Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Czytacze i ich zwyczaje
Autor Wiadomość
Fidel-F2 


Posty: 9966
Wysłany: 2013-11-28, 14:19   

Tomasz napisał/a:
Ja po prostu jestem sceptyczny co do argumentów ekonomicznych. Od strony wydawcy. Wiem ile kupuję książek, za jakie kwoty. Przeciętny zjadasz e-booków rocznie pewnie wyda tyle co ja przez miesiąc. Ciekawe ile zarabia wydawnictwo na jednym sprzedanym e-booku a ile na papierowym.
W jednym wydawnictwie, które wydaje właśnie "luksusowo" przez ostatni miesiąc zamówiłem nowości za 400 zł. Ciekawe czy ten wydawca zarobi więcej na mnie czy zarobią wydawcy na e-bookowych zakupach Beaty. A Beata pod względem tych zakupów pewnie jest wyjątkiem.
oboje jesteście skrajnymi wyjątkami, trudno, żeby do któregokolwiek z was wydawnictwa jakoś specjalnie chciały się dostosowywać (bycie regularnym czytelnikiem to już nisza a jeszcze skrajne pozycje w tej grupie to juz naprawdę pojedyncze sztuki)

i istotny argument przytoczyła Cintryjka, łatwiej na nieznanego autora wydać 10zł , czy czasem nawet mniej, za e-booka niż 30 zł na jego paperbeck
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2013-11-28, 14:28   

Tomasz napisał/a:
Klienta pozyskuje się jakością pomimo wysokiej ceny. Bo książka, patrząc na ilość kupujących to już towar luksusowy. I taki powinien być.

Dobra, Ty jesteś klientem premium, a ja chcę jak najtańsze książki. I nie chcę, żeby bariera ekonomiczna przeszkadzała mi w poznaniu odpowiednich książek, bo wydawnictwa będą nastawione na klienta premium i 80zł za książkę będzie standardem. Ja bym chciał kupować paperbacki za 8$, jak Procella.
Zresztą towar luksusowy nie zaczyna się chyba od ilości kupujących, ale ceny.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 20088
Wysłany: 2013-11-28, 15:27   

Ja na czytnik kupuję tylko książki, których normalnie nie kupiłbym w papierze - polską fantastykę. A ostatnio rozszerzyłem na inne gatunki (Tom Clancy na przykład). To pierwsza "półka" książek.

Druga to książki po angielsku - dzięki temu nie muszę kupować za granicą "normalnych" wydań. Gdybym wcześniej miał czytnik, trzymałbym na nim całą twórczość A. Reynoldsa, którą wydano w UK, ale nie ma szans na wydanie w Polsce - bo może i fandom w Polsce mamy, ale "karmi" się on głównie "śmieciowym żarciem" :) (sorry za złośliwość, ale nie mogłem się oprzeć przed małą wiązką hejtu) i nie warto dla niego sprowadzać nowej powieści Reynoldsa, bo kupi ją ze 200 osób.

Ale po angielsku staram się kupować na czytnik też inne książki, tylko wcześniej robię selekcję. Bo nie wiem, czy byłbym w stanie przeczytać Grega Egana w oryginale :) Albo Henry Jamesa :)

I nie zamierzam przestać kupować książek "normalnych". Ale tu, dzięki czytnikowi, mam możliwość większej selekcji. Po ostatnim "odświeżeniu" moich półek, pozbyłem się ponad 40 tytułów(!) - książek, po których przeczytaniu stwierdziłem, że mi się nie podobały i psuły mi widok zaśmiecając swoją lichotą moje regały. Mam zamiar na tym zaoszczędzić. Bo skuchy się będą zdarzały - ale już w wersji elektronicznej. Czyli tańsze, głównie po angielsku, kupione z Amazona za połowę polskiej ceny.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Urshana 


