Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Stanisław Lem
Autor Wiadomość
Fidel-F2 


Posty: 8704
Wysłany: 2019-03-28, 09:35   

Bajki Robotów - Stanisław Lem

Opowieści science fiction umieszczone w konwencji mitów, baśni, legend. Próba błyszczenia analizami byłaby cośkolwiek pretensjonalna. Tyle tego już było. Do mnie dociera głównie warstwa wyobraźni/słowotwórstwa, świeżego spojrzenia na sprawy dla większości oczywiste i niewarte rozmyślań tudzież humor, często bardzo subtelny, momentami genialny.

Tom uzupełniaj trzy utwory z cyklu Cyberiada. Poza różnicą konwencji, zasadniczo niewiele się różnią od bajek.

10/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8704
Wysłany: 2019-06-23, 23:42   

Niezwyciężony i inne opowiadania – Stanisław Lem

Wydanie pierwsze na które składają się:
powieść Niezwyciężony

oraz opowiadania:
Prawda
oraz z cyklu Podróże Ijona Tichego oraz Ze wspomnień Ijona Tichego:
Doktor Diagoras
Podróż siódma
Zakład doktora Vliperdiusa
Ratujmy kosmos

Niezwyciężony jest, jak na prozę Lema, napisany bardzo zręcznie i wciągająco w płaszczyźnie czysto przygodowej, fabularnej. Chociaż oczywiście fabuła nigdy u Lema nie stoi na pierwszym miejscu. Wsparciem jest tu cały ten technologiczny sztafaż, który choć dziś już przebrzmiały, zgrabnie buduje bardzo wiarygodną rzeczywistość. Nie do końca przekonują mnie postaci, nazbyt koturnowe, z wyraźną hiperemocjonalnością i przesadnie zbudowanymi osobowościami (w sensie dosadności nie zaś nadmiernej drobiazgowości).
W warstwie problemowej można by się doszukiwać rozmaitych, mniej lub bardziej wyrazistych, tematów. Moją uwagę zwróciło spojrzenie na człowieka i jego miejsce w kontekście wszechświata, przyrody, inności. Człowiek ma się za koronę stworzenia (przynajmniej w czasach gdy Lem pisał Niezwyciężonego, było to podejście silne i w zasadzie bezrefleksyjne), Lem próbuje pokazać, że jesteśmy tylko jednym z elementów i to elementem niekoniecznie najważniejszym. A nasze modus operandi czy światopogląd to tak naprawdę tylko jedna z opcji. Podobne podejście można odnaleźć również w opowiadaniach z tego tomu.

Głównym tematem opowiadań jest próba pokazania właściwej pozycji człowieka. Pysznego, zadufanego w sobie, okazującego brak szacunku innym, przyrodzie. W rzeczywistości małego a próbującego przypisać sobie miejsce nadrzędne. Delikatne przekrzywienie perspektywy ukazuje go śmiesznym w swych żądzach i aspiracjach.

9/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1205
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2019-06-23, 23:46   

Dla chętnych opowiadanie Polowanie, które nie jest tym ze zbioru o Pirxie. Odkryte niedawno, a przeoczone ze względu na tytuł właśnie, który się kojarzył. Drukowane w Przekroju kilka numerów wstecz. Czy dobre, rzecz gustu. Ale jednak NOWE.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8704
Wysłany: 2019-09-20, 15:00   

Summa technologiae - Stanisław Lem

Lemowska analiza cywilizacji technicznej i możliwych perspektyw jej rozwoju w kontekście natury i odrobinę filozofii. Książka wymagająca skupienia, momentami pełne podążanie za myślą autora jest bardzo trudne. Rzecz zdecydowanie nie dla wszystkich. Pomnik niesamowitego intelektu autora. Mimo, iż od lat mam świadomość, że Lem był geniuszem, kolejny raz jestem zdumiony i zaskoczony jak niesamowitym. Jeśli weźmiemy pod uwagę treści zawarte w Summie i datę jej powstania, nasze zdumienie zyskuje sześcienną potęgę.

