Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Co teraz czytam? V2.0
Autor Wiadomość
m_m 
Uchodźca

Posty: 489
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-07-22, 12:16   

Jakieś dwa lata temu przeczytałem w końcu Helikonię całą, no i nie wiem czy poleciłbym, no chyba tak, bo w sumie świat przedstawiony jest oryginalny, jednak z drugiej strony sama narracja nie zachwyca. Ciekaw jestem jak to odbierzesz.
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8647
Wysłany: 2019-07-23, 17:41   

Biorę się za czytanie Opowieści sieroty. Ależ mam lęki.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4983
Wysłany: 2019-07-23, 20:31   

Ale z naszymi umarłymi Dehnela. Czytane jednocześnie z relacją tegoż z MR w Białymstoku. Nie wiem, czy to za sprawą połączenia tekstów, czy też mojego poruszenia/wzburzenia, ale zarezonowało. W związku z tym nie jestem obiektywna. :P Punktem wyjścia powieści jest nasze dziś. Dehnel ma oko do szczegółów, IMHO kapitalnie uwiarygadnia nimi budowany obraz. Sama alegoria nie jest jakoś specjalnie trudna do odczytania. Fabuła nie zaskakuje, bo i nie bardzo ma jak zaskoczyć, świat opowieści napiera na bohaterów z taką siłą, że praktycznie odcina im wszystkie alternatywy. To po prostu książka zaangażowana, głos sprzeciwu. Jeśli czytelnik odbiera obecną rzeczywistość odmiennie niż autor, to książkę uzna za stek bzdur, przesadę, wyśmiewanie i co tam jeszcze. I tu paradoks mię się, albowiem w kontekście twierdzenia Hrabala o tym, jaką funkcję powinna spełniać porządna książka (porządna książka nie jest po to, aby czytelnik mógł łatwiej usnąć, ale żeby musiał wyskoczyć z łóżka i tak jak stoi, w bieliźnie, pobiec do pana literata i sprać go po pysku), autor ewidentnie nie napisał jej dla mnie. :P
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 489
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-07-23, 21:35   

A ja jestem w połowie Serotoniny Michela Houellebecq 'a (co za nazwisko, bez kopiuj/wklej nie da rady)
Jest to pierwsza czytana przeze mnie powieść tego autora i jestem zaskoczony jak gładko mi wchodzi, zakupiłem już Możliwość wyspy, zobaczymy czy i to bedzie tak smaczne.
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8647
Wysłany: 2019-07-23, 21:39   

po kichuj ci ten apostrof?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Bibi King

Posty: 57
Wysłany: 2019-07-23, 22:16   

Co ty, Fidel, o apostrokalipsie nie czytałeś? Ciesz się, że jeden tylko.
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1191
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2019-07-23, 23:23   

m_m - to pisz Olbek i będzie. To bardzo dobry pisarz. Taki pisarz naprawdę. Ma jaja i wiele rzeczy w dupie i talent. Sam się dziwię, że nie czytałem wszystkiego co u nas wydano. No ale są i inni pisarze. Też niekiepscy. To się nie da wszystkiego od wszystkich.
Hellikonię zacząłem, bo moja połowica zarwała noc przez Non Stop, którego nie znała. To mi się Aldiss odnowił. A za sprawą Aldissa i chęć penetrowania tematu statku arki. Niewiele tego mam niestety. Wyciągnąłem zatem Heinleina Orphans of the Sky i Robinsona The dark beyond the stars.. Ta pierwsza ani u nas nie wydana, ani dobra szczególnie ( czego spodziewać się po Bobie?), ale za to należy do kanonu jego Future History. Późniejsza niż Non Stop i dziś niewarta uwagi. Powieść Robinsona, to jedna z najlepszych SF jakie dane mi było czytać, a w każdym razie wtedy tak mi się zdawało. Narrator - Sparrow , pozbawiony pamięci po wypadku na jednej z odwiedzanych w niekończącej się podróży planet, zdaje nam relację z dowodzonego przez oszalałego Kapitana statku, który degradując się po trosze ma wziąć kurs na wielką pustkę między galaktykami, a to nikomu się nie podoba. Ta powieść mogłaby znaleźć się w serii Artefakty, ale AM stwierdził, że niestety za młoda, by się zmieścić w ryzach chronologicznych. Akurat. Wydana w 91'.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 489
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-07-23, 23:35   

