Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
EMMY AWARDS
Autor Wiadomość
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17993
Wysłany: 2013-09-23, 14:35   

EMMY za 2012 r. rozdane. Było nudno, bo przewidywalnie. Żałuję, że "Mad Men" nie wygrał. Triumfował "Breaking Bad" i za rok pewnie będzie tak samo, skoro teraz "leci" ostatni sezon. "Modern Family" znowu wygrało //ziew
Cieszyły mnie statuetki dla Jamesa Cromwella, czy Jeffa Danielsa. Tak samo jak dla Tiny Fey i Julii Louise-Dreyfuss.

Gala całkiem sympatyczna, choć letnia - dobrze, że nagrywałem, bo na bank bym zasnął, szczególnie kiedy w czasie amerykańskich reklam HBO dawało planszę. Neil Patrick Harris był zabawny i uroczy, miał "momenty", ale i tak na początku show skradł Kevin Spacey parodiując swoją rolę z "House Of Cards".

A propos, zdziwiła mnie statuetka za reżyserię (odcinka) dla Davida Finchera. Myślałem, że bojkot Netflixu i jego serialu będzie większy.

Nie zaskoczyła Emmy dla "Behind the Candelabra" Soderbergha. Filmu nie widziałem, ale w wymiarze symbolicznym ta statuetka to dobra nagroda dla ambitnej produkcji, której nie chciało nakręcić Hollywood, mimo że zabiegał o to Steven Soderbergh. Tak oto Emmy dla tego filmu - wnosząc z recenzji, zasłużona - udowadnia, że ambitne produkcje powstają nie w kinie tylko w telewizji.

Wszyscy zwycięzcy tu:
http://www.emmys.com/awar...r_value%5B%5D=1

Generalnie, z nowości na gali błyszczał tylko "Newsroom", a i to nie za mocno.

Dlatego czekam na rozdanie Emmy za 2013 r. Będzie sporo nowości. Choć i faworyci się nie zmienią ("Breaking Bad", ostatni sezon "Mad Men" pewnie się jeszcze nie załapie i potriumfuje - może - na rozdaniu w 2015 r.), ale będzie więcej niepewności i nieprzewidywalności.

EDIT: zawsze dobrze powtórzyć, dlaczego kocham Tinę Fey


https://www.youtube.com/watch?v=bPIc4lbu2So

I Kevin Spacey
https://www.youtube.com/watch?v=otKImA7dEHQ
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17993
Wysłany: 2014-07-11, 17:21   

Może to wina mojego nastroju, ale wydaje mi się, że tegoroczne nominacje do EMMY to jakaś żenada. Nie z powodu listy nominowanych - ale z powodu listy pominiętych.

Brak najważniejszych nominacji dla "Masters Of Sex". To zasługuje na obdarzeniem gigantycznym facepalmem. Po prostu ogromnym.

Brak najważniejszych nominacji dla "Hannibala". Seriously? To zasługuje na równie gigantycznego facepalma.

Cała reszta... Ech. No jest typowo i przewidywalnie. Podejrzewam, że będzie tak na wręczeniu nagród. Czyli, mimo że obrodziło znakomitymi nowościami, nagrody zgarnie - na "do widzenia" - "Breaking Bad". Ale nawet jeśli HBO wymiecie konkurencję, a "Fargo" stanie się czarnym koniem mimo wszystko - bez tych dwóch powołanych wcześniej tytułów jest to lista niepełna.

Pełna lista nominacji: http://www.emmys.com/awards/nominees-winners
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12121
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2014-07-11, 17:47   

Nominacje dla "Hannibala"?!? No bez jaj... :-)
 
 
Issay 


Posty: 82
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-07-11, 20:20   

Mnie wkurzyły tegoroczne nominacje. Gdzie James Spader? Gdzie Maggie Siff, której w nadchodzącym sezonie SOA już niestety nie zobaczymy? Gdzie Mads Mikkelsen?

