Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Seriale gały widziały...
Autor Wiadomość
Trojan 


Posty: 4820
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-06-06, 10:48   

obejrzałem odcinki 1-2
na razie jest dobrze.
dobrze udało się uchwycić klimat kraju rad.

nieco pamiętam tamte wydarzenia - i szum u nas zaczął się od Szwecji.

moja ciotka pracowała w jakimś laboratorium - także jod dostałem przed płynem Lugola.

"Zastosowanie płynu Lugola, z perspektywy czasu, było zbędne w opinii samego Jaworowskiego, który w rozmowie z dziennikarzem „Polityki” stwierdził w 2006: „…gdybym miał wówczas obecną wiedzę na temat skali skażeń i tego, co dokładnie wydarzyło się w czarnobylskiej elektrowni, nie rekomendowałbym nawet podawania ludności płynu Lugola”[4]. Główną motywacją tego działania była całkowita blokada informacyjna ze strony ZSRR – naukowcy nie znając prognozy nasilenia promieniowania brali pod uwagę najbardziej pesymistyczny wariant."
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4980
Wysłany: 2019-06-06, 17:07   

Tak, że. //pisowcy

No więc właśnie. Całkowita blokada informacyjna. Czyli znakomita pożywka dla różnych różnistych spekulacji, bo przecież nikt nie wiedział, co tak naprawdę się stało, jaka jest skala zagrożenia. A pamiętajmy, że działo się to w czasach, gdy na lekcjach przysposobienia obronnego w szkole i na wojsku na studiach rysowało się na mapach kolorowe okręgi, wyznaczając granice stref skażenia po wybuchu atomowym ("promieniowanie przenikliwe razi wzrok 14 kilometrów w głąb" oraz inne takie), więc wszyscy byliśmy "ekspertami" :roll: . W niuanse nikt się nie wdawał (że to reaktor, a nie bomba), ludzie po prostu się bali. Dlatego stali w kolejkach po płyn Lugola i domagali się jodu w tabletkach. I wszyscy interesowali się kierunkiem wiatru.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12635
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-06-06, 19:26   

Dziecięciem podówczas będąc pamiętam, iż kwietniowej nocy (zanim pomaszerowaliśmy po jod) obudziłem się z powodu fatalnego samopoczucia. Nigdy więcej nie czułem się tak jak wtedy. Coś było w powietrzu.
_________________
Buk, Hodor, Dziczyzna
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 486
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-06-06, 21:26   

Taaa, twoja wyobraźnia latała niczym swawolny ptaszek.


Widziałem, to się wypowiem. Serial świetny i w nosie mam, że nie było tak jak było.
Zrealizowany tak, jakby naprawdę był kręcony w Rusach w latach 80tych(nie byłem, ale sobie wyobrażam), brawa za senografię i kostiumy.
Czarnobyl to cudo i tyle.
 
 
fdv 


Posty: 170
Skąd: Neverland
Wysłany: 2019-06-06, 22:05   

Też pochwalę scenografia, rekwizyty to coś kapitalnego chyba nigdy tak realistycznie nie oddano tej epoki lat 80 w sowietach. Gra aktorska, nastrój i budowanie napięcia też na bardzo wysokim poziomie. A sam fakt że nie są wszystkie wydarzenia idealnie odwzorowane zgodnie z prawdą historyczną i są pewne uproszczenia lub wyolbrzymienia to cóż takie są prawidła projektów komercyjnych. Do tego wg mnie zrehabilitowali się tymi planszami na końcu serialu, jednak sporo rzeczy tam sprostowali (choć nie wszystkie ta rozmowa w 2ep o zagładzie całego kontynentu to jednak było ciut za dużo)
Postawa górników i żołnierzy na dachu godna największego szacunku. Jedyny zgrzyt jaki miałem to język angielski jakoś mi to nie leżało odczuwałem przez to pewien dysonans.
_________________
W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 486
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-06-06, 22:57   

