Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Literatura popularnonaukowa
Autor Wiadomość
Jaskier 


Posty: 651
Wysłany: 2009-02-26, 07:33   Literatura popularnonaukowa

Zawsze bardzo chętnie sięgałem po publikacje które dawały odpowiedzi na dręczące mnie pytania, nigdy jednak nie zwracałem uwagi na autorów, po prostu czytałem to co wpadło mi w ręce.
Od niedawna literatura tego typu zaczęła mnie coraz bardziej fascynowac, przez co podchodze do niej coraz częściej z większą rozwagą.
Nie ukrywam że ten temat załozyłem między innymi w nadziei, że ktoś poleci mi ciekawych autorów z tego gatunku.
Jestem zainteresowany w szczególnosci:
-wszystkimi dziedzinami geograficznymi(w szczególności: geomorfologia, geofizyka, geologia, kartografia, fenologia, hydrologia,glacjologia)
-publikacjami dotyczącymi budowy, rozwoju, genezy wszechświata
-archeologia
-technika w ogólnym tego słowa znaczeniu
-socjologia, psychologia

Jak u was z literaturą popularnonaukową? Siegacie po tego typu publikacje?
Jeśli tak jakie konkretne dziedziny wzbudzaja w was największe zaciekawienie? O czym czytacie najchetniej?
Bardzo proszę o podawanie ciekawych i wartych uwagi autorów, tytułów książek.

Niektóre z ciekawszych pozycji w moim punkcie widzenia:

  
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7655
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2009-02-26, 09:35   

Ha, "Krótka historia czasu" to lektura obowiązkowa i tyle :mrgreen: . Ale z podobnych zagadnień polecałbym jeszcze Michio Kaku (jego "Hiperprzestrzeń..." to najbardziej fascynująca książka popularnonaukowa, jaką kiedykolwiek czytałem. A nie nadużywam tego typu sformułowań. Przy piątym czytaniu udało mi się nawet parę fragmentów zrozumieć :DD ), niezły jest jeszcze stary pierdziel von Ditfurth, chociaż nie wiem, jak tam ze wznowieniami, bo czytałem drania wieki temu. No i to popularyzator nauki, a nie naukowiec sensu stricto.

Dawkins mnie wkurza, ilekroć wypowiada się na tematy niezwiązanie z biologią (mam uczulenie na wszystkowiedów i besserwisserów chyba), ale "Samolubny gen" i "Wspinaczka..." to kawał porządnej lektury. O "Bogu urojonym" słyszałem skrajne opinie, ale jakoś nie chciało mi się do tego zabierać.

Psychologia to temat-rzeka, niestety czasem też temat-bagno, albo i gorzej, jeśli się trafi na książki typu "Mowa ciała w weekend" albo "NLP for dummies". Unikamy poradników i trzymamy się poważnych wydawnictw; GWP wydaje dość dobrą literaturę (choć zazwyczaj fachową), Santorski (wydawnictwo) czasem też wypuści coś wartościowego, chociaż to lanser i ego przekroczyło mu już granice Europy i rośnie :DD . Za to bez owijania w bawełnę mogę polecić wszystkie dzieła Olivera Sacksa, jakie tylko wpadną wam w łapy; ostatnio odświeżyłem sobie "Mężczyznę, który pomylił żonę z kapeluszem" i "Antropologa na Marsie". Autor nie jest psychologiem, lecz neurologiem i psychiatrą (jakby to komu przeszkadzało), ale czyta się jednym tchem i lektura daje duuużo do myślenia.
To samo można powiedzieć z resztą o naszym rodzimym Kępińskim, "Lęk" to absolutna lektura obowiązkowa. Jak pisałem, temat-rzeka, ale jeśli masz jakieś szczególne zainteresowania, to może byłbym w stanie polecić coś bardziej konkretnego.

Techniką zajmuję się raczej praktycznie niż teoretycznie, geografią i meteorologią też (po jednej chodzę, a druga mnie namacza z góry), więc nic mi na razie nie przychodzi do głowy. Waaaaaaaaaaagh.
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
Jaskier 


Posty: 651
Wysłany: 2009-02-26, 10:10   

Stary Ork napisał/a:
O "Bogu urojonym" słyszałem skrajne opinie, ale jakoś nie chciało mi się do tego zabierać.


To bardzo podobnie jak ja, mimo wszystko postanowiłem zapoznać się z ta ksiązka.
Ku mojemu zaskoczeniu zaciekawiła mnie bardzo, autor dosyć ciekawie przedstawia wszystkie problemy współczesnego Świata w świetle religii, naturalnie z czego Dawkins już słynie odwołuje się do Darwinowskiej teorii ewolucji, bardzo fajna pozycja okrzyknieta mianem biblii ateistów.
Sam nie mogę nazwać siebie ateistą, mimo to ksiązka pozytywnie mnie zaskoczyła, autor godny polecenia.
Odwołując sie jeszcze do tego co napisałeś o wszystkowiedach, musze przyznać że jednak w gruncie rzeczy podobnie jak ty wole publikacje biologiczne Dawkinsa.


