Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
No w końcu zdechnij, ty postkomunistyczny dinozaurze!
Autor Wiadomość
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17228
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-03-10, 10:38   No w końcu zdechnij, ty postkomunistyczny dinozaurze!

Do założenia tematu zainspirował mnie artykuł z gazety przytoczony przez wp:

artykuł napisał/a:
Do końca marca Przewozy Regionalne, spółka obsługująca pociągi osobowe, mają opuścić kasy biletowe na największych dworcach kolejowych województwa śląskiego. To kara za niespłacone długi z tytułu wynajmu pomieszczeń od Polskich Kolei Państwowych. W skali całego kraju zaległości miały już przekroczyć 53 miliony złotych.

Przedstawiciele przewoźnika próbują przekonywać, że sprawa wciąż jeszcze jest otwarta, ale właściciel budynków, czyli PKP, pozostaje nieugięty: albo się wynosicie, albo płacicie dziesięciokrotnie większy czynsz. Jak zakończy się ta przepychanka? Tego nie wiadomo.

Wiadomo natomiast, że jeśli spełni się czarny scenariusz, to podróżni, aby zdążyć z kupnem biletu przed odjazdem pociągu, będą musieli dużo wcześniej dotrzeć na dworzec do nielicznych kas drugiego pasażerskiego przewoźnika - PKP Intercity. Tam też kupią bilet na trasę regionalną, ale prawdopodobnie dopiero wtedy, gdy wytrwają w długiej kolejce.

Prócz głównego dworca w Katowicach na "czarnej liście" znalazły się jeszcze Gliwice, Częstochowa Osobowa, Zawiercie, Tarnowskie Góry, Myszków, Żywiec, Czechowice-Dziedzice, Tychy, Rybnik, Zabrze oraz główny dworzec w Bielsku-Białej. Wszędzie tam od 1 kwietnia najprawdopodobniej bilety będzie można kupić tylko w "okienkach" PKP Intercity. Tyle tylko, że jest ich średnio trzy razy mniej niż "okienek" wynajmowanych Przewozom Regionalnym (na głównym dworcu w Katowicach PR obsługują siedem, czyli większość kas).

Pasażerowie nie mają wątpliwości, jak to się skończy. - Nie wyobrażam sobie, by przy takiej liczbie pasażerów, jaka korzysta z dworca chociażby w Bielsku-Białej czy Żywcu, mogły ich sprawnie i szybko obsłużyć kasy PKP Intercity - prognozuje Krzysztof Kuś, zaangażowany w obronę linii kolejowych na Podbeskidziu.

Wyboista droga po bilet

Kolejarskie spółki robią wszystko, by zniechęcić pasażerów do korzystania z tej formy transportu. Po drastycznych cięciach w rozkładzie jazdy, jakie miały miejsce pod koniec 2008 roku oraz spowodowanych mroźną aurą masowych awariach taboru, które zmusiły kilka tygodni temu śląskich kolejarzy do ograniczenia ilości połączeń na trasie Katowice - Tychy Miasto teraz podróżni mogą mieć problem z kupnem biletu. I to nie tylko na małych stacjach, z których Przewozy Regionalne systematycznie wycofują swoje "okienka". Zagrożone są obsługiwane przez tę spółkę kasy na dwunastu największych dworcach regionu. Powód? Nieuregulowane długi przewoźnika wobec właściciela budynków - Polskich Kolei Państwowych.

Obsługująca pociągi osobowe spółka Przewozy Regionalne posiada swoje kasy na 49 stacjach kolejowych naszego województwa. W skali całego kraju takich punktów jest około 1100. Spółka wynajmuje je od grupy PKP. Tyle, że przewoźnik nie regulował na bieżąco opłat za wynajem tych pomieszczeń. Kolejne ponaglenia nie odnosiły skutku, więc gdy pod koniec ubiegłego roku suma należności osiągnęła 53 mln złotych, PKP zagroziły Przewozom Regionalnym wypowiedzeniem umowy najmu. Groźby te wcieliła w życie, kiedy prowadzone pod koniec lutego rozmowy "ostatniej szansy" nie doprowadziły do porozumienia.