Tak, właśnie dlatego iż te realia zostały tak doskonale ukazane, język angielski wprowadza dysonans. Ale przecież nikt o zdrowych zmysłach nie postawi zarzutu, że powinien być nakręcony po rosyjsku. I jeszcze Murzyna wmontować.
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5779
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2019-06-07, 07:41   

m_m napisał/a:
Tak, właśnie dlatego iż te realia zostały tak doskonale ukazane, język angielski wprowadza dysonans. Ale przecież nikt o zdrowych zmysłach nie postawi zarzutu, że powinien być nakręcony po rosyjsku. I jeszcze Murzyna wmontować.
Ten zarzut o murzyna to autentyczny, świat jest weselszym miejscem niż myślisz :)

https://www.reddit.com/r/...ctors_of_color/
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 486
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-06-07, 08:35   

No wiem że autentyczny :mrgreen:
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
dworkin 


Posty: 3615
Wysłany: 2019-06-09, 13:10   

https://www.filmweb.pl/ne...nobyl%22-133395

Cytat:
W ostatnich tygodnia prokremlowskie media organizują nagonkę na serial. Twórcy "Czarnobyla" oskarżani są o wszystko, zaczynając od kłamstw dotyczących tego, co miało naprawdę miejsce, poprzez stereotypowe (by nie powiedzieć rasistowskie) podejście do pokazywania Rosji i Rosjan, na błędach realizacyjnych skończywszy.

Czarnobyl jest jedną z wielu tragedii z czasów ZSRR, o której do dziś władze rosyjskie wolą się nie wypowiadać. Sam Putin jedynie dwukrotnie oficjalnie o niej wspomniał: na 25. i 30. rocznicę katastrofy. Jednak teraz to się może zmienić. Rosyjska stacja telewizyjna NTV już zapowiedziała, że nakręci własny serial o wydarzeniach z 1986 roku. W tej wersji za katastrofę będzie odpowiadał agent CIA wysłany do ZSRR z misją sabotowania elektrowni atomowej położonej 18 km od Czarnobyla.

A ja myślałem, że to żart. Popularność serialu HBO w Rosji jest tak wielka, że mus odpowiedzieć "kontrpropagandą". Ofc, na rynek wewnętrzny. Russia. Russia never changes.

I ogólnie nie zdawałem sobie sprawy z wręcz metafizycznego znaczenia tej katastrofy dla Rosjan. Niczym 9/11 unaoczniła światu, ale głównie samym mieszkańcom ZSRR, że tytan też krwawi i to bardzo obficie. Bezpowrotnie odebrała poczucie pewnego rodzaju bezpieczeństwa. Nawet Putin czuje przed nią jakiś mistyczny lęk.
 
 
Bibi King

Posty: 53
Wysłany: 2019-06-09, 15:11   

ASX76 napisał/a:
Dziecięciem podówczas będąc pamiętam, iż kwietniowej nocy (zanim pomaszerowaliśmy po jod) obudziłem się z powodu fatalnego samopoczucia. Nigdy więcej nie czułem się tak jak wtedy. Coś było w powietrzu.

Ja z kolei pamiętam, jak w ów feralny dzień łaziłem cały dzień po mieście, polując w kioskach na aktualny numer "Fantastyki". I upolowałem.
Serial na razie czeka, ale na pewno się doczeka.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4980
Wysłany: 2019-06-09, 19:19   

W ramach dołączania do grupy obejrzałam Wielkie kłamstewka, bo drugi sezon tuż tuż, a gdy przyznałam, że nie widziałam, napotkałam Karcące Spojrzenie. I było ono słuszne, bo serial jest świetny i na pewno będę oglądać kontynuację.

A tymczasem After Life. Początek jest całkiem obiecujący.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4980
Wysłany: 2019-06-11, 20:03   

Skończyłam After Life.

Fidel-F2 napisał/a:
Niestety odcinek finałowy wszystko psuje, bo otrzymujemy wszystkie karty na stole i, na dodatek, markerem nam zaznaczają które są najistotniejsze. Ilość cukru w cukrze przekracza normy przyzwoitości.

