Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
THE WIRE
Autor Wiadomość
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18166
Wysłany: 2013-03-09, 10:41   

A to dopiero czeka na tych, którzy nie doszli do "wątków" politycznych :mrgreen:
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3648
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2013-03-29, 22:56   

Oglądam trzeci sezon. Obraz całości, ta wizja miasta, coraz bardziej ponura i przygnębiająca, robi wrażenie. Więcej wątków kontynuowanych z pierwszego sezonu, ale całkiem inaczej. Wszystko rozwija się wolniej, co nie znaczy że jest gorzej. Oglądam dalej z wielką przyjemnością.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3648
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2013-04-02, 01:06   

Skończyłem trzeci sezon. Świetne zakończenie. Przedostatni odcinek, z zabójstwem wiadomo kogo, jednak zaskoczył. A potem wszystko zostało pozamiatane. Ciekawe w jaki sposób pociągną to dalej. Zrobię sobie z tydzień przerwy i pojadę z czwartą odsłoną.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
kurrrak 


Posty: 258
Skąd: Białystok
Wysłany: 2013-04-02, 18:58   

Tomasz napisał/a:
Skończyłem trzeci sezon. Świetne zakończenie. Przedostatni odcinek, z zabójstwem wiadomo kogo, jednak zaskoczył. A potem wszystko zostało pozamiatane. Ciekawe w jaki sposób pociągną to dalej. Zrobię sobie z tydzień przerwy i pojadę z czwartą odsłoną.


Tydzień przerwy!? Chyba za słabo się wczułeś. ;]
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2013-04-02, 19:42   

Ja między każdym miałem z pół roku-rok. Dobre rzeczy trzeba smakować. :)
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3648
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2013-04-02, 20:36   

Jander napisał/a:
Ja między każdym miałem z pół roku-rok. Dobre rzeczy trzeba smakować. :)


Dokładnie. Ale tak się wciągnąłem, że więcej niż tydzień nie wytrzymam. :-P
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18166
Wysłany: 2013-04-02, 21:01   

Gdybym miał chwilę czasu wolnego, to oglądnąłbym sobie jeszcze raz. Może za tydzień - skończy mi się "Californication" i "House of Lies". Znaczących premier mało - wszystkie "idą" na dekoder i tak, więc jest szansa :)

Z trzeciego sezonu najbardziej lubię Brata Mouzone. Taka mała rólka - ale perfekcyjna w każdym calu. Czarny killer, oryginał jakby z innego, lepszego świata. Niesamowity :) Chyba potem, tj. w kolejnych sezonach, już nie powróci. Ale za to będzie Marlo :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Crozier


Posty: 54
Wysłany: 2013-04-02, 21:41   

Ja na temat Mouzone'a mam akurat odmienną opinię - dla mnie to najsłabszy element tego serialu i jedyna większa rysa na tym lśniącym diamencie. Postać rodem z komiksu, pasująca do realistycznej konwencji serialu jak pięść do nosa. I żadne tłumaczenie, że to było celowe odchylenie od normy nie przekona mnie do tego bohatera.

Z pewnością ktoś kojarzy brytyjską mini-serię sprzed dwóch lat, pt. "Shadow Line". Była tam postać łudząco podobna do Mouzone'a (a przynajmniej na papierze) - Gatehouse. Gdyby w ten sposób przedstawić Brothera w Wire, jak to zrobili twórcy SL z Gatehouse'em, z pewnością nie kręciłbym nosem.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18166
Wysłany: 2013-04-30, 23:26   

Długi weekend, czas wolny, mogę sobie odświeżyć "The Wire". Ma moc mimo tego, że oglądam już chyba 4 lub 5 raz. Może scenograficznie się postarzał: sprzęt bardziej nowoczesny, nie ma Internetu, Facebooka, smartfonów. Ale to nic nie zmienia. Mentalność, diagnoza, realizm - to pozostaje bez zmian. Trzy odcinki za mną i kopalnia scen, cytatów. Jeden z nich:

_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Sharin 
Pigeon Slayer


Posty: 1190
Wysłany: 2013-05-25, 18:42   

Pierwszy sezon za mną.
Nie spodziewałem się, że serial kopnie mnie aż tak mocno. Dobre kino, dobre.
Inne, niż większość obrazów policyjno-gangsterskich; bardziej dostane, wyraziste. Na ile bardziej prawdziwe? Nie mi wyrokować. Grunt, że sprawia wrażenie bliskiego rzeczywistości - przynajmniej tej sprzed kilkunastu lat.

