Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Zakaz palenia w miejscach publicznych - za, przeciw, WTF?
Autor Wiadomość
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2011-07-04, 10:31   

MrSpellu napisał/a:
2) Nie muszą się martwić o wpływ z akcyzy.
?? hmmm, wydawało mi się, że dopiero co prawie zbankrutowali...
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17349
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2011-07-04, 10:34   

Mag_Droon napisał/a:
?? hmmm, wydawało mi się, że dopiero co prawie zbankrutowali...

Tylko 1/4 Islandczyków pali, to są grosze.
_________________
Siamo con clavi, siamo con dio
Siamo con il nostro dio scuro
 
 
Wulf 
wilczy błazen


Posty: 1381
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-04-30, 13:32   

Trochę temat "odgrzewam", bo ostatnio zmieniła mi się perspektywa - z całkowicie biernego palacza, na bardziej aktywnego.

Otóż, okazało się, że znaleźć fajny lokal, w którym spokojnie i beztrosko można zakurzyć fajkę (ale fajkę, nie papierosa), do tego popijając piwo albo inne procenty... za dużo nie ma. Nie wiem, czy to kwestia zakazów, czy kultury, ale ogólnie widzę spore utrudnienie. Chociaż nie powiem by mi to jakoś specjalnie przeszkadzało. I tak wolę kurzyć w domu, albo gdzieś na odludziu :D
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2013-04-30, 13:49   

A ja po prostu przestałem palić. Co prawda czasem boli mnie głowa i łzawią oczy w zadymionych miejscach, ale raczej nie narzekam.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17349
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2013-05-01, 11:18   

Mnie to wali, gdyż, azaliż:

1) nie palę
2) rzadko chodzę po knajpach
3) gości, którzy chcą u mnie zajarać ekspediuję na podwórko
_________________
Siamo con clavi, siamo con dio
Siamo con il nostro dio scuro
 
 
adamo0 
Gentleman


Posty: 1564
Wysłany: 2013-05-01, 12:05   

MrSpellu napisał/a:
gości, którzy chcą u mnie zajarać ekspediuję na podwórko


U mnie na tarasie stoi słoik do połowy wypełniony wodą/w połowie pusty, do którego goście wrzucają pety. Patrząc po kolorze zrobił się z tego niezły wywar. Może jakaś naleweczka? :mrgreen:
_________________
Ignoti et Quasi Occulti
 
 
dworkin 


Posty: 3697
Wysłany: 2014-05-23, 11:00   

Byłem dziś świadkiem sytuacji, która sama w sobie nadaje się na inspirację do jakiegoś opowiadania. Wysilam właśnie mózgownice, by nie przekłamać żadnego słowa. Akcja odbyła się na przejściu dla pieszych (przez Piłsudskiego, przy Arkadach) i trwała jakieś 2 minuty. Bohaterami byli:
- dobrze zbudowany młodzieniec (około 30-tki) z czerwonym karkiem, w markowych ciuchach i z ostentacyjnie niechlujnym podejściem do zasad, a przynajmniej tak się zdawało. Ogólnie, sprawiał wrażenie kozaka spod znaku fafarafa.
- obcięty na zero pan w średnim wieku (około 50-tki), ubrany zdecydowanie za ciepło jak na tę temperaturę, ale co najważniejsze - wielki i ciężki jak tur (nie gruby, a zbity). W trakcie całego zajścia skojarzył mi się z Sędzią z "Krwawego Południka" i tak też zacząłem go nazywać.
- tłum anonimowych statystów (dokładnie - 7 osób), w tym ja

