Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Zakaz palenia w miejscach publicznych - za, przeciw, WTF?
Autor Wiadomość
Amontillado 


Posty: 421
Skąd: R'lyeh
Wysłany: 2010-12-07, 19:38   

Toudisław napisał/a:
Nie Bo obywatelstwo i przebywanie w tym kraju jestem moim podstawowym prawek kótrego nikt oprócz mnie pozbawić mnie nie może. Daruj sobie też żenujacy argument.
To twoje prawo a nie obowiązek - jak ci się nie podoba to szukaj miejsca gdzie ci się podobać będzie! Tak samo jak niepalący ma prawo ale nie ma obowiązku do wchodzenia do zadymionych pomieszczeń. Bądź konsekwentny --_-

Fidel-F2 napisał/a:
Amontillado, mam w d... nikotynę, ja lubię palić.
To sobie wsadź plaster nikotynowy w odbyt i zapal w kominku albo grilla rozpal
_________________
Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2010-12-07, 19:52   

Amontillado napisał/a:
To twoje prawo a nie obowiązek - jak ci się nie podoba to szukaj miejsca gdzie ci się podobać będzie! Tak samo jak niepalący ma prawo ale nie ma obowiązku do wchodzenia do zadymionych pomieszczeń. Bądź konsekwentny --_-

Chwile Chwile co ty gadasz. To są dwie różne sprawy. Argument jak ci się nie podoba to spadaj jest w przypadku państwa głupi. Bo państwo jest rzeczą wspólną a bar prywatną. Jak nie widzisz różnicy to masz problem. Zresztą Jak zaczną zabijać za poglądy polityczne to po prosty wyjedziesz w myśl twojej genialnej zasady ? Ja konsekwentny jestem. Bar to co innego nikt cię nie zmusza byc tam był a nawet możesz założyć swój ! A swojego państwa tak latwo nie założysz
_________________
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2010-12-07, 20:16   

Ale Toudi kochany, jak ci się nie podobają przepisy/ustawy wprowadzane przez państwo to weź się wyprowadź. Tak jak mnie radziłeś wyprowadzić się z domu. To taka miniaturka trochę.
I wydaje mi się że w tym sensie towarzyszowi Amo chodziło, nie: dobro wspólne-dobro prywatne. Ale właśnie o zasadę: nie chcesz to nie wchodź do baru (to jest jasne), nie podobają ci się przepisy państwa w którym mieszkasz - to się wyprowadź.
;)
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2010-12-07, 20:24   

Tanit napisał/a:
Ale właśnie o zasadę: nie chcesz to nie wchodź do baru (to jest jasne), nie podobają ci się przepisy państwa w którym mieszkasz - to się wyprowadź.
;)

To jest coś zupełnie innego. Ale zapamiętam wam i będę przypominał jak jakie kolwiek działanie państwa się wam nie spodoba. Na waszaj zasadzie rozumiem że jesteście przeciwnikami wolnosci słowa np. ? Państwo jest rzeczą wspólna ( rzeczpospolita ) A bar nie jest. Jak widać nie potraficie zrozumieć różnicy między własnoscią praywatną a państwową. Wasz problem.
To jednak nie zmienia nic.
Tanit napisał/a:
Ale właśnie o zasadę: nie chcesz to nie wchodź do baru (to jest jasne), nie podobają ci się przepisy państwa w którym mieszkasz - to się wyprowadź.

Rozumiem, że nie masz nic przeciwko ustaniw że kobiety można beskarnie gwałcić ?
Na zasadxzie nie podoba się ...
Jak już mówiłem o tym co się dzieje w barze decyduje jego właściciel. O tym co się dzije na terenie nalezącym do państwa ( ulica, urząd ) decyduje państwo.
_________________
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2010-12-07, 20:43   

Fidel-F2 napisał/a:
a z innej beczki
Nigdy nie rozumiałem zakazu picia alkoholu w miejscach publicznych. Alkohol legalny jest? Jest. Stan upojenia alkoholowego jest legalny? Jest. To niby czemu nie wolno się legalnie napić gdy sie ma ochotę? Ten przepis to zwykły debilizm.

