Orgueil, Ivuna, Tonk and Revelstoke) and the other four (Y-86029, Y-86737, Y980115 and Y-980134) were collected in 1986 and 1998 from the blue ice fields of the Yamato Mountains by Antarctic Expeditions of the National Institute of Polar Research, Japan. The great rarity of the CI1 stones is undoubtedly due to the fact that they are friable micro-regolith breccias. All five CI1 meteorites known before 1986 were collected soon after they were observed to fall. The particulates of the CI1 meteorites are cemented together by water soluble evaporite minerals such as epsomite (MgSO4.7H2O) and gypsum (CaSO4.2H2O). The fact that these stones disintegrate immediately after they are exposed to liquid water was observed during the initial studies of the Alais meteorite (Thénard, 1806; Berzelius, 1834, 1836) and the Orgueil stones (Leymerie, M. 1864). These stones are destroyed and disaggregate into tiny particles as the water soluble salts that cement the insoluble mineral grains together in the rock matrix dissolve (Hoover, 2005).


Tyle tylko że te meteory przypominają mi nieco pumeks czy gąbkę więc skąd pewność że tak małe obiekty nie dostały się doń już na ziemi (5nm to bardzo bardzo mało).
No i najważniejsze - skamieniałości bakterii to chyba jednak nie to samo co bakterie?
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1770
Wysłany: 2012-07-19, 22:58   

http://www.youtube.com/watch?v=FxPQrmPQF3A - bardzo dobry, prawie półtoragodzinny film przedstawiający starożytne mity i opowieści o pozaziemskim pochodzeniu bogów i życia na Ziemi, starożytne wizerunki domniemanych kosmitów i teorie o podróżach tunelami czasoprzestrzennymi. Naprawdę polecam.

Mi on dał do myślenia. Sądzę, że najprawdopodobniej faktycznie było tak, jak twierdzą te ludy oraz odnoszący się do ich wierzeń naukowcy.
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16917
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-07-19, 23:25   

Däniken wiecznie żywy.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1770
Wysłany: 2012-07-20, 13:14   

Däniken Dänikenem, ale czy obejrzałeś w całości ten film? Nie uważasz, że daje do myślenia?

Skąd Twoim zdaniem w starożytności wzięły się płaskorzeźby i figurki postaci odzianych w stroje do złudzenia przypominające skafandry kosmiczne? I mające na nadgarstkach coś w rodzaju zegarków?
I czy uważasz, że to czysty przypadek, że w zupełnie niezależnych kulturach - Egipcjanie, Afrykanie, Sumerowie, Indianie Zuni, Hindusi - spotykamy opowieści o istotach spoza Ziemi? To byłby dość nieprawdopodobny zbieg okoliczności, nie uważasz?
Przedstawiciele wielu kultur na różnych kontynentach praktykowali ścisłe obwiązywanie głów dzieciom tak, by ich czaszki wydłużyły się dwukrotnie. Według jednej interpretacji chcieli się wyróżnić i inaczej wyglądać, manifestować własne "ja", a według innej chcieli naśladować istoty uznawane za bogów - istoty pozaziemskie. Np. plemiona indiańskie, murzyńskie i faraonowie egipscy mieli znacznie wydłużone czaszki.
Egipcjanie wierzyli, że bogowie przybyli na Ziemię z konkretnych gwiazd, i daną gwiazdę łączyli z danym bóstwem. Podobnie wiele ludów Afryki, Ameryki i Azji. Nawet w mitologii greckiej i w judaizmie mamy opowieści o istotach zstępujących z nieba na Ziemię.
A faraon Echnaton wyglądał naprawdę dziwnie. Mógł być kosmitą albo hybrydą kosmity i człowieka. W wielu mitologiach jest bardzo wiele opowieści o istotach pozaziemskich - "bogach" - uprawiających seks z ziemskimi kobietami. Mitologia grecka, mitologia sumeryjska, mitologia egipska, legendy Indian Zuni, legendy ludów afrykańskich...

I czy mówi ci coś tytuł "Kebra Nagast"? To starożytna etiopska opowieść o królu Izraela Salomonie, w której m.in. jest wzmianka o pojazdach, które Salomon podarował królowej Saby - oprócz pojazdów nawodnych i pojazdu naziemnego, także pojazd powietrzny. Czy opowieści o posiadaniu przez Salomona statku powietrznego to wytwór czystej fantazji? Nie wiemy - wiemy natomiast, że są też starożytne indyjskie sanskryckie teksty ze schematami, opisami i instrukcjami budowy statków powietrznych i statków kosmicznych - tzw. wimanów.

