Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Szatan
Autor Wiadomość
makatka 
Zapluta Wiedźma


Posty: 939
Skąd: wprost z absurdu
Wysłany: 2007-10-19, 23:37   Szatan

Wierzycie w istnienie takowej persony? Czy jest to anioł upadły, adwersarz boga, czy może po prostu jego druga, odrzucona twarz, bądź synonim zła?
_________________
Pitbull- morderca miejsca w łóżku i Twoich kanapek.

zimo, zimo... WYPIERDALAJ!
 
 
Wulf 
wilczy błazen


Posty: 1381
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-10-20, 14:12   

Dla mnie Szatan, podobnie jak Bóg wg większości wierzeń, jest pewną personifikacją. Jest ludzkim wyobrażeniem pewnych zjawisk, cech, którym człowiek nadaje pewną formę "antropomorficzną", żeby łatwiej mu było rozmawiać o tym i chyba do pewnego stopnia z tym walczyć. Niektórzy wierzą, że jest to jakaś realna postać, inni uznają ją za owo drugie oblicze Boga, inni zaś mówią, że Szatan (zło) jest stanem bez dobra, a więc na dobrą sprawę nie tyle istnieje zło (i Szatan), a po prostu nie ma dobra. I chyba to mi jest trochę bliskie. Choć z drugiej strony bliska jest też mi idea, że Szatan jest raczej tym z Boga i jego działań, co nam się wydaje trudne do zaakceptowania, co wydaje nam się "nieludzkie" czy "niegodne". Raczej odrzucam pogląd o tym, że Szatan (jako zło) jest jakimś aniołem (tylko aniołem), który rękę na Boga podniósł... bo to by dowodziło tego, że zło jest bez szans i na dobrą sprawę jest... słabe. A niestety, jak patrzę na to co mi się na świecie dzieje, przypominam sobie historię... to wydaje mi się, że to Zło i Dobro są sobie równe. A przecież anioł bogu równy być nie może ;)
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3128
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-10-20, 17:52   

Dla mnie Szatan jest jednym z egregorów, podobnie zresztą jak i sam Bóg. Według mnie egregor to połączenie podobnych myśli, emocji i wierzeń grup ludzkich - to bardzo potężny myślokształt generowany przez masy. Wierzę, że to spora część ludzi stworzyła sobie Szatana, podobnie zresztą jak i Boga, aniołów, świętych, etc... Wierzę, że Szatan umrze śmiercią naturalną gdy zabraknie Jego wyznawców. Jako że wiara w Niego związana jest z wiarą w Boga - stanie się to dopiero z wygaśnięciem wiary chrześcijańskiej (a więc i śmiercią całej Trójcy Świętej wraz z istotami im podległymi). Wydaje się mi rzeczą logiczną, że skoro ludzie stworzyli bogów, demony, diabłów, etc... - to równie dobrze mogą ich sami uśmiercić.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Wulf 
wilczy błazen


Posty: 1381
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-10-20, 17:56   

Cytat:
Wydaje się mi rzeczą logiczną, że skoro ludzie stworzyli bogów, demony, diabłów, etc... - to równie dobrze mogą ich sami uśmiercić.
Hmm... a czy taki twór, stworzony, nie może uzyskać "niepodległości", samoświadomości etc... i nie może sam walczyć o swoje przetrwanie? W filmach i książkach tak jest często z AI. Ludzie ją stworzą, nadadzą jej jakieś tam atrybuty, AI zacznie fikać, ludzie spróbują walczyć... i okaże się, że stwórca nie może zniszczyć swojego tworu, za to twór może niszczyć stwórcę :D
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3128
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-10-20, 18:14   

Wulf napisał/a:
Hmm... a czy taki twór, stworzony, nie może uzyskać "niepodległości", samoświadomości etc... i nie może sam walczyć o swoje przetrwanie?

Oczywiście że może, ale ma ograniczone możliwości. Mianowicie zarówno jego moc jak i ograniczenia określane są przez wiarę ludzi. Wystarczy by większa część grupy ludzi uznających istnienie Szatana wierzyła iż diabły rani woda święcona... i okaże się iż rzeczywiście tak się dzieje.

