Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Co gały widziały...
Autor Wiadomość
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1359
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2019-12-17, 23:05   

Do samego Baya nie ma się co czepiać. To rzemiecha. Dostaje dobry materiał to sprawnie opowie. Lubię Wyspę i BB. Armageddonu i Cameron by nie uratował.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Trojan 


Posty: 5795
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-12-29, 23:35   

6U
3 Bondy w jednym podlane MI
akcja, akcja uber alles
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 604
Skąd: Bytom
Wysłany: 2020-01-05, 11:34   

Jakoś tak wyszło, że wylądowaliśmy w kinie i jedyny seans który wydawał się przyjmowalny, to "Jumanji. Następny poziom".
Powiedziałbym nawet, że bawiliśmy się lepiej niż na najnowszych starwarsach. ;-)
Żeby była jasność:
- nie jest to arcydzieło
- film jest nierówny, chyba nie do końca wiedzieli dla kogo ma być, najbardziej pewnie dla nastolatków, ale wstawki o "starość jest do dupy" plus cały wątek - nie wiem czy akurat dla nich
- film wykorzystuje ograne sztuczki, na czele z kontrastem: Danny de Vito w ciele "The Rocka" Johnsona, które już przecież kilka razy były podobne
- fabuła "gry" jakoś tak chyba nikt się nią za bardzo nie przejmował, jest kilka scenek inspirowanych przygodówkami, ale cała fabuła do tej gry jakaś taka niewyraźna IMHO - kilka rzeczy nijak nie wiadomo po co, a kilka nie wiadomo skąd i dlaczego nic im nie przeszkadzało po drodze
- żarty również są nierówne i powtarzalne (facet zamienia się ciałem z babką i pierwsze co, to musi dotknąć cycków, to akurat na serio mogliby już sobie darować, bo nudne ... tym bardziej, że to przecież jej cycki też nie są, tylko wirtualne w grze)

Ale film warto obejrzeć z napisami/oryginalnymi głosami żeby sobie zobaczyć:
- "The Rocka" gadającego Dannym de Vito i próbującym go naśladować (z różnych mięśniaków w filmach, chyba on powoli wychodzi, że najlepiej potrafi coś zagrać i niekoniecznie ma do wyboru 2 wyrazy twarzy, co tutaj udowadnia, nawet jeśli czasami przejaskrawia)
- tego murzynka gadającego Dannym Gloverem
- Jack Black i Karen Gillan robią swoje (Gillian nawet przez dłuższą chwilę wiedzie prym w ciągnięciu fabuły i generowaniu scenek)


Nie jest to film "must watch", ale jeśli ktoś lubi niewymagające przygodówko/komedie i nie ma co robić, to 2h można zużyć.
Dałbym jakieś 6/10
+1 za scenkę Danny'ego de Vito, już w swoim ciele, pod koniec filmu - w knajpie, za ostatnią minę ;-) W tym momencie lekko pół sali zaczęło się śmiać i trwało to dłuższy czas ;-)
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
Trojan 


Posty: 5795
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2020-01-06, 16:21   

Skywalker. Upadek.

No i w obejrzeliśmy 9 epizod. Jakby kto pytał o ocenę - to najlepsza część najnowszej trylogii - co nie znaczy ze to dobry film. Na pewno wizualnie wypasiony, co można więcej napisać o trylogii która ma już 40+ lat? Byle serial oferuje obecnie lepszą fabułę. No ale co z plusów - wątek Kyle Minogue i Raya Obrobiona zaskakująco dobrze mi "przypasił". Mimo słabości z 7,8 to w 9 wszystko się ładnie poskładalo ze miało rękę i nogę. W sumie to wszystko. Drętwe gadki.
Tak na 6,111(1)
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19681
Wysłany: 2020-01-07, 17:38   

Dwa polskie filmy.

"Misz-masz, czyli Kogel Mogel 3". Wszyscy zapewne kojarzą dwie komedyjki z przełomu lat 80-tych i 90-tych XX wieku. Nawet zabawne, choć pokazujące uprzedmiotowienie ówczesnych kobiet :) bardziej niż jakikolwiek inny polski film. Kto wie, czy nie pokazujące kawałka polskiej siermiężnej rzeczywistości z przymrużeniem oka pudrując jej beznadziejność. :mrgreen: Po latach powstał sikłel, oż ja cię nie mogę. Co za cudo. Oglądanie tego filmu to czysta perwersja. To trenowanie trudnej sztuki nie wyłupiania sobie oczu. Żeby to jeszcze zabawne było, ale to typowa polska komedia ostatnich lat. Sam plastk, zero scenariusza - bo przecież jedziemy na "legendzie" to scenariusz nam nie jest potrzebny lub napisze się sam w trakcie kręcenia. To trzeba zobaczyć samemu, aby uwierzyć.

