Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Zabawa w typowanie wyników MŚ w piłce nożnej RPA 2010
Autor Wiadomość
toto 
Washington Irving


Posty: 7166
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2010-06-13, 23:01   

ASX76 napisał/a:
1. Emocje jednak były, bo Serbia wcale nie musiała przegrać, nawet mimo tego, że zagrała gorzej. Swoją szansę 100% wszak miała...
Jak Zigic nie trafił? Tego to chyba nawet on nie wie. Myślałem, że po kontuzji Essiena Ghana straci więcej ze swej siły i Serbowie ich pokonają. Myliłem się, ale wciąż nie skreślam ich w walce o awans.

Mecz Niemcy-Australia oglądało mi się bardzo dobrze. Nawet jeśli widowisko nie jest wyrównane, lubię patrzeć, gdy przynajmniej jedna strona prezentuje grę na najwyższym poziomie. Niemcy zagrali świetnie. Na tle Australii brak Ballacka był praktycznie niezauważalny. Napastnicy dostawali bardzo dużo piłek i zagrali na tyle skutecznie, że strzelili cztery bramki. A niemiecka młodzież grała imponująco. Pomyśleć, że niedawno van Gaal wyciągnął Mullera i Badstubera z rezerw. Takie perełki.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12751
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2010-06-13, 23:16   

toto napisał/a:
ASX76 napisał/a:
1. Emocje jednak były, bo Serbia wcale nie musiała przegrać, nawet mimo tego, że zagrała gorzej. Swoją szansę 100% wszak miała...
Jak Zigic nie trafił? Tego to chyba nawet on nie wie. Myślałem, że po kontuzji Essiena Ghana straci więcej ze swej siły i Serbowie ich pokonają.


To co miał Zigic (poruszał się z gracją popychanego pomnika, a technikę ma do dupy!) to jedna sytuacja, natomiast bodaj Krasić miał drugą (gdy Serbia już grała w "10")... Czyli razem dwie "niewypite setki". :P

Ghana ma bardzo dobrych piłkarzy, w tym wielu młodych, co dobrze wróży na kolejne długie lata. :)
Ech, gdyby Polska miała taki system szkolenia... Marzenie...

Proszę sobie przypomnieć dokonania Ghany sprzed 4 lat: wyszła z grupy i trafiła na Brazylię. Choć przegrała z faworytem, to pozostawiła po sobie dobre wrażenie.

Oczywiście Essien to piłkarz nie do zastąpienia. :-(
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7166
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2010-06-13, 23:21   

Cztery lata temu pokonali Czechów. Szkoda mi ich było strasznie.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12751
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2010-06-13, 23:25   

toto napisał/a:
Cztery lata temu pokonali Czechów. Szkoda mi ich było strasznie.


Ograli Czechów jak chcieli... Dobrych sytuacji strzeleckich stworzyli sobie multum.
Może gdyby nie trafili od razu na Brazylię... ;)

Ghana to najlepsza drużyna afrykańska. Ciekaw jestem, co pokaże WKS, które również ma plejadę świetnych piłkarzy... :) I znowu trafiło do trudnej grupy... --_-
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2010-06-14, 21:21   

Tomaszu, jeśli zerkniesz na powtórkę to zobaczysz, że Australijczyk 2 sek. przed faulem skrobał korkami achillesa innemu Niemcowi a jego wślizg miał takie same szanse sięgnąć piłki jak mój sprzed telewizora.
Co do "setek" Miroslawa Klose to do pierwszej piłki dochodził wślizgiem, co mu wyzaźnie utrudniło skontrolowanie uderzenia a w drugim przypadku Oetzil nabił go mocnym podaniem.

Oglądam mecz Włochów z Paragwajem i pierwsze spostrzeżenie jest takie, że równie dobrze mógłby to być mecz Africa Cup. Taka ilość niewymuszonych błędów, żywiołości, brak taktyki i jakiegokolwiek rozsądku.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12751
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2010-06-14, 22:03   

Italia - Paragwaj 1:1 - to jak na razie jeden z najciekawszych meczów. Oba zespoły były dobrze zorganizowane w defensywie, grały szybko i twardo, bez przebaczenia. ;) Paragwaj oddał tylko jeden celny strzał na bramkę i strzelił gola po stałym fragmencie gry. Z akcji niewiele mógł zrobić. Italia atakowała pod początku, była stroną aktywniejszą, stworzyła sobie o wiele więcej sytuacji strzeleckich, z przyjemnością oglądałem wymiany podań w jej wykonaniu.

