Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Co teraz czytam? V2.0
Autor Wiadomość
Fidel-F2 


Posty: 9153
Wysłany: 2020-02-03, 20:26   

Królewski skrytobójca - Robin Hobb

Po pierwszym zupełnie niezłym tomie, ten mnie mocno rozczarował. Zostało kilka plusów jak wysoka kultura języka, ładna budowa scen czy skupienie się na wielowymiarowości postaci. Niestety sposób poprowadzenia fabuły, i na siłę dostosowane zachowania bohaterów zaprzepaszczają stworzone wcześniej dobre wrażenie. Opowieść jest ponad miarę rozwleczona, grubo nielogiczna, a bohaterowie, w swej większości, zachowują się zdumiewająco irracjonalnie. Wszystko to zmierza w stronę literatury dla bardzo młodego człowieka. Takiego raczej mniej wymagającego. Tom pierwszy czytałem ze wzrastającym zainteresowaniem, zaś Królewski skrytobójca znużył mnie dość szybko, bo gdzieś w okolicach 1/4 tekstu. Dalsza lektura szła po grudzie, etapami, po kilkadziesiąt stron co kilka tygodni, zeszło kilka miesięcy. Zniechęciłem się do tego stopnia, że nie mam już najmniejszej chęci na dalszy kontakt z twórczością pani Hobb.

4/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Misiel


Posty: 430
Wysłany: 2020-02-03, 23:27   

Właśnie jestem gdzieś koło 200 strony i niestety zanosi się na to, że będę miał zbieżne wrażenia.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13172
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2020-02-04, 00:16   

Misiel napisał/a:
Właśnie jestem gdzieś koło 200 strony i niestety zanosi się na to, że będę miał zbieżne wrażenia.


Nie ma sensu ciągnąć tego dalej. Już za późno... dla nas ;)
Kilka lat temu próbowałem i też "kaputnąłem".
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 581
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2020-02-04, 06:33   

Doczytałem tę trylogię, była to droga przez mękę, ale dałem radę. Nie polecam, nie rozumiem zachwytów które zachęciły do lektury. Nigdy więcej Hobb.
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5942
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2020-02-04, 07:10   

Mnie tez się nie podobało BARDZO, infantylna i nieprzekonująca dlatego nigdy więcej nie sięgnąłem po Hobb
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Beata: co to jest "gangrena zobczenia"? //ooo
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.

Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9153
Wysłany: 2020-02-04, 08:42   

Misiel, im dalej tym gorzej. Co prawda, końcówka trochę lepsza, z jakimi takimi pomysłami, ale jednak nie wykorzystanymi jak należy. Jeśli to niesprzeczne z Twoją filozofią czytelniczą, porzuć w trakcie. To jednak YA, gdybym miał piętnaście lat, byłbym zachwycony.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9153
Wysłany: 2020-02-04, 09:11   

Ciemna jaskinia - Kazimierz Kwaśniewski

Kazimierz Kwaśniewski to pseudonim, dobrze znanego pisarza, Macieja Słomczyńskiego, używany w przypadku tzw. powieści milicyjnych.
W nadmorskiej miejscowości umiera sędzia, utonął w czasie porannej kąpieli w morzu. Chwilę po tej śmierci w miasteczku zjawia się bratanek sędziego. Przyjechał wraz z żoną, wezwany depeszą. Wszystko wygląda na wypadek, jednak nadzwyczaj bystry komendant posterunku wietrzy jakąś tajemnicę... i dalej to już wiadomo, każdy jest podejrzany.

Tradycyjny, klasyczny, dość prosty kryminał. Lekko napisany, czyta się płynnie. Niczego nie urywa ani nie obraża. Przyjemny drobiazg, dla szybko czytających góra dwie godzinki.

6,5/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Misiel


Posty: 430
Wysłany: 2020-02-04, 09:27   

Już początek mocno zawodzi (w sensie jakieś 150 stron) - szwendanie się przez głównego bohatera po komnatach zamkowych i odhaczanie rozmów z kolejnymi makietami, to średnio kreatywny sposób na zawiązanie akcji.

