Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Co teraz czytam? V2.0
Autor Wiadomość
goldsun 
Szeregowy


Posty: 622
Skąd: Bytom
Wysłany: 2019-12-09, 06:14   

ASX76 napisał/a:
2. Świeżości w tym za kopiejkę.

Ja bym kilka rzeczy jednak znalazł (chociaż może się nie znam i u kogoś innego już było):
1. Zmiany u "tych z asteroid". Chodzi mi o wpływ braku ciążenia/niższego ciążenia, co spowodowało wydłużenie ich kości, chudość itp. Gdzieś było?
2. Wsadzenie typowego detektywa od Chandlera, do sajfaja.
3. Sposób funkcjonowania protomolekuły ... tak to się chyba żaden obcy nie zabawiał w literaturze?
4. Prowadzenie akcji równolegle, z czasami dość odległych punktów widzenia (najbardziej w tomie 4, chociaż 5 i 6 na razie nie przeczytałem). Nie chodzi mi o punkty widzenia różnych osób, z różnych miejsc, ale przede wszystkim - różnie wychowanych. Mimo, że "z tej samej grupy załogi".

Jak dla mnie to jest taki lekki ale sajfaj. I to też go trochę wyróżnia, na tle np. bajeczek w starwarsach, a z drugiej strony cięższych sajfajów od innych. I wypełnia tę lukę, dlatego się "dobrze sprzedaje". I chyba o to chodzi Romkowi?
Chociaż nie wiem czy pierwszym w tej luce nie był Hamilton? Zwłaszcza z "Dysfunkcją rzeczywistości" (chyba najbardziej klimatem by pasowała do Ekspansji?)

P.S.
Banksa chyba nie czytałem.
Donaldson jakoś mnie nie kupił.
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 6101
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2019-12-09, 07:47   

Od dawna miałem ochotę na jakąś fajną space operę którą czy ta się bez bólu więc może ocena trochę na wyrost ale:
- Akcja dzieje się (początkowo przynajmniej) blisko
- Pozory zachowania praw fizyki
- Akcja skacze co rozdział co czasami jest wkurzające ale ogólnie poprawia ogólną miodność z czytania
- Tajemnicze zagrożenie z kosmosu jest jeszcze dość świeże, oczywiście Lem ale poza mistrzem to chyba tylko Reynolds a z innych to głównie Dead Space i Aliens
_________________
Beata: co to jest "gangrena zobczenia"? //ooo
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.

Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9632
Wysłany: 2019-12-09, 08:58   

Cytat:
Chociaż nie wiem czy pierwszym w tej luce nie był Hamilton? Zwłaszcza z "Dysfunkcją rzeczywistości" (chyba najbardziej klimatem by pasowała do Ekspansji?)
Cytat:
Tajemnicze zagrożenie z kosmosu jest jeszcze dość świeże, oczywiście Lem ale poza mistrzem to chyba tylko Reynolds a z innych to głównie Dead Space i Aliens
:DDD
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13422
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-12-09, 09:33   

goldsun napisał/a:

1. Zmiany u "tych z asteroid". Chodzi mi o wpływ braku ciążenia/niższego ciążenia, co spowodowało wydłużenie ich kości, chudość itp. Gdzieś było?

2. Wsadzenie typowego detektywa od Chandlera, do sajfaja.

3. Sposób funkcjonowania protomolekuły ... tak to się chyba żaden obcy nie zabawiał w literaturze?

4. Prowadzenie akcji równolegle, z czasami dość odległych punktów widzenia (najbardziej w tomie 4, chociaż 5 i 6 na razie nie przeczytałem). Nie chodzi mi o punkty widzenia różnych osób, z różnych miejsc, ale przede wszystkim - różnie wychowanych. Mimo, że "z tej samej grupy załogi".