- Do 31 marca Przewozy Regionalne mają opuścić wszystkie większe dworce w kraju. Wypowiedzenie dotyczy wyłącznie tych stacji, na których istnieją kasy PKP Intercity. Chcemy uniknąć sytuacji, w której podróżny był zupełnie pozbawiony możliwości zakupu biletu na dworcu - mówi Paulina Jankowska z biura prasowego PKP.

Dla podróżnych z naszego regionu oznacza to, iż od 1 kwietnia na dworcach w Katowicach, Gliwicach, Częstochowie, Zawierciu, Tarnowskich Górach, Tychach, Rybniku, Myszkowie, Czechowicach-Dziedzicach, Żywcu, Zabrzu oraz Bielsku-Białej trudniej będzie kupić bilet na pociąg. Wszędzie tam "okienka" Intercity - choć mają pełne prawo sprzedawać bilety na połączenia obsługiwane przez Przewozy Regionalne - stanowią wyraźną mniejszość w stosunku do ogólnej liczby działających do tej pory kas. W tej sytuacji długie kolejki, nerwy i narzekania podróżnych są więcej niż pewne.

- Nie mogę zrozumieć dlaczego dwie kolejowe spółki prowadzą między sobą wojnę, której skutki poniosą pasażerowie - dziwi się Krzysztof Kuś, miłośnik kolei z Podbeskidzia.

Przedstawiciele przewoźnika zdają się nie przyjmować tych faktów do wiadomości. Teresa Ćwięk, rzeczniczka Śląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych zarzekała się wczoraj, iż pracujące dla spółki kasjerki ani myślą opuszczać kasy na dwunastu feralnych dworcach. - Nie dostaliśmy ani z PKP, ani z naszej centrali żadnej informacji, która by nakazywała nam podjąć takie kroki - tłumaczy Teresa Ćwięk.

Istotnie, w warszawskiej centrali Przewozów Regionalnych panuje optymistycznie przeświadczenie, że jeszcze nie wszystko stracone. Rzecznik spółki Piotr Olszewski zapewnia, że rozmowy z PKP wciąż trwają, a dopóki są w toku, dopóty nie ma sensu dyskutować o tym, jak radzić sobie w nowej sytuacji. Chętniej za to mówi o samych pieniądzach.

- Uważamy, że nasze zobowiązania są znacznie niższe od kwoty, jaką podaje PKP - mówi Olszewski.

Przedstawiciele PKP nie kryją zaskoczenia taką postawą. Jak wyjaśnia Paulina Jankowska wypowiedzenie przewoźnikowi umowy najmu kas zostało przekazane na szczeblu centralnym i dalej powinno już zostać przekazane "na dół" w ramach spółki.

- Jeśli jednak Przewozy Regionalne nie poinformują swoich terenowych zakładów o sytuacji, to zrobimy to my za pośrednictwem naszych oddziałów - zapowiada. Jak dodaje, PKP nie zamierza przymusem usuwać kasjerek zza okienek. - Przewozy Regionalne muszą jednak pamiętać, że z chwilą wypowiedzenia im warunków umowy najmu stawki za wynajem wzrosły dziesięć razy - przypomina Jankowska.

Jeśli Przewozy Regionalne stracą kasy na dwunastu ważnych dworcach regionu, będzie to dotkliwy cios w całą strategię handlową spółki. Zakłada ona bowiem... utrzymanie okienek wyłącznie na największych stacjach. Na tych mniejszych przewoźnik sam je likwiduje, a pasażerów odsyła do wyposażonych w przenośne terminale biletowe konduktorów. Jeszcze kilka miesięcy temu Śląski Zakład Przewozów Regionalnych miał swoje "okienka" na ponad 60 dworcach i przystankach - dziś ostały się zaledwie na 49 obiektach, a na tym cięcia pewnie się nie skończą. Powód wszędzie ten sam - oszczędności.

Polecamy w wydaniu internetowym www.polskatimes.pl/DziennikZachodni: Co szpeci miasta?

