Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Powieść Historyczna
Autor Wiadomość
Shadowrunner 
Dusza Dzikiego Ludu


Posty: 404
Skąd: Majorat Rabsztyński
Wysłany: 2007-11-01, 22:21   Powieść Historyczna

Ostatnio miałem to szczęście, że w ręce wpadła mi spora kolekcja książek - taki mały spadek w postaci domowej biblioteczki na kilkaset pozycji ułożonych w stosy od podłogi do sufitu ;)

Jako ze i tak nie wszystko mogłem wziąść - wziąłem się za selekcję tego (całością podzieliliśmy się w rodzinie). Niestety fantasy i SF tam nie było - więc postanowiłem wyłuskać nieco inne książki - głównie historyczne (Historia Rusi, Historia Azerbejdżanu :P i takie tam).

Wyekstraktowałem dla siebie także pewien dosyć konkretny gatunek - który tam znalazłem. A była to właśnie powieść historyczna (lub jak niektórzy mawiają: pseudohistoryczna ;-) ). Książek bowiem z tego gatunku była tam cała masa - 50% z nich to nawet nie znałem - ani z tytułów, ani z treści ani z autorów.

Mam więc w swoim zbiorze teraz mi.: "Królów Przeklętych" Dourona, "Przyłbice i Kaptury" (był taki serial w TV kiedyś :D), oraz całe cykle wydawnicze tego rodzaju prozy piór Kraszewskiego czy Busza (traktujące o Polsce piastowskiej).

Co mnie skłoniło do tak desperackiego kroku? (poza tym że nie było tam moich ulubionych gatunków - wiadomo jakich - a jedyne co się o nie ocierało to powieści realizmu magicznego z nurtu iberoamerykańskiego :P ) Otóż widziałem w TV świetny serial francuskiej produkcji oparty o prozę Dourona - a że mnie zachwycił, to postanowiłem przestudiować go teraz w oryginale pisanym. No i prawem serii zabrałem też wszystko co wyglądało właśnie na powieść historyczną.

I tu pojawia się moje pytanie:

Jaki jest wasz stosunek do tego gatunku? Czytacie lub czytaliście go? Lubicie taki rodzaj prozy czy uważacie go za tandetę - żałosną namiastkę, pisaną przez profanów, którzy nie mieli pojęcia że można tworzyć coś takiego jak epopeje fantasy?

I jakich autorów czytaliście i co o nich sądzicie? Bo ja np. o Kraszewskim nie słyszałem zbyt wiele dobrego, natomiast nad Buszem (nie wiem czy tak się to pisze) ludzie rozpływają się w zachwytach? Takie wymienione "Przyłbice i Kaptury" to klasyka gatunku serialu telewizyjnego ala PRL (choć chyba bardziej z racji tego, że nic innego nie było - no bo ileż można oglądać non stop od nowa "Czarne Chmury"? ;-) ) ale raz że trochę zapomniana - a dwa: czy na kartach powieści prezentuje się równie dobrze co w "teatrzyku domowym" ;-) Mój stosunek do "Królów Przeklętych" już znacie, więc nie będę się powtarzał.
Jakich więc autorów polecalibyście, a jakich radzilibyście oddać do biblioteki (w przypadku mojego spadku) albo z tej biblioteki w ogóle nie brać (w przypadku tych co nie mieli tyle szczęścia co ja :P )
_________________
"Summoned I come... Why do you come here? I come to serve... Who do you serve? I serve the truth... What is the truth? That we are one people, one voice... Will you follow me into fire? Will you follow me into darkness? Will you follow me into death? I will follow... Then follow."

Polskie forum eRPG
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2007-11-01, 22:28   

Pomimo mojej pasji historią to powieści historycznych czytałem zaskakująco mało. Od małego rosłem na książkach dokumentalnych - tych lżejszego kalibru (seria "Żółty Tygrys") i cieższego (Rajmund Szubański, Jerzy Pertek i wielu innych) Liznąłem jedynie trochę Sienkiewicza i "Przyłbice i kaptury" (nawiasem mówiąc książka doczekała się kontynuacji "Powrót Czarnego" i "Synowie Czarnego")
Czego wymagam od tego typu powieści - rzetelności w podawaniu faktów i odtworzeniu klimatu tamtych dni - za to właśnie lubię Komudę.
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2007-11-01, 23:00   

