Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Wiele czyni młodość, wiele czyni wino.
Autor Wiadomość
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16968
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-10-29, 10:27   

Stary Ork napisał/a:
Jako alkoholik-słodka dziurka nie mogłem przejść obojętnie obok bardzo pijalnego porto z Biedronki; za 20 pln dostajemy trunek ciężki jak dowcip Andrzeja Leppera, gęsty jak atmosfera na stypie po teściowej grabarza, mocny jak pierwsze sceny "Wroga u bram" i zdradziecki jak agentka GRU. Ostrożność w spożyciu wskazana - można się obudzić nazajutrz z głową niemieszczącą się w sypialni. Ale jest ryzyko, jest zabawa. Ork poleca.

My tak się ścioraliśmy lidlowskim...
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7196
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2010-10-29, 15:25   

A w lidlu był znów onegdaj przyzwoity cydr za 10 PLN, poluję, poluję i upolować nie mogę. Wie kto, gdzie się podział?
_________________
39.Chainsaws are not the solution to every question.
1. Nor is 'More Chainsaws'.
2. Or "Chainsaw cannons"
a) Except for that one time. And yes, it was awesome.
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2010-10-29, 18:11   

MrSpellu napisał/a:
Stary Ork napisał/a:
Jako alkoholik-słodka dziurka nie mogłem przejść obojętnie obok bardzo pijalnego porto z Biedronki; za 20 pln dostajemy trunek ciężki jak dowcip Andrzeja Leppera, gęsty jak atmosfera na stypie po teściowej grabarza, mocny jak pierwsze sceny "Wroga u bram" i zdradziecki jak agentka GRU. Ostrożność w spożyciu wskazana - można się obudzić nazajutrz z głową niemieszczącą się w sypialni. Ale jest ryzyko, jest zabawa. Ork poleca.

My tak się ścioraliśmy lidlowskim...
Chyba Jand najwięcej mógłby powiedzieć, ale twierdzi, że nic nie pamięta oraz utrzymuje, że niczego nie widział...

A cydr był również w Auchan. Cholibka, może to produkt sezonowy //mysli
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Zireael 


Posty: 516
Skąd: Maribor
Wysłany: 2010-11-02, 22:29   

Mag_Droon napisał/a:
A cydr był również w Auchan.


I w Marksie i Spencerze. I nie ma, do diaska.
Gdzie jest cydr? //pisowcy
Gdzie jest cydr?
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2010-11-02, 22:44   

Na Litwie jest cydr, w puszkach. Oj błogie, błogie wspomnienia.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18297
Wysłany: 2010-11-05, 19:24   

Udało mi się znaleźć wino, którym można się pochwalić. Zacząłem próbować wina francuskie i już mam swój klasyk: wina z Saint Emillion (ale o nich kiedy indziej, bo to wino warte sążnistego posta). Jakiś czas temu znalazłem na półce w winiarni to wino:
http://picasaweb.google.c...feat=directlink
oraz
http://picasaweb.google.c...feat=directlink
Bourgogne Passetoutgrain
Nie będę się prężył na winnego erudytę. Tu napisano o nim sporo: http://en.wikipedia.org/w...Tout-Grains_AOC (ale zangielszczono nazwę). To wino jest produkowane, jak wskazuje etykieta w departamencie Cote d'Or. Produkowane z odmiany Gamay (w 2/3) i Pinot Noir (1/3).
Ogólnie odnosząc się do smaku: wino bardzo orzeźwiające, młode, o intensywnej, ale niezbyt głębokiej purpurowej barwie (wydaje mi się, że rzuca fioletowe refleksy). Na pewno nie dojrzewało w dębowych beczkach. Barwa może wręcz sugerować, że to jakiś bliski krewny Beaujolais. Niezbyt to widać na tym zdjęciu:
http://picasaweb.google.c...feat=directlink ale bliżej dna widać barwę
Mocna owocowa nuta, ale trudno odróżnić konkretne smaki. Wino ma bardzo krótki finisz, co nie pozwala na rozsmakowanie się (znowu: podobieństwo do Beaujolais).

