Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
ZUO w potrawce
Autor Wiadomość
Bruja 
Bucka


Posty: 471
Wysłany: 2008-01-30, 18:55   

Dobre wychowanie

Proszę bardzo... <ucieka dalej wsuwać kotleta>
_________________
W moim świecie wszyscy są kucykami, jedzą tęczę i kupkają motylkami.
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1844
Wysłany: 2008-02-01, 22:01   

(znalezione przeze mnie co prawda na BŚ w (jakże ambitnym :P ) temacie Łaki_pana_Grabi "Sranie", ale mające swoje źródło gdzieś głębiej, nie wiadomo gdzie. ;) )

GÓWNA - analiza i rodzaje


Duch
- czujesz, że gówno wyszło, ale nie ma go w kiblu

Czyste
- czujesz, że gówno wyszło, widzisz je w kiblu, ale nie zostawia śladów na papierze toaletowym

Zasadzka
- nigdy nie zdarza się w domu, ale zazwyczaj na imprezie albo w czasie gry w golfa. Jest rezultatem próby pierdnięcia delikatnie i cicho, ale ostatecznie kończy się zabrudzeniem gaci i do końca dnia chodzisz ze skrzyżowanymi nogami

Pijackie (Kackupka)
- następuje rankiem po pijackiej nocy. Najbardziej zauważalne są znaki ześlizgiwania się na dnie muszli

Szampańskie
- masz takie zatwardzenie, że kiedy korek się odblokuje, z dupy wypływa gazowana ciecz

Przylgnięte
- kiedy chcesz się podetrzeć, ono czeka na brzegu dupy

Wybuch
- poprzedzone pierdnięciem tak okropnym, że po wysraniu się sprawdzasz, czy na muszli nie ma spękań

Mokre
- podcierasz się 50 razy, ale wciąż czujesz, że trzeba jeszcze raz, więc musisz włożyć trochę papieru do gaci, żeby się nie pobrudziły

Druga Fala
- kiedy się wysrasz i podciągasz spodnie, zdajesz sobie sprawę, że musisz się jeszcze wysrać

Pękająca Żyła na Ciemieniu
- ciśniesz tak mocno, że praktycznie dostajesz apopleksji

Gigant
- wysrywasz tyle, że tracisz 15 kg

Kłoda
- tak długie, że boisz się spłukać bez wcześniejszej fragmentacji za pomocą szczotki do kibla

Gazowe
- jest głośne i każdy w zasięgu słuchu śmieje się z ciebie

Kukurydza
- jak sama nazwa wskazuje

Jak Chciałbym Się Wysrać
- kiedy chcesz się wysrać, ale wszystko, co możesz zrobić, to usiąść na kiblu, cisnąć i pierdnąć kilka razy

Naciąganie Kręgosłupa
- takie bolesne, że powiedziałbyś, że wysrywasz kręgosłup

Mokry Pośladek (Uderzenie Mocy)
- wychodzi tak szybko, że spadając do wody ochlapuje ci dupę

Płynne
- żółtobrązowa ciecz wystrzeliwuje z dupy i opryskuje całą muszlę

Meksykańskie Żarcie
- tak śmierdzi, że trzeba wietrzyć

Wysokiej Klasy
- nie śmierdzi

Spławik
- kiedy jesteś w kiblu publicznym i czeka w kolejce dwóch ludzi, srasz, spuszczasz dwa razy, ale kilka kulek wielkości piłeczek golfowych pływa nadal po powierzchni wody

Egzorcysta
- piekąca, żółtobrązowa ciecz wystrzeliwuje z dupy, opryskując całą muszlę (patrz też: Gówno Płynne)

Zabawa w Chowanego
- wychodzi do połowy, wraca, wychodzi, wraca...

Królicze
- wychodzi w zgrabnych, okrągłych porcjach (duże ilości). Właściwie nigdy się nie kończy, ale człowiek sam przestaje srać z nudów.

Alfabet
- wychodzi powoli, z jedną lub więcej przerwami, a kiedy na nie spojrzysz, myślisz: "Czyż nie przypomina litery ...?"