Tak się składa, że raz w tygodniu wracam pociągiem z Bielska do P-ny i chyba mam problem, bo bilety kupuję zazwyczaj na styk. Nie mam czasu i możliwości by bilet kupić wcześniej. Biorąc pod uwagę, że o tej godzinie sporo ludzi wraca z ATH lub z pracy, to faktycznie mogę mieć mały problem ;)

W temacie możemy sobie ponarzekać i pogadać o dinozaurach polskiej gospodarki. Kiedy będzie widoczna zmiana, ale na lepsze? Bo w wypadku PKP jedynie co teraz zaobserwowałem to pogorszenie jakości usług, zmniejszenie liczby połączeń, coraz bardziej niszczejące dworce i stale rosnąca cena wątpliwej jakości usługi. Co do dworców to byłbym za tym, by to miasto je przejęło, wyremontowało i wynajmowało przewoźnikom. Miasto o dworzec by zadbało, bo to w pewnym sensie wizytówka, tym samym interes miasta.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2010-03-10, 11:06   

Ja nawet nie narzekam specjalnie - dworce mają być wyremontowane na Euro (przynajmniej wrocławski i katowicki), połączeń jest dla mnie akurat, praktycznie co godzinę, cena się zmniejszyła (dawniej pośpieszy na linii katowice-wrocław kosztowały mnie 24 zł, teraz przy dwóch spółkach płacę jakieś 17zł). Nawet konduktorzy jacyś milsi się stali i nie ma problemu z kupnem u niego biletu. Oczywiście mogłoby być szybciej, ale to kwestia torów, a z nimi jak z drogami i autostradami. Nawet nie ma tak wielu spóźnień jak kiedyś. No ale to tylko doświadczenia z jednej linii, więc niereprezentatywne.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17228
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-03-10, 11:13   

Jander napisał/a:
Ja nawet nie narzekam specjalnie - dworce mają być wyremontowane na Euro (przynajmniej wrocławski i katowicki), połączeń jest dla mnie akurat, praktycznie co godzinę, cena się zmniejszyła (dawniej pośpieszy na linii katowice-wrocław kosztowały mnie 24 zł, teraz przy dwóch spółkach płacę jakieś 17zł).

Tia, pociąg Inter Regio, zapchany zazwyczaj jak puszka sardynek. Jechałem nim. Widzisz, a ja teraz za bilet do samych Katowic płacę 9zł (bez legitymacji płaciłem jakieś dwa lata temu coś koło piątki). Pociągi z PKP Intercity podrożały o kilka groszy w tym roku (i coraz gorzej z jakością, ostatnio pani Spellowa wracała z Warszawy, to wracała 6 godzin, bo lokomotywa się zjarała i doczepiali słabszą), ale regionalne z roku na rok coraz droższe.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2010-03-10, 11:20   

W przeciwieństwie do rok temu teraz nigdy nie mam problemów ze znalezieniem miejsca, w Regio jeszcze nogi wyłożę, tylko raz był pełny, a i tak usiadłem. Regionalne są mniej opłacalne, więc i cena większa. Ale za 9zł to ja do Krakowa spokojnie dojeżdżam. Oo
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2010-03-10, 11:41   

Ja korzystam głównie z połączeń obsługiwanych przez pkp intercity i nie narzekam. Dojazd wszędzie jest, nawet do P-ny :)) TLK (czyli też wszystkie dawne pośpiechy) ruszające z Wawy do innych dużych miast są w miarę nowe (2kl z sześcioosobowymi przedziałami), a bilet na nie na łikent to tylko 65 zyla (normalny). Ale wiem, że stare strucle są wypychane na inne linie. A konduktorzy też jacyś milsi, budzą uprzejmie. A jak pociąg zawalony to nawet nie chodzą, aby umęczonym i siedzącym na każdym skrawku korytarza ludkom nie przeszkadzać (tak miałem wracając 10 dni temu z Krk).
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Saika 
Czarna katana


Posty: 2969
Skąd: Z Pierwotnego Chaosu
Wysłany: 2010-03-10, 23:20   

Ja najczęściej korzystam z osobówek. I powiem szczerze- za każdym razem przekonuję się, jak bardzo nie znoszę tych niby to sprywatyzowanych spółek... Bo niby z jakiej racji mam płacić więcej, skoro jakość połączeń wręcz się pogorszyła?
_________________