Hmm.... (googla)...

Ha! Określane jest jako most między Beaujolais a Pinot Noir: http://www.louislatour.co...ge=41&id_vin=29 (choć nie dotyczy akurat tego konkretnego) zatem intuicja moja (bo nie wiedza, niestety) była słuszna.

Wino to ma świetną zaletę do lansowania się w towarzystwie. Można je podać osobom, które nie mają wypróbowanego smaku bez żalu (to nie jest snobizm żaden, ale rozsądek: nie podaje się wina wytrawnego, "markowego", osobom, które nie są w stanie go docenić) a jednocześnie bez jakiegoś (głupiego) wstydu, że podaje się wino przeciętne.

Choć szału nie robi jako orzeźwiające podsumowanie tygodnia i przywitanie weekendu sprawdza się znakomicie. Choć podawanie takiego wina "uniwersalnego" (dla znawców i amatorów) może być ciężkie dla portfela (kosztuje ok. 50 zł). Ale warto. Naprawdę, w pełni lanserskie wino.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18297
Wysłany: 2010-11-10, 11:38   

Fajny tekst o siarczynach w winie znalazłem: http://www.magazynwino.pl..._siarczyny.html
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16968
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-11-10, 11:50   

Romulus napisał/a:
Fajny tekst o siarczynach w winie znalazłem: http://www.magazynwino.pl..._siarczyny.html

Dla mnie nihil novi :)

Ostatnio w Intermarche kupiłem mołdawski muscat w lekko pękatej butelce. Dobra jakość za naprawdę rozsądną cenę.
Z żoną ostatnio wysączyliśmy do sorbetu malinowego i byliśmy zachwyceni.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
warczp

Posty: 2
Wysłany: 2010-11-25, 17:03   

Znalazłem tutaj ładne zdjęcia win. :-)
Mam takie pytanie poboczne: czy nie byłoby problemem na zdjęciach dodawać też korków?
Od roku zbieram je, a do tego staram się połączyć korek z producentem, krajem i regionem.
Czy mógłbym prosić Was o pomoc w tym temacie?
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18297
Wysłany: 2010-11-25, 17:55   

Też zbieram korki :) Ale bez takiego systematyzowania :) Raczej z sentymentu, bo powoli mija ich kres :) W sumie dziś są tylko elementem tradycji, niż praktycznym rozwiązaniem.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
warczp

Posty: 2
Wysłany: 2010-11-26, 12:30   

Czy faktycznie przemijają?
Niedawno był trudny okres dla korków spowodowany ich jakością, ale producenci korków poradzili sobie z tym.
Chyba jednak nie patrzyłbym tak radykalnie: sądzę, że jeszcze długie, długie lata będą funkcjonować.
A ilość zakrętek owszem wzrasta, ale chyba głównie z racji coraz większej konsumpcji wina na świecie.

PS
A może udałoby się zamienić korkami :-)
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18297
Wysłany: 2010-11-26, 22:25   

No nie wiem, skaza korkowa to nadal problem. Ale, jak się przyjrzeć korkom, to można na ich podstawie wiele powiedzieć o winie. Nawet z zamkniętymi oczyma rozpoznać idzie korek od wina francuskiego (np. jakiegoś "typowego" burgunda) i korek od wina z np. USA. Te europejskie są bardziej oldskulowe i bardziej narażają wina na skazę korkową, chyba. Amerykanskie, południowoamerykańskie, czy afrykańskie są bardziej syntetyczne (europejskie - np. węgierskie, bułgarskie). Ale, czy to czyni różnicę? Musiałbym postudiować enologię :)

Wymiana korkami? Miałbym oddac moje "wspomnienia" po Barolo, Brunello??? A jakaż byłaby cena za to? :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2010-11-27, 17:34   