Ostatnio jakoś nie miałem weny do powieści historycznej. Ale chyba sie na jakąś skusze na jakąś. Powieść historyczna ma to do siebie że mami fabułę i naukę. Królowie przeklęci to już klasyka. t a książkę się nie czyta a pochłania , naparwdę wciąga.
Mogę też polecić inną bardzo dobrą powieść "sagę o Jarlu Broniszu" Fabuła umieszczona za czasów panowania Bolesława Chrobrego. Opisuje wile wydarzeni które zmieniły Europę i pokazuje jak silną pozycję potrafiła mieć Polska
_________________
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2007-11-04, 10:20   

Jako, że jestem na Historii przez moje łapki niemal przelewają się książki historyczne (bynajmniej nie powieści) i choć większość są podręcznikowe ich treść i forma potrafią zaciekawić jak dobra powieść. Ot chociażby M. Bielicki 'Zapomniany Świat sumerów' czy Ch. Picard - zycie coedzienne w Kartaginie'

Co do powieści, aktualnie pożeram Christiana Jacq'a 'Czarnego Faraona'. Jako, że autor jest egiptologiem ma ogromną wiedze historyczną i potrafi ją w niezwykł sposób przelać na papier. od 4 lat zabierałam się za tą książkę i żałuję... że nie dorwałam się do niej wcześniej ^.^
Polecam!

Au revoir!
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Shadowrunner 
Dusza Dzikiego Ludu


Posty: 404
Skąd: Majorat Rabsztyński
Wysłany: 2007-11-04, 10:35   

Toudisław napisał/a:
"sagę o Jarlu Broniszu"


A czyjegoż to autorstwa, jeśli można wiedzieć? Bo tytuł, waść, mi nic nie mówi...
_________________
"Summoned I come... Why do you come here? I come to serve... Who do you serve? I serve the truth... What is the truth? That we are one people, one voice... Will you follow me into fire? Will you follow me into darkness? Will you follow me into death? I will follow... Then follow."

Polskie forum eRPG
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3216
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-11-05, 21:11   

Bardziej od powieści historycznych, które jednak rzadko dobrze odzwierciedlają historię (vide Sienkiewicz) cenię książki typowo historyczne. Do moich ulubionych autorów tychże należy Jasienica i Tukitydes. Od serii "Tygrys" zdecydowanie wolę "Wielkie bitwy świata".
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2007-11-05, 23:07   

Shadowrunner napisał/a:
A czyjegoż to autorstwa, jeśli można wiedzieć? Bo tytuł, waść, mi nic nie mówi...

Grabski Władysław Jan
Oparta na kronikach, sagach i legendach powieść historyczna, której akcja rozgrywa się pod koniec X w. Około roku 970 duński król Harald Sinozęby opanował bogate słowiańskie grody położone w okolicach ujścia Odry. Chcąc utrwalić władzę, założył pod miastem Wołyniem (Wolinem) potężną warownię Jomsborg i osadził w niej drużynę morskich rycerzy, wikingów. Na zwrotnych łodziach zapuszczali się w głąb zatok i w górę rzek, ściągając haracze, a opornych gwałcąc, mordując i rabując. Potężny wśród Słowian Mieszko, władca Polski, ukrócił wreszcie normański rozbój na Bałtyku i podporządkował sobie wikingów z Jomsborga. W roku 995 z ramienia ówczesnego władcy Polski, Bolesława Chrobrego, nadzorczą władzę nad normańskim jarlem i nad Jomsborgiem sprawuje młody rycerz imieniem Bronisz, krewniak Piastów...


Powinna ci się spodobać. Bo jest naprawdę dobrze napisana
_________________
 
 
Retiarius 


Posty: 157
Wysłany: 2007-11-05, 23:22   

Ja polecam "Egipcjanina Sinuhe" Mika Waltari, nie wiem który już raz, w przekładzie Zygmunta Łanowskiego !!! Świetna powieść przygodowo-historyczna z motywem drogi i poszukiwania własnych korzeni. Akcja ma miejsce w Starożytnym Egipcie, w czasach kultu Atona. Bohaterem jest egipski lekarz Domu Życia Sinuhe, który wspomina swoją burzliwą młodość. Świat jest brutalny, jednak nie brakuje tutaj humoru,w postaci sługi Kaptaha. Naprawdę świetna i bardzo gruba książka.
 
