Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Gabinet Dziekana
Autor Wiadomość
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-09-10, 21:19   Gabinet Dziekana

A klimatyczny opis jak coś wymyślę ;)
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-09-10, 21:23   

Zrezygnowana Lindsay stanęła przed gabinetem dziekana, pilnie rozglądając się wokół. Miała nadzieję, że nikt jej nie zobaczy - nie posłużyłoby to specjalnie jej reputacji. Poprawiła niesforną koszulę - akurat teraz nie było jej potrzebne, żeby ta się podnosiła ukazując to i owo.
W końcu zebrała się w sobie i zapukała do drzwi - teraz pozostało czekać na zaproszenie do środka.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-09-10, 21:31   

Wejść! - dobiegło ze środka. A kiedy Lindsay weszła do środka zobaczyła Stevena podnoszącego się zza biurka. - Zamknij drzwi... - powiedział zdejmując marynarkę. - musimy porozmawiać o Twoich nieobecnościach.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-09-10, 21:40   

Już z jej ust miały wyrwać się słowa gorącego protestu przeciwko tak rażącej niesprawiedliwości, ale w porę ugryzła się w język - nic by to nie dało, tylko wręcz pogorszyło już niezbyt ciekawą sytuację. Stała więc na przeciwko biurka Stevena, patrząc mu w oczy wzrokiem pełnym wspaniale symulowanej skruchy i wewnętrznego cierpienia.
- Oczywiście panie dziekanie. - powiedziała bardzo spokojnym tonem, uzyskując go wręcz nadludzkim wysiłkiem. To, co pragnęła naprawdę powiedzieć musiałoby przejść bardzo solidną cenzurę. Jej wypowiedź pozbawiona była nawet ironii, koncentrującej się zwłaszcza na słowie "dziekan", na którą miała niesamowitą ochotę. Po prostu wiedziała, że takie zachowanie przyniesie jej więcej szkód niż korzyści, panowała więc nad sobą. Co jak co, ale wyrachowanie było jej mocną stroną.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-09-10, 21:45   

Kiedy drzwi się za nią zamknęły Lindsay przez chwilę poczuła się tak jakby zamykano ją w celi. Steven rzucił marynarkę na kanapę i zbliżył się. - Lindsay... - powiedział i sięgnął do jej twarzy by odgarnąć włosy za jej ucho. - Tęskniłem za Tobą...
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-09-10, 22:18   

Przez moment nie wiedziała co ma zrobić, drgnęła nerwowo, a jej wzrok uciekł w przeciwległy kąt. W głowie nagle pojawiło się tysiąc sprzecznych ze sobą myśli, które wykrzykiwało tysiąc różnych głosów. Był wśród nich głos nawołujący do słodkiego pocałunku, a później namiętnego pojednania na biurku...
Lindsay wzdrygnęła się i zrobiła krok w tył - jednocześnie prawa ręka chwyciła mocniej telefon, który trzymała od czasu, gdy chciała napisać smsa do Maxa (o czym w końcu kompletnie zapomniała). Nacisnęła skrót klawiszowy odpowiedni dla dyktafonu, mając nadzieję, że to zadziała. Chwila zapomnienia z nim nie była warta tego całego ryzyka - jeśli ktokolwiek by się o tym dowiedział, byłaby skończona. Nie mogłaby na nic liczyć u Parkera, który nagle przestawił się na poważne związki, a bez niego... jej popularność zaczęłaby spadać niczym słupki poparcia niejednego polityka.
- Is that all, what did you want from me... sir. - zapytała lekko przestraszonym tonem, świetnie udając tą niezbędną nutę przerażenia. W końcu ofiara powinna być sterroryzowana, a nagranie mogłaby kiedyś nieźle wykorzystać.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-09-11, 08:26   

Szczęki Stevena zacisnęły się. Zadrgały mięśnie na jego policzkach. - Wiesz, że mogę Cię zniszczyć? Wystarczy, że opowiem "jak to próbowałaś mnie uwieść". Będziesz skończona. A nawet jeśli bym tego nie zrobił, to mogę Ci skutecznie uprzykrzyć życie w szkole. Tobie i Twoim przyjaciołom. - powiedział oschle. - Więc zastanów się, czy chcesz być niemiła dla mnie.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-09-11, 10:27   

Jej wargi drżały z przerażenia - a jeśli to wszystko się nie nagra? Będzie wtedy miała 5 minut uroczych szumów na komórce i niewyobrażalne kłopoty w szkole oraz w domu. Potrzebowała czasu, żeby sprawdzić czy na tym nagraniu cokolwiek jest. Tylko wtedy byłaby w stanie podjąć odpowiednią decyzję..
- What do you expect from me... sir? - zapytała uległym tonem, nerwowo przeczesując włosy dłonią.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-09-11, 10:40   

- Dobrze wiesz... Ale teraz uciekaj. Zastanów się nad moją propozycją. - powiedział spokojnie. - Masz mój numer telefonu. - dodał i odwrócił się by ruszyć w kierunku swojego biurka - A Twoje nieobecności nie stanowią problemu. Rozwód rodziców... To wszystko źle na Ciebie wpłynęło. Poprawiłaś się, więc nie widzę problemu... Swoją drogą. Mówiłem Ci, że masz bardzo miłą mamę?
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-09-11, 10:59   

Całe szczęście udało się zyskać trochę niezbędnego czasu. Uśmiechnęła się wystudiowanie, zbliżając się swobodnym krokiem do drzwi - Dziękuję bardzo, proszę pana. - z ulgą nacisnęła klamkę, po czym grzecznie dodała - Do widzenia.
Gdy tylko drzwi się za nią zamknęły, odetchnęła z ulgą i spokojnym krokiem ruszyła korytarzem. Wyłączyła dyktafon w komórce, po czym wrzuciła ją do torebki - przesłucha to, gdy będzie się szykować na imprezę - na razie za bardzo trzęsły się jej ręce.

Przeniesienie akcji
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Qfant


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,26 sekundy. Zapytań do SQL: 13