Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Dziennikarstwo mainstreamowe
Autor Wiadomość
stian
Nałogowiec


Posty: 465
Wysłany: 2011-05-24, 10:30   

A nie wiem. Nawet orzeczenia tego nie widziałem. Tak sobie spekuluję. Nie mamy pojęcia co zrobił pełnomocnik Jachowicza.

A Jachowicz dalej:

http://wpolityce.pl/view/...lidarnosc_.html
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 20028
Wysłany: 2011-05-24, 11:38   

Pitu, pitu. Znowu pisze od rzeczy. Człowiek albo udaje, albo po prostu jest zbyt głupi, aby zrozumieć jedną zasadniczą rzecz: jeśli się kogoś oskarza w artykule o działania i zaniechania, to trzeba mieć na to dowody. Bo inaczej są to pomówienia, które moga się skończyć, jak w przypadku tej prawicowej niedojdy. Ale po co mu dowody? Lepiej zżynać męczennika :mrgreen: Zastanawiam się, czy ten pismak jest tak głupi, że wydaje mu się, że komornika wzruszy reakcja internautów? :badgrin: :mrgreen: :badgrin: :mrgreen: Śmiechem go zabije i wyegzekwuje od niego pieniądze, bo komornika może wzruszać tylko prawomocny wyrok, który ma obowiązek wykonać, a nie nadęcie prawicowej niedojdy.

EDIT:
Cytat:
Czy na początku lat 90 ktoś wyobrażał sobie, że były funkcjonariusz SB będzie w nowej demokratycznej Polsce kierował śledztwem, w którym o zbrodnię podejrzewany jest jego były agent? A taki właśnie relacja z przeszłości łączy płk. Ryszarda Bieszyńskiego z Edwardem Mazurem. (Tak podają media, a płk. Bieszynski nigdy tego nie prostował ani nie wytaczał procesu o zniesławienie).

Esencja tzw. prawicowego dziennikarstwa :-)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17645
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2011-05-24, 11:45   

A jak widzisz pomysł przyznawania licencji dziennikarskich?
W odniesieniu do tego, co napisałem wcześniej.
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 20028
Wysłany: 2011-05-24, 12:58   

Z niechęcią jestem "za". Z niechęcią, bo mi się nie podoba powstanie kolejnej korporacji. Ale to wcale nie musi być co do zasady złe. Dziś dziennikarzem może zostać każdy i to wcale nie jest dobre dla wolnego rynku, czy dla wolności słowa. Bo wprawdzie od takiego "dziennikarza" za pomówienie można wyegzekwować kary czy to karne, czy odszkodowania cywilne, ale nie w tym rzecz. Bo obrzucanie błotem jest znacznie efektywniejsze od wycierania z błota. Dobre imię się ma, albo się nie ma. Jeśli ktoś je szarga kłamstwami, to co mi po tym, że potem ma mnie przeprosić? Ilu takich Jachowiczów pracuje w mediach? Od tych mainstreamowych po jakieś lokalne?

Może zatem wymaganie od nich pewnego minimum, jakie muszą spełnić, aby wykonywac swój zawód nie jest takie złe? W sumie nauczycielem nie każdy może zostać. Tak samo, jak elektrykiem, informatykiem, czy kierowcą autobusu. I jakoś nikt z tego powodu nie płacze.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3745
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2011-05-24, 16:43   

Dużo wątków się zrobiło z tego, do wszystkiego się nie odniosę.
Licencje niepotrzebne, bo faktycznie ktoś występujący w telewizji czy piszący pojedynczy artykuł nie będzie miał licencji, bo byłoby absurdem uzyskiwać licencję na jeden artykuł, no bo jak na przykład odnieść się do sprawy prasy tematycznych itd.
Po drugie odpowiedzialność materialna karna bądź cywilna musi być i dotykać konkretnego dziennikarza. Oczywiście redakcję czy wydawcę również. Dziennikarz ma ponosić poważne konsekwencje. Jego brednie, gdy np. na dwa dni przed wyborami walnie artykuł o tym że taki i taki polityk to pedofil i go widziano tu albo tam wykorzystującego nieletnią prostytutkę, może takiemu politykowi odebrać mandat poselski. Oskara temu kto pokaże w jaki sposób przeprowadzić dowód, że gdyby nie artykuł to by się taki mandat zdobyło. Ale dziennikarzyna powinien wtedy zapłacić pół miliona minimum i byłoby po sprawie. Dlaczego? Bo by czegoś takiego nikt się nie odważył zrobić, nikt by oszczerstw nie rzucał.
A wreszcie najważniejsze. Jachowicz mógł przecież inteligentnie wskazać na powiązania które zauważył, na jakieś fakty, znajomości itd, zestawić je tak by było wiadomo o co chodzi, ale wprost nie napisać, wreszcie nie walnąć zdań twierdzących ale pytające i na koniec walnąć coś w stylu: "resztę pozostawiam państwu". Ale łatwiej i bardziej widowiskowo jest pewnie napisać wprost o jakiś mackach UB, SB czy czego tam jeszcze, napisać że ktoś pojechał w takim i takim celu zeznawać itd. Sprytne sugerowanie, ukazywanie czegoś jakimś świetle, zadawanie pytań, to jest dalekie od pomówień i oszczerstw. Za to przekraczanie takiej granicy trzeba płacić i to potężnie. Dodatkowo pan Jachowicz powinien dostań np. dwuletni zakaz publikacji w prasie, radiu i telewizji.
To wszystko i tak za mało. Jak Ziobro np. powie o kimś ten morderca, to przez miesiąc wszystkie stacje telewizyjne i radiowe i gazety, będą to cytować, omawiać i roztrząsać na wszystkie sposoby. Uwala się człowieka za przeproszeniem gównem od stóp po czubek głowy. A potem jakieś tam przeprosiny na 25 stronie GW między reklamami i sportem mają coś wynagrodzić i odwrócić?
A może sędziowie powinni mieć w takich sprawach jaja i zasądzić obowiązek przeprosin codziennych we wszystkich dziennikach na pierwszych stronach przez dwa tygodnie plus przed wiadomościami wieczornymi w tvp, tvp2, tvn, polsat, tvn24, przez dwa weekendy z rzędy, określonej treści a do tego po 3 bilbordy na miesiąc w każdym mieście wojewódzkim. Wtedy to wyjdą miliony. Ale to by może miało porównywalny zasięg i moc tego obrzucenia błotem. Czy to tak trudno zrozumieć?
Oczernisz całkowicie bezpodstawnie to mają cię puścić w skarpetkach i masz to spłacać do końca życia i się z tego nie wymotać, tak jak za tym oczernionym to się będzie ciągnąć.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
dworkin 