Porzucanie słabych książek jest w pełni zgodne z moją filozofią, zwłaszcza jak są grube, niemniej jednak Hobb ma duży kredyt zaufania za pierwszą część, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Pomęczę się jeszcze drugie 200 stron.
 
 
Trojan 


Posty: 5528
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2020-02-04, 11:53   

Cytat:
Z czystej przekory podyskutował bym - ale szczerze powiedziawszy czytałem Robinette Hobb w czasach 20+temu kiedy wydawało się że to facet :) Robin Hood
pamiętam tyle że bardzo rozciągnięte story od zera do niejasnego bohatera. Skrzyżowanie Księgi Nowego Słońca z Pamięcią Smutkiem i Cierniem


książki fantasy też się po prostu starzeją :)
kiedyś pamiętam że nawet całkiem całkiem ale teraz bym nie sięgnął - choć kusząco spogląda z półek księgarni w ładnym soczystym wydaniu. Oczywiście odrzuca też fakt że to na oko będzie z metr książnicy na półce/do przeczytania...
 
 
marjarkasz

Posty: 158
Wysłany: 2020-02-04, 15:55   

ASX76 napisał/a:
Nie ma sensu ciągnąć tego dalej. Już za późno... dla nas ;)
Kilka lat temu próbowałem i też "kaputnąłem".


Ogólnie masz rację. Im dalej tym nudniej. Jenak nie od tego końca trzeba było zaczynać.
Znacznie lepszym pomysłem byłoby poczytanie o " Kupcach i ich żywostatkach ". To IMO najlepsza powieść Hobb. Powinieneś zaryzykować i stawiam koźlaka :) , że będzie OK
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19454
Wysłany: 2020-02-04, 16:25   

Ha! A mnie dopiero zmogło "Przeznaczenie Skrytobójcy", czyli finał trzeciej trylogii. :mrgreen:

A dla przyjemności, nie z recenzenckiego obowiązku, Gene Wolfe "Cień i Pazur". Chyba pierwszą część tego cyklu czytałem w zamierzchłej przeszłości. Na szczęście, lub nieszczęście, niczego nie pamiętam.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 581
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2020-02-04, 16:31   

Czyli dwa pierwsze tomy w jednym?
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
Trojan 


Posty: 5528
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2020-02-04, 17:09   

Dla mnie to jakiś fenomen.
Wydają tego Wolfe'a ponad miarę.

Lubię KNS ale bez przesady.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9153
Wysłany: 2020-02-04, 17:14   

Dla mnie też fenomen bo to kupa jest.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13172
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2020-02-04, 17:29   

marjarkasz napisał/a:

Znacznie lepszym pomysłem byłoby poczytanie o " Kupcach i ich żywostatkach ".

To IMO najlepsza powieść Hobb.

Powinieneś zaryzykować i stawiam koźlaka :) , że będzie OK



1. Nie miałem co do tego większych wątpliwości, natomiast podówczas nie były one osiągalne, stąd skusiłem się na Skrytobójcę.

2. Przy nadarzającej się okazji (gdy MAG wyda) może zrobię "hop!" ;)

3. Lichego koźlarza babkę, czy pięknego koźlarza czerwonego? ;)
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13172
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2020-02-04, 17:33   

Trojan napisał/a:

książki fantasy też się po prostu starzeją :)


To nie książki się starzeją tylko "po prostu" my //pacnij
Gdybyś miał Pan kilkanaście lat, to byś się nad twórczością Hobb rozpływał w zachwytach i o starości powieści nawet się nie zająknął :-P
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 5076
Wysłany: 2020-02-04, 19:24   

