Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Wiele czyni młodość, wiele czyni wino.
Autor Wiadomość
Trojan 


Posty: 5059
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-03-11, 19:36   

Mam podobne wrażenia z rodzimych winnic. Kupiłem coś co smakowało jak jabcok za trzpińdziesiąt a kosztowało 10xtyle.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19159
Wysłany: 2017-03-11, 21:11   

Pocieszam się tym, że piłem droższe wina, które smakowały jak jabole. :) Ale marna to pociecha, zatem otworzyłem pewniaka: primitivo kupione w "Piotrze i Pawle". Nie chce mi się wklejać z Delectable, więc wrzucę ze strony importera: http://sklep.vininova.pl/...nduria-dop.html

Madonna mia! Co za ekstaza! :) Puglia, leżąca na "obcasie" włoskiego "buta" nie słynie z atrakcji turystycznych. Znam ją tylko z przejazdu do Vieste, ciasną drogą, z którego zostały mi wspomnienia "wspinaczki" rzężącym samochodem po krętej górskiej (choć to mocne słowo) drodze do przytulnego, cichego kurortu przypominającego greckie miasteczka. W pobliżu jest lotnisko w Bari - zresztą same miasto jest sympatyczne. I warte odwiedzenia (tak na jeden dzień). Choć nocleg polecam w Mola di Bari, z urokliwą plażą. A i sama miejscowość niczego sobie. Aczkolwiek tylko do letniego wypoczynku na plaży.

Ale do rzeczy. Jedyne co warto kojarzyć z Puglią (Apulią), moim zdaniem to właśnie wino biorące swoją nazwę od szczepu primitivo. Primitivo di Manduria to chyba jedyna, na pewno najważniejsza apelacja włoska z tego regionu. Wino jest pyszne. Amerykanie "ukradli" ten szczep i produkują z niego swoje merloty. San Marzano to chyba główny producent primitivo, na pewno jeśli chodzi o te dostępne w Polsce. Sprawdziłem w Delectable i wszystkie primitivo, które piłem pochodzą od tego producenta.

Jest takie, jak w opisie. Z tym że, według mego amatorskiego smaku wspomniane kakao i wanilia zdecydowanie dominują. Na pewno nuty owocowe też są wyczuwalne, ale "przykryte" są wspomnianymi. Pychotka. Za rozsądną cenę. Z tego co pamiętam, chyba nie przekroczyła 60 zł. Włoski luksus za rozsądną cenę. Na pewno stosunek jakości do ceny wypada na korzyść jakości. Nie przepłacicie.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5387
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2017-03-14, 15:36   

Trzeba było zostawić na ocet a nie wylewać...

Te wina które ja piłem z polskich winnic to po pierwsze, wszystkie czerwone są mocno mineralne i taniczne, ale w sposób niedobry. Białe są o wiele lepsze od czerwonych, ale to raczej trunek z serii session.
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19159
Wysłany: 2017-05-05, 16:05   

Spróbowałem wina z Winnicy Turnau. I jest pyszne! https://www.marekkondrat....au-rondo-regent Z pewnością nie jest tanie. W tej cenie znajdziecie bardzo dobre, z pewnością lepsze wina z Nowego Świata, czy nawet Włoch lub Francji, czy Hiszpanii. Choć może niekoniecznie. Ale nie o to chodzi, że wino jest za drogie. Nie jest cenowo konkurencyjne. Ale mimo to warto spróbować. Bo dbałość producenta o produkt końcowy jest godna podziwu i wsparcia. W nosie nie powala: skóra i papryka dominują, tak jak jest napisane na etykiecie. Ale w ustach robi wrażenie. Jest wiśniowe, ale - moim zdaniem - wino to "robi" finisz, w którym czuć słodkie nuty wisien w likierze. Znowu: tak, jak napisano na etykiecie. Żadnej ściemy. Żadnej reklamowej przesady. To słodkie wykończenie w wytrawnym winie dodaje mu uroku i elegancji. Proste i eleganckie wino. Jak na Nizinę Szczecińską i chłodny polski klimat - pierwsza klasa. Dałem w Delectable 90/100.

W zeszły weekend byłem na kursie wiedzy o winie organizowanym przez www.marekkondrat.pl W jego trakcie, pierwszego dnia degustowaliśmy 12 win. Jednym z nich było także to pochodzące z Winnicy Turnau: https://www.marekkondrat....polslodkie-2015 I tu było jeszcze lepiej.

