Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
gry warte polecenia
Autor Wiadomość
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16576
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2015-02-25, 19:31   

Homeworld Remastered Collection na Steam za 32 jewro. Warto li? //mysli
W oryginał grałem króciutko i nie zdążyłem się wkręcić :(
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4425
Skąd: fnord
Wysłany: 2015-02-26, 15:36   

MrSpellu napisał/a:
Homeworld Remastered Collection na Steam za 32 jewro. Warto li? //mysli
W oryginał grałem króciutko i nie zdążyłem się wkręcić :(

Grałem sporo w 2. Warto. Diuna ale w przestrzeni kosmicznej.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 6580
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2015-02-26, 15:49   

Cały Homeworld ma absolutnie najlepszą muzykę w dziejach gier komputerowych. No, może oprócz Brütal Legend //orc
_________________
I will bring myself sexual pleasure later, while thinking about this with great respect.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16576
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2015-02-26, 17:49   

Po wypłacie ogarnę :)
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6206
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-02-05, 01:44   

BioShock Infinite, czyli dzieło sztuki w gatunku gier komputerowych. Jest absolutnie cudowna. Bioshock to duchowe dziecko System Shocka, ale dopiero Infinite wykorzystuje dziedzictwo czyniąc z tego nową jakość.
Infinite tworzy własny mit. There's always a lighthouse. There's always a man. There's always a city.
W tym przypadku mężczyzną jest prywatny detektyw Booker DeWitt, a miastem latający cud techniki/fizyki - Columbia, rządzone przez religijnych fanatyków pod wodzą proroka Comstocka. Booker dostaje pozornie proste zadanie - odnaleźć i uwolnić porwaną dziewczynę, szybko jednak sprawa okazuje się być bardziej skomplikowana, gdyż poszukiwane dziewczę - Elizabeth - jest uznana za cudowne dziecko proroka, które przyniesie zbawienie mieszkańcom Columbi. Czy wspominałem już, że prorok najwyraźniej "przewidział" próbę porwania i jest na przybycie DeWitta aka fałszywego pasterza odpowiednio przygotowany?
Skoro już wspomniałem Elizabeth, to nie mogę dłużej ukrywać, że jest ona najcudowniejszą NPC jaką widziałem. Jest piękna, napisana z głębią, animowana z charakterem, po prostu żywa. Do tego twórcy postarali się aby nie pozostawała bezużyteczna, czy to podczas walk, czy zwykłej eksploracji.
Walki... nawet na zwykłym poziomie trudności potrafią być wymagające, do tego są piekielnie dynamiczne. Poruszamy się po całym terenie walki (genialne szyny), często zmieniamy bronie (można mieć tylko 2 sztuki z niewielkim zapasem amunicji, rzecz bardzo upierdliwa, ale najwyraźniej skuteczna), szukamy osłon i korzystamy ze wsparcia naszej podopiecznej.
Do tego piękna grafika, bogata w detale (Unreal Engine 3, jest co podziwiać), liczne znajdźki, wolty z fizyką i jedna z najlepszych fabuł w strzelankach.
Aczkolwiek DLC do niej to takie trochę przegięcie, coś w rodzaju sztuki współczesnej.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Lady_Aribeth 
Concerned Citizen


Posty: 593
Wysłany: 2016-02-06, 21:41   

Jak Ci się podobał Infinite to powinieneś koniecznie obczaić oba fabularne dlc. Trzymają poziom podstawki i uzupełniają pewien bardzo istotny (przynajmniej dla mnie) wątek z całej serii. Chociaż mi strasznie przeszkadzało, że plazmidy miały nazwy wigorów, ale to już się czepiam, bo zawsze wolałam pierwszą część od trójki xD.
Co do samego Infinite - pełna zgoda, fabularnie jest świetne i finał zostawia człowieka z dziurą w głowie - dawno nic mi tak nie przekręciło musku na nice jak to. Niestety trójka cierpi na ten sam problem, co pozostałe części - średnio ciekawy gameplay - walki prędzej czy później znudzą się, a gra nie proponuje żadnych urozmaiceń - ot, jeszcze więcej walk. I jeszcze więcej. I jeszcze więcej przeciwników. Na jeszcze większych arenach. Gdyby nie ta historia, to podejrzewam, że grę ukończyłoby jakieś 20% graczy xD.

