Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Somewhere in Chino
Autor Wiadomość
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-08-30, 10:30   Somewhere in Chino

Było dość późno i pogoda chociaż odrobinę się poprawiła. Nadal było pochmurno, ale przynajmniej przestało już padać. Dwie sylwetki przebiegły przez ulicę, po której jeszcze spływała woda z niedawnej ulewy. Trey uśmiechnął się do Michaela - Skoro nie ma z nami ojca, to od kogo masz się uczyć jeśli nie ode mnie? - starszy brat zapytał triumfalnie.
Obaj zbliżyli się do starego Chevroleta Camaro stojącego przy ulicy. - Gotowy?
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Carter


Posty: 31
Wysłany: 2009-08-30, 11:14   

-Jasne..- Michael włożył sporo wysiłku w to, żeby jego głos zabrzmiał pewnie.
Trey wyciągnął z kieszeni kastet i wybił boczną szybę od strony kierowcy. Na filmach wystarczy walnąć łokciem czy pięścią i okno rozpada się na kawałki.
W rzeczywistości wygląda to trochę inaczej- Michael przez kilka minut patrzył, jak Trey tłucze w wykrzywioną, pokrytą pajączkiem pęknięć szybę zanim ta w końcu wpadła do środka.
Chwilę potem rozległ się cichy trzask spięcia i silnik zamruczał basowo.
- To gdzie jedziemy braciszku?- Trey wyszczerzył zęby.

***

- K**wa! Skręcili za nami!- krzyknął Michael patrząc przez tylną szybę Camaro.
Trey wcisnął gaz do dechy. Mimo to migające z tyłu niebiesko-czerwone światła zdawały się cały czas przybliżać.
- Skręć tam! - wskazał bratu zjazd na mniej uczęszczaną, remontowaną droge.
- Odwaliło ci?
- Skręcaj- krzyknął Michael
Samochodem zarzuciło na zakręcie. Czego jak czego, ale rajdowych umiejętności Trey'owi nie można było odmówić.
Sprawa miała się inaczej z kierowcą Forda, który wyjechał naprzeciwko.

***

Michael otworzył oczy i przez kilka sekund podziwiał przednią szybę pokrytą pajęczyną pęknięć. Tylko co robi w jej środku czerwony rozbryzg?
Minęło następne kilkanaście sekund zanim skojarzył to z tępym, pulsującym bólem głowy. Za oknem migały czerwono-niebieskie światła.
"Zaraz... co się stało?"
Czyjeś ręce wyciągnęły go z samochodu i rzuciły na mokre, żwirowane pobocze.
- Leżysz gnoju. Ręce na głowę nogi szeroko!
"Aha.. już pamiętam"- pomyślał Michael
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-08-30, 11:22   

Charakterystyczny dźwięk dzwonka ostrzegającego przed zamknięciem się kraty wyrwał Michaela z odrętwienia. Krata z szumem, a potem trzaskiem zatrzasnęła się zostawiając go w celi, w pomarańczowym, więziennym uniformie. Strażnik przez chwilę wpatrywał się w Michaela. - Lepiej się połóż... Noc spędzisz tutaj. Rano dostaniesz papugę z urzędu.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Carter


Posty: 31
Wysłany: 2009-08-30, 13:51   

Michael usiadł na pryczy i dotknął podbitego oka, rozciętej wargi i guza na czole. Cała głowa pulsowała mu bólem, a kraty i więzienne ciuchy nie polepszały sytuacji.
Co my tutaj mamy? Kradzież samochodu, ucieczkę przed radiowozem, spowodowanie wypadku samochodowego.., Dobrze, ze tamtemu facetowi z Forda nic sie nie stało.
Mimo to sędzia nie będzie miał litości dla gościa z Chino.
Spojrzenie Michaela padło na krzyż, który poprzedni "pensjonariusz" wydrapał czymś nad pryczą.
Stary, obiecuje że jak mnie stąd wyciągniesz rzucę na tacę w niedzielę- powiedział
...w następną też
Michael porzucił negocjacje, położył sie na pryczy i zamknął oczy. Musiał przespać sie chociaż kilka godzin.
Czasem są dni, kiedy szczęście jest dziwką a ty klientem bez portfela
Już prawie spał, kiedy kilka cel obok jakiś ćpun zaczął wyć.
...dziś jest akurat taki dzień- pomyślał
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-09-01, 22:03   