1. Pewnie i nieraz gdzieś było napomknięte, tyle że nie były to aż tak długaśne serie bez końca ;) A poza tym było i jest to w rzeczywistości ;)

2. Tyle tylko, że dodając chandlerowski element znany z wielu kryminałów, nie czyni to historii niczym świeżym. Mamy bowiem to samo, ino w kosmosie. Zmiana miejsca/lokacji to żadna nowość. Dajmy na to, jeśli napiszę erotyk w kosmosie, to będziecie mnie chwalić za świeżość? :lol:

3. O, z tym się można zgodzić.

4. "Nihil novi" ;) Wcześniej np. u Martina to było :-P
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 622
Skąd: Bytom
Wysłany: 2019-12-09, 10:05   

ASX76 napisał/a:

1. Pewnie i nieraz gdzieś było napomknięte, tyle że nie były to aż tak długaśne serie bez końca ;) A poza tym było i jest to w rzeczywistości ;)

No właśnie sobie nie przypominam spotkania się z tym w literaturze, zwłaszcza literaturze "bliskiego zasięgu" i funkcjonującej w ramach naszego Układu Słonecznego.
Wymyślanie "obcych" na innych planetach i owszem. Ale nie na Marsie, czy innym naszym pasie asteroid ...


ASX76 napisał/a:
2. Tyle tylko, że dodając chandlerowski element znany z wielu kryminałów, nie czyni to historii niczym świeżym. Mamy bowiem to samo, ino w kosmosie. Zmiana miejsca/lokacji to żadna nowość.

No nie. Nie chodzi mi o zmianę lokalizacji, tylko klimacik z "czarnych kryminałów" w sajfaju.
To tak samo mógłbyś narzekać na Sapkowskiego, który przecież nie pierwszy zrobił "bajki dla dzieci w wersji dla dorosłych", a jednak sporo osób na to zwróciło uwagę.
Sama idea pomieszania gatunków jest stara, ale wymieszanie Chandlera z Reynoldsem?, już niekoniecznie. (Edit: eeee, któraś z opowieści w "Hyperionie" Simmonsa? ... coś mi gdzieś dzwoni, ale nie jestem pewien ...)


ASX76 napisał/a:
Dajmy na to, jeśli napiszę erotyk w kosmosie, to będziecie mnie chwalić za świeżość? :lol:

Nijak nie byłoby to świeże. ;-p
Z głowy to kojarzę co najmniej Philipa Jose Farmera z jakąś książką (nie pamiętam tytułu, ani treści ;-) ).
I nie wiem czy to było u niego, ale kojarzę też jakieś soft porno chyba, że seks był używany do napędzania jakiegoś statku kosmicznego. ;-p ;-)
Podejrzewam, że jest przedstawicieli takiego gatunku więcej ... i nie tylko fanfików. ;-)


ASX76 napisał/a:
4. "Nihil novi" ;) Wcześniej np. u Martina to było :-P

Ale, że Martin napisał sajfaja takiego? Podaj tytuł proszę ...
;-)
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13422
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-12-09, 10:23   

goldsun napisał/a:

Nie chodzi mi o zmianę lokalizacji, tylko klimacik z "czarnych kryminałów" w sajfaju.
Sama idea pomieszania gatunków jest stara, ale wymieszanie Chandlera z Reynoldsem?, już niekoniecznie.

Ale, że Martin napisał sajfaja takiego? Podaj tytuł proszę ...
;-)



1. "Modyfikowany węgiel" Morgana, Pan znasz? ;)

2. Fantastyka to zarówno s-f, jak i fantasy, na to odrzeknę ;)
A przedstawianie wydarzeń z perspektywy różnych bohaterów mieliśmy np. w "Hyperionie" Mistrza Simmonsa :-P
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9632
Wysłany: 2019-12-09, 10:30   

Rozważcie może teraz kto pierwszy użył żółtej kredki do rysowania słońca. Fascynujecie.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13422
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-12-09, 10:59   

utrivv napisał/a:

- Tajemnicze zagrożenie z kosmosu jest jeszcze dość świeże, oczywiście Lem ale poza mistrzem to chyba tylko Reynolds a z innych to głównie Dead Space i Aliens


Czy można prosić o przetłumaczenie na polski? ;)

Szanowny Panie, tajemnicze zagrożenie z kosmosu to koncept eksploatowany co najmniej od "Wehikułu czasu" Wellsa, przeto owe rzekomo "dość świeże" trąci zmurszałą padliną ;)
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 622
Skąd: Bytom
Wysłany: 2019-12-09, 11:02   

ASX76 napisał/a:
goldsun napisał/a:

Nie chodzi mi o zmianę lokalizacji, tylko klimacik z "czarnych kryminałów" w sajfaju.
Sama idea pomieszania gatunków jest stara, ale wymieszanie Chandlera z Reynoldsem?, już niekoniecznie.