Heads or tails? :mrgreen:
_________________
"Nie tak to trudno zostać filozofem, jak waszmość pan rozumiesz: chwal tylko, co drudzy ganią, myśl jak chcesz, byleby osobliwie,
kiedy niekiedy z religii zażartuj, decyduj śmiele a gadaj głośno; przyrzekam, iż ujdziesz wkrótce za wiellkiego filozofa..."
"Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki" Ignacy Krasicki
 
 
Młodzik 


Posty: 1210
Skąd: Warszawa/Radom
Wysłany: 2016-02-07, 14:57   

Tixon napisał/a:
BioShock Infinite, czyli dzieło sztuki w gatunku gier komputerowych.

Masz timing, nie powiem :P . Generalnie się zgadzam, od siebie tylko dodam, że to gra fabuły, wszystko jest niej podporządkowane i wszystko poza nią jest najwyżej przyzwoite (poza, oczywiście Elizabeth, która jest absolutnie bezbłędna). Nie czynię z tego zarzutu, bo i tak zazwyczaj gram wyłącznie dla fabuły i inne składowe gier mnie nie obchodzą.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6206
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-02-07, 22:23   

DLC odpychają mnie ceną i inną wizją Elizabeth.
Co do walk to nie. Schemat walki, potem jeszcze więcej walk, i jeszcze więcej - ma tylko jedną wadę - za mało walk. No poważnie, jak na grę akcji, gdzie mamy niemal boskie moce, niemal boskiego sprzymierzeńca i ograniczony zasób amunicji, liczba starć (i to takich dużych) była zdecydowanie za mało (i jak na możliwości infinite - za krótko). Cóż, może wyższe poziomy trudności mnie usatysfakcjonują, chociaż konieczność ponownego przetrząsania każdego zakamarka za znajdźkami mnie zniechęca.

A wiesz, że nie pamiętam? Nie byłem świadomy wówczas detali, wybrałem pierwszą z brzegu.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4425
Skąd: fnord
Wysłany: 2016-02-12, 16:22   

Legacy of Kain - nie miałbym już chyba cierpliwości grać w wszystkie gry z serii ale przypomniałem sobie fabułę za pomocą https://www.youtube.com/watch?v=w3faOccJsZc - i za prawdę powiadam wam, jest to jeden z najlepszych scenariuszy w grach komputerowych ever. Ever.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6206
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-02-12, 16:26   

6 godzin? Ale chyba nie obejmuje wszystkich-wszystkich części?
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4425
Skąd: fnord
Wysłany: 2016-02-12, 17:35   

Tixon napisał/a:
6 godzin? Ale chyba nie obejmuje wszystkich-wszystkich części?


Obejmuje ale koncentruje się na cut-scenkach i przemyśleniach bohaterów, większość gameplayu (typu przejść z A do B odblokowując drzwi) streszczając w klatkach z tekstem.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6206
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-02-12, 17:48   

Zmyliło mnie, że wydarzenia od początku aż do końca pierwszego SR zajmują nieco ponad godzinę. A, że i pierwszego SR przechodziłem gówniarzem będąc, to i na fabule się wówczas nie koncentrowałem.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4425
Skąd: fnord
Wysłany: 2016-02-12, 18:05   

Też tak miałem - o pierwszym SR czytałem w CDA i przeszedłem w sumie bezrefleksyjnie. Kilka lat temu wróciłem i już świadomie cały cykl po kolei rozpracowałem. Fabuła jest wyśmienita, ale trzeba ją rozumieć kontekstowo, nie tylko dla smaczków, więc zacznij od pierwszego Blood Omen. Później oba Soul Reavery (które zresztą miały być jedną grą), Blood Omen 2 ewentualnie (w sumie średnia gra) i wreszcie świetne Defiance zakończone w sumie cliffhangerem.

Nawet postawiłbym śmiałą tezę że wątek Raziela w wszystkich częsciach bije na głowę fabułę Planescape Torment.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6206
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-03-27, 20:50   

Pany, szybkie pytanie. Pillars of Eternity Hero Edition za ok 17 zł :?:
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16576
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2016-03-27, 21:03   

Bier trzy. I dokup dodatki.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6206
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-06-17, 23:09   

Dark Souls 2 za 50 zł.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fahrenheit 451


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant | Craiis ]

Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 13