 
Shadowrunner 
Dusza Dzikiego Ludu


Posty: 404
Skąd: Majorat Rabsztyński
Wysłany: 2007-11-06, 12:39   

Asuryan napisał/a:
które jednak rzadko dobrze odzwierciedlają historię (vide Sienkiewicz)

Nooo, ja bym nie nazwał imć Henryka pisarzem powieści historycznych, raczej twórcą totalnej fikcji historycznej ;-)

Toudisław napisał/a:
Powinna ci się spodobać. Bo jest naprawdę dobrze napisana

Tnx, poszukam tokoż jej :-)

Retiarius napisał/a:
Ja polecam "Egipcjanina Sinuhe" Mika Waltari


Oooo - dobrze wiedzieć, bo akurat taką pozycję też zszabrowałem :mrgreen:
_________________
"Summoned I come... Why do you come here? I come to serve... Who do you serve? I serve the truth... What is the truth? That we are one people, one voice... Will you follow me into fire? Will you follow me into darkness? Will you follow me into death? I will follow... Then follow."

Polskie forum eRPG
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3216
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-11-06, 15:42   

Przypomniałem sobie coś godnego polecenia - "Ostatnia szarża" Davida Morella to historia działań amerykańskiego korpusu ekspedycyjnego na terenach Meksyku w 1916 roku. widziana oczami 2 żolnierzy USA - młodego rekruta oraz weterana wojny domowej - legendarnego zwiadowcy i awanturnika.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Regissa 
wredna wiedźma


Posty: 578
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-11-23, 15:17   

Fikcję historyczną, a raczej fikcję literacką opartą na realnych wydarzeniach historycznych, lubię, choć kiedyś lubiłam bardziej ;)
Zacznijmy od Maurice'a Druona i jego cyklu "Królowie przeklęci". Książka robi większe wrażenie niż serial (choć ten ostatni najgorszy nie był), m.in. dlatego, że postaci w niej są świetnie opisane pod względem charakterologicznym. Natomiast sama opowieść opiera się w dużej mierze nie na rzetelnych opracowaniach historycznych, ale na popularnej wersji historii, pełnej stereotypów i uprzedzeń. Zresztą, podobnie jak i "historia" w wersji Sienkiewicza :) Acha, ostatni tom "Królów", 7 w kolejności, "Kiedy król gubi kraj", jest najsłabszy, może dlatego, że pisany po wielu latach od skończenia tomu 6.
To teraz Karol Bunsch (bo tak się to pisze ;) ) - rodzimy twórca, który wielki wpływ wywarł na A. Sapkowskiego. Zwłaszcza cykl o czasach łokietkowych, czyli "Wawelskie wzgórze", "Wywołańcy" i "Przełom" daje się odnaleźć w "Trylogii husyckiej": podobna trójka głównych bohaterów, podobny sposób komplikowania życia głównej postaci... Choć Bunsch zrobił to z większą gracją i większą dozą prawdopodobieństwa :->
Z innych powieści historycznych również polecam Grabskiego "Sagę o Jarlu Broniszu", jedna z najlepszych powieści tego rodzaju, jakie czytałam, a także niesamowity Teodor Parnicki...
Sienkiewicza lubię (choć "Krzyżaków" nie trawię), za to Kraszewskiego ani trochę. Wmusiłam w siebie "Starą baśń", walcząc z odruchem wymiotnym, i niczego więcej już nie tknę.
A jak można zapomnieć o Dumasie ojcu?! Przez niego o mało co nie pisałam magisterki z dziejów XVII-wiecznej Anglii (okazałam się jednak zbyt leniwa, żeby tłumaczyć te wszystkie źródła i powstała tylko praca proseminaryjna :mrgreen: ). Choć lepiej mu wychodziło opisywanie dawniejszych wydarzeń, dzieje Rewolucji przerobił na potwornie nudne powieści... No, chyba że "Hrabia Monte Christo", ale to nie jest powieść historyczna :mrgreen:
_________________
Paskudny otacza nas świat. Ale to nie powód, byśmy wszyscy paskudnieli. Yurga z Zarzecza
 
 
ajsber

Posty: 57
Wysłany: 2007-12-15, 19:01   

Retiarius napisał/a:
Ja polecam "Egipcjanina Sinuhe" Mika Waltari, nie wiem który już raz, w przekładzie Zygmunta Łanowskiego !!! Świetna powieść przygodowo-historyczna


Oczywiście TAK, i jeszcze dylogia "Mikael Karvajalka (01)"i "Mikael Hakim(02)" oraz "Turms Nieśmiertelny". Wszystkie wspaniałe i świetnie napisane.