Czytam Maskaradę geniuszy Fritza von Herzmanovsky-Orlando. Autor mało znany, u nas prawie w ogóle, ciekawostką jest to, że pisał dla siebie, nie dla czytelnika, nie zabiegał o wydanie drukiem. A Maskarada geniuszy jest niedokończona. :) Książka traktuje o czasach monarchii austro-węgierskiej, pisana jest w połowie lat 20. XX w., czyli w czasie, gdy monarchia już nie istniała. :) Wydana po śmierci autora, na podstawie rękopisów, pierwsze wydanie jest mocno okrojone, obecne - pełne. Satyra/groteska jest niezła, choć nie wszystko łapię, albowiem nie jestem a) miłośnikiem CK, b) nie prowadzę niemieckiego, a spora część humoru bazuje na języku (np. nazwiska, w większości pozostawione przez tłumacza w brzmieniu oryginalnym). Postaci mówią napuszonym, barokowym językiem, co pięknie mi koresponduje z CK monarchią. Fabułę odbieram jako pretekstową (skojarzyły mię się tu pierwsze tomy Świata Dysku - podobne konstrukcyjnie). Za to chylę czółko przed wyobraźnią autora, bo pomysły na pojedyncze sceny/gagi ma przednie, choć zdarza mu się żarty z worka z przaśnościami wyciągać. Trochę mi przeszkadza świadomość, że nie będzie (bo skoro powieść niedokończona, to pewnie nie będzie) punktu kulminacyjnego i spektakularnego finału, ale doczytam do końca, żeby mię drobiazgi nie ominęły. :) Na przykład taka upupa. :mrgreen: I od razu dodaję, że Gombrowicz nie miał szans tego pomysłu "kupić", bo pierwsze, to okrojone wydane Maskarady ukazało się dopiero w 1955 roku.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Bibi King

Posty: 140
Wysłany: 2020-02-05, 11:02   

@Trojan,

Jak "ponad miarę"? MAG inne rzeczy Wolfe'a wydał prawie 20 lat temu, a i wtedy nie było ich zbyt wiele, no i potem wrzucił "Pokój" do UW. Nigdy nie wydał KNS, a wcześniej były chyba tyko dwa wydania - przed wiekami Iskry(?), potem taka mała Książnica. Zresztą Wolfe miał pomysłów i rozmachu za sześciu, świetny styl opowiadania, gęsty, aluzyjny, to widać w wielu jego książkach. A KNS połowę Artefaktów zostawia daleko w tyle, i to naprawdę bez względu na opinię Fidela ;)

Osobiście planuję powtórkę KNS, gdy tylko wyjdzie drugi omnibus.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9153
Wysłany: 2020-02-05, 11:25   

Cytat:
Zresztą Wolfe miał pomysłów i rozmachu za sześciu, świetny styl opowiadania, gęsty, aluzyjn
weź przestań, zajady mi popękają
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Bibi King

Posty: 140
Wysłany: 2020-02-05, 11:49   

Nie ja "weź przestań", tylko ty "weź poczytaj". ZE ZROZUMIENIEM. Chociaż patrząc po tym, jak Nancy Kress potrafiła cię zachwycić na 8/10, to chyba się nie dogadamy.
 
 
Trojan 


Posty: 5528
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2020-02-05, 12:02   

Bibi King napisał/a:
@Trojan,

Jak "ponad miarę"? MAG inne rzeczy Wolfe'a wydał prawie 20 lat temu, a i wtedy nie było ich zbyt wiele, no i potem wrzucił "Pokój" do UW. Nigdy nie wydał KNS, a wcześniej były chyba tyko dwa wydania - przed wiekami Iskry(?), potem taka mała Książnica. Zresztą Wolfe miał pomysłów i rozmachu za sześciu, świetny styl opowiadania, gęsty, aluzyjny, to widać w wielu jego książkach. A KNS połowę Artefaktów zostawia daleko w tyle, i to naprawdę bez względu na opinię Fidela ;)

Osobiście planuję powtórkę KNS, gdy tylko wyjdzie drugi omnibus.


