Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Co teraz czytam? V2.0
Autor Wiadomość
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7522
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-05-10, 08:47   

utrivv napisał/a:
MiM to książka tak wielka że o ja cię!


Bezapelacyjnie.
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 478
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-05-10, 09:15   

A to najpiękniejsze zdanie jakie kiedykolwiek czytałem

W białym płaszczu z podbiciem koloru krwawnika posuwistym krokiem kawalerzysty wczesnym rankiem czternastego dnia wiosennego miesiąca nisan pod krytą kolumnadę łączącą oba skrzydła pałacu Heroda Wielkiego wyszedł procurator Judei Poncjusz Piłat.
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
Trojan 


Posty: 4763
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-05-10, 10:55   

zacząłem Rowlingowej serie kryminalną o tym detektywie

na razie wszystko zgodnie z regułami sztuki:
samobójstwo (ale tak naprawdę morderstwo)
wymięty detektyw
piękna kobieta (samotrzeć)
klasyczne zawiązanie fabuły (przychodzi baba do lekarza)

co mnie troszkę rozbawiło toto że niby bystra białogłowa "nie zauważyła" że nasz detektyw nie ma nogi ;)


obaczmy czy dobre (mówią że niezłe)
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7522
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-05-10, 11:32   

Trojan napisał/a:
co mnie troszkę rozbawiło toto że niby bystra białogłowa "nie zauważyła" że nasz detektyw nie ma nogi


Skoro po amputacji mogą pojawić się bóle fantomowe, to czemu nie cała fantomowa noga? //mysli
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
Trojan 


Posty: 4763
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-05-10, 11:39   

ale on ma fantową nogę !

a jakże - bóle natomiast wystąpiły
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8574
Wysłany: 2019-05-10, 12:47   

Specjalny gatunek nogi do gry w fanty. Bywa używana jako zastępnik miotły w quidditchu.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7147
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2019-05-10, 17:22   

"Reguła zakonu" skończona. Wbrew pozorom całkiem dobrze się przy lekturze bawiłem, dawno nie czytałem po prostu lekkiego fantasy. Są niedociągnięcia, ale muszę przyznać, że nadspodziewanie dobrze ta powieść wypadła. Nie powiem, że to lektura obowiązkowa, ale jak ktoś szuka chwilowej odskoczni może być jak znalazł.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8574
Wysłany: 2019-05-11, 10:58   

Otworzyłem pierwszą stronę Viriconium. Podchodzę jak pies do jeża.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7522
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-05-11, 11:16   

Z całej lektury pamiętam głównie to jak bardzo się męczyłem żeby dobić do końca; wybitnie mi nie podeszło. A nawet nie było na poziomie tak złym że aż wartym zapamiętania - jakieś takie mętne i duszne i klaustrofobiczne, ale nie w literacko dobrym sensie.
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8574
Wysłany: 2019-05-11, 11:33   

Takie mam właśnie wyobrażenie. Ale zrobiłem sobie, może niekoniecznie najmądrzejsze, postanowienie, że przeczytam, albo przynajmniej postaram się przeczytać, wszystkie pozycje UW. Jak na razie padłem jedynie na Welinie i Atramencie. Ciężko w literackim świecie o kupę tak wybitnej konsystencji i smaku.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Cintryjka 

Posty: 1323
Wysłany: 2019-05-11, 17:08   

Ja wspominam Viriconium jako najgorszą czytaną pozycję z UW. Strasznie się z tym mordowałam.
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18921
Wysłany: 2019-05-11, 18:45   

Wsiąkłem w "Shitshow..." LeDuffa. Świetnie się to czyta. Zapis podróży po beznadziejnej Ameryce. Dosłownie. Po ruinach bajki o amerykańskim śnie. LeDuff pisze bezkompromisowo, nie cacka się i przez to jego książka (w zasadzie to książkowa wersja jego reportaży robionych dla którejś z lokalnych stacji Foxa, pobłogosławiona przez Rogera Ailesa!) wydaje mi się ciekawsza niż wcześniejsza opowieść o Detroit. Powinienem czytać Baxtera do recenzji, ale najpierw doczytam LeDuffa. :) Nie potrwa to długo.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Cintryjka 

