Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Herbata, poranku harmata
Autor Wiadomość
Jezebel 
Emerald


Posty: 862
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-03-10, 19:29   

Łatwiej będzie wymienić rodzaj herbaty, który mi nie smakuje - biała. Wywołuje nieprzyjemne skojarzenia z wymoczonym sianem.

Najbardziej lubię sypną czarną. A że jestem profan, pijam gównie aromatyzowane, a do tego z cukrem trzcinowym. Ulubiona wariacja smakowa - z łuską kakaową i skórką pomarańczy. Przepadam też za masala chai własnej produkcji, długo gotowaną na pełnotłustym mleku.
Nie pogardzę też zieloną. Także sypaną, tym razem bez cukru (chyba, że po marokańsku).
Z czerwonych ponad pu-erh stawiam oolong. Choć tą pierwszą też lubię.
Żółtą piłam raz, turkusową podobnie, więc trudno mi się wypowiedzieć na ich temat.

Z rzeczy, które są nazywane herbatami, choć z krzewem herbacianym nie mają nic wspólnego, lubię rooibosa, szczególnie zielonego. I mieszanki owocowe, ale raczej bez hibiskusa (te potrafią smakować naprawdę paskudnie).

Porannej kawy nie pijam, zazwyczaj zaczynam dzień od mocnej czarnej herbaty.
_________________
life. is a state. of mind.

 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5837
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2013-03-11, 09:35   

Jezebel napisał/a:

Porannej kawy nie pijam, zazwyczaj zaczynam dzień od mocnej czarnej herbaty.

Jak to pięknie napisał Witkacy:
Cytat:
Puć tu do mnie Dziedzko puć
Ukuj moją starczą chódź
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Beata: co to jest "gangrena zobczenia"? //ooo
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.

Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Procella 


Posty: 1174
Skąd: L-space
Wysłany: 2013-03-11, 15:59   

Jezebel napisał/a:
lubię rooibosa, szczególnie zielonego
Jezebel napisał/a:
turkusową podobnie

A o takich wynalazkach to ja pierwsze słyszę, choć też różne rzeczy pijam :shock:
_________________
Well I live with snakes and lizards
and other things that go bump in the night
'Cuz to me everyday is Halloween

http://kotspinaksiazce.blogspot.com/
 
 
Jezebel 
Emerald


Posty: 862
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-03-11, 16:05   

Rooibos zielony = niefermentowany. Nie ma tego charakterystycznego miodowego posmaku, za to jest lekki i dobrze robi na bolący żołądek.
Turkusowe to z kolei podgatunek oolongów, bliższy herbatom zielonym, niż czerwonym (bo zazwyczaj gatunek oolong zalicza się do czerwonych) :)

I miętę lubię. Ale tylko z cytryną.
_________________
life. is a state. of mind.

 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5837
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2015-03-06, 10:36   

Bardzo dobra herbata, zarówno ekspresowa jak i liściasta: Tet
Pije od miesięcy w pracy i w domu i mi się nie nudzi...
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Beata: co to jest "gangrena zobczenia"? //ooo
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.

Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1231
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2015-11-24, 13:41   

Herbata jest dobra na wszystko. Głównie czarna i mocna. Ostatnio niemal nie słodzę, chyba że do porannych jajek na miękko. Po dwóch miesiącach picia bez cukru ubyło mi 5 kilogramów. Nie na darmo mówi się, że cukier krzepi. Z ogólnie dostępnych najbardziej lubię Twinings cejlońską czerwoną. Mocna i aromatytczna. Dobre herbaty ma też Dilmah, z tym że większości na półkach sklepów nie uświadczysz i trzeba sobie zamawiać przez internet. Jedną z najlepszych herbat jakie dane mi było spróbować to ich Keemun, którą zakupiłem przez pomyłkę, bo ktoś poprzestawiał puszki na półkach z cenami. Cudo, ale za droga na codzienne spożycie. Latem najlepiej wchodzi Darjeeling, także na zimno, a zimą wędzona Lapsang Souchong. Nie przepadam za herbatami aromatyzowanymi poza jedną, a mianowicie mandarynkową. Bo jakoś mi się komponuje. A jako odtrutka na różne takie, to dobra biała, ale nie za często.
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5837
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2015-11-24, 14:42   

bio napisał/a:
Z ogólnie dostępnych najbardziej lubię Twinings cejlońską czerwoną. Mocna i aromatytczna. Dobre herbaty ma też Dilmah Jedną z najlepszych herbat jakie dane mi było spróbować to ich Keemun

Jeżeli lubisz Twinings koniecznie skosztuj Tet, smakowita zarówno w wersji liściastej jak i torebkowej.

Co do Dilmah niestety nie zgodzimy się (chyba że ta kupowana via internet jest lepsza od tego co jest w polskich sklepach a czego w zasadzie nie da się pić)
Keemun rewelacyjna ale nie spotkałem wersji torebkowej a liściasta jest trudno dostępna. Którą wersję piłeś?
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Beata: co to jest "gangrena zobczenia"? //ooo
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.

Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1231
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2015-11-24, 15:55   

Liściastą z serii Dilmah w małych puszkach o ile pamiętam :http://www.sklep.dilmah.pl/c/pl/7_15/2/1/0/long/seria_--t--.html
.
Cena to 70 PLN za 100 gramów, czyli od święta. Faktycznie od jakiegoś czasu nie ma jej nawet w ich sklepie internetowym. A tej Tet też po sklepach nie zauważyłem, ale poszukam. Dzięki za podpowiedź.
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1929
Wysłany: 2015-11-24, 16:34   

bio napisał/a:
zimą wędzona Lapsang Souchong


W czasach realnego socjalizmu mój papa miał w szafce kilka butelek szamponu dziegciowego co go gdzieś rzucili. Ów szampon pachniał dokładnie tak, jak Lapsang smakuje ;)

Z inej beczki: zawsze mnie strasznie brzydziła idea herbaty z mlekiem (nie jestem fanką mleka, delikatnie mówiąc), latem miałam okazję napić się czegoś co chyba było masala chai, tylko mrożoną. I rany, to było dobre.
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
Trojan 


Posty: 5054
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2015-11-24, 20:02   

Najlepsza herbata to gorąca z cytryną
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7177
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2015-11-24, 20:06   

Herbata z cytryną - fuj. Herbata z mlekiem -fuj. Ludzie, co z wami?
Ja w pracy zacząłem pić rumianek, czasami miętę.
_________________
Naprawdę, nie należy ufać apostołom prawdy. Naprawdę kłamcę zdradza podkreślanie prawdy, jak tchórza zdradza podkreślanie waleczności. Naprawdę wszelkie podkreślanie jest formą skrywania albo oszustwa. Formą narcyzmu. Formą kiczu.
"Oszust", Javier Cercas
 
 
Trojan 


Posty: 5054
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2015-11-24, 20:10   

Ja w pracy - kawę
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7177
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2015-11-24, 20:13   

Jestem kawoholikiem na odwyku. Czysty od pięciu miesięcy.
_________________
Naprawdę, nie należy ufać apostołom prawdy. Naprawdę kłamcę zdradza podkreślanie prawdy, jak tchórza zdradza podkreślanie waleczności. Naprawdę wszelkie podkreślanie jest formą skrywania albo oszustwa. Formą narcyzmu. Formą kiczu.
"Oszust", Javier Cercas
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5387
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2015-11-24, 20:41   

Tylko po co?
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Asuryan 
Król Bogów

Posty: 3322
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-11-24, 22:03   

Nie znacie się. Najlepsza herbata to tylko z kieliszkiem rumu :P
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1231
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2015-11-25, 15:07   

To po co herbata skoro mamy już rum? Pamiętam, że kiedyś w czasach słusznie minionych nasi bracia Czesi produkowali stężoną herbatę już z rumem do rozcieńczania wedle uznania. Może mają tak do dzisiaj?
 
 
mad5killz
skumbriach


Posty: 629
Skąd: masz krzesło?
Wysłany: 2015-11-25, 15:43   

toto napisał/a:
Jestem kawoholikiem na odwyku. Czysty od pięciu miesięcy.

U mnie już ponad 4 lata.
Wcześniej piłem tylko mieloną, czarną siekiere, bez żadnych dodatków.
Łoiłem to hektolitrami.

Teraz melisa, mięta, rumianek, pokrzywa... z rozdrobnionymi owocami pigwowca, czarnym bzem, aronią.

Męskość spierdala mi przez palce, przy każdym parzeniu. :D
 
 
Plejbek 


Posty: 831
Skąd: Black Lodge
Wysłany: 2015-11-25, 19:23   

toto napisał/a:
Jestem kawoholikiem na odwyku. Czysty od pięciu miesięcy.

mad5killz napisał/a:

U mnie już ponad 4 lata.
Wcześniej piłem tylko mieloną, czarną siekiere, bez żadnych dodatków.
Łoiłem to hektolitrami.


Ja nadal łoję. Czemu przestaliście?
 
 
Asuryan 
Król Bogów

Posty: 3322
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-11-25, 19:29   

bio napisał/a:
To po co herbata skoro mamy już rum?

Dla smaku, tak jak "prąd" dla mocy.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7177
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2015-11-25, 19:38   

Kawa przestała mi smakować. Po prostu. Z dnia na dzień odstawiłem. Piłem zazwyczaj 4 - siekierę przed pójściem do pracy, dwie podwójne mocne z ekspresu już w pracy i druga siekiera na sen. Czasami było 6. Dodatkowa porcja w pracy i jeszcze jedna w domu.
_________________
Naprawdę, nie należy ufać apostołom prawdy. Naprawdę kłamcę zdradza podkreślanie prawdy, jak tchórza zdradza podkreślanie waleczności. Naprawdę wszelkie podkreślanie jest formą skrywania albo oszustwa. Formą narcyzmu. Formą kiczu.
"Oszust", Javier Cercas
 
 
mad5killz
skumbriach


Posty: 629
Skąd: masz krzesło?
Wysłany: 2015-11-25, 21:00   

Plejbek napisał/a:
Ja nadal łoję. Czemu przestaliście?