Wulf napisał/a:
W filmach i książkach tak jest często z AI. Ludzie ją stworzą, nadadzą jej jakieś tam atrybuty, AI zacznie fikać, ludzie spróbują walczyć... i okaże się, że stwórca nie może zniszczyć swojego tworu, za to twór może niszczyć stwórcę :D

Twór ten może zniszczyć jednego ze swych stwórców tylko w przypadku zaistnienia razem tychże przypadków:
- wiara ludzi nada mu zdolność niszczenia ludzi
- wiara w tą zdolność będzie silniejsza od wiary danego człowieka w swoją odporność

Wystarcza więc brak wiary w istnienie Szatana, lub wiara w opiekę istoty silniejszej od Niego, by być całkowicie przed tym egregorem bezpiecznym. Powstaje tylko poznać odpowiedź na pytanie jak mierzyć moc wiary, a więc i siłę poszczególnych egregorów, by uciec się pod opiekę silniejszego, a nie słabszego :mrgreen:
 
 
Terrapodian 


Posty: 75
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2007-10-31, 22:11   

Szatan? To uosobienie odwiecznego buntu człowieka wobec Boga, a właściwie Wszechpotężnemu Władcy (nazywajcie to jak chcecie). Wbrew pozorom satanizm to po prostu kult człowieka. La Vey i spółka głosili zerwanie z cnotliwością i powściągliwością, czyli uwolnienie swoich emocji i myśli. W przypadku pewnego włoskiego odłamu satanizmu ( nazwiska założyciela nie pamiętam), posuwało się to do orgii seksualnych podczas Czarnych Mszy. A na przykład satanizm racjonalny w ogóle nie uznaje Boga ani Szatana, a za jedyne bóstwo przedstawia się człowieka.
_________________
Bóg mi wybaczy. W końcu to jego fach. ~ Heinrich Heine na łożu śmierci
 
 
Wulf 
wilczy błazen


Posty: 1381
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-10-31, 22:16   

Cytat:
A na przykład satanizm racjonalny w ogóle nie uznaje Boga ani Szatana, a za jedyne bóstwo przedstawia się człowieka.
Racjonalizm uznający bóstwa? Mało rozsądne (żeby nie powiedzieć racjonalne ;) ).
 
 
Terrapodian 


Posty: 75
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2007-10-31, 22:19   

właściwie "bóstwa" - mój błąd. Jednak mój ogólny zamysł pozostał, czyli antropocentryzm i koniec.
_________________
Bóg mi wybaczy. W końcu to jego fach. ~ Heinrich Heine na łożu śmierci
 
 
Shadowrunner 
Dusza Dzikiego Ludu


Posty: 404
Skąd: Majorat Rabsztyński
Wysłany: 2007-11-02, 02:57   

Po pierwsze primo - odnosząc się do nazwy tematu tego topica - zacytuję tu tekst, który chyba miałem w podpisie na FiRze:
Cytat:

"Szatan się z wielkiej litery pisze! Kompletny brak szacunku..."


;) :P

Po drugie primo - H. Chavez mawia, że USA jest wielkim szatanem...
A co on tam wie...
G...o wie! :-P Ja jestem Wielkim Szatanem :mrgreen: A on się tak na tym zna jak ja na byciu ministrantem :badgrin:

I po trzecie primo-ultimo - odnosząc się do pierwszego zdania "zaczynu" tego topicu:
No nie. Nie wierze. Przecież to byłby paradoks, wewnętrzna niespójność. Ja mam wierzyć w samego siebie. Przecież ja nie wierzę, nie potrzebuję wiary w to - ja to wiem, przecież wiem że istnieję. :>

No to pożartowaliśmy, a tak na serio...

