Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Rezydencja państwa MacNamara
Autor Wiadomość
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-07-21, 20:01   

Z poduszki podniósł się rudawy łeb Rachel. Ziewnęła i łypnęła zaspanym okiem na Lindsay. Spokojnie... znów ziewnęła. Odwiozłam Cię, a potem nie miałam gdzie się położyć. Ale powiem Ci, że gdybyś była mniej nieprzytomna, to chyba bym Ci nie przepuściła uśmiechnęła się szelmowsko i oparła brodę na przedramionach.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-07-21, 20:02   

Z poduszki podniósł się rudawy łeb Rachel. Ziewnęła i łypnęła zaspanym okiem na Lindsay. Spokojnie... znów ziewnęła. Odwiozłam Cię, a potem nie miałam gdzie się położyć. Ale powiem Ci, że gdybyś była mniej nieprzytomna, to chyba bym Ci nie przepuściła uśmiechnęła się szelmowsko i oparła brodę na przedramionach.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-07-21, 23:27   

Lindsay odetchnęła z ulgą, jednak nadal spoglądała podejrzliwie na Rachel - Nie miałaś gdzie się położyć w domu, w którym jest 16 sypialni? Albo 17... sama nie pamiętam. - zapytała z przekąsem. - Dzięki za komplement, ja nie gustuje w kobietach chociażby nie wiem jak były atrakcyjne. Anyway, co się wczoraj działo?
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-07-22, 08:39   

Rachel uśmiechnęła się szeroko. Powinnaś kiedyś spróbować z dziewczyną. Żaden facet nie wie tak dobrze czego pragnie kobieta. powiedziała i usadowiła się na łóżku. Okazało sie, że jest tylko w bieliźnie. Szesnaście sypialni... Phi... Nie chciało mi się szukać.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-07-24, 14:54   

Spojrzała na nią niezbyt przyjaznym wzrokiem, mierząc ją od góry do dołu. - Następnym razem narysuję ci mapę. - stwierdziła kwaśno - Sooo... powiesz mi co się wczoraj działo?
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-07-24, 17:08   

Raczej wątpię... Jeśli będziesz dalej taka niemiła. westchnęła Poszłyśmy w tany z biedroneczką Parkera. Ty wolałaś zająć się tym przystojnym Włochem. zmrużyła oczy i uśmiechnęła się szelmowsko. Trzeba Ci przyznać. Masz smak. Trochę popiłyśmy... A potem pamiętam, że odwoziła nas taksówka. Tylko nas dwie.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-07-25, 18:09   

- Myślisz, że biedroneczka była niegrzeczna? - przekrzywiła głowę, uśmiechając się kpiąco. Ton jej głosu wyraźnie złagodniał, nie warto było robić sobie wroga z Rachel. - Speaking of which... teraz jeszcze bardziej się dziwię, że to koło Ciebie a nie koło niego się obudziłam.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-07-25, 20:54   

Była nad wyraz grzeczna. Tylko tańczyła. A Włoch? Włoch chyba był z tych szanujących dziewczyny. Z resztą nie bardzo pamiętam. Za to łazienka z murzynem była bardzo przyjemnym miejscem. uśmiechnęła się dwuznacznie i wstała by poszukać swojej garderoby.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-07-27, 22:24   

- Grzeczna mówisz? No cóż... - Lindsay miała już swoje zdanie na temat najnowszej zdobyczy Parkera. Nie było ono zbyt pochlebne - po początkowej akceptacji, nawet lekkiej sympatii uznała, że Rayen jest nudna, dziwaczna i najprawdopodobniej Maxowi szybko przyjdzie ochota na kogoś innego. - Lucky you... - westchnęła z zazdrością - Znacznie bardziej potrzebuje przyjemnego miejsca niż szacunku.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-07-28, 08:29   

- Znajdziemy Ci kogoś! - uśmiechnęła się szeroko i zaczęła się ubierać. - Co powiesz na śniadanie na molo? Wpadłabym tylko do siebie, przebrała się i wzięła prysznic? - wyszczerzyła się jeszcze szerzej.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-07-29, 21:11   