Feministyczne
- nieważne jak wygląda ani jak wychodzi, i tak jest to wina mężczyzny

Pochodnia
- gówno, które tak pali dupę, że przysiągłbyś, że jest łatwopalne (zazwyczaj zdarza się rankiem po zjedzeniu dzień wcześniej WIELKIEJ ilości ostrego żarcia)

Dualnej Gęstości
- jedna część gówna jest ciekła, podczas gdy druga jest ciałem stałym

Wstążkowe
- półpłynna materia fekalna, która jest zbyt cienka, aby sklasyfikować ją jako Gówno Kłodę, a również zbyt gęsta, aby była Gównem Płynnym. Wygląda raczej jak trzycentymetrowej szerokości brązowa wstęga z kolorowymi cętkami

Publiczne
- przypomina znane uczucie ciepłego, miłego smrodku, który naciera w niezbyt higienicznych kiblach publicznych

Mały Chłopiec (El Ninio)
- wystarczająco potężne, aby zrównać z ziemią niewielkie miasto

Powódź
- wysrywasz tyle, jakby rozpruł się wielki worek z piaskiem; zazwyczaj kończy się zalaniem muszli i zostajesz sam na sam z brązową, ciastowatą masą

Sen
- kiedy nie byłeś w kiblu przed 2 tygodnie, to jest gówno, o którym śnisz

Betonowe
- gówno, które zostawiasz po 2 tygodniach niechodzenia do kibla

Chirurgiczne
- następuje po Gównie Betonowym - musisz iść do chirurga, ponieważ dupa jest rozdarta

Przekleństwo
- kiedy chce ci się srać idziesz do kibla a kiedy już masz usiąść na klopie to ci się odechciewa

Jakie to wszystko prawdziwe... trudno o bardziej trafne podsumowanie.
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2008-02-04, 15:12   

http://www.youtube.com/watch?v=InZNBcJTmWs
Po prostu odpadłem... xDDD
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Olisiątko 


Posty: 819
Skąd: Izolatka
Wysłany: 2008-02-07, 01:28   

http://czego.lepiej.nie.b...andka.patrz.pl/

http://img144.imageshack....lery3gh9wd7.jpg - nekrofila jest naturalna!

http://img209.imageshack....418/emo2aj2.jpg

http://img120.imageshack....33657vg5au4.jpg krotkie podsumowanie filmów RAMBO

http://img144.imageshack....56/trustmf8.jpg
_________________
All the ways you wish you could be, that's me.
I look like you wanna look.
I fuck like you wanna fuck.
I am smart, capable, and most importantly, I am free in all the ways that you are not.
 
 
Prev 
Wina Korwina


Posty: 751
Skąd: Z Twojego ekranu
Wysłany: 2008-02-12, 12:51   

...
_________________
Zapraszam na bloga - http://wirtokracja.blogspot.com/
I zawsze tak wypadnie, że ten, kto ci nie jest przyjacielem, żądać będzie od ciebie neutralności, a ten kto ci jest przyjacielem, żądać będzie otwartego wystąpienia z bronią. - N. Machiavelli
 
 
makatka 
Zapluta Wiedźma


Posty: 939
Skąd: wprost z absurdu
Wysłany: 2008-02-12, 22:21   

ugh... zabójcza praca :mrgreen:

IIK?
_________________
Pitbull- morderca miejsca w łóżku i Twoich kanapek.

zimo, zimo... WYPIERDALAJ!
 
 
Wulf 
wilczy błazen


Posty: 1381
Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-02-17, 20:40   

http://kareem.cal.pl/plik...iM-%AFydzi.html
 
 
Asuryan 
Król Bogów

Posty: 3320
Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-02-25, 22:58   

Inna metoda na głoda xD
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
makatka 
Zapluta Wiedźma


Posty: 939
Skąd: wprost z absurdu
Wysłany: 2008-03-04, 18:34   

bo idą święta
_________________
Pitbull- morderca miejsca w łóżku i Twoich kanapek.

zimo, zimo... WYPIERDALAJ!
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1844
Wysłany: 2008-04-18, 21:57   

