Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Kanon cRPG
Autor Wiadomość
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2010-01-04, 21:14   

Niedawno dotarłem do drugiej płyty Final Fantasy VII. Jestem w stanie za jednym posiedzeniem grać w to więcej, niż w ogóle grałem w takiego Fallouta 2. Gra nie do pobicia.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
iselor 


Posty: 300
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-01-05, 15:13   

Od czasu założenia tematu nieco mi sie zmieniło. Doceniłem muzyke w Arcanum, jest świetna, tyle że w kółko jest wałkowany ten sam motyw i o ile słuchając kilka razy jest fajnie, później trafia cię cholera. Natomiast w IWD 2 bardzo często eksperymentuje z drużyną. Mozna np. zrobić sobie sześciu niziołków osiadłych, w tym barbarzyńce, druida i paladyna, mnicha i barda i zobaczyć jak sie gra.:D Lubie takie eksperymenty. Moze i siekanka, ale klimatyczna, jeden z moich ulubionych tytułów. Wole grać w to po raz 10 niz w baldura po raz 3. Wogole pierwszy baldur to przecietny tytuł...Teraz 10 the best RPG u mnie wygląda tak:

1. Might & Magic VII: Za krew i Honor
2. Might & Magic VI: The Mandate of Heaven
3. Planescape: Torment
4. Betrayal at Krondor
5. Morrowind
6. Arcanum
7. Baldurs Gate 2
8. Świątynia Pierwotnego Zła
9. Wizardry 8
10. Lands of Lore

Do klasyki należy wliczyć Fallouty (ale ja nie przepadam za postnuclear), Deus Ex (nie przepadam za cyberpunk), KOTORy, reszte cyklów M&M, Wizardry, całą Ultimę, drugie Lands of Lore, oba Icewind dale'e, arene i daggerfalla, demise, wizards & warriors, beholdery...Troche by sie znalazło:) No i Diablo, jako jedyny, najlepszy hns w historii. Jedynka z hellfire to cud i miód i orzeszki.
 
 
MadJack 


Posty: 254
Skąd: Kalna
Wysłany: 2010-01-05, 17:13   

iselor napisał/a:
Doceniłem muzyke w Arcanum, jest świetna


Masz szczęście :>

iselor napisał/a:
tyle że w kółko jest wałkowany ten sam motyw i o ile słuchając kilka razy jest fajnie, później trafia cię cholera.


E, mi ani trochę nie przeszkadzała :) Mi mało co się łatwo ,,przejada" jak jest świetne :)
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17155
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-05-21, 08:10   

U mnie zmiana w kanonie:

Cytat:
1. Fallout 3: Hybryda moich dwóch ulubionych cRPG (TES i Fallouty właśnie) Dodam, że udana hybryda. Co prawda nie ma tyle seksu co w F2, ale i tak trzyma gardę! Skradanie się w połączeniu z karabinem snajperskim: cud, miód i orzeszki. Przeszedłem już cztery razy.
2. TES: Morrowind, Oblivion: Jedne z moich ulubionych gier cRPG. Rozległy świat, który mam ochotę zwiedzić kawałek po kawałku. Dużo możliwości rozwoju swojej postaci. Wspaniały klimat i ma w sobie to coś, co każe mi wracać do tych tytułów.
3. Fallout 1/2: O 1 i 2 napisałem już morze pochlebnych słów. Tu nie byłbym oryginalny.
4. Arcanum: Steampunk. Gra, którą skończyłem na wiele sposobów i która naprawdę nieprędko mi się znudziła. Olbrzymia możliwość stworzenia/rozwoju postaci.
5. KOTOR2: Nie jestem wielkim fanem Gwiezdnych Wojen. Ale KOTOR zasługuje na to by być w tym kanonie. Bo to jest zajebista gra.
6. Wiedźmin: Grę przechodzę właśnie piąty raz. I jeszcze mi się nie nudzi. Dialogi trzymają poziom książki. No i piszę z niej pracę magisterską
7. Baldurs Gate 2: Nie lubię d&d. Nawet bardzo. Ale swego czasu była to zajebiście dobrze zrobiona gra. Z wielgachną ilością ciekawych questów i ciekawymi rozwiązaniami fabularnymi. Dobrze mi się w nią grało.


Na miejsce piąte wbija Mass Effect 1 & 2 (z akcentem na ME2), ale głównie za linię fabularną i różne permutacje niektórych wątków. Jak początkowo nie czułem świata przedstawione gry, tak w trakcie któregoś przejścia ciężko było mi się oderwać.

