Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Jaki zwiazek? Malzenstwo, konkubinat, "kocia lapa"
Autor Wiadomość
Fidel-F2 


Posty: 8698
Wysłany: 2013-03-25, 09:50   

Facet to facet a nie jakiś tam dupowaty mąż
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Młodzik 


Posty: 1210
Skąd: Warszawa/Radom
Wysłany: 2013-03-25, 11:03   

Hmm... natomiast moja mama jest (niekoniecznie) pieszczotliwie nazywana "starą prukwą", ale to pewnie przez niemal 23letni staż //mysli .
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17228
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2013-03-25, 12:16   

Cytat:
Kiedy słyszę "moja kobieta", po prostu nie umiem tego odebrać poważnie, zawsze widzę w tym kategorię żartu.


_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
silaqui 
Valkyrie


Posty: 142
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-27, 01:36   

Jezebel napisał/a:
Hm, może rozwiązaniem problemu z 'facetem' jest... nieczytanie 'Cosmo'? :D

Też o tym pomyślałam :)

u mnie w robocie to baby na swoich chopów gadają "mój stary', choć same młode dupy som.

A tak na serio (nie żeby tak nie mówiły owe baby ślunskie, bo tak gadają), to najśmieszniejszym i najbardziej dziwnym onomatopeicznym określeniem na współmałżonka jest "małż'. Niby skrót, ale w zdaniu "mój małż przyniósł mi nowy garnek' jest coś kuriozalnego....

Ja na swojego partnera mówię po prostu 'mój Adam", i jakoś te 'mój' wystarcza za wszelkie zdrobnienia, wymyślenia, wyśmiania itp. 'Mój" to "mój", i tyle... A czy formalnie czy nieformalnie: to już mało ważne.
_________________
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19026
Wysłany: 2013-04-01, 20:54   

Jeśli to nie żart to muszę zmienić swoje życie i skończyć z partnerskim małżeństwem:
http://wyborcza.pl/1,7524..._zakupach_.html
http://www.asanet.org/pre...rk_less_sex.cfm
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Ale coś mi to na żart wygląda. Albo mam przeprany umysł dżenderowym srolo ideolo.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ekstraLidia

Posty: 8
Wysłany: 2018-01-18, 12:36   

To w jakim związku żyjemy jest naszą indywidualną sprawą i szczerze mówiąc nie powinno to interesować innych. Tak na prawdę niezależnie od statusu związku, jest on zawsze narażony na rożne przeciwności losu, chociażby na rutynę http://www.kobiety.pl/zwi...y-czy-przyjemny
Wtedy nawet zaświadczenie o małżeństwie nie jest w stanie nam pomóc, jeżeli sami nie chcemy coś zmienić.
 
 
meduza6 


Posty: 5
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-09-20, 08:01   

W moim odczuciu, ważne jest aby ludzie się rozumieli... to jaki status prawny ma ta relacja jest najmniejszym problemem. ;)
_________________
moda przemija, styl pozostaje
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fantasta.pl


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 13