Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Newport Park
Autor Wiadomość
Nevi 
Enigmajczyk


Posty: 383
Skąd: Ascendentowo
Wysłany: 2008-02-02, 22:49   

Twarz Marca wyraźnie mówiła, że gówno tam wierzy zapewnieniom Maxa i że chłopak wie swoje. Jeanx zerwał się nagle i pobiegł, by zebrać piłkę spod kosza. Stanął przed Parkerem i rzucił mu piłkę.
Graj, stary. - uśmiechnął się po swojemu, cynicznie i niemiło, ale wszechobecnymi śladami humoru.
_________________
"O cieniach minionych enigmajskiej kultury łkają miliony tych śmiałków, którzy zasmakowali jej w pierwotnej rozkoszy. By wkrótce zwymiotować. Bo czyż można wyobrazić sobie syntezę większych przeciwieństw niż eklektyczny Wieloświat Filarów, gdzie sprzeczność stanowi fundament bytu? To tutaj, w różnorodności Enigmaium odnajdziesz to czego nie chcesz rozumieć: radość pośród cierpiącego świata."
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-02-02, 22:53   

Parker przekrzywił głowę i uśmiechnął się. C'mon rzucił, a kiedy O'Neil się do niego zbliżył podskoczył i celnie wrzucił piłkę Na pewno chcesz grać? Ja tak mogę całą noc... uśmiechnął się szelmowsko, a potem spojrzał na zbliżającego się Dave'a. Chillman!
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Nevi 
Enigmajczyk


Posty: 383
Skąd: Ascendentowo
Wysłany: 2008-02-02, 23:02   

Oszczędzę Ci nocki, żebyś mógł porozmyślać o pewnej dziewczynce. - Marc powiedział, zbierając piłkę spod kosza i obchodząc Parkera od strony środka boiska, patrząc jednocześnie na zbliżającego się Chillmana. Machnął mu ręką na powitanie, skozłował ze dwa razy i minął Maxa, obrócił sie zapobiegawczo i wyskoczył, robiąc ładnego wsada.
_________________
"O cieniach minionych enigmajskiej kultury łkają miliony tych śmiałków, którzy zasmakowali jej w pierwotnej rozkoszy. By wkrótce zwymiotować. Bo czyż można wyobrazić sobie syntezę większych przeciwieństw niż eklektyczny Wieloświat Filarów, gdzie sprzeczność stanowi fundament bytu? To tutaj, w różnorodności Enigmaium odnajdziesz to czego nie chcesz rozumieć: radość pośród cierpiącego świata."
 
 
Gabi. 
sweet&sexy


Posty: 104
Wysłany: 2008-02-02, 23:05   

Weszła na boisko i pomachała do chłopaków se słodkim uśmiechem-Mogę sobie popatrzeć jak gracie?-zapytała i podeszła troche bliżej nich, pocałowała Dave'a i puściła oczko do Maxa i Marca.
_________________
Poupe de cire poupe de son
Suis-je meilleure suis-je pire
 
 
Derriuz 

Posty: 620
Wysłany: 2008-02-02, 23:16   

Odwzajemnił pocałunek i obejmując Gabie w biodrach i spojrzał na kumpli.
- Hey - rzucił w stronę kosza, pod którym skakali i skupił się na Gabie - Jak tam? - zapytał z czymś, jakby połączeniem troski i ciekawości, w głosie.
 
 
Gabi. 
sweet&sexy


Posty: 104
Wysłany: 2008-02-02, 23:22   

-Wszystko wporządku, nudziłam sie w domu, więc wyszłam na spacer i trafiłam tutaj-spojrzała na Dave'a, a potem na chłopaków.
_________________
Poupe de cire poupe de son
Suis-je meilleure suis-je pire
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-02-02, 23:24   

Ej... You cheated... Max się skrzywił Ja zdobyłem ostatniego kosza, więc piłka powinna być moja. W końcu to gra jeden na jeden, a nie jakaś wolna amerykanka. machnął ręką i wrócił na ławkę Mam dość... Słońce zaszło, mamy tylko sztuczne światło. Nie ma jak się lansować.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Nevi 
Enigmajczyk


Posty: 383
Skąd: Ascendentowo
Wysłany: 2008-02-02, 23:30   

Marc wzruszył ramionami, jakby niewiele go obchodziło to, że oszukał. W końcu cel, uświęca środki - no, w jakiejś tam części przynajmniej. Zebrał piłkę i zaczął rzucać do kosza z różnych pozycji na boisku.
Chłopak złapał piłkę, po którymś z kolei rzucie do kosza i spojrzał na parę, uśmiechając się wesoło.
_________________
"O cieniach minionych enigmajskiej kultury łkają miliony tych śmiałków, którzy zasmakowali jej w pierwotnej rozkoszy. By wkrótce zwymiotować. Bo czyż można wyobrazić sobie syntezę większych przeciwieństw niż eklektyczny Wieloświat Filarów, gdzie sprzeczność stanowi fundament bytu? To tutaj, w różnorodności Enigmaium odnajdziesz to czego nie chcesz rozumieć: radość pośród cierpiącego świata."
 