Terri nie potrzebnie użył przymiotnika "racjonalny" (nie dlatego, że jest nie-racjonalny, tylko dlatego, że to po prostu właśnie jest satanizm - ot, tak - bezprzymiotnikowy) i słowa "bóstwo" (choć też nie do końca) - ale ogólnie trafnie przedstawił główną koncepcję. Tu nie chodzi o to, że satanizm (bezprzymiotnikowy :P ) uznaje jakieś bóstwa, tylko raczej o to, że stawia przewrotną tezę, która brzmi mniej więcej, że "jeśli kiedykolwiek jakiś bóg istniał, istnieje lub będzie istniał, to tym bogiem był, jest i zawsze będzie człowiek". Co mniej więcej właśnie jest wyrazem owego antropocentryzmu - bogi i szatany nie istnieją jako takie. Z punktu widzenia ezoterycznego są to właśnie takie "eregory" - jak to przedstawił Asu, z punktu widzenia racjonalizmu: archetypy, czy może raczej: niematerialne artefakty kultury ludzkiej (a może: artefakty kultury niematerialnej było by trafniejsze??). Koncepcje - wokół człowiek stworzył całe kompleksy kulturowe. Szatan, Bóg, czy cokolwiek innego to tylko imaginacja ludzkiej woli, rozumu, intelektu lub nawet lęku przed samym sobą jak istota ludzką - co bardzo widoczne jest w wierze. Satanizm poprzez koncepcję Szatana te lęki odrzuca i dąży do wyzwolenia człowieka z okowów tych lęków, do jego oświecenia. Nie przez przypadek Lucyfer - to ten który niesie światło, a Mefistofeles - to ten który niszczy kłamstwo (ew. Kłamca i Niszczyciel - jak interpretują to inni :mrgreen: ) 8)
Hierarchiczne religie uważają wtedy, że szatamanizm to zło - ponieważ tak naprawdę zaprzecza sensowi ich istnienia: mówiąc że bogi nie istnieją poza ludzką wyobraźnią i Szatan takoż :P

Ogólnie to cały satanizm opiera się o ten właśnie filozoficzny koncept paradoksu - i to jest w nim - i w Szatanie jako takim - najbardziej zajebiaszcze (jak to mówi czesio ;-) )

I dlatego właśnie:
Ave Satan i do przodu //pisowcy
_________________
"Summoned I come... Why do you come here? I come to serve... Who do you serve? I serve the truth... What is the truth? That we are one people, one voice... Will you follow me into fire? Will you follow me into darkness? Will you follow me into death? I will follow... Then follow."

Polskie forum eRPG
 
 
makatka 
Zapluta Wiedźma


Posty: 939
Skąd: wprost z absurdu
Wysłany: 2007-11-02, 09:59   

Przy założeniu koncepcji istnienia Boga najbliższa byłaby mi koncepcja "odrzuconej twarzy".
Przy braku wiary w to, czego nie widać: koncepcja antropomorficznej personalizacji.
Generalnie jednakowoż jest mi najbliższe to, o czym mówił Asu.
Nasuwa się wniosek, że pojmowanie istoty Szatana będzie różne u ludzi z różnym podejściem do świata i będzie przez nie determinowane.

Co do satanizmu natomiast: tak naprawdę część jego odmian można nazwać po prostu humanizmem ;)
_________________
Pitbull- morderca miejsca w łóżku i Twoich kanapek.

zimo, zimo... WYPIERDALAJ!
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1745
Wysłany: 2007-11-03, 10:37   

Szatan to jedna z wielu nazw boga-demiurga, a w wielu również pan świata podziemnego, który to bóg jest uznawany przez daną religię za bóstwo negatywne; anty-bóstwo. Odpowiednikiem "chrześcijańskiego" szatana jest m.in. Aryman, Hades, bogini Hel, Izanami. Szatan jako oponent jedynego pozytywnego boga to postać typowa dla dualistycznych systemów religijnych, jak zaratusztrianizm czy chrześcijaństwo. Jak napisał Wulf, to personifikacja negatywów.
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2007-11-05, 17:22   

Szatan, jako taki, to wyobrażenie ludzkie, to przeciwieństwo absolutne Boga jako istoty nieskończnie dobrej.
Lucyfer - jako Upadły Anioł, dla mnie jest personifikacja tego co wyzwolone, ale nie zła. Mimo wszystko pozostają pewne przeciwności odnośnie Boga/Lucyfera, tego co duchowe/ a tego co nalezy do sfery umysłu czy racjonalizmu. Mistycyzm a Racjonalizm.
makatka napisał/a:
Nasuwa się wniosek, że pojmowanie istoty Szatana będzie różne u ludzi z różnym podejściem do świata i będzie przez nie determinowane.