Plusy widzę dwa - pierwszy to Woody Harrelson, który w tabunie pochwał dla McConaugheya (krytycy chyba byli zszokowani, że tyle można z kolesia wycisnąć, więc skupili się na nim) jakoś był zawsze pomijany, a teraz go docenili przynajmniej nominacją (bo statuetki nie dostanie na 100%). Drugi - "The Normal Heart" i ta fantastyczna obsada, która została w większości nominowana. Duet Ruffalo & Bomer to moje prywatne objawienie (o matko boska, to Bomer potrafi naprawdę świetnie grać - w White Collar był niezły, ale tutaj był genialny!), ale wszystkie osiem nominacji zostało stuprocentowo zasłużone.
_________________
so many tv shows, so little time
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17993
Wysłany: 2014-07-11, 21:01   

James Spader osiągnął szczyt swoich możliwości aktorskich w "Boston Legal". "The Blacklist" to tylko powielanie schematu Alana Shore'a w wersji motherfucker without remorse :)

Co do Matthew i Woody'ego - nie będę się spierał, który lepszy. Uważam, że obydwaj zagrali na miarę swoich (aktualnych) możliwości.

"Normal Heart" spoczywa na moim dekoderze w spokoju, aż znajdę nastrój na obejrzenie czegoś poważniejszego. A że filmy HBO nigdy mnie nie zawodziły ("Bury My Heart At Wounded Knee", "Recount", "Grey Gardens", "Taking Chance", czy obrazoburcze - jak na przaśno-katolickie polskie klimaty - "Anioły w Ameryce"), zatem spodziewam się interesującego seansu.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Issay 


Posty: 82
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-07-11, 21:29   

"The Normal Heart" jest ciężkie i wręcz bolesne, ale naprawdę godne tego jednego wieczoru z kieliszkiem czegoś dobrego.

Romulus napisał/a:
James Spader osiągnął szczyt swoich możliwości aktorskich w "Boston Legal".


Borze, wreszcie ktoś oglądał BL!
_________________
so many tv shows, so little time
 
 
Cintryjka 

Posty: 1215
Wysłany: 2014-07-12, 10:17   

Jeszcze ja:)
I chyba dziś w końcu nadrobię The Normal Heart.
Maggie Stiff? Za co? sztywna jak nie wiem co, czekałam na jej śmierć chyba od 4 lat.
I zgadzam się z Romulusem, Spader za wiele do pogrania w Czarnej liście nie ma.
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17993
Wysłany: 2014-07-13, 10:33   

I jeszcze jeden brak wśród nominacji: "The Good Wife". Serial, który konsekwentnie konkuruje sam ze sobą i z sezonu na sezon jest coraz lepszy. Nominujący to jakieś ciołki.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Cintryjka 

Posty: 1215
Wysłany: 2014-07-13, 13:17   

Ale jest nominacja dla Juliany przynajmniej.
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12121
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2014-07-13, 20:23   

Cintryjka napisał/a:

Maggie Stiff? Za co? sztywna jak nie wiem co, czekałam na jej śmierć chyba od 4 lat.

I zgadzam się z Romulusem, Spader za wiele do pogrania w Czarnej liście nie ma.



1. W rzeczy samej. //mysli

2. J/w. ;)
 
 
Issay 


Posty: 82
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-07-13, 21:34   

Ja tam Maggie Siff za kiepską aktorkę nie uważam - ale co kto lubi ;)
_________________
so many tv shows, so little time
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17993
Wysłany: 2014-08-26, 07:08   

Przeglądam listę tegorocznych zwycięzców i zastanawiam się, czy jest sens oglądania tegorocznego rozdania, które sobie nagrywałem.

Best Drama: "Breaking Bad" - zgodnie z przewidywaniami nagroda na pożegnanie serialu. Serial na statuetkę zasłużył, ale były lepsze, moim zdaniem. I po raz kolejny można przeklinać dzielenie sezonu na pół.

Best Comedy Series: "Modern Family" - i to jest największy dowcip tegorocznego rozdania. Jeszcze większy od umieszczenia "Orange Is The New Black" w tej kategorii. Ale miarą tego dowcipu jest to, że nie jest śmieszny.

Lead Actor In Drama Series: Bryan Cranston. Jak wyżej.

Lead Actress In Drama Series: Julianna Margulies za "The Good Wife" - serial uwielbiam, więc gratuluję. Zwłaszcza że jedyną poważną konkurentką do tej nagrody była Lizzy Caplan za "Masters Of Sex".

Lead Actor In Comedy Series - Jim Parsons za "The Bing Bang Theory" - kolejny mało zabawny dowcip. EMMY dla aktora, który w ogóle się w tym serialu nie zmienia.

Lead Actress, Comedy - Julia Loise Dreyfuss za "Veep" - tylko gratulować, też konkurencja była niewielka. Taylor Schilling nie jest aktorką komediową.