'But I've already got someone...' pomyślała Lindsay, mając przed oczami obraz Stevena. 'He dumped you... he doesn't want to be with you anymore..' zabrzmiał w jej głowie ostrzegawczy głosik. - Śniadanie brzmi nieźle! Za godzinę na molo? - zapytała Rachel, z wprawą ignorując tekst o poszukiwaniach faceta dla niej.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-07-29, 21:18   

Załatwione! powiedziała dopinając ostatnie guziczki granatowej sukienki. Za godzinę. powiedziała i puściła jej oczko na pożegnanie. Po czym rudawa czupryna zniknęła za drzwiami zostawiając Lindsay sam na sam z jej myślami.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-08-01, 16:07   

Linds wyszła spod prysznica ociekając wodą - uwielbiała błysk kropelek na swojej nagiej skórze. Uśmiechnęła się do siebie, jednak złe myśli szybko zastąpiły chwilowy entuzjazm. 'Czy to naprawdę koniec? Taki definitywny, ostateczny, po którym nie ma powrotu? - pytała sama siebie, rozczesując i susząc długie blond włosy. Pogrążona w swoich smutnych myślach ani się obejrzała a już była gotowa - robienie makijażu widocznie miała już tak we krwi, że wykonywała go po prostu mechanicznie. Szybko zbiegła po schodach i po chwili dał się słyszeć pisk opon, gdy różowe Ferrari ruszało z podjazdu.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-08-14, 20:16   

Po szaleństwach wczorajszej nocy nie miała ochoty na żadne nocne wyjście. Ojciec był na służbowej kolacji, miał wrócić dość późno. Lindsay zrobiła sobie pysznego, owocowego drinka z jakimś egzotycznym likierem, po czym wzięła długą, aromatyczną kąpiel z mnóstwem piany. Ciągle jeszcze nieco mokra, ubrała się w seksowną nocną koszulkę i zeszła do ogromnego pokoju kinowego by obejrzeć jakąś ckliwą komedię romantyczną. Milczący telefon leżał tuż obok, uparcie odmawiając wyświetlenia numeru tego, za którym tak bardzo tęskniła.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-08-19, 21:30   

Linsay z zamyślenia wyrwał dźwięk dzwonka do drzwi. Przez moment zdawało jej się, że może być to Steven, więc zdecydowała się zejść na dół i otworzyć drzwi. Stanęła przy nich i sięgnęła po klamkę, chociaż doskonale zdawała sobie sprawię z tego, że nie może być to Steven. W końcu takie rzeczy dzieją się tylko w filmach.
Otworzyła drzwi i jej oczom ukazał się przystojny i wysoki brunet. hey Linds... powiedział Nathan.

Ciąg dalszy w: Ulice Newport
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-08-24, 20:40   

Lindsay siedziała nieco znudzona w salonie. Zdążyła już wezwać pomoc drogową i "odjazdowa fura" jej ojca stała spokojnie w garażu. Generalnie zdążyła już wszystko, co było do zrobienia załatwić i teraz szkicowała bez przekonania projekty, które miała nadzieję kiedyś zrealizować.
Kiedy wydało jej się, że w ostatniej sukni rękawy są za długie, asymetria zbyt krzywa a ozdoby zbyt kiczowate, zmięła kartkę i odrzuciła w kąt. Ten wieczór był beznadziejnie nudny i depresyjny. Sięgnęła do różowego pudełka, które wcześniej przytaszczyła ze sobą ze swojego pokoju. Po chwili już uśmiechała się do swoich wspomnień, oglądając wielki, puchaty pamiętnik z kunsztownym napisem "Newport Girls" na okładce. Zdjęcia jej, Holly i reszty na zakupach w ekskluzywnych butikach, liściki, które pisały do siebie na zajęciach, księga zakładów o to, która poderwie najlepszego faceta... Zdjęcie jej i Nathana, lista oferm, zawierająca tych, z którymi absolutnie nie wolno się zadawać, księga plotek i inne skarby kliki.
Teraz nie było już "Newport Girls", popularne były niejednokrotnie osoby widniejące na liście oferm. Według plotek dziś wszystkie te szumowiny żegnały niejaką Lizzy, która zaszła w ciążę z paskudnym facetem obrzydliwej ghotki. I był tam Max Parker. Sooooooo akward. So not like it should be.
Bardzo znudzona i przygnębiona tymi myślami chwyciła za telefon i wykręciła numer Rachel.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-08-24, 21:09   