Ilość tego jest, trzeba przyznać, przytłaczająca. Więc chyba faktycznie coś jest na rzeczy.
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
Młodzik 


Posty: 1210
Skąd: Warszawa/Radom
Wysłany: 2012-07-20, 13:20   

Kosmici uprawiajacy seks z ludźmi?
Jakie jest prawdopodobieństwo, że obce cywilizacje są humanoidalne, nie mówiąc już o podobnej fizjologii, identycznym sposobie rozmnażania i pociągu do istot z innej planety?
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1770
Wysłany: 2012-07-20, 14:02   

Młodzik, są teorie, że to istoty pozaziemskie stworzyły gatunek ludzki, grzeebiąc w genach naszych odległych przodków.
Co do fizjologii, to zauważ, że symetria dwuboczna jest bardzo często spotykana u istot żywych, bo jest po prostu biologicznie korzystna: na samym szczycie ciała głowa, na której pod czołem oczy, pod oczami otwory oddechowe - nozdrza, pod nozdrzami otwór gębowy. Pod głową i szyją płuca i serce, pod płucami narządy trawienne, niżej narządy wydalnicze i dolne kończyny. Taką budowę mają nie tylko ludzie, ale i w zasadzie wszystkie kręgowce, a także owady.
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2583
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2012-07-20, 14:11   

BG napisał/a:
Sądzę, że najprawdopodobniej faktycznie było tak, jak twierdzą te ludy oraz odnoszący się do ich wierzeń naukowcy.
Filmu nie oglądałem, w tym czasie mogę sobie np. poczytać albo o wiele przyjemniej spędzić czas ;) Wątpię jednak, aby w twojej wypowiedzi był choćby zalążek namacalnej prawdy. Zresztą, spróbuj w racjonalny sposób znaleźć odpowiedź na pytanie - skoro kiedyś kosmici nawiedzali naszą planetę i objawiali się ludziom i nawet seks z nimi uprawiali, to dlaczego nagle przestali? Czyżby w ramach emancypacji kobiet, stały się one zbyt wyzwolone dla konserwatywnych i przepełnionych stetryczałym tradycjonalizmem przybyszy z kosmosu, iż wolą teraz między sobą? ;)
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6850
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2012-07-20, 14:14   

BG, a czytałeś już to?


nmsp
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Młodzik 


Posty: 1210
Skąd: Warszawa/Radom
Wysłany: 2012-07-20, 14:24   

Ale to tylko nasz grajdołek i życie ściśle przystosowane do warunków panujących na naszej planecie.
Co do samych teorii o kosmicznym pochodzeniu ludzkości, uważam je za współczesną wersję doktryn religijnych. Te same argumenty i te same pragnienia, tyle tylko, że z drobnymi kosmetycznymi zmianami.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12209
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2012-07-20, 14:52   

Młodzik napisał/a:
Kosmici uprawiajacy seks z ludźmi?
Jakie jest prawdopodobieństwo, że obce cywilizacje są humanoidalne, nie mówiąc już o podobnej fizjologii, identycznym sposobie rozmnażania i pociągu do istot z innej planety?


Jeśli kosmici stworzyli nas na swój obraz i podobieństwo, wówczas takie pytanie nie ma racji bytu. :-P
 
 
Elektra 


Posty: 3517
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2012-07-20, 16:01   

Jachu napisał/a:
Zresztą, spróbuj w racjonalny sposób znaleźć odpowiedź na pytanie - skoro kiedyś kosmici nawiedzali naszą planetę i objawiali się ludziom i nawet seks z nimi uprawiali, to dlaczego nagle przestali?

Skąd wiesz, że nagle? Może to dłużej trwało? A może po prostu znaleźli kolejny obiekt zainteresowania. ;)

Filmu nie oglądałam, ale wygląda, że jest on na motywach książek Dänikena. Kiedyś się nimi fascynowałam. :) Niektóre były naprawdę interesujące, a niektóre bardzo się przeterminowały.
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
MORT
in emergency brea...


Posty: 1905
Wysłany: 2012-07-20, 17:53   

Filmu nie oglądałem, choć kiedyś oglądałem pewnie podobny... ale mniejsza z tym.

BG napisał/a:
Skąd Twoim zdaniem w starożytności wzięły się płaskorzeźby i figurki postaci odzianych w stroje do złudzenia przypominające skafandry kosmiczne? I mające na nadgarstkach coś w rodzaju zegarków?

Wiele plemion zakłada maski i przebiera się na najróżniejsze sposoby, aby choćby odzwierciedlić swoje mity. Co jeśli te rysunki przedstawiają jedynie ludzi odprawiających swoje ceremonie, albo bezpośrednio wyobrażenia swoich bogów? A mogli i wpaść na pomysł, że gwiazdy to inne światy - czemu nie? Czy to dowodzi istnienia obcych?
Zegarki? Cóż, nadgarstki zawsze były przyozdabiane. A każdy widzi to co chce zobaczyć.