Lead Actor In Miniseries - Benedict Cumberbatch za "Sherlocka". A zatem po trzech sezonach, ktoś go w końcu dostrzegł i doszedł do wniosku, że zasłużył. Gratulacje zasłużone i za refleks dla nominujących.

Lead Actress In Miniseries - Jessica Lange za "American Horror Story: Coven". Czarnuchy, błagam. Ktoś wam przystawił gnata do skroni?

Supporting Actor In Drama Series: Aaron Paul. Jak wyżej.

Supporting Actress In Drama Series: Anna Gunn. Jak wyżej.

Supporting Actor, Comedy - Ty Burrell, “Modern Family”. W sumie konkurencja słaba tu była.

Jedyna Emmy, z której się cieszę to statuetka dla "Fargo" za miniserial. Naprawdę, strzał w dziesiątkę.

A żeby Martinowi Freemanowi nie było przykro, że za "Fargo" nie dostał, bo mu Cumberbatch sprzątnął nagrodę, to dostał za drugoplanową rolę w "Sherlocku". Też gratulacje za refleks dla akademii.

Bez najważniejszych statuetek odszedł "True Detective".

Całość m. in. tu http://variety.com/2014/t...ees-1201289958/

Generalnie, jeśli chodzi o rozdanie to wiało nudą, zachowawczością.

EDIT: dlaczego Ricky Gervais nie prowadzi gali? Tak się boją jego dowcipów? Ten jest świetny http://www.hollywoodrepor...-gervais-727901

I może warto obejrzeć tą galę? http://www.hollywoodrepor...14-weird-727728 BTW, czy GRRM cieszył się z prezentu i z "zachęty" Yankovica? :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17993
Wysłany: 2015-09-21, 19:01   

Tegoroczne Emmy jakieś takie dziwne. W zakresie nagród dla "Gry o tron". Wcale nie uważam, że 5 sezon był najsłabszy, ale aż tak dobry nie był.

Może to skutek odreagowania "ochów" i "achów" nad "Breaking Bad", który żegnano rok temu wrzucając mu kolejne Emmy nieco na wyrost, moim zdaniem.

Ale ważne, że Jon Hamm dostał swoją statuetkę. Chłop zasłużył.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Cintryjka 

Posty: 1215
Wysłany: 2015-09-21, 20:05   

Ale Mad Men też powinien. Ostatni sezon był super. Ważne, że dostała Olive Kitteridge (serial i aktorka).
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17993
Wysłany: 2015-09-22, 17:46   

Tak. "Mad Men" w ostatnim sezonie zasłużył na każdą statuetkę w kategoriach, w których był nominowany. Nie tylko dlatego, że to sezon finałowy. Ale dlatego, że to finałowy sezon, który do końca utrzymał mistrzowską formę. I aktorsko i scenariuszowo.

Najbardziej sprawiedliwe było nagrodzenie "Olive Kittridge". Nie mam wątpliwości, że każda otrzymana statuetka to był strzał w dziesiątkę.

Największe WTF - poza nagrodami dla "GoT" - to Emmy dla Violi Davis za "How to get away with murder". No chyba to statuetka z rozdzielnika rasowego (za kolor skóry), bo inaczej nie widzę wytłumaczenia. Viola Davis jest znakomitą aktorką, ale w tym serialu nie stworzyła jakiejś kreacji, która by ją wyróżniała na tle innych aktorek. Fakt, jeszcze większym WTF byłoby nagrodzenie Claire Danes, po raz kolejny.

W serialach komediowych nie wygrała "Dolina Krzemowa" tylko sympatyczne, ale nie śmieszne - przynajmniej z polskiego punktu widzenia - "Veep". JLD uwielbiam od wieków (tj. od czasów "Seinfelda"), ale, kurczę, statuetka dla niej znowu to także przegięcie.

Generalnie, było po staremu zatem :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5381
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2015-09-22, 17:58   

Romulus napisał/a:
Najbardziej sprawiedliwe było nagrodzenie "Olive Kittridge".

Świetny serial, po prostu aż wgniatał w fotel.
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17993
Wysłany: 2016-07-18, 17:12   

Przerzuciłem w wolnej chwili nominacje do Emmy i jest i dobrze i beznadziejnie, z przewagą nudy.