Z przeciwnego bieguna: "Ciemno prawie noc". Adaptacja powieści Joanny Bator, której świadomie nie przeczytałem. Jeśli jest jej wierna, to dobrze zrobiłem. Bo to ciężki film, taki w sam raz do tego, aby stracić chęć do życia. Smutny, wręcz przygnębiający. Momentami wydający się odrealnionym. Beznadzieja, spirala przemocy, mroczne sekrety z przeszłości. Tylko się pociąć. Intryga wprawdzie rozwiązuje się sama i dosyć szybko (że ta wałbrzyska policja taka tępa...), ale w zasadzie jest ona przywalona nastrojem więc jakoś to specjalnie nie obchodzi, bo i tak beznadzieja, mrok i przemoc. Dobre. Choć nie dla mnie.

Wychodzi na to, że najlepszym polskim filmem, który widziałem w ostatnich latach to komediodramat "(Nie)znajomi", będący polską wersją włoskiego filmu, na dodatek lepszą niż oryginał.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19681
Wysłany: 2020-01-09, 18:21   

"Władca Pierścieni": Drużyna Pierścienia" i "Dwie Wieże". Obejrzałem ponownie, bo kilka lat minęło. A wpadły mi w ręce wersje reżyserskie. Godzinę dłuższe (na pewno "Dwie Wieże") od kinowych. Muszę przyznać, że miło było do tych filmów wrócić. Nie straciły niczego ze swojego czaru i magii. A wersje reżyserskie tworzą z nich dzieła wypasione. I chyba nie przeciągnięte. Oczywiście, dla widza kinowego trzeba było skrócić. Nawet teraz pewnie nikt by nie puścił dłuższych filmów w kinie masowym. :) Dwie i pół godziny i wypad. Góra trzy. A przede mną jeszcze seans "Powrotu Króla", który w wersji reżyserskiej trwa prawie cztery godziny (bez czterech minut i pewnie minus ze sześć minut napisów). Najbardziej podobały mi się w tych wersjach "Dwie Wieże". Lepsza ekspozycja Rohanu i króla Theodena, Sarumana, a przede wszystkim hobbitów w lesie Fangorn.

Zatem w przypadku tych dwóch filmów, to "Dwie Wieże" wydają się być lepsze w wersji reżyserskiej niż kinowej. "Drużyna Pierścienia" jakoś mnie specjalnie nie chwyciła bardziej z dodanymi scenami.

Zobaczymy, jak będzie z "Powrotem Króla", ale muszę się nastroić na cztery godziny seansu. Część, jeśli nie wszystkie sceny dodane w reżyserskich wersjach są do odnalezienia na YouTube, ale w filmie to po prostu lepiej wygląda.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 5795
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2020-01-12, 00:01   

Ponownie byliśmy na SW9E. Podobało się nawet bardziej. Warto zwrócić uwagę na śmieszkowanie 3cpo. W końcu Driver zagrał przekonywujaco - i miał co zagrać.

Ale... zaczęło się dziwnie. Atakiem na teatr w Moskwie. Myślałem (i nie tylko ja) że ktoś tam pomylił "taśmy" i puścił innym film. Przez dużą chwile myślałem że to ruski film o tym ataku terrorystów na teatr w Moskwie. Ale nie. Bardzo długi trailer - nawet ciężko to nazwać trailerem, duża jedna scena. Robi wrażenie.
Tenet - Nolan

Ps. Aha, byliśmy tym razem na napisach. Dubbing sucks.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13383
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2020-01-16, 13:44   

"Sperminator: Dark Fake" - straszna padaka! Wytrzymałem aż 17 min. tego ze wszech miar żenującego pseudo widowiska. Było jasne, że nic sensowego z tego się nie urodzi, ale poziom poronienia i tak niemiło zaskoczył. "Tfu-rca" powinien zostać powieszony za jaja póki nie "kaputnie" --_-
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Trojan 


Posty: 5795
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2020-01-16, 13:59   

aaa Termit...
no nie, w sumie od 3 nic nie widziałem
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13383
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2020-01-16, 14:15   

Niczego Pan nie straciłeś, a nawet zyskałeś :-P
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Trojan 


Posty: 5795
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2020-01-16, 14:15   

no słyszałem że tak się właśnie wzbogaciłem
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17512
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2020-01-17, 08:35   

Ja nawet 3 nie widziałem //spell
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13383
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2020-01-17, 09:57   

"Terminator" skończył się na drugiej odsłonie. Reszta to "Sperminatory" --_-
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Trojan 


Posty: 5795
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2020-01-17, 11:09   

MrSpellu napisał/a:
Ja nawet 3 nie widziałem //spell


w sumie jak sprawdzam to chyba też nie widziałem :)
 