Olbek, powiadasz...i obejdzie się bez apostrofa, którego faktycznie źle użyłem.
Coraz bardziej mi się ta powieść podoba, takie mam wrażenie, że jej styl to ,,Haruki Murakami w piekle''.
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
Trojan 


Posty: 4830
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-07-23, 23:42   

Jego


Bio - nieźle ten motyw pokazał Reynolds w (bodaj) Arce odkupienia(jakby co - to czytaj po ang.)
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 489
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-07-23, 23:46   

Styl JEJ, powieści. O reszcie, się nie wypowiadam, bo nie czytałem.
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8647
Wysłany: 2019-07-24, 00:41   

bio napisał/a:
A za sprawą Aldissa i chęć penetrowania tematu statku arki.
Poczytaj Rejs Chathranda Redicka.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8647
Wysłany: 2019-07-24, 19:04   

Jestem po kilkudziesięciu stronach Opowieści sieroty. Jakież to jest fatalne stylistycznie.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7565
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-07-24, 20:18   

m_m napisał/a:
Olbek, powiadasz...i obejdzie się bez apostrofa, którego faktycznie źle użyłem.
Coraz bardziej mi się ta powieść podoba, takie mam wrażenie, że jej styl to ,,Haruki Murakami w piekle''.


Uelbek.
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
Bibi King

Posty: 57
Wysłany: 2019-07-24, 20:27   

Uelbek to (były?) napastnik Arsenalu.
 
 
Trojan 


Posty: 4830
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-07-24, 20:33   

Przede wszystkim MU. Stracony Danny. Przegrał z kontuzjami. Nie on pierwszy.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7565
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-07-24, 20:35   

Świat zaskakuje nas na każdym kroku.
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 489
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-07-24, 20:36   

Francuski trudna język
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8647
Wysłany: 2019-07-24, 20:40   

Ale z jakim szarmem. Mieszkałem jakiś czas we Francji. Ten ich ich język to muzyka.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7565
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-07-24, 20:48   

Ale liczebniki to jakaś potworna aberracja --_-
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
Bibi King

Posty: 57
Wysłany: 2019-07-24, 20:48   

S*anie w banię, nie muzyka. Każde zdanie brzmi jak "Nie strzelajcie! Poddajemy się!"
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7565
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-07-24, 20:50   

Jaki świeży i odkrywczy dowcip //panda
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
Trojan 


Posty: 4830
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-07-24, 20:53   

Bibi King napisał/a:
S*anie w banię, nie muzyka. Każde zdanie brzmi jak "Nie strzelajcie! Poddajemy się!"


Mówisz po włosku?
 
 
Bibi King

Posty: 57
Wysłany: 2019-07-24, 20:58   

Nie świeży, ale zawsze aktualny. Za to zachwyt nad melodią francuskiego oryginalny w xuj.

@Trojan,
Nie mówię. Po francusku trochę tak, ale po włosku nie.
  
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7565
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-07-24, 20:59   

Bibi King napisał/a:
Nie świeży, ale zawsze aktualny.


Nie.
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
Bibi King

Posty: 57
Wysłany: 2019-07-24, 21:03   

Stary Ork napisał/a:
Nie.


No więc jednak tak.