Cytat:
Najlepszy serial dramatyczny

Better Call Saul
Downton Abbey
Gra o tron
Homeland
House of Cards
Mr. Robot
Zawód: Amerykanin


Gdzie, na Lucyfera, podział się "Outlander"? Nie jest to mój topowy serial, ale rzadko kiedy mnie zawiódł przez te dwa sezony. Bywa odważniejszy i bardziej kontrowersyjny (po amerykańsku), niż "Gra o tron" (scena zgwałcenia homoseksualnego, czy próba wykorzystywania dziecka). A cicho o nim, przyćmiony jest przez "GoT". A ma do zaoferowania bardzo dużo: świetne aktorstwo, scenografia pierwsza klasa, klimat, bohaterowie, fabuła (jeśli pominąć ten motyw przeniesienia się w czasie). Ronald D. Moore stworzył świetną, stylową produkcję. Która nie dostała nominacji. Ale dostał ją "Downton Abbey", którego obecność w tym gronie - mimo mojej sympatii - to największe kuriozum od kilku lat.

Znowu pominięto "Raya Donovana", którego trzeci sezon był świetny i pokazał głównego bohatera, który rozsypywał się po trochu, momentami hipnotyzująco zagranego przez Lieva Schreibera.

Znowu pominięto "Bloodline" Netflixa, co jest zbrodnią. A co tu robi "Homeland"? Dobre, ale nie aż tak. Co tu robi "The Americans" (jak wyżej)? O "Better Call Saul" się nie wypowiadam, bo jeszcze nie widziałem, ale na Netflixie są już chyba obydwa sezony, więc muszę nadrobić.

O, widzę, że się z Brodaczem zgadzam: http://naekranie.pl/aktua...-do-emmy-942611
Tobias Menzies w 2 sezonie "Outlandera" był jeszcze lepszy niż w pierwszym. Przerażający, ale i budzący współczucie. Znakomita kreacja.

Cytat:
Najlepszy aktor w serialu dramatycznym

Kevin Spacey – House of Cards
Bob Odenkirk – Better Call Saul
Kyle Chandler – Bloodline
Liev Schreiber – Ray Donovan
Rami Malek – Mr. Robot
Matthew Rhys – Zawód: Amerykanin

Tu większych kontrowersji nie ma. Ja dałbym statuetkę Chandlerowi lub Schreiberowi.

Cytat:
Najlepsza aktorka w serialu dramatycznym

Claire Danes – Homeland
Viola Davis – Sposób na morderstwo
Taraji P. Henson – Imperium
Robin Wright – House of Cards
Tatiana Maslany – Orphan Black
Keri Russell – Zawód: Amerykanin

Viola Davis? To żart? Claire Daines? Ta to jeszcze może zgarnąć kolejny raz statuetkę i już nie będzie śmiesznie tylko strasznie.

Cytat:
Najlepszy aktor drugoplanowy w serialu dramatycznym

Jonathan Banks – Better Call Saul
Ben Mendelsohn – Bloodline
Peter Dinklage – Gra o tron
Kit Harington – Gra o tron
Michael Kelly – House of Cards
Jon Voight – Ray Donovan

Bez Tobiasa Menziesa to nie ma o czym mówić. Dałbym nagrodę Mendelsohnowi.

Cytat:
Najlepsza aktorka drugoplanowa w serialu dramatycznym

Maggie Smith – Downton Abbey
Lena Headey – Gra o tron
Emilia Clarke – Gra o tron
Maisie Williams – Gra o tron
Maura Tierney – The Affair
Constance Zimmer – Unreal: telewizja kłamie

Constance Zimmer. "UnREAL" nadrabiam właśnie i nie mam wątpliwości co do niej.

Cytat:
Najlepszy serial komediowy

Współczesna rodzina
Dolina Krzemowa
Transparent
Unbreakable Kimmy Schmidt
Master of None
Czarno to widzę
Figurantka

"Master Of None", choć brakuje tu "Flaked", ale to jednak serial dramatyczny z elementem komediowym.

Cytat:
Najlepszy miniserial

Fargo
Korzenie
American Crime Story
Nocny recepcjonista
American Crime

"Fargo" jednak nie, drugi sezon był świetny, ale nie aż tak, aby zapominać o "American Crime", czy "Korzeniach". "Nocny recepcjonista" też doskonały, ale takich ciar na plecach nie wywoływał. A "ACS" to jednak za niska liga, choć Schwimmer, Travolta i Gooding Jr. dawali radę.