Posty: 3768
Wysłany: 2011-05-24, 18:56   

Nie poniosło Was? Licencja dziennikarska? W których krajach jest wymagana? Chinach czy Korei Północnej? Którym kraju Unii Europejskiej, pozostając wciąż w zgodzie z podstawowymi prawami człowieka (do ETPC przejdę za chwilę)?

Zresztą... W jaki sposób miałaby funkcjonować? Dotyczyłaby każdego bloga, czy tylko wybranych? I kto by to określał? Kolejna korporacja, kolejny urząd, które mówiłyby, co jest czym, a czym nie jest? I jak mają się do tego nasza konstytucja oraz prawa człowieka? Jaką przewidują one licencję, by wyrazić własną opinię w prywatnym medium (a więc na blogu również)? Będąc właścicielem zarejestrowanego czasopisma miałbym nie mieć prawa zamówić u kogoś tekstu, bo nie ma licencji? To śmieszne... i niebezpieczne.

Romulus napisał/a:
Może zatem wymaganie od nich pewnego minimum, jakie muszą spełnić, aby wykonywac swój zawód nie jest takie złe? W sumie nauczycielem nie każdy może zostać. Tak samo, jak elektrykiem, informatykiem, czy kierowcą autobusu. I jakoś nikt z tego powodu nie płacze.

Jaką licencję musi posiadać elektryk bądź informatyk do wykonywania swojego zawodu? Firma zajmująca się tworzeniem oprogramowania ma prawo zatrudnić nawet matoła bez szkoły i nikomu nic do tego.


A teraz przyjrzyjmy się art. 212, którego w tak szlachetnym uniesieniu broni prof. Sobczak:
Cytat:
Art. 212. § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.

Polityka napisał/a:
– Problem w tym, że na razie za pomówienie może zostać skazany nie tylko kłamca, ale także ten, kto mówi prawdę. Wystarczy, że sąd uzna, iż jej ujawnienie poniżyło kogoś w oczach opinii publicznej lub naraziło na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu czy pełnienia stanowiska – mówi Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Zgodnie z wciąż obowiązującymi przepisami przestępstwa nie popełnia tylko ten, kto stawiając prawdziwy zarzut, wykaże, że działał „w obronie społecznie uzasadnionego interesu”. Co jest w interesie społecznym, a co nie – ocenia sąd. – Nigdy nie można być pewnym, jak dana wypowiedź zostanie zakwalifikowana – mówi Dominika Bychawska z HFPC.

Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/kr...d#ixzz1NIBnwRy0

Jak widać, przepis ma się nijak do ustalania faktów i prawdy, ponieważ służy ustalaniu interpretacji. Co smutne, Trybunał w Strasburgu wydaje regularnie kolejne wyroki przeciwko Polsce, wskazując jasno, że konsekwencje związane z odpowiedzialnością karną w ramach art. 212 są nie do zaakceptowania. Jak również psując polskim sądom statystyki oraz opinię. (np: http://wyborcza.pl/1,7547...c_za_slowa.html) Ciekawy artykuł na ten temat pojawił się w sobotnim "Plus Minus": http://www.rp.pl/artykul/661428.html

Oczywiście Jachowicz przedstawił tezę, której prawdziwość można konkretnie ustalić. Takich właśnie powinien dotyczyć art. 212. Podobnie zresztą powinna być rozpatrywana prawdziwość tez skarżonych w powództwie cywilnym. Bo jeśli prof. Nowak powie, że Michnik propaguje "antypolonizm", zaś Rymkiewicz, że naczelny "GW" "wynaradawia Polaków" (co zabawne - poeta nazwał Michnika "spadkobiercą KPP" w parę miesięcy po tym, jak ten ostatni do KPP porównał PiS - ot, mentalność Kalego), to w jaki sposób stwierdzić prawdziwość tych ocennych opinii? Opinii będących elementem codziennej praktyki publicystycznej na całym demokratycznym świecie. No i które są mimo wszystko bardzo delikatne w porównaniu do twierdzeń padających z ust zachodnich dziennikarzy.