 
 
MoniaKociara


Posty: 89
Wysłany: 2010-03-11, 01:04   

W styczniu odwiedziłam moja babcie, jazda Szczecin-Włocławek-Szczecin. Jak do Włocławka było naprawde fajnie, to do Szczecina... TRAGEDIA. Przesiadałam się az 2 razy. Pierwsza przesiadka, ponieważ mój wagon bedzie odłączony i jedzie gdzieś indziej, o czym dowiedziałam się przy 3 kontroli biletów!! Szkoda, że zaden konduktor mi wczesniej nie powiedział. Druga - bo w przedziale i całym wagonie było zimno jak w psiarni, konduktorzy mówili, żeby się przesiadać. Przelazłam do innego wagonu, w przedziale cieplo, o co się oczywiscie najpierw zapytałam. Ale posiedziałam z 30 minut i znowu, cholera, zimno sie robi. Na szczęscie na jakies 20 minut przed moja stacja zaczęło się troche cieplej robić. Przy wysiadce drzwi otwierał nam jakiś facet, poproszony przez jakies panie. W przedsionku sniegu po kostki prawie, lod, drzwi zamarzniete, tylko łopaty brakowało... Do łazienek to nawe nie zaglądam, bo same wspomnienia sa juz dla mnie koszmarne - przez 2 lata regularnie kursowałam na trasie Elbląg-Szczecin-Elbląg, 2 razy w tygodniu byłam w pociagu.
Drażni mnie ejszcze to, ze w wielu miastach perony sa bardzo niskie, a wagony sa wysokie. Jak ma się jakąś cieższa walizke to bez pomocy naprawde jest bardzo ciężko taka walizkę wciągnąć do wagonu.
 
 
Sammael 


Posty: 668
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-11, 14:57   

Ja jeżdżę dość często z Wrocławia na śląsk, staram się osobówkami (bo taniej, i jakoś tam częściej siedzę). Peem ja tak, spóźniają się baaardzo rzadko, zawsze siedzę, ogólnie nie narzekam. Jedyny minus to brak ogrzewania - czasem wszyscy siedzą w kurtkach i czapkach a i tak jest zimno :|

Pośpiesznymi jeżdżę rzadko, więc się nie wypowiadam. Nie lubię struktury przedziałowej.

Interregio za to staram się omijać; jak ktoś już u góry napisał - są obładowane jak puszka sardynek, tam usiąść to jest wyczyn. Plus, najczęściej się spóźniają - pamiętam jak mnie kiedyś kurwica strzelała jak czekałem na IR w Gliwicach - opóźnienie rosło z godziny do półtorej, itd, skończyło się na 320 minutach :roll:

Generalnie bardzo lubię jeździć pociągami, lubię ten klimat, chyba że jest zimno :)
 
 
Saika 
Czarna katana


Posty: 2969
Skąd: Z Pierwotnego Chaosu
Wysłany: 2010-03-11, 15:10   

Trasa na Szczecin to sama w sobie jest tragedia... niezaleznie od klasy pociągu... jak były mrozy, nie było siły, żeby opóźnienie nie było min. 40 min.
_________________

 
 
wred 


Posty: 2851
Wysłany: 2010-03-11, 17:17   

Nie wiem czy na ten temat ;p ale ja ostatnio przeżywam katusze stojąc w kolejce na zakichanej poczcie polskiej... Poczta główna w Gliwicach, z 15 okienek, czynne 1-2. Kolejka na 20-30 osób, czas obsługi jednego około 5-10 minut... Najbardziej mnie wqrwia jak mi listonosz zostawia avizo mimo, że jestem w domu i potem muszę odstać godzinę po jakiegoś śmiecia...

Oby zdechła w końcu ta firma...
 