Cytat:
Najlepszy film telewizyjny

The Confirmation
Bez końca
Sherlock: The Abominable Bride
Luther
A Very Murray Christmas

No proszę, oglądałem wszystkie. I tylko z przekory dałbym nagrodę temu ostatniemu.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Cintryjka 

Posty: 1215
Wysłany: 2016-07-18, 19:01   

Mnie bardzo cieszą nominacje dla The Americans (nareszcie! Ten serial był latami pomijany wprost skandalicznie!) i American Crime.
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
 
 
Rashmika 


Posty: 440
Wysłany: 2016-07-19, 16:23   

Romulus napisał/a:
Gdzie, na Lucyfera, podział się "Outlander"? Nie jest to mój topowy serial, ale rzadko kiedy mnie zawiódł przez te dwa sezony. Bywa odważniejszy i bardziej kontrowersyjny (po amerykańsku), niż "Gra o tron" (scena zgwałcenia homoseksualnego, czy próba wykorzystywania dziecka). A cicho o nim, przyćmiony jest przez "GoT". A ma do zaoferowania bardzo dużo: świetne aktorstwo, scenografia pierwsza klasa, klimat, bohaterowie, fabuła (jeśli pominąć ten motyw przeniesienia się w czasie). Ronald D. Moore stworzył świetną, stylową produkcję. Która nie dostała nominacji. Ale dostał ją "Downton Abbey",



Serio, nie wiem co Cię tak urzekło w tym Outlanderze, przesz to jest głupie z założenia jak kilo gwoździ na deszczu. Próbowałam to oglądać i chciałam dostać amnezji po 8 odcinkach. Ba, próbowałam to nawet kiedyś przeczytać, ale Gabaldon jest gorsza od Elżbiety Cherezińskiej więc w scenariuszu chyba nie dało się za bardzo poczarować. Główna bohaterka denerwująco wyjaśniająca z offu wszystkie wydarzenia, skutecznie kastruje wyobraźnię a także poczucie estetyki, gdy pokaże cycki.


Romulus napisał/a:
"Fargo" jednak nie, drugi sezon był świetny, ale nie aż tak, aby zapominać o "American Crime", czy "Korzeniach".


Korzenie uważasz za lepsze od Fargo???? :?: WTF :?:
_________________
Odblurbiacz
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17993
Wysłany: 2016-07-19, 17:59   

Rashmika napisał/a:
Romulus napisał/a:
Gdzie, na Lucyfera, podział się "Outlander"? Nie jest to mój topowy serial, ale rzadko kiedy mnie zawiódł przez te dwa sezony. Bywa odważniejszy i bardziej kontrowersyjny (po amerykańsku), niż "Gra o tron" (scena zgwałcenia homoseksualnego, czy próba wykorzystywania dziecka). A cicho o nim, przyćmiony jest przez "GoT". A ma do zaoferowania bardzo dużo: świetne aktorstwo, scenografia pierwsza klasa, klimat, bohaterowie, fabuła (jeśli pominąć ten motyw przeniesienia się w czasie). Ronald D. Moore stworzył świetną, stylową produkcję. Która nie dostała nominacji. Ale dostał ją "Downton Abbey",



Serio, nie wiem co Cię tak urzekło w tym Outlanderze, przesz to jest głupie z założenia jak kilo gwoździ na deszczu. Próbowałam to oglądać i chciałam dostać amnezji po 8 odcinkach. Ba, próbowałam to nawet kiedyś przeczytać, ale Gabaldon jest gorsza od Elżbiety Cherezińskiej więc w scenariuszu chyba nie dało się za bardzo poczarować. Główna bohaterka denerwująco wyjaśniająca z offu wszystkie wydarzenia, skutecznie kastruje wyobraźnię a także poczucie estetyki, gdy pokaże cycki.

Jeśli uważasz Elżbietę Cherezińską za złą pisarkę, to podaj mi jakieś nazwisko dobrej. :)
Ale co do pani Gabbaldon to się zgadzam. Bardziej niestrawna jest chyba tylko Connie Willis, choć to inny gatunek.

Mimo to "Outlander" - zasługuje na nominację sto razy bardziej niż "Downton Abbey". I serio, koncept, że ktoś przenosi się w czasie uważasz za głupi? Wywal do śmieci znaczną część popkultury.

Rashmika napisał/a:
Romulus napisał/a:
"Fargo" jednak nie, drugi sezon był świetny, ale nie aż tak, aby zapominać o "American Crime", czy "Korzeniach".