Posty: 745
Skąd: Silesia
Wysłany: 2013-11-28, 20:58   

Odnosząc się do kilku wypowiedzi jednocześnie mogę tylko potwierdzić, że jako kobieta 36-letnia od prawie roku używam czytnika, ma go też moja rok młodsza szwagierka, co więcej wiem, że spora grupa regularnie czytających blogerów mniej więcej w moim wieku używa czytników. Teza, że to urządzenie dla młodszych jest zupełnie niepotwierdzona. Wydaję na książki mniej więcej tyle samo, co wcześniej, ale większość kupuję w wersji elektronicznej, brak miejsca jest tu podstawowym argumentem. I jestem w tym konsekwentna, bo na przykład dwa brakujące tomy Dukaja dokupiłam w wersji na czytnik, mimo że na półce pozostałe stoją w twardych okładkach. Nie piracę książek, ale kupuję je właściwie tylko w promocji. A w drodze do pracy czytnik jest niezastąpiony, o czym przekonałam się wczoraj, kończąc "Japoński wachlarz" Bator i od razu przechodząc do "Requiem dla lalek" Zbierzchowskiego. Obserwuję też wspomniane już chyba przez Fidela zjawisko, że jak ktoś czyta dużo i regularnie, to najczęściej korzysta z czytnika, bo z różnych powodów jest to po prostu wygodne. I ostatnia moja obserwacja, nie wiem, jak to wygląda u innych, ale mimo ograniczonego czasu przez małe dziecko, odkąd mam czytnik czytam więcej. W zeszłym roku go nie posiadałam i przeczytałam 42 książki, w tym roku już mam 52 pozycje za sobą, a to jeszcze nie koniec.
_________________
Między książkami - próby blogowe
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2728
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2013-11-28, 21:19   

agrafek napisał/a:
Ja to widzę w ten sposób - wydawca mógł wcale nie wznawiać "Requiem..." albo wznowić w takiej formie, na jaką było go stać. Zrobił to drugie i teraz zbiera tu cięgi za to, że w ogóle spróbował dotrzeć choć do części czytelników.
Napisałem w poprzedniej wypowiedzi, że to ładny gest dla posiadaczy czytników i osobiście przechodzę z tym do porządku dziennego. Przywołałem ten przykład tylko dlatego, żeby ci uzmysłowić, że nie pisałeś całej prawdy ;)

agrafek napisał/a:
Wszystkich nas ograniczają finanse.
Ano właśnie, nie każdego przeciętnego pochłaniacza książek stać na zakup czytnika. Mnie osobiście nie stać na zakup cyklu "Rakietowe Szlaki" z Solarisa po promocyjnej cenie 282,00 zł za komplet, a co dopiero mówić o zakupie czytnika ;) Osobiście czekam aż powszechne staną się czytniki połączone z telefonem komórkowym, bo wydaje się, że wtedy będzie mi łatwiej (i przede wszystkim taniej) wejść w posiadanie takiego urządzenia. Jakoś nie widzę większego sensu, aby nosić ze sobą i telefon i czytnik i mp3 i aparat fotograficzny. Więc gdybym dostał to wszystko w jednym modelu, byłoby super, ale na razie mam model tylko bez czytnika ;)

Fidel-F2 napisał/a:
Twierdzenie że, en masse, trzydziestolatkowie są sceptyczni jest najbardziej mylnym z całej Twojej wypowiedzi.
Fidel, przypuszczalnie masz dużo racji. Użyłem swego rodzaju skrótu myślowego, zapewne niezbyt trafnego ;) Nie da się jednak ukryć, że e-booki będą raczej domeną młodszego pokolenia... że nie wspomnę o naszych dzieciach, które od dziecka są oswajane z laptopami, smartfonami, tabletami i czytnikami. Dla nich tradycyjna książka będzie archaizmem nadającym się jedynie do muzeum ;)