Wybieram się na najbliższe Targi Książki w Warszawie i z pewnością podjadę na Wierzbową 3, aby kupić jeszcze ze dwie butelki. Obydwa wina szczerze polecam a Winnicy Turnau wypada tylko życzyć wszystkiego dobrego.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19159
Wysłany: 2017-07-20, 18:27   

Kolejne wino z Winnicy Turnau:
https://www.marekkondrat.pl/turnau-solaris
Jakie dobre! Znowu: wszystko co napisano w opisie mógłbym tu powtórzyć. Kolejny powód do szacunku dla sprzedawcy i producenta. Wino jest wytrawne, lecz lekkie. Bardzo przyjemne. Idealne na upalny dzień. Godzinka, półtorej schładzania w lodówce wystarczy, aby się cieszyć pełnią aromatów i smaku.

Dobre, bo polskie - niedługo tak się będzie pisać o polskich winach. Za sprawą Winnicy Turnau. Szkoda, że w sklepie już nie można kupić więcej. Zamówiłbym od razu ze dwie butelki.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19159
Wysłany: 2017-12-15, 19:44   

Małe objawienia. Jacob's Creek - australijski producent win "masowych", do znalezienia w każdym markecie, w najniższym przedziale cenowym. Gdzieś na równi z "winami" pod marką Carlo Rossi (które dla mnie są skrzyżowaniem lakieru do paznokci i rozpuszczonych landrynek). Z tym że Jacob's Creek produkuje wina, wprawdzie proste, nieskomplikowane i nie wymagające niczego poza temperaturą podawania - jednak smaczne. Ale niedawno zobaczyłem na półce w markecie wina pod tą marką, które były co najmniej dwa razy droższe niż "zwykłe" Jacobsy. Cabernet sauvignon i shiraz. Wyróżnia je to, że dojrzewały w beczkach po whisky. Skusiłem się i jaka niespodzianka w gębie! Bogate, zbalansowane wina, z miłymi dla podniebienia taninami, pełne owocowych aromatów, słodkich posmaków (wisienki, śliweczki w likierze). Właśnie raczę się shirazem. I jestem zachwycony. Za tę cenę (ok. 60 zł) - jest to niebo w gębie. Ja kupiłem w "Piotrze i Pawle". Warto! Tu więcej od zawodowców: https://winicjatywa.pl/jacobs-creek-double-barrel-cabernet-sauvignon/#
Kupować, nie czekać. Bo mało.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Cintryjka 

Posty: 1337
Wysłany: 2017-12-16, 10:28   

Kupię sobie chyba Shiraz na święta, jak nie zapomnę. Dzięki!
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19159
Wysłany: 2019-02-15, 19:39   

Rzadko mi się zdarza chwalić wina z supermarketów. Na ogół zresztą kupuję w specjalistycznych sklepach, głównie przez Internet. Ceny wcale się nie różnią, a różnorodność większa i można znaleźć dużo rarytasów. W kategorii "wina supermarketowe" na ogół wybija się u mnie Lidl. Mają świetne polskie wina, m. in. "Polka" biała i czerwona, ale głównie czerwona zasługuje na uwagę. Z Biedronki cały czas jedno: białe, sauvignon blanc "Grey Rock". Obydwa wina w przystępnej cenie i kupuję na różne okazje, jeśli znajdę je na półkach. Satysfakcja gwarantowana. Nie zapewniają ekstazy kubkom smakowym, ale zawsze gwarantują wysoką jakość za przystępną cenę.

Jednak ostatnio zaglądam także na półki z winem w Kauflandzie. Mnóstwo tandety, ale zdarzają się i rarytasy. Jak, na przykład, supertoskan "Il Principe". To wina pochodzące z Toskanii, ale zdeklasowane, tj. pozbawione apelacyjnego znaku jakości DOC lub DOCG, najczęściej etykietowane jako IGT, Indicazione Geografica Tipica. Nieważne.

Wspominam o tym, ponieważ na ogół szukam win klasyfikowanych i to aż do siedliska. Zrobiłem wyjątek dla supertoskana, ponieważ od dawna nie piłem i miałem ochotę na coś świeżego i bogatego w smaku, nie zmuszającego szarych komórek do niuansowania. Bogate, oczywiste, nie wymagające skupienia. Wina, z których zasłynęła ongiś Toskania, w latach 80-tych i 90-tych była to moda na salonach. Teraz to wino zostało odarte z marketingowego glamouru i mainstream winiarski już supertoskanami się nie podnieca.