Korzenie uważasz za lepsze od Fargo???? :?: WTF :?:

Pierwszy sezon "Fargo" był jak petarda i zasługuje na nagrodę. Drugi był już przekombinowany. Nadal bardzo dobry, ale niczym mnie nie zaskoczył przez to był słabszy od pierwszego, choć to i tak "słabość", której mogłyby zazdrościć inne seriale (lub ich drugie sezony). Ale obejrzałem bez emocji. Wszystko na wysokim poziomie - ale nie ruszało. "Korzenie" natomiast to doskonała, tradycyjna opowieść, która nie próbuje udawać czegoś więcej. Jej jedynym mankamentem było to, że zostawiał historie bohaterów urwane. Zarówno Kunta Kinte, jak i jego potomków. Gdyby nie to dałbym 10/10. Obym się mylił, ale myślę, że w trzecim sezonie "Fargo" zacznie zjadać swój ogon lub coś w tym stylu. Będzie szło w stronę udziwnień formalnych kosztem ciekawej opowieści. Albo inaczej: nie będzie ciekawej opowieści zatem będą formalne udziwnienia dla jajogłowych.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Rashmika 


Posty: 440
Wysłany: 2016-07-20, 10:55   

Cytat:
Jeśli uważasz Elżbietę Cherezińską za złą pisarkę, to podaj mi jakieś nazwisko dobrej.


Z półki polska fantastyka czy w ogólności? To drugie chyba nie będzie zbyt trudne... No ale jeśli mierzysz jakość literatury w odniesieniu do otaczającej ją epigonerii to ja nie mam więcej pytań uściślających.
Jeśli uważasz ECH za dobrą pisarkę to poczytaj te grafomańskie wypociny pełne egzaltowanych scen łóżkowych z Sagi Sigrun. Serio, lepiej sobie Krystynę Lavransdotter strzelić niż czytać te bzdety dla pensjonarek od Cherezińskiej.

Romulus napisał/a:
Mimo to "Outlander" - zasługuje na nominację sto razy bardziej niż "Downton Abbey"


Dla mnie nieporozumieniem jest że oba wylądowały w tej samej kategorii. Brakuje mi stanowczo jakiejś osobnej półki dla fantastyki serialowej. DA skończyłam oglądać dawno temu więc nie wiem jak teraz ten serial stoi.

Romulus napisał/a:
I serio, koncept, że ktoś przenosi się w czasie uważasz za głupi?


Żeby zrobić z tego romans? I to kiepski? Jasne, że głupi, a raczej głupio wykonany. Przesz można się zabić facepalmem swoim jak się to ogarnie z dalszego planu.

Romulus napisał/a:
Gdyby nie to dałbym 10/10.


No mamy straszne rozbieżne gusta:>
_________________
Odblurbiacz
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7679
Wysłany: 2016-07-20, 11:22   

Rashmika napisał/a:
? To drugie chyba nie będzie zbyt trudne... No ale jeśli mierzysz jakość literatury w odniesieniu do otaczającej ją epigonerii to ja nie mam więcej pytań uściślających.
:DDD
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17993
Wysłany: 2016-09-19, 09:43   

Szkoda, że w tym roku rozdanie nagród wypadło w mój roboczy poniedziałek. Przez to gali nie obejrzałem rano do śniadanka. :) Za to obejrzę do późnego obiadu. Znając już wyniki. A te były takie jak nominacje - z przewagą nudy.

Ale cieszy Emmy dla Bena Mendelsohna za "Bloodline". Zaskoczeniem dla mnie była statuetka dla Tatiany Maslany za "Orphan Black". Jednak pożegnałem się z tym serialem w 2 sezonie i nawet go do końca nie obejrzałem. Może był ogień? Choć ja bym dał Emmy za sezon pierwszy - bo tam był jeszcze element zaskoczenia: jedna aktorka grająca kilka postaci.

Nie obstawiałem Ramiego Maleka a dostał statuetkę. Ostatecznie, nie ma się co zżymać, choć u tego aktora dużo robi twarz, moim zdaniem. A potem umiejętności. Cały czas obstaję, że Liev Schreiber powinien dostać.

"Gra o tron" najlepszym serialem. Ale wśród tych nominowanych nie wybrałbym pewnie inaczej. Choć gdyby do tej listy dodać tytuły nie uwzględnione, to już bym się nie wyrywał.