Dodam, że problem braku seksu w F3 skutecznie rozwiązują mody z nexusa. Z gry można prawdziwą patologię zrobić //spell
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
dworkin 


Posty: 3552
Wysłany: 2010-05-24, 14:47   

dworkin napisał/a:
Fallout 1 i 2 (...)

Saga Baldur's Gate (...)

Arcanum (...)

Doszedłem do wniosku, że muszę zweryfikować trzy pierwsze miejsca swojej listy. Wyglądają teraz następująco:

1. Arcanum oraz Saga Baldur's Gate (z akcentem na dwójkę)

2. Fallout 1 i 2
 
 
iselor 


Posty: 300
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-12-07, 21:25   

http://www.youtube.com/watch?v=elrlcYeaEmQ

Czyli mój TOP 10 cRPG ever. Może kiedyś się zmieni, ale tak to wygląda na teraz.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17155
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-12-07, 21:45   

Co tam robi Diablo?
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
iselor 


Posty: 300
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-12-07, 23:37   

Diablo też jest cRPG. bowiem hack and slash to taki sam podgatunek cRPG jak roguelike czy dungeon crawler czy sandbox-cRPG (nie istnieje coś takiego jak cRPG sensu stricte - są tylko nurty, a hack and slash to jeden z tych nurtów). Klimatem i grywalnością ta gra niszczy prawie wszystko co wyszło przed nią i po niej.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17155
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-12-08, 09:14   

iselor napisał/a:
Diablo też jest cRPG. bowiem hack and slash to taki sam podgatunek cRPG jak roguelike czy dungeon crawler czy sandbox-cRPG (nie istnieje coś takiego jak cRPG sensu stricte - są tylko nurty, a hack and slash to jeden z tych nurtów). Klimatem i grywalnością ta gra niszczy prawie wszystko co wyszło przed nią i po niej.

Wiem, że Diablo (jako HS) jest zaliczane do cRPG.
Po prostu myślę jednak, że niesłusznie.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
  
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8477
Wysłany: 2012-12-08, 09:39   

Z tego wszystkiego próbowałem raz grać w Morrowinda. Po dwóch godzinach dostałem przyczłapu z nudy i dałem spokój.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Młodzik 


Posty: 1210
Skąd: Warszawa/Radom
Wysłany: 2012-12-08, 09:57   

Podpisuję się. Nigdy nie potrafiłem zrozumieć fenomenu TESów.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17155
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-12-08, 10:23   

Bo mało ogarnięci jesteście i się nie znacie, o.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Olisiątko 


Posty: 819
Skąd: Izolatka
Wysłany: 2012-12-08, 15:36   

Mogę skomentować? Mogę?

Świątynia Pierwotnego Zła - czemu? Ta gra zasługuje na uwagę tylko z powodu dobrego systemu walki i przeniesienia jednego z ciekawszych scenariuszy przygody do D&D. Może na moja ocenę wpływa fakt, że najpierw miałem do czynienia z przygodą właśnie w formie sesji RPG. Ale grze moim zdaniem brakuje rozmachu.

Do Morrowinda jednak trzeba mieć odpowiednie podejście, bez smykałki typu "Ciekawe co tam? O, podziemia, zwiedzę!" ciężko się przemóc do grania.
No i zawsze można się wciągnąć w główny wątek.
Ktoś kto nie spędził tygodni klnąc przy Buggerfallu albo nie zakochał się w historii (i rozmachu) świata nie zrozumie TESa ;)

Fenomenu Arcanum do dziś nie rozumiem, także zostawię w spokoju.

Z całą resztą mogę się spokojnie zgodzić, chociaż ja bym dorzucił Dink Smallwood i Divine Divinity ;)
_________________
All the ways you wish you could be, that's me.
I look like you wanna look.
I fuck like you wanna fuck.
I am smart, capable, and most importantly, I am free in all the ways that you are not.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17155
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-12-08, 15:56   

Olisiątko napisał/a:
Fenomenu Arcanum do dziś nie rozumiem, także zostawię w spokoju.

A co tu dużo rozumieć? Zajebista gra.

Olisiątko napisał/a:
Ktoś kto nie spędził tygodni klnąc przy Buggerfallu albo nie zakochał się w historii (i rozmachu) świata nie zrozumie TESa

True story.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7494
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2012-12-08, 16:03   

Młodzik napisał/a:
Nigdy nie potrafiłem zrozumieć fenomenu TESów.