Cytat:
I czy uważasz, że to czysty przypadek, że w zupełnie niezależnych kulturach - Egipcjanie, Afrykanie, Sumerowie, Indianie Zuni, Hindusi - spotykamy opowieści o istotach spoza Ziemi? To byłby dość nieprawdopodobny zbieg okoliczności, nie uważasz?

I czy uważasz, że to czysty przypadek, że w zupełnie niezależnych kulturach - Egipcjanie, Afrykanie, Sumerowie, Indianie Zuni, Hindusi - spotykamy opowieści o bogach tworzących Ziemię? To byłby dość nieprawdopodobny zbieg okoliczności, nie uważasz?

Cytat:
Przedstawiciele wielu kultur na różnych kontynentach praktykowali ścisłe obwiązywanie głów dzieciom tak, by ich czaszki wydłużyły się dwukrotnie. Według jednej interpretacji chcieli się wyróżnić i inaczej wyglądać, manifestować własne "ja", a według innej chcieli naśladować istoty uznawane za bogów - istoty pozaziemskie. Np. plemiona indiańskie, murzyńskie i faraonowie egipscy mieli znacznie wydłużone czaszki.

Ludzie od zawsze lubili modyfikować swoje ciała. Poza tym, wystarczy jeden przypadek odkształcenia głowy, żeby uświadomić taką możliwość plemieniu, a do jakich wniosków potem dojdą, to już inna broszka.

Cytat:
Egipcjanie wierzyli, że bogowie przybyli na Ziemię z konkretnych gwiazd, i daną gwiazdę łączyli z danym bóstwem. Podobnie wiele ludów Afryki, Ameryki i Azji. Nawet w mitologii greckiej i w judaizmie mamy opowieści o istotach zstępujących z nieba na Ziemię.

Jeśli w tobie widok nocnego nieba [daleko poza miastem] nie wzbudza żadnych uczuć, to możesz czuć się wyróżniony. Czym miało być wówczas niebo, jeśli nie areną bogów, miejscem rzeczy niezwykłych i niepojętych?

Cytat:
A faraon Echnaton wyglądał naprawdę dziwnie. Mógł być kosmitą albo hybrydą kosmity i człowieka.

Mówisz, że go widziałeś?

Cytat:
W wielu mitologiach jest bardzo wiele opowieści o istotach pozaziemskich - "bogach" - uprawiających seks z ziemskimi kobietami. Mitologia grecka, mitologia sumeryjska, mitologia egipska, legendy Indian Zuni, legendy ludów afrykańskich...

Bo gatunek ludzki w ogóle nie jest sfiksowany na punkcie seksu.
A terminy takie jak zoofilia, dendrofilia, fetyszyzm, transwescytyzm, nekrofilia, pedofilia, algolagnia, sadomasochizm, kleptolagnia, pyrofilia, seks analny, czy oralny są tylko pustymi zbitkami słów, stworzonymi dla jaj w co ciemniejszych zakątkach Internetu.
Jeśli obcy rzeczywiście przybyliby na Ziemię, to ludzie pierwsi próbowaliby uprawiać z nimi seks.
Cytat:

I czy mówi ci coś tytuł "Kebra Nagast"? To starożytna etiopska opowieść o królu Izraela Salomonie, w której m.in. jest wzmianka o pojazdach, które Salomon podarował królowej Saby - oprócz pojazdów nawodnych i pojazdu naziemnego, także pojazd powietrzny. Czy opowieści o posiadaniu przez Salomona statku powietrznego to wytwór czystej fantazji? Nie wiemy - wiemy natomiast, że są też starożytne indyjskie sanskryckie teksty ze schematami, opisami i instrukcjami budowy statków powietrznych i statków kosmicznych - tzw. wimanów.

W Biblii też są anielskie rydwany, oraz Arka, która zdołała pomieścić wszystkie zwierzęta świata (najwyraźniej jednak dla dinozaurów miejsca zabrakło). Mógłbym się nawet upierać, że jest tam pierwsza łódź podwodna w postaci "ryby" połykającej Jonasza.
Leonardo da Vinci też wymyślił "latającą maszynę".

Najwyraźniej usilnie starasz się zapomnieć, że ludzie zawsze mieli a) smykałkę do snucia opowieści; b) ogromną wyobraźnię [a co jakiś czas, pojawiał się ktoś, kto wyprzedzał swoją epokę]; c) od zarania wykazywali myślenie magiczne o świecie, który przerastał ich możliwości poznawcze. Czy zamiast podziwiać element kreatywny ludzkiego mózgu, nie starasz się zauważać rzeczy, których nie ma w ich twórczości - nadinterpretować?