Fidel-F2 napisał/a:
Duży Fiat to bardzo dobry samochód, po co mi Ford Focus?
Fiat Stilo to bardzo dobry samochód, po co mi Fisker Karma na prąd? ;)

agrafek napisał/a:
Mam wrażenie, że rozmowa zaczyna się kręcić w okolicach idiotycznego podziału na "ibukowców" i "tradycyjnych".
A czy decyzja Powergraphu, choć zapewne uzasadniona ekonomicznie, nie wzmocniła takiego podziału wśród czytelników?

agrafek napisał/a:
Większość moich znajomych posiadających czytniki kupuje z ochotą książki wydane na papierze. Jedno nie wyklucza drugiego; przeciwnie, czytnik to dodatek.
Owszem, jedno nie wyklucza drugiego... dopóki książki które dana osoba chce przeczytać są na tym papierze wydawane. Stąd wracamy do sedna - możliwości wyboru.
Zresztą Shadow przyznał: "Co nie zmienia faktu, że kupiłem na niego w zasadzie tylko rzeczy, których w papierze nie ma."

Jander napisał/a:
Na czytnikach czyta się wygodniej i łatwiej czytać wszędzie.
Nie sądzisz, że w twojej opinii zabrakło słowa "mnie"? ;) Ja mam zupełnie inne odczucia i wolę trzymać w ręku książkę, a że chodzę na siłownię, nie sprawia mi to żadnego problemu i ręka mi nie "więdnie". Czytałem w tylu miejscach, że sobie pewnie nawet nie wyobrażasz, ale jak sam przyznałeś - mało czytasz i nie jesteś reprezentatywnym czytaczem ;)

Tomasz napisał/a:
Czytelnictwo wraca tam gdzie jego miejsce, czyli czytać będzie wąska grupa zainteresowanych. Obserwując od jakiegoś czasu rynek widzę, że dobrze radzą sobie wydawcy, którzy nie będąc zainteresowani masowym wydawaniem poradników i innych pierdółek, idą tropem zadowalania niewielkiej grupy czytelników, którym nie przeszkadza to że są jakoś "wyjątkowi", którzy zaaprobują wyższą cenę, jeśli dostaną świetny produkt, świetnie wydany, w twardej oprawie, na świetnym papierze. Czyli niższe nakłady, wyższe ceny, lepsza jakość wydania, dostępność głównie dla zainteresowanych, w określonych księgarniach, a jedynie pojedyncze bardziej nośne tytuły w sieciówkach itd.
I takie rozwiązanie w sumie mi się podoba, choć zdecydowanie będę musiał wtedy ograniczyć zakupy. Podejrzewam jednak, że nie będzie to aż takie "bolesne", bo i tak z wiekiem czytam coraz mniej, więc i mniej kupuję.

Shadowmage napisał/a:
Wczoraj na spotkaniu było trochę o ebookach powergraphu, i ogólnie o tym rynku. Wyszło, że czytelników z czytnikami nie interesują tanie książki, a książki przecenione - o wiele lepiej sprzeda się książką z promocją z 40 na 20 zł niż ta sama książka, mająca cały czas cenę 20 zł. Nie wiem jak z czytaniem, ale kupowanie odbywa się głównie kompulsywnie, pod wpływem promocji.
Ale to się tyczy ogólnie kupujących, nie tylko posiadaczy czytników. Na studiach miałem omawiane teorie mówiące o wywieraniu wpływu na ludzi za pośrednictwem udawanych promocji.

Urshana napisał/a:
Obserwuję też wspomniane już chyba przez Fidela zjawisko, że jak ktoś czyta dużo i regularnie, to najczęściej korzysta z czytnika, bo z różnych powodów jest to po prostu wygodne.
Nie bardzo rozumiem te tezy o "wygodzie". W jakich wy miejscach i przy jakich czynnościach czytacie, że "jest wygodniej"?