Toudi już pisał - sposób nabicia sobie kasy na mandatach.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Amontillado 


Posty: 421
Skąd: R'lyeh
Wysłany: 2010-12-07, 20:50   

Toudisław napisał/a:
Argument jak ci się nie podoba to spadaj jest w przypadku państwa głupi. Bo państwo jest rzeczą wspólną a bar prywatną.
Jak masz 3 właścicieli baru i 2 mówi, że ma być zadymiony a 1 protestuje to co mu powiesz? Hmm "sprzedaj swoje udziały i szukaj innej inwestycji"? ;)

Toudisław napisał/a:
Zresztą Jak zaczną zabijać za poglądy polityczne to po prosty wyjedziesz w myśl twojej genialnej zasady ?
To jest Twoja genialna zasada - "jak ci się nie podoba to spadaj". Tylko jak sam to słyszysz to już ci się wewnętrzny sprzeciw włączył "jak to? ja mam sobie iść? przecież to wy macie dostosować się do mnie albo spadać" :badgrin: A jak zaczną zabijać za poglądy to mam nadzieję, że będę na tyle szybki, żeby wyjechać albo podpisać lojalkę - najwyżej później okaże się, że byłem w orkiestrze albo kucharzem... za naszą zachodnią granicą to zadziałało :badgrin:
Tanit napisał/a:
towarzyszowi Amo
:mrgreen:

Toudisław napisał/a:
Bar to co innego nikt cię nie zmusza byc tam był a nawet możesz założyć swój ! A swojego państwa tak latwo nie założysz
Ale jest to możliwe. Więc próbuj! Działaj! Zakładaj swoją utopię! Może masz za mały kapitał, żeby usypać swoją własną wyspę? No na założenie własnego baru też nie każdego stać...

Tanit napisał/a:
Tak jak mnie radziłeś wyprowadzić się z domu.
Toudisław nie zauważa, że różnicą jest tylko kwestia skali.

definicja państwa politologiczna napisał/a:
Państwo jest przymusową organizacją, wyposażoną w atrybuty władzy zwierzchniej po to, by ochraniać przed zagrożeniami zewnętrznymi i wewnętrznymi ład, zapewniający zasiedlającej jego terytorium społeczności, składającej się ze współzależnych grup o zróżnicowanych interesach, warunki egzystencji korzystne odpowiednio do siły ich ekonomicznej pozycji i politycznych wpływów
Przymusowa organizacja - nie podoba ci się ta wybierz sobie inną albo stwórz własną ;)
_________________
Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2010-12-07, 20:55   

Amontillado napisał/a:
Jak masz 3 właścicieli baru i 2 mówi, że ma być zadymiony a 1 protestuje to co mu powiesz? Hmm "sprzedaj swoje udziały i szukaj innej inwestycji"? ;)

To ich sprawa. Od kiedy państwo ma się wtrącać w prywatne umowy obywateli?
Amontillado napisał/a:
To jest Twoja genialna zasada - "jak ci się nie podoba to spadaj".

IMO tam było jeszcze coś o podawaniu argumentu Amo ;)
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2010-12-07, 20:57   

Amontillado napisał/a:
Jak masz 3 właścicieli baru i 2 mówi, że ma być zadymiony a 1 protestuje to co mu powiesz? Hmm "sprzedaj swoje udziały i szukaj innej inwestycji"?

Jeżli mają udział większościowy to tak.
Cytat:
To jest Twoja genialna zasada - "jak ci się nie podoba to spadaj". Tylko jak sam to słyszysz to już ci się wewnętrzny sprzeciw włączył "jak to? ja mam sobie iść

Jak zawsze gadasz głupoty. Ta zasada dotyczy własnosci prywatnej !
Amontillado napisał/a:
Toudisław nie zauważa, że różnicą jest tylko kwestia skali.

