Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Ulice Londynu
Autor Wiadomość
Liv 
Sine Qua Non


Posty: 1045
Wysłany: 2009-02-08, 23:18   

Ech, nuda. Odwróciła się i zaczęła iść w kierunku, z którego przyszła. Potem przypomniała sobie o wczorajszej dziewczynie, zimnych zwłokach wyrzuconych na zalaną deszczem ulicę. Zatrzymała się w pół kroku, marszcząc nieprzyjemnie czoło, w złości kopnęła w ścianę budynku.
-Bugger! Zawróciła.
-Hej! Łapy precz od mojego przyjaciela... Stała w luźnej postawie, z rękoma skrzyżowanymi na piersiach. Palce ją świerzbiły, szeptały żeby sięgnąć po Cutlassy.
_________________
"Life is a bitch and then you die."
Laura Roslin "Battlestar Galactica"

chomikuj.pl/pchlaszachraika
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-02-09, 00:16   

Przy bitym gościu był już tylko jeden ze zbirów. Drugi zdążył się znudzić, albo już zwiał z pieniędzmi. Ten który został, z resztą też zabarłożył chyba tylko dlatego, że miał ochotę komuś spuścić wpierdol. Akurat walnął gościa w brzuch, kiedy usłyszał głos Revy. Spojrzał na nią spode łba i pchnął gościa na bruk. Jest cały Twój. powiedział i napluł jeszcze na leżącego i cicho pojękującego klienta lombardu, a potem włożył ręce w kieszenie i ruszył dalej ciemnym zaułkiem.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Liv 
Sine Qua Non


Posty: 1045
Wysłany: 2009-02-09, 10:57   

-Jare, jare. Pokręciła smutno głową. -Masz pecha ...Zwróciła się do leżącego na ziemi mężczyzny. Nie ruszyła się z miejsca. -Możesz wstać?
_________________
"Life is a bitch and then you die."
Laura Roslin "Battlestar Galactica"

chomikuj.pl/pchlaszachraika
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-02-09, 22:02   

Mężczyzna powoli zaczął gramolić się z ziemi. Nie odpowiedział. Szło mu dość opornie, ale szło, więc raczej bardzo źle z nim nie było. No chyba, że zaraz się przewróci, albo coś?
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Liv 
Sine Qua Non


Posty: 1045
Wysłany: 2009-02-09, 22:16   

Pieprzyć niewdzięcznika. Nie zastanawiając się dłużej odwróciła się napięcie - już po raz drugi tego wieczoru i ruszyła w stronę głównej ulicy. Wysokie obcasy stukały w rytm jej szybkiego kroku. Pragnęła się jak najszybciej oddalić od tego kretyna i jego nieszczęścia, zupełnie jakby mogła się zarazić.
_________________
"Life is a bitch and then you die."
Laura Roslin "Battlestar Galactica"

chomikuj.pl/pchlaszachraika
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-02-11, 10:53   

Szybko oddaliła się od pobitego gościa. Na ulicach pełno było jeszcze ludzi. Może właśnie dlatego, że noc była całkiem przyjemna i spacer wydawał się naprawdę dobrym pomysłem. Powoli zbliżała się do klubu, ale miała jeszcze trochę czasu, by znaleźć odpowiedni stolik.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Maeg 
Trójkoświr


Posty: 2425
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2009-02-11, 20:17   

Wyszedł z mieszkania tym razem postanowił darować sobie spacer po parku, ruszył bocznymi uliczkami powoli oddalając się od swojego schronienia. Bacznie wyglądał miejsca które nie było zbyt dobrze oświetlone, nie miał dziś czasu bawić się w tropienie ofiary przed nim jeszcze długa noc. W między czasie wysłał jeszcze wiadomość do Bjorna.
_________________
"Czytam, bo inaczej kurczy mi się dusza"
— Wit Szostak

Bistro Californium
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-02-11, 22:48   

Brać i wybierać. Na ulicach było jeszcze dużo ludzi, a ciemnych uliczek też było w Londynie pod dostatkiem. Właśnie kiedy w jedną z nich wszedł zobaczył idącą z naprzeciwka dziewczynę. Ubrana była tak jakby właśnie wybierała się do klubu. Szła spokojnie, ze słuchawkami na uszach, Aodh słyszał spokojne bicie jej serca. Czuła się tutaj jak u siebie.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Maeg 
Trójkoświr