 
Bibi King

Posty: 152
Wysłany: 2020-01-17, 12:57   

Widziałem wszystkie Terminatory poza tym najnowszym i generalnie zgadzam się, że od części III to raczej kicha jest (im dalej, tym gorsza) - ale ten nowy to miał być reboot i przełom, bo Cameron odzyskał prawa i zrobił po prostu bezpośrednią kontynuację dwójki, pomijając te głodne kawałki z Danes i Loken czy Bale'em. I co, naprawdę jest tak źle? Nagle go dar od bozi opuścił? Bo Cameron nie zwykł psuć filmów, nie tak na amen. Nawet słaba "Głębia" czy tam "Otchłań" była ciekawsza od wielu dzisiejszych megawidowisk. Nawet "Titanic" w swojej kategorii był okej. Znajdzie się ktoś, kto powie dobre słowo? ;-) Na Rotten Tomatoes nie wygląda tak źle...
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13383
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2020-01-17, 18:38   

Nie znajdzie się nikt kto wziąłby najnowszego "Sperminatora" w obronę, bo optymistycznie zakładam, iż aż tak totalnego bezguścia tu nie ma ;)

Drogi Panie Bibi, wszystko prawda, za jednym szalenie istotnym wyjątkiem - otóż James Cameron nie zrobił tego filmu, niestety. Ten szajs wyreżyserował Tim Miller i efekt jest mega opłakany.
Cameron bardzo niewiele miał z tym wspólnego, co zresztą doskonale widać od samego początku - nic się kupy nie trzyma, ino nią jest.


Co do "Otchłani", to zapewne nie widziałeś Pan wersji reżyserskiej - ależ koszmar! ;)
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 6030
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2020-01-17, 19:19   

Assassin's Creed oglądało mi się bardzo przyjemnie (piątek!) ale teraz, pół godziny później aż mnie zęby bolą od nonsensownej fabuły. Nieważne, fajny odmózgawiacz :badgrin:
_________________
Beata: co to jest "gangrena zobczenia"? //ooo
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.

Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13383
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2020-01-17, 19:25   

utrivv napisał/a:
Nieważne, fajny odmózgawiacz :badgrin:


A co jeśli ten stan umysłu pozostanie już na trwałe? ;)
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Trojan 


Posty: 5795
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2020-01-17, 19:25   

Abyss hmm nie mam takich złych wspomnień.

Co do nowego Termita to jak Asiks wspomniał - Cameron nie miał dużo wspólnego z filmem. Bodaj wrzucił zarys scenariusza, a podobno jak obczaił film to chciał wycofać swoje nazwisko.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13383
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2020-01-17, 20:56   

Cameron jest jedynym osobnikiem, który mógłby uratować "Terminatora" pod warunkiem że sam by go wyreżyserował i napisał scenariusz, tyle że od kilku lat jest zajęty kilkoma częściami "Avatara" i nie ma czasu.
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1359
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2020-01-26, 01:05   

Rise of Skywalker kończy się wyśmienicie przewidywalnie, to znaczy tak jak musiał i powinien. Ja jestem nieobiektywny, bo po prostu lubię tę bajkę. Najbardziej spodobała mi się scena, gdy na którejś planecie trafiają na tańczący i śpiewający tłum tubylców. Co to jest? A to święto jakieśtam. Przypada co 42 lata! Akurat 42 lata temu po raz pierwszy sam pojechałem do Stolicy specjalnie, by zobaczyć Star Wars. Jeszcze bez numeru. Kupę lat! Nie powiem, że jestem usatysfakcjonowany bardzo, ale nie narzekam. Jest kilka momentów z Mocą. Jak chociażby scena, gdy Rey zatrzymuje startujący transportowiec. Gdyby cały film miał ten ogień, to rozsadziłby ekran. Ale niestety reszta w większości to nie petardy, a kapiszony. Nie wierzę, że to koniec.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1359
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2020-01-26, 01:06   

Rise of Skywalker kończy się wyśmienicie przewidywalnie, to znaczy tak jak musiał i powinien. Ja jestem nieobiektywny, bo po prostu lubię tę bajkę. Najbardziej spodobała mi się scena, gdy na którejś planecie trafiają na tańczący i śpiewający tłum tubylców. Co to jest? A to święto jakieśtam. Przypada co 42 lata! Akurat 42 lata temu po raz pierwszy sam pojechałem do Stolicy specjalnie, by zobaczyć Star Wars. Jeszcze bez numeru. Kupę lat! Nie powiem, że jestem usatysfakcjonowany bardzo, ale nie narzekam. Jest kilka momentów z Mocą. Jak chociażby scena, gdy Rey zatrzymuje startujący transportowiec. Gdyby cały film miał ten ogień, to rozsadziłby ekran. Ale niestety reszta w większości to nie petardy, a kapiszony. Nie wierzę, że to koniec. Jako ilustrację dobrej sceny dam to:

https://i.ebayimg.com/images/g/bJgAAOSwfN5c7BXf/s-l500.jpg
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19681
Wysłany: 2020-02-10, 18:03   