Holandia - Dania 2:0 - pierwszy gol którego stracili Duńczycy (obrońca próbował wybić piłkę głową, trafił w plecy kolegi i piłka wpadła do bramki - to się nazywa pech...) właściwie ustawił spotkanie. Do tego momentu Skandynawowie trzymali się dzielnie. Przy 0:1 musieli zagrać ofensywniej i się bardziej odsłonili z czego skrzętnie skorzystali Holendrzy zdobywając drugiego gola. Myślę, że Elia jest lepszym piłkarzem od przereklamowanego Van der Vaarta. Szybkość i drybling ma imponujące.

Japonia - Kamerun 1:0 - ależ nuda... Kamerun zagrał "bez głowy". Żal było patrzeć na mnóstwo niecelnych podań i innych nieudanych zagrań... Można było odnieść wrażenie, że afrykańscy piłkarze wystąpili ze sobą po raz pierwszy w życiu. ;)
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3722
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2010-06-14, 22:03   

Ja wiem że to był faul na czerwona kartkę, tylko że bardzo często podobne faule kończą się na żółtej i nic się nie dzieje. Taki fauli jest sporo a kartek za nie niewiele. Dzisiaj nie pamiętam już który z Włochów powinien dostać za faul drugą żółtą kartkę i wylecieć z boiska i nie dostał. A Australijczyk od razu dostał. Chyba wiesz o co mi chodzi.

Mecz Włochy - Paragwaj z marnym poziomem. Tylko wynik trochę cieszy. Zresztą go wytypowałem. Tylko Kamerun z Japonią mi nie trafił.

Jutro powinno być interesująco. Zobaczymy co pokażą dwaj faworyci. Brazylia i Portugalia. Będę trzymał kciuki za Wybrzeże Kości Słoniowej. Czas na jakąś porządną niespodziankę na tym mundialu.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12751
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2010-06-14, 22:20   

Tomasz -> Camoranesi. Sędzia główny chyba nie widział tego drugiego faulu.

Australijczyk dostał od razu, ponieważ brutalne faule od tyłu są traktowane bardzo poważnie, gdyż są nader niebezpieczne dla zdrowia. Nawet piłki nie było w pobliżu... Czy tak trudno zrozumieć, że arbiter miał w tym przypadku prawo pokazać czerwoną kartkę?
Nieraz podobne faule kończą się czerwonym kartonikiem.



Marny, to był poziom meczów: Japonia - Kamerun i Algieria - Słowenia. :-P

Odnoszę nieprzyjemne wrażenie, że przypier... się do Italii tylko dlatego, że jej nie lubisz. :P
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2010-06-14, 22:26   

Meczu nie widziałem poza bramkami i paroma fragmentami, ale dyskusje z dyskusji o tym, czy miały być kartki, faule etc. wnioskuję, że mecz był nieciekawy.
Czekam na Koreę Północną (jak przegrają więcej niż 2:0 to nie wiadomo czy wrócą żywi!) i później Hiszpanię.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2010-06-15, 11:03   

ASX76 napisał/a:
Odnoszę nieprzyjemne wrażenie, że przypier... się do Italii tylko dlatego, że jej nie lubisz.
Italiańce zagrali po prostu słabo, chaos, straty, faule, brak pomysłu. Samym bieganiem mundialu się nie wygra (wtedy zresztą karaiby i USa byłyby faworytami). Pressing był, owszem, ale po co on, jeżeli po odebraniu piłki 40 metrów od bramki rywala sami odbierający się gubią i zagrożenia dla przeciwnika nie ma.
Zresztą zarzuty te dotyczą Paragwaju. Mecz wyglądał trochę jakby grały zespoły podwórkowe.
A za Włochami nie przepadam za to co robili Camoranesi albo Iaquinta (aby wzmóc presję na bramkarzu Pragwaju po prostu walnął go pięścią w ucho....). Gdyby tak zagrała jakaś Słowacja czy Korea zostałaby obwołana brutalami a o Włochach jakoś się tak nie mówi.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12751
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2010-06-15, 13:29   

Paragwaj postawił trudne warunki i grał bardzo dobrze w defensywie. Przypominam, że ta drużyna zajęła w grupie eliminacyjnej 3 miejsce, przed Argentyną... Popełniasz błąd lekceważąc ten zespół. Kategorycznie nie zgadzam się z pańską oceną tego spotkania.