Następnie :
1. "Jak Klaudiusz" i "Klaudiusz i Messalina" Roberta Graves`a. To trzeba przeczytać !
2. cykl o Rzymie za czasów Republiki autorstwa Colleen McCullough zapoczatkowana powieścią "Pierwszy w Rzymie". AbSoLuTnIe gEnIaLnE ( i oczywiście Zysk w połowie drogi przerwał "produkcję" - ale i tak pierwsze trzy tomy są tak doskonałe jak tylko sie da ! )
3. Saga "Chrobry" Antoniego Gołubiewa. Trochę ciężko sie czyta ( początkowo ) ze względu na stylizację staropolską i trzeba sie przyzwyczaić ale naprawdę warto !

4. "Stworzenie Świata" Gore Vidal (Akcja książki rozgrywa się w czasach, w których Ateny i Persja walczą ze sobą o hegemonię nad całym cywilizowanym światem, a przynajmniej całym w ich oczach. Czytając dzieło Vidala nie tylko odbywamy fascynującą podróż po Persji, Indiach czy Chinach, ale i poznajemy najważniejsze osoby tamtych czasów, z Buddą i Konfucjuszem na czele. Postaci tych dwóch wielkich ludzi zostały przez autora tak przekonująco opisane, że nie wyobrażam sobie, aby mogły zachowywać się inaczej. Słowa, które wypowiadają, również nie wydają się przypadkowe, ale pisane po wnikliwej analizie tekstów historycznych - za recką w Vikipedii )
5.Pauline Gedge - pisze świetne powieści z czasów starożytnego Egiptu. Dużo lepsze pod każdym względem niż np. Jacq. Wszystkie godne polecenia np. "Dwunasta Przemiana"
6. "Ogniem i Żelazem" David Ball.
7. i inne.....
 
 
Shadowrunner 
Dusza Dzikiego Ludu


Posty: 404
Skąd: Majorat Rabsztyński
Wysłany: 2007-12-16, 12:55   

Regissa napisał/a:
Natomiast sama opowieść opiera się w dużej mierze nie na rzetelnych opracowaniach historycznych, ale na popularnej wersji historii, pełnej stereotypów i uprzedzeń. Zresztą, podobnie jak i "historia" w wersji Sienkiewicza :)


Tak, to też zauważyłem - i to w zasadzie jedna z niewielu rzeczy za jakie można się do tego cyklu prztczepić :-) Chociaż takie bezeceństwo jak bezczelne i z premedytacją kwitowanie milczeniem faktu iż w armii francuskiej było oddziały najemnych włoskich kuszników, najlepszych tego rodzaju wojsk tamtych czasów - zakrawa mi już na herezję //pisowcy

Byłem tym prawie że oburzony - co prawda ci kusznicy nie mieli szczęścia w wojowaniu z brytolami (bo raz im cięciwy rozmokły w deszczu, innym razem pawęże nie dojechały i ich wystrzelali) - no ale jednak tam byli. A tak to wygląda że cała francuska armia składa się z warcholskiego rycerstwa, królewskiej gwardii łuczników i zawszonego pospolitego ruszenia co o gołych stopach i bez broni się stawia na pole walki.

Regissa napisał/a:
Acha, ostatni tom "Królów", 7 w kolejności, "Kiedy król gubi kraj", jest najsłabszy, może dlatego, że pisany po wielu latach od skończenia tomu 6.

Tak - to też niestety rzuca się w oczy. Koncepcja niby ciekawa (książka ma formę pamiętnika francuskiego kardynała) ale - raz, że na dobrą sprawę książka jest trochę wyrwana z kontekstu pozostałego cyklu, a dwa że w sumie w ogóle nie doprowadza wydarzeń do końca - kończy się w nijakim punkcie historii - tak jakby autor miał dalej zamiar pociągnąć fabułę przez nastepne ksiażki (w sumie może szkoda, że tak się nie stało - bo tak książka ma pewien potencjał tylko nie pasuje do reszty)
_________________
"Summoned I come... Why do you come here? I come to serve... Who do you serve? I serve the truth... What is the truth? That we are one people, one voice... Will you follow me into fire? Will you follow me into darkness? Will you follow me into death? I will follow... Then follow."