Bo to gry turystyczno-krajoznawcze są, zią 8) . Kogo nie wzruszył wschód Słońca w Vivek i kto z entuzjazmem nie wpadł w burzę popielną, nie zrozumie. Albo się lubi, albo nie.

Olisiątko napisał/a:
Świątynia Pierwotnego Zła - czemu? Ta gra zasługuje na uwagę tylko z powodu dobrego systemu walki i przeniesienia jednego z ciekawszych scenariuszy przygody do D&D. Może na moja ocenę wpływa fakt, że najpierw miałem do czynienia z przygodą właśnie w formie sesji RPG. Ale grze moim zdaniem brakuje rozmachu.


Najlepiej przeniesiona mechanika d&d 3 ed, ale sama przygoda... Jeden z ciekawszych scenariuszy? Może jak na Greyhawk, najnudniejszy setting d&d zaraz po FR. Wyciągnij na oślep dowolny scenariusz z Planescape albo Ravenloft, a będzie o rząd wielkości lepszy niż ten smutny dungeon crawl przebrany za przygodę. Poza tym przy samej grze się wynudziłem jak mops. Gorsze z tej branży było chyba tylko Neverwinter Nights II - bo nawet jedynka była lepsza //mysli .

Olisiątko napisał/a:
Fenomenu Arcanum do dziś nie rozumiem, także zostawię w spokoju.


Do tego trzeba mieć elektryczną duszę i serce tłoczące parę żyłami ze stali //spell .
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17155
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-12-08, 16:07   

Stary Ork napisał/a:
Kogo nie wzruszył wschód Słońca w Vivek i kto z entuzjazmem nie wpadł w burzę popielną, nie zrozumie. Albo się lubi, albo nie.

Ha, albo na najdalej na północ wysuniętej wysepce znaleźć chatkę, a w chatce magiczny widelec. I chuj wi po co o_O //spell
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7494
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2012-12-08, 16:13   

Albo mudcraba skupującego fanty i mającego 10 patoli pod skorupą //spell
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-12-08, 16:29   

Morrowind jest świetny 8)
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Olisiątko 


Posty: 819
Skąd: Izolatka
Wysłany: 2012-12-08, 16:33   

MrSpellu napisał/a:

A co tu dużo rozumieć? Zajebista gra.
Stary Ork napisał/a:

Do tego trzeba mieć elektryczną duszę i serce tłoczące parę żyłami ze stali //spell .


Wolę czysty steampunk niż połączenie magii z technologią. Ostatnio mi się co prawda Dishonored spodobał, ale Arcanum nadal mnie odrzuca jakoś. Nie mój klimacik.
I niech mi nikt nie wyciąga tutaj Dwemerów z TESa bo nie ręczę za siebie --_-

Stary Ork napisał/a:
Najlepiej przeniesiona mechanika d&d 3 ed, ale sama przygoda... Jeden z ciekawszych scenariuszy? Może jak na Greyhawk, najnudniejszy setting d&d zaraz po FR. Wyciągnij na oślep dowolny scenariusz z Planescape albo Ravenloft, a będzie o rząd wielkości lepszy niż ten smutny dungeon crawl przebrany za przygodę. Poza tym przy samej grze się wynudziłem jak mops. Gorsze z tej branży było chyba tylko Neverwinter Nights II - bo nawet jedynka była lepsza //mysli .


Świątynia była na FR bodajże, i jak na takową to była bardzo dobra. Przygód z Planescape i Ravenloft nie widziałem an oczy niestety.

Stary Ork napisał/a:
Albo mudcraba skupującego fanty i mającego 10 patoli pod skorupą //spell


Creeper lepiej płacił :D
_________________
All the ways you wish you could be, that's me.
I look like you wanna look.
I fuck like you wanna fuck.
I am smart, capable, and most importantly, I am free in all the ways that you are not.
 
 
iselor 


Posty: 300
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-12-08, 17:40   

Stary Ork napisał/a:
Poza tym przy samej grze się wynudziłem jak mops. Gorsze z tej branży było chyba tylko Neverwinter Nights II - bo nawet jedynka była lepsza //mysli .



