Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Co teraz czytam? V2.0
Autor Wiadomość
toto 
Washington Irving


Posty: 7264
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2020-02-11, 19:56   

Bo nie było. A inaczej mówią tylko te Żydy, syjoniści i komuchy*. "Miasta śmierci" Tryczyka to bardzo bolesna lektura ale warto ją przeczytać. A i cytowany w moim podpisie Cercas był chyba bliski prawdy, choć jego wypowiedź nie padła w kontekście antysemityzmu.








*ironia, piszę, bo jeszcze jakiś geniusz nie zrozumie
_________________
Naprawdę, nie należy ufać apostołom prawdy. Naprawdę kłamcę zdradza podkreślanie prawdy, jak tchórza zdradza podkreślanie waleczności. Naprawdę wszelkie podkreślanie jest formą skrywania albo oszustwa. Formą narcyzmu. Formą kiczu.
"Oszust", Javier Cercas
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9153
Wysłany: 2020-02-12, 10:06   

Cienie La Rochelle - Tanja Kinkel

Jak sama autorka pisze, wszystko zaczęło się od Trzech muszkieterów i fascynacji postacią milady de Winter i silną potrzebą napisania powieści o niej. Z czasem koncepcja trochę się zmieniła. W Cieniach la Rochelle mamy troje głównych bohaterów. Wzmiankowaną postać kobiecą (acz nie jest to oczywiście pani de Winter, bo to zupełnie inna historia), kardynała i kogoś jeszcze. Zasadniczą treścią utworu są relacje między tymi postaciami, ich historia, cele, motywacje. Oczywiście mamy też szereg postaci z dalszych planów. Nie przypominam sobie powieści, w której stworzono by je doskonalej.

Niejakim uzupełnieniem, rewelacyjnym, jest przedstawienie ówczesnej rzeczywistości. Polityka, spiski, rozwarstwienie, warunki życia, normy i obyczaje społeczne, itp.

Fabuła, z jednej strony patrząc, dość prosta, nabiera głębi dzięki obszernym retrospekcjom. W efekcie otrzymujemy historię pełną dramatyzmu, gdzie w zasadzie każda postać jest tragiczną. Obskurna rzeczywistość i nieubłagana łaska boża doprowadzają bohaterów na skraj przepaści, stawiają w sytuacjach bez wyjścia albo z których wyjścia są tylko złe. A mimo wszystko człowiek, a przynajmniej niektórzy, potrafią podnieść się z upadku i spomiędzy wierszy wypływa pewne przesłanie nadziei, spokoju. Ze stratą, ze smutkiem w tle.

Z tego wszystkiego wynikają nienachalne, lecz wyraźne, pytania. Czasem to pytania o wymiarze ontologicznym, czasem etycznym a czasem o sens w najprostszej codzienności.

P.S. Mierna powieść Dumasa, przy Cieniach La Rochelle, blednie jeszcze bardziej. Oczywiście mam świadomość wszelkich różnic w uwarunkowaniach i celach ich powstania. Nie zmienia to jednak w żaden sposób mojej oceny tych dwóch pozycji.

10/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Trojan 


Posty: 5528
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2020-02-12, 11:23   

Dumas to prekursor pulpy, więc trochę szacunku...
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 5076
Wysłany: 2020-02-12, 17:50   

Przez zamieszkanie w gminie rozumie się fakt zajmowania w obrębie gminy mieszkania wśród okoliczności wskazujących na ześrodkowanie tam stosunków osobistych i gospodarczych.

Do czasowo nieobecnych w miejscu swego zamieszkania zalicza się (...) osoby nieobecne w miejscu swego zamieszkania z powodu natury przemijającej.