Przykładowe wyniki:
O, zobacz, tu wygrali w el. do MŚ 2010 z Brazylią:
http://www.world-cup.com....aj_brazylia.php

A tu zremisowali z Argentyną:
http://www.world-cup.com....na_paragwaj.php

Paragwaj byłby groźniejszy, gdyby nie to -> http://mundial.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html
To był znakomity piłkarz. :-(

O piłkarzach Italii nie mówi się "brutale", bo takowymi nie są. Już prędzej słyną jako "aktorzy" i "prowokatorzy". Faulują raczej dyskretnie, ale... zwykle nie są to występki poważnie zagrażające zdrowiu.
Jedynym "wyjątkiem od reguły" jest gorącokrwisty Latynos Mauro Camoranesi, który rzeczywiście potrafi być brutalny i wredny, co dobitnie pokazał podczas meczu z Paragwajem. W sumie czerwona kartka mu się należała za całokształt. :P
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3722
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2010-06-15, 18:43   

Mag_Droon napisał/a:
Gdyby tak zagrała jakaś Słowacja czy Korea zostałaby obwołana brutalami a o Włochach jakoś się tak nie mówi.


Gdyby oni tak zagrali to by kończyli w 10 albo i 9 piłkarzy. A Włosi jakoś zawsze mają immunitet na taką grę. To wypacza wyniki.
Przypomina mi się jak Grecja została mistrzem Europy w finale masakrując faulami Nedveda czy jak mu tam z Czech.

Myślę że by nie zaszkodziło gdyby kartki też automatycznie były przyznawane np. przez technicznego za określoną ilość fauli danego piłkarza, tak jak w koszykówce. Oczywiście przy zachowaniu również aktualnego systemu kartkowania.

A dzisiaj po meczy którego niestety nie widziałem, poza ostatnimi 15 minutami WKS zremisowało z Portugalią. I to mi się podoba. Grupa od razu się zrobiła super ciekawa. Trzymam kciuki za szybki powrót Portugalii do domu. W zasadzie jest obiecująco, moje nielubiane zespoły tylko remisują: Francja, Włosi, Portugalia. I o to chodzi.
A Ch. Ronaldo pokazał jakim jest "wielkim" piłkarzem - jeden strzał na bramkę :)
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7166
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2010-06-15, 19:02   

Widać, że nie lubisz Italii (niech będzie po ASXowemu). Nie obejrzałem całego meczu, ale widziałem większość i nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że makaroniarze grali bardzo brutalnie i uchodziło im wiele więcej niż innym przeciwnikom. Jedno chamskie wejście Camoranesiego zostało ukarane żółtą kartką, drugie nie. Czy wszystkie zagrania zasługujące na żółtą kartkę zostały tak ukarane? Nie. I nie dotyczy to tylko Włochów. Ronaldo gdy poczuł na sobie rękę zawodnika z WKS (chyba Zokory, ale głowy nie dam), wywalił się niczym uderzony przez ciężarówkę, oczywiście udawał. Ronaldo kartki nie dostał, ba był chyba nawet faul na nim odgwizdany. Podobna sytuacja miała miejsce w drugą stronę. Liedson chciał uderzyć piłkę nożycami, obrońca go ubiegł wybijając piłkę głową. Został lekko zahaczony nogą Portugalczyka w ramię (na powtórce to wyglądało nawet, że lekko muśnięty). Zawodnik WKS już padając złapał się za głowę i udawał, że został kopnięty. Obie symulacje zasługiwały na żółte kartki. Dla symulantów.