Miło, że twórcy nie cisną w widza zbyt szybko rozwijającą się akcją. Taką, że widz dostaje zadyszki od natłoku wydarzeń. Spowolnienie fabuły w wielu miejscach, skoncentrowanie się na ukazaniu momentami żmudnej, ale istotniej robocie policyjnej też postrzegam na plus.

Na pewno będę oglądał dalej.
_________________
próżnia doskonała

Próżnia Doskonała na Facebooku
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18166
Wysłany: 2013-05-25, 18:51   

Ten serial jest uniwersalny, jeśli chodzi o pokazywanie "mentalności" Systemu. Oglądam teraz 2 sezon i czasem się łapię na zwodniczej "uldze": nie tylko u nas tak to wygląda. Może w warstwie rekwizytowej serial się postarzał, ale jeśli chodzi o cała resztę, to nie za bardzo.

BTW: koniecznie ogladaj dalej, bo to dopiero prolog.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18166
Wysłany: 2013-06-28, 15:34   

W sieci chyba z każdego fragmentu tego serialu zrobiono "cytat"





:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18166
Wysłany: 2013-07-20, 12:34   

Chciałem tylko napisać, że w zeszłym tygodniu skończyłem kolejny raz oglądać całość. I to nadal arcydzieło :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3648
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2013-07-20, 14:27   

Ja właśnie wczoraj skończyłem czwarty sezon. Ten z edukacją. Zaczęło się niewinnie, spokojnie, ale rozwinęło się zarąbiście. Ostatnie odcinki mnie wymiotły, potrząsnęły i znowu mam ochotę na jakieś pieśni pochwalne. To bez dwóch zdań najlepszy serial jaki widziałem. To jest napisane rewelacyjnie. Ta ilość prowadzonych wątków i sposób ich przeplatania, przywoływania wcześniej wykorzystywanych postaci, gmatwanie tego w skomplikowaną całość, to musi budzić podziw.
Przed ostatnim sezonem znowu zrobię sobie dłuższą przerwę, bo wtedy to się nawet lepiej ogląda.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18166
Wysłany: 2013-07-20, 15:01   

Finał wątku Carvera próbującego pomóc nieletniemu świadkowi to chyba najsmutniejszy fragment w tym serialu.
Ale są jeszcze i takie:
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18166
Wysłany: 2014-01-01, 23:04   

Gdyby to kogoś interesowało i miał Cinemax, to stacja ta powtarza "The Wire". Był na razie 1 odcinek, ale pewnie go powtórzą jeszcze przed premierą drugiego.

Dobry powód, aby przypomnieć sobie początek:
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18166
Wysłany: 2014-05-28, 10:47   

W "Wyborczej" Łukasz Orbitowski publikuje od poniedziałku ranking swoich seriali. Dziś "poszła" pierwsza trójka. Na pierwszym miejscu - bez zaskoczeń :) "The Wire".

Zanim zablokują tekst - OSTRZEGAM PRZED SPOILERAMI NIEWIELKIMI ALE ZAWSZE

Cytat:
Co do kamienia węgielnego nowoczesnego serialu krążą różne opinie. Wymienia się "Rodzinę Soprano", "Twin Peaks", nawet "Z archiwum X". Ja stawiam na "Prawo ulicy".

Bez tej monumentalnej sagi o przestępczości w Baltimore nie sposób pomyśleć o "Imperium zbrodni", "Treme", "Detektywie", właściwie wszystkich produkcjach traktujących widza jak dorosłego. "Prawo ulicy" przebija te tytuły. Jest lepsze. Po prostu.

Zaczęło się od odwagi i ubóstwa środków. Twórca, David Simon (wcześniej reporter policyjny), wymyślił sobie portret miejskiej przestępczości rozpisany na pięć 12-odcinkowych sezonów i nakręconych z nieznanymi aktorami. HBO jakimś cudem kupiło ten pomysł.

Najkrócej rzecz ujmując, serial opowiada o walce z handlem narkotykami. Gliniarze strzelają się z bandytami i rzeczywiście, pierwsze odcinki nasuwają skojarzenia ze zwyczajnym, ponurym kryminałem. Dopiero całość odsłania zamysł Davida Simona i pozwala zachwycić się jego konsekwencją. W "Prawie ulicy" zbudowano kompletny symulator przestępczości miejskiej. Pierwszy sezon poświęcono na samo dilowanie. Drugi dotyczy już kwestii zaopatrzeniowych, a trzeci pokazuje słabość i bezradność władz lokalnych wobec tego problemu. Sezon czwarty ujawnia źródło przestępczości, poświęcono go bowiem szkole. Skoro zawiodła policja, samorządowcy i nauczyciele, pozostaje liczyć na prasę. O jej upadku opowiada sezon ostatni.