Co najdziwniejsze, w oparciu o ten jeden przypadek, wielu z Was zapałało nagłą potrzebą silniejszej kontroli polskiego dziennikarstwa, a ja nie wiem, czy to niedobór kontroli jest naszym problemem, czy może właśnie jej nadmiar (vide - orzeczenie ETPC). Powiedziałbym, ze niekonsekwencja i uznaniowość. Romulusie, przy okazji, na politycznej scenie (szczególnie tej okołorządowej) dzieje się ostatnio tyle ciekawych rzeczy, a Ty wybrałeś sobie ten fakcik z niszowego "wPolityce", by drzeć szaty.
  
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 20028
Wysłany: 2011-05-24, 19:16   

Ja się z tobą częściowo zgadzam. Sam jestem przeciwnikiem art. 212 k.k. i uważam, że powinien on zniknąć z kodeksu karnego. Jeśli się ktoś czuje obrażonym, niech się sądzi cywilnie a nie z obrażającego czyni przestępcę.

Ale kiedy się stawia tezy bez pokrycia, to się trzeba liczyć z konsekwencjami. Juz nie będę się powtarzał. Napiszę tylko, że w imię żadnego interesu społecznego nie zaakceptuję nigdy powtarzania kłamstw lub stawiania zarzutów bez pokrycia.

Co do tych licencji, to oczywiście, mogę się zgodzić, że to przesada. Ale nie wynikająca z kontroli tylko z wkurzenia, kiedy czytam jakiegoś niekompetentnego idiotę, który pisze bzdury, potem chodzi po mediach i je opowiada. Nazywa się go dziennikarzem i swoją ignorancję i brak kompetencji zasłania troską o interes publiczny.

Ten artykuł z "Rzepy" czytałem i znalazłem jeden poważny błąd merytoryczny dotyczacy przebiegu rozprawy z oskarżenia prywatnego. Otóż oskarzyciel prywatny ma obowiązek być na rozprawie. Każdej. Niestawiennictwo oskarżyciela prywatnego bez usprawiedliwienia kończy się zawsze umorzeniem postępowania w sprawie. tu pani dziennikarka nie doczytała. To oskarzony nie musi być na takiej rozprawie. Ale tekst ogólnie ciekawy.

dworkin napisał/a:
Bo jeśli prof. Nowak powie, że Michnik propaguje "antypolonizm", zaś Rymkiewicz, że naczelny "GW" "wynaradawia Polaków" (co zabawne - poeta nazwał Michnika "spadkobiercą KPP" w parę miesięcy po tym, jak ten ostatni do KPP porównał PiS - ot, mentalność Kalego), to w jaki sposób stwierdzić prawdziwość tych ocennych opinii? Opinii będących elementem codziennej praktyki publicystycznej na całym demokratycznym świecie. No i które są mimo wszystko bardzo delikatne w porównaniu do twierdzeń padających z ust zachodnich dziennikarzy

Michnik i Rymkiewicz to, moim zdaniem, ciekawe przypadki dla psychiatry :)
A w przypadku Jachowicza postawił on konkretne tezy, wypowiadał się o jakichś faktach a nie miał na to dowodu. I jego warsztat dziennikarski:
Cytat:
Czy na początku lat 90 ktoś wyobrażał sobie, że były funkcjonariusz SB będzie w nowej demokratycznej Polsce kierował śledztwem, w którym o zbrodnię podejrzewany jest jego były agent? A taki właśnie relacja z przeszłości łączy płk. Ryszarda Bieszyńskiego z Edwardem Mazurem. (Tak podają media, a płk. Bieszynski nigdy tego nie prostował ani nie wytaczał procesu o zniesławienie).

Ja bym się ze wstydu schował. Bo co to znaczy? Jeśli jutro ktoś nazwie mnie pedofilem, a ja tego publicznie nie zdementuję ani nie pozwę zniesławiające mnie, to co? Jestem pedofilem i mam się zamknąć i nie skarżyć?
dworkin napisał/a:
Co najdziwniejsze, w oparciu o ten jeden przypadek, wielu z Was zapałało nagłą potrzebą silniejszej kontroli polskiego dziennikarstwa, a ja nie wiem, czy to niedobór kontroli jest naszym problemem, czy może właśnie jej nadmiar (vide - orzeczenie ETPC). Powiedziałbym, ze niekonsekwencja i uznaniowość. Romulusie, przy okazji, na politycznej scenie (szczególnie tej okołorządowej) dzieje się ostatnio tyle ciekawych rzeczy, a Ty wybrałeś sobie ten fakcik z niszowego "wPolityce", by drzeć szaty.

Jeden przypadek, ale symptomatyczny dla polskich mediów, niezależnie od światopoglądu. Teraz padło na Jachowicza jutro może być kompetentny inaczej Jaś Kapela :0 który również potrafi strzelić bzdurę, ale mniejszego kalibru, tj. nie formułuje od razu katastroficznych, przerażających tez).