Tu się zgodzę ;)
makatka napisał/a:
Co do satanizmu natomiast: tak naprawdę część jego odmian można nazwać po prostu humanizmem

ooo myślisz o_O ? Ja jestem humanistką... to i satanistką... oo fajnie xD

Au revoir!
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1745
Wysłany: 2007-11-05, 17:25   

Tanit napisał/a:
Lucyfer - jako Upadły Anioł

Właśnie - skoro o tym mowa, to chyba w Biblii nie jest napisane, w którym momencie Bóg stworzył anioły? I kiedy miał miejsce ten rzekomy bunt Lucyfera?
Tanit napisał/a:
Ja jestem humanistką... to i satanistką... oo fajnie

Nie. Bo humanizm nie posiada dogmatów ani rytuałów, które satanizm posiada.
W ogóle to szatan LaVeya jest symbolem zaspokojenia, tak jak Bóg jest dla niego symbolem wstrzemięźliwości.
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2007-11-05, 18:47   

Bernard Gui - w Apokalipsie jest fragment o tym, że Smok strącił na ziemię 1/3 gwiazd i można to odnieść do buntu Lucyfera.
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4425
Skąd: fnord
Wysłany: 2007-11-05, 20:04   

Bernard Gui napisał/a:
Szatan to jedna z wielu nazw boga-demiurga

Gdzie w filozofii chrześcijańskiej szatan nazywany jest demiurgiem? Gdzie wogóle jest tak nazywany?

Asuryan napisał/a:
Wierzę, że Szatan umrze śmiercią naturalną gdy zabraknie Jego wyznawców. [...] Wydaje się mi rzeczą logiczną, że skoro ludzie stworzyli bogów, demony, diabłów, etc... - to równie dobrze mogą ich sami uśmiercić.

A mi się wydaje nielogiczne że zaczynasz tą samą teze od:
-wierzę a więc przyjmujesz na wiarę.
-wydaje mi się rzeczą logiczną,a więc dochodzisz do wniosków za pomocą racjonalizmu.

A wogóle to mógłbym wiedzieć czy wykładając tą swoje teorie odwołujesz się do jakiegoś systemu filozoficznego badź konkretnej teologi bo narazie idąc tropem takich pojęc jak "myślokształt" trafiam tylko na śmiechowe stronki pt: Leksykon pojęc PSI albo AstralDynamics. :lol:

Jander napisał/a:
Bernard Gui - w Apokalipsie jest fragment o tym, że Smok strącił na ziemię 1/3 gwiazd i można to odnieść do buntu Lucyfera.

Wyprowadź mnie z błędu ale apokalipsa to wizja PRZYSZŁOŚCI a nie PRZESZŁOŚCI. Można by przyjąć założenie że szatan, Bóg istnieją poza czasem, ale filozofia chrześcijańska poza czasem stawia tylko Boga jako ideał.
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2007-11-05, 20:22   

Uzupełniając moją powyższą wypowiedź : (Za Biblią Tysiąclecia) "A ogon jego zmiata trzecią część gwiazd nieba: i rzucił je na ziemię" (Ap 12, 4a).
Co do samej Apokalipsy - "I nastąpiła walka w niebie" (Ap 12, 7) wraz z przypisem:" "Walka" - w jeden obraz ujęte wszystkie napaści i porażki złych duchów od początku do końca świata". Wydaje mi się, że przypis wystarczająco wskazuje na fakt, iż Apokalipsa mówi nie tylko o czasach przyszłych, ale również przeszłych.

Łaku napisał/a:
A mi się wydaje nielogiczne że zaczynasz tą samą teze od:
-wierzę a więc przyjmujesz na wiarę.
-wydaje mi się rzeczą logiczną,a więc dochodzisz do wniosków za pomocą racjonalizmu.

Wiara i rozum się nie wykluczają, a nawet w pewnych względach uzupełniają, nie tylko w filozofii chrześcijańskiej.
pozdrawiam
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4425
Skąd: fnord
Wysłany: 2007-11-05, 20:44   

Jander napisał/a:
Wydaje mi się, że przypis wystarczająco wskazuje na fakt, iż Apokalipsa mówi nie tylko o czasach przyszłych, ale również przeszłych.