Powyższa poezja aktów prawnych :mrgreen: pochodzi z Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 16 października 1930 r. wydanego w porozumieniu z Ministrem Spraw Wojskowych oraz Ministrem Spraw Zagranicznych o meldunkach i księgach ludności (Dz.U. 1930, nr 84, poz. 653), czyli czytam W krainie sanacyjnych absurdów Sławomira Suchodolskiego.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
  
 
 
Bibi King

Posty: 140
Wysłany: 2020-02-12, 19:58   

W dzisiejszych kodeksach brzmi to dokładnie tak samo absurdalnie :mrgreen:
 
 
Trojan 


Posty: 5528
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2020-02-12, 20:46   

dla Urzędu Skarbowego funkcjonuje oświadczenie o centrum spraw życiowych.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 5076
Wysłany: 2020-02-12, 20:59   

Trojan napisał/a:
(...) oświadczenie o centrum spraw życiowych.

Jeszcze trochę, a z pełnym przekonaniem będę odpowiadać: internet. :P
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7810
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2020-02-12, 21:18   

Tam dom mój, gdzie wifi moje.
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7264
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2020-02-12, 21:23   

Wystarczy lte.
_________________
Naprawdę, nie należy ufać apostołom prawdy. Naprawdę kłamcę zdradza podkreślanie prawdy, jak tchórza zdradza podkreślanie waleczności. Naprawdę wszelkie podkreślanie jest formą skrywania albo oszustwa. Formą narcyzmu. Formą kiczu.
"Oszust", Javier Cercas
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 5076
Wysłany: 2020-02-12, 21:26   

Fidel-F2 napisał/a:
Cienie La Rochelle - Tanja Kinkel

Zachęciłeś.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7810
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2020-02-12, 21:28   

toto napisał/a:
Wystarczy lte.


Kosmopolita --_-
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19454
Wysłany: 2020-02-16, 17:39   

"Ich siła" Meg Wolitzer. Taka tam obyczajowa powieść, której bohaterka pełna ideałów feministycznych pracuje ze swoją idolką, dawną ikoną ruchów feministycznych. Stracona szansa na jakiś świeży, nowy głos. Po Meg Wolitzer i tak się dużo nie spodziewałem, więc nie jest to duże rozczarowanie. Taka dobrze skrojona powieść obyczajowa, ale nic poza tym.

Wracam do Ellroya.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19454
Wysłany: 2020-02-18, 18:12   

"Czerwona kraina" Joe Abercrombiego. To kolejna powieść tego autora, która nic nie traci jeśli czyta się ją po raz kolejny. "Bohaterów" znam przecież doskonale, ale za trzecim rajdem frajda była taka sama, jeśli nie większa. I tak wiesz, co się wydarzy - nawet jeśli się zapomniało sporo - więc można się cieszyć poszczególnymi scenami, a nie czekać aż się strona skończy, aby przekonać się co będzie dalej. Tak samo jest z "Czerwoną krainą". Delektuję się.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1319
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2020-02-22, 22:41   

Skończyłem Małe eksperymenty ze szczęściem. Sekretny dziennik Hendrika Groena, lat 83 i 1/4. Naturalnie coś takiego trzeba opisać jako "Adrian Mole w podeszłym wieku". Nie. I trochę tak. Tytuł prowokuje do takiego porównania, ale Adrian, kochany, ale jednak był matołkiem i perspektywa z jakiej przedstawiał świat była rodem z gabinetu krzywych miejscami luster. Ta książka jest realistyczna do bólu, a przecież nie boli. Zabawna w nienachalny sposób, nie epatuje sentymentalnymi momentami, acz czasem wzrusza. Taka holenderska, ale raczej z wyobrażeń o Holendrach, nie rzeczywistych doświadczeń. Te, jak zawsze różne są. Książka chyba dla czytelnika w co najmniej średnim wieku, którego już coś nie przestaje pobolewać, który wie, że ma z górki. Bez łatwego optymizmu. Taka jesienna, bardziej październikowa. Czasem zima prawie, ale czasem wraca lato. Najlepsza rzecz jaką czytałem od dość dawna. Bo trafiła na właściwą chwilę. Chwila Łaski. W Lekturze łatwiej jednak o nią, niż w Nielekturze.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19454
Wysłany: 2020-02-26, 18:51   

"Niegodziwi święci" Emily Duncan. Do recenzji. Książka ma jedną zaletę - szybko się ją czyta. Dwa dni minęły a ja jestem za połową, a nie napiszę, że jakoś specjalnie nad nią przysiadłem. Może autorka dobrze pisze (jakoś strasznie na pewno nie), a na pewno powieść jest dosyć banalna i nie wymaga uwagi i skupienia. Zatem z tego powodu tak przez nią "przelatuję". Nie jest to fantasy jakoś odrzucająca, po prostu płytka, na kliszach, ale czytanie nie boli.