Smith! Wstawaj. - obudził go donośny głos klawisza. - masz gościa... Przydzielili Ci prawnika. - powiedział. Zabrzęczał paskudny dzwonek i krata w drzwiach odsunęła się na bok. Klawisz uderzył się pałką w dłoń.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Carter


Posty: 31
Wysłany: 2009-09-04, 15:02   

Spojrzenie Smitha padło najpierw na parę wypastowanych na wysoki glanc butów (przynajmniej 2 koła). Nigdy nie ufał ludziom, którzy nosili buty które kosztowały więcej niż jego miesięczne "przychody"..
Michael wstał i spojrzał "papudze" głęboko w oczy.
No to zaczynamy-pomyślał
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-09-04, 15:05   

- James Parker - przedstawił się mężczyzna w drogim, jedwabnym garniturze. Dłuższe ciemne włosy naturalnie falowały. Twarz miał uczciwą i przyjemną. Było w niej coś sympatycznego. - będę Twoim obrońcą z urzędu. - dodał wyciągając w jego kierunku rękę.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Carter


Posty: 31
Wysłany: 2009-09-04, 15:31   

Michael spojrzał badawczo na prawnika. Uprzejmy uśmiech, nienaganne maniery, drogi garnitur.
Pewnie ma go za zwykłego zbója, który prędzej czy później skończy za kratkami albo z nożem w plecach.
A może to ten wymierający typ człowieka, któremu naprawdę zależy na tym, zeby pomóc innym?
Smith wyciągnął dłoń i mocno uścisnął rękę prawnika.
- Michael Smith- miło mi pana poznać - powiedział
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-09-04, 17:41   

James skrzywił się, widać uścisk był delikatnie za mocny. Po uścisku strzepną dłoń. Obaj usiedli w pokoju widzeń, na przeciwko siebie. James Parker otworzył teczkę z dokumentami Michaela i zaczął je przeglądać. - Michael... Do tej pory nie miałeś problemów. Trochę wagarów, ale oceny niezłe. Wysoki wynik z egzaminu... - powiedział spoglądając na niego i uśmiechając się. - Nie chcesz kontynuować nauki?
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Carter


Posty: 31
Wysłany: 2009-09-04, 18:48   

Kontynuować naukę?
Chyba w więziennym pasiaku.
Żeby wyciągnąć mnie z paki facet musi być zajebiście dobry w swoim fachu.. Albo mieć znajomości...- pomyślał
- Brzmi ciekawie. Może powie mi pan coś więcej na ten temat?
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-09-04, 19:10   

Masz zdolności, dlaczego przestałeś się uczyć? - zapytał i znowu zajrzał do dokumentów. - Kradzież samochodu i posiadanie broni... Poważne zarzuty. Chcesz sobie złamać przyszłość? - zapytał.
Co to? Jakiś egzamin?
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Carter


Posty: 31
Wysłany: 2009-09-04, 19:21   

Chyba już sobie złamałem..- powiedział- I może skończmy już te pytania o moich zdolnościach i oceach. Teraz krótko i konkretnie: Co może pan z tym wszystkim zrobić?
Michael patrzył w napięciu na prawnika. Chyba był to jeden z tych momentów, od których zależała cała jego przyszłość.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-09-04, 19:42   

Ja? Niewiele... Ale Ty sporo. - powiedział spokojnie - Wystarczy wziąć się w garść. - powiedział z uśmiechem. - Posiadanie broni wziął na siebie Twój brat. A ponieważ on jest pełnoletni i na nim skupi się kradzież. To Twoje pierwsze wykroczenie, więc... Pogadałem z sędzią. - wytłumaczył. - Jesteś wolny... - powiedział i wstał.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Carter


Posty: 31
Wysłany: 2009-09-04, 20:02   

Wolny?
Smith zerwał się na równe nogi i spojrzał z niedowierzaniem na prawnika.
- To jakiś żart?
Adwokat nadal patrzył na niego z lekkim uśmiechem na twarzy. Nie wyglądał na kawalarza.
Michael podszedł od kraty.