A rozchodzi się o to, że Młody palił fajeczkę, dymiąc na swoich współtowarzyszy. Sędzia niemal od razu zwrócił mu uwagę:
- Młody egoisto, nie mogłeś poczekać tych 2 minut z zatruwaniem życia sobie i nam?
Mineła krótka chwila, zanim zorientowałem się, o co biega. Ale Młody również dość szybko zareagował, zwracając się w strone Sędziego:
- Do mnie pan mówi?
- Mniejsza o zatruwanie siebie, ale nas mógłbyś oszczędzić.
- Nie jesteśmy na "Ty".
- Ja tu widze tylko dymiący komin. A TY (z akcentem)?
- Eee... Co ty gadasz, dziadku?
- Proszę, żebyś zachował się jak człowiek.
- Weź się uspokój.
- Gdzie sens w tym, żeby 8 osób musiało wdychać nieczystości z powodu jednego samolubnego "ch"? [dokładnie tak powiedział - "cha"]
- Weź, bo zaraz ci pęknie żyłka, dziadku.
- Jak na razie, tylko tobie pulsuje kreska, chłopcze.
- Skończ...
- Bo co zrobisz? (wyzywająco)
Ostatnie zdania padły już na zielonym, gdy wszyscy przechodzili. Sędzia zatrzymał się na przystanku (ja również), a Młody poszedł dalej, przez kolejną - prostopadłą ulicę (Świdnicką) - skracając sobie drogę między stojącymi tam samochodami. Sędzia rzucił jeszcze:
- Samolub...

Właściwie nie był jeszcze taki stary, żeby mu nie przywalić. A jednak nie sądzę, by Młody dał radę. Całe to zajście ponownie zwróciło moją uwagę na granice dla palaczy. Zwykle albo nie zauważam ich na przejściach, albo usuwam się poza zasięg dymu, jednak po zastanowieniu dochodzę do wniosku, że jest to frustrujące. I w sumie nie miałbym nic przeciwko, żeby Sędzia wysłał Młodemu rakietę //spell Przynajmniej jeden przejściowy palacz zostałby stępiony. Kiedyś byłem znacznie bardziej liberalny. Nie wiem, może mi to nie przeszkadzało. Byłem przeciwny zakazom. Dziś jednak ciesze się, że nie wolno palić w klubach, a patrząc na kierunek, w jakim zmierza nasza cywilizacja, zakazy pójdą jeszcze dalej, w końcu obejmą i przejścia. Bo takie zachowanie jest jednak formą terroru, gdzie postronni nie zwrócą palaczowi uwagi, lecz będą pokornie wdychać papierosowy dym. Coś takiego można zwalczyć tylko zasadami prawa.
  
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9148
Wysłany: 2014-05-23, 11:22   

dworkin, wszystko jest kwestią subiektywnego postawienia granic. Bo czemu nie miałby się na Ciebie wkurzyć, że stojąc obok mnie w pokoju, obniżasz nieustannie zawartość tlenu w powietrzu zwiększając jednocześnie zawartość dwutlenku węgla?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17349
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2014-05-23, 11:26   

Dzisiaj miałem ochotę jednemu gościowi strzelić z liścia. Wysiadamy z pociągu, ten już z petkiem w zębach, ledwo przekroczył drzwi pociągu, przypalił i buch, kompletnie nie zważając, że za nim idzie grupa ludzi. Jakaś kobieta mnie uprzedziła i spytała czy musi dmuchać na tych wszystkich ludzi. Spojrzał na nią jakby mu objawiła kamienne tablice z przykazaniami, wyburczał "ojejprzepraszampfff" i sobie poszedł smrodząc dalej :->

I jak tu być tolerancyjnym dla palaczy? Hmm? //mysli

Fidel-F2 napisał/a:
dworkin, wszystko jest kwestią subiektywnego postawienia granic. Bo czemu nie miałby się na Ciebie wkurzyć, że stojąc obok mnie w pokoju, obniżasz nieustannie zawartość tlenu w powietrzu zwiększając jednocześnie zawartość dwutlenku węgla?