Urshana napisał/a:
W zeszłym roku go nie posiadałam i przeczytałam 42 książki, w tym roku już mam 52 pozycje za sobą, a to jeszcze nie koniec.
Ja czytam na papierze i też przeczytałem w tym roku więcej niż w zeszłym. Tylko co z tego wynika? Nic.
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz //orc [Stary Ork]

Zaginiona to zamknięte środowisko, coś jak oddział zamknięty krążący wokół Czarnej Dziury Szaleństwa, najlepiej nie zwracać uwagi na sens bo on tu rzadko występuje //utrivv [utrivv]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1942
Wysłany: 2013-11-28, 21:36   

Jachu napisał/a:
W jakich wy miejscach i przy jakich czynnościach czytacie, że "jest wygodniej"?


Autobus chociażby. Czytnik da się obsługiwać jedną ręką, książkę nie bardzo, trzeba czekać na odpowiedni moment żeby spróbować przewrócić stronę.
I zajmuje o wiele mniej miejsca w torebce.
I można sobie powiększyć czcionkę w gorszych warunkach oświetleniowych na przykład.
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2728
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2013-11-28, 21:42   

martva napisał/a:
Autobus chociażby. Czytnik da się obsługiwać jedną ręką, książkę nie bardzo, trzeba czekać na odpowiedni moment żeby spróbować przewrócić stronę.
Kwestia wprawy i zdolności. Ja sobie dobrze radzę i szczerze nie rozumiem "maruderów" jęczących że im niewygodnie.

martva napisał/a:
I zajmuje o wiele mniej miejsca w torebce.
O plecaku słyszała? ;)

martva napisał/a:
I można sobie powiększyć czcionkę w gorszych warunkach oświetleniowych na przykład.
Mam szczęście i mam dobry wzrok.

Nie przekonałaś mnie :badgrin:
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz //orc [Stary Ork]

Zaginiona to zamknięte środowisko, coś jak oddział zamknięty krążący wokół Czarnej Dziury Szaleństwa, najlepiej nie zwracać uwagi na sens bo on tu rzadko występuje //utrivv [utrivv]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2013-11-28, 21:48   

Jachu napisał/a:
Cytat:
Na czytnikach czyta się wygodniej i łatwiej czytać wszędzie.

Nie sądzisz, że w twojej opinii zabrakło słowa "mnie"? Ja mam zupełnie inne odczucia i wolę trzymać w ręku książkę, a że chodzę na siłownię, nie sprawia mi to żadnego problemu i ręka mi nie "więdnie". Czytałem w tylu miejscach, że sobie pewnie nawet nie wyobrażasz, ale jak sam przyznałeś - mało czytasz i nie jesteś reprezentatywnym czytaczem

Nie jestem typowym reprezentantem rasy czytających, przynajmniej mam takie złudzenie, ale czytam wystarczająco dużo, żeby wiedzieć, że czytnik jest wygodniejszy. Tak samo jak prowadzenie auta jest wygodniejsze z rękami na kierownicy, niż na pedałach. Chociaż pewnie komuś będzie wygodniej. No ale ja jestem chuderlak, trzymanie "Lodu" jedną ręką i przewracanie stron tą samą ręką jest dla mnie bardziej problematyczne od trzymania czytnika i naciśnięcia przycisku znajdującego się pod kciukiem. A i leżąc w łóżku nawet nie muszę trzymać czytnika, większość książek muszę trzymać przynajmniej jedną ręką, a czasem dwoma. I nie muszę używać zakładki, ale Ty pewnie zapamiętujesz stronę i jednym ruchem otwierasz książkę tam gdzie skończyłeś.
W toku tej dyskusji zacząłem dwie książki na czytniku, w jednej jestem w 1/4. Cholera, jakie to wygodne. A ja cały rok czytałem z kaprysu na papierze.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2728
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2013-11-28, 21:57   

Jander napisał/a:
Nie jestem typowym reprezentantem rasy czytających, przynajmniej mam takie złudzenie, ale czytam wystarczająco dużo, żeby wiedzieć, że czytnik jest wygodniejszy.
Ciągle brakuje słowa odnoszącego się do ciebie ;) "Wygoda" to kwestia czysto indywidualna.