Fragmencik tekstu z bocznicy (cały tekst jest o wiele dłuższy, a ten fragment oddaje istotę całości. Głupie to co prawda, i absurdalne, ale i zarazem śmieszne IMO):

Po jakiejś godzinie Wacek obudził się znów. Nad sobą ujrzał
rozgwieżdżone niebo i zatroskaną twarz łysego.
- Nie ruszaj się, z twoimi mięśniami nie jest dobrze - Uprzedził
wspomniany.
- Dlaczego bolą mnie oczy? - Spytał Wacek lekko zdezorientowany.
Odpowiedź jednak przeszła jego najśmielsze marzenia.
- Bo nigdy ich nie używałeś.
Tak... to był argument...
- Pozwól, że Ci przedstawię - kontynuował łysy - naszą drużynę. Na
imię mi...
- Malwas - Przerwał mu Wacek - a to są Enreath, zwana Mirien,
Wickett, Elladrizs i Mloin - Kontynuował z dziką satysfakcją, widząc
zdziwienie na twarzy łysego, wskazując po kolei elfkę, halflinga, elfa i
krasnoluda (jako maniak RPG znał się na tym) - Znam Was.
Malwas był ewidentnie zdziwiony. Był ewidentnie, absosmerfnie,
bezapelacyjnie zdziwiony. Reszta drużyny była zdziwiona tym bardziej, że
Malwas nigdy niczemu się nie dziwił. Ale wszyscy przezwyciężyli zdziwienie,
co zaowocowało przyspieszoną pracą przy rozkładaniu obozu. Postanowili nie
zadawać zbędnych pytań.
- Dalej nie mogę w to uwierzyć - Rzekł Wacek i chyba w swych
odczuciach nie był osamotniony - Gdzie w ogóle jesteśmy?
- W okolicach Altdorfu - Odparł Elladrizs.
- No to... Ech... Muszę już chyba iść... cześć!
Wstał i ze smutnym westchnieniem skierował się w bliżej
nieokreślonym kierunku. Po dotarciu do małego jeziorka uznał jednak kierunek
za niewłaściwy, i ruszył w drugą stronę. Przeszedł znów przez obóz i
skierował się w stronę bagien, na szczęście jednak o tym nie wiedział.
- Czekaj! - Usłyszał za sobą głos - Coś taki strapiony?
- Nie zdałem pierwszego państwowego egzaminu praktycznego na Prawo
Jazdy Kategorii B - Wyrecytował uprzednio przygotowany tekst.
- Co to znaczy? - Spytał Wickett drapiąc się chochlą po głowie.
- To nic nie znaczy - Odezwała się twardo Mirien - Nikomu się nie
udaje za pierwszym razem...
- No... może. Dzięki za słowa otuchy.
- Może dołączysz na jakiś czas do nas - Zasugerował Mloin, nie
chcąc wprost mówić biedakowi, że zaraz wpadnie do bagna.
- Dzięki, ale może innym razem - Zakończył Wacek - Muszę się
uporać z moją... Aaaach!


* * *


- Mówiłeś, że z czym musisz się uporać? - Z przekąsem spytała
Mirien, gdy po piętnastu minutach udało im się wyciągnąć Wacka z bagna,
odstraszywszy przedtem pół gniazda węży.
- Nieważne... Może jednak skorzystam z propozycji.
- To dobrze, bo zapomniałem Cię uprzedzić - Zaczął Malwas - że
możesz stąd wyjść tylko na dwa sposoby: z nami, albo z nimi - Wskazał na
resztę węży, które powoli okrążały obóz. Dobrze, że zdecydowałeś się do nas
dołączyć.
- No to czuję, że będzie zabawa - Zarechotał rubasznie Mloin -
Łyknij sobie! - Dodał rzucając Wackowi bukłak pełen jakiegoś, jak wskazywał
aromat, procentowego trunku. - Rozgrzewa świetnie...
Młodzik posłusznie spełnił życzenie krasnoluda, krztusząc się przy
każdym łyku.
- Dobre, co? - Spytał Malwas - Mloin to pędzi, gdy odpoczywamy w
mieście. Nadaje się do dwóch celów: wypalania mózgu i czyszczenia...
- Silników - Dokończył Wacek.
- ... broni... Czego?!? - Znów zdziwił się Malwas.
Po kwadransie Wacław znajdował się już w stanie "wskazującym"...
- Widzę... białe myszki... - Wybełkotał.
- A królika? - Ożywił się Elladrizs - Widzisz białego królika?!?
- Nieae... uee...
- Jak zobaczysz, to pamiętaj, podążaj za nim!
- Bredzi - Warknął Mloin potrząsając siwą brodą - Dam Ci dobrą
radę. Gdy zobaczysz białego królika...
- ... albo poborcę podatkowego - Wtrącił poważnie Malwas
- Tak... więc gdy go zobaczysz... Uciekaj - Dokończył krasnolud.