A że się dzieje w Polsce, to prawda (choć, jak na nasz grajdoł, jest po staremu syf i malaria). Tylko jak pisałem o tym w temacie o rządzie Tuska, to do dziś odzewu nie ma, więc nie ciągnę wątku, bo po co mam sam ze sobą w nim gadać? :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
dworkin 


Posty: 3768
Wysłany: 2011-05-24, 19:37   

Mogłem wyrazić się niejasno:
dworkin napisał/a:
(...) a ja nie wiem, czy to niedobór kontroli [dziennikarstwa] jest naszym problemem, czy może właśnie jej nadmiar (vide - orzeczenie ETPC). Powiedziałbym, ze niekonsekwencja i uznaniowość.

Nie miałem na myśli kontrolowania wypowiedzi przez państwo samo w sobie, lecz fakt, że ta kontrola bardzo często służy co poniektórym do kneblowania ust swoim przeciwnikom, do tłumienia nieprzychylnych/nieodpowiadających im opinii.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 20028
Wysłany: 2011-05-24, 19:53   

dworkin napisał/a:
Mogłem wyrazić się niejasno:
dworkin napisał/a:
(...) a ja nie wiem, czy to niedobór kontroli [dziennikarstwa] jest naszym problemem, czy może właśnie jej nadmiar (vide - orzeczenie ETPC). Powiedziałbym, ze niekonsekwencja i uznaniowość.

Nie miałem na myśli kontrolowania wypowiedzi przez państwo samo w sobie, lecz fakt, że ta kontrola bardzo często służy co poniektórym do kneblowania ust swoim przeciwnikom, do tłumienia nieprzychylnych/nieodpowiadających im opinii.

Masz rację. Stąd moja niechęć do licencji jako takich.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
stian
Nałogowiec


Posty: 465
Wysłany: 2011-05-24, 21:13   

dworkin,
100% zgoda.

A co do zniesławienia, do procesu szykuje się kolejny delikwent były szef CBA Mariusz Kamiński, który będzie musiał przed sądem udowodnić "że PO finansowała mafia" :D

Ten wywiad w "Uważam RZe" to modelowy przykład zniesławienia, jakie są zawarte w podręcznikowych kazusach. Gada tam różne rzeczy, głównie o Drzewieckim. Jestem z Łodzi, więc opinię o tym panu mamy raczej negatywną to cwaniak pierwszej wody, i osoba przez lata bardzo wpływowa. O tym, że wciąga koks to krążą już legendy, więc w tym, że kupował narkotyki może być prawda. Inna rzecz, że Kamiński nagadał tyle rzeczy bez pokrycia w jakichś dokumentach, już zdementował Seremet, że ciężko mu się będzie obronić. Polecam wywiad, dobry przykład, jak osoba nie znająca w ogóle czegoś takiego jak powsciągliwość czy umiar w formułowaniu sądów, nieodpowiedzialna za swoje zachowania, stała na czele ważnej ze spec-służb.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17645
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2011-05-25, 06:10   

dworkin napisał/a:
Nie poniosło Was? Licencja dziennikarska? W których krajach jest wymagana? Chinach czy Korei Północnej?

Nie jestem pewien, ale chyba w takim zacofanym kraju jak Szwecja i chyba na pewno we Włoszech. Ale to jeszcze sprawdzę. Nie chcę bzdur tu wypisywać, a te informacje z jakiejś medialnej konferencji mi zostały.

dworkin napisał/a:
Zresztą... W jaki sposób miałaby funkcjonować? Dotyczyłaby każdego bloga, czy tylko wybranych? I kto by to określał? Kolejna korporacja, kolejny urząd, które mówiłyby, co jest czym, a czym nie jest? I jak mają się do tego nasza konstytucja oraz prawa człowieka? Jaką przewidują one licencję, by wyrazić własną opinię w prywatnym medium (a więc na blogu również)? Będąc właścicielem zarejestrowanego czasopisma miałbym nie mieć prawa zamówić u kogoś tekstu, bo nie ma licencji? To śmieszne... i niebezpieczne.


1) Dlatego napisałem, że dziennikarstwo internetowe to inna bajka. Niemniej uważam, że to również należy jakoś uregulować. Nie pytaj jak bo zdecydowanie większe umysły niż mój od jakiegoś czasu się nad tym głowią. Ja to widzę jako bezpłatną rejestrację w korporacji dziennikarskiej. Bloger podaje swoje dane, obsmaruje kogoś, poszkodowany zgłasza to do korporacji i zaczyna się zabawa w sądy.

2) Korporacja. No chyba, że chcesz by tym się zajęło jakieś ministerstwo?
Tak czy inaczej nie ma czegoś takiego jak mainstreamowa wolna prasa. Więc o co chodzi?