Włosi wczoraj też kilka razy próbowali wymusić odgwizdanie faulu. Ale robili to z większą gracją (no, może tylko Ronaldo ich przebił, bo w akcji wydawało się, że naprawdę był solidnie popchnięty, w powtórce wyglądało to inaczej).

Szkoda mi trochę Słowaków, remisem praktycznie zaprzepaścili swoje szanse na wyjście z grupy, bo wątpię żeby byli w stanie urwać punkty Italii lub Paragwajowi. A gdyby dzisiaj wygrali i dobrze się bronili, kto wie.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3722
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2010-06-15, 20:38   

I ci symulanci powinni od razu zarobić kartki, Ronaldo na czele. Włochów tylko trochę nie lubię. Francji bardziej.
Ale chodziło mi o to że gdy takie numery wyprawiają gracze z lepszych drużyn to im to uchodzi na sucho, a gdy fauluje Australijczyk to od razu sztywno trzymamy się przepisów i wywalamy drania.

Z innej beczki. Pierwsza połowa Brazylii marna nie do wyobrażenia. Oni przyjechali na mundial czy na rozgrzewkę?
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7166
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2010-06-15, 21:28   

Tomasz napisał/a:
Oni przyjechali na mundial czy na rozgrzewkę?
Oni przyjechali wygrać te mistrzostwa, więc nie będą się przemęczać w pierwszym meczu z Koreą Północną. W dwóch kolejnych meczach będą musieli się nieco bardziej postarać.

Bramka dla Korei wszystkich zaskoczyła. Ale piłkarzom pewnie ulżyło. Przynajmniej małe zadanie wykonane. Bramka strzelona Brazylii. Pokażą w głównym wydaniu ichnich wiadomości?

Podobno tylko jeden piłkarz z kadry Korei Północnej może pochwalić się grą w eliminacjach do mundialu w Niemczech w 2006r. Reszta to świeże mięsko.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12751
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2010-06-15, 21:48   

Korea Północna postawiła "autobus" przed własną bramką. ;) Gdyby jej bramkarz nie popełnił fatalnego błędu przy strzale Maicona (takie coś z ostrego kąta powinien obronić!), to być może byłoby jeszcze ciekawiej... W sumie koreańscy zawodnicy z pola sprawili się na medal! Walczyli bardzo dzielnie z "Goliatami", a nawet strzelili im gola! Brawo!
Obawiam się, że ich bramkarza po zakończeniu fazy grupowej czeka zesłanie do kamieniołomów.


Wybrzeże Kości Słoniowej - Portugalia 0:0

WKS pozostawiło po sobie lepsze wrażenie. Drużyna o bardzo dużym potencjale. Szkoda, że trafiła to tak silnej grupy. Liczę, że rozłożą Brazylię na łopatki. :-P
Portugalczycy poza C. Ronaldo nie bardzo mieli kim "straszyć" z przodu. ;)

Nowa Zelandia - Słowacja 1:1

Nie zmogłem patrzenia na to "coś".

Ja tam się cieszę z wyniku Nowej Zelandii, ponieważ kibicuję w tej grupie: Italii i Paragwajowi.
Nie znoszę Słowacji (Słowenii również). :-x
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
MarcinusRomanus 
Centurion


Posty: 407
Skąd: Wielki Rzym
Wysłany: 2010-06-16, 08:56   

internetoholiku o zesłaniu do kamieniołomów nie może być mowy ;) zawodnicy z Północnej Korei grali dość odważnie z wielką Brazylią, która w tym meczu rzeczywiście była Wielkim Goliatem.Myślę, że bramka strzelona Brazylijczykom uchroni ich od obozów koncentracyjnych ;)
Moim zdaniem mecz WKS- Korea północna powinien być bardzo ciekawy ;)
I fakt zespól koreański zasługuje na same pochwały bo strzelić bramkę najlepszej drużynie świata i grać z nią prawie jak równy z równym to wyczyn dla takiej Korei, która zajmuje 105 miejsce.Chodziarz powiem szczerze, że w pierwszej połowie to chyba właśnie reprezentanci Korei bardziej przeważali ;)
_________________
" Ciemne sprawy najlepiej załatwiać po ciemku " - "Hobbit" J.R.R. Tolkien
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12751
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2010-06-16, 10:11   