* * *


Noc upłynęła wyjątkowo spokojnie, jeśliby nie liczyć maleńkiej
hordy zwierzoczłeków Chaosu, co przecież w okolicach Altdorfu jest zupełnie
normalne.
Wacław obudził się, lecz cisza wokół niego powodowała, iż nie chciało mu się
otworzyć oczu. Może ja tylko spałem, pomyślał, tak... na pewno spałem... to
wszystko mi się śniło...
- Wacek, wstawaj! - Mama?!? - Dziś masz egzamin, nie pamiętasz?
Zerwał się z... łóżka. Przebiegł przez przedpokój do łazienki,
włożył głowę pod kran i stracił jakieś pięć minut wyrwanych z życiorysu oraz
kilkadziesiąt galonów zimnej wody. Popatrzył w lustro, obejrzał klatkę
piersiową, która była w idealnym stanie. Tak samo szybko wybiegł z
pomieszczenia, kierując się w stronę kuchni, lecz nie przewidział wysokiego
stopnia śliskości posadzki. Uderzenie w głowę, wynikłe z bliskiego kontaktu
wyżej wymienionej części ciała z futryną pozbawiło go na chwilę
przytomności.


* * *


Znów postanowił nie otwierać oczu, było tak miękko; nie
przypuszczał, że parkiet jest taki kosmaty, że w jego przedpokoju tak
pięknie śpiewają ptaki... Cholera, znów coś się nie zgadza...
- Wickett, ty cholerna namiastko humanoida, przerośnięty halflingu
zafajdany, kucharzu chędożony od siódmej boleści, ty nawet wodę byś potrafił
przypalić! Który idiota pozwolił mu gotować dziś zupę?!?
Po otworzeniu oczu (zainspirowanym tak długim monologiem), Wacek
stwierdził, iż potok słów pochodził od Mloina, który ze wskazującym na
najwyższe wkurzenie wyrazem twarzy stał nad przewróconym (prawdopodobnie
przez siebie) kociołkiem i wpatrywał się w resztki czegoś, co wyglądało jak
skrzyżowanie mielonego orka i świeżego asfaltu. Tak się mogło Wackowi
przynajmniej wydawać, nigdy przecież nie widział mielonego orka.
- Co jest? - Spytał.
- Ooo... Nasza śpiąca księżniczka się obudziła - Uszczypliwość
krasnoludów nie zna granic.
- W bajce była królewna, kretynie - Elfki też nie pozostają w
tyle.
- Mniejsza z tym, lepiej ci już? - Spytał Mloin Wacława.
- Tak... Chyba... - Odpowiedział w przeważającej części zgodnie z
prawdą zapytany.
- No to masz tu ścierwo - Odparł krasnolud rzucając Wackowi porcję
solonego mięsa - I zaraz ruszamy; musimy być w Altdorfie przed zmierzchem, a
przez ciebie trochę tu zamarudziliśmy.
Wacław już miał skwitować, że on wcale o pomoc nie prosił, ale
pomyślał, że gdyby miał wystarczająco dużo siły ostatnim razem, to na pewno
by poprosił i postanowił w milczeniu skonsumować mięso, które smakowało
podobnie do zeszłorocznej iguany, tylko było bardziej łykowate. Przynajmniej
tak mogło mu się wydawać...
- Zjedz i wynosimy się z tych... peryferii - Dodał Elladrizs, po
czym zwrócił się do Mloina - A swoją drogą, mnie nigdy nie podałeś mięsa. W
nim musi być coś szczególnego, co?