Ale, że Martin napisał sajfaja takiego? Podaj tytuł proszę ...
;-)



1. "Modyfikowany węgiel" Morgana, Pan znasz? ;)

Czytałem 30 lat temu i niewiele pamiętam. ;-)


ASX76 napisał/a:
2. Fantastyka to zarówno s-f, jak i fantasy, na to odrzeknę ;)

Ale ja nie piszę o fantastyce, tylko o sajfajach. Cały czas i nieodmiennie. ;-)
Fantasy przejadło mi się już dawno temu.

ASX76 napisał/a:
A przedstawianie wydarzeń z perspektywy różnych bohaterów mieliśmy np. w "Hyperionie" Mistrza Simmonsa :-P

Nie do końca o to mi chodziło, ale sam później dopisałem Simmonsa jako "pasującego" do założeń. Bo on chyba nawet jedną z tych opowieści miał w klimacie "kryminału/opowieści detektywistycznej"? Też czytałem dawno i już nie wszystko pamiętam.


Fidel-F2 napisał/a:
Rozważcie może teraz kto pierwszy użył żółtej kredki do rysowania słońca. Fascynujecie.

Po co?
Nawet jeśli ktoś pierwszy czegoś użył - niekoniecznie oznacza to, że zrobił to najlepiej i ktoś kolejny mógł to coś wykorzystać o wiele lepiej.


Expanse to IMHO taki przypadek częściowo - trochę pozbierali z czegoś innego, trochę dodali swojego, poukładali w całość i wyszło bardzo dobrze.
Czytadło sajfaj/space-opera, które nie obraża inteligencji czytelnika.
Nie jest głupie, ale jednocześnie nie wymaga czytania w niewiadomo jakim skupieniu, zastanawiania się co chwilę "co autor chce nam przekazać" i znajomości 1478 prac/książek/obrazów/filmów/słuchowisk/wierszy/zdjęć/gier ... innych autorów, do których w co 2 zdaniu autor/rzy może/gą nawiązywać. ;-)

P.S. A tak w ogóle, to ja serialu do dzisiaj jeszcze nie obejrzałem, więc nie pasuję do stereotypu "serial podkręcił czytalność tej serii". ;-)
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 6101
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2019-12-09, 11:03   

Chodzi mi o prawdziwe TJzK, nie jakiegoś tam kosmicznego ktosia ale coś co wykracza poza nasz rozum i prawidła fizyki, inteligentna nanocząstka.
_________________
Beata: co to jest "gangrena zobczenia"? //ooo
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.

Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13422
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-12-09, 11:14   

goldsun napisał/a:


P.S. A tak w ogóle, to ja serialu do dzisiaj jeszcze nie obejrzałem, więc nie pasuję do stereotypu "serial podkręcił czytalność tej serii". ;-)


Tym większa przyjemność z oglądania serialu być powinna, ponieważ przewyższa literacki pierwowzór o co najmniej dwie klasy.
Za kilka dni startuje czwarty sezon (na szczęście od Amazonu), więc może to dobry znak aby rozpocząć oglądanie ;)
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9632
Wysłany: 2019-12-09, 11:23   

goldsun napisał/a:
Po co?
O proszę, trafiło się jakieś sensowne spostrzeżenie w tej dyskusji. Dalej chłopaki, dacie radę.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Trojan 


Posty: 5902
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-12-09, 11:54   

ja bym powiedział że Skok w (GAP) Donaldsona to moje największe (no może TOP 3) rozczarowanie literackie ostatniego 10lecia

przez wiele lat twierdziłem że to najlepszy cykl SO ever - po tym jak MAG nakręcił mnie pierwszymi tomikami pocketbookowymi wydanymi jakoś pod koniec '90 a potem przestał wydawać jakoś na poziomie 1 czy połowie 2 tomu. Donaldson zaczął z wysokiego C ale potem spadł w przepaść braku pomysłu i przeciętności.