 
Saika 
Czarna katana


Posty: 2969
Skąd: Z Pierwotnego Chaosu
Wysłany: 2010-03-11, 17:23   

Kolejna firma do zdechnięcia? Chętnie poprę. Szkoda tylko, że prywatne firmy kurierskie nie są jeszcze dość mocne, by zlikwidować to coś...
W sumie z całym sektorem państwowym jest podobnie, choć są wyjątki.
Wiecie, pisząc w tym wątku zostałam zmuszona do zweryfikowania tego, co pisałam odnośnie ustroju idealnego.

Jeśli o uczenie chodzi-prywatne, ale z potężnymi dotacjami, o które musiałyby konkurować. (A dotować może państwo, mogą firmy...) Żeby była forsa na stypendia, o które z kolei będą się bić studenci.

Służba zdrowia- tu się waham. Jesli składka zdrowotna-to na moje prywatne konto, podobnie emerytalna.

To tak na gorąco, więc nie bijcie.
_________________

  
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17228
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-03-11, 17:24   

Poczta jak najbardziej się kwalifikuje na postkomunistycznego dinozaura. Obok PKP i Tepsy jest to najbardziej znienawidzony przeze mnie urząd/firma w tym kraju. Z Tepsy ostatecznie rezygnuję w tym roku i tak dzwonię tylko z komórek (chyba, że z piętra zamawiam na przykład pizzę, a nie chce mi się lecieć na dół po telefon). Co do poczty. Załatwić coś u nas na poczcie, to mordęga (tylko mordęga, w Krakowie to była droga przez piekło). Za to pani listonoszka jest fajna i pan od paczek też jest ok. Można sie z nim dogadać by paczki zostawiał sąsiadce.

Saika napisał/a:
Kolejna firma do zdechnięcia? Chętnie poprę. Szkoda tylko, że prywatne firmy kurierskie nie są jeszcze dość mocne, by zlikwidować to coś...

Paczki wysyłam tylko kurierem.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
  
 
 
Saika 
Czarna katana


Posty: 2969
Skąd: Z Pierwotnego Chaosu
Wysłany: 2010-03-11, 17:29   

I bardzo dobrze robisz. Jeśli o to chodzi-prywatne jest lepsze. Może dlatego, że jak nie dbasz o klienta, wylatujesz/bankrutujesz? //mysli Motywuje. :mrgreen:
_________________

 
 
Metzli 
Diablica


Posty: 3546
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-11, 17:53   

Wred napisał/a:
Oby zdechła w końcu ta firma...


No wiesz.... Asu chcesz pozbawić pracy, nieładnie :P

U mnie od dłuższego czasu listonosz ładnie zostawia paczki, czyli głównie same książki i nie wrzuca awizo. Bardzo możliwe, że się człowiek zmienił, bo wcześniej często się zdarzało, że dostawałam niby powtórne. A pierwszego jakoś brak. Tylko gorzej jak trzeba w drugą stronę, komuś coś wysłać... ;P
_________________
Ale to mnie nie wzrusza
W mojej głowie wciąż susza
Bo parasol określa ich byt

Metzliszcze - 12.06
 
 
Saika 
Czarna katana


Posty: 2969
Skąd: Z Pierwotnego Chaosu
Wysłany: 2010-03-11, 18:06   

Widać chcieć to móc... i nawet takie coś, jak Poczta Polska tego nie zniszczy...
To mi przywraca wiarę w ludzi... //kas ;)
_________________

 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7158
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2010-03-11, 18:13   

Ja na swojego listonosza nie narzekam, listy zostawi w skrzynce, jak jest paczka lub polecony, zawsze sprawdzi czy jest ktoś w domu. Ale fakt, w przeszłości zdarzali się gorsi. Tylko awizo i szybciej zmykać, żeby nikt nie zobaczył. A i odebrać na poczcie nie mam problemu. Kilka minut i po sprawie. Gorzej, że na pocztę mam kawałek. :-/
A tp sa to zło. Zaorać.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Metzli 
Diablica


Posty: 3546
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-11, 18:13   

Bo tzw "czynnik ludzki" jest bardzo istotny. Pamiętam jak w pracy zmienił się nam kurier z DHL-a, koszmar... Trochę potrwało zanim wszystko wróciło do normy.
_________________
Ale to mnie nie wzrusza
W mojej głowie wciąż susza
Bo parasol określa ich byt

Metzliszcze - 12.06
 
 
Saika 
Czarna katana


Posty: 2969
Skąd: Z Pierwotnego Chaosu
Wysłany: 2010-03-11, 18:17   

Zaorać...
Oj, ile to kółek wzajemnej adoracji bym tak potraktowała... <marzy> :devil:
_________________

 
 
Elektra 


Posty: 3550
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2010-03-11, 19:34   

Spellsinger napisał/a:
Paczki wysyłam tylko kurierem.