Ech, przegapiłem święto sikacza, ale nadrabiam od wczoraj zaległości i raczę się bożoletem. Pychota. Czerwone i wytrawne. Czyli to co lubię najbardziej. Co prawda apelacja bożoleta na butelce widnieje, ale czytałem, ze została ona ustanowiona tylko dlatego, że każde wino francuskie ma swoją apelację.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18297
Wysłany: 2010-11-27, 20:04   

Francuskie wino bez apelacji - to nie wino :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2010-11-27, 23:34   

Inna sprawa, że bożolet to też nie wino...
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16968
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-11-28, 10:19   

Beaujolais to taki francuski odpowiednik jabola.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16968
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-12-06, 09:46   

1) Zmieniłem nazwę tematu na cytat z Talmudu //spell
2) Weekend udany pod względem spożywania wina:

Piątek:



Langwedockie różowe, słodkie. Kapitalne wieczorem do kawałka domowej szarlotki.

Sobota: Śjakiś wytrawny Pinot blanc. Wydoiłem sam całą butelkę, było całkiem fajne, ale zastrzelcie mnie - nazwy i rocznika nie pamiętam //spell

Niedziela:



Wytrawne: Cabernet, Syrah. Pisałem o nim rok temu w tym wątku. Godne polecenia. Charakterystyczna, silna malinowa nuta.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18297
Wysłany: 2011-01-05, 17:58   

Własnie przeczytałem, że Chińczycy kupili jedno z burgundzkich chateaux produkujących to wyśmienite wino: http://winaczesnik.pl/win...ur-laguens.html Koniec świata. W sumie, pewnie nic się nie zmieni, bo i co mogłoby? Przy takim winie, każda zmiana odrywająca je od historii spowoduje pewnie spadek wartości. Nie pisze już o manipulowaniu przy procesie produkcyjnym - bo wtedy nawet chińskie pieniądze nie uratują renomy i praw do używania etykietki apelacji bordoskiej. Ale, tak czy siak, na piątkową degustację na cześć nowego regału na wina kolegi - zabiorę właśnie tą butelkę.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5570
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2011-01-11, 08:08   

Romulus napisał/a:
Własnie przeczytałem, że Chińczycy kupili jedno z burgundzkich chateaux produkujących to wyśmienite wino: http://winaczesnik.pl/win...ur-laguens.html Koniec świata. W sumie, pewnie nic się nie zmieni, bo i co mogłoby?
Co najwyżej dodadzą środek na przeczyszczenie za każdym razem gdy francuzi im się narażą.
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Zireael 


Posty: 516
Skąd: Maribor
Wysłany: 2011-01-11, 23:57   

Mam pytanie.
Czy Carlo Rossi jest warte swojej ceny?
Jak wiadomo, student groszem nie śmierdzi i zastanawiam się, czy jest sens porwać się na ten "luksus", czy jednak upolować jakieś sympatyczne bułgarskie albo mołdawskie winko za 1/2-3/4 ceny CR.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18297
Wysłany: 2011-01-12, 12:06   

Carlo Rossi jako wino nie wymagające absolutnie niczego - nie jest warte swojej ceny. Kup tańsze, mniej lanserskie (choć tani to lans) wina bułgarskie albo mołdawskie. Kadarka, Tcherga - są o niebo lepsze a w stosunku do Carlo Rossi mają tylko słabszy marketing :)

Chyba że chcesz Carlo Rossi musujące. Ja lubię musujące winka (włoskie spumante rządzą, albo hiszpańska Cava) więc i Carlo Rossi musujące polecę.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16968
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2011-01-12, 19:18   

Zireael napisał/a:
Mam pytanie.
Czy Carlo Rossi jest warte swojej ceny?
Jak wiadomo, student groszem nie śmierdzi i zastanawiam się, czy jest sens porwać się na ten "luksus", czy jednak upolować jakieś sympatyczne bułgarskie albo mołdawskie winko za 1/2-3/4 ceny CR.