3) Czyli według Ciebie mam prawo, ze stanem obecnej wiedzy, iść do szpitala i leczyć ludzi? No przecież mogę się powołać na konstytucję i prawa człowieka. Co z tego, że nie mam uprawnień! Że niby dziennikarz nie wymaga specjalnych kwalifikacji? Jeżeli tak uważasz, to od razu odpowiadam, że ja uważam, że się mylisz. I nie mówię nawet o dyplomie, bo są jeszcze potrzebne pewne predyspozycje, ale tak jest w każdym zawodzie. Lekarzem nie każdy może zostać, tak samo jest z zawodem dziennikarza. A tak swoją drogą, to wolność wypowiedzi nie zwalnia z odpowiedzialności za wypowiedziane słowa, mi chodzi o to by łatwiej i drastyczniej tą odpowiedzialność móc wyegzekwować.

4) Będąc właścicielem zatrudnisz specjalistę bez licencji, bo to będzie właśnie specjalista, ekspert w swojej dziedzinie, ale nie redaktor związany z redakcją. Tak samo jak uczelnie wyższe mogą zatrudniać osoby, które teoretycznie uprawnienia mają (upoważnia ich do tego przecież już dyplom magisterski), ale praktycznie nigdy nie nauczały, zatrudniani są w roli ekspertów właśnie. I dlatego magister lub doktor mogą prowadzić wykład (za zgodą Rady Wydziału) choć teoretycznie do tego prawo ma tylko samodzielny pracownik naukowo-dydaktyczny (dr hab wzwyż) Gdzie widzisz problem?

Romulus napisał/a:
Co do tych licencji, to oczywiście, mogę się zgodzić, że to przesada. Ale nie wynikająca z kontroli tylko z wkurzenia, kiedy czytam jakiegoś niekompetentnego idiotę, który pisze bzdury, potem chodzi po mediach i je opowiada. Nazywa się go dziennikarzem i swoją ignorancję i brak kompetencji zasłania troską o interes publiczny.

A mi chodzi o kontrolę. Facet dostaje licencję z korporacji, jest dobry to dobrze. Pisze kalumnie raz, drugi, trzeci, to traci licencję. Okresowo lub na stałe. I ja bym to zrobił tak, że nie decyduje o tym korporacja, tylko sąd. Pamiętajmy, że Hieny Roku są symboliczne, a to faktycznie zaboli. Ale ja w pewnych kwestiach jestem radykalny i mam nazistowskie zacięcia, więc mogę się mylić. Niech, kurza dupa, zaczną się bać wypisywać bzdury.

dworkin napisał/a:
Jaką licencję musi posiadać elektryk bądź informatyk do wykonywania swojego zawodu? Firma zajmująca się tworzeniem oprogramowania ma prawo zatrudnić nawet matoła bez szkoły i nikomu nic do tego.

Co do informatyka, to nie wiem. Co do elektryka, to wierutna bzdura.
Rozumiem, że licencja SEP to pies?
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6272
Skąd: Piła
Wysłany: 2011-05-25, 10:00   

MrSpellu napisał/a:
Co do informatyka, to nie wiem.

Wystarczy człowiek, który ma wystarczające umiejętności. Nie musi mieć szkoły, dyplomu, certyfikatu, po prostu to umie i go biorą ;)
Elektryk natomiast musi mieć uprawnienia, dużo uprawnień.
Cytat:
Ja to widzę jako bezpłatną rejestrację w korporacji dziennikarskiej. Bloger podaje swoje dane, obsmaruje kogoś, poszkodowany zgłasza to do korporacji i zaczyna się zabawa w sądy.

A jak bloger nie poda swoich danych? Zdejmowanie bloga z sieci? :mrgreen:
I jak zdefiniować blog? W sumie nie wierzę, że wymyślą jakieś trafne przepisy w związku z internetem. W dodatku zmienia się on szybciej niż działa legislozaur.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17645
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2011-05-25, 10:09   

Tixon napisał/a:
A jak bloger nie poda swoich danych? Zdejmowanie bloga z sieci?

Brak możliwości założenia?

Tixon napisał/a:
W sumie nie wierzę, że wymyślą jakieś trafne przepisy w związku z internetem. W dodatku zmienia się on szybciej niż działa legislozaur.

No i tu jest problem.
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
dworkin 


Posty: 3768
Wysłany: 2011-05-25, 11:34   

MrSpellu napisał/a:
Nie jestem pewien, ale chyba w takim zacofanym kraju jak Szwecja i chyba na pewno we Włoszech. Ale to jeszcze sprawdzę. Nie chcę bzdur tu wypisywać, a te informacje z jakiejś medialnej konferencji mi zostały.

Miałem na myśli sposób, w jaki Chiny i Korea Płn. kontrolują swoich obywateli, bo właśnie tam pasowałaby licencja w proponowanej przez Ciebie formie. MOIM ZDANIEM!

Szczerze mówiąc, nigdy nie słyszałem o papierach, które umożliwiałyby (w ogóle) publikowanie tekstów. Słyszałem o licencjach różnych agencji prasowych, etc, które z racji swej renomy pozwalają posiadającemu je dziennikarzowi dotrzeć dalej niż odpowiednik bez licencji.

MrSpellu napisał/a:
Co do informatyka, to nie wiem. Co do elektryka, to wierutna bzdura.
Rozumiem, że licencja SEP to pies?