BG napisał/a:
Młodzik, są teorie, że to istoty pozaziemskie stworzyły gatunek ludzki, grzeebiąc w genach naszych odległych przodków.
Co do fizjologii, to zauważ, że symetria dwuboczna jest bardzo często spotykana u istot żywych, bo jest po prostu biologicznie korzystna: na samym szczycie ciała głowa, na której pod czołem oczy, pod oczami otwory oddechowe - nozdrza, pod nozdrzami otwór gębowy. Pod głową i szyją płuca i serce, pod płucami narządy trawienne, niżej narządy wydalnicze i dolne kończyny. Taką budowę mają nie tylko ludzie, ale i w zasadzie wszystkie kręgowce, a także owady.

Nie całkiem, ale abstrahując: a) mówisz o spokrewnionych ze sobą organizmach Ziemskich; b) sama symetria dwuboczna nie jest warunkiem wystarczającym dla humanoidalności; c) teoria grzebania nam w DNA dla uzyskania humanoidalności jest pozbawiona sensu w świetle zapisu kopalnego. Gatunki humanoidalne rozwijały się od paru milionów lat, a jeśli liczyć prymitywniejsze gatunki to nawet od dziesiątków milionów. Obcym musiało się nudzić.
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1770
Wysłany: 2012-07-20, 19:58   

MORT napisał/a:
Co jeśli te rysunki przedstawiają jedynie ludzi odprawiających swoje ceremonie, albo bezpośrednio wyobrażenia swoich bogów?

Gdybyś obejrzał ten film, zobaczyłbyś, że podobieństwo tych strojów do skafandrów jest uderzające.

Odnośnie tego istnieje też teoria o podróżach w czasie przez tunele czasoprzestrzenne - że te postacie w skafandrach to ludzie z przyszłości, którzy przenieśli się do przeszłości. Ale to chyba bardziej nieprawdopodobne niż teoria o humanoidalnych kosmitach.
MORT napisał/a:
czy uważasz, że to czysty przypadek, że w zupełnie niezależnych kulturach - Egipcjanie, Afrykanie, Sumerowie, Indianie Zuni, Hindusi - spotykamy opowieści o bogach tworzących Ziemię? To byłby dość nieprawdopodobny zbieg okoliczności, nie uważasz?

Nie musisz mnie przedrzeźniać, żeby przeciwstawić mi to stwierdzenie.
Teorie o bogach tworzących Ziemię wydają się podobne, ale w istocie się różnią. Polecam lekturę mitów.
MORT napisał/a:
Jeśli w tobie widok nocnego nieba [daleko poza miastem] nie wzbudza żadnych uczuć, to możesz czuć się wyróżniony.

Jasne, że astronomia i gwiaździste niebo są fascynujące, ale zastanawia fakt, że już w starożytności niektóre ludy potrafiły bardzo dokładnie określać położenie gwiazd i nawet ustalić istnienie gwiazdy zwanej Syriuszem B, której istnienie oficjalna nauka odkryła dopiero kilka lat temu. Majowie i Egipcjanie mieli niesamowitą wiedzę astronomiczną. Pytanie, skąd.
MORT napisał/a:
Mówisz, że go widziałeś?

Na tym filmie pokazują jego mumię - z mocno wydłużoną głową - i jego rzeźby. Rysy twarzy ma bardzo dziwne. Obejrzyj film, to się przekonasz.
MORT napisał/a:
Mógłbym się nawet upierać, że jest tam pierwsza łódź podwodna w postaci "ryby" połykającej Jonasza.

Tu akurat niewykluczone, że tak było - tak jak możliwe, że opowieści o "smokach" wożących ludzi na grzbiecie lub w brzuchu są tak naprawdę opowieściami o starożytnych statkach powietrznych - co wyjaśniałoby, dlaczego smoki zioną ogniem.
MORT napisał/a:
usilnie starasz się zapomnieć, że ludzie zawsze mieli a) smykałkę do snucia opowieści; b) ogromną wyobraźnię [a co jakiś czas, pojawiał się ktoś, kto wyprzedzał swoją epokę]; c) od zarania wykazywali myślenie magiczne o świecie

Nie zapominam o tym. Ale podobieństwo opisów, schematów, rysunków, rzeźb, płaskorzeźb itd. do zjawisk kontaktów z istotami pozaziemskimi jest takie, że trudno uznać to wszystko za zbiegi okoliczności.
MORT napisał/a:
teoria grzebania nam w DNA dla uzyskania humanoidalności jest pozbawiona sensu w świetle zapisu kopalnego. Gatunki humanoidalne rozwijały się od paru milionów lat, a jeśli liczyć prymitywniejsze gatunki to nawet od dziesiątków milionów.

Możliwe, że Obcy zmodyfikowali nam geny ok. 10 tysięcy lat temu.
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
MORT
in emergency brea...


Posty: 1905
Wysłany: 2012-07-20, 22:06   

BG napisał/a:
MORT napisał/a:
Co jeśli te rysunki przedstawiają jedynie ludzi odprawiających swoje ceremonie, albo bezpośrednio wyobrażenia swoich bogów?