A żeby nie było, że nie na temat: skończyłem powtórkę Ostatniego jednorożca Beagle'a - rewelacja. Zacząłem "Nieznośną lekkość bytu" - i jest dobrze.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8647
Wysłany: 2019-07-24, 22:13   

Bibi King, masz jakiś kompleks? Czy tak po prostu pierdolisz od rzeczy?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 472
Skąd: Bytom
Wysłany: 2019-07-25, 08:30   

goldsun napisał/a:

Zgodnie z tytułem wątku - dalej jeszcze czytam "Dallas 63" Stephena Kinga.
Chociaż gdyby to cholerstwo nie było takie grube, to pewnie zarwałbym noc i już skończył. ;-)
Już dobrych kilka lat nie czytałem nic Kinga ... i nie wiem czy ta przerwa wyszła na dobre, czy teraz będę siedział i nadrabiał, bo czyta mi się książkę bardzo dobrze.
King dla mnie jest świetnym gawędziarzem, po prostu opowiada historie tak, że chce się je poznać dalej (zazwyczaj).
I co mi zawsze najbardziej się podobało - u Kinga straszne nie jest to co nadprzyrodzone, straszne jest to co jest całkowicie "normalne" - do spotkania za rogiem, albo u sąsiadów.
W gruncie rzeczy, jak na razie (jestem za połową książki, czyli na około 550 stronie), poza samą ideą przeniesienia w czasie (zakładam, że to nie jest spojler) nie mamy nic nienaturalnego. Za to fajnie oddany klimat lat 60tych w Ameryce. Trudno mi powiedzieć na ile realny, ale chyba ze sporym prawdopodobieństwem tak.
Nie wiem jeszcze jak się zakończy, ale nie zdziwiłbym się, gdyby "wszechświat bronił się przed zmianą w czasie" w sposób bardziej subtelny, niż robi to wcześniej. A to IMHO byłby spory plus książki. ;-)
In minus zaliczam tylko to, że King do sajfajów nigdy nie startował, więc wątek "efektu motyla w czasie" z jednej strony jawnie wspomniany, z drugiej - bohater go ignoruje całkowicie, poza główną linią fabularną. Mimo równie jawnego wskazania wcześniej, że grzebiąc w czasie, można osiągnąć efekt który wcale nie będzie lepszy.

Jeśli ktoś lubi "gawędy Kinga" to spokojnie może się zabierać za czytanie. Zwłaszcza jeśli lubi ten klimat "małego miasteczka w stanie Maine" w którym wszyscy wszystkich znają, ale tylko pobieżnie, bo "za drzwiami ludzie zmieniają się w upiory".
Jeśli ktoś liczy na logiczne wytłumaczenie podróży w czasie, albo jakieś większe rozważania "czy zabiłbyś Hitlera, mając aktualną wiedzę i mogąc cofnąć się w czasie na chwilę", to nie za bardzo.

Skończyłem.
No i kurde ... końcówka nie zachwyciła.
Na pewno nijak nie zaskoczyła, nie miałem też żadnego efektu "wow", jakiegoś walnięcia, czy cuś. Zdarzyło się dokładnie to co można było przewidzieć, że się zdarzy. Do samego końca.
Jest kilka rzeczy które mogą się spodobać ("przeszłość harmonizuje"), ale to takie małe kamyczki.
Czyli, jak dla mnie - King dalej jest świetnym gawędziarzem obyczajowym, zwłaszcza historii w małych miasteczkach, mniejszych społecznościach i opowiadający o tajemnicach i upiorach pojawiających się dopiero za zamkniętymi drzwiami, ale ... może za dużo razy już czytałem historie oparte o wątek podróży w czasie i wpływie ich na zmiany historii (z ostatnich to "DODO" Stephensona i w pewnym sensie "Człowiek z sąsiedztwa" Priesta, więc "tyle co czytane") i na ich tle, "Dallas 63" wypada raczej słabo.

Więc IMHO:
- jeśli ktoś lubi klimat małomiasteczkowy Kinga, to przez większość książki go dostanie
- jeśli ktoś nastawia się na wątek podróży w czasie i "efekt motyla w czasie", to lepiej wybrać coś innego do czytania
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7565
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-07-25, 08:35   

Miałem dokładnie te same wrażenia, a ostatnie ~100 stron to była jakaś równia pochyła.
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 489
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-07-25, 09:10   

Kinga się czyta dla gawędziarstwa, nie dla sensu :badgrin:
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8647
Wysłany: 2019-07-25, 09:11   

Kinga się czyta dla... ale czekaj, ja chyba nie czytam Kinga :oops:
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fantasta.pl


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,64 sekundy. Zapytań do SQL: 12