Czekała tylko chwilę. Hej Bitch! - doleciało ze słuchawki z mocnym akcentem na ostatnią sylabę. - Hey, babe! What can I do for you? - zapytała Rachel, a Lindsay mogła usłyszeć w słuchawce plusk wody i czyjś basowy śmiech.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-08-24, 21:20   

- Jesteś na spotkaniu oferm z udziałem Maxa Parkera? - zapytała nie bawiąc się w powitania. W końcu musiała wiedzieć na czym stoi. - Myślałam o naszej rozmowie w knajpce... o popularności i takich tam... - zawiesiła głos, czekając na odpowiedź.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-08-24, 22:09   

Wybacz kochanie, ale nie zadaję się z ofermami, chyba, że wymaga tego ratowanie Parkera. - roześmiała się dźwięcznie, a woda zachlupotała. - Siedzę w wannie. - tu urwała i zwróciła się najpewniej do kogoś innego. - Stopy mi wymasuj i nie waż się wędrować wyżej!
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-08-24, 22:15   

- Czy ty kiedykolwiek spędzasz wieczór sama, honey? A wiesz co? Chyba nie chcę znać odpowiedzi! - zaśmiała się perliście, czując się już całkowicie rozluźniona wiadomością, że Rachel ma jednak zdrowy rozsądek. - Anyway, myślę, że miałaś rację. Czas żeby popularne stały się osoby, które na to zasługują. Trzeba znowu tą szkołą zatrząść. - powiedziała, parafrazując słowa Rachel sprzed kilku dni.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-08-24, 22:21   

Amm... Powiem Ci, że spędzałam, kiedy zasadziłam się na Parkera, a on był z Ericą... Takie życie, jak myślę. - roześmiała się - To kiedy zaczynamy? Mogę być u Ciebie za pół godziny. - a potem jej oddech nieco przyspieszył. - Albo wiesz co... Lepiej za godzinę...
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-08-24, 22:40   

- Bądź za godzinę, na razie. - Lindsay rozłączyła się czym prędzej, żeby nie słyszeć dziwacznych odgłosów. Już ona tam wiedziała, co miała Rachel w planach na następne 60 minut. Ważne, że znalazła sprzymierzeńca - nie było już co prawda Newport Girls, ale może mogłaby powstać jakaś nowa klika?
Pocieszona tą myślą, poszła zrobić sobie pyszną margharittę. W końcu musi być w dobrym nastroju. Na barku zauważyła zdjęcie swoje i Nathana - przez chwilę spoglądała na nie z czułością, po czym zabrała je żeby schować tam, gdzie było jego miejsce.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-08-24, 22:42   

Przeniesienie akcji.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-08-25, 18:58   

Minęła godzina i piętnaście minut, kiedy Linds usłyszała jak drzwi na dole trzaskają. - Hej Linds! - usłyszała znajomy głosik Rachel. - Masz tutaj jakiś alkohol?
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-08-26, 09:29   

Lindsay wyłoniła się z kuchni, niosąc ze sobą tacę smakowicie wyglądających maleńkich tart z łososiem i butelkę białego Chardonnay. - Kupiłam, nie zrobiłam. - wytłumaczyła jak najszybciej z uroczym uśmiechem - Jeśli nie odpowiada ci białe wino zajrzyj do barku, jest w pokoju obok. - powiedziała, po czym zajęła wygodne miejsce na skórzanej kanapie w salonie.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-08-26, 09:40   