Maggie Smith za "Downton Abbey". Na szczęście serial już się skończył. Choć przecież nie sposób nie uwielbiać Maggie Smith. Ale Constance Zimmer, czy Maura Tierney - ja bym rozważał te dwa nazwiska.

"Veep" najlepszym serialem komediowym. //ziew

Jeffrey Tambor - nie dość, że serial nudny, to i nagroda też nudna.
Julia Louise-Dreyfuss - jak wyżej.

Za to "American Crime Story" jako najlepszy miniserial? Płaczę. Dowartościowano dobry serial, ale, co dla mnie oczywiste, każdy na tej liście był o klasę lepszy od niego.

Film telewizyjny - też nudny wybór, ale i lista nominowanych nie nastrajała do szaleństw i pewnie rzucałbym monetą.

Serial animowany - "Archer". Muszę w końcu nadgonić ostatnie sezony.
http://naekranie.pl/aktua...-wyniki-1220422
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17993
Wysłany: 2017-07-14, 19:13   

Tegoroczne nominacje były zgodne z moimi przewidywaniami. Ale w tym roku było łatwo.

W męskich nominacjach za główną rolę wieje nudą. Liev Schreiber. "Ray Donovan" mi się znudził, ale ten aktor odwalił kawał dobrej roboty i to mu się po prostu należy.

Natomiast aktorki - zgodnie z przewidywaniami jest ogień, ale nie tam, gdzie trzeba. Bo jeśli chodzi o główne role:
Cytat:
Claire Foy, The Crown
Viola Davis, How to Get Away With Murder
Elisabeth Moss, Handmaid’s Tale
Keri Russell, The Americans
Evan Rachel Wood, Westworld
Robin Wright, House of Cards

to są pomyłki.
Claire Foy bardzo lubię, ale co ona tu robi? Robin Wright? Serio? Viola Davis? To jakiś, motyla noga, żart? Keri Russell nie tykam, bo jej serial mnie znudził. Evan Rachel Wood też przyjmuję w tej kategorii letnio. Jedyną aktorką godną uwagi jest Elisabeth Moss. Jeśli nie dostanie statuetki, to szkoda pisać...

Druga kobieca kategoria "Outstanding Actress in a Limited Series or Movie" - i o tym ogniu mówiłem:
Cytat:
Carrie Coon, Fargo
Felicity Huffman, American Crime
Nicole Kidman, Big Little Lies
Reese Witherspoon, Big Little Lies
Jessica Lange, Feud: Bette & Joan
Susan Sarandon, Feud: Bette & Joan

Sześć nazwisk. Wszystkie aktorki stworzyły wyśmienite kreacje. I gdybym przyznawał to miałbym zgryz. Zapewne odrzuciłbym Felicity Huffman i Carrie Coon (choć ją z żalem). Drugi etap: Nicole i Reese. Sercem jest przy Reese, którą lubię "od zawsze". Ale rozum podpowiada, aby obstawiać Lange lub Sarandon. "Feud: Bete & Joan" był jednym z najlepszych miniseriali, które oglądałem w tym roku. Po prostu ładny, pieszczący oczy, jeśli chodzi o scenografię i realizm. A do tego świetnie napisany i doskonale zagrany. Na scenę powinna wejść Susan Sarandon.

Pozostałe męskie kategorie przyjmuję letnio. To był rok kobiet w telewizji i to one powinny błyszczeć. Aktorzy nie byli źli, ale zapadających w pamięć kreacji nie stworzyli. Z sympatii nagrodziłbym Aziza Ansariego za "Master of None" - mój ulubiony serial komediowy. Ale za serial, a nie za rolę. Aczkolwiek w tym przypadku bez tego aktora serial by nie istniał. Nie tylko go napisał, ale zagrał tak, że nie sposób go skrytykować. Drugi sezon był rewelacyjny. Pod każdym względem. Planuję sobie obejrzeć jeszcze raz obydwa sezony. Perełka.

Ale w kategorii "Outstanding Comedy Series" ma sporą konkurencję ("Atlanta"). Może ma szansę, bo polityczna poprawność się tu "podzieli" (Ansari to też mniejszość :) ).