Kolejny Rzymianinie -> Przecież nie napisałem, o zesłaniu całej drużyny, ino tylko bramkarza... Czytać ze zrozumieniem umiesz? :-P

To nie była gra jak równy z równym, bo Koreańczycy prawie przez cały mecz bronili się w "11" na własnej połowie, by nie rzec: w polu karnym. Otwarcie się/odkrycie groziło "śmiercią" nagłą i bolesną. ;)

Wybrzeże Kości Słoniowej skatuje Koreę Północną golami. :-P
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2669
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2010-06-16, 17:00   

ASX76 napisał/a:
Obawiam się, że ich bramkarza po zakończeniu fazy grupowej czeka zesłanie do kamieniołomów.
Żartujesz? Kamieniołomy to wakacje. On idzie od razu na egzekucję :P

A Szwajcaria właśnie zabiła Hiszpanów :mrgreen: Webb (zakała jedna!) zrobił wszystko, aby Hiszpanie wyrównali, ale Helweci dzielnie się bronili i utrzymali wynik :mrgreen:
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7166
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2010-06-16, 17:17   

Ale z grupy i tak wyjdą.

Argentyna miała tego farta, że przynajmniej bramkę strzeliła, bo podobnie jak Hiszpania razili nieskutecznością. Gdyby Hiszpanie wykorzystali swoje okazje (nawet gdy już przegrywali), spokojnie by wygrali.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2010-06-16, 19:10   

Przerwana passa Szpaniardów O_o Jestem zaskoczony...
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3722
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2010-06-16, 19:15   

No nie widziałem meczu, ale cóż, chciałem porządną niespodziankę to mam :) Z tego co czytałem coś tam na onetach itd, to Szwajcarzy się głównie bronili i strzelili z kontry. Taaak. Czy może teraz po pierwszej rundzie mistrzostw mi przyznacie rację że pomysł Smudy by grać ofensywnie z Hiszpanią pokazał że ten trener chyba przespał parę lat? Teraz gra się obroną, murowaniem bramki i kontrami, chyba że się jest Barceloną, Argentyną czy Brazylią, albo Niemcami grającymi z Australią. Zaraz mi ktoś napisze że Franc sprawdzał piłkarzy. Ale w czym ich sprawdzał? W idiotycznym niby ataku? Właśnie byłoby sensownie sprawdzić jak sobie ci młodzi poradzą broniąc przez Hiszpanami i pracując w kontrach. To współczesna piłka, czy nam się to podoba czy nie.
Dlatego zresztą pewnie Hiszpanie max wyjdą z grupy a potem do domu pojadą. Podobnie Portugalia (mam nadzieję że już w grupie odpadnie). Zobaczcie że w pierwszej rundzie faworyci poza Argentyną, Niemcami i Brazylią pogubili punkty. Dlaczego? Bo trafili na porządną obronę, bo byli nieskuteczni, bo obrona się sprawdziła.
Zrobiło się ciekawie, grupy otwarte, wszystko się może zdarzyć, każdy niemal faworyt za chwilę po drugim meczu może się pakować do domu. I o to chodzi. Za to lubimy mistrzostwa, a nie za extra grę paru drużyn które leją wszystkich od początku do końca i grają w finale, a wynik jest znany na trzy miesiące przed mundialem.
Trzymam teraz kciuki za drużyny afrykańskie, za RPA, Ghanę, Nigerię, WKS, mimo wszystko za Kamerun. W zasadzie warto pokibicować Korei jednej i drugiej, Paragwajowi, Chile, Urugwajowi. Niech się dzieje. I niech nudne europejskie nadęte gwiazdami drużyny pokroju Francji i Włoch, czy Portugalii spadają jak najszybciej do domu.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2010-06-16, 19:22   

Tomasz napisał/a:
Za to lubimy mistrzostwa, a nie za extra grę paru drużyn które leją wszystkich od początku do końca i grają w finale, a wynik jest znany na trzy miesiące przed mundialem.