* * *


Do Altdorfu, jak można się było spodziewać, dotarli z lekkim
opóźnieniem. Nowi towarzysze Wacka skierowali się od razu do gospody "Pod
pomocną łanią", prowadzoną, jak się okazało, przez miłego gnoma o imieniu
Beetley Siostrzany Cień. Tam Malwas odłączył się od drużyny i poszedł po
kogoś, reszta zaś zajęła miejsca przy stole, słuchając dochodzących z innych
stolików plotek o niskiej jakości żelaza w północnych regionach Imperium. Za
pożyczone pieniądze Wacek zamówił Wino Przysmak Elminstera. Hmm... Skąd ja
znam to imię, pomyślał.
Po chwili Malwas wrócił z kimś, kto sprawiał dziwne wrażenie osoby wiedzącej
więcej niż cała reszta razem wzięta. Po zakończeniu rozmowy, z której Wacław
raczej niewiele rozumiał, cała ekipa podążyła na górę, celem udania się na
spoczynek.


* * *


Następnego dnia Wacława obudził przeraźliwy zgrzyt zawiasów drzwi.
Do środka wszedł Elladrizs.
- Wstawaj, czeka nas pracowity dzień.
- Że jak?
- Musisz się jeszcze wiele nauczyć, zanim będziesz nam mógł pomóc.
- W czym? Ja chcę do domu!
- Nie rozumiesz. Zostałeś wybrany...
- Żeby uratować świat?
- Nie... Żeby posprzątać kible w tej spelunie. W końcu nie śpi się
tutaj za darmo. Więc jeśli chcesz uniknąć tego przykrego obowiązku, lepiej
się nie zastanawiaj... musisz wybrać.
Elladrizs wyciągnął w stronę Wacka dwie szczotki do klozetu,
czerwoną i niebieską.
- Jeśli weźmiesz niebieską, pójdziesz sprzątać kible i co tylko
jeszcze zechcesz. Jeśli weźmiesz czerwoną, pójdziesz ze mną, a ja pokażę Ci,
gdzie dostają się wszystkie ścieki i jak głęboki jest kanał ściekowy.
Po dłuższej chwili Wacław wyciągnął rękę w stronę czerwonej
szczotki.
- Pamiętaj - Odezwał się nagle Elladrizs - Że mogę ci zaoferować
odpracowanie tylko tej nocy i nic poza tym.
Wacek wziął czerwoną szczotkę i skierował się do toalety.
Przejrzał się w rozbitym lustrze.
- To wy to zrobiliście? - Zapytał stojących obok Elladrizsa,
Malwasa i Miriam.
- Eee... - Zająknął się Elladrizs - No nie... to czasem tak samo z
siebie... No wiesz, takie napięcia na szkle... - Nagle odwrócił się do
reszty drużyny - Chodźmy stąd, bo będzie na nas.
Szkło zaczęło się zrastać. Wychodząc Malwas zasugerował, by Wacek
wszedł do losowo wybranej kabiny.
- Szczotka pomoże nam Cię wyśledzić - Dodał - To coś jak zabawa w
chowanego.
Wacek wybrał jedną z kabin. Po wejściu okazało się, iż jest dość
czysta. Zaczął czyścić muszlę. Po chwili zauważył, jak z jej brzegów zlewa
się jakby płynny chrom. Zrobiło mu się zimno...
- Musimy go znaleźć, bo może się zapaść! - Usłyszał jeszcze zza
drzwi kabiny i opadł w ciemność. Pobił już swój tygodniowy rekord mdlenia co
najmniej cztery razy.