"Outstanding Drama Series": "The Handmaid's Tale", "Westworld", "Stranger Things". Tu powinna rozegrać się walka. Ale wygra - niestety! - "This Is Us". Dobry wybór, ale serial choć sympatyczny i zasługujący na nominację, to na statuetkę zbyt słaby.
http://www.vulture.com/20...b&utm_medium=s1
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12121
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2017-07-14, 20:02   

Romulus napisał/a:


"Outstanding Drama Series": "The Handmaid's Tale", "Westworld", "Stranger Things". Tu powinna rozegrać się walka. Ale wygra - niestety! - "This Is Us".


Mam nadzieję, że tak się stanie, ponieważ tę produkcję cenię wyżej od tych trzech, które Pan wymieniłeś :-P
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17993
Wysłany: 2017-07-14, 21:22   

Myślę, że wygra, bo gra na emocjach. Tylko z tego powodu. Ale to, przy pozostałych, dosyć wtórna produkcja, którą się zapomina po obejrzeniu.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12121
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2017-07-14, 21:44   

Zaraz po obejrzeniu, to zapomniałem o przeklamowanym "Stranger Things" :-P
A czy coś specjalnego ma w sobie "Westworld"? Nie wydaje mi się...
Z kolei "Handmaid's Tale" to nie moja bajka, niestety. Swego czasu "poległem" również na książce M. Atwood.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17993
Wysłany: 2017-09-18, 10:42   

EMMY rozdane. Niespodzianek nie ma, ale to dobrze. Wygrali ci, którzy powinni:
http://kultura.gazeta.pl/...aign=FB_kultura
"Opowieść podręcznej" i "Big Little Lies" - trzymałem kciuki.
Tak samo, jak za Elisabeth Moss.
Nicole Kidman nie obstawiałem, liczyłem na wybór między Jessicą Lange i Susan Sarandon. Naprawdę każda z nich zasłużyła bardziej. Świetnym wyborem okazał się także Riz Ahmed. No i "Veep" jako serial komediowy. Choć już zwątpiłem w ten serial jakiś czas temu, ale nieźle odnalazł się i po zwycięstwie Trumpa i po przegranej Seliny. :mrgreen: Czekam na finałowy sezon.

Nie wygrał "This Is Us", co mnie cieszy. Serial to bardzo przyjemny, pogodny, idealna familijna rozrywka. Ale nie umywał się kalibrem do pozostałych.

Po powrocie z pracy mogę już spokojnie obejrzeć nagraną transmisję. Ciekawe, czy Colbert dał radę. Pewnie dał.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17993
Wysłany: 2018-07-12, 20:12   

Trochę te nominacje tegoroczne są smutne. https://naekranie.pl/aktualnosci/emmy-2018-oto-nominacje-do-nagrod-3334783
W serialach nuda. Nie żebym się czepiał, ale gdzie jest "Counterpart" z J.K. Simmonsem? Gdzie w końcu jest sam J.K. Simmons? W męskich nominacjach za główną rolę jest nudno. W kobiecych lepiej, aczkolwiek mam nadzieję, że wygra Yvonne Strahovski za rolę drugoplanową. Moim zdaniem zasługuje, choć Elizabeth Moss też trzyma wysoki poziom i to w zasadzie jej kreacja ratuje wątek June w 2 sezonie "Opowieści podręcznej" przed ciężkim ziewaniem. Aktor w roli drugoplanowej: nuda. Seriale komediowe: tu jest w czym wybierać. Obstawiam "Atlantę" choć serce jest przy "Marvelous Mrs. Maisel". Tak samo, jesli chodzi o aktorkę w serialu komediowym: kto jeśli nie Rachel Brosnahan za brawurową i porywającą świeżością rolę Mrs. Maisel?

Najlepszy serial limitowany to - dla mnie - "Godless" lub "Patrick Melrose", ze wskazaniem na ten drugi tytuł. Najlepszy aktor w miniserialu: Benedict Cumberbatch. Ale Jeff Daniels mocno się obstawił: najlepszy główny aktor w miniserialu i najlepszy drugoplanowy aktor w miniserialu. Pewnie nie wygra, albo nie wygra w jednej z tych kategorii. A to doskonały aktor, co udowodnił po raz kolejny.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12121
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2018-07-16, 00:04   

"Counterpart" nie zasłużył ze względu na spartaczony finał sezonu :-P

W kategorii na Najlepszy Serial Dramatyczny głosuję za (finałowym sezonem) "The Americans", a na Najlepszy Film TV na "Black Mirror: USS Callister".
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Żuławski


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,25 sekundy. Zapytań do SQL: 14