Co nie znaczy, że nie warto. Jeśli szukacie dobrego wina na wieczór, bez zadęcia to "Il Principe", rocznik 2014, dostępny w Kauflandzie w cenie około 49 zł, jeśli dobrze pamiętam, nada się że hoho. https://www.vivino.com/ma...13255?year=2014

Mimo że to rocznik 2014, a więc szczyt ma już za sobą, wciąż się nieźle trzyma i pewnie z rok temu lub dwa, byłoby jeszcze lepsze. Mało owocowy nos, ale można wyczuć likierowe wiśnie, do tego tytoń i skóra. W ustach dochodzi do tego czekolada. Piszą mi w aplikacji, że jeszcze wanilia, co by znamionowało beczkę, ale ja jej nie czuję.

Wino potrzebuje trochę czasu. Po schłodzeniu (około 40 minut w lodówce), warto zdekantować i poczekać ze 30-45 minut i wtedy spróbować. Kto wie, może za dwa, trzy lata nabierze jeszcze mocy. Taka nieoczekiwana niespodzianka mi się trafiła. Dlatego polecam.

Kupiłem jeszcze jakieś jakościowe Bordeaux - ciekawe, czy "ścieżka" doprowadzi do siedliska lub gminy. Do tego z 2008 r. Albo już szczyny albo coś ciekawego, może przekonam się za tydzień.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8822
Wysłany: 2019-02-16, 11:13   

Pijasz wina z regionu Cotes du Rhone?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19159
Wysłany: 2019-02-16, 14:47   

A i owszem, choć jak mnie informuje moja aplikacja, ostatnie z tego regionu piłem 31 tygodni temu. :) Pyszny syrah.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8822
Wysłany: 2019-02-16, 15:34   

z mojego skromnego doświadczenia, to region który najbardziej dopasowuje się do moich kubków smakowych jeśli idzie o wina czerwone, bo białe to Alzacja
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19159
Wysłany: 2019-02-16, 18:14   

O, alzacki riesling i sushi - to połączenie niemal doskonałe. :) Ewentualnie jakiś pinot gris z tejże Alzacji, albo włoski pinot grigio (w sumie, ten sam szczep).
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8822
Wysłany: 2019-02-16, 19:39   

Dla mnie przede wszystkim riesling i gewurztraminer.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Trojan 


Posty: 5059
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-02-16, 19:52   

Czort, Kier, Caro, Niezapominajka czerwona, Niezapominajka biała



 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19159
Wysłany: 2019-02-16, 21:03   

Rocznikowa. :-P A smak? Podejrzewam, że jak rozwodniona whisky. :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 5059
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-02-16, 23:47   

Nie wiem, orzechówki ogólnie są podejrzane - a zwłaszcza takie z pzdy anioła
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8822
Wysłany: 2019-02-17, 00:27   

Orzech laskowy a orzechówka to tak jakby dwa kosmosy
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 540
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-02-19, 20:27   

Zajechaĺem dziś do Lidla i zakupiłem Polkę, wino w sensie.
Akurat piję, i zaznaczam, koneserem nie jestem i się nie znam.
Lecz jeśli tak smakuje przyzwoite wino za 35 zeta, to wolę kupić sikacza z Biedry za 9,99 i się napić.
Nie no, smakuje mi ta Polka, ale dupy nie urywa.

Edit: żeby nie było, toleruję tylko wina wytrawne.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19159
Wysłany: 2019-02-20, 19:26   

No wino z Lidla dupy ci nie urwie. Chodzi o stosunek jakości do ceny. :) A nie od "wyższe" doznania smakowe. :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 540
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-02-21, 21:32   

Dopijam resztę. Doba w lodówce nie jest dobra dla wina. Ale ze mnie profan.
Uważam, że najlepszy stosunek jakości do ceny to 9,99 vs mój pysk.
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8822
Wysłany: 2019-02-21, 21:40   

Czerwonego wina nie trzyma się w lodówce.

Najlepiej wychodzą te po 5 zeta.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5838
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2019-02-22, 07:23   

Burżuje --_-
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Beata: co to jest "gangrena zobczenia"? //ooo
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.

Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19159
Wysłany: 2019-02-22, 07:23   

Po otwarciu wino najlepiej wypić. :) A jeśli nie wypijesz to zamknąć je specjalnym korkiem i użyć pompki próżniowej do "odessania" powietrza. Światło i tlen zabijają wino.

I rzeczywiście, czerwonego wina nie trzyma się w lodówce. Chyba że przed podaniem, a i to nie dłużej niż 45 minut (zależy od tego, jak "ciężkie" jest wino). Natomiast białe najlepiej trzymać w lodówce, przed podaniem i w trakcie. :) Chyba że masz cooler.