Posty: 2425
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2009-02-12, 19:11   

Gdy dostrzegł dziewczynę idącą z naprzeciwka i upełwnił się, że nikogo więcej nie ma w tej uliczce, ruszył zdecydowanym krokiem w jej kierunku. Gdy znalazł się wystarczająco blisko niej, prawa ręka ruszyła w kierunku jej ust, tak by dłońn je zakryła i nie pozwoliła na wydostanie się jakiegokolwiek dźwięku. Lewa miała za zadanie ją przytrzymać. Nie miał czasu dziś na długą rozgrywkę, a i głód powodobał większą determinację. Jeszcze rozejrzał się w poszukiwaniu miejsca gdzie mógł by tak pokierować cieniami aby nikt ich nie dostrzegł. (Gra Cieni)
_________________
"Czytam, bo inaczej kurczy mi się dusza"
— Wit Szostak

Bistro Californium
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-02-12, 20:33   

Ile zamierzasz wypić?

W zasadzie cała uliczka była ukryta wśród cieni. Nic też dziwnego, że moc wampira skutecznie zmusiła cienie by te otoczyły go i jego ofiarę ukrywając ich przed oczami postronnych. Dziewczyna była przerażona i próbowała się wyrwać nerwowo gmerała przy pasku.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Maeg 
Trójkoświr


Posty: 2425
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2009-02-12, 21:37   

Zbliżył wargi do jej szyi a chwilę później wbił w nią swoje kły. Nie chciał jej zabijać, chyba że zrobi to noc lub ktoś inny. Chciał posilić się na tyle by spokojnie dotrwać do kolejnego wieczoru ale gdy poczuje, że kolejny łyk ją zabije przestanie pić. Jeśli mógł to próbował prawą ręką przytrzymać jej rękę, którą chciała coś znaleźć przy pasku.
_________________
"Czytam, bo inaczej kurczy mi się dusza"
— Wit Szostak

Bistro Californium
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-02-12, 22:21   

Stęknęła cicho, a potem znieruchomiała poddając się w pełni mocy wampira. Za to krew po prostu odurzyła Aodha, pił czując jak wspaniale bije jej serce wtłaczając z każdym uderzeniem krew do jego ust. Przyszedł moment, że powinien skończyć dla bezpieczeństwa dziewczyny, ale nie mógł. Nie był w stanie się powstrzymać. Chciał ją mieć, całą.
Opamiętanie przyszło na samej granicy. Znaczny ubytek krwi sprawił, że dziewczyna była już prawie martwa. Bez pomocy lekarskiej na pewno umrze tej nocy.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Maeg 
Trójkoświr


Posty: 2425
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2009-02-14, 21:54   

Aodh ułożył ciało wzdłuż ściany. - Może Cię znajdą za nim będzie za późno rzucił w kierunku ciała dziewczyny. Spokojnie oddalił się, nie miał czasu się martwić, że zagalopował się. takie życie.
_________________
"Czytam, bo inaczej kurczy mi się dusza"
— Wit Szostak

Bistro Californium
 
 
Maeg 
Trójkoświr


Posty: 2425
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2009-02-15, 20:22   

Aodh był już w drodze do Norwega. Byli spóźnieni ale bankiet zaczynał się o 22, więc nie zbyt dużo. Wyjął z kieszeni wizytówkę do Hurta. Wybrał numer kancelarii i ustawił tryb głosowy, żeby przypadkiem policja się nim nie zainteresowała.
_________________
"Czytam, bo inaczej kurczy mi się dusza"
— Wit Szostak

Bistro Californium
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-02-15, 22:13   

Wizytówka okazała się być kremowym kawałkiem papieru z wytłoczonymi zawijanymi literami W i H. Na odwrocie był napisany czarnym piórem numer.
Biuro pana Hurta, w czym mogę pomóc? Miękki kobiecy głos. Aodh momentalnie wyobraził sobie atrakcyjną dziewczynę w biurowym kostiumie. Blondynka, o lekko falujących włosach i szarych oczach. Pewnie nosi okulary, zerówki, żeby w biurze lepiej wyglądać. Jest sekretarką samego Hurta, niezły awans zważywszy na to, że ma pewnie koło dwudziestu sześciu lat...
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Maeg 
Trójkoświr