Polskie forum eRPG
 
 
Caesar 
Batman


Posty: 119
Wysłany: 2008-04-16, 14:33   

Czytam bardzo dużo powieści historycznych.
Przede wszystkim chciałbym polecić twórczość Waldemara Łysiaka, chyba najbardziej poczytnego i znanego, polskiego pisarza historycznego zaraz po Henryku Sienkiewiczu. Łysiak specjalizuje się w okresie rządów Napoleona, ale pisał też o starożytnym Rzymie ("Ostatnia Kohorta"). Dobrze znam "Szuańską Balladę", "Empirowy Pasjans" (który zresztą traktuję jako takie uzupełnienie poprzedniczki), "Szachistę" i rzeczoną "Ostatnią Kohortę", z czego ta ostatnia to zdecydowanie najsłabsza ze znanych mi książek tego autora. Należy wspomnieć tutaj o charakterystycznym stylu - jak sam Łysiak twierdzi, on po prostu ubiera fakty w jego manierę narracji - i faktycznie mamy do czynienia w zasadzie z bardzo subiektywnym, wspaniale napisanym, osadzonym w kaci, ale niemalże opracowaniem historycznym.

W tym temacie trzeba koniecznie wspomnieć o Zofii Kossak (Szczuckiej/Szatkowskiej) i jej wspaniałej trylogii nt. pierwszej wyprawy krzyżowej.

Ostatnio uzupełniam braki w twórczości Juliusza Verne'a. Wśród jego książek wiele można zaklasyfikować mniej lub bardziej jako historyczne. "Michał Strogow" (znane rownież jako "Posłaniec Michał Strogow", przynajmniej moje wydanie tak zatytułowano) to powieść stricte historyczna jego autorstwa.

Więcej napiszę potem, bo teraz mam mało czasu. :roll:
_________________
"Nieszczęścia innych są nam obojętne, chyba że sprawiają nam przyjemność" Jules Renard
 
 
Nieznany 
Admirał KGB


Posty: 59
Skąd: Mielec
Wysłany: 2008-04-17, 17:04   

Niestety niespecjalnie czytuję tego typu utwory, ale chciałem tylko poprawic drobna pomyłkę. Książka Gravesa, to nie
ajsber napisał/a:
1. "Jak Klaudiusz"
tylko "Ja, Klaudiusz". Ot, taka drobnostka. :mrgreen:
_________________


Nieznany Świat
 
 
ajsber

Posty: 57
Wysłany: 2008-04-18, 18:46   

Nieznany napisał/a:
Niestety niespecjalnie czytuję tego typu utwory, ale chciałem tylko poprawic drobna pomyłkę. Książka Gravesa, to nie
ajsber napisał/a:
1. "Jak Klaudiusz"
tylko "Ja, Klaudiusz". Ot, taka drobnostka.


Kajam się :mrgreen:

I jeszcze pytanie : dlaczego niespecjalnie czytujesz takie książki ?
 
 
Nieznany 
Admirał KGB


Posty: 59
Skąd: Mielec
Wysłany: 2008-04-19, 12:58   

Może dlatego, że nie mam z nimi zbyt często do czynienia? Generalnie lubię się pobabrać w historii, ale nie robię tego z pasją - cóż, nieco się tego typu książki mijają z moim degustibusem. Ale tylko trochę, bo znów lubię fabuły dziejące się w przeszłości, które mówią o tamtych czasach, obyczajach, kulturze... dlatego jedną z moich ulubionych książek jest "Dzwonnik z Notre Dame", zwany inaczej "Katedrą Najświętszej Marii Panny w Paryżu" pana Hugo.


Zresztą co Ci będę tłumaczył, sam wiesz, jak to jest - jeśli książka wpada w łapki i widzę, że jest dobra, to nie ma znaczenia, czy jest historyczna, fantastyczna, czy też może jest zwykłym czytadłem z aspiracjami, w typie "Niecnych Dżentelmenów". Znaczy się - jestem molem książkowym i jest mi z tym dobrze. :mrgreen:
_________________


Nieznany Świat
 
 
Retiarius 


Posty: 157
Wysłany: 2008-08-03, 14:37   

Czy ktoś z Was czytał jakies dobre książki "samurajskie"? W "Shogunie" ponoć są liczne nieścisłości.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4614
Wysłany: 2008-08-04, 21:00   