Posty: 1323
Wysłany: 2019-05-11, 18:55   

Już Detroit było znakomite. Shitshow na pewno przeczytam.
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
 
 
Trojan 


Posty: 4763
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-05-12, 01:09   

Rowling - Wołanie kukłuki.
w połowie książki wytypowałem zabójcę.
Ale o książce. Dobrze wchodzi, tak na dwa wieczory.
Rowling potrafi pisać i choć odkrywczosci w książce tyle co nic(jak to w kryminałach) to bardzo sprawnie i ciekawie opowiedziana historia śmierci młodej gwiazdy modelingu.
Bohater to skrzyżowanie Jacka Reachera z dr.Housem tylko brak mu sprawności Reachera i ostrego języka Housa'a. Na plus ciekawe wstawki o Londynskim środowisku w którym CS się porusza , a już zupełnie Rowling ujęła mnie wstawkami meczowymi ( i tym ze CS kibicuje Arsenalowi)
Wontek potencjalnie romansowy bardziej w domyśle i nienachalny
Druga połowa książki znacznie lepsza.

Dałbym 7/10 gdyby moje typowanie weszlo, a tak daje 7,99/10

Na tyle misię podobało że pod ręką leży już Jedwabno (a nie... Jedwabnik )

PS w sumie wątek ojca kukłuki mi się nie styka.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8574
Wysłany: 2019-05-12, 03:10   

Cytat:
Bohater to skrzyżowanie Jacka Reachera z dr.Housem tylko brak mu sprawności Reachera i ostrego języka Housa'a
a na placu Czerwonym rozdawali zegarki
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1925
Wysłany: 2019-05-12, 20:45   

Stary Ork napisał/a:
Z całej lektury pamiętam głównie to jak bardzo się męczyłem żeby dobić do końca; wybitnie mi nie podeszło.

Cintryjka napisał/a:
Strasznie się z tym mordowałam.


Jej, a ja to przeczytałam, bo wszyscy wtedy kwiczeli jakie to świetne. Być może jestem niewyrobioną czytelniczką o kiepskim guście, ale nie było. Ciągle się zastanawiam czy to w oryginale też było tak źle napisane, czy tłumacz nawalił.
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8574
Wysłany: 2019-05-13, 00:32   

Przeczytałem kilkadziesiąt stron i różne rzeczy można o autorze powiedzieć ale nie to, że jest mistrzem pióra. Po prostu radzi sobie.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5763
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2019-05-13, 07:48   

V nie podobało mi się literacko ale skłoniło do myślenia, te same role odtwarzane ale coraz bardziej miałko, płytko, niezwykłe wyobrażenie kończącego się świata, literacko nie pociąga bo nawet pierwsze rozdziały to już końcówka tego świata a później jest jeszcze gorzej ale sam sens może nie wybitny ale poruszający, mało jest książek z UW do których wracam myślą , dzieło nie wybitne, z pewnością ale dla mnie kwintesencja UW, książka której inaczej pewnie nigdy bym nie przeczytał.
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Trojan 


Posty: 4763
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-05-13, 11:42   

jestem w 2/3 Jedwabnika - lepszy od pierwszej części.
Sama intryga gęściejsza - przy czym warto zauważyć że Rowling piszę bardzo oldskulowo te swoje kryminały - Wedle starej recepty. Można powiedzieć że idzie wbrew tendencjom skandynawskim, choć w Jedwabniku mamy do czynienia z wagą ciężką. Zabójstwo pisarza pozwala przemycić (chyba) sporo smaczków ze środowiska, sam pomysł na książkę "modus operandi" w klimacie nieźle zrytego beretu.

Londyńskie tło mocno klimatyczne - i pozwalające na mocne cechowanie bohatera, zabawne - praktycznie nie mamy tutaj samochodów(!). Bohater(owie) posługuje się metrem/KM/czy taksówkami (przy czym stale narzeka się na ich ceny ;) ). Wątek piłkarski pozwala dokładnie umiejscowić czasowo wydarzenia z książki ( listopad 2010) + dodatkowe wydarzenia z realnego "życia Anglii" pozycjonują książkę mocno w rzeczywistości (mamy też wątki polskie - atrakcyjna, kalecząca mowę sprzątaczka Lucynka z I tomu czy Fabiański ).

ps. Rowling ma chyba jakiś fetysz związany ze wzrostem facetów ;)
pps. Romulusie, zakładam że widziałeś serial (albo ktoś inny) - jak wypada ?
 