"Normalni ludzie" - Sally Rooney. Kupiłem w dniu premiery i od razu zacząłem czytać. Głównie dlatego, aby się przekonać o co cały ten zgiełk ponieważ "wszyscy" się tą powieścią zachwycają. I trzeba przyznać - autorka pisze znakomicie, narracja jest ogromnie wciągająca. I cieszę się na myśl, że do niej powrócę za dwie godziny. Zaczyna się jak powieść o nastoletnim zauroczeniu czy związku: bogatej ale izolującej się od rówieśników dziewczyny i popularnego, ale biednego chłopaka, którego matka sprząta w domu rodziców dziewczyny. Ale to nie jest nastoletni romans - jak zapewniają "wszyscy". I zaczynam się z nimi zgadzać powoli. :) Zwłaszcza że akcja w każdym rozdziale skacze po kilka tygodni, czy miesięcy do przodu. Póki co - te wszystkie zachwyty nie są tylko chwytem marketingowym.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7810
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2020-02-27, 18:33   

Wojna koreańska Hastingsa zapowiada się obiecująco, zwłaszcza że temat przeze mnie jeszcze nie nadgryziony, a przekład nie gryzie w oczy. W razie jakby co mam w odwodzie Shitshow.
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5942
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2020-02-29, 11:17   

Do błyskawicy podobne Palmer, na razie mi się bardzo, niesamowity styl i ciekawe od pierwszej strony, oby tak dalej
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Beata: co to jest "gangrena zobczenia"? //ooo
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.

Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7264
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2020-02-29, 11:53   

Od razu kupuj "Siedem kapitulacji" i czytaj jednym ciągiem. No i nie polub Mycrofta za bardzo.
_________________
Naprawdę, nie należy ufać apostołom prawdy. Naprawdę kłamcę zdradza podkreślanie prawdy, jak tchórza zdradza podkreślanie waleczności. Naprawdę wszelkie podkreślanie jest formą skrywania albo oszustwa. Formą narcyzmu. Formą kiczu.
"Oszust", Javier Cercas
 
 
KS 


Posty: 149
Wysłany: 2020-03-01, 17:53   

Geraint Jones 'Krwawy las', Rebis. Powieść historyczna, czasy Cesarstwa Rzymskiego. Przed maturą zdarzało mi się słuchać kapeli 'Blood Sweat & Tears'. Treść książki mniej więcej adekwatna, choć może celniejsze będzie 'Krew Mocz i Kał'. Nie w przenośni. Dosłownie. Dlatego nie polecam szanownym paniom i co delikatniejszym panom. To coś dla poszukiwaczy mocnych wrażeń, chcących się na przykład przekonać, co dokładnie odczuwa piechur maszerujący w sandałach po zwałach gówna. Zachęciłem?
Kupiłem, bo byłem ciekaw XXI-wiecznego stylu pisania powieści historycznych. Moja klasyczna edukacja w tej branży (Druon, Graves, Parnicki, Kosidowski, etc.) pilnie domagała się apgrejdowania. Tylko nie wiem, cholera, na ile ten Jones jest reprezentatywny dla historycznej 'nowej fali'.
_________________
All those moments will be lost in time like tears in rain.
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3734
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2020-03-01, 18:01   

Ale tak w ogóle podobało ci się czy nie? Warto czytać czy nie?
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9153
Wysłany: 2020-03-01, 18:06   

Nie warto. To gówno jest. Pod każdym względem.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
KS 


Posty: 149
Wysłany: 2020-03-01, 18:10   

Ujmę to tak - następnego tomu nie kupię. Nie żebym był obrzydliwy, to mi nie przeszkadzało. Wkurwiające są dialogi. Rzymscy żołdacy dyskutują sobie (nawet w trakcie bitwy) zdaniami z trzema przecinkami, a co jakiś czas przypominają sobie o kurwa jesteśmy żołdakami i musimy przeklinać i wtedy seriami lecą chuje i pizdy. I te przymiotniki i przysłówki w hurtowych ilościach. Nie wiem kogo winić: autora czy tłumacza.
_________________
All those moments will be lost in time like tears in rain.
 