Gdybyś obejrzał ten film, zobaczyłbyś, że podobieństwo tych strojów do skafandrów jest uderzające.

Przewinąłem do tego momentu, obejrzałem kilka fragmentów. Nie przekonało mnie i nie zmienia tego co napisałem. To może być dowolna wizja. Równie dobrze bogów, duchów i istot magicznych [które dla tych ludów mogły żyć choćby i pod kopułą nieba]. Jeśli kolista reprezentacja głowy, nakrycia głowy i ozdoby głowy mają być hełmem skafandra, a ozdobne ubrania i kamizelki samymi skafandrami, to tylko świadczy o tym, że mocno uprzykrza ci życie nasz niedoskonały mechanizm rozpoznawania wzorców.
Cytat:

Odnośnie tego istnieje też teoria o podróżach w czasie przez tunele czasoprzestrzenne - że te postacie w skafandrach to ludzie z przyszłości, którzy przenieśli się do przeszłości. Ale to chyba bardziej nieprawdopodobne niż teoria o humanoidalnych kosmitach.

//facepalm

Cytat:
MORT napisał/a:
czy uważasz, że to czysty przypadek, że w zupełnie niezależnych kulturach - Egipcjanie, Afrykanie, Sumerowie, Indianie Zuni, Hindusi - spotykamy opowieści o bogach tworzących Ziemię? To byłby dość nieprawdopodobny zbieg okoliczności, nie uważasz?

Nie musisz mnie przedrzeźniać, żeby przeciwstawić mi to stwierdzenie.
Teorie o bogach tworzących Ziemię wydają się podobne, ale w istocie się różnią. Polecam lekturę mitów.

A jednak, są na tyle podobne, że można śledzić ich rozwój i punkty wspólne, których jest ogromna ilość i zawsze zawierają stworzenie samych bogów oraz Wszechświata/Ziemi, nie może być inaczej, inaczej byłyby niepełne. Polecam lekturę mitów.

To też zastanawiające, że podobieństwa wizualne, wyssane z palca [jak ten "zegarek", który jest zwykłą ozdobą, czy "kombinezony"], tak do ciebie przemawiają, a podobieństwa kosmogoniczne mitologii uznajesz za niewystarczające...

Cytat:
MORT napisał/a:
Jeśli w tobie widok nocnego nieba [daleko poza miastem] nie wzbudza żadnych uczuć, to możesz czuć się wyróżniony.

Jasne, że astronomia i gwiaździste niebo są fascynujące, ale zastanawia fakt, że już w starożytności niektóre ludy potrafiły bardzo dokładnie określać położenie gwiazd i nawet ustalić istnienie gwiazdy zwanej Syriuszem B, której istnienie oficjalna nauka odkryła dopiero kilka lat temu. Majowie i Egipcjanie mieli niesamowitą wiedzę astronomiczną. Pytanie, skąd.

Stąd, że Homo Sapiens ma od 100 do 250 tys. lat wzlotów i upadków. A niebo, jako jedno z najbardziej fascynujących zjawisk musiało być badane i w wielu kulturach są na to dowody.

Co do Syriusza B u Dogonów, taka wiedza mogła przedostać się do nich z zewnątrz [gwiazdę odkryto 150 lat temu, a Dogonowie nie są jakąś odciętą od świata pustynną wioską.]

Musisz też pamiętać, że oprócz już wspomnianych przeze mnie cech ludzkich, kłamstwo jest kolejną - wspólną dla wszystkich. Zresztą często inicjowane apologetyką własnych wierzeń i przekonań.

Cytat:
MORT napisał/a:
Mówisz, że go widziałeś?

Na tym filmie pokazują jego mumię - z mocno wydłużoną głową - i jego rzeźby. Rysy twarzy ma bardzo dziwne. Obejrzyj film, to się przekonasz.

Nic co pokazali nie wygląda nieludzko, a szczątków Echnatona to nigdy nie odkryto - zawsze sprawdzaj swoje źródła zanim się na nie powołasz. A jeśli chcesz czerpać szczegółowe informacje o wyglądzie z rzeźb, to gratuluję. Może zresztą sam jestem kosmitą, bo w rzeźbie Echnatona nie widzę nic takiego szczególnego [wyłączając wydłużoną czaszkę i oczy, jakie pojawiają się wszędzie w Egipcie]. Mógł zresztą chorować na jakąś chorobę genetyczną. Co zresztą zrozumiałe, jeśli uświadomić sobie, że praktykowali tam często kazirodztwo.

Cytat:
MORT napisał/a:
Mógłbym się nawet upierać, że jest tam pierwsza łódź podwodna w postaci "ryby" połykającej Jonasza.

Tu akurat niewykluczone, że tak było

//facepalm
Ironizowanie mnie zawiodło.