Nie prawda. Jest kwesta tego czy coś się nam nalezy czy nie. Nikt mnie nie może siłą z Polski wyżucić ( już własciwie może bo wolno dokonać ektradycji obywatela polskiego ) Co innego własność prywatna. Sory ale to tak proste nie nie trzeba tłumaczyć. Tan mówi o Egoizmie a śmie Swoje mam mówić co ma robić w jed domu. Samrkula żyjąca za kasę rodziców uważa że ma prawo wyrzucać swoją mamę na balkon ... Paranoja
Cytat:
Przymusowa organizacja - nie podoba ci się ta wybierz sobie inną albo stwórz własną ;)

Mam prawo dorzenia do zminy nie muszę zaraz wyjeżdzać. Zauważ że bary dla nie palących Istniały ! A więc była Alternatywa ! Nikt nie zabraniał powstawania barów gdzie palić nie wolno
_________________
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2010-12-07, 21:12   

Amontillado napisał/a:
Jak masz 3 właścicieli baru i 2 mówi, że ma być zadymiony a 1 protestuje to co mu powiesz? Hmm "sprzedaj swoje udziały i szukaj innej inwestycji"?

Robią dwie sale dla palących, jedną dla niepalących.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Lesij 
Paladyn Tajgi


Posty: 329
Skąd: z Rzeczypospolitej
Wysłany: 2010-12-07, 21:25   

Toudisław napisał/a:
Ok. To nie wchodź tam gdzie palą. Nie możesz swoją osobą nażucać innym co mają robić na zasadzie " Bo ja sobie nie życze " Sory ale nie jesteś panam świata. Możesz zakazać palenia w Swoim domu czy w twojej Firmie. Ale czemu gdzie indziej ? Możesz domagać się od państwa by na jego własności nie wolno było palić. Ale co ci do prywatnych kanajp ?

Chlorella... W odniesieniu do trzeciej osoby muszę trzeci raz czynić to samo sporsotwanie... Właśnie domagam się od państwa by nie można było kopcić tam, gdzie chodzą wszyscy. Jeśli knajpa chce pozwalać na to by w niej kopocono niech wywiesza adnotację: Tu się pali.
Wtedy będę respektował to zezwolenie i omijał knajpę szerokim łukiem.

Toudi napisał/a:
Palnie jest w Polsce legalne. Więc jakim prawem się represjonuje osoby palące ? Czemu można to robić tylko w domu ?

To była odpowiedź na nieprzyjemne słowa Fidela.

Toudi napisał/a:
Skąd ta definicja ? Z dupy ? ja nażekam na to że muszę znosić Socjalistów i innych Faszystów którzy ograniczają moją wolność pod byle pretekstem. I co mam racje ?

Owszem. Według znakomitej większości naszego społeczeństwa - masz. To oni wygłaszają poglądy szkodliwe, a Ty jednie chciałbyś się ich pozbyć żeby był spokój. Faworyzowani są Ci, którzy dążą do wyeliminowania zagrażających (jakkolwiek rozumianych), czyli w tym wypadku Ty.

Toudi napisał/a:
Nikt ci nie każe wchodzić do baru dla palących

Źleś mnie zrozumiał. Patrz wyżej. Postaraj się proszę czytać ze zrozumienim, bo to, ż chodzi mi o ludi na dworze, nie w barze - było raczej zawarte w moich wcześniejszych postach.

Toudi napisał/a:
Od Czadu umiera kilaknaście osób co zimę

Jeśli mówimy o tym samym czadzie to ten, który ja znam z lekcji chemii i biologii jest bezbarwny i bezwonny, Panie Naukowiec...
_________________
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2010-12-07, 21:29   

Lesij napisał/a:
Jeśli mówimy o tym samym czadzie to ten, który ja znam z lekcji chemii i biologii jest bezbarwny i bezwonny, Panie Naukowiec...

I śmiercionośny.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2010-12-07, 21:31   

Cytat:
Wtedy będę respektował to zezwolenie i omijał knajpę szerokim łukiem.

Ok to uczciwe
Jander napisał/a:
Robią dwie sale dla palących, jedną dla niepalących.