 
Rashmika 


Posty: 575
Wysłany: 2020-03-02, 09:28   

KS napisał/a:
Geraint Jones 'Krwawy las', Rebis. Powieść historyczna, czasy Cesarstwa Rzymskiego. Przed maturą zdarzało mi się słuchać kapeli 'Blood Sweat & Tears'. Treść książki mniej więcej adekwatna, choć może celniejsze będzie 'Krew Mocz i Kał'. Nie w przenośni. Dosłownie. Dlatego nie polecam szanownym paniom i co delikatniejszym panom. To coś dla poszukiwaczy mocnych wrażeń, chcących się na przykład przekonać, co dokładnie odczuwa piechur maszerujący w sandałach po zwałach gówna. Zachęciłem?



Dokładnie tak, to kolejny produkt historycznopowieściwopodobny. Zero klimatu. Nuda, mimo wspomnianego Krwi i Moczu.
_________________
Odblurbiacz
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 582
Skąd: Bytom
Wysłany: 2020-03-02, 09:50   

Nancy Kress "Ogień krzyżowy"
Od razu zaznaczę - to jest 1 tom jakiegoś cyklu.
I wbrew tytułowi, który by sugerował jakąś militarną fantastykę - to jest o kolonizacji obcej planety. ;-)
No i to by było tyle z pozytywów. ;-)
Acha, jeszcze jeden - przeczytałem na razie połowę tej książki.

Nie wiem, czy ja mam ostatnio pecha, czy wymagania mi się zwiększyły, czy już wszystkie co lepsze sajfaje przeczytałem - bo ta książka zaczyna mnie odrzucać coraz bardziej.
Po.1. kolonizacja obcej planety ... serio? obcości tej planety nie da się odczuć wcale. Zero. Null. Nic. Gdyby kolonizowali Australię kiedyś, to pewnie więcej byłoby rzeczy nowych, nieznanych, trudności z tym związanych - a oni nie mają kompletnie żadnych trudności adaptacyjnych, a przynajmniej autorka nie poświęciła im dokładnie ani jednego zdania. Qrde poszedłbym w Bieszczady i pewnie poczułbym się w niektórych miejscach bardziej obco.
Tak ogólnie opisu planety prawie w ogóle nie ma, nawet nie kojarzę, czy tam jest roślinność zielona, czy nie. Czy jest woda (wydaje mi się, że gdzieś padło, że jest), tzn. na pewno jest bo są oceany, ale nie wiem czy jest taka jak ziemska, zdatna do picia itp.
Zwierzęta? jakie zwierzęta ... raz pojawił się opis jakichś zwierząt i to chyba nawet drapieżników ... które oczywiście kompletnie ignorują nowo przybyłych kolonistów, no bo dlaczego drapieżnicy mieliby nowo przybyłym ludziom w czymś przeszkadzać.
Roślinność? chyba jest, ale autorka ją kompletnie zlała w opisach. Znaczy się "w braku opisów" ...
Piękna zielona? planeta z oceanami, grawitacją ziemską, pogodą ziemską (chyba, bo o tym tez autorka kompletnie nie wspomniała), żyzną glebą pod uprawy, bez obcych bakterii, drapieżników - idylla normalnie tylko kolonizować.
Po.2. Obcy - no bo się pojawiają ... i chyba z nimi jest związana jakaś zagadka, bo zachowują się "nielogicznie" (no co za zaskoczenie - obcy zachowują się inaczej niż ludzie, to po prostu jest taki szok że szok ;-> ). Są też drudzy obcy, którzy mimo, że ludzie od początku potraktowali ich laserami (uzasadnienie - no bo mogliby być agresywni, więc od razu ich zlikwidujmy, a co ;-) ), to obcy wcale nie odpowiadają agresją, mimo, że jest sugestia wyraźna, że jakąś broń mają.
Po.3. Wszystko to co przeczytałem do tej pory pasuje mi raczej do brazylijskiej telenoweli - głównie są to problemy ludzi z ludźmi, komuś córka podskakuje i pyskuje, ktoś się kłóci o miedzę (serio - mają całą planetę dla siebie, jest ich bodajże około 4000 ludzi i dyskutują zawzięcie o własności ziemi ...). Próby zbadania obcych są na zasadzie "a właściwie to ci obcy są daleko, to co się nimi przejmować będziemy - mamy ważniejsze rzeczy do zrobienia" (niby koncepcja słuszna ... by była, gdyby faktycznie mieli jakieś problemy z tą kolonizacją ... tylko jeśli idziemy w znój i trud codziennego życia, to nie wiem po co o tym książkę pisać, sajfaja w dodatku)
Po.4. Ludzie są tak na oko z 4 różnych "grup": azjaci, potomkowie Czejenów, jacyś hindusi, albo coś koło tego i jakiś rodzinny klan, chyba raczej amerykanie/europejczycy (znaczy - biali). Prawie idealnie się dogadują ze sobą, tylko ci "Czejeni" się odcięli od reszty i zaczynają żyć inaczej, ale jak potrzebują, to w te pędy się dogadują i korzystają ze wszelkich technologii, od których podobno chcieli uciec.