- No ty wychodzimy- starał się mówić pewnie, ale głos i tak mu zadrżał
...tylko dokąd?- dodał w myślach.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-09-04, 21:07   

- Dzwoniłem już do Twojej mamy. - powiedział spokojnie zbierając swoje rzeczy do skórzanej teczki. Po chwili podszedł bliżej. - Powinna tutaj już niedługo być. Idź się przebrać. - powiedział wskazując ruchem głowy na strażnika. - Poczekam przed wyjściem.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Carter


Posty: 31
Wysłany: 2009-09-06, 12:24   

Michael szybko zrzucił pomarańczowy, więzienny kombinezon i przebrał się w swoje ciuchy.
Kiedy wychodził przed celę nie umknął mu pełny pogardy wzrok strażnika.
Pewnie ma mnie za kolejnego gnojka, który uniknął sprawiedliwości dzięki przekrętom i znajomościom
  
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-09-06, 12:45   

Na przyszłość nie ingeruj w poczynania cudzych postaci ;)

Parker i Michael wyszli na zewnątrz. Akurat przed areszt podjeżdżał samochód mamy. Stary i rozpadający się, nie mniej jeszcze na chodzie. Mama zatrzymała się z piskiem opon i wyskoczyła z samochodu. - Michael! Jak śmiałeś... - aż się trzęsła ze złości. - Do samochodu! Już!
Parker uśmiechnął się do matki Michaela i podszedł do niej. - Pani Smith... Jestem James Parker, adwokat pani syna. - powiedział z uśmiechem.
- Bardzo panu dziękuję... - odpowiedziała i rzuciła wściekłe spojrzenie Michaelowi.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Carter


Posty: 31
Wysłany: 2009-09-06, 18:03   

Michael widząc wściekłe spojrzenie matki doszedł do wniosku, ze lepszy byłby powrót do więziennej celi.
Przez najbliższe kilka tygodni/miesięcy będzie miał delikatnie mówiąć.. przej***ne,.
Pozostawała jeszcze sprawa jego brata- wziął wszystko na siebie, tak że pewnie nie wyjdzie równie łatwo co on.
Proces, prawnicy, wyroki, odwołania...
Zwykłe " Przepraszam mamo" nie wystarczy...
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-09-06, 22:13   

James spojrzał na Michaela. Przez chwilę bił się z myślami. Wreszcie podszedł do niego i wręczył mu swoją wizytówkę. - Jakbyś potrzebował pomocy, to zadzwoń... - powiedział i klepnął go przyjacielsko w ramie, po czym udał się w kierunku swojego samochodu.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Carter


Posty: 31
Wysłany: 2009-09-08, 10:41   

Pomocy?
Michael miał dziwnie wrażenie, że to nie koniec znajomości z Jamesem Parkerem. Schował wizytówkę do kieszeni.
... i spojrzał wyczekująco na matkę
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-09-08, 12:48   

Przeniesienie akcji.

W domu nie było lepszej atmosfery. Matka szalała od kuchni do salonu. Jej nowy gach siedział przed telewizorem i oglądał jakiś mecz.
-Michael co Ci w ogóle strzeliło do łba?! Chcesz skończyć tak jak ojciec? W więzieniu?!
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Carter


Posty: 31
Wysłany: 2009-09-10, 12:09   

W sumie to wolę w więzieniu niż w takiej norze z tym kretynem przed telewizorem!
Michael w końcu nie wytrzymał.
Spojrzał matce w oczy i czekał jak zareaguje.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-09-10, 12:12   

- Idź do swojego pokoju! - matka powiedziała roztrzęsionym głosem, a kiedy Michael nie zareagował do dyskusji włączył się jej gach. Spokojnie, nawet nie odwracając wzroku od telewizora powiedział:
- Słyszałeś co powiedziała Twoja matka? Idź do pokoju!
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Carter


Posty: 31
Wysłany: 2009-09-10, 13:44   

Jasne
Michael zdjął starą, szarozieloną kurtkę z wieszaka i ruszył w kierunku drzwi wyjściowych.
Pamiętał, że kilka tygodni temu spakował "awaryjną" torbę podróżną własnie na wypadek takich akcji.
Spędzenie najbliższych kilku dni w domu nie było dobrym pomysłem.
Ruszył w kierunku drzwi wyjściowych.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-09-10, 19:10   

- Jeżeli teraz wyjdziesz to możesz nie wracać! - krzyknęła za nim jeszcze matka.

Przeniesienie akcji.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

OGIEN I LÓD - Przystan mil/osników prozy George'a R. R. Martin'a


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 12