Generalnie takie sprawy powinna regulować umowa jaką podpisują zawiązując spółkę. I taka kłótnia może dotyczyć nie tylko palenia ale np. Menu czy koloru obrusów
Lesij napisał/a:
Jeśli mówimy o tym samym czadzie to ten, który ja znam z lekcji chemii i biologii jest bezbarwny i bezwonny, Panie Naukowiec...

Jest i właśnie dlatego zabija tak wile osób
_________________
 
 
Lesij 
Paladyn Tajgi


Posty: 329
Skąd: z Rzeczypospolitej
Wysłany: 2010-12-07, 21:34   

Ale ma mało wspólnego z dymem i jego zapachem :P O to mi chodziło.
_________________
 
 
Amontillado 


Posty: 421
Skąd: R'lyeh
Wysłany: 2010-12-07, 22:13   

Tixon napisał/a:
To ich sprawa. Od kiedy państwo ma się wtrącać w prywatne umowy obywateli?
Od kiedy w plemieniu pojawił się osobnik na tyle silny, żeby bezkarnie włazić do jaskini kogoś innego, drugi na tyle sprytny, żeby niezauważony podsłuchiwać przy wejściu oraz trzeci, którego ci dwaj słuchali. Jeśli wierzysz, że to da się zmienić to równie dobrze możesz wierzyć w to, że da się wprowadzić komunizm utopijny

Toudisław napisał/a:

Amontillado napisał/a:
Jak masz 3 właścicieli baru i 2 mówi, że ma być zadymiony a 1 protestuje to co mu powiesz? Hmm "sprzedaj swoje udziały i szukaj innej inwestycji"?

Jeżli mają udział większościowy to tak.
Przykro mi ale zarząd naszej organizacji pod tytułem Polska uznał, że obywatele mają się stosować do takiego a nie innego prawa. Zarząd wybrany demokratycznie - wolą większości tych którzy nie mieli wyborów w dupie. Ty masz udział mniejszościowy w tym przedsięwzięciu - przykro mi.

Toudisław napisał/a:
Generalnie takie sprawy powinna regulować umowa jaką podpisują zawiązując spółkę. I taka kłótnia może dotyczyć nie tylko palenia ale np. Menu czy koloru obrusów
Generalnie taka sama kłótnia dotyczy tego co wolno obywatelom i "turystom" w obrębie granic danego kraju a czego nie wolno.

Cytat:
Mam prawo dorzenia do zminy nie muszę zaraz wyjeżdzać.
Tak oczywiście możesz dążyć do zmian opinii innych osób. Ale nie odmawiaj tego prawa innym - chociażby tym, którzy mówią, że będą pracować wydajniej (np. nie będą chodzić często na chorobowe) jeśli pracodawca będzie zwracał uwagę na ich potrzeby ;) Nie popadajmy w skrajności.

Lesij - co do twojego zdania odnośnie ludzi palących na ulicach to jest to hmm awykonalne - równie dobrze możemy zakazać jeździć samochodami (nienawidzę starych diesli a smrodzą okrutnie) oraz zamknąć większość fabryk (zapach chloru w Brzegu Dolnym hell jeah!).

W gruncie rzeczy to ja nie jestem za zakazem palenia - tylko za tym, żeby pracodawca pokrywał koszt ubezpieczenia pracownika, który jest narażony na szkodliwe warunki pracy albo uwzględniał je w wysokości wynagrodzenia. (Znacząco by to poprawiło opłacalność barów z zakazem palenia ;) ale samoistnie jest to awykonalne raczej) A temu Toudisław jest przeciwny bo "nie trzeba tam pracować". Tak samo jak jeść też nie trzeba - mamy prawo do życia a nie obowiązek.
_________________
Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2010-12-07, 22:25   

Amontillado napisał/a:
Przykro mi ale zarząd naszej organizacji pod tytułem Polska uznał, że obywatele mają się stosować do takiego a nie innego prawa. Zarząd wybrany demokratycznie - wolą większości tych którzy nie mieli wyborów w dupie. Ty masz udział mniejszościowy w tym przedsięwzięciu - przykro mi.