Bardzo lubię powieści historyczne, szczególnie jeśli Autor rzetelnie odrobi pracę domową i w prawdziwych realiach historycznych akcję powieści zawiesi. Losy poszczególnych bohaterów nie muszą być IMHO już tak bardzo udokumentowane - to chyba nawet nie bardzo jest możliwe, bo chyba w żadnych annałach historycznych nie ma żadnego życiorysu rozpisanego tak dzień po dniu, godzina po godzinie. Dlatego tak bardzo cenię książki Druona - zachęciły mnie do grzebania w źródełkach - chciałam się przekonać, czy naprawdę hrabia d'Artois był aż tak bardzo paskudnym typem... A w ogóle, to jestem bliska lansowania tezy, że powieści Druona można śmiało zaliczyć do fantastyki w działce historii alternatywnych... :P są tak samo fantastyczne jak np. "Galeony wojny" lub "Diabeł łańcucki" Komudy.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2008-08-04, 21:43   

Przyznam Beacie rację. Książki Druona świetnie się czyta. Wciągają niesamowicie i bardzo zgrabnie kreślą historię. Wiadomo, dialogi są nie do przewidzenia, ale siedziałam trochę w temacie choćby templariuszy, na zajęciach opieraliśmy się na 'Królu z żelaza' - głównie przy charakterystyce Filipa IV Pięknego - i na tyle, na ile książka może być zgodna, to jest.

Powieścią historyczna, z którą się zapoznałam jest jeszcze tetralogia Witolda Jabłońskiego. Osadzona w realiach rozbicia dzielnicowego. Autor świetnie wykorzystał luki w materiałach źródłowych. W zasadzie to dzięki niemu zainteresowałam się żywo tym okresem ;)

No, przyznam, że więcej czytałam biografii niż powieści historycznych. Wiele o książętach Śląskich, o Bonie, Katarzynie II...
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Regissa 
wredna wiedźma


Posty: 578
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-08-12, 16:27   

Korzystając z "uroczej" pogody nad polskim morzem, przeczytałam sobie kolejną powieść niezawodnego Karola Bunscha, tym razem o Bolesławie Zapomnianym ("Bezkrólewie"). Tutaj autor miał możliwość rozwinąć skrzydła wyobraźni, skoro na źródłach ciężko się opierać :mrgreen:
A tak w ogóle, to właśnie Bunscha świetnie się czyta, polecam wszystkim miłośnikom gatunku.
Natomiast Druon jako pomoc naukowa na wyższej uczelni jednak nieco dziwi... Zwłaszcza że "Królowie przeklęci" to jednak powieść z tezą, co nie zmienia oczywiście faktu, że jest świetna :) No, poza ostatnim, siódmym tomem, ale o tym już chyba pisałam :roll:
_________________
Paskudny otacza nas świat. Ale to nie powód, byśmy wszyscy paskudnieli. Yurga z Zarzecza
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2008-08-12, 16:48   

Regissa napisał/a:
Natomiast Druon jako pomoc naukowa na wyższej uczelni jednak nieco dziwi...

Przyznam, że i nas to trochę zdziwiło ;) Chodziło głównie o porównanie treści zawartej w podręcznikach, książkach naukowych i popularno-naukowych z, jakby nie patrzeć, beletrystyką. Takie inne spojrzenie na historię i z pewnością bardziej barwne i przyjemniejsze w czytaniu niż suche fakty >.< No... i zawsze okazja by w roku akademickim przeczytać coś... luźniejszego :mrgreen:
Mówisz, że siódmy tom słabszy o.o? Dobrnę to ocenię :))
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4614
Wysłany: 2008-08-13, 11:03   

Retiarius napisał/a:
Czy ktoś z Was czytał jakies dobre książki "samurajskie"? W "Shogunie" ponoć są liczne nieścisłości.

Uff... przy katalogowaniu książek w końcu dokopałam się do książki Aleksandra Śpiewakowskiego Samuraje, wydanej przez PIW w 1989 roku. Nie jest to beletrystyka, niestety... blurb mówi:
"Książka Aleksandra Śpiewakowskiego to istna kopalnia wiadomości z tak bardzo szczegółowej dziedziny, jaką jest historia samurajów. Autor z podziwu godną pracowitością zgromadził praktycznie wszystko, co można powiedzieć o tej japońskiej klasie wojskowej. Opisuje metody wychowywania młodzieży samurajskiej, technikę walki i uzbrojenie. Jeden z rozdziałów zapoznaje nas z legendarnym kodeksem bushido, inny zawiera informacje o ceremonialnym samobójstwie seppuku. Ostatni rozdział książki mówi o rodzeniu się japońskiego nacjonalizmu i szowinizmu w XIX i XX wieku, zakończonym ekspansja Japonii na kontynent i jej udziałem w II wojnie światowej."
Książka liczy 155 stron, 166 poz. bibliograficznych, ma obrazki kolorowe i czarno-białe.