No i masz rację, jeśli nie jesteś smakoszem winnym, to nie ma co przepłacać i rzucać się na wyższe półki cenowe. Nawet te w okolicach 35 zł. :) Choć to najniższa półka cenowa, jak dla mnie. :) Nie ze snobizmu. Wystarczy sobie wyobrazić co to jest za wino: cena zawiera koszty zebrania, wyprodukowania, zysk producenta, lokalne podatki, do tego akcyza, podatki w Polsce, koszt importu, wszelkie marże w drodze do klienta i jeszcze VAT. 35 zł za zagraniczne wino? Można, daje się znaleźć świetne pijalne. Ale to zależy od szczęścia. To głównie półka win stołowych. Do wypicia a nie smakowania.

Ale po wyrobieniu sobie kubków smakowych, sięganie po wina droższe potrafi przynieść zarówno rozczarowania, ale i satysfakcje i to one potrafią zwalić z nóg. Piłem na degustacji kilka miesięcy temu genialne barolo. Cena zaporowa - 239 zł. Ale to, co uczyniło moim kubkom smakowym - było nie do opisania. A przecież, po przeliczeniu na euro - to, na włoskie standardy, nie było jeszcze wino z górnej półki. W jednej enotece degustowałem odrobinę wina za 150 euro za butelkę. Jakoś mnie specjalnie nie ruszyło. Może było słabe, a może wybitne, tylko ja zbyt głupi? To jest najgorsze. :) Niepewność, czy już jesteś w stanie ogarnąć smakowo wina wybitne, czy po prostu równasz je w dół do swoich stołowych kubków smakowych. Dlatego z drogimi winami należy uważać. :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8822
Wysłany: 2019-02-22, 09:59   

Romku, ale cena wina nie odzwierciedla do końca jakości. Jeśli winnica będzie malutka to przeciętny sikacz będzie drogi, przy dużej winnicy nawet bardzo dobre wino będzie relatywnie tanie.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Trojan 


Posty: 5059
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-02-22, 10:08   

tez jestem prostym człowiekiem
i najlepiej wchodzą mi niezadrogie dornfeldery,

ogólnie wolę wina słodsze czy wytrawne ale z lekka słodka nutą
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 540
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-02-22, 11:04   

Jak tak was czytam to się cieszę że jestem koneserem piwa, wybitne polskie piwo można nabyć za 7 złotych za pół litra.
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
Trojan 


Posty: 5059
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-02-22, 11:08   

polskie piwa powyżej 5 zeta to zazwyczaj kwasiory
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 540
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-02-22, 11:47   

Trojan proszę cię.
Świetny browar Pinta, piwo Atak Chmielu, najlepsze IPA jakie piłem.
A kwas? No są piwa kwaśne, ale taki styl, Tobie jak mniemam chodziło o wytrawność.
Zresztą to nie wątek na dyskusje piwne.
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8822
Wysłany: 2019-02-22, 11:50   

Piwo przeszło mi kilka lat temu. Piję kilka flaszkę na rok. I to tylko zimne w lecie, na pragnienie.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19159
Wysłany: 2019-02-22, 19:02   

Fidel-F2 napisał/a:
Romku, ale cena wina nie odzwierciedla do końca jakości. Jeśli winnica będzie malutka to przeciętny sikacz będzie drogi, przy dużej winnicy nawet bardzo dobre wino będzie relatywnie tanie.

Niby tak. Czytałem o winach, które na ślepych degustacjach pokonywały "koronowane" etykiety a kosztowały niewiele. Począwszy od słynnej degustacji z 24 maja 1976 r. Znanej jako Degustacja Paryska https://winicjatywa.pl/judgement-of-paris-sad-paryski-1976/

Ale cena też miewa znaczenie. Są wina, które muszą być drogie. Nawet nie tyle dlatego, że są sławne, co dlatego, że pochodzą z kontrolowanych upraw. Niektórzy winiarze, głównie ci lepsi, ograniczają wydajność przycinając grona na krzaku. Dzięki temu zapewniają tym gronom, które zostają większą koncentrację. I podnoszą jego jakość. Dotyczy to pierwszoligowych win. Ale nie tylko.

Zatem cena nie daje żadnej gwarancji, ale i nie zawsze oznacza, że tanie wino jest równie dobre, jak pierwsza etykieta Haut-Brion. :)

m_m napisał/a:
Jak tak was czytam to się cieszę że jestem koneserem piwa, wybitne polskie piwo można nabyć za 7 złotych za pół litra.

No ja się cieszę, że nie jestem koneserem whisky. Wydanie średnio około 150 złotych za butelkę to jednak sport nie dla mnie. :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Żuławski


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 14