kosmicznie modyfikowane człowieki to epoka Lois McMaster Bujold. Tam to ona się nie pieldoliła tylko szła po całości - i to był jej najlepszy pomysł w całym tym natłoku nagród/patrz Stan Niewolności/

ogólnie - nie ma o co kopii kruszyć. Spejsowa fantastyka czeka na swojego nowego Złotego Graala - czegoś pokroju Martina/Lyncha/Abercromiego (kolejność przypdk) i tyle.
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1379
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2019-12-09, 13:12   

Kryminał, naturalnie noir, bo jakiż inny by mógł pasować do czerni kosmosu to bardzo popularny sposób na prezentację wymyślonego świata SF. Niestety nie trafiłem na tekst w którym techniki śledcze byłyby równie odjazdowo futurystyczne jak sceneria. Może w podgatunku cyberpunkowym, ale ten jedynie liznąłem. Całkiem ostatnio ukazałe sie powieść debiutanta literackiego pasująca świetnie do omawianego tematu :
https://fabrykaslow.com.pl/autorzy/michael-mammay/planeta/. A co do Space Opery to czekanie, aż ktoś napisze taką naj naj Ultimate Space Opera Novel, to jak oczekiwanie na narodziny krowy o właściwej ilości i układzie ciapek. Wisi mi nad głową Scotta Westerfelda The Risen Empire. To kolejna bardzo umiłowana przez czytelników SO, której tutaj nikt nie wyda.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Trojan 


Posty: 5902
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-12-09, 14:03   

a ten Bobbiverse ?
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13422
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-12-09, 14:09   

Lekkie s-f.
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Trojan 


Posty: 5902
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-12-09, 14:10   

lekkie sf to brzmi zupełnie jak space ophra
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19875
Wysłany: 2019-12-09, 14:50   

goldsun napisał/a:
Expanse to IMHO taki przypadek częściowo - trochę pozbierali z czegoś innego, trochę dodali swojego, poukładali w całość i wyszło bardzo dobrze.
Czytadło sajfaj/space-opera, które nie obraża inteligencji czytelnika.
Nie jest głupie, ale jednocześnie nie wymaga czytania w niewiadomo jakim skupieniu, zastanawiania się co chwilę "co autor chce nam przekazać" i znajomości 1478 prac/książek/obrazów/filmów/słuchowisk/wierszy/zdjęć/gier ... innych autorów, do których w co 2 zdaniu autor/rzy może/gą nawiązywać. ;-)

P.S. A tak w ogóle, to ja serialu do dzisiaj jeszcze nie obejrzałem, więc nie pasuję do stereotypu "serial podkręcił czytalność tej serii". ;-)

Otóż to.
Serial u mnie był pierwszy, ale że powieści są wydawane szybciej niż kolejne sezony serialu, to wyprzedziły obrazki. :) Biorąc pod uwagę kreatywne podejście do literackiego pierwowzoru, spokojnie można czytać/oglądać równolegle. Być może w serialu mniej boli w oczy to, co boli (niektórych) w powieściach, ale większej jakościowej różnicy nie ma.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
AM

Posty: 1270
Wysłany: 2019-12-09, 15:10   

bio napisał/a:
A co do Space Opery to czekanie, aż ktoś napisze taką naj naj Ultimate Space Opera Novel, to jak oczekiwanie na narodziny krowy o właściwej ilości i układzie ciapek. Wisi mi nad głową Scotta Westerfelda The Risen Empire. To kolejna bardzo umiłowana przez czytelników SO, której tutaj nikt nie wyda.


Taka naj naj już powstała, być może więcej niż jedna. Problem polega na tym, ze jedna, która mi przychodzi do głowy w latach sześćdziesiątych, a druga osiemdziesiątych. Oczywiście z mojego punktu widzenia, bo być może dla kogoś innego niedoścignionym wzorcem jest Honor Harrington.
 