Cytat:
- tak jak możliwe, że opowieści o "smokach" wożących ludzi na grzbiecie lub w brzuchu są tak naprawdę opowieściami o starożytnych statkach powietrznych - co wyjaśniałoby, dlaczego smoki zioną ogniem.

Please!
Jeśli by tak było, to ogień powinien wylatywać im z odbytów.
Zaczynam mieć wrażenie, że odkrywasz uroki trollowania.
Cytat:
MORT napisał/a:
usilnie starasz się zapomnieć, że ludzie zawsze mieli a) smykałkę do snucia opowieści; b) ogromną wyobraźnię [a co jakiś czas, pojawiał się ktoś, kto wyprzedzał swoją epokę]; c) od zarania wykazywali myślenie magiczne o świecie

Nie zapominam o tym. Ale podobieństwo opisów, schematów, rysunków, rzeźb, płaskorzeźb itd. do zjawisk kontaktów z istotami pozaziemskimi jest takie, że trudno uznać to wszystko za zbiegi okoliczności.

Jeśli poczytasz trochę o tym, jak u ludzi zawodzi mechanizm rozpoznawania wzorców i jak łatwo wyciągają błędne wnioski, oraz jak lubią racjonalizować swoje wierzenia pod wpływem nowych faktów, choć wbrew tym faktom, to może zmienisz zdanie. Mogę wziąć dowolną figurkę, rzeźbę, czy malunek z przeszłości, albo dowolny tekst i wyczytać w nich cokolwiek, jeśli tylko będzie mi zależało.

Cytat:

MORT napisał/a:
teoria grzebania nam w DNA dla uzyskania humanoidalności jest pozbawiona sensu w świetle zapisu kopalnego. Gatunki humanoidalne rozwijały się od paru milionów lat, a jeśli liczyć prymitywniejsze gatunki to nawet od dziesiątków milionów.

Możliwe, że Obcy zmodyfikowali nam geny ok. 10 tysięcy lat temu.

Homo sapiens jest duuuużo starszy.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16917
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-07-20, 22:48   

MORT napisał/a:
pyrofilia

Pociąg do Poznaniaków? o_O

... i pomyśleć, że BG kiedyś nie chciał mi uwierzyć, że Christopher Walken jest kosmitą...
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
MORT
in emergency brea...


Posty: 1905
Wysłany: 2012-07-20, 23:08   

XD

Na Spella zawsze można liczyć w tej dziedzinie. :mrgreen:
Oczywiście chodziło o pirofilię.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4600
Wysłany: 2012-07-21, 17:46   

BG napisał/a:
MORT napisał/a:

Co jeśli te rysunki przedstawiają jedynie ludzi odprawiających swoje ceremonie, albo bezpośrednio wyobrażenia swoich bogów?

Gdybyś obejrzał ten film, zobaczyłbyś, że podobieństwo tych strojów do skafandrów jest uderzające.

No nie wiem. Moim pierwszym skojarzeniem były dawne kombinezony ciśnieniowe do nurkowania. Czy to oznacza, że obcy ukrywają się w Rowie Mariańskim?
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16917
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-07-21, 18:37   

Beata napisał/a:
Czy to oznacza, że obcy ukrywają się w Rowie Mariańskim?

A wiesz, że była taka gra?
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12209
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2012-07-21, 19:10   

MrSpellu napisał/a:
Beata napisał/a:
Czy to oznacza, że obcy ukrywają się w Rowie Mariańskim?

A wiesz, że była taka gra?


A nawet film, tyle że niekoniecznie był to akurat ten Rów (nie pomnę). W każdym razie "obraz" nakręcił J. Cameron, a filmidło zwało się "Otchłań" ("The Abyss") i Obcy tyż byli, a i głębokość poza ludzkim zasięgiem. Miałem nieszczęście obejrzeć jego wersję reżyserską. To było naprawdę straszne: amerykańska propaganda pełną gębą, szczególnie w finale. Gdybym poszedł na coś takiego do kina, wyjąłbym giwerę i rozstrzelał ekran.
"Kinówka" to inny film. Znacznie krótszy i kładący akcenty na inne kwestie.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4600
Wysłany: 2012-07-21, 21:26   

Fuj, wszystko potraficie strywializować, WSZYSTKO. //foch
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12209
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2012-07-21, 23:15   

Wracając do tematu - uwierzę w istnienie życia pozaziemskiego dopiero wtedy, jeśli zostanie to udowodnione. W przeciwnym razie, w zupełności wystarczy mi wiara w Świętowita. ;)
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16917
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-07-22, 10:06   

ASX76 napisał/a:
Wracając do tematu - uwierzę w istnienie życia pozaziemskiego dopiero wtedy, jeśli zostanie to udowodnione.