A oprócz tego polecam biografię pierwowzoru Clavelloweskiego Shoguna - Toyotomiego Hideyoshi, autorstwa Achmeda Iskenderowa.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2591
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2008-10-03, 18:50   

Ogółem lubię gatunek powieści historycznych - czytam je zazwyczaj między przeczytaniem konkretnych szczegółowych, wydaje mi się, że trudnych, opracowań historii faktycznej. Można przy powieści się odprężyć, wprowadzić się do zagadnień, tematu i ogólnego zarysu historycznego (oczywiście dla początkujących).

ajsber napisał/a:
cykl o Rzymie za czasów Republiki autorstwa Colleen McCullough zapoczatkowana powieścią "Pierwszy w Rzymie". AbSoLuTnIe gEnIaLnE ( i oczywiście Zysk w połowie drogi przerwał "produkcję" - ale i tak pierwsze trzy tomy są tak doskonałe jak tylko sie da ! )
Podpisuję się pod tym rękami i nogami. Cykl "Władcy Rzymu" jest kapitalnie doskonały. Dodam jeszcze, że Bellona wydała piąty tom tego cyklu - w dwóch częściach: "Rzym, t.I Cezar" i "Rzym, t.II Kleopatra". Tak więc na polskim rynku brakuje tylko tomu IV.

Bardzo dobre recenzje ma czterotomowy cykl "Imperator" Conna Iguldena o rzymskim wodzu Juliuszu Cezarze, a także "Trylogia rzymska" autorstwa fińskiego pisarza - Mika Waltari. Na ich temat jednak wiele powiedzieć nie mogę, gdyż czekają one na swoją kolejkę do czytania.
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
ajsber

Posty: 57
Wysłany: 2008-10-03, 20:42   

jachu napisał/a:
Tak więc na polskim rynku brakuje tylko tomu IV.


Chyba jest z tym ciut inaczej. Mianowicie po "Wybrańcach fortuny" (tom 3 ) jest jeszcze :"Caesar`s Women" i "Caesar" , potem dopiero jest "The October Horse" czyli nasz bellonowski "Rzym" (tom 6 ). Na dokładkę w zeszłym roku wydano "Antony and Cleopatra" ( tom 7 ) . Tak więc brakuje nam dokładnie trzech tomów. Niestety. :(

jachu napisał/a:
Bardzo dobre recenzje ma czterotomowy cykl "Imperator" Conna Iguldena o rzymskim wodzu Juliuszu Cezarze

Czyta się świetnie choć jest to produkt z o wiele większym naciskiem na przygodę. Prostszy, łatwiejszy i o klasę niżej niż "Władcy Rzymu" ale przeczytać zdecydowanie warto.
jachu napisał/a:
"Trylogia rzymska" autorstwa fińskiego pisarza - Mika Waltari.


Po "Egipcjaninie Sinuhe" i "Mikaelu" Waltari spróbował swych sił z Rzymem, ale mym zdaniem tym razem pobłądził.
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2591
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2008-10-03, 20:57   

ajsber napisał/a:
Chyba jest z tym ciut inaczej. Mianowicie po "Wybrańcach fortuny" (tom 3 ) jest jeszcze :"Caesar`s Women" i "Caesar" , potem dopiero jest "The October Horse" czyli nasz bellonowski "Rzym" (tom 6 ). Na dokładkę w zeszłym roku wydano "Antony and Cleopatra" ( tom 7 ) . Tak więc brakuje nam dokładnie trzech tomów. Niestety. :(
Toś mnie teraz załamał. Strasznie nieciekawa sytuacja się wytworzyła, gdyż Zysk & S-ka pewnie nie ma w planach wydania kolejnych tomów, a Bellona jest raczej nastawiona na książki scritce historyczne. Może by tak polobbować trochę u wydawców? Albo chociaż zasięgnąć języka? :roll:

A tak w ogóle, to czytam właśnie "Bieg Morgana" Colleen McCullough, akcja dzieje się w czasach odkrycia Australii i pierwszych kolonistów. Czyta się nieźle, ale to nie poziom "Władców Rzymu".