Akurat interpetacjii apokalipsy jest kilka w tym takie że już się zadrzyła, że będzie w przyszłości, albo że wogóle nie ma wymiaru czasowego, i jest uniwersalna. Co do przypisów to radze się zastanowić kto je przypisał. : ]

Jander napisał/a:

Wiara i rozum się nie wykluczają, a nawet w pewnych względach uzupełniają, nie tylko w filozofii chrześcijańskiej.
pozdrawiam

Oczywiście że nie, poprostu podejście Asuryana dla którego metafizyka opiera się na ekonomii, i widzi w tym logike którą przyjmuje na wiarę, jest co najmiej kuriozalne. :->
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2007-11-05, 21:04   

Oczywiście, że jest wiele interpretacji Apokalipsy, ale chciałem wskazać, że jedna z nich (katolicka) mówi o tym, iż Apokalipsa dotyczy zarówno przeszłości jak i przyszłości :)
Ludzie niestety nie stworzyli bogów, a takie myślenie o człowieku jest dosyć... hm... próżne? ;) Wyższe byty spokojnie mogą sobie radzić bez ludzi, a Szatanowi na rękę, gdy nikt w niego nie wierzy. Oczywiście jeśli prawdą jest, że Szatan zajmuje się kuszeniem człowieka, a to wyłącznie jedna z jego wizji (biblijna).
A mimo tego, że Szatan wpada do mnie co miesiąc, to rzadko mówi o sobie ;) Więc moim zdaniem - Szatan jest, ale nie mam pojęcia kim jest. Mam bardzo ograniczone możliwości poznania go, więc nie mam zamiaru go określać, póki co.
pozdrawiam
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3128
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-11-06, 01:18   

Łaku napisał/a:
A wogóle to mógłbym wiedzieć czy wykładając tą swoje teorie odwołujesz się do jakiegoś systemu filozoficznego badź konkretnej teologi bo narazie idąc tropem takich pojęc jak "myślokształt" trafiam tylko na śmiechowe stronki pt: Leksykon pojęc PSI albo AstralDynamics. :lol:

Mógłbyś. Ta teoria opiera się na mej wierze którą ukształtowało ponad 10 lat praktykowania okultyzmu. Nie jest częścią żadnej znanej mi konkretnej teologii.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4425
Skąd: fnord
Wysłany: 2007-11-06, 02:47   

Jander napisał/a:
Oczywiście, że jest wiele interpretacji Apokalipsy, ale chciałem wskazać, że jedna z nich (katolicka) mówi o tym, iż Apokalipsa dotyczy zarówno przeszłości jak i przyszłości :)

Jako że nie jestem biblistą wspomogę się wikipedią - "W egzegezie odrzucającej uniwersalny charakter Księgi Apokalipsy stosuje się trzy metody interpretowania proroctw: preteryzm, futuryzm i historycyzm.

Preteryzm - proroctwa są przepowiedniami, które się wypełniły w I wieku n.e: Bitwie pod Har-Magedon odpowiada wojna żydowska i zniszczenie Jerozolimy, Bestia i Wielki Babilon to starożytny Rzym. W tym duchu sporządzone są np. komentarze w Biblii Tysiąclecia."


Jander napisał/a:
Ludzie niestety nie stworzyli bogów, a takie myślenie o człowieku jest dosyć... hm... próżne? ;) Wyższe byty spokojnie mogą sobie radzić bez ludzi, a Szatanowi na rękę, gdy nikt w niego nie wierzy. Oczywiście jeśli prawdą jest, że Szatan zajmuje się kuszeniem człowieka, a to wyłącznie jedna z jego wizji (biblijna).

Podzielam tą opinie. Nie możemy analizować bytów metafizycznych bo brak nam do tego kompetencji i środków. Mamy tylko siebie - jako punkt odniesienia. A nie jest to punkt odniesienia którym moim zdaniem stawia nas w jakieś bardzo korzystanej pozycji wobec możliwości istnienia bytów wyższych.