O ile dworkin nie jadł właśnie śledzika z cebulką, to teoretycznie koleś nie powinien odczuwać dyskomfortu (chyba że jakiś zaistnieje w jego głowie, tak jak w wyżej wymienionym przykładzie). Palacz jest utrapieniem namacalnym, organoleptycznym, śmierdzącym.
_________________
Siamo con clavi, siamo con dio
Siamo con il nostro dio scuro
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2014-05-23, 11:34   

Wg. mnie przypadek podany przez Fidela nadaje się do opieki psychiatrycznej, może nawet jest taka fobia.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9148
Wysłany: 2014-05-23, 11:34   

MrSpellu napisał/a:
I jak tu być tolerancyjnym dla palaczy? Hmm?
ale rozumiesz błąd uogólnienia w tym zdaniu?

MrSpellu napisał/a:
Palacz jest utrapieniem namacalnym, organoleptycznym, śmierdzącym.
Co subiektywnie stwierdziłeś. 50 lat temu taka koncepcja nawet by Ci nie zaświtała.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9148
Wysłany: 2014-05-23, 11:34   

Jander, to nie jest przypadek tylko kalibracja skali.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
dworkin 


Posty: 3697
Wysłany: 2014-05-23, 11:37   

Fidel-F2 napisał/a:
MrSpellu napisał/a:
Palacz jest utrapieniem namacalnym, organoleptycznym, śmierdzącym.

Co subiektywnie stwierdziłeś. 50 lat temu taka koncepcja nawet by Ci nie zaświtała.

A 100 lat temu nie zaświtałaby koncepcja praw wyborczych dla kobiet. A jednak świat się zmienia i takie stawia granice. Zakaz palenia w podobnych sytuacjach to tylko kwestia czasu, imo.
  
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2014-05-23, 11:38   

Przypadek absurdu, gdyby ktoś rzeczywiście miał taki problem to tak jak pisałem, potrzebowałby opieki psychiatrycznej.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17349
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2014-05-23, 11:39   

Fidel-F2 napisał/a:
ale rozumiesz błąd uogólnienia w tym zdaniu?


Oczywiście, to taki chwyt erystyczny. Coś jak "jebać Żydów" albo "wina Tuska".

Fidel-F2 napisał/a:
o subiektywnie stwierdziłeś. 50 lat temu taka koncepcja nawet by Ci nie zaświtała.


Ba, 50 lat temu sam bym palił, bo lekarze wmawiali, że to jest mega zdrowe.

Ale teraz jest teraz. Prawo jest przeciwko palaczom i ja to prawo popieram. Bo mogę.
_________________
Siamo con clavi, siamo con dio
Siamo con il nostro dio scuro
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9148
Wysłany: 2014-05-23, 12:17   

dworkin napisał/a:
A 100 lat temu nie zaświtałaby koncepcja praw wyborczych dla kobiet. A jednak świat się zmienia i takie stawia granice. Zakaz palenia w podobnych sytuacjach to tylko kwestia czasu, imo.
jak najbardziej zgadzam się, to wynika z mojej wypowiedzi

Jander napisał/a:
Przypadek absurdu, gdyby ktoś rzeczywiście miał taki problem to tak jak pisałem, potrzebowałby opieki psychiatrycznej.
sto lat temu to samo powiedziałby dżentelmen należący do elity społecznej i kulturalnej, gdybyś mu kazał sprzątać kupę po jego charcie

MrSpellu napisał/a:
Ba, 50 lat temu sam bym palił, bo lekarze wmawiali, że to jest mega zdrowe.

Ale teraz jest teraz. Prawo jest przeciwko palaczom i ja to prawo popieram. Bo mogę.
zgoda, to wynika z mojej wypowiedzi, wszystko jest kwestią subiektywnego postawienia granic
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
mad5killz
skumbriach


Posty: 629
Skąd: masz krzesło?
Wysłany: 2014-05-23, 17:33   

dworkin napisał/a:
- Młody egoisto, nie mogłeś poczekać tych 2 minut z zatruwaniem życia sobie i nam?

Uśmiałem się, rzadko słyszę tak rozbudowane zdania na ulicy, zwłaszcza kierowane do kogoś bezpośrednio. Za bardzo z finezją poleciałeś. :D
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

OGIEN I LÓD - Przystan mil/osników prozy George'a R. R. Martin'a


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 13