Zdecydowanie się zgadzam :) Czas skończyć z hegemonią "najlepszych drużyn świata" - Europy i Brazylii/Argentyny. Myślę, że dużą siłę mają obecnie trenerzy, co widać po europejskich ligach. Viva futbol!
I podoba mi się koncentracja słabszych zespołów na grze obronnej, sam grając na żywo preferuję bramkę/obronę, a grywając na konsoli z żywym graczem trzyosobową obroną zatrzymuję większość ataków.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4995
Wysłany: 2010-06-16, 21:03   

Oglądałam drugą połowę meczu Szwajcarów z Hiszpanami i przyznam, że oczu od telewizora oderwać nie mogłam. Nieporadność Hiszpanów dosłownie odbijających się od ściany obrońców naprawdę robiła wrażenie. Do pola karnego prowadzenie akcji wychodziło im całkiem, całkiem, a potem... ech... w każdym razie podziwiam Szwajcarów za to, że wytrwali, bo piłka praktycznie była prawie cały czas na ich połowie, a sędzia przedłużył mecz aż o 5 minut. Brawa za wytrwałość i za kilka prób kontry, z których jedna OMC nie zakończyła się drugą bramką (Hiszpanów uratował słupek).
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
  
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12751
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2010-06-17, 06:05   

Toto -> Czy ktokolwiek na forum chwalił Smudę za ofensywne ustawienie rep. Polski w meczu z Hiszpanią, że domagasz się przyznania Ci racji za krytykę tegoż??? :shock:
Przecież jest rzeczą najzupełniej oczywistą, że gdy gra się ze znacznie lepszym rywalem, to defensywa i kontry są jedynym rozwiązaniem. Nasz selekcjoner ma czas na experymenty i próby taktyczne, więc z tego (s)korzysta(ł). Przecież jego misja polega na przygotowaniu reprezentacji na ME, a nie wygrane za wszelką cenę w spotkaniach towarzyskich...

Martinie Jachusie -> Webb nie jest żadną zakałą. To dobry sędzia.

Panowie, proszę wziąć pod uwagę, że piłka Jabulani sprawia dużo problemów, zwłaszcza drużynom atakującym. Jeśli chodzi o rozgrywanie piłki po ziemi, wymiany podań - jest OK, o ile nie odbije się od murawy i nie nabierze poślizgu, natomiast przy strzałach z dystansu, bliższych bądź dalszych, zachowuje się dziwnie, często leci nie tam gdzie powinna: nad bramką albo obok. Widać, że piłkarze nie mają jej "czucia", bo niewiele z nią trenowali, za wyjątkiem Niemców. Zawodnicy często ze zdumieniem obserwują tor lotu piłki, która potrafi wyczyniać niezłe "harce". Moim zdaniem powinna zostać wycofana i zastąpiona normalną "gałą". Przecież niemal każdy strzał z odległości trochę dalszej niż zza pola karnego kończy się co najmniej jedno piętro nad bramką czy obok... LOL

Tomaszu -> Ja przepraszam, Italia "nadęta gwiazdami"??? Którymi??? I co właściwie znaczy to określenie??? Nie wiem czy zauważyłeś, ale wyjściowy skład Italii znacząco zmienił się w porównaniu do tego sprzed 4 lat...
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2010-06-17, 09:39   

Tomasz napisał/a:
No nie widziałem meczu, ale cóż, chciałem porządną niespodziankę to mam Z tego co czytałem coś tam na onetach itd, to Szwajcarzy się głównie bronili i strzelili z kontry. Taaak. Czy może teraz po pierwszej rundzie mistrzostw mi przyznacie rację że pomysł Smudy by grać ofensywnie z Hiszpanią pokazał że ten trener chyba przespał parę lat? Teraz gra się obroną, murowaniem bramki i kontrami, chyba że się jest Barceloną, Argentyną czy Brazylią, albo Niemcami grającymi z Australią. Zaraz mi ktoś napisze że Franc sprawdzał piłkarzy. Ale w czym ich sprawdzał? W idiotycznym niby ataku? Właśnie byłoby sensownie sprawdzić jak sobie ci młodzi poradzą broniąc przez Hiszpanami i pracując w kontrach. To współczesna piłka, czy nam się to podoba czy nie.
Masz rację, tyle że my w EURO będziemy grać być może z różnymi Szwajcariami, Słowacjami, Słoweniami, Łotwami itp. Te drużyny nie rzucą się do huraganowych ataków na naszą bramkę. Będzie trzeba nauczyć się samemu atakować. Kreować grę. Wg mnie to całkiem dobre a ma jeszcze jedną zaletę - ma być tak, że jeśli selekcjoner powie atakować to wszyscy ruszą do przodu. Bronienie wszystkimi siłami mimo wszystko jest dosyć łatwe. Łatwiejsze od kreowania gry.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3722
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2010-06-17, 13:42   