 
Derriuz 

Posty: 620
Wysłany: 2008-02-03, 00:10   

- Nudziłaś się? - zapytał, unosząc lekko lewą brew - Jutro sobie odbijesz - rzucił z uśmiechem.
- Długo już graliście? - zapytał, jakby od niechcenia, spoglądając to na Gabie, to na Marca, czy Maxa.
 
 
Gabi. 
sweet&sexy


Posty: 104
Wysłany: 2008-02-03, 02:04   

-Nudziłam się, ale jutro się zabawimy, prawda-pocałowała go i przytuliła się do niego.
_________________
Poupe de cire poupe de son
Suis-je meilleure suis-je pire
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-02-03, 10:11   

Max spojrzał na Marca, a Marc na Maxa. Obaj byli mokrzy tak, jakby przed chwilą wyszli z pod prysznica. Eee... Chyba długo. A potem Gabie przytuliła się do Dave'a i Parker się rozczulił. Oh... Jak sweetaśnie... uśmiechnął się się zjadliwie i sięgnął po resztkę wody w butelce. Chino miał wpaść, ale jakoś nie przychodzi...
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Nevi 
Enigmajczyk


Posty: 383
Skąd: Ascendentowo
Wysłany: 2008-02-03, 10:39   

Zatrzymała go pewnie gangsterska robota. Typical. - powiedział obojętnie Marc, rzucając kolejny raz do kosza.
No to jutro, moi drodzy, mamy pierwszą w tym semestrze imprezę Loży, na której Max będzie starał się o uwagę pewnej gothki.
_________________
"O cieniach minionych enigmajskiej kultury łkają miliony tych śmiałków, którzy zasmakowali jej w pierwotnej rozkoszy. By wkrótce zwymiotować. Bo czyż można wyobrazić sobie syntezę większych przeciwieństw niż eklektyczny Wieloświat Filarów, gdzie sprzeczność stanowi fundament bytu? To tutaj, w różnorodności Enigmaium odnajdziesz to czego nie chcesz rozumieć: radość pośród cierpiącego świata."
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-02-03, 11:16   

You're overpushin'... rzucił wypijając wodę do końca i zeskakując na boisko. Show mi what you got! dodał przybierając pozycję obrońcy. You got nothing...
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Nevi 
Enigmajczyk


Posty: 383
Skąd: Ascendentowo
Wysłany: 2008-02-03, 11:35   

Marc uśmiechnął się z niejaką satysfakcją i skozłował kilka razy piłkę. Podbiegł, kozłując nieco w lewo, by nagle przenieść piłkę do prawej ręki i gwałtownie zmieniając kierunek. Zrobił szybki dwutakt i wyskoczył, robiąc wsada.
_________________
"O cieniach minionych enigmajskiej kultury łkają miliony tych śmiałków, którzy zasmakowali jej w pierwotnej rozkoszy. By wkrótce zwymiotować. Bo czyż można wyobrazić sobie syntezę większych przeciwieństw niż eklektyczny Wieloświat Filarów, gdzie sprzeczność stanowi fundament bytu? To tutaj, w różnorodności Enigmaium odnajdziesz to czego nie chcesz rozumieć: radość pośród cierpiącego świata."
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-02-03, 12:52   

Tym razem jednak Parker był tuż za nim, a w zasadzie obok niego. Wsad jak nic by się udał, gdyby nie to, że Max wybił mu piłkę z rąk przygważdżając ją do tarczy kosza. Zeskoczył zbierając piłkę i wymijając O'Neila. Wycofał się kilka kroków i gestem mu pokazał, że na niego czeka. Kiedy ten się zbliżył Max odbił piłkę kolanem, a potem schował ją pod bluzę.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Nevi 
Enigmajczyk