Posty: 2425
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2009-02-16, 00:04   

Aodh Kavanagh z tej strony. Pan Hurt prosił mnie o telefon w sprawie umówienia się na spotkanie - odpowiedział kobiecie wampir. Swoja uwagę jednak skupił na drodze. Choć ruch na ulicach był coraz mniejszy to szanse na to, że trafi na jakiegoś kretyna za kółkiem były większe. Chmury zasłaniały księżyc przez co całe miasto wyglądało bardziej ponuro. Zastanowił się czy znów będzie padać.
_________________
"Czytam, bo inaczej kurczy mi się dusza"
— Wit Szostak

Bistro Californium
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-02-16, 11:08   

Oczywiście, czy jest jakiś konkretny termin, który odpowiadałby panom? zapytała. Skąd wiedziała, że mieli się spotkać we dwóch z Hurtem. Może nie była zwykłą sekretarką?..
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Maeg 
Trójkoświr


Posty: 2425
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2009-02-16, 19:40   

No jak kto skąd wiedziała, przecież taka rola sekretarki - skarcił się szybko w myślach. Za to jej płaci. - Jeśli pan Hurt miałby czas jutro o godzinie 20, byłby wręcz idealnie odpowiedział kobiecie. Zbliżał się do domu Bjorna, zaraz będzie na miejscu.
_________________
"Czytam, bo inaczej kurczy mi się dusza"
— Wit Szostak

Bistro Californium
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-02-16, 23:09   

Pan Hurt ma w tym czasie spotkanie, ale jeśli odpowiadałoby panom pół godziny później, to pan Hurt mógłby poświęcić panom resztę wieczoru. powiedziała, a Aodh mógłby przysiąc, że uśmiechnęła się słodko do słuchawki telefonu.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Maeg 
Trójkoświr


Posty: 2425
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2009-02-17, 21:16   

- Jak najbardziej będzie nam odpowiadać ta godzina. Dziękuje za umówienie nas na spotkanie. Dowidzenia - gdy tylko sekreterka mu odpowiedziała rozłączył się. Był już pod domem Bjorna, znalazł miejsce by zaparkować.
_________________
"Czytam, bo inaczej kurczy mi się dusza"
— Wit Szostak

Bistro Californium
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2009-03-03, 18:27   

Michelle, weź się ogarnij! Teraz najchętniej docisnęła by pedał gazu i poszalała na ulicy, ale było zbyt wcześnie i zbyt tłoczno. Kluczyła alejkami i dopiero jak wyjechała na Ladbroke Grove wyjęła komórkę. Szybko wystukała dwie wiadomości. Jedną do przyjaciółki by wysłała jej meila krótkim raportem z ostatnich trzech dni w klubie. Drugi, do pełnomocnika by przełożył spotkanie z jedną z aktorek. Za pięć minut powinna dotrzeć do Fundacji... o ile te barany na drodze się ruszą...
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-03-14, 00:07   

Cynthia stała skryta w mrokach zaułku ulicy, bacznie obserwując to, co działo się w pobliżu. Miała niejasne przeczucie, że w okolicy kręci się ktoś nie należący do rodzaju ludzkiego. Jej instynkt jeszcze nigdy jej nie zawiódł... Wampirzyca stała spokojnie i czekała na rozwój sytuacji.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-03-14, 15:05   

Nic się nie działo, co prawda mgła unosząca się w powietrzu potęgowała uczucie, że zaraz powinno się coś wydarzyć, ale takie stanie w miejscu raczej nic nie zmieni. Może śledztwo powinna zacząć od wizyty na komendzie, albo na miejscu, gdzie ostatnio wilkołaki widziano?
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-03-14, 19:13   

Cynthia gwałtownie oderwała się od nasłuchiwania odgłosów nocy, uczucie bezczynności nie dawało jej spokoju. Czas poważnie zebrać się za poszukiwanie nitki prowadzącej do tego wilczego kłębka... Należało więc zacząć tam, gdzie ostatnio pojawiły się kundle. Już po chwili w miejscu, gdzie stała nie było po niej nawet wspomnienia.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fahrenheit 451


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 12