Nie lubię kurierów, bo z nimi jakoś bardziej muszę się użerać niż z pocztą. Przywiezie taki paczkę, jak mnie nie ma i nie zostawi awiza. I nawet nie wiem, gdzie go szukać. A jak już się dodzwonię, to robi wielką łaskę, że musi przyjechać o 17. To już wolę awizo pocztowe w skrzynce i spokojnie idę sobie odebrać, kiedy chcę (swoją drogą ostatnio u mnie na poczcie nie prawie kolejek i spędzam na niej z 5 minut). A poza tym wolę paczkę, niż jakiś duży list polecony, bo paczkę pan przyniesie o ludzkiej godzinie, a listu nie, tylko zostawi awizo, nawet jak ktoś jest w domu.

Problemem, jak zwykle, jest zbyt rozbudowane kierownictwo i zła organizacja. Kadry zarządczej jest znacznie więcej niż zwykłych pracowników. Kasę koszą i się obijają. A taki listonosz musi roznosić wszystko za 1400 zł brutto. No i jeszcze pracuje w godzinach, gdzie większości ludzi nie ma w domu, więc potem kolejki do okienek się tworzą.


PKP... porażka. Namnożyli spółek i teraz nikt za nic nie odpowiada, przerzucają winę tylko z jednego na drugiego. A pociągi jeżdżą coraz wolniej (niedawno odtrąbili sukces, że z Warszawy do Gdyni nie jedzie się już 5,5 godziny, tylko 5, a o tym, że 10 lat temu jeździło się niecałe 4, to już nie wspominają ;) ).
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
  
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2010-03-11, 19:54   

Też czasem wolę pocztą niż kurierem - listonosz to mój znajomy, chodzi w określonych godzinach i zawsze zadzwoni do drzwi. A na poczcie nigdy kolejki nie ma, a poczta malutka (choć nawet na nią zdarzają się napadać - zresztą na listonoszy również).
A dziś IR na Śląsk nieco spóźniony, a miejsca jak zwykle tyle że nogi mogłem wyłożyć. A tylne wagony zapchane, wystarczyło się ruszyć do przodu.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Saika 
Czarna katana


Posty: 2969
Skąd: Z Pierwotnego Chaosu
Wysłany: 2010-03-11, 20:09   

Jand, paradoks- jak się przejdziesz po tych niby pełnych pociągach-znajdziesz z reguły miejsce. Chyba, że wsiadasz w ostatniej chwili do pociągu relacji Poznań-Szczecin, który podstawiają na 50 min. przed odjazdem, i wszyscy na tej trasie własnie pakują się na miejsca od razu, a nie tuż przed porą wyjazdu. ;)
_________________

  
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2010-03-11, 21:24   

Jander napisał/a:
listonosz to mój znajomy
Tak samo jak ratownik medyczny :badgrin:

Coraz częściej można się z kurierami dogadać, dzwonią jak mają paczkę, można czasem wynegocjować dogodną godzinę dostawy. Ma się ku lepszemu.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Asuryan 
Król Bogów

Posty: 3320
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-11, 21:38   

Metzli napisał/a:
No wiesz.... Asu chcesz pozbawić pracy, nieładnie :P

Bo to bardzo wred-ny człowiek jest. A niech likwidują, ja sobie jakąś pracę znajdę (choć niestety już nie ciepłą państwową posadkę), a ciekawy jestem jak bardzo Ci co teraz psioczą na pocztę będą psioczyć na firmy kurierskie, gdy te nie będą już miały konkurencji w postaci tego molocha. A tak swoją drogą to PP jest już S.A., a nie p.p.u.p - więc nie upadnie, tylko zmieni się w coś takiego jak TePsa (której upadek nie grozi).
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Saika 
Czarna katana