A jednak elektryk może świadczyć usługę, nie mając tych uprawnień. Ja bym raczej takiego nie zatrudnił, ani żaden ubezpieczyciel nie uzna wykonanych przez niego instalacji/przeglądu, ani organizacja certyfikująca nie wystawi im certyfikatu, etc. Zatem można wynająć elektryka bez uprawnień SEP, na własne ryzyko.

W przypadku programisty nie istnieje żadna licencja, która umożliwiałaby wykonywanie zawodu. Istnieją certyfikaty, cała masa certyfikatów, jednak najważniejszy i tak jest skill. Trudno mi sobie wyobrazić, jak miałby tutaj wyglądać taki papier. To raczej nierealne.

Tak czy inaczej - ogólnie chyba nie mam nic przeciwko, by w zawodach, od których w sposób materialny/jednoznaczny zależy bezpieczeństwo i życie ludzkie, funkcjonowały tego rodzaju licencje. Dziennikarstwo to inna sprawa.

MrSpellu napisał/a:
Czyli według Ciebie mam prawo, ze stanem obecnej wiedzy, iść do szpitala i leczyć ludzi? No przecież mogę się powołać na konstytucję i prawa człowieka. Co z tego, że nie mam uprawnień! Że niby dziennikarz nie wymaga specjalnych kwalifikacji? Jeżeli tak uważasz, to od razu odpowiadam, że ja uważam, że się mylisz. I nie mówię nawet o dyplomie, bo są jeszcze potrzebne pewne predyspozycje, ale tak jest w każdym zawodzie. Lekarzem nie każdy może zostać, tak samo jest z zawodem dziennikarza. A tak swoją drogą, to wolność wypowiedzi nie zwalnia z odpowiedzialności za wypowiedziane słowa, mi chodzi o to by łatwiej i drastyczniej tą odpowiedzialność móc wyegzekwować.

Jak dla mnie to naciągane porównanie. Skoro Ty posłużyłeś się przykładem lekarza, ja przywołam pisarza (co do predyspozycji, nie istnieje w tej sferze żadna oficjalna ścieżka edukacyjna). Czy uważasz, że pisarz powinien posiadać licencję dziennikarską/pisarską? Przecież on także wydaje swe dzieła w przestrzeni publicznej, niekiedy nawet w setkach tysięcy egzemplarzy, czytanych przez miliony ludzi. A jeśli nie, to w jaki sposób nakreślić jednoznaczną różnicę? Podobnie blogi, nawet te najbardziej prywatnych osób, mogą być regularnie czytane przez dziesiątki tysięcy, jaka jest wtedy różnica między opinia wydaną w czasopiśmie a na takim blogu?

MrSpellu napisał/a:
Będąc właścicielem zatrudnisz specjalistę bez licencji, bo to będzie właśnie specjalista, ekspert w swojej dziedzinie, ale nie redaktor związany z redakcją. Tak samo jak uczelnie wyższe mogą zatrudniać osoby, które teoretycznie uprawnienia mają (upoważnia ich do tego przecież już dyplom magisterski), ale praktycznie nigdy nie nauczały, zatrudniani są w roli ekspertów właśnie. I dlatego magister lub doktor mogą prowadzić wykład (za zgodą Rady Wydziału) choć teoretycznie do tego prawo ma tylko samodzielny pracownik naukowo-dydaktyczny (dr hab wzwyż) Gdzie widzisz problem?

A zatem ja, jako wydawca, zatrudnię wszystkich dziennikarzy w redakcji jako specjalistów i w ten sposób uchronię się przed opresją (specjalnie użyłem tego słowa, bo za opresję uznałbym podobne prawo). Wybiegi tego rodzaju nie byłyby rzadkością.

Oczywiście, co stoi na przeszkodzie, by te powyższe sytuacje zamknąć w żelaznej klatce kolejnych przepisów, weryfikowanych przez kolejne mechanizmy kontroli, stosowane przez kolejną korporację. Ale np. dla mnie jest to nie do przyjęcia.

MrSpellu napisał/a:
Tixon napisał/a:
W sumie nie wierzę, że wymyślą jakieś trafne przepisy w związku z internetem. W dodatku zmienia się on szybciej niż działa legislozaur.

No i tu jest problem.

NIE MA ŻADNEGO PROBLEMU! W razie nadużyć istnieją przepisy kodeksu karnego i cywilnego, dodatkowa kontrola nie jest konieczna. Tylko w prostocie tkwi zdrowe funkcjonowanie jakiegokolwiek organizmu. No ale wg Ciebie brak kontroli jest właśnie problemem. Potrafię zrozumieć, że poruszasz się w tym środowisku i takie sytuacje dotykają Cię bardziej, ale chyba nie tędy droga. Zresztą spójrz...

Polska, jak i cała zachodnia cywilizacja, przez lata wypracowały pewne fundamentalne zasady, na których opiera się nasze prawo, i moim zdaniem podobna propozycja stoi z nimi w sprzeczności. Mam tutaj na myśli Konstytucję RP i Prawa Człowieka - ustępy dotyczące wolności słowa i wypowiedzi. Brak proponowanej przez Ciebie licencji by je arbitralnie, z góry w danym przypadku ograniczał. Bo nawet jeśli pomówiłbym kogoś, to prawo (teoretycznie niezbywalne) do wolności słowa wciąż mi przysługuje.
  