Dzięki za twoje propozyje ;) Postaram się w najblizszej przyszłości siegnąć po niektore.
 
 
Carmilla 
gołąbeczka


Posty: 500
Skąd: z miasta
Wysłany: 2009-02-26, 14:16   

Jeśli juz coś mnie interesuje z popularno naukowej literatury to z dziedziny psychologii. Coś w stylu: jak się ubierać, żeby cię ludzie szanowali, jak poderwać, zatrzymać i rzucić faceta i żebyon myślał, że to on tego wszystkiego dokonał, czy jak mówić, żeby cię słuchali :mrgreen:
No nie, tak trochę poważniej... z literatury psychologicznej to raczej - a i to sporadycznie - sięgałam po prasę. Swojego czasu to była Odnowa - ale spasowałam nim pismo upadło. Za dużo tam przy autorach było: trener NLP. Z tego, co czytałam swojego czasu o NLP to wiem, że to raczej wyrafinowana technika manipulacji niż cokolwiek innego.
Z książek to chyba tylko Zimbardo "Efekt Lucyfera", o którym pisałam w innym wątku, a którego jakoś nie mogę skończyć (to kwestia raczej nieco za drobnego druku jak na moje oczy niż czegokolwiek innego). Jeśli kogoś interesuje, jak to się dzieje, że w pewnych warunkach dobrzy ludzie stają się okrutni - to bardzo polecam. W publikacji swojej Zimbardzo opisuje swój słynny wiezienny eksperyment stanfordzki dzień po dniu, wyjasnia dlaczego planowany na 2 tygodnie eksperyment został przerwany po niecałym tygodniu, później przeprowadza analogie do zachowania strażników z Abu Grahib. Później jeszcze coś jest jak się uodpornić na sytuacje, które mogą nas uczynić złymi - ale do tego jeszczem nie doszła.
W każdym razie książka pisana przystępnym językiem, opatrzona licznymi przypisami...
Jako że Zimbardo płodym pisarzem jest a róznymi działkami psychologii się zajmował, to najpewniej sięgnę po jeszcze jakieś jego pozycje. Tymczasem muszę skończyć w końcu kiedyś tego Lucyfera

a, przypomniało mi się co jeszcze czytałam z psychologii. Tym razem rodzime poletko. Wojeciech Eichelberger "Zdradzony przez ojca" - jaki wpływ na chłopców ma brak ojca. I "Kobiety bez winy i wstydu" tegoż autora (chyba chronologicznie były pierwsze) - o wpływia dziewcząt na ich późniejsze postrzeganie siebie. Jakoś bardziej do mnie przemówiła ta pierwsza pozycja. Później się do Eichelbergera zraziłam, jak zobaczyłam, że napisał książkę "Alchemia Alchemika". Czemuś nigdy nie uważałam "Alchemika" za książkę zasługującą na analizy naukowe, więc jeśli znany i uznany psycholog pisze książkę o czymś takim, to jednak - po mojemu - prostytucję to trochę trąci.
_________________
Recedite plebes! Gero rem imperialem
 
 
kurrrak 


Posty: 258
Skąd: Białystok
Wysłany: 2009-11-27, 18:44   

Witam!

Tyle zdążyłem pochłonąć w okresie największej fascynacji literaturą popularnonaukową czy też raczej Wszechświatem, bo o tym głównie czytałem. Zaczęło się oczywiście od Sagana i jego "Świata nawiedzanego przez demony". :)

Pomimo naukowego charakteru tych książek trzeba przyznać, że pobudzają one wyobraźnię w stopniu nie mniejszym niż najlepsze książki SF, tym bardziej, że traktują o otaczającej nas rzeczywistości. Sporo ciekawego można się dowiedzieć, ale sporo się również potem zapomina. ;)

Z lekkich lektur polecam "Boską cząstkę", która sporo wyjaśnia na temat dzisiejszej nauki o atomach i kwarkach oraz wspomnienia Feynmana: "Pan raczy żartować..." i "A co ciebie obchodzi..." (to bardziej wspomnienia niż popularna nauka, ale świetnie wprowadzają w osobę tego genialnego naukowca).
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6271
Skąd: Piła
Wysłany: 2011-05-19, 17:09   

Stary Ork napisał/a:
Ha, "Krótka historia czasu" to lektura obowiązkowa i tyle :mrgreen:

Z ostatniego wypadu do biblioteki przytargałem właśnie Krótką historię czasu jak i ilustrowaną teorie wszystkiego, którą właśnie skończyłem. I tak patrzę, że większość tematów w obu książkach się pokrywa (KHC ma ich więcej) - czy jest więc sens czytać Krótką historię, jeśli większość informacji jest takich samych? (Pomijając uaktualnienia - TW jest nowsza).
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5832
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2011-05-20, 07:05   

Tixon napisał/a:
Stary Ork napisał/a:
Ha, "Krótka historia czasu" to lektura obowiązkowa i tyle :mrgreen:

Z ostatniego wypadu do biblioteki przytargałem właśnie Krótką historię czasu jak i ilustrowaną teorie wszystkiego, którą właśnie skończyłem. I tak patrzę, że większość tematów w obu książkach się pokrywa (KHC ma ich więcej) - czy jest więc sens czytać Krótką historię, jeśli większość informacji jest takich samych? (Pomijając uaktualnienia - TW jest nowsza).