Rachel chwilę się zastanowiła nad białym winem, wreszcie jednak zrezygnowała i udała się do pokoju obok. Po chwili wróciła ze szklaneczką whisky na trzech kostkach lodu. Jak zwykle pobiła rekordy braku smaku. Miała na sobie obcisłe, ciemne dżinsy od J Brand i szpilki od Blahnika, a na górę, wręcz przerażającą, męską bluzę z kapturem i tylko ją! Oczywiście jak to Rachel suwak był na tyle nisko zapięty by miała duży dekolt, a to powodowało, że jedno z ramion co chwilę było odsłaniane. Nie miała na sobie też makijażu, ale mimo to wyglądała naprawdę dobrze. Cóż, widać niektórym taki styl pasuje.
- Oh, wybacz mój strój i spóźnienie. Trochę się... Zasiedziałam.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-08-26, 11:40   

Lindsay uśmiechnęła się porozumiewawczo. Wyglądała niezwykle szykownie, kiedy tak siedziała na kanapie z kieliszkiem białego wina w ręce. Męska bluza w z kapturem, a tym bardziej przerażająca męska bluza z kapturem, zdecydowanie nie były w jej stylu.
- Nie ma sprawy. Też bym się chętnie z kimś... zasiedziała. - zażartowała, uroczo przygryzając dolną wargę - Może nawet z moim dzisiejszym wybawcą... - zmrużyła delikatnie oczy, robiąc rozmarzoną minę - Wracając do tematu - potrzebna nam klika. Klika bez oferm.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-08-26, 12:26   

Rachel westchnęła i zmrużyła lekko oczy. - Wybawcą? - zapytała wyraźnie zainteresowana, podeszła i klapnęła koło Linds na kanapie. - Kliką możemy zająć się za chwilę! Opowiadaj o wybawcy!
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-08-26, 13:29   

- Ok if you really want to hear that... - uśmiechnęła się z entuzjazmem, jakby oczekiwała aż Rachel poprosi żeby jej opowiedziała o swojej dzisiejszej przygodzie - Utknęłam na drodze na przedmieściach Newport jak wracałam z jedzeniem do domu. Nie było zasięgu, padał deszcz, w okolicy nie było żywej duszy... Na dodatek złamałam sobie paznokieć jak waliłam pięścią w kierownicę! W końcu wyszłam z samochodu... - zawiesiła na chwilę głos - ... i można powiedzieć, że rzuciłam się pod nadjeżdżający samochód. Zatrzymał się metr ode mnie. - przewróciła oczami, widząc minę Rachel - Wiem co sobie myślisz! Nie chciałam się zabić jak jakaś idiotka, po prostu wylądowałam na totalnym pustkowiu i to bez działającego telefonu i to mogła być moja jedyna szansa na dotarcie do domu! - wyjaśniła pospiesznie, po czym kontynuowała opowieść już spokojniejszym tonem - Z samochodu wysiadł bardzo przystojny chłopak, szczupły brunet, wysoki, ma na imię Peter. Miał limuzynę Lexusa z szoferem.. poza tym oceniając po tym co ma na sobie, ma świetny gust. Jest z NY, odwiózł mnie do domu. I to niestety wszystko... - zakończyła swój długi monolog, mając kwaśną minę po wspomnieniu tego mało owocnego finału.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-08-26, 14:06   

Wow... powiedziała poważnie, więc Linds już mogła się spodziewać jakiegoś wybuchu entuzjazmu, albo czegoś w podobnym stylu, ale - Rzeczywiście przygoda na cztery fajery... Myślałam, że będzie to bardziej pikantna opowieść. - uśmiechnęła się szelmowsko - No, tak czy siak, pewnie go zobaczymy jeszcze... A wracając do spraw. Klika - się wie! Tylko, że we dwie nie stanowimy Kliki...
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Qfant


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 12