Wierzyć "wierzę" w istnienie życia pozaziemskiego, logika podpowiada, że na miliardy gwiazd w miliardach galaktyk musi być miejsce podobne do naszego lub spełniające warunki do istnienia życia zbudowanego podobnie, a może też inaczej niż nasze. To że czegoś nie znamy nie znaczy, że nie istnieje. Weź sobie wygooglaj ile odkryto ostatnio egzoplanet (z czego malutka część spełnia warunki "coś tam może być") i ile mają odkryć do zweryfikowania.

Za to mocno powątpiewam w "wizyty"... :roll:
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12209
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2012-07-22, 12:20   

Mr Spell, to w dalszym ciągu jedynie wiara. Wszechświat i ludzka logika... Aby na pewno te dwie kwestie do siebie przystają? ;)
 
 
dworkin 


Posty: 3347
Wysłany: 2012-07-22, 13:51   

MrSpellu napisał/a:
Za to mocno powątpiewam w "wizyty"... :roll:

Einstein mialby w tej sprawie coś do powiedzenia. Odległości są tak ogromne, że nawet światło pokonuje je przez miliony (milardy) lat. A my ani nie znamy wyższej prędkości, ani nawet nie potrafimy osiągnąć szybkości światła (co dla ciała posiadającego masę jest niemożliwe wg teorii względności). Gdyby jednak dało się to obejść (a są pewne dziwaczne przesłanki, np. stan splątany), to jakaś obca cywilizacja powinna już rozwiązać ten problem. A co za tym idzie - dać o sobie znać? No nic, pozostaje nam czekać na turiański krążownik, proteańskie ruiny albo... Żniwiarzy.
  
 
 
MORT
in emergency brea...


Posty: 1905
Wysłany: 2012-07-22, 14:13   

Dworkin, załóżmy że jakaś cywilizacja już rozwiązała ten problem [a że się w ogóle da, to dość odważne założenie]. Teraz znajdź taką Ziemię w niezmierzonym Wszechświecie. Samych galaktyk jest ze 200 miliardów.
Wszystko zależy jeszcze od gęstości występowania takowych wysoce zaawansowanych cywilizacji... wciąż prawdopodobieństwo wydaje mi się nikłe. Ale to tylko moje odczucie, a tego prawdopodobieństwa zmierzyć się nie da.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-07-22, 14:32   

Równanie Drake'a :