* * *


Gdy się obudził, cała reszta wyciągała go z muszli klozetowej.
Zastanawiał się tylko, w jaki sposób dostał się tak głęboko.
Po jakimś czasie zaczął odzyskiwać swój dawny zapach. Znów wszedł Elladrizs
i oznajmił, że czas na ćwiczenia.
Uff... Reszta dnia zeszła Wacławowi na wymachiwaniu mieczem,
ujeżdżaniu konia, ćwiczeniu uników, parowania, piruetów, zbić, cięć itp. Pod
wieczór Malwas zajrzał na polankę, na której ćwiczył Wacek.
- Jak sobie radzi? - Spytał Elladrizsa.
- Jest jak maszyna, od rana nic innego nie robi. A najbardziej
podoba mu się pieczenie sernika na czas. Doszedł już do dwudziestu dwóch
minut piętnastu sekund.
Malwas podszedł do Wacka i przyjrzał mu się uważnie. Wacław
otworzył oczy.
- Znam Imperatora - Rzekł z namaszczeniem.
- Kiedyś mnie z nim zapoznasz - Odparł Malwas - A teraz musimy
poważnie porozmawiać.
Przeszli przez las do małego szałasu, po wejściu do środka Wacław
zobaczył średniego wzrostu gnoma, ślęczącego nad jakąś skomplikowaną
maszynerią.
- To jest Konstruktor - Rzekł Malwas - On robi wszystko to, co
będzie nam potrzebne w Xirtam.
- Czym jest Xirtam? - Spytał zaciekawiony Wacek.
- To małe miasto na północ od Altdorfu. Kiedy tam dojedziemy,
przekonasz się że jest wszędzie dookoła nas. Że tak naprawdę jest to świat,
który postawiono Ci przed oczami, aby przesłonić Ci prawdę.
- Jaką prawdę?
- Nie ma żadnej łyżki.
Wacek rozglądnął się po szałasie.
- No... To widzę...
- Ee... sorry, nie to... - Malwas zaczął nagle szybko mrugać
oczyma, jego tęczówki podbiegły pod górne powieki. Po chwili jednak całkiem
otworzył oczy - Chodźmy - Powiedział.
Wsiedli na furmankę, oznaczoną B-212 i ruszyli w kierunku gospody.
- Niedługo pojedziemy do Xirtam. Chcesz o coś zapytać?
- Tak... Czy to niebezpieczne?
- Właściwie tak. Czyhają tam na nas Pacjenci.
- Kto???
- Pacjenci. To rodzaj zmiennokształtnych. Zabili już księcia
Zeltana i pozostałych rządzących we Wrotach Fuldura, teraz przenieśli się do
Xirtam. Tu jesteśmy bezpieczni, jednak musisz być przygotowany na to, że tam
każdy jest Twoim wrogiem. W Xirtam mogą być każdym. I nikim...


* * *
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
Prev 
Wina Korwina


Posty: 751
Skąd: Z Twojego ekranu
Wysłany: 2008-04-23, 21:04   

Ugryź suchara
_________________
Zapraszam na bloga - http://wirtokracja.blogspot.com/
I zawsze tak wypadnie, że ten, kto ci nie jest przyjacielem, żądać będzie od ciebie neutralności, a ten kto ci jest przyjacielem, żądać będzie otwartego wystąpienia z bronią. - N. Machiavelli
 
 
Sunshine 


Posty: 216
Wysłany: 2008-05-02, 19:50   

Ech, studenci... xD
 
 
Prev 
Wina Korwina


Posty: 751
Skąd: Z Twojego ekranu
Wysłany: 2008-05-05, 22:50   

Amatorski filmik zrobiony na podstawie gry Assassin's creed, którą może kiedyś łaskawie zrecenzuję... A może nie :P

EDIT:

<spadł z krzesła i turla się po pokoju> Li'l Hitler :lol:
_________________
Zapraszam na bloga - http://wirtokracja.blogspot.com/
I zawsze tak wypadnie, że ten, kto ci nie jest przyjacielem, żądać będzie od ciebie neutralności, a ten kto ci jest przyjacielem, żądać będzie otwartego wystąpienia z bronią. - N. Machiavelli
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2008-05-20, 16:36   

http://www.joemonster.org...jaciel-studenta

http://www.linkognito.com...14-08/locke.gif

Bez komentarza ;)
_________________
www.lovage.soup.io
  
 
 