 
Trojan 


Posty: 5902
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-12-09, 15:13   

czyli które ?
 
 
marjarkasz

Posty: 180
Wysłany: 2019-12-09, 17:25   

bio napisał/a:
Kryminał, naturalnie noir, bo jakiż inny by mógł pasować do czerni kosmosu to bardzo popularny sposób na prezentację wymyślonego świata SF. Niestety nie trafiłem na tekst w którym techniki śledcze byłyby równie odjazdowo futurystyczne jak sceneria.


Co do techniki to niezbyt pamiętam ( raczej standardowa ), ale zdecydowanie dobrze się czytało "Spektrum" Łukianienki. Taka trochę powiastka filozoficzno - przygodowa. IMHO bardzo warto.
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 6101
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2019-12-09, 18:08   

AM napisał/a:

Taka naj naj już powstała, być może więcej niż jedna.

Proszę, powiedz że nie mówisz o Fundacji //panda
_________________
Beata: co to jest "gangrena zobczenia"? //ooo
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.

Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Bibi King

Posty: 168
Wysłany: 2019-12-09, 18:36   

utrivv napisał/a:
AM napisał/a:

Taka naj naj już powstała, być może więcej niż jedna.

Proszę, powiedz że nie mówisz o Fundacji //panda


Fundacja to nie lata 60. tylko sam początek 50.
Ale nie ukrywam, że też jestem ciekaw - obu: tej z 60. i tej z 80.
 
 
Trojan 


Posty: 5902
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-12-09, 19:07   

Z '60 to Diuna pasuje /i w sumie trudno z tym dyskutować.

Z '80 hmm Ender?
 
 
AM

Posty: 1270
Wysłany: 2019-12-09, 19:16   

Bibi King napisał/a:
utrivv napisał/a:
AM napisał/a:

Taka naj naj już powstała, być może więcej niż jedna.

Proszę, powiedz że nie mówisz o Fundacji //panda


Fundacja to nie lata 60. tylko sam początek 50.
Ale nie ukrywam, że też jestem ciekaw - obu: tej z 60. i tej z 80.


Zarówno Diuna, jak i Hyperion są uznawane za space opery :) .
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 5163
Wysłany: 2019-12-09, 19:21   

AM napisał/a:
Taka naj naj już powstała, być może więcej niż jedna.

Obstawiam Diunę Herberta i Wspomaganie Brina. Albo nie: Diunę Herberta i Helikonię Aldissa. Albo nie wiem.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13422
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-12-09, 19:25   

Nie ma co obstawiać, skoro Pan Andrzej napisał tytuły ;)
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 5163
Wysłany: 2019-12-09, 19:39   

Przepraszam, nie widziałam. Albowiem piszę powoli.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7400
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2019-12-09, 20:09   

goldsun napisał/a:
ASX76 napisał/a:
1. "Modyfikowany węgiel" Morgana, Pan znasz?

Czytałem 30 lat temu i niewiele pamiętam. ;-)
To jest fantastyka, przeczytać książkę ponad dziesięć lat przed jej powstaniem. Vergil van Troff, czy to ty?
_________________
Naprawdę, nie należy ufać apostołom prawdy. Naprawdę kłamcę zdradza podkreślanie prawdy, jak tchórza zdradza podkreślanie waleczności. Naprawdę wszelkie podkreślanie jest formą skrywania albo oszustwa. Formą narcyzmu. Formą kiczu.
"Oszust", Javier Cercas
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 622
Skąd: Bytom
Wysłany: 2019-12-09, 21:24   

toto napisał/a:
goldsun napisał/a:
ASX76 napisał/a:
1. "Modyfikowany węgiel" Morgana, Pan znasz?

Czytałem 30 lat temu i niewiele pamiętam. ;-)
To jest fantastyka, przeczytać książkę ponad dziesięć lat przed jej powstaniem. Vergil van Troff, czy to ty?

Oj tam - czepiasz się Pan. ;-p
No to niecałe 20 lat temu ... jak to jeszcze nie było modne, bo serial nie nakręcił czytelnictwa tejże książki wtedy. ;-p ;-)


Hyperiona obstawiłem od razu po 1 poście AM. ;-)
Co do Diuny - nie byłem pewien.
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fahrenheit 451


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,61 sekundy. Zapytań do SQL: 12