10/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1205
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2019-09-20, 23:02   

Dlatego nieodmiennie napawa mnie dumą i dreszczem, że jestem w posiadaniu adresowanego do mnie osobiście listu od tego geniusza. I choć minęło już bardzo wiele lat, to zawsze sięgając do teczki z dokumentami mej pełnej wigoru młodości czuję się, jakby czas nie istniał.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8704
Wysłany: 2019-09-21, 02:23   

Powiedz więcej
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1205
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2019-09-21, 22:19   

Początek studiów był dla mnie wielkim rozczarowaniem. Z głową pełną historii wielkich odkryć, Watsona piszącego o wyścigu o wydarcie tajemnicy kodu genetycznego itp. zetknąłem się ze skrzeczącą rzeczywistością polskiej nauki. Biochemia, która miała wprowadzić mnie do zaczarowanych pracowni wyczarowujących przyszłość ludzkości, okazała się gnieździć w obskurnych, pełnych rupieci miast nowoczesnej aparatury przygnębiających metrażach. Napisałem list do Lema jako krzyk rozpaczy. Zaoferowałem się, że mogę za kromkę chleba i spanie w komórce zostać jego sekretarzem, bo jak niedawno oświadczył nie daje sobie rady z papierologią i tym podobnymi. I po niedługim czasie, gdy wróciłem na weekend do domu mama powiadomiła mnie, że czeka na mnie list od pewnego pana. Szok. Nie miałem żadnej nadziei, że odpisze, bo za wysokie progi, a on ma tyle innych ważniejszych rzeczy do ogarnięcia. I ten brak pomocnego sekretarza.
Zaczął tak :
Szanowny Panie, obdarzył mnie Pan zaufaniem, więc winienem na nie odpowiedzieć - i zrobię to, chociaż w moich radach posłyszy Pan głos starej ciotki z kanapy.Los nasz jest związany z losem całego kraju w taki sposób, że trudno jednostce wyznaczyć optymalnie własne decyzje, dotyczące przyszłości, bo trzeba sobie uświadomić, że nie tylko spadamy ekonomicznie w ogromny dół, ale jednocześnie cofamy się wstecz( sic!)cywilizacyjnie.
Podrążył kwestię atutu jakim jest młodość i mnogość czasu do wykorzystania, pocieszył słusznością zainteresowań naukami przyrodniczymi i ostrzegł przed miernotą SF : Piszą ją w zasadzie niedokształceni dla niedokształconych, dostarczając im surogatów, a nie autentyków. Jeśli nawet jestem wyjątkiem z tej reguły, to takim, który ją potwierdza.
Na koniec podziękował za ofertę sekretarzowania, bowiem jak stwierdził, tymczasowo ogarniają jego sprawy zagraniczni agenci ( a jednak PKD miał rację!). List na jedną stronę maszynopisu. Ale dla mnie bardzo długi. Pamiątka po wielkim pisarzu i jedynym chyba autorytecie, jaki kształtował mą młodość ( nie licząc rodziców). Datowany 23 listopad 1981. Trzy tygodnie przed rozpoczęciem wielkiej wojny polsko-polskiej. A końca nie widać.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12706
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-09-21, 23:06   

Piękna pamiątka po Arcymistrzu :-)
_________________
Buk, Hodor, Dziczyzna
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8704
Wysłany: 2019-09-22, 00:29   

Wdeseczkowo
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Trojan 


Posty: 4915
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-09-22, 13:15   

Gustowna oprawka...
już to widzę oczyma wyobraźni - w antyramie
i na ścianę.
Choć zapewne Mistrz byłby
przeciwny.
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1205
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2019-09-23, 00:04   

Ja też jestem, zatem trzymam go w ordynarnej teczce na dokumenty. Przy okazji odkryłem w niej zapomnianą mą korespondencję z radzieckimi wydawnictwami parającymi się podówczas wydawaniem SF. Naturalnie chciałem, by mi coś przysłali. Piękna poglądówka, jak działał ten system. Obecne systemy czasem nadal tak działają, ale to ma inny smaczek. Odsyłali od jednego wydawnictwa do drugiego, by podsumować szto nie wazmożna. By ukazać przeciwwagę ówczesnego spolaryzowanego wieloaspektowo świata powiem tylko, że napisałem do szefa działu fantastyki największego niemieckiego wydawnictwa Heyne Verlag Wolfganga Jeschke'go, że mym niespełnionym marzeniem jest zobaczenie polskiego przekładu Diuny Herberta. Nie miał problemu z empatią i wkrótce dostałem boxa z całością cyklu. List od Pana Wolfganga też mam w tej ordynarnej teczce. I jeszcze kilka fajnych rzeczy z epoki przedinternetowej. Bo wtedy list coś znaczył, a nie :Mejla ślij ! jak u Halamy.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Trojan 


Posty: 4915
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-09-23, 09:35   

Ostatni dzień stworzenia z autografem ??:)

bajdełej - bóg obdarzył cię darem języków jak widać... ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 12