"Małe kobietki" - to taka powieść, którą znam bez czytania. :) Kiedyś chyba widziałem adaptację filmową z Winoną Ryder. Ta najnowsza jest bardzo fajna. Żywa, świetnie napisana i zagrana - obsada jest cudowna. Dobrze miesza ze sobą radość, smutek, miłość. Nie jest to wiekopomne dzieło. Ale sprawiło, że zakurzona pod każdym względem fabuła nagle zalśniła. Dobrze spędzony czas w kinie. https://www.youtube.com/watch?v=AST2-4db4ic

"Uncut Gems" - film Netflixa, o którym "wszyscy" piszą, że został skrzywdzony brakiem nominacji do Oscara - jak "Małe kobietki" zresztą. W roli głównej Adam Sandler, który kiedy nie gra w żenujących "komediach" potrafi wydobyć z siebie aktora i zagrać pierwszorzędnie. Nie żeby mną jakoś ta gra wstrząsnęła, aby się do zachwytów przyłączać. Po prostu nagle zauważyłem na ekranie aktora a nie jakiegoś błazna, którego talent nie budzi szacunku. I bach. Tak samo było z "The Meyerowitz Stories". A sam film był niezły. Świadomie rozedrgany i irytujący pewną manierą zdjęć i dialogów, jakieś to takie... naturalistyczne, realistyczne czy coś w tym styl. Fajna muzyka i zdjęcia. Ale też mnie nie ruszył aż tak, aby płakać po braku nominacji.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9433
Wysłany: 2020-02-11, 23:46   

8 mila

Schematyczny, wtórny, męczliwy. Męczy brak muzyki.

5/10 za kilka scen i Cheddara.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7921
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2020-02-13, 07:26   

Foxcatcher - siadałem do seansu spodziewając się sztampowego dramatu sportowego robionego od sztancy, dostałem gęsty thriller z przygniatającym nastrojem, potężnym napięciem i niesamowitym Steve'em Carrellem. Mocna rzecz.
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 6030
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2020-02-19, 09:54   

Wallace i Gromit: Wściekłe gacie No co tu mówić, straszne, wściekłe gacie --_-
_________________
Beata: co to jest "gangrena zobczenia"? //ooo
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.

Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Trojan 


Posty: 5795
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2020-02-20, 18:31   

TopGun

Po 34 latach film się IMO nie broni. Drętwe gadki, słabe dialogi.., nonsensownie logicznie. Tylko Tomcaty piękne jak zawsze.
Kompletnie nie mam pojęcia o czym będzie druga część ;)
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9433
Wysłany: 2020-02-20, 23:23   

Juliusz

Komediodramat. Juliusz ma przejebane w życiu. Matka dawno umarła, ojciec pijak, ujowa i nielubiana praca w szkole, ogólny stan zesztywnienia i paciorkowca. Taka jakaś iteracja Adasia Miałczyńskiego. Dorabiając na boku poznaje Dorotę, pojawia się promyczek słoneczka, ale za chwilę nadciągają czarne chmury. Wszystko utopione w pewnej dozie surrealizmu ale delikatnego.

Za scenariusz odpowiada Abelard Giza, Kacper Ruciński i kilku podobnych. Skutek taki, że czasem jest prostacko ale czasem są megawaty mocy. Dawno się tak szczerze nie uśmiałem na polskim filmie. "Podrap mnie pod salcesonem" czy "Zrobię ci tracheotomię" zostaną ze mną na chwilę. I co ciekawe, wbrew pozorom, to nie jest głupi film. Nic epokowego, ale wystarczy.

Zdecydowanie można.

8/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13383
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2020-02-20, 23:43   

Trojan napisał/a:
TopGun

(..)Tylko Tomcaty piękne jak zawsze.


Piękna jak zawsze jest piosenka zespołu Berlin.


Najlepsza wersją "Top Gun" jest "Hot Shots 1" :-P
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19681
Wysłany: 2020-02-23, 17:23   

"The Last Thing He Wanted" - taki średni film od Netflixa. Choć z niezłą obsadą (Anne Hathaway, Ben Affleck, Willem Dafoe), to jednak bez emocji i z fabułą nie tyle nierealistyczną, co bez sensu skomplikowaną. https://www.youtube.com/w...mrU6gMc1Lc&t=1s
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

OGIEN I LÓD - Przystan mil/osników prozy George'a R. R. Martin'a


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,47 sekundy. Zapytań do SQL: 12