Posty: 2969
Skąd: Z Pierwotnego Chaosu
Wysłany: 2010-03-11, 22:22   

Tego to się dowiemy, jak padnie kolejny nieporęczny moloch, Asu. //pisowcy
_________________

 
 
MoniaKociara


Posty: 89
Wysłany: 2010-03-11, 23:49   

Niestety jak ja mam iść na poczte to jestem CHORA :D Kiedys mieszkałam w centrum Szczecina, była tam całodobowa poczta na pl. Grunwaldzkim, w ciągu ddnia nie było po co isc, stanie ponad godzine w kolejce było pewne. Zawsze chodziłam po północy. Kiedys pita tam wysylalam, stalam 2 i pół godziny, kolejka ciągneła się jakies 20-30 metrów za poczte jeszcze. Ale to akurat moja wina, że tyle stałam, bo mogłam nie czekac do ostatniego dnia...
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2666
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2010-03-12, 08:22   

Elektra napisał/a:
Nie lubię kurierów, bo z nimi jakoś bardziej muszę się użerać niż z pocztą. Przywiezie taki paczkę, jak mnie nie ma i nie zostawi awiza. I nawet nie wiem, gdzie go szukać. A jak już się dodzwonię, to robi wielką łaskę, że musi przyjechać o 17.
Mam podobnie. Kiedyś paczkę przywiózł w okolicach godziny 12.30, kiedy nikogo nie było w domu (brat na uczelni, a ja w robocie). I dzwoni do mnie z pytaniem "kiedy będę, bo on przywiózł paczkę, a nikogo nie ma w domu". To mówię mu, że jestem w pracy i powinienem być w miejscu zamieszkania ok. 16.00. A on na to, że MUSI mi dostarczyć paczkę TERAZ (sic!), bo potem wyjeżdża ze Szczecina do Poznania i do Leszna, więc paczkę ponownie może przywieźć za kilka dni :shock: Stanęło na tym, że przesyłkę przywiózł mi do pracy i musiałem paczkę o masie kilku kilogramów tachać przez pół miasta :/

Elektra napisał/a:
To już wolę awizo pocztowe w skrzynce i spokojnie idę sobie odebrać, kiedy chcę (swoją drogą ostatnio u mnie na poczcie nie prawie kolejek i spędzam na niej z 5 minut).
U mnie na poczcie jest system z elektronicznymi numerkami - nad okienkiem zapala się numerek i wiadomo kto podchodzi :) W ciągu ostatniego roku chyba tylko raz trafiłem na tłok i czekałem dłużej niż 10-15 minut.

Elektra napisał/a:
A pociągi jeżdżą coraz wolniej (niedawno odtrąbili sukces, że z Warszawy do Gdyni nie jedzie się już 5,5 godziny, tylko 5, a o tym, że 10 lat temu jeździło się niecałe 4, to już nie wspominają ;) ).
To jeszcze nic ;) Kiedyś czytałem artykuł, w którym było napisane, że pociągi przed wojną jeździły szybciej niż teraz :mrgreen:

MoniaKociara napisał/a:
Kiedys mieszkałam w centrum Szczecina, była tam całodobowa poczta na pl. Grunwaldzkim, w ciągu ddnia nie było po co isc, stanie ponad godzine w kolejce było pewne. Zawsze chodziłam po północy. Kiedys pita tam wysylalam, stalam 2 i pół godziny, kolejka ciągneła się jakies 20-30 metrów za poczte jeszcze. Ale to akurat moja wina, że tyle stałam, bo mogłam nie czekac do ostatniego dnia...
Ta poczta nadal działa w trybie całodobowym i z tego co się orientuję, to kolejki niespecjalnie się zmniejszyły ;)
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17228
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-03-12, 08:31   