1. ŚPZ to Greyhawk, nie FR.
2. ŚPZ dałem na dziesiątym miejscu za:
- najlepszą grafikę w grach izometrycznych
- system walki
- mechanikę
- mnogość początków przygody i mnogość zakończeń
- wymagające walki
- najlepsze przeniesienia zasad D&D ever.

3. Neverwinter Nights II to jeden z najlepszych tytułów ostatnich lat, lepszy od tych wszystkich kup od piranha bytes, nowych popłuczyn od Bioware, a już na pewno od tego przeciętniactwa jakim jest pierwszy NWN, który poza Shadows of Undrentide i paroma modami nic nie oferuje. Natomiast drugi NWN ma znakomity klimat, miejscami się czułem jak w rasowym dungeon crawlerze, świetną mechanikę D&D, znakomitych towarzyszy (Neeshka!Khelgar!) i całkiem wysoki poziom trudnosci, nie mówiąc o znakomitym dodatku Maska Zdrajcy, który fabularnie ustępuje tylko Tormentowi.

4. Dink Smallwood to parodia, zaś Divine Divinity bardzo lubię, to jeden z najlepszych tytułów cRPG ever ale mi się nie zmieścił po prostu.

5. Arcanum jest mistrzowskie. Zdecydowanie wolę ten tytuł od Falloutów, nie mówiąc już o przeciętniackim pierwszym Baldurze.
 
 
Olisiątko 


Posty: 819
Skąd: Izolatka
Wysłany: 2012-12-08, 18:06   

iselor napisał/a:

4. Dink Smallwood to parodia, zaś Divine Divinity bardzo lubię, to jeden z najlepszych tytułów cRPG ever ale mi się nie zmieścił po prostu.


Właśnie brakuje mi takich cRPG z tak zwanym jajem. Jedyne co mi przychodzi do głowy to nowe Bards Tale, Dink, Fable i Overlord. A szkoda.
_________________
All the ways you wish you could be, that's me.
I look like you wanna look.
I fuck like you wanna fuck.
I am smart, capable, and most importantly, I am free in all the ways that you are not.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12593
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2012-12-08, 18:07   

Tixon napisał/a:
Morrowind jest świetny 8)


Grałem w tę grę bardzo długo i mam odmienne zdanie. "Morrowind" nie umywa się do: "Divine Divinity" czy "Might & Magic 7" (do ósemki również nie ma startu). O innych klasykach oczywiście nie wspominając...
_________________
Buk, Hodor, Dziczyzna
 
 
iselor 


Posty: 300
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-12-08, 18:16   

Jedyne TESy jakie uznaję to Daggerfall i Morrowind - Daggerfall bo jest klimatycznym sanndboxo-dungeon crawlerem, Morrowind bo jest sandboxem ze świetną mechaniką, bardzo dobrą muzyką i bardzo oryginalnym, nawet ak na TESy, klimatem. Nie ma nic przyjemniejszego niż zwiedzanie krain tej gry, włóczenie się bez celu i olewanie questa głównego:P Kocham tę grę.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7494
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2012-12-08, 18:54   

iselor napisał/a:
1. ŚPZ to Greyhawk, nie FR.


No a co ja niby, na Gorka i Morka, napisałem? o_O

iselor napisał/a:


3. Neverwinter Nights II to jeden z najlepszych tytułów ostatnich lat, lepszy od tych wszystkich kup od piranha bytes, nowych popłuczyn od Bioware, a już na pewno od tego przeciętniactwa jakim jest pierwszy NWN, który poza Shadows of Undrentide i paroma modami nic nie oferuje. Natomiast drugi NWN ma znakomity klimat, miejscami się czułem jak w rasowym dungeon crawlerze, świetną mechanikę D&D, znakomitych towarzyszy (Neeshka!Khelgar!) i całkiem wysoki poziom trudnosci, nie mówiąc o znakomitym dodatku Maska Zdrajcy, który fabularnie ustępuje tylko Tormentowi.