ajsber napisał/a:
jachu napisał/a:
Bardzo dobre recenzje ma czterotomowy cykl "Imperator" Conna Iguldena o rzymskim wodzu Juliuszu Cezarze
Czyta się świetnie choć jest to produkt z o wiele większym naciskiem na przygodę. Prostszy, łatwiejszy i o klasę niżej niż "Władcy Rzymu" ale przeczytać zdecydowanie warto.
Zachęcony dobrymi recenzjami, cały cykl kupiłem jakiś czas temu za 100 zł na Allegro. Jeszcze się za niego nie zabrałem, ale cieszy mnie, że ty również go dobrze recenzujesz. Oczywiście - zdaję sobie sprawę, że do poziomu McCullough niełatwo dobić, ale skoro się dobrze czyta, to już połowa sukcesu ;)

ajsber napisał/a:
jachu napisał/a:
"Trylogia rzymska" autorstwa fińskiego pisarza - Mika Waltari.
Po "Egipcjaninie Sinuhe" i "Mikaelu" Waltari spróbował swych sił z Rzymem, ale mym zdaniem tym razem pobłądził.
Nie znam żadnej powieści tego pisarza, a "Trylogię rzymską" kupiłem w jednym tomie po okazyjnej cenie. Zobaczymy, może będzie się na tyle dobrze czytało, że mi się spodoba albo chociaż dam radę ją skończyć ;) Niemniej, postaram się nie brać twojej oceny tak zdecydowanie do siebie, aby się negatywnie nie nastawić do książki ;)
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
ajsber

Posty: 57
Wysłany: 2008-10-03, 21:43   

jachu napisał/a:
Może by tak polobbować trochę u wydawców? Albo chociaż zasięgnąć języka?

Ha ! Otóż czynie to już od kilku lat. "Molestowałem" Zysk. Nieskutecznie. Z uwagi na to, iż na tym forum jest spora grupa osób zbliżonych do wydawców być może należałoby ich urobić ? ! Ja tu tylko gościem bywam więc...W Tobie jachu cała nadzieja....

jachu napisał/a:
do poziomu McCullough niełatwo dobić, ale skoro się dobrze czyta, to już połowa sukcesu

Ta Pani ( co ciekawe z wykształcenia jest neurofizjologiem) powinna zając się wyłącznie pisaniem książek o Rzymie. Pomyślmy ! Ileż jeszcze niesamowitych wydarzeń "pocezarejskich" mogłaby opisać ? Takiego Kaligulę. Czy może Marka Aureliusza jako przeciwwagę. Może coś o Hadrianie ? Wybór jest przeogromny i można pisać do końca świata....
Jeśli chodzi o Waltari : znakomity pisarz. Wymienione uprzednio książki wpisują się w Jego szczytowe osiągnięcia. Jednak w Jego obrazowaniu Rzymu brak mi tego wszystkiego co ma Colleen. Pisze po prostu inaczej i w tym przypadku po prostu mi to nie odpowiada. Jednak nie zniechęcając się i...spróbuj.

jachu napisał/a:
Zachęcony dobrymi recenzjami, cały cykl kupiłem jakiś czas temu za 100 zł na Allegro

To ( po mojemu) dobra inwestycja :)
 
 
elTadziko 


Posty: 319
Skąd: Oława
Wysłany: 2008-10-04, 20:24   

Książki w cyklu "Władcy Rzymu" są samodzielnymi powieściami, czy najlepiej czytać je według kolejności? Bo interesowałby mnie głównie 6 tom - o Cezarze i Kleopatrze ;)
_________________
Moja biblionetka
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2591
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2008-10-04, 20:53   

Wszystkie tomy cyklu są jednocześnie kolejnymi tomami cyklu powiązanymi ze sobą bohaterami i wątkami akcji, ale też samodzielnymi powieściami, które można czytać oddzielnie. W związku z powyższym, nie widzę przeszkód, abyś przeczytał tylko "Cezara i Kleopatrę".
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
dugi_dhc 

Posty: 29
Wysłany: 2008-10-05, 13:13   

Jeśli chodzi o powieść historyczną, to polecam książki Zofii Kossak. Na szczególną uwagę zasługuje trylogia, którą zapoczątkowuję powieść "Krzyżowcy", a na którą składają się jeszcze "Bez oręża" i "Król trędowaty" [kolejność może być nie taka, ale nie pamiętam już]. Ponadto jest jeszcze miłą w czytaniu bajeczka "Puszkarz Orbano", i zbiór legend "Szaleńcy Boży" tej samej autorki, po które warto sięgnąć, fajnie się to czyta.

A co do samej pani Kossak - uważam że jest świetną, ale niestety niedocenianą pisarką, być może lepszą niż sławetny Sienkiewicz, jeśli chodzi o ten gatunek powieści.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,27 sekundy. Zapytań do SQL: 13