Asuryan napisał/a:
Mógłbyś. Ta teoria opiera się na mej wierze którą ukształtowało ponad 10 lat praktykowania okultyzmu. Nie jest częścią żadnej znanej mi konkretnej teologii.
Asu wybacz ale trudno mi traktować poważnie powoływanie się na twoje praktyki okultystyczne, zwłaszcza że miałem z tymi twoimi praktykami pewne doświadczenie które pamiętają pewno niektórzy użytkownicy pewnego forum za siedmiona górami, i jest to doświadczenia co najmiej żenujące, i bynajmiej nie dla mnie. ; )

Natomiast to co ty 'stworzyłeś' wygląda mi na jakąś dziwną próbe połączenia ateistycznej wersji świata [prymat materii i człowieka] z twoim ezoterycznym hobbyzmem. Generalnie mógłbym tu szukać odniesień do próby przeniesienia na tło teologiczne teorii memów, czy postawieniem animizmu lub neoplatonizmu na głowie [zamiast emenacji z jedni do materii, to materii to jedni+ teurgia czyli taki okultyzm starożytnych], ale znając życie czerpałeś ta filozofie z WoDa i Black&White. : P

Edit - że też na to nie wpadłem! Przechwilą pisząc posta o Świecie Dysku, zobaczyłem posty Asu i Złej i fakty ułożyły się w spójną całość - koncepcja Asu to toćka w toćke Pomniejsze Bóstwa Pratechetta! //kas
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1745
Wysłany: 2007-11-06, 12:18   

Łaku napisał/a:
Gdzie w filozofii chrześcijańskiej szatan nazywany jest demiurgiem? Gdzie wogóle jest tak nazywany?

Jak zwal, tak zwał. Nazwa ta co prawda nie występuje w Biblii, ale nazwa nie ma tu znaczenia. Równie dobrze można użyć określenia "anty-bóg" czy "oponent Boga" czy jakkolwiek inaczej w tej materii.
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
Shadowrunner 
Dusza Dzikiego Ludu


Posty: 404
Skąd: Majorat Rabsztyński
Wysłany: 2007-11-06, 14:10   

Łaku napisał/a:

Oczywiście że nie, poprostu podejście Asuryana dla którego metafizyka opiera się na ekonomii, i widzi w tym logike którą przyjmuje na wiarę, jest co najmiej kuriozalne. :->


Bo ty nic nie wiesz Łaku, Asu dokonuje tym klasycznej, Heglowskiej syntezy przeciwieństw. :-P ;) A jeśli nawet jest z wody (WoDa) to tym lepiej dla niej :mrgreen: Z tym, że to jeszcze zalezy na której edycji...

To jest taki niuejdż do potęgi wykładniczej :-)
_________________
"Summoned I come... Why do you come here? I come to serve... Who do you serve? I serve the truth... What is the truth? That we are one people, one voice... Will you follow me into fire? Will you follow me into darkness? Will you follow me into death? I will follow... Then follow."

Polskie forum eRPG
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3128
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-11-06, 15:55   

Łaku napisał/a:
Asu wybacz ale trudno mi traktować poważnie powoływanie się na twoje praktyki okultystyczne, zwłaszcza że miałem z tymi twoimi praktykami pewne doświadczenie które pamiętają pewno niektórzy użytkownicy pewnego forum za siedmiona górami, i jest to doświadczenia co najmiej żenujące, i bynajmiej nie dla mnie. ; )

Ależ nie ma czym Ci czego wybaczać. To co przedstawiłem to po prostu moja filozofia i wiara i nikt nie musi brać jej na poważnie. Wiara jest kwestią osobistą każdego człowieka. Dla mnie możesz wierzyć w cokolwiek - dopóki nie będziesz innych ludzi na swą wiarę, czy twierdził że jest jedyną słuszną. Ja tylko opisałem swoje postrzeganie świata duchownego, ale przyznaję że - jak zresztą każdy człowiek - mogę się mylić. Wiara, na szczęście dla niej samej, nie wymaga używania rozumu :mrgreen:

Łaku napisał/a:
Edit - że też na to nie wpadłem! Przechwilą pisząc posta o Świecie Dysku, zobaczyłem posty Asu i Złej i fakty ułożyły się w spójną całość - koncepcja Asu to toćka w toćke Pomniejsze Bóstwa Pratechetta! //kas

Czyli coś w tym jednak jest skoro ktoś całkowicie niezależnie ode mnie doszedł do podobnych wniosków :mrgreen:
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2007-11-06, 18:47   

Cytat:
Preteryzm - proroctwa są przepowiedniami, które się wypełniły w I wieku n.e: Bitwie pod Har-Magedon odpowiada wojna żydowska i zniszczenie Jerozolimy, Bestia i Wielki Babilon to starożytny Rzym. W tym duchu sporządzone są np. komentarze w Biblii Tysiąclecia."