BitterSweet 
Slave Driver


Posty: 606
Skąd: Zoznowitz
Wysłany: 2008-05-21, 15:45   

Nie wiem, o co chodzi w tym pierwszym linku. Czyżby naprawdę o wyświetlenie loga? o_O Sprawdź to, Jand : d

A obrazki z drugiego przesłodkie... ;>
 
 
Sunshine 


Posty: 216
Wysłany: 2008-05-22, 19:56   

oj, Sweet... zostaniesz studentka, to zrozumiesz... po pierwszej sesji xD
 
 
Elektra 


Posty: 3552
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2008-05-22, 19:58   

Ja myślę, że Sweet się po prostu nie wyświetlił ten obrazek. Sweet, spróbuj skopiować linka i wkleić go do przeglądarki.
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2008-05-22, 20:01   

Sunsin napisał/a:
oj, Sweet... zostaniesz studentka, to zrozumiesz... po pierwszej sesji xD

Płoszę nie stłaszyć młodych studentek :P

Elektra napisał/a:
Ja myślę, że Sweet się po prostu nie wyświetlił ten obrazek. Sweet, spróbuj skopiować linka i wkleić go do przeglądarki.

Mnie też się nie wyświetlał - chyba go dzisiaj Jander usprawnił , bo teraz chodzi bez zarzutów.
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
BitterSweet 
Slave Driver


Posty: 606
Skąd: Zoznowitz
Wysłany: 2008-05-22, 20:13   

Teraz sie wyświetliło :] wcześniej wyskakiwało samo logo joe monstera.

Słodka panda ^^ A na studiach chcę mieć wyższe przyjaciółki ;P Ale z ciężkich przedmiotów bym taką nie pogardziła zapewne... ;)
 
 
Prev 
Wina Korwina


Posty: 751
Skąd: Z Twojego ekranu
Wysłany: 2008-05-30, 00:27   

http://www.joemonster.org...bohaterami-gier
_________________
Zapraszam na bloga - http://wirtokracja.blogspot.com/
I zawsze tak wypadnie, że ten, kto ci nie jest przyjacielem, żądać będzie od ciebie neutralności, a ten kto ci jest przyjacielem, żądać będzie otwartego wystąpienia z bronią. - N. Machiavelli
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2008-05-30, 12:44   

Prev napisał/a:
http://www.joemonster.org/filmy/3880/Nie-znecaj-sie-nad-bohaterami-gier

Dobre :badgrin: Z tego powodu gram tylko w szachy.
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
Olisiątko 


Posty: 819
Skąd: Izolatka
Wysłany: 2008-07-24, 01:46   

http://www.youtube.com/watch?v=QV35Rwpdtj8 pani basia

http://pl.youtube.com/watch?v=1aodpb3vFU0 tia, zwalajcie na koty
_________________
All the ways you wish you could be, that's me.
I look like you wanna look.
I fuck like you wanna fuck.
I am smart, capable, and most importantly, I am free in all the ways that you are not.
 
 
Prev 
Wina Korwina


Posty: 751
Skąd: Z Twojego ekranu
Wysłany: 2008-07-25, 14:32   

http://www.gram.pl/news_8...twoja_Mane.html

Full wypas O.O
_________________
Zapraszam na bloga - http://wirtokracja.blogspot.com/
I zawsze tak wypadnie, że ten, kto ci nie jest przyjacielem, żądać będzie od ciebie neutralności, a ten kto ci jest przyjacielem, żądać będzie otwartego wystąpienia z bronią. - N. Machiavelli
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1844
Wysłany: 2008-07-29, 13:23   

Z http://forum.polityka.org...5a07cc28d7379cc

zuikaku - Czw 28 Cze, 2007

--------------------------------------------------------------------------------
Udowodnij, że Geremek chce całkowitego zniesienia państwa socjalnego.
--------------------------------------------------------------------------------
Nazgul - Czw 28 Cze, 2007

--------------------------------------------------------------------------------
Udowodnij , że powinienem udowodnić, że udowodnię że masz głowę i a w niej udowodniony mózg , który udowodni odmienioną od udowodnionej jedynej prawidłowej definicji, która mówi w udowodniony sposób , że wielbłąd jest udowodnionym wielbłądem ani żyrafą

Oraz, z tej samej strony:

zuikaku - Czw 12 Lip, 2007

--------------------------------------------------------------------------------
Skalę zamordyzmu mierzymy w nazgulach (Na).