"Prawo " najlepiej wpisuje się w teorię nowoczesnych seriali jako ekwiwalentu XIX-wiecznych powieści w odcinkach. Gęstość, mnogość postaci i wątków, a także niespieszność w snuciu fabuły kojarzy się z "Anną Kareniną", "Wojną i pokojem", "Biesami", cała półką powieści monumentów, których za cholerę nie chcemy już czytać. Podziela ich dążenie do kompletności w przedstawieniu świata. Po ostatnim odcinku ostatniego sezonu miałem wrażenie, że wiem o mechanizmach przestępczości więcej niż najstarszy gliniarz i znam każdą cegłę w Baltimore.

Są tu wspaniałe postacie. McNulty i Bunk Moreland tworzą duet, za który każdy autor kryminałów dałby odrąbać sobie rękę - nie przepadają za sobą, szanują się, walą wódę i wyciągają się na przemian z kłopotów. Ich kumpel, stary gliniarz, struga miniaturki mebli w czasie pracy i programowo udaje durnia. Inteligencja, inicjatywa i odwaga znajdują uznanie na ulicy, lecz przeszkadzają w komendzie. Młody protegowany, wydawałoby się tuman bez charakteru, okazuje się bezcennym nabytkiem, zresztą każdy tutaj ma warstwy i kieszenie napchane tajemnicami.

Ciemna strona miasta skrzy od pełnokrwistych charakterów. Niejaki Stringer wie, że gangsterzy nie dożywają emerytur, i próbuje przemienić się w biznesmena: od poniedziałku do piątku strzela do ludzi, w weekendy studiuje. Jego konkurent, Marlo, nie ma tak dalekosiężnych planów, nie chce dziwek, koksu, władzy, pieniędzy (o czym wedle moich wyobrażeń marzą gangsterzy). Interesuje go walka, możliwość zabijania. Ten chłopak o kamiennej twarzy jest jądrem ciemności. Jego podwładną, małoletnią morderczynię, sam Stephen King nazwał "najbardziej przerażającą postacią w historii telewizji". Ale wszystkich przebija Omar, czarny ronin z blizną przez całą gębę (Michael K. Williams wcielający się w tę postać nie potrzebował charakteryzacji). Bandyta, homoseksualista, błędny rycerz i żywa legenda nie kłania się nikomu, za to okrada wszystkich i próbuje zmusić ulicę, by mu służyła. Próżny trud. Baltimore strzaska kark każdemu. Koniec Omara, skądinąd dowód wielkiej odwagi scenarzystów, nie pozostawi nikogo obojętnym.

Trudno opisać napięcie towarzyszące oglądaniu. Niewiele brakowało, a obgryzłbym palce do kości. Jednocześnie "Prawo ulicy" pozostaje ostentacyjnie wolne od wszelkiej akcyjności. Mówiąc po ludzku, nic tam się nie dzieje. Gangsterzy są głupi, policjanci ospali - zamontowanie jednego kabla do podsłuchu zajmuje im, lekko licząc, pięć odcinków. Trudno uznać to za zachętę, ale "Prawo ulicy" jest najbardziej angażującym emocjonalnie serialem, jaki kiedykolwiek powstał. Jeszcze nigdy wcześniej nuda nie była tak pasjonująca.

Losy aktorów potoczyły się różnie. Wendell Priece znalazł się w obsadzie "Treme", następnego serialu twórców "Prawa ulicy"; Dominic West brawurowo wcielający się w Jimmiego McNulty'ego mignął w fatalnym "Johnie Carterze", ale kariery nie zrobił. Ta stała się udziałem Idrisa Elby (Stringer), dziś gwiazdora pierwszej wielkości.

Ktoś kiedyś nakręci serial fantasy tak dobry jak "Gra o tron" i wymyśli lekarza ciekawszego od House'a. Ale "Prawa ulicy" nie sposób powtórzyć. Takie cuda zdarzają się tylko raz.


Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,7547...zwd6nmB[/quote]
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2014-05-28, 10:49   

Co na drugim miejscu? Bo trzecie widzę South Park.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18166
Wysłany: 2014-05-28, 10:52   

"Detektyw". Zgadzam się z jego oceną - niekoniecznie z miejscem w rankingu. Ale, tak czy siak, "The Wire" musi rządzić w każdym rankingu :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3648
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2014-05-28, 16:40   

A "Sopranos" na którym?
Ja wciąż mam wątpliwości który serial jest faktycznie numerem 1. "The Wire" czy "Sopranos". Oba genialne i jednocześnie bardzo różne, na czymś innym oparte.

Jak możesz to rzuć cały ten jego ranking Romulus.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7816
Wysłany: 2014-05-28, 18:40   

Sopranos??? Hmmmm... dla mnie to sympatyczny ale jednak drugorzędny serial. Coś jak Ally McBeal tylko w innych dekoracjach.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3648
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2014-05-28, 19:34   

Fidel to chyba inny serial oglądałeś albo nic nie zrozumiałeś.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7816
Wysłany: 2014-05-28, 20:37   

taaa, z pewnością
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18166
Wysłany: 2014-05-28, 21:09   

Sobie załóżcie temat o "The Sopranos" i nie spamujcie w tym. Tu piszemy tylko o zajebistości "The Wire" i upajamy się swoją zajebistością, że ogarnęliśmy zajebistość serialu.


_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18166
Wysłany: 2014-12-03, 11:08   

Ech, gdyby tak w Polsce wydali na blu-ray, albo chociaż dvd http://hatak.pl/artykuly/...-w-tym-miesiacu
Tyle szmelcu leży na półkach z filmami a takich arcydzieł jak "The Wire", całość "Deadwood", czy "Mad Men", nie ma.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3648
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2014-12-03, 16:42   

Może teraz wydadzą. Kupiłbym.
W ogóle u nas dziwnie jest. Np. "Wikingów" nie wydali, czego nie rozumiem, bo i świeży i popularny.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18166
Wysłany: 2014-12-09, 20:22   

A popatrz pan. "Wikngów" na dvd wydają jednak: http://www.empik.com/wiki...03326756,film-p
W wydanie w Polsce "The Wire" i od razu na blu-ray nie wierzę. Pewnie byłoby z kilkudziesięciu, kilkuset nabywców. Z drugiej jednak strony HBO wydawało swoje niszowe produkcje, jak "Treme". A "Treme" to większa nisza niż "The Wire"? Z drugiej strony, "The Wire" było niszowe zawsze. A w Polsce szczególnie.

Ale takie "Mad Men" od AMC - serial ogromnie popularny. Nawet w Polsce. I co z tego, że w tzw. drugim obiegu. A wciąż go w Polsce nie wydano i nie zanosi się chyba. Choć emitowany był w trzech stacjach: TVP Kultura, której nikt nie ogląda. Sundance - którą ogląda pewnie tyle samo ludzi i na FOX (lub FoxLife), który już ma widownię większą.

Nie nadążysz za badaniami rynku, cenami licencji i biznesplanami wydawców.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3648
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2014-12-09, 20:59   

O, dzięki za tego newsa, zakupię.
A wydawanie do popularności chyba nijak się nie ma. Ktoś gdzieś musi chcieć. To Treme dla przykładu. Nawet zamierzam kupić bo już 3 sezony chyba wydano. Może kiedyś i The Wire zasłuży.
Zawsze możesz rzucić swój zawód, zostać jakimś dyrektorem polskiego HBO i wydać :)
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18166
Wysłany: 2015-01-02, 22:49   

Dwa "słowa" o "The Wire". Jedno starsze, ale trafne, nawet z "ideologicznej" pozycji: http://www.krytykapolityc...musimy-sie-sami
I nowsze, w którym autor również z lewicowej pozycji podsumował serial:
Cytat:
The Wire to dla współczesnej telewizji coś jak Kapitał przepisany przez Charlesa Dickensa, jedyny moment, kiedy faktycznie załamuje się różnica pomiędzy dokumentalną publicystyką o potężnym aparacie krytycznym a najwyższej próby fabułą.

http://www.krytykapolityc...nowych-kolorach
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4613
Wysłany: 2016-02-14, 21:29   

Dołączam do klubu wielbicieli. :mrgreen: Zbliżam się do końca pierwszego sezonu. Jeśli w drugim sezonie perspektywa się rozszerzy, czyli pójdziemy tropem pieniędzy, to będzie podobać mi się jeszcze bardziej.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

OGIEN I LÓD - Przystan mil/osników prozy George'a R. R. Martin'a


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 13