 
 
dworkin 


Posty: 3768
Wysłany: 2011-05-28, 09:05   

Odrządowe naciski na redakcję "Rzepy" oraz na posiadającą tam pakiet kontrolny spółkę Medcom Group nie są już chyba dla nikogo nowiną. Gdzieś około Katastrofy Smoleńskiej (ale i wcześniej) między wyżej wymienioną gazetą a resztą prasy mainstreamowej uwydatnił się kontrast w opiniowaniu rządów PO. Niektóre artykuły stawiają je w bardzo niekorzystnym świetle, wyciągając na wierzch fakty wcześniej nieistniejące w masowej świadomości. Szczególnie odkąd pojawiło się "Uważam Rze" całość bez wątpienia stoi rządowi kością w gardle. Niekiedy czytając jakąś publikacje zdarza mi się syknąć, gdy myślę, jak bezwzględnie obnaża ona sposoby Platformy (np. artykuł na temat przygotowania obchodów uroczystości katyńskich w zeszłym roku, gdzie wyraźnie widać, kto stoi za rozdzieleniem wizyt oraz spychaniem tej drugiej na margines) i że robi to na wielkonakładową skalę.

Tak czy inaczej, miałem nie o tym - oto kolejny przykład wspomnianych nacisków/salonowej gorliwości. W firmie prywatnej taki człowiek nie zagrzałby długo miejsca, wszak to nic innego jak tendencyjne działanie na niekorzyść własnej spółki. No ale nie mówimy o firmie prywatnej.

Zastanawia mnie, jak długo jeszcze "Rzeczpospolita" utrzyma się w aktualnej formie. Do wyborów nic jej nie grozi, ale potem... Obstawiam zwycięstwo Platformy i koalicję z SLD (która, tak na marginesie, upadnie po 2-3 latach), po czym pieszczoty się skończą i w ciągu roku Lisicki zniknie, a razem z nim połowa aktualnego składu redakcji. Co prawda istnieje problem niezłych wyników "Rzepy" oraz jej młodszego brata (w tym wypadku wręcz wspaniałych, póki co), ale nie takie problemy się rozwiązywało...
  
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 20028
Wysłany: 2011-05-28, 10:13   

Publikacja tego listu to wielka ŻENUA. Chłopki-roztropki nie rozumieją pewnych podstawowych rzeczy i słoma im z butów wychodzi. Nie wiem z czyjego nadania są w zarządzie tej spółki. Jeśli z nadania prywatnego właściciela - to bym im posłał kopa na rozpęd stamtąd. Jeśli z państwowego - również. Bo akurat ten list nie dotyczył krytyki redakcji za artykuły przeciwko rządowi. Jeśli o mnie chodzi - to taka forma podlizania się tzw. salonowi.

Myślę, że rząd "Rzepy" nie ruszy. A i sama "Rzepa" nie jest tak wyjątkowa w krytykowaniu rządu. Nie wspominam o mediach na prawo od niej, bo nie są warte wspominania. Ale ten demonizowany przez tzw. anty-salon TVN nie oszczędza rządu. Kpiny z polityki ministra finansów to standard w TVN CNBC. Także w TVN 24 wcale nie szczędzą złośliwości. I nie dlatego, że akurat taka moda. Bogdan Rymanowski z TVN24 to nie jest dziennikarz salonowy (choć niektórzy pretorianie z "Rzepy" mu to zarzucali) i jego programy nigdy nie były usłużne dla rządu. Często oglądam TVN24 i akurat nie zgadzam się z tymi, którzy uważają, że jest to telewizja pro-rządowa. Fakt, drą łacha z PiS za każdym razem, gdy Partia Żenady Narodowej im się podkłada. Ale kto by nie darł?
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
stian
Nałogowiec


Posty: 465
Wysłany: 2011-05-28, 12:57   

W TVN 24 jest tak naprawdę dwóch dziennikarzy dobrych w rozmowach z politykami: Rymanowski i Konrad Piasecki z RMF. Cenię też Sekielskiego, który bardzo mocno lustruje polityków w swoim nowym programie, bynajmniej nie prorządowym. Natomiast tacy pracownicy TVN jak Pochanke, Durczok, Kuźniar czy Kolenda Zalewska to dość prorządowi dziennikarze, dodałbym Monikę Olejnik, bo ona ma z kolei taką manierę przeprowadzania wywiadów, której nie mogę słuchać, i jakbym był politykiem nie chodziłbym na takie rozmowy przerywane. Jeśli miałbym wskazać najbardziej prorządowy program w TVN 24 to jest to Szklo Kontaktowe, fanatyzm ludzi tam dzwoniacych, kochajacych Tuska jak rodzonego brata, i nienawdziacych PiS niczym KKK Murzynów, niczym sie nie rozni od telefonow sluchaczy "Rozmów niedokończonych" w Radiu z Torunia. Poza tym pełna zgoda. ITI gra w trochę inna grę niż Agora, i są to media raczej ze sobą konkurująca o wpływy w mainstreamie, niźli jakieś dwa prorządowe KONGLOMERATY MEDIALNE.