Rekordem zamordyzmu był totalitaryzm Pol Pota (1 kilonazgul). Nieco słabiej pod tym względem wypadł stalinizm (jakieś 700 nazguli). Hitleryzm - coś z 450. Faszyzm włoski - jakieś 300 Na. Monarchie absolutne charakteryzowały się nateżeniem zamordyzmu równym gdzieś 150-250 Na. Dzisiejsze socjal-demokracje mają około 200-350 nazguli, z tendencją zwyżkową.

Natomiast to co postulują konserwatyści, to jakieś 50 - 100 nazguli, nie więcej. Klasyczni liberałowie, libertarianie i prawdziwi anarchiści teoretycznie chcą mniej.
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
Olisiątko 


Posty: 819
Skąd: Izolatka
Wysłany: 2008-08-02, 13:11   

http://pl.youtube.com/watch?v=rXE6GZPPCOk - zomg, the best
http://pl.youtube.com/watch?v=ImnMucno1ew - another one
http://pl.youtube.com/wat...feature=related - here kitty kitty

Wymagana znajomość ang,a le się opłaca xDD Yeah! xD
_________________
All the ways you wish you could be, that's me.
I look like you wanna look.
I fuck like you wanna fuck.
I am smart, capable, and most importantly, I am free in all the ways that you are not.
 
 
KreoL 

Posty: 430
Wysłany: 2008-08-02, 16:03   

Jak już podajesz Lyncha to obowiązkowo piosenka najbardziej odpowiednia tematyce tego forum z dedykacją specjalnie dla ludzi grających w RPG ;)
http://pl.youtube.com/wat...feature=related

a to reklama dla miłośników //piwo
http://pl.youtube.com/watch?v=9yIZY980qf4
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5386
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2008-08-03, 22:18   

Wiem, że nie powinienem zamieszczać takich rzeczy... i w ogóle nie wiem dokładnie czy to w temacie o seksie czy w śmiesznych rzeczach w sieci... no mniejsza o to.

To będzie o seksie, więc jak kogoś to odrzuca to niech linka nie otwiera. xDDD

http://sekswliceum.wordpress.com/

Miłej zabawy. xDDD
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2008-08-12, 19:14   

http://pl.youtube.com/watch?v=7FJCGN8D2fg
Wulgarne i religijnie niepoprawne. ;)
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19081
Wysłany: 2008-08-12, 19:59   

Szatan ! Szatan nadchodzi ! ! ! :badgrin: :badgrin: :badgrin:

UWAGA TO JEST SOFT, NIE MA POWODÓW DO PODNIET :) :

W nawiązaniu do tego co puścił MadMill polecam Doktora 90210 na kanale E! (w Polszmacie Cyfrowym to kanał 32). Tam przycinanie worków mosznowych, czy warg sromowych to normalka :badgrin: Juz się zblazowałem a tu siurpryza, jednym uchem złowiłem nowy termin: utlenianie odbytnicze. No nie zasnę dziś :badgrin: A to, co poniżej, fachowo nazywa się anal bleaching:
http://pl.youtube.com/watch?v=uXIv5VLo92k

a tu o genital wart removal
http://pl.youtube.com/wat...feature=related
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Olisiątko 


Posty: 819
Skąd: Izolatka
Wysłany: 2008-08-14, 02:29   

http://img210.imageshack....catjokervq8.jpg o_O
_________________
All the ways you wish you could be, that's me.
I look like you wanna look.
I fuck like you wanna fuck.
I am smart, capable, and most importantly, I am free in all the ways that you are not.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

OGIEN I LÓD - Przystan mil/osników prozy George'a R. R. Martin'a


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,3 sekundy. Zapytań do SQL: 13