Jander napisał/a:
A i leżąc w łóżku nawet nie muszę trzymać czytnika, większość książek muszę trzymać przynajmniej jedną ręką, a czasem dwoma.
Zależy od pozycji, leżąc na boku można książkę czytać bez użycia rąk :mrgreen:

Jander napisał/a:
I nie muszę używać zakładki, ale Ty pewnie zapamiętujesz stronę i jednym ruchem otwierasz książkę tam gdzie skończyłeś.
Człowieku... z wygody mówię książce "Otwórz się tam gdzie skończyłem" i ona się sama otwiera --_-
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz //orc [Stary Ork]

Zaginiona to zamknięte środowisko, coś jak oddział zamknięty krążący wokół Czarnej Dziury Szaleństwa, najlepiej nie zwracać uwagi na sens bo on tu rzadko występuje //utrivv [utrivv]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2013-11-28, 22:01   

Nie, czytniki są wygodniejsze. Tak jak leżenie w łóżku jest wygodniejsze, niż leżenie na podłodze. Nie muszę dodawać, że "dla mnie".
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9966
Wysłany: 2013-11-28, 22:26   

Jachu, idziesz w kpiący ton, zwykle jest to skutkiem braku argumetów. Nikt nie twierdzi, że nie da się czytać papieru w autobusie czy na leżąco. Da się. Co nie zmienia faktu, że jest to bardziej uciążliwe niż czytanie z czytnika. Na argument że ktoś woli najeść się pizzą ripostujesz, że przecież na sucharach też da się żyć. Jeśli rozmowa ma iść w tę stronę to ja pasuję, szkoda czasu. Masz chęć to się fochaj na czytniki i wydawnictwa. Twój problem. Z drugiej strony i tak nie przeczytasz wszystkich książek świata więc równie dobrze możesz odpuścić sobie te elektroniczne. Twoja sprawa jak dobierasz kryteria. Na koniec powiem jeszcze, że argument o braku wyboru jest durnawy. Z całym szacunkiem. Można by mieć pretensje do Solarisu, że nie wydaje GG w twardych lakierowanych okładkach z tasiemkami. A ja bym, kurwa, właśnie takie chciał. Sedeńko mnie olał, taki owaki. No i jeszcze wymiary mi nie pasują.

No i sam domagasz się prawa do wyboru a na martvej chcesz wymóc noszenie plecaka.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1942
Wysłany: 2013-11-28, 23:10   

Jachu napisał/a:
O plecaku słyszała? ;)


Słyszała. Fakt, nie ma nic wygodniejszego w zatłoczonym autobusie, niż plecak który trzeba ściągnąć z pleców i jeszcze wygrzebać z niego książkę, a potem jedną ręką trzymać się uchwytu, w drugiej trzymać plecak, w trzeciej książkę, a czwartą przewracać strony.

Poza tym - jestem dziewczynką, do cholery.
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 20088
Wysłany: 2013-11-29, 06:56   

Jachu napisał/a:
Jander napisał/a:
Nie jestem typowym reprezentantem rasy czytających, przynajmniej mam takie złudzenie, ale czytam wystarczająco dużo, żeby wiedzieć, że czytnik jest wygodniejszy.
Ciągle brakuje słowa odnoszącego się do ciebie ;) "Wygoda" to kwestia czysto indywidualna.

Oj, nie. Śmiem się upierać, że w przypadku czytnika to fakt, a nie opinia.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
agrafek

Posty: 9
Wysłany: 2013-11-29, 08:10   

Ktoś napisał, że będzie kupował ebooki, jeśli będą dobre czytniki na telefony. Zważywszy na przywiązanie do szczegółu wykazywane w tej dyskusji nie jestem pewien granic definicji słowa "dobre". Niemniej np. cały "Rok po końcu świata" przeczytałem właśnie na telefonie (czytnik akurat wymieniałem na nowszy). Odpowiednie aplikacje już istnieją.