Cytat:
N - liczba wykrywalnych cywilizacji w przestrzeni kosmicznej.
R - tempo formowania się gwiazd.
Tempo formowania się gwiazd, np.: w naszej galaktyce szacuje się na 1 do 20 gwiazd rocznie. Można także spotkać zamiennie czynnik, który wyznacza nam ilość gwiazd we Wszechświecie lub galaktyce. Nie interesują nas jednak wszystkie gwiazdy. Szukamy przede wszystkim takiej, która podobna jest bardzo do naszego Słońca. Według szacunków takowych jest około 5%, czyli gwiazdy typu G (nasze Słońce) są dość rzadkie. Zatem współczynnik R wynosiłby około 0,05.
fp - ułamek gwiazd posiadających planety.
Istnieje kilka teorii na temat powstawania planet. Jedna z nich mówi, że każda gwiazda posiada przynajmniej jedną planetę, jak nie więcej, powstałą na skutek koagulacji materii. Wynikiem koagulacji są obiekty zwane planetozymalami, które zderzając się z innymi podobnymi obiektami powodują powstanie planet.
Ale czy planety mogą krążyć wyłącznie wokół gwiazd? Rudy Schilda z Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics zakłada istnienie tak zwanych "włóczęgów", czyli planet samotnie wędrujących w przestrzeni kosmicznej. Wedle wszystkich dostępnych nam informacji, naukowcy doszli do wniosku, że we Wszechświecie jest bardzo duża liczba planet-włóczęgów, porównywalna nawet z liczbą gwiazd. Planety te, w porównaniu do "zwykłych", są pozbawione najważniejszego źródła energii: gwiazdy, czyli dość nikłe są szanse na powstanie tam życia.
Nauka dotycząca planet spoza Układu Słonecznego jest bardzo młoda, istnieje dopiero od 13 lat. Pierwszą pozasłoneczną planetę, a nawet układ planetarny odkrył polski astronom Aleksander Wolszczan (którego zasługi w niektórych książkach są pomijane i pierwszeństwo odkrycia pozaziemskiejplanety jest przypisywane Michaelowi Mayorowi). Na planetach odkrytych przez Wolszczana na pewno nie ma już życia, gdyż krążą one wokół pulsara PSR B1257+12' w gwiazdozbiorze Panny.
Na podstawie najnowszyszch badań naukowcy doszli do wniosku, że współczynnik fp waha się w granicach od 0,2 do 0,5.
ne - liczba planet nadających się do życia.
Przede wszystkim, aby powstało życie na planecie, musi występować woda w stanie ciekłym. Planeta musi także znajdować się na odpowiedniej orbicie, w tak zwanej "strefie zamieszkiwalnej", która w naszym układzie znajduje się w odległości 1,37 promienia orbity Ziemi od Słońca do 0,94 promienia orbity Ziemi od Słońca. Jednak jeżeli odkryta zostanie woda na Europie (satelicie Jowisza), będzie trzeba zweryfikować pojęcie "strefy zamieszkiwalna" i rozszerzyć ją. Do powstania życia jest potrzebny także tlen, który jest jednym z najbardziej reaktywnych (dość łatwo tworzy związki z innymi pierwiastkami) pierwiastków we Wszechświecie. Obce organizmy nie muszą korzystać z tlenu w takim stopniu jak ludzie, ale jego odkrycie na którejś z planet dałoby solidne podstawy do kontynuowania poszukiwania życia na ich powierzchni.
Naukowcy oszacowali, że około 10% planet może stworzyć dogodne warunki do zaistnienia życia. Współczynnik wynosi więc 0,1.
fl - ułamek planet, na których życie sie pojawiło.
Współczynnik ten jest bardzo trudny do oszacowania, ale naukowcy obeznani z tematem pozaziemskich cywilizacji przewidują (nie wiem na jakiej podstawie), że jego wartość wynosi około 0,1 lub 0,2.
fi - ułamek planet, na których życie wyewoluowało do form inteligentnych.
Jak można się domyślić, ten współczynnik też jest jedną wielką niewiadomą. Nie istnieją na to żadne dostępne dane (oprócz naszego układu). Jednak został on oszacowany przez Drake'a i jego kolegów na liczbę z przedziału od 0,1 do 0,5.
fc - ułamek planet zamieszkiwanych przez intelgentne formy życia zdolne do komunikacji międzygwiezdnej.
Kolejny współczynnik niemożliwy do oszacowania. I tu także został on oszacowany bez żadnych solidnych podstaw na liczbę z przedziału od 0,1 do 0,2. Trzeba tu zaznaczyć, że pozaziemskie cywilizacje wcale nie muszą posługiwać się komunikacją radiową - mogą dysponować o wiele bardziej zaawansowaną formą łączności, której my nie jesteśmy w stanie wykryć.
L - czas, w którym te cywilizacje będą wykrywalne.
Jest to czynnik, który można także nazwać "długowiecznością cywilizacji". Czas istnienia cywilizacji może się wahać od tysiąca do milionów lat. Jak widać czynnik ten jest jeszcze większą niewiadomą niż poprzednie, jednak nie jest aż tak bardzo istotny w rozważaniach na temat życia pozaziemskiego.


http://www.nauka.gildia.p...ycie_w_kosmosie
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
MORT
in emergency brea...


Posty: 1905
Wysłany: 2012-07-22, 14:41   

Nihil novi. I tak nikt nie zna wartości większości z tych parametrów.
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6850
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2012-07-22, 14:46   

Wszystko pięknie, wszystko ładnie. Tylko te współczynniki skąd weźmiesz? Równie dobrze możemy wyznaczać liczbę cywilizacji zależną od stałej toto.


Ent(l) = r * t
l - liczba planet , na którym występuje życie,
r - promień, w którym szukamy [lata świetlne], odległość mierzymy od środka gwiazdy, w naszym przypadku - Słońca,
t - stała toto - obecnie eksperci szacują, że wynosi 1,13e-23 [1/rok świetlny]

Ent(li) = r * t2
li - liczba planet , na którym występuje inteligentne życie,
r - promień, w którym szukamy [lata świetlne], odległość mierzymy od środka gwiazdy, w naszym przypadku - Słońca,
t2 - druga stała toto - obecnie eksperci szacują, że wynosi 3,29e-43 [1/rok świetlny]


e:
Oczywiście bierzemy cechy liczb l oraz li.
/e

I jeszcze MORT mi się wciął --_-

e2:
Właśnie sobie z grubsza przeliczyłem i dwa razy wyszło mi 0. :(
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
  
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-07-22, 14:48   

Pytasz się mnie, jakbym to ja to równanie wymyślił. ;)
Wstawiłem je po to, by pokazać, że : a) prawdopodobieństwo da się zmierzyć, b) szansa na istnienie życia w tak wielkiej przestrzeni jest... no cóż, bardzo duża.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6850
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2012-07-22, 14:57   

Tixon napisał/a:
prawdopodobieństwo da się zmierzyć
lol

Tixon napisał/a:
szansa na istnienie życia w tak wielkiej przestrzeni jest... no cóż, bardzo duża
Jest jakaś. Nikt przy zdrowych zmysłach nie poda jakiejkolwiek liczby.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,36 sekundy. Zapytań do SQL: 15