Posty: 383
Skąd: Ascendentowo
Wysłany: 2008-02-03, 12:59   

Nie bawimy w nike football, stary. - mruknął Marc, wiedząc co się święci. Nie raz już widywał ten manewr, nieraz go już blokował. Cofnął się o dwa kroki do tyłu i czekał.
_________________
"O cieniach minionych enigmajskiej kultury łkają miliony tych śmiałków, którzy zasmakowali jej w pierwotnej rozkoszy. By wkrótce zwymiotować. Bo czyż można wyobrazić sobie syntezę większych przeciwieństw niż eklektyczny Wieloświat Filarów, gdzie sprzeczność stanowi fundament bytu? To tutaj, w różnorodności Enigmaium odnajdziesz to czego nie chcesz rozumieć: radość pośród cierpiącego świata."
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-02-03, 16:53   

Wygląda na to, że nie doczekam się odpowiedzi innej niż Twoja Nevi ;)

O to chodziło Maxowi. Kiedy Marc się cofał Max wypuścił piłkę z pod bluzy, ta odbiła się od ziemi i chwycona w locie poszybowała prosto do kosza, czysto omijając spóźniony blok. Parker uderzył się dwa razy w nos wskazującym palcem, a potem wycelował go w kumpla. Improwizacja brachu... Improwizacja. Ja mam dość na dziś. Widzimy się jutro, na imprezie? zapytał podbiegając po piłkę, a potem do ławki, gdzie leżały jego rzeczy.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Nevi 
Enigmajczyk


Posty: 383
Skąd: Ascendentowo
Wysłany: 2008-02-03, 17:08   

Jakoś będziemy musieli z tym żyć ;)

Marc z niejakim podziwem pokręcił głową, co mu się rzadko zdarzało. Piękna, idealnie dobrana do momentu improwizacja. You're pretty good in this crap. - mruknął chłopak, podchodząc po własny ręcznik i zarzucając go sobie na ramię.
Wcześniej jeszcze muszę wykorzystać moje chemiczne dzieło, ale to podczas lekcji. Na dwudziestą planowałbym start.
_________________
"O cieniach minionych enigmajskiej kultury łkają miliony tych śmiałków, którzy zasmakowali jej w pierwotnej rozkoszy. By wkrótce zwymiotować. Bo czyż można wyobrazić sobie syntezę większych przeciwieństw niż eklektyczny Wieloświat Filarów, gdzie sprzeczność stanowi fundament bytu? To tutaj, w różnorodności Enigmaium odnajdziesz to czego nie chcesz rozumieć: radość pośród cierpiącego świata."
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-02-03, 17:37   

Dwudziesta? A co tak późno? zapytał podłączając słuchawki do telefonu. Schował go do kieszeni bluzy, a potem wsunął sobie słuchawki do uszu. To co? Widzimy się jutro? zapytał do pozostałej dwójki, która przez ten czas była bardziej zajęta sobą, niż oglądaniem meczu.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Gabi. 
sweet&sexy


Posty: 104
Wysłany: 2008-02-03, 17:40   

-Tak, już sie doczekać nie mogę jak was znowu zobacze-roześmiała się i położyła głowę na ramieniu Dave'a.
_________________
Poupe de cire poupe de son
Suis-je meilleure suis-je pire
 
 
Nevi 
Enigmajczyk


Posty: 383
Skąd: Ascendentowo
Wysłany: 2008-02-03, 17:45   

Marc spojrzał na Chillmana z niejaką dezaprobatą, która nie wiadomo z czego tak po prawdzie wynikała, ale zdecydowanie nie była przyjemną rzeczą do oglądania. Mignął wzrokiem na Gabrielle, a potem odpowiedział na pytanie Parkera.
O dwudziestej będzie zespół. Możecie wpadać kiedy chcecie, choćby od razu po szkole. - rzucił i pomachał im na pożegnanie, kierując się w stronę samochodu.
_________________
"O cieniach minionych enigmajskiej kultury łkają miliony tych śmiałków, którzy zasmakowali jej w pierwotnej rozkoszy. By wkrótce zwymiotować. Bo czyż można wyobrazić sobie syntezę większych przeciwieństw niż eklektyczny Wieloświat Filarów, gdzie sprzeczność stanowi fundament bytu? To tutaj, w różnorodności Enigmaium odnajdziesz to czego nie chcesz rozumieć: radość pośród cierpiącego świata."
 
 
Derriuz 

Posty: 620
Wysłany: 2008-02-03, 18:25   

- Jasne, nie mam zamiaru odpuścić sobie tej imprezy - uśmiechnął się lekko, przenosząc wzrok na Maxa, a potem na Marc. Uniósł jedną brew w pytającym geście, jednak zaraz po tym pokręcił głową i nie przestając obejmować Gabie w biodrach, spojrzał na nią.
- Podwieźć Cię? - zapytał, a jego dłoń zjechała niżej, na jej pośladek.
 