 
Cintryjka 

Posty: 1323
Wysłany: 2019-05-13, 17:26   

Niestety serial nudny i bez ikry.
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18921
Wysłany: 2019-05-13, 18:05   

Cintryjka napisał/a:
Niestety serial nudny i bez ikry.

Rzeczywiście. Ale oglądalny, tj. widziałem gorsze. :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8574
Wysłany: 2019-05-14, 11:45   

Wspomnij Phlebasa - Iain Menzies Banks

Nasłuchałem się o Banksie i Kulturze achów i ochów i być może stąd słaby odbiór. Bo mi się po prostu nie podobało. Książka pełna akcji, nieustannej akcji. Niesłychanie nudna książka, czytałem ją kilka miesięcy. Często brałem do ręki i odkładałem bo nie miałem siły się męczyć. Dotarłem do końca chyba tylko dlatego, że rzecz ma świetną markę i wciąż myślałem, że coś z tego będzie.

Fabuła na poziomie Kina Nowej Przygody - co ma sens bo rzecz powstała w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku - prosta, miejscami prostacka, niewykwintna. Kwintesencja "zabili go i uciekł". Od lokacji do lokacji. W nagromadzeniu nuży. Bohater turla się po galaktyce nieustannie na krawędzi i niezmiennie "nadludzkim wysiłkiem" wychodzi z tarapatów cało. Indiana Jones w Galaktyce, ale bez cienia humoru i z irytującym głównym bohaterem oraz irytującymi wszystkimi innymi bohaterami. Przygody Indiany podane są z przymrużeniem oka, Banks jest śmiertelnie na serio. Dodatkowo, zupełnie nie trafiały do mnie uzasadniania Banksa co do motywacji bohaterów. Ich zachowania były strasznie suche, nieprzekonujące. Sami bohaterowie psychologicznie niewiarygodni. Marionetki sterowane przez nieudacznego aktora amatora. Wychodzi z tego mało strawny zakalec.

Do zalet można zaliczyć pewnie rozmach, skalę liczoną w tysiącleciach i galaktykach. Jednakowoż zdania w rodzaju "Już od ponad tysiąca lat drony Kultury wyposażano..." wzbudzają uśmiech politowania.

Na szacunek zasługuje też wyobraźnia autora choć to i tamto podpatrzył u kolegów.

Gdzieś tam, pomiędzy tymi ucieczkami i pogoniami przewinie się jakaś myśl niecałkiem głupia, jakiś pomysł interesujący ale raz, że to nie są rzeczy epokowe, dwa, że mało. Mam świadomość, że trzydzieści lat temu wyobraźnia autora mogła robić znacznie większe wrażenie, sporo pomysłów było nowatorskimi, itd. Ale dziś mamy dziś i czar nowości rozwiał się jak dym i nigdy nie powróci a warstwa artystyczna niestety nie jest na najwyższym poziomie. Książka się zestarzała a ja ją przeczytałem ćwierć wieku za późno.

5/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Trojan 


Posty: 4763
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-05-14, 12:06   

Rowling - Jedwabnik
Kolejna część klasycznie-klasycznego kryminału spod pióra Potterówny.
Zdecydowanie na uwagę zasługuje portret (czy nawet satyra) na środowisko londyńskich wydawców i pisarzy :) . Treść "książki w książce" będącej kanwą intrygi //ooo
Poza tym dość standardowo/schematycznie - co nie jest zarzutem w tym przypadku :)
Jak pisałem wcześniej - lepsze od pierwszego tomu.
8/10
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1150
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2019-05-17, 09:08   