Zamiast Carlo Rossi kup polecane wyżej J.P. Chenet.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18297
Wysłany: 2011-01-15, 20:33   

Dzisiejszy wieczór w "objęciach" wina białego, niemieckiego: http://picasaweb.google.c...feat=directlink
http://picasaweb.google.c...feat=directlink
http://picasaweb.google.c...feat=directlink
Rzadko pijam wina białe, bo jakoś nie do końca mi smakuję. Nieoczekiwanie właśnie to wino na ostatniej imprezce bardzo mi podpasowało, wypiliśmy ich w trójkę kilka (chyba ze 6), mocno rozwiązało języki, a kiedy rano się obudziłem wystarczył kubek goracej herbaty.

Idealnie pasuje nie tylko do towarzystwa :) ale - przede wszystkim - do ciepłej bagietki (kupiłem dziś z masłem prowansalskim) oraz do surowego łososia. Zaraz zapodaję :) A wino podane w odpowiedniej temperaturze jest bardzo orzeźwiające. I tyle mogę o nim napisać. O, i nie jest cierpkie, ani ciężkie.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3653
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2011-01-15, 22:58   

Casolliere del del Diablo rządziło póki nie przewędrowaliśmy na whiskey w różnych odmianach, różne szczepy, zaczęliśmy od merlota, polecam kto jeszcze nie próbował.
Casilliere del diablo wymiata.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Zireael 


Posty: 516
Skąd: Maribor
Wysłany: 2011-01-16, 00:21   

Romku, Spellu, dziękuję za odpowiedzi.
Czerwoną Kadarkę bardzo sobie cenię, a o Carlo Rossi pomyślałam, bo zapragnęłam różowego.
Polecicie coś w temacie?
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18297
Wysłany: 2011-01-16, 10:22   

Najtańsze różowe, które piłem to Rose d'Anjou: http://www.classicwinedir...e-rose-d-anjou/ Cena zbliżona do polskiej, czyli wydatek ok. 32 złotych.

Bardziej cierpkie jest włoskie wino z rejonu Bardolino (Wenecja Euganejska): http://www.wina-mp.pl/det...OLINO_CHIARETTO Choć jest tańsze, to równie dobre: http://picasaweb.google.c...feat=directlink a cena to też ok. 30 zł.

Albo to: http://picasaweb.google.c...feat=directlink
http://picasaweb.google.c...feat=directlink
Choć jest czerwone, to jednak jest bardzo lekkie, młode, o intensywnej, ale niezbyt głębokiej purpurowej barwie. Lecz i cena wyższa, niestety. Około 50 zł.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16968
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2011-01-16, 15:35   

Zireael napisał/a:
bo zapragnęłam różowego.

Linkowany wyżej J.P. Chenet różowy. Wczoraj z żoną wyłoiliśmy butelkę i było nam smutno, że mamy tylko jedną.
Za butelkę dasz ok 20zł i w stosunku jakość - cena, produkt wypada rewelacyjnie.

_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Zireael 


Posty: 516
Skąd: Maribor
Wysłany: 2011-01-18, 20:38   

Dzięki, Spellu. :D Zapoluję i po Walentynkach podzielę się wrażeniami.
Orientujesz się, gdzie toto mają stale na stanie (w Piotrze i Pawle np.?).
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16968
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2011-01-19, 08:29   

Zireael napisał/a:
Orientujesz się, gdzie toto mają stale na stanie (w Piotrze i Pawle np.?)

Nie ma problemu w większym Tesco. W Intermarche też było.
A ja nie wiem co to Piotr i Paweł. To znaczy wiem, bo to mój brat i ja :P
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18297
Wysłany: 2011-01-19, 09:07   

W "Piotrze i Pawle" jest. Na dolnej półce z francuskimi winami :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fantasta.pl


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 14