Martinus Jachus napisał/a:
Mam podobnie. Kiedyś paczkę przywiózł w okolicach godziny 12.30, kiedy nikogo nie było w domu (brat na uczelni, a ja w robocie). I dzwoni do mnie z pytaniem "kiedy będę, bo on przywiózł paczkę, a nikogo nie ma w domu". To mówię mu, że jestem w pracy i powinienem być w miejscu zamieszkania ok. 16.00. A on na to, że MUSI mi dostarczyć paczkę TERAZ (sic!), bo potem wyjeżdża ze Szczecina do Poznania i do Leszna, więc paczkę ponownie może przywieźć za kilka dni

Mam ten luksus, że kurierzy nauczyli się zostawiać u sąsiadki. Ale faktycznie trafił się raz jeden bezczelny skurwysyn (jakiś nowy koleś), który zadzwonił, że on nigdzie indziej nie będzie zostawiał, tylko pod wskazany adres. I jak nie mogę odebrać, to on odda ją do zwrotu. Na szczęście wystarczył telefon do centrali.
Martinus Jachus napisał/a:
U mnie na poczcie jest system z elektronicznymi numerkami - nad okienkiem zapala się numerek i wiadomo kto podchodzi

W Krakowie było to samo, i niewiele pomagało. Poważnie.
Martinus Jachus napisał/a:
że pociągi przed wojną jeździły szybciej niż teraz

Dla mnie nic dziwnego. Przed wojną mieliśmy jeszcze tory po zaborcach (zwłaszcza w zaborze pruskim) oraz ichnie składy kolejowe. Punktualność kolejarze zaś brali za punkt honoru (mój pradziadek był wyżej postawionym urzędnikiem kolei).
Mag_Droon napisał/a:
Tak samo jak ratownik medyczny

"Zwykły kierowca karetki" :badgrin:
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Asuryan 
Król Bogów

Posty: 3320
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-12, 22:22   

Saika napisał/a:
Tego to się dowiemy, jak padnie kolejny nieporęczny moloch, Asu. //pisowcy

A kto Wam, malkontentom, do k**wy nędzy każe korzystać z usług tego molocha? Co to, konkurencji nie ma? Czy może jednak jest, ale prywatna konkurencja okazuje się jednak nie wiele lepszą od tego państwowej spółki?

:)
Mag
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17228
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-03-13, 09:21   

Asuryan napisał/a:
A kto Wam, malkontentom, do k**wy nędzy każe korzystać z usług tego molocha? Co to, konkurencji nie ma? Czy może jednak jest, ale prywatna konkurencja okazuje się jednak nie wiele lepszą od tego państwowej spółki?

My, nędznicy, k**wiarze malkontenccy czekamy aż ten państwowy moloch się rozleci w drobny, k**waż jego mać mak. A jest to tylko kwestia czasu, bo konkurencji robi się coraz więcej, jak jeszcze na nasz rynek wejdzie poczta niemiecka (której awangardą był DHL), to już będzie game over. Co z tego, że jest S.A. skoro działa jak p.p.u.p.?

:)
Mag
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
wred 


Posty: 2851
Wysłany: 2010-03-13, 11:20   

Moje zarzuty względem poczty ?

kolejki, k**wa kolejki. Nigdzie nie muszę się tyle wystać, co na poczcie, po odbiór poleconego, avizowanego stoję prawie godzinę... no ja pie**olę, jak za komuny po mięsto... co z tego, że są 2 okienka dla takich spraw jak otwarte jest tylko jedno...
Tyle samo stoję potem do innego okienka, żeby coś zapłacić, czy wysłać polecony (czasami trzeba), bo nie można wszystkiego kurwa załatwić w jednym miejscu tylko muszę krążyć - a na dodatek co z tego, że jest z 10 okienek 'ogólnych', jak działa jedno/dwa... i kolejka po 30 osób... i na dobitkę kobieta pisze na klawiaturze 2 palcami i ciągle się myli... No bosko...

Natomiast jest bardzo miła pani która mi przywozi paczki :) , i jest miły listonosz z poleconymi (zazwyczaj mam do domu - a sporo tego mam), no ale czasami albo jest inny albo mu się nie chce i zostawia avizo...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Qfant


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,26 sekundy. Zapytań do SQL: 12