Nigdy nie słyszałem o Bestii i Wielkim Babilonie jako o starożytnym Rzymie, choć byłem przez kilka lat blisko związany z Kościołem Katolickim... Ale myślę, że kwestia Apokalipsy to kompletnie inny temat, a do tego musiałbym zasięgnąć wiarygodniejszych źródeł niż moja skromna wiedza i wikipedia :)
Pewne środki do poznania bytów metafizycznych posiadamy, ale poznanie to będzie zawsze ograniczone (Boga do końca poznać się nie da, co nie znaczy, że nie należy go zgłębiać). Ja nie wyjmuję białej flagi jak agnostycy (wiem, przesadzam ;) ), staram się poznawać Boga jak również mniejsze byty metafizyczne/astralne na tyle, na ile mogę.
pozdrawiam
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2007-11-06, 22:20   

Hmm... 'Apokalipsa' to wizja tego co ma nastać, tak jak powiedział Łaku Przyszłości a nie przeszłości... Sąd Ostateczny i te sprawy.
A co do Lucyfera, buntów etc...

wyjaśnijmy sobie genezę Obu Wojen w Niebie.Buntownik Szatan (Samael) jest znany nam wszystkim. Jednak to nie on odwrócił się jako pierwszy od Boga. Zaczne od tego, że najwięcej znamy faktów z drugiego Niebiańskiego Konfliktu. Samael wraz ze swoim najdroższym kompanem Belialem (Beliarem) nie wykonali rozkazu Boga i nie pokłonili się człowiekowi. Za to Bóg wygnał ich z Nieba lecz ci wraz z "wieloma czystymi milionami ochotników" stanęli na przeciwko legionom Michała. Przegrali i zostali z Nieba wytrąceni. Niższy rangą Belial nazywany był (złem po stokroć większym od Simona ("Ostatni nadszedł Belial: bardziej sprośny / Umysł nie został strącony z Niebiosów / Ni rozkochany :występniej w występku").
Po wygnaniu tej pary z Nieba (były wśród wygnanych min. Lewiatan i Lilit i miliony innych Aniołów), Lucyfera już dawno tam nie było. Ten był bowiem bohaterem Pierwszej Wojny w Niebie. O co poszło w Pierwszym konflikcie. Dlaczego Dziecko Swiatłości (Lucyferus) został pokonany przez Michała i Metatrona i strącony?

Lucyfer chciał z Bogiem i Chrystusem zasiadać na Górze Narad. Znaczy to, że chciał mieć udział we władzy. Pretensje Lucyfera zrodziły się w jego sercu, czyli w umyśle. Bóg stworzył umysł jako ośrodek emocji, decyzji i działań. Jaki jest umysł, takie jest całe życie stworzonej istoty. Powiada psalmista: „W sercu moim przechowuję słowo twoje, abym nie zgrzeszył przeciwko tobie” (Ps. 119,11). Umysł napełniony Bożymi myślami i Bożą wolą służy jako tarcza przeciwko grzechowi. Jednak Lucyfer napełnił swój umysł buntem i pychą. "Wstąpię na niebiosa, swój tron wyniosę ponad gwiazdy Boże” (Iz. 14,13). Największym przejawem pychy Lucyfera było przekonanie, że może on przejąć władzę, jaką Chrystus ma nad całym stworzeniem (wtedy nad Aniołami).