Odpowiadając na pytanie, czy dużo kupuję na czytnik, odpowiem, że czasem wydaje mi się, iż aż nazbyt dużo. Promocje ebookowych księgarni są niebezpieczne, bo nie dość, że same pukają do drzwi klienta, to skorzystanie z nich wymaga ledwie kilku kliknięć:). I właśnie dzięki takim promocjom i czytnikowi kupiłem kilkanaście książek, których nie kupiłbym i pewnie nie przeczytał w normalnym wydaniu ze względu na brak miejsca na półkach.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 20088
Wysłany: 2013-11-29, 08:37   

Czytałem na początku na moim iPhonie. Ale to nie umywa się do czytnika. Raz - zużycie baterii albo prądu (przy długim czytaniu musiałem iPhona podłączyć do ładowarki). Dwa - wzrok. W porównaniu z czytnikiem są to różnice kolosalne. Kindle z oczywistych względów oczu nie męczy, bo nie ma żadnego podświetlenia. Inne czytniki też. A i z uwagi na to oraz na technologię, bateria w moim czytniku miażdży wytrzymałością, tj. długością czuwania.

Co do zakupów, to sam się wczoraj powstrzymałem przed kupnem ebooków za, łącznie, 100 zł. Za ta samą kwotę kupiłbym tylko trzy papierowe książki z tej listy. A tak, zmieściłoby mi się w tej kwocie aż pięć. Ale to akurat zależy od ceny książki, normą nie zawsze bywa, tj. różnice bywają mniejsze jeśli chodzi o przełożenie ceny ebooka na cenę książki.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
agrafek

Posty: 9
Wysłany: 2013-11-29, 08:55   

Jasne, że nie istnieją chyba telefony, które byłyby w stanie dorównać czytnikom pod względem wygody czytania.
Niemniej samo czytanie ebooka na telefonie nie jest niemożliwe. I może być w miarę wygodne (na krótką metę).
 
 
Shadowmage 


Posty: 3156
Skąd: Wawa
Wysłany: 2013-11-29, 09:03   

Łaku kiedyś przeczytał "Lód" na komórce. I to dość starego typu. Można :P
_________________
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2013-11-29, 09:05   

Przy komórkach z wyświetlaczami AMOLED jest to całkiem komfortowe przy ustawienia czarnego tła i szarej czcionki.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 6179
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2013-11-29, 14:52   

Shadowmage napisał/a:
Łaku kiedyś przeczytał "Lód" na komórce. I to dość starego typu. Można :P

Łaku policzył też od zera do nieskończoności. Dwa razy.
_________________
Beata: co to jest "gangrena zobczenia"? //ooo
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.

Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Asuryan 
Król Bogów

Posty: 3358
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-11-29, 20:26   

Jakoś nie dane było mi do tej pory użyć czytnika, więc ciężko mi się wypowiedzieć w tym temacie. Może też i dlatego nie kusi mnie by kiedykolwiek z takiej formy czytania skorzystać. Ale ja już bardziej pod pokolenie 40-letnich czytaczy podchodzę, niż 30-letnich - może też i z tego powodu interesuje mnie tylko i wyłącznie tradycyjna forma książki.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Młodzik 


Posty: 1210
Skąd: Warszawa/Radom
Wysłany: 2013-11-29, 20:50   

Ja to cichutko mam nadzieję, że jak już niemal każdy będzie miał czytnik, to standardem na rynku wydawniczym będzie ebook i pakiet książka + ebook
 
 
Luinloth 
mała wiedźma


Posty: 508
Skąd: Tichau
Wysłany: 2013-12-01, 23:25   

Młodzik napisał/a:
Ja to cichutko mam nadzieję, że jak już niemal każdy będzie miał czytnik, to standardem na rynku wydawniczym będzie ebook i pakiet książka + ebook