Po raz pierwszy zdarzyło mi się, że w angielskiej książce brakuje stron. W samym środku Powrotu Santiago wyparowało 30 stron w dość newralgicznym momencie. Psia mać, ale lepsze to niż na zakończenie. Library at Mount Char Scotta Hawkinsa zakończone. Satysfakcja może nie na 100%, ale bardzo dobre. Często bezzasadnie stosowane określenie "pageturner" mające zachęcić do zakupu książki, w tym przypadku ma zastosowanie. Momentami chce się czytać jak najszybciej, by już wiedzieć co dalej? Zatem jako thriller perfekcyjnie. oryginalność konceptu też oceniam wysoko. Ontologia tego świata tak na oko swojskiego nie daje się jednoznacznie wytłumaczyć. Bardziej tajemnicza niż ta w Ubiku, w sposób nieuchronny prowadzi do skojarzeń z gnostyckim pojmowaniem bytów. Ojciec i nadzorca biblioteki jawi się zatem jako demiurg, acz nie bóg stworzyciel. Powieść nie ma jednoznacznego zakończenia, ale mam nadzieję że po kilku latach od swego debiutu autor nie wypuści kontynuacji, bo ponoć nad czymś pracuje. Niedopowiedzenia nie szkodzą całości. Jedynym co osłabia nieco spójność opowieści jest przesunięcie akcentów w stronę sentymentalnych rozwiązań po zalewie cynizmu i okrucieństwa, bez udziału rozważań o zbędnym balaście sumienia pod koniec książki. Ale to szczegół. Na plus. Książka pewnie nie doczeka się polskiego przekładu bo minęły cztery lata od ukazania się, a u nas wydają albo zaraz, albo gdy coś zmieni się w skamielinę. zacząłem Maggy Thomas Broken Time. Thomas to pseud Emily Davenport, autorki o docenionej pozycji wśród czytelników. Główna bohaterka we wstępie akurat kończy siedmioletnią służbę jako dozorca w więzieniu dla szczególnie niebezpiecznych przestępców. Niedawno jeden z nich uciekł zabijając jej przyjaciela i ją raniąc. Akcja cofa się do jej dzieciństwa, gdy p[odczas kolejnego ataku obcych na jej planete jest naocznym świadkiem załamania rzeczywistości i zniknięcia jej szkolnego kolegi . Do tego po tym zdarzeniu nikt go nie pamiętał, nawet rodzice. Obcy co jakiś czas dokonują ataków na światy ludzi. Podróże międzygwiezde są możliwe dzięki systemowi fałd czasoprzestrzennych. Pomimo tego, że umowa pokojowa z obcymi zawarta była już stulecie wcześniej zagubione w czasie floty nic o niej nie wiedząc kontynuują swą wojnę. Bohaterka poszukuje w czasie i przestrzeni swego kolegi. brzmi to jak z Dicka, do nagrody którego imienia była nominowana. Pisze całkiem zajmująco, choć pewne naiwności mogą irytować. Zobaczymy, czy jej talent pozwoli je zbagatelizować.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8574
Wysłany: 2019-05-17, 10:10   

Rób czasem jaki akapit, spację albo cokolwiek
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Trojan 


Posty: 4763
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-05-17, 11:12   

Fidel-F2 napisał/a:
Rób czasem jaki akapit, spację albo cokolwiek


ano.


kobieta strażnik więzienny na oddziale mężczyzn ? science fiction, a nawet space opera ;)
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12614
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-05-17, 11:49   

Trojan napisał/a:


kobieta strażnik więzienny na oddziale mężczyzn ? science fiction, a nawet space opera ;)


Niejedna kobieta ma większe jaja od samczyka i to w rzeczywistości :-P
_________________
Buk, Hodor, Dziczyzna
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1150
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2019-05-17, 11:53   

Bo ona to trochę taka Sterling z przyszłości. Jeden z tajemniczych więźniów przypomina Lectera i pewnie ma coś wspólnego z jej zaginionym kolegą. Na akapitach i spacjach oszczędzam aby mieć na książki.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5763
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2019-05-17, 11:55   

bio napisał/a:
Na akapitach i spacjach oszczędzam aby mieć na książki.
Szlachetne to i naśladowania godne.
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Trojan 


Posty: 4763
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-05-17, 12:06   

bo bio sobie drukuje forum
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

OGIEN I LÓD - Przystan mil/osników prozy George'a R. R. Martin'a


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,58 sekundy. Zapytań do SQL: 12