 
Nevi 
Enigmajczyk


Posty: 383
Skąd: Ascendentowo
Wysłany: 2008-02-03, 18:46   

Marc otworzył drzwi do swojego Aston Martina i wrzucił na fotel pasażera przepocony ręcznik. Wyjął ze schowka swój ekstremalnie drogi telefon i wysłał sms'a do Chino. Potem ruszył z krótkim piskiem opon i pojechał prosto pod swój dom.

:arrow: Chata O'Neala.
_________________
"O cieniach minionych enigmajskiej kultury łkają miliony tych śmiałków, którzy zasmakowali jej w pierwotnej rozkoszy. By wkrótce zwymiotować. Bo czyż można wyobrazić sobie syntezę większych przeciwieństw niż eklektyczny Wieloświat Filarów, gdzie sprzeczność stanowi fundament bytu? To tutaj, w różnorodności Enigmaium odnajdziesz to czego nie chcesz rozumieć: radość pośród cierpiącego świata."
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-02-03, 19:26   

Tak, kochanie... Możesz mnie podwieźć. rzucił i puścił oko do Gabie. Nie chcę Ci zapocić samochodu, więc przejdę się do domu i ruszył w kierunku wyjścia z parku kozłując piłką. Na pożegnanie jeszcze podniósł rękę.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Gabi. 
sweet&sexy


Posty: 104
Wysłany: 2008-02-03, 20:08   

-Jasne, kochanie-pocałowała go znowu i roześmiała się machajac za Maxem i Marciem.
_________________
Poupe de cire poupe de son
Suis-je meilleure suis-je pire
 
 
Gabi. 
sweet&sexy


Posty: 104
Wysłany: 2008-03-30, 02:53   

Przyszła tutaj po lekcjach, siadła na jakiejś ławce i założyła nogę na nogę. Siedziała i smutnym wzrokiem obserwowała przechodzących obok jej ławki, tęskniła i martwiła się o Dave'a. Wyjęła telefon i przejrzała wiadomości i nie odebrane połączenia.
_________________
Poupe de cire poupe de son
Suis-je meilleure suis-je pire
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-03-30, 12:30   

Ale były puste. Dave ostatnio zachowywał się inaczej. Nie miał czasu, a jak miał był przygnębiony, zupełnie tak jakby dręczyły go jakieś problemy. Może dobrym pomysłem byłoby zadzwonienie do niego i wyciągnięcie go gdzieś? Z drugiej jednak strony, co jeśli nie chciał się dzisiaj z nikim widzieć.
A do tego wszystkiego problem z ojcem... Pojawił się po latach i zebrało mu się na to by być dobrym ojcem... Pewnie jeszcze chciałby spędzić z nimi Święto Dziękczynienia...
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Gabi. 
sweet&sexy


Posty: 104
Wysłany: 2008-03-31, 13:05   

Podkuliła nogi na ławce i schowała głowę miedzy kolana, westchnęła głęboko. Łzy spływały jej po policzkach, cały czas myślała o Davie i rodzicach, chciała, żeby wszystko było tak jak wcześniej.
_________________
Poupe de cire poupe de son
Suis-je meilleure suis-je pire
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-03-31, 13:13   

Ale nie mogło być... Trzeba było zmierzyć się z rzeczywistością, choćby była najstraszniejsza z możliwych i choćby chciało się nie wiem jak bardzo tę walkę ominąć. Nawet nie zauważyła, kiedy koło niej przebiegła rudowłosa dziewczyna ze słuchawkami na uszach. Dopiero po paru chwilach spostrzegła, że dziewczyna zatrzymała się i spojrzała na nią. Cofnęła się parę kroków i wyjąwszy słuchawki od I-poda z uszu nachyliła się nad nią uśmiechając się życzliwie. Gabie, tak?
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Gabi. 
sweet&sexy


Posty: 104
Wysłany: 2008-04-01, 18:07   

Spojrzała na dziewczynę i wpatrywała sie w nią przez chwilę, przetarła oczy-Tak Gabi, my się znamy?-zapytała siadając normalnie na ławce-W czymś mogę pomóc?
_________________
Poupe de cire poupe de son
Suis-je meilleure suis-je pire
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

OGIEN I LÓD - Przystan mil/osników prozy George'a R. R. Martin'a


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 12