Ok. Ale może mi się tan wyrok nie podobać i mogę go krytykować. Zresztą zobaczymy co na TK. I roumiem że jak wejdzie Ustawa że mówienie źle o PiS taranie jest śmiercią to się zgodzisz pokornie ?? Sory ale ja nie wiem jak mam odpowiadać na Argumenty Z dupy. Ja widzę różnicę pomiędzy państwem a jednostką. Demokracja mnie wkurza gdy ludzie decydują o czymś co ich nie dotyczy lub dotyczyć nie powinno. Zaraz mi ograniczą dostęp do czekolady i mięsa bo niezdrowe
Amontillado napisał/a:
Ale nie odmawiaj tego prawa innym - chociażby tym, którzy mówią, że będą pracować wydajniej (np. nie będą chodzić często na chorobowe) jeśli pracodawca będzie zwracał uwagę na ich potrzeby ;) Nie popadajmy w skrajności.

Nikomu tego prawa nie odmawiam. Ale będe przeciw praku kótre za nic mam czyjś własnosc
Amontillado napisał/a:
ylko za tym, żeby pracodawca pokrywał koszt ubezpieczenia pracownika, który jest narażony na szkodliwe warunki pracy albo uwzględniał je w wysokości wynagrodzenia.

Ok ale wtedy taki dodatek musiał by otzrymywać prawie krzdy. Czemu tylko barman ? Większość prac jest obciążaona jakimiś negatywnymi skutkami. Więc czmu barmam miał by być ważniejszy od np. Budowlańca ? Spawacza ? Pielęgniarki ?
_________________
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2010-12-07, 22:28   

Toudisław napisał/a:
Tan mówi o Egoizmie a śmie Swoje mam mówić co ma robić w jed domu. Samrkula żyjąca za kasę rodziców uważa że ma prawo wyrzucać swoją mamę na balkon ... Paranoja

Wypraszam sobie panie wielce dorosły. I zacznij do stu diabłów czytać ze zrozumieniem. Nie JEJ a NASZ i nie mówię tu tylko o sobie ale i o wkładzie także drugiego rodzica, chyba że ojciec jest dla ciebie jednostką nieważną. No ale pewnie nie doczytałeś, że w domu są inni oprócz mnie. I nic nie mówiłam o balkonie, balkon pojawił się kiedy mówiłam o SWOIM domu/mieszkaniu, ale tego OCZYWIŚCIE też nie doczytałeś. A nie mam zamiaru spowiadać się tobie ze wszystkiego co dzieje się u mnie w domu. Bo z palaczem można dobrze żyć, o ile palacz tego chce.

Po raz kolejny przekonałam się że dyskusja z tobą nie ma sensu. Bo jak się uprzesz na jedną rzecz/zdanie to nie ma mowy by spojrzeć na to z innej strony. Słowem się już tu nie odezwę choć i tak udało ci się sporo postów ode mnie wyciągnąć o.o
Amontillado napisał/a:
A temu Toudisław jest przeciwny bo "nie trzeba tam pracować". Tak samo jak jeść też nie trzeba - mamy prawo do życia a nie obowiązek.

Bo rachunków przecież nie trzeba płacić prawda :P ?
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Amontillado 


Posty: 421
Skąd: R'lyeh
Wysłany: 2010-12-07, 23:13   

Toudisław napisał/a:
I roumiem że jak wejdzie Ustawa że mówienie źle o PiS taranie jest śmiercią to się zgodzisz pokornie ??
Toudisławie wyjadę albo się do nich przyłączę.