Towarzyszy? Ten atak klonów w stylu "Hej, jestem gnomem-bardem, mam skille akrobatyka, śpiew, taniec, gotowanie na gazie i człowiek-guma, dwadzieścia lat w szołbizie, chcę z tobą podróżować"? //panda . Ja z NWN II pamiętam głównie chujawą pracę kamery, puste miasta, drużynę budowaną na zasadzie "To ja z tobą będę się włóczyć, bo mam Neutralny Dobry i scenarzyści mi tak kazali", i fabułę w stylu "Wychowywał mnie wujek, bo moich rodziców zabił Mroczny Lord, a w dniu moich osiemnastych urodzin jacyś złoczyńcy napadli na naszą wioskę Anus Mundi i musialem uciekać" --_- . Ciekawi towarzysze to byli w P:T, Arcanum, Mass Effectach, Falloutach, geez, nawet w takim męczeniu buly jak Baldur's Gate była ciekawsza obsada. Więc jeśli chcesz się upierać przy swoim zdaniu, to najpierw przyślij mi sekundanta //orc

Olisiątko napisał/a:
Creeper lepiej płacił :D


Ale mial tylko 5 tysięcy gotówką, a mudcrab dychę //mysli . No, ale Creeper był na podorędziu, a do kraba trzeba było wędrować przez śjakieś koszmarne zadupia.
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
Młodzik 


Posty: 1210
Skąd: Warszawa/Radom
Wysłany: 2012-12-08, 19:19   

iselor napisał/a:
lepszy od tych wszystkich kup od piranha bytes

Zginiesz marnie --_- .
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-12-08, 20:13   

Młodzik napisał/a:
iselor napisał/a:
lepszy od tych wszystkich kup od piranha bytes

Zginiesz marnie --_- .

Nic sie nie bój, ja za tobą :dwarf:
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
iselor 


Posty: 300
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-12-08, 22:37   

Stary Ork napisał/a:
Więc jeśli chcesz się upierać przy swoim zdaniu, to najpierw przyślij mi sekundanta //orc



Nie mam zamiaru się upierać, bo nie twierdzę że to jest arcydzieło (momentami gra nużyła i męczyła), jednak Maski Zdrajcy będę bronić rękami i nogami, zaś w samo NWN 2 grało mi się bardzo przyjemnie. Z tytułów względnie nowszych (dla mnie oznacza to tytuły do 5-6 lat wstecz) równie przyjemnie grało mi się w serię Drakensang i pierwsze dwa Mass Effecty (w Dragon Age 1 nie grałem, ale kumple mówią że jest ok, zaś w dwójkę niestety grałem i to jest syf). I powtarzam: towarzysze są ok, bez rewelacji z wyjątkiem dwójki: Neeshki i Khelgara.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17155
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-12-08, 22:39   

iselor napisał/a:
pierwsze dwa Mass Effecty

Cała trylogia jest wyjebana w kosmos. Zakochany jestem w tej serii.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7494
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2012-12-08, 22:44   

iselor napisał/a:
Nie mam zamiaru się upierać, bo nie twierdzę że to jest arcydzieło (momentami gra nużyła i męczyła)



Damn, od Wielkanocy nikogo nie ubiłem --_-

iselor napisał/a:
równie przyjemnie grało mi się w serię Drakensang


Leży na półce i się kurzy; powiadasz, że warto spróbować? //mysli

iselor napisał/a:
(w Dragon Age 1 nie grałem, ale kumple mówią że jest ok, zaś w dwójkę niestety grałem i to jest syf


Powiedziałbym, że zupełnie na odwrót; jedyneczka to mało odkrywcze fantasy bez iskry, a dwójeczka to fabularnie perełka z genialnymi postaciami, świetną historią, dobrze zbudowanym światem i, jedyny minus, dość przeciętnym gameplayem, bo przebijanie się przez kolejne hordy w końcu się nudzi. Ale w dwójce było coś, czego w fantasy cRPG nie widziałem od pradziejów - oryginalność settingu, postaci i fabuły. Świeżość, prawie jakby się weszło z leprozorium do buduaru Marleny Dietrich //mysli


MrSpellu napisał/a:
Cała trylogia jest wyjebana w kosmos. Zakochany jestem w tej serii.


Dopiero po ukończeniu trójki widać geniusz ME //spell . A postacie i powracające wątki są na miarę naszych potrzeb //orc
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17155
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-12-08, 22:47   

Stary Ork napisał/a:
czego w fantasy cRPG nie widziałem od pradziejów - oryginalność settingu, postaci i fabuły. Świeżość, prawie jakby się weszło z leprozorium do buduaru Marleny Dietrich

Niestety Dragon Age II (w I nie gralem nawet) to Mass Effect dla ubogich //spell Ale muszę przyznać, że krasnal i Izka... aj waj.

Stary Ork napisał/a:
Dopiero po ukończeniu trójki widać geniusz ME

Wzbudza żywe emocje.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fahrenheit 451


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 13