A publicyści najbardziej prorządowi w Polsce, których osobiście nie mogę słuchać, bo wybronią każde głupstwa rządu to: Wołek, Mazowiecki, Paradowska, Kuczyński, Kuźniar, Krzemiński i last but not least, Tomasz Lis.
Z antyrządowych nie mogę słuchać: Semki, Karnowskiego, Sakiewicza, Warzechy i coraz częściej redaktora Janeckiego, którego bardzo swego czasu ceniłem.

Za najlepszego komentatora politycznego w Polsce uważam Andrzeja Stankiewicza z "Newsweeka" (chociaż mi podpadł ostatnio poparciem rządu ws. kiboli), zawsze rzetelny, z wiedzą o kulisach, w miarę obiektywny, i wiem, że jak coś mówi to ma na to papiery, bo był dziennikarzem śledczym.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 20028
Wysłany: 2011-05-28, 14:34   

stian napisał/a:
A publicyści najbardziej prorządowi w Polsce, których osobiście nie mogę słuchać, bo wybronią każde głupstwa rządu to: Wołek, Mazowiecki, Paradowska, Kuczyński, Kuźniar, Krzemiński i last but not least, Tomasz Lis.

Waldek Kuczyński to klasa sama w sobie w tropieniu faszystów :)
stian napisał/a:
Z antyrządowych nie mogę słuchać: Semki, Karnowskiego, Sakiewicza, Warzechy i coraz częściej redaktora Janeckiego, którego bardzo swego czasu ceniłem.

Towarzysz Dziennikarz Sakiewicz to nieformalny działacz PiS, strażnik moralnej czystości tej partii. Dziennikarstwa raczej z nim nie kojarzę. Poza tym, że jest wydawcą i pismakiem w partyjnej gadzinówce zwącej się "Gazetą Polską" (choć "pseudo-Polska" lepiej by do niej pasowało - tak jak Rydzyk, jest on rosyjskim agentem wpływu :) ).
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 20028
Wysłany: 2011-06-04, 13:01   

Z innej beczki: ale te "Wysokie Obcasy" nudne. "Przeczytanie" najnowszego numeru zajęło mi coś około 1,5 minuty. Taki był porywający.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
GilGalad 
Szperacz


Posty: 394
Wysłany: 2011-06-05, 17:42   

Cytat:
Z innej beczki: ale te "Wysokie Obcasy" nudne. "Przeczytanie" najnowszego numeru zajęło mi coś około 1,5 minuty. Taki był porywający.


Nie zainteresowało Cię danie z cytrusów? xD
_________________
Ł napisał/a:
Fantastyka jest dziwką Stephesona, a nie Stepheson dziwką fantastyki.


James Joyce napisał/a:
Jest to wiek utrudzonego kurewstwa, po omacku szukającego swego boga.
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2011-06-06, 13:15   

Romulus napisał/a:
Z innej beczki: ale te "Wysokie Obcasy" nudne. "Przeczytanie" najnowszego numeru zajęło mi coś około 1,5 minuty. Taki był porywający.
hmmm, a czy czujesz się targetem "Wysokich Obcasów" //mysli Intrygujące...
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 20028
Wysłany: 2011-06-06, 13:55   

:0 Nie czuję się. Ale nawet moja połowica, która czyta regularnie stwierdziła ostatnio to samo. Że piszą wciąż o tym samym i coraz mniej interesująco.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2011-06-06, 13:58   

Musicie zacząć czytać czasopisma skierowane dla klasy średniej-wyższej, Wysokie Obcasy to prawie pospólstwo. :)
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 20028
Wysłany: 2011-06-06, 14:07   

Weź mi doradź, bo żona kupiła sobie "Zwierciadło" i "Twój Styl". Przyznaję - nie odróżniam, kiedy tam się kończy reklama a zaczyna artykuł.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2011-06-06, 14:34   

Tu nie chodzi o ilość reklam, tu chodzi o to co się reklamuje. U mnie w domu też są obecne powyższe pisma, do tego jeszcze Wróżka. :)
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1942
Wysłany: 2011-06-06, 17:36   

Mogłam pomieszać numery, bo czytałam aktualny i sprzed dwóch tygodni w zasadzie równocześnie, ale nie było tak tragicznie źle. O niewidomej babce, o dzieciach i ich wiedzy o seksie (rozmowa mnie trochę wgięła, ale właściwie pozytywnie), o slołfudowej szkole - tyle zapamiętałam. I że kuchnia mnie rozczarowała, wolę Kręglicką. I nie pamiętam mody :P
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2011-06-06, 21:39   

Romulus napisał/a:
Weź mi doradź, bo żona kupiła sobie "Zwierciadło" i "Twój Styl". Przyznaję - nie odróżniam, kiedy tam się kończy reklama a zaczyna artykuł.
Krytyka Polityczna może, bo Uważam Rze już pewnie czytacie...
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2011-06-06, 21:51   

A nie lepiej jakieś Life? Krytyka Polityczna to czyste lewactwo.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2011-06-06, 21:58   

Potrzebują czegoś do równowagi po popłuczynach po Rzepie.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2011-06-06, 22:01   

...Fronda? o.o
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Żuławski


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,37 sekundy. Zapytań do SQL: 12