miałem dziwnokłądkowe wydanie Iskier ale rozpożyczyło się - parę lat temu odkupiłem sobie w taniej to wydanie Książnicowe a jeszcze zdaje się w międzyczasie był Kameleon. Parktycznie Wolfe'a do tej pory gdzieś się wala w tanich (to wydanie Książnicy)

w przeciwieństwie do FF2 ja cenię sobie tego autora, ale mam wrażenie że Kat jest/był wyjątkowo eksploatowany :)
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13172
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2020-02-05, 12:05   

Bibi King napisał/a:


A KNS połowę Artefaktów zostawia daleko w tyle, (ciach)

Osobiście planuję powtórkę KNS, gdy tylko wyjdzie drugi omnibus.



1. Jakkolwiek być może coś w jest, to ja tego tak nie widzę, zwłaszcza patrząc na owe "daleko" ;)

2. Czyli 24 kwietnia, a w świetnym sklepie MAG-a nawet szybciej (w przedsprzedaży), oczywiście o ile nie dojdzie do przesunięcia w szkicu wydawniczym.


Ja tam wolę trochę dłużej poczekać i dostać kumulację kilku tytułów MAG-a (dostępnych w jego sklepie), niż pojedyncze tytuły, bo później nie ma jak zamówienia zrobić bez uniknięcia słonych kosztów wysyłki ;)
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9153
Wysłany: 2020-02-05, 13:06   

Bibi King, nie będę czytał paździerza bez pomysłu i sensu. Równie dobrze mógłbyś mnie zachęcać do słuchania disco-polo ze zrozumieniem. Powodzenia.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1939
Wysłany: 2020-02-05, 14:02   

Fidel-F2 napisał/a:
Dla mnie też fenomen bo to kupa jest.


W sumie, jeden z trzech najbardziej rozczarowujących cykli w moim życiu :D
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9153
Wysłany: 2020-02-05, 14:07   

A pozostałe?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1939
Wysłany: 2020-02-05, 15:35   

Mroczna Wieża (uwielbiam Kinga, ale strasznie nie trafiło) i Czarna Kompania (nie wiem na czym polega mój problem z Cookiem, myślałam że na tłumaczu, ale nie).
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9153
Wysłany: 2020-02-05, 15:40   

Kinga umiejętnie omijam od lat lecz Mroczna wieża mnie kusi co jakiś czas, wciąż się opieram. Cooka nie zamierzam zaczepiać, noszę w sobie przekonanie, że to dla nastolatków.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1939
Wysłany: 2020-02-05, 17:00   

Zwlekałam z Mroczną Wieżą parę lat i okazała się nie zrobić na mnie wrażenia. Nad Cookiem natomiast zasypiałam w ciągu 10 minut; być może gdybym przeczytała jako nastolatka to by mi się podobało. Dlatego najbardziej rozczarowujące, bo słyszałam latami że to takie świetne rzeczy i że koniecznie trzeba; nie zdążyłam tego usłyszeć o Donaldsonie na przykład - okazał się być dla mnie totalną katastrofą, ale nie oczekiwałam Bogini wie czego.
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13172
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2020-02-05, 17:01   

Fidel-F2 napisał/a:
Kinga umiejętnie omijam od lat lecz Mroczna wieża mnie kusi co jakiś czas, wciąż się opieram. Cooka nie zamierzam zaczepiać, noszę w sobie przekonanie, że to dla nastolatków.


Nie ma sensu brnięcie ani w jedno, ani w drugie. No, chyba żeby na własnej "skórze" dojść do tego jedynie słusznego wniosku, ale to byłaby tylko strata czasu i być może nerwów.
Cooka można byłoby na początek przygody z fantastyką, ale teraz już zdecydowanie za późno. Szczególnie dla wyrobionego czytelnika.
Z Kinga warto kilka serialowych adaptacji - to znacznie lepsza "droga na skróty" ;)
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9153
Wysłany: 2020-02-05, 17:12   

ASX76, podziwiam.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,57 sekundy. Zapytań do SQL: 12