To jest fajny pomysł, mnie się zdarza czytać na czytniku coś, co mam w domu albo co mój facet ma w domu, ale np. akurat nie chce mi się tego taszczyć albo chcę zacząć czytać już, a pożyczyć mogę za dwa dni. I tak, w tym momencie yo ho ho i butelka rumu, bo przecież raz już za książkę zapłaciłam. Ebook gratis byłby świetną opcją dla mnie.
@ argument nie mieści się w torbie, weź plecak - najlepiej walizkę na kółkach, bo chcę mieć wybór, co będę czytać. Nikt nie mówi, że przeczytanie papierowego Lodu w autobusie jest niemożliwe albo jakieś strasznie wykańczające, ale jest mniej wygodne niż na czytniku, deal with it. To jakby mówić, że ręczne mycie garów jest wygodniejsze niż zmywarka (której oczywiście wcale nie musisz mieć i może nawet nie potrzebujesz, ale nie dziw się, jak ktoś woli).
_________________
spiral out, keep going.

lovage.soup.io
https://www.facebook.com/kotekkwasotek - Rękodzieło z krainy psychodelii
 
 
Jezebel 
Emerald


Posty: 862
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-12-04, 12:31   

Shadowmage napisał/a:
Łaku kiedyś przeczytał "Lód" na komórce. I to dość starego typu. Można :P

Ja w akcie desperacji przeczytałam "Nawałnicę mieczy" i "Ucztę dla wron" na iPodzie Touch, a jego wyświetlacz do ogromnych bynajmniej nie należy :P

Przekonałam się na własnej skórze, że argument, iż papierowa książka, w przeciwieństwie do czytnika, się nigdy nie rozładuje w najmniej odpowiednim momencie, ma choć cień sensu i jakiekolwiek przełożenie na rzeczywistość :D Otóż mężczyzn zapomniał o naładowaniu mojego Kindla, kabel wyniósł do pracy i tam zostawił, a następnego dnia jeszcze zapomniał go do domu przynieść. I tym sposobem muszę dziś z tabletu czytać. Fajnie, że wyświetlacz duży i w ogóle, ale po oczach paskudztwo wali niemożebnie :P

Młodzik napisał/a:
Ja to cichutko mam nadzieję, że jak już niemal każdy będzie miał czytnik, to standardem na rynku wydawniczym będzie ebook i pakiet książka + ebook

Też niecierpliwie czekam na nastanie takich pięknych czasów.
_________________
life. is a state. of mind.

 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2013-12-04, 12:36   

Jezebel napisał/a:
zapomniał o naładowaniu mojego Kindla, kabel wyniósł do pracy i tam zostawił, a następnego dnia jeszcze zapomniał go do domu przynieść

Kabel usb-micro usb to problem? O_o
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Shadowmage 


Posty: 3156
Skąd: Wawa
Wysłany: 2013-12-04, 13:06   

Ba, nawet ładowarka do Samsunga działa :)
_________________
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9966
Wysłany: 2013-12-04, 13:11   

nawet do LG
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2013-12-04, 13:19   

Każda ładowarka zadziała, jeśli kabel będzie miał odpowiednią końcówkę.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9966
Wysłany: 2013-12-04, 13:31   

:mrgreen:
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Shadowmage 


Posty: 3156
Skąd: Wawa
Wysłany: 2013-12-04, 13:55   

Jander napisał/a:
Każda ładowarka zadziała, jeśli kabel będzie miał odpowiednią końcówkę.
I rodzaj wtyczki musi się zgadzać!
:mrgreen:
_________________
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3745
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2013-12-04, 17:51   

I trzeba wtyczkę wetknąć do gniazdka.

I trzeba w gniazdu mieć prąd.

Czyli trzeba mieć załączone korki.

I trzeba za prąd płacić, żeby nie odłączyli.

I trzeba się schylić do tego gniazdka włączając, bo gniazdka najczęściej nisko są, a książki najczęściej są wyżej niż gniazdka. I mam świetny argument za książkami. Czytaj książkę papierową - oszczędzaj prąd.
:mrgreen:
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fahrenheit 451


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,28 sekundy. Zapytań do SQL: 12