Tyle że z wielu tez KHC Hawking już się wycofał i przyznał do błędu więc po co to czytać?
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Beata: co to jest "gangrena zobczenia"? //ooo
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.

Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
mec 
Stwórca Wdów


Posty: 84
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-05-20, 19:34   

teraz na topie jest teoria strun
_________________
"Tych, którzy umierają zdrowo, wypycha się i wystawia na widok publiczny w szklanych skrzyniach jako przykłady właściwego życia."
Steven Erikson, "Zdrowe zwłoki"
 
 
Grigori 


Posty: 170
Skąd: Łódź / Piotrków Tryb
Wysłany: 2011-05-20, 21:20   

Właśnie czytam Wielki Projekt. Przystępnie napisana lektura, choć będąc w połowie nie przeczytałem jeszcze nic czego bym nie wiedział (poza jedną ciekawostką), choć należy przyznać, że w bardzo zgrabnej syntezie. Liczyłem jednak na więcej. I pewnie zresztą się doczekam, bo autor systematycznie przechodzi do coraz nowszych (czyli mnie interesujących) zagadnień. Tylko tej polemiki z wierzącymi mogłoby być mniej. Nie bardzo wiem czemu to ma służyć, chyba tylko kontrowersji przy promowaniu książki. Ale jak to zawsze z tego typu pozycjami bywa, przekonanych nie trzeba przekonywać, a nieprzekonanym nic do rozsądku nie przemówi. Także trochę marnowanie miejsca w tej bądź co bądź króciutkiej lekturze.
_________________
Grigori
" W dzisiejszych czasach konwencjonalna opinia głosi, że to światło tworzy cienie. Prawda wygląda jednak inaczej. Ciemność była pierwsza. Jest nieporównywalnie starsza i trwalsza niż światło. [...]
Jeśli prawda rzeczywiście jest tym, co trwa i nigdy nie zmienia swej natury, niebyt jest prawdziwszy od bytu. "

K. J. Bishop "Akwaforta"
 
 
Młodzik 


Posty: 1210
Skąd: Warszawa/Radom
Wysłany: 2013-07-25, 10:28   

Dorwałem "Cienie umysłu" Rogera Penrose'a. Czytał ktoś? Pytam, bo zainteresowała mnie kwantowa teoria świadomości tegoż człowieka, tyle tylko
że nie wiem, czy nie została obalona, albo czy się nie zdezaktualizowała. W Internecie znalazłem różne nieprzychylne opinie, ale chyba dlatego że teorię zaadaptowali na swoje potrzeby niuejdżowcy.
 
 
fakgkd

Posty: 5
Wysłany: 2013-09-20, 18:17   

Bardzo interesowałyby mnie lektury popularno-naukowe z dziedziny astronomii. Czy ktoś może polecić jakiś tytuł?
_________________
Pamiętajmy w tym momencie o jednym - ekskluzywny sex shop Warszawa to wspaniałe miejsce dla każdego kochanka, który chciałby stać się lepszym kochankiem. Każdy z nas przecież chciałby radzić sobie lepiej w łóżku.
 
 
kurrrak 


Posty: 258
Skąd: Białystok
Wysłany: 2013-09-20, 19:38   

fakgkd napisał/a:
Bardzo interesowałyby mnie lektury popularno-naukowe z dziedziny astronomii. Czy ktoś może polecić jakiś tytuł?


Carl Sagan - Kosmos
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1229
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2016-06-28, 22:01   

By znaleźć odpowiedź na pytanie czemu świat ludzi wygląda, jak wygląda wystarczy sięgnąć po Jareda Diamonada Strzelby, zarazki, maszyny. Losy ludzkich społeczeństw. Jedna z najlepszych książek popularyzujących naukę, obok Ślepego zegarmistrza Dawkinsa, Podwójnej spirali Watsona i Boskiej cząstki Ledermana. Każda z nich odsyła najlepszy thriller do łóżeczka. Czasem mądrze, a czasem mądrze i zabawnie. W czasie studiów, dawno temu, kupiłem Watsona Biologię genu po czesku. W Instytucie Czeskim. Polskie wydanie było nieosiągalne. Zabrałem tę cegłę pięknie wydaną na zajęcia z genetyki. Czytaliśmy fragmenty na głos. Program zajęć musiał poczekać, bo i ludzie z tytułami akademickimi pokładali się ze śmiechu. Tak było. To se ne vrati.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 13