Oczywiście przekręcamy nieco fakty historyczne, mówiąc o tym, że to Szatan był takim oponentem Chrystusa. Szatan dla nas to Diabeł, A Diabeł to Diabeł. Tak niestety nie jest ... nie było. Chyba, że upraszczając jak laicy, każdego Złego Anioła nazywamy Szatanem. Oczywiście trzymajmy się domniemań historycznych, że Samael (Szatan) był wtedy jeszcze wiernym Serafinem Boga i z działaniem Lucyfera nie miał nic lub miał niewiele wspólnego. "Zasiądę na górze narad, na najdalszej północy” (w. 13). W Ps. 48,3 czytamy o górze Narad jako usytuowanej „na krańcach północnych” (Nieba). Ambicją Lucyfera było zasiąść na miejscu, gdzie Bóg spotykał się i radził ze swoim Synem, na „górze narad”, by mieć władzę ale także zyskałoby mu lojalność i cześć pozostałych aniołów. A o to Lucyferowi chodziło najbardziej. Lucyfer chciał być równy Bogu nie w tych cechach Jego osobowości, w jakich powinien. Lycyfer pragnął dla siebie boskiej władzy, stanowiska, autorytetu i chwały, ale nie chciał naśladować Jego miłości, łaskawości i miłosierdzia.
Bunt Lucyfera nie zaczął się od otwartego przewrotu. Żaden bunt nie zaczyna się w ten sposób. Rozpoczął się niepozornie, niepostrzeżenie, rozwijając się stopniowo od drobnych przejawów chciwości i zazdrości. Wkrótce jednak rozrósł się do wymiarów, których wcześniej nikt, w tym także sam Lucyfer, nie był w stanie sobie wyobrazić. Wszystko to stało się dzięki temu, że Bóg dał Aniołom rozum i wolną wolę ("każdy służy w niebie Ojcu bo chce tego, nie bo musi"-"Legendy Żydowskie"), podobnie jak człowiekowi.

oj... dużo ^^' Z czego czerpałam wiedze? Pismo Święte (dużo jest w psalmach polecam), Grimorium Verum (także godne uwagi jesli ktoś się interesuje ;) ), Księga Henocha.
No... to chyba tyle :mrgreen:

Au revoir!
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2007-11-06, 22:21   

P.S. Oczywiście, żeby była jasność... w 100% wiedzy tejże poznać się chyba nie da ^^
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4425
Skąd: fnord
Wysłany: 2007-11-07, 01:00   

Tanit ta radosna twórczośc powyżej to ma jakieś źródło? : ]
 
 
Maeg 
Trójkoświr


Posty: 2425
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2007-11-07, 01:07   

Łaku napisał/a:
Tanit ta radosna twórczośc powyżej to ma jakieś źródło? : ]


Tanit napisał/a:
Z czego czerpałam wiedze? Pismo Święte (dużo jest w psalmach polecam), Grimorium Verum (także godne uwagi jesli ktoś się interesuje ;) ), Księga Henocha.


No chyba Tanit wyraźnie podała źródła o_O
_________________
"Czytam, bo inaczej kurczy mi się dusza"
— Wit Szostak

Bistro Californium
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2007-11-07, 08:07   

Wiecie ja mogłabym więcej na takie tematy :mrgreen: . Fascynuje mnie Angelologia, Demonologia, mitologie, religioznawstwo etc...
Bo twierdzeń na takie tematy jest naprawdę wiele. ja wybrałam te które się ze sobą pokrywają i wydają mi się najbardziej wiarygodne. Jest jeszcze coś takiego jak 'Słownik Wiedzy Tajemnej' - i jakkolwiek to brzmi wiele rzeczy także się pokrywa.
enjoy

Au revoir!
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
makatka 
Zapluta Wiedźma


Posty: 939
Skąd: wprost z absurdu
Wysłany: 2007-11-07, 08:21   

Tanit <robi oczka skopanego spaniela w klatce>, a Grimorum Verum masz może w formie elektronicznej :> ?
A opowiadasz tak ładnie, że nic, tylko Cię GMem uczynić :> Najlepiej w In Nomine, w które zresztą z przyjemnością bym (wreszcie :/ ) zagrała :>
Asuryan napisał/a:
A wogóle to mógłbym wiedzieć czy wykładając tą swoje teorie odwołujesz się do jakiegoś systemu filozoficznego badź konkretnej teologi bo narazie idąc tropem takich pojęc jak "myślokształt" trafiam tylko na śmiechowe stronki pt: Leksykon pojęc PSI albo AstralDynamics.


Mógłbyś. Ta teoria opiera się na mej wierze którą ukształtowało ponad 10 lat praktykowania okultyzmu. Nie jest częścią żadnej znanej mi konkretnej teologii.

[i]Teologii pewnie nie, ale co do filozofii (tudzież "filozofii" ;) ) pachnie mi to chaotyzmem :P
_________________
Pitbull- morderca miejsca w łóżku i Twoich kanapek.

zimo, zimo... WYPIERDALAJ!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fahrenheit 451


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant | Craiis ]

Strona wygenerowana w 0,26 sekundy. Zapytań do SQL: 12