Jestem w stanie przerobić tylko określoną liczbę uzależnień.
Pojawiła się możliwość nowych, wybrałem te ciekawsze. (:

Jak to mawiał Josef Fritzl "Nic nie może przecież wiecznie trwać". :D
 
 
Trojan 


Posty: 5054
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2015-11-25, 23:54   

Ja tam piję lajtowo, w pracy rozpuszczlna 1/3 mleko czasami jeszcze repeta w domu latte, cały kubek spienionego mleka + kawa ekspres na "3"

Naumialem się późno - nie wiem, jak miałem 26-27 wiosen; trafiłem do fabryki pod Wro, w pracy byłem o 6:30 - szef miał wypasiony ekspres, , no i zasmakowalem.

Taki bardziej poranny rytuał niż jakakolwiek potrzeba

Z młodości pamiętam kawę z mlynka i cudowny zapach mielonej w nim kawy - zupełnie inny od dzisiejszych ekspresów, szklanki, mocna sypana z fusami i nikt wtedy mleka nie używał
 
 
Auri 
Droidka


Posty: 56
Skąd: Dziki Zachód
Wysłany: 2015-11-28, 15:49   

Ja mam absolutnego hopla na punkcie herbat z jaśminem. Obecnie - bardzo mile zaskoczona - popijam czarną z jaśminem i głogiem znalezioną w Tesco. Wcześniej łoiłam zieloną z jaśminem na litry. A najbardziej brak mi zwykłej czarnej z jaśminem marki Herbapol. Była bezbłędna i, nie wiedzieć czemu, została wycofana z produkcji.
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1231
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2016-01-25, 15:59   

utrivv , wypada podziękować za podpowiedź. Właśnie udało się nabyć herbatę" Tet" w miejscowym sklepie GSu, w którym wyjątkowo miła załoga wysłuchuje głosu klienta. W wersji drobno i dużo liściastej( ta, opisana jako aromatyzowana, ale nie wiem czym). Bardzo dobra, smakuje jak powinna smakować herbata. Zaś sam stosunek jakości do ceny to rewelacja.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19155
Wysłany: 2016-07-16, 22:05   

W Izraelu odkryłem ponownie smak dzieciństwa, choć nie pamiętam, abym w ogóle coś takiego pijał wtedy. Ale kiedy wypiłem, było to jak jakieś olśnienie, jakby mi się coś odblokowało. Może to dlatego, że jestem z Mazowsza, gdzie żydowskie korzenie wrosły głęboko. Choć akurat z wieśniaków mazowieckich się wywodzę, ale kto to tam może wiedzieć...

Chodzi o herbatę z miętą. Najzwyklejszą na świecie herbatę Lipton, którą piłem w Jerozolimie w uroczym miejscu na ul. Bena Yehudy. Duża szklanka, brązowy cukier, torebka herbaty Lipton i pęczek gałązek mięty - zalane wrzątkiem, po 2-3 minutach smakowało jak zapomniany smak dzieciństwa.

Po powrocie, od kilku miesięcy zamiast innych ziół na balkonie uprawiamy miętę i piję herbatę znacznie częściej. Nie wyobrażam sobie czarnej herbaty zaparzonej inaczej niż z gałązkami mięty, posłodzonej miodem.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8820
Wysłany: 2016-07-16, 22:28   

Kurwa, nie masz czego pić tylko Lipton?

Ja tak miałem z tymiankiem. Za dziecka łaziliśmy na 'doły', kawałek za wsią. W upalne letnie dni unosił tam się specyficzny zapach wygrzanych w słońcu ziół. Wtedy w ogóle nie miałem pojęcia co to ani się nad tym zastanawiałem, to był po prostu kawałek rzeczywistości naturalny jak słońce na niebie. Wtedy w domu nie używało się w zasadzie ziół a na pewno nie tymianku. Po latach gdy odkryłem tymianek, przy pierwszym kontakcie z tą wonią wspomnienie uderzyło gwałtownie i nagle znalazłem się na tej łące z dzieciństwa i uświadomiłem sobie, że pachniała głównie tymiankiem. Niesamowite przeżycie.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
ekstraLidia

Posty: 8
Wysłany: 2018-02-20, 10:09   

Ja zimą lubię sobie wypić wieczorem herbatę o smaku jakiegoś grzańca etc., a także zazwyczaj piję zieloną praktycznie do większości posiłków i zauważyłam ostatnio nawet, że w ogóle nie pije już czarnej.
 
 
Trojan 


Posty: 5054
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-02-20, 10:28   

nie ma to jak czarny lipton z cytryną względnie z pigwą :)
 
 
Trojan 


Posty: 5054
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-12-01, 23:40   

Znajoma iranka sprezentowala 0,5 kg irańskiej herbaty.
Jak ona pachnie (herbata ) ...,w smaku też dobra, ale nie tak jak pachnie. Ciekawie się parzy - ok 15 min.
  
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1231
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2018-12-02, 12:12   

Z firankami robiło się tak: moczyło w herbacie bardzo mocno ocukrzonej. Nabierały barwy i były sztywne jak w krochmalu. A jak zabrakło w domu cukru, to można było posłodzić firanką.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Katedra


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 12