Mag_Droon napisał/a:
Masz rację, tyle że my w EURO będziemy grać być może z różnymi Szwajcariami, Słowacjami, Słoweniami, Łotwami itp. Te drużyny nie rzucą się do huraganowych ataków na naszą bramkę. Będzie trzeba nauczyć się samemu atakować. Kreować grę. Wg mnie to całkiem dobre a ma jeszcze jedną zaletę - ma być tak, że jeśli selekcjoner powie atakować to wszyscy ruszą do przodu. Bronienie wszystkimi siłami mimo wszystko jest dosyć łatwe. Łatwiejsze od kreowania gry.


Nie masz racji. Na Euro będą różne drużyny. Z tymi porównywalnymi teoretycznie z nami można atakować, z lepszymi trzeba murować, czyli jak grasz towarzysko z lepszym to murujesz a z takim sobie, to atakujesz.
Poza tym taką obronę to musi grać cała drużyna, to jest trudniejsze niż kreowanie gry i ataki. Dlatego taka grę obronną przy zachowaniu dyscypliny można tylko pod ręką porządnego trenera. Nasi się nie nadają i mimo mojego całego szacunku dla Smudy, to po pomyśle na mecz z Hiszpanią wiele u mnie stracił.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2010-06-17, 15:20   

Czy stracił. Ten mecz miał pokazać bezmiar pracy do wykonania. Nie brakowało głosów, ze w sumie to o włos nie dostaliśmy się na mundial. Tu błąd bramkarza, tam zaćmienie trenera ale w ogóle to jesteśmy całkiem, całkiem. Dla mnie ten mecz miał pokazać, że przeba zagryźć zęby i przysiąść fałdów, aby się to nie powtórzyło. Na taktykę przyjdzie czas po selekcji. Smuda musiał zobaczyć kto pęknie przed Hiszpanami, kogo szukać. Np. taki Dudka na flance obrony to była w ostatnich meczach poracha i pewnie też to zostało odnotowane.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7166
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2010-06-17, 15:26   

ASX76 napisał/a:
Toto -> Czy ktokolwiek na forum chwalił Smudę za ofensywne ustawienie rep. Polski w meczu z Hiszpanią, że domagasz się przyznania Ci racji za krytykę tegoż??? :shock:
Ale czego ty ode mnie chcesz? Gdzie ja pisałem coś o meczu Polska-Hiszpania?
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12751
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2010-06-17, 17:10   

toto napisał/a:
ASX76 napisał/a:
Toto -> Czy ktokolwiek na forum chwalił Smudę za ofensywne ustawienie rep. Polski w meczu z Hiszpanią, że domagasz się przyznania Ci racji za krytykę tegoż??? :shock:
Ale czego ty ode mnie chcesz? Gdzie ja pisałem coś o meczu Polska-Hiszpania?


Pardon. Pomyliłem Cię z Tomaszem. Obaj macie xywy rozpoczynające się od "To...". ;)


Jestem zdruzgotany okolicznościami w jakich Nigeria przegrała z Grecją. Afrykanie prowadzili 1:0, grali lepiej... aż tu nagle czerwona kartka za niesportowe zachowanie i zaczął się dramat... Sprytny Grek trzymaną oburącz piłeczką delikatnie uderzył Nigeryjczyka w brzuszek czym niejako "zachęcił" go do "rewanżu". Dziwne, że sędzia puścił prowokację zawodnika z Hellady płazem... --_- "Super Orły" przez większą część meczu musiały "latać" w "10", dwa padły z powodu kontuzji, do tego pechowo stracony pierwszy gol (po rykoszecie), przy drugim "szalona" piłka dała o sobie znać...
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fahrenheit 451


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 13