Toudisław napisał/a:
Demokracja mnie wkurza gdy ludzie decydują o czymś co ich nie dotyczy lub dotyczyć nie powinno. Zaraz mi ograniczą dostęp do czekolady i mięsa bo niezdrowe
Na tym polega demokracja. Ludzie ginęli za to, żeby każdy mógł wtykać nos w sprawy innych a nie tylko arystokracja ;)

Toudisław napisał/a:
Ok ale wtedy taki dodatek musiał by otzrymywać prawie krzdy. Czemu tylko barman ? Większość prac jest obciążaona jakimiś negatywnymi skutkami. Więc czmu barmam miał by być ważniejszy od np. Budowlańca ? Spawacza ? Pielęgniarki ?
Toudisławie tu chodzi o to, że w pewnych okolicznościach powinno bardziej opłacać się zakazać palenia niż na nie pozwolić. Pielęgniarki i pielęgniarze gdyby byli zatrudniani w dostatecznej ilości to nie tylko im by wyszło na zdrowie ale również pacjentom. Spawacz powinien mieć odpowiedni sprzęt ochronny itd. itp. A problem jest w tym, że pracodawcy zazwyczaj nie opłaca się dbać o warunki pracy - jak już zdrowie jednemu pracownikowi nie pozwoli dalej być minimalnie efektywnym to kopa w dupę i bierzemy następnego. (Wiem diabolizuję ale takie doświadczenie...)
_________________
Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2010-12-07, 23:31   

Amontillado napisał/a:
A problem jest w tym, że pracodawcy zazwyczaj nie opłaca się dbać o warunki pracy - jak już zdrowie jednemu pracownikowi nie pozwoli dalej być minimalnie efektywnym to kopa w dupę i bierzemy następnego. (Wiem diabolizuję ale takie doświadczenie...)


Ta jasne. po pierwsze przy niektórych zawodach rotacja jest wskazana bo nie ma 100 % zabezpieczeń. A ignorowanie przezpisów BHP przez samych pracowników ? To norma. I co czemu pracodawca ma za to odpowiadać.
Tanit napisał/a:
Nie JEJ a NASZ i nie mówię tu tylko o sobie ale i o wkładzie także drugiego rodzica, chyba że ojciec jest dla ciebie jednostką nieważną.

Uspołęczniłaś dom ? Sory ale to ona lub ojciec są najemcami i oni płacą. I tak ojciec ma prawo wymagać by nie paliła ale nie TY. To jest szczyt bezczelnosci by dziewczyna na utrzymaniu rodziców będzie swojej mamie wskazywac balkon no sory ...
Tanit napisał/a:
A nie mam zamiaru spowiadać się tobie ze wszystkiego co dzieje się u mnie w domu. Bo z palaczem można dobrze żyć, o ile palacz tego chce.

I o ile nie palący też zna umiar. Sory ale nie jesteś pępkiem świata. I rozmawiamy o tobie a nie o twoim tacie/
Tanit napisał/a:
Słowem się już tu nie odezwę choć i tak udało ci się sporo postów ode mnie wyciągnąć o.o

Bo się popłacze
Tanit napisał/a:
o rachunków przecież nie trzeba płacić prawda :P ?

Boże .... A co ma do tego pracodawca ? Sory ale to nie komunizm. Nik ci nie każe pracować w barze XD możesz w supermarkecie czy gdzieś. A jak pójdziesz pracować w kopalni to co ? bedziesz się skarżyć że nie lubisz ciasnych przestzreni ? Nie bądzcie śmieszni. Pracodawcy to nie wasi niewolnicy i nie mają żadnych obowiązków płacić wam rachunków.
Tan sory ale czego ty oczekujesz że na kolanach bedę przynawał ci racjie ? Ty się po prosty mylisz i niechesz tego przyznać. Akceptujesz zamach na czyjąś wolność bo to nie twoja wolność.

Tow. Amontillado, podobnie. Bardzo chętnie mówi innym jak mają żyć. Ale jak coś idzie inaczej niż by chciał to jest aj waj. A kto ma decydować jAKI zawód powinien być bardziej hroniony ? Może trzeba być świadomym, że w peanych zawodach są pewne niedogodności. A nie palący barmani ? Ponoć jest taki jeden ale gdzieś w trujmieście i tylkio ponoć XD
_________________
 
 
Amontillado 


Posty: 421
Skąd: R'lyeh
Wysłany: 2010-12-08, 01:05   

Toudisław napisał/a:
A kto ma decydować jAKI zawód powinien być bardziej hroniony ?
Może lekarze?