Nie wiem o co tu chodzi, z tą książką.
Jeszcze mnie książka całkiem nie zraziła i pewnie spróbuję poczytać o co chodzi z tymi drugimi obcymi, ale mam obawy, że to będzie zmarnowany czas.
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
KS 


Posty: 149
Wysłany: 2020-03-02, 11:11   

O shit. Umoczyłem od razu w 2 tomy. Nie chce ktoś kupić? ;)
_________________
All those moments will be lost in time like tears in rain.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13172
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2020-03-02, 11:18   

Obawiam się, że w tych okolicznościach wchodzi w grę tylko "za free" + ewentualnie z możliwością dopłaty (przez pozbywającego się towaru, rzecz jasna) ;)
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
KS 


Posty: 149
Wysłany: 2020-03-02, 11:19   

ASX76 napisał/a:
Obawiam się, że w tych okolicznościach wchodzi w grę tylko "za free" + ewentualnie z możliwością dopłaty (przez pozbywającego się towaru, rzecz jasna) ;)

Rozważam.
_________________
All those moments will be lost in time like tears in rain.
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 582
Skąd: Bytom
Wysłany: 2020-03-02, 11:57   

Jak czytam recenzje np. na lubimyczytac, to sugerują, że właśnie jak wchodzą ci drudzy alieni, to się w książce coś rozwija. Ale najpierw trzeba przetrwać około 200 stron pitolenia o niczym, przerywanego od czasu do czasu jakimś zrywem, po którym ma się nadzieje, że będzie np. coś więcej o tych pierwszych obcych, albo o tej planecie, albo o czymś sensownym związanym z do ciężkiej cholery - obcą podobno planetą!, po czym, po 2 akapitach następuje przeskok na dyskusje o dupie Maryny ... i tak cały czas.
Tylko z powodu tych recenzji jeszcze w ogóle zakładam dalsze czytanie tej książki.
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
Elektra 


Posty: 3560
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2020-03-02, 12:25   

goldsun napisał/a:
ale mam obawy, że to będzie zmarnowany czas.

No tak trochę. Ale jak Ci się nudzi, to można przeczytać. ;)
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9153
Wysłany: 2020-03-02, 12:34   

Księżyc prawdopodobieństwa był bardzo na plus.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,63 sekundy. Zapytań do SQL: 12