Toudisław napisał/a:
A ignorowanie przezpisów BHP przez samych pracowników ?
Pracodawca powinien dać takiemu kopa w D. Tak jak robią/powinni robić kierownicy budów, którzy nie chcą odpowiadać za to, ze ktoś po pijaku spadł z rusztowania ;) Mam przyjemność znać takich.

Toudisław napisał/a:
Bardzo chętnie mówi innym jak mają żyć.
Serio? Komu? A już wiem... Jakiemuś anonimowemu zielonemu stworkowi, który nie potrafi korzystać z opcji korekty - ja nie znaczę nic dla niego, on nie znaczy nic dla mnie. Wspólnie wyrzucamy swoje frustracje i nic - absolutnie nic - z tego nie wynika dla świata :mrgreen: Jeśli to nazywasz mówieniem jak ktoś ma żyć :mrgreen:

Toudisław napisał/a:
Akceptujesz zamach na czyjąś wolność bo to nie twoja wolność.
Bo zamachem na jej wolność jest każdy papieros zapalony przy niej. Dokładnie tak jakby cię ktoś obrzygał Toudisławie - legalne jest więc pewnie nie będziesz miał pretensji jak ktoś zacznie na ciebie wymiotować.

Toudisław napisał/a:
Ale jak coś idzie inaczej niż by chciał to jest aj waj.
Jest bardzo dużo rzeczy, które nie idą jak bym chciał i nie robię z tego powodu aj waj (nawet nie mam odpowiedniego pochodzenia do robienia aj waj :cry: ).
_________________
Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2010-12-08, 07:25   

Amontillado napisał/a:
Może lekarze?

Może. Tak samo górnicy, Rolnicy, kierowcy, spawacze, murarze itp
Amontillado napisał/a:
Pracodawca powinien dać takiemu kopa w D.

Porozmawiamy jak wrócisz na naszą planetę ok ?
Cytat:
Mam przyjemność znać takich.

To przywieź go z sobą na Zimie.
Sory ale nie możliwe jest prawie by wymusić na wszystkich by non stop przestrzegaLI wszytskich zasad. Każdy kto chociaż widział budowę wie że czasem wygodniej jest olać przepisy i nie tylko o Alkochol chodzi.
A Zwolnienie kogoś w Polsce nie jest takie łatwe
Amontillado napisał/a:
Dokładnie tak jakby cię ktoś obrzygał Toudisławie - legalne jest więc pewnie nie będziesz miał pretensji jak ktoś zacznie na ciebie wymiotować.

Zdażało się XD I nie miałem pretensji :) Ale to długa Historia XD
Jednak ważne ejst to, że Tan sama wchodzi tam gdzie palą. To ona narusza strefe palacza a nie odwrotnie.
_________________
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17228
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-12-08, 08:56   

Toudisław napisał/a:
Uspołęczniłaś dom ? Sory ale to ona lub ojciec są najemcami i oni płacą. I tak ojciec ma prawo wymagać by nie paliła ale nie TY. To jest szczyt bezczelnosci by dziewczyna na utrzymaniu rodziców będzie swojej mamie wskazywac balkon no sory ...

Właśnie dowodzisz, że nie potrafisz czytać.
I masz swoją drogą dziwne pojęcie o relacjach rodzinnych...
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Amontillado 


Posty: 421
Skąd: R'lyeh
Wysłany: 2010-12-08, 11:48   

Toudisław napisał/a:
Może. Tak samo górnicy, Rolnicy, kierowcy, spawacze, murarze itp

MrSpellu napisał/a:
Właśnie dowodzisz, że nie potrafisz czytać.


Toudisław napisał/a:
Porozmawiamy jak wrócisz na naszą planetę ok ?
Którą naszą? Ciebie na ziemi też nie ma z takimi poglądami :badgrin:

Toudisław napisał/a:
Każdy kto chociaż widział budowę wie że czasem wygodniej jest olać przepisy i nie tylko o Alkochol chodzi.
No widzisz - a ja znam takich kierowników, którzy od wygody bardziej cenią sobie wolność i nie chcą wylądować w pierdlu bo kretyni po pijaku pchają się na rusztowania.
_________________
Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17228
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-12-08, 12:06   

Amontillado napisał/a:
No widzisz - a ja znam takich kierowników, którzy od wygody bardziej cenią sobie wolność i nie chcą wylądować w pierdlu bo kretyni po pijaku pchają się na rusztowania.

Kilka tygodni temu jechałem do siebie pociągiem IC z Warszawy Wschodniej. Jak wiadomo, dworzec jest w remoncie. Akurat siedziałem sobie wygodnie, pociąg miał odjechać za jakieś dwadzieścia minut i przez te dwadzieścia minut mogłem się delektować widokiem robotnika, który kuł mur młotem pneumatycznym. Kuł na chwiejnym rusztowaniu, bez asekuracji (a przepraszam, miał kask - bez zapięcia i bez nauszników), trzymając jedną nogę na rusztowaniu (które się nieźle kolibało), a drugą na murku, który właśnie niszczył (i był już mocno nadgryziony). Rusztowanie miało z dwa metry, ale było tak ustawione, że gdyby koleś glebnął, to w (na oko) sześciometrową przepaść między budynkiem (dodaję wysokość rusztowania), a nasypem kolejowym. Na dnie gruz, pręty, potłuczone butelki, etc. Gdybym był jakimś kontrolerem, to kierownik "na mur beton" by beknął.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Asuryan 
Król Bogów

Posty: 3319
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-12-08, 12:25   

Amontillado napisał/a:
Może lekarze?

Może jeszcze ZUS-owcy orzecznicy :?: :mrgreen:
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Amontillado 


Posty: 421
Skąd: R'lyeh
Wysłany: 2010-12-08, 12:41   

Asuryan napisał/a:
Może jeszcze ZUS-owcy orzecznicy :?: :mrgreen:
Ci nikomu nic by nie przyznali i byłby spokój :mrgreen: Możesz ruszać jednym palcem albo językiem? Możesz pracować w branży rozrywkowej :P Niezdolność do pracy? Nie istnieje :P
_________________
Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2010-12-16, 15:15   

http://www.edziecko.pl/ro...mu_dziecku.html

Czy Absurd ma granice ?
_________________
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2010-12-16, 15:32   

Czyli nie tylko musisz zabronić rodzicom palenia w domu, ale również sąsiadom :mrgreen:
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Amontillado 


Posty: 421
Skąd: R'lyeh
Wysłany: 2010-12-16, 15:39   

artykuł napisał/a:
Badacze z Uniwersytetu Harvarda i Rochester twierdzą, że dzieje się tak ponieważ dym przechodzi przez ściany i dostaje się do systemu wentylacyjnego.
Bo chujowe domy budują --_-

Toudisław napisał/a:
Czy Absurd ma granice ?
Oczywiście, że nie - a budowanie domów w których dym papierosowy może przechodzić przez ściany jest tego przejawem :mrgreen: (tak samo zresztą jak budowanie domów w których słychać, że sąsiad myje zęby itp. ale do tego już się chyba ludzie przyzwyczaili).
_________________
Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2011-07-04, 00:20   

http://wyborcza.pl/1,7524...a_recepte_.html
To się nazywa konsekwencja w działaniach (no, może nie do końca, bo nie ma słowa o delegalizacji, ale kto ich tam wie...).
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17228
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2011-07-04, 08:18   

Mag_Droon napisał/a:
To się nazywa konsekwencja w działaniach (no, może nie do końca, bo nie ma słowa o delegalizacji, ale kto ich tam wie...).

1) Islandczyków jest mało (to i dbać o siebie muszą :P )
2) Nie muszą się martwić o wpływ z akcyzy.
3) I like it!
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

OGIEN I LÓD - Przystan mil/osników prozy George'a R. R. Martin'a


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,28 sekundy. Zapytań do SQL: 12