Z tą oceną się zgadzam i nie zgadzam jednocześnie. Bo faktycznie, jest słodziutko. I nagle to słodziutko się robi. Więc tego... nie bardzo mię to się. Ale. Do tej nagłości się odnosząc. W zasadzie będę sama ze sobą się spierać, usiłując się przekonać, że ta nagłość ma jednak uzasadnienie. I argument będzie osobisty, zez życia własnego wzięty. Gdyż jestem osobą raczej z tych konsekwentnych ;) , i jak mię się jakieś przekonanie ukształtuje, to straszliwie trudno mi przyjąć argumenty świadczące za czymś wręcz przeciwnym. Zwykle zajmuje to strasznie długo i argumentów musi się pojawić co niemiara, żeby jakiekolwiek wątpliwości miały szansę wykiełkować, że o zmianie zdania nie wspomnę. Bo przecież jeden, czy dwa argumenty/wydarzenia nie wystarczą, to może być przypadek albo nieszczęśliwy ;) zbieg okoliczności. Albo spisek. :P Za to gdy nastąpi przekroczenie masy krytycznej (w każdym przypadku ta masa jest inna), zmiana zdania dokonuje się od razu, bez etapów pośrednich, i - być może - obserwatorowi może wydawać się nagła. No. Zatem sama sobie udowodniłam, że czepianie się nagłości zmiany postawy życiowej bohatera raczej nie ma sensu - przez pierwsze pięć odcinków jest on bombardowany "argumentami", każdy troszkę narusza barierę, aż w końcu któryś "się przebija". Zatem ta nagłość wcale taka nagła nie jest. ;)
Ale faktem jest, że ostatni odcinek jest strasznie słodziuchny. I niespecjalnie pasuje do pozostałych. Ale - z drugiej strony - w moim życiu poszczególne etapy też nie pasują do siebie, więc nie mam podstaw się czepiać. Chyba.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Trojan 


Posty: 4820
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-06-12, 10:57   

skończyłem Czarnobyl - mega w pytę.
dla mię mogliby już dać mu jakąś Emmę za dramatyczny (w odróżnieniu od seriali prawniczych, narkotykowych czy innych policyjnych)

oczywiście wszystkie efekty "reaktora" zostały w serialu wyolbrzymione (nawet po wielokroć) - warto przejrzeć "literaturę fachową" --> https://czarnobyl.pl/artykuly/blog (dokładna analiza 3 pierwszych odcinków vs. fakty) - co nie zmienia obrazu przedstawionego.
Fenomenalny

10/10
 
 
Cintryjka 

Posty: 1325
Wysłany: 2019-06-12, 10:58   

Polecam Good Omens. Serial jest znakomity, Gaiman dobrze oddał ducha oryginału i wspaniale rozwinął relację anioła (Sheen) z demonem (Tennant). Casting trafiony w punkt.
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
 
 
Trojan 


Posty: 4820
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-06-13, 13:38   

w temacie Czarnobyla ale Fukushimy - choć niewątpliwie spisuje się w klimat postaci z serialu.
https://www.geekweek.pl/n...ushimy_1649521/
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8632
Wysłany: 2019-06-13, 19:00   

Kończę pierwszy sezon Good Girls. Taki Breaking bad w wersji ultra light. Kury domowe schodzą na złą drogę i zazwyczaj mają więcej szczęścia niż rozumu. Gupie to niemożebie ale gra ruda Hendricks. Jak zwykle zjawiskowa. Bywa zabawnie.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Cintryjka 

Posty: 1325
Wysłany: 2019-06-13, 19:27   

Drugi sezon na podobnym poziomie co pierwszy.
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18969
Wysłany: 2019-06-14, 13:35   

Cintryjka napisał/a:
Polecam Good Omens. Serial jest znakomity, Gaiman dobrze oddał ducha oryginału i wspaniale rozwinął relację anioła (Sheen) z demonem (Tennant). Casting trafiony w punkt.

"Wciągnąłem" za jednym razem. Fantastyczny.

"Wielkie kłamstewka" - drugi sezon po pierwszym odcinku zapowiada się obiecująco. Nie byłem entuzjastą jego powstania, ponieważ pierwszy opowiada i kończy wszystko jak należy. Ale póki co jestem ostrożnym optymistą, jeśli chodzi o drugi sezon. Świetna Meryl Streep, ale to żadne zaskoczenie, choć scena krzyku była doskonała.

"Billions" - trochę mnie to finałowe rozwiązanie intrygi rozczarowało. To nie jest serial tworzący aż takie piętrowe intrygi. Pojawiały się skomplikowane machinacje, owszem, ale tym razem twórcy trochę przegięli z przechujstwem jednego z bohaterów, choć też rzucili wcześniej znaczące ochłapy, które wskazywały na to, że może być tu drugie dno. Zwłaszcza że trudno było uwierzyć, że tak wytrawny gracz da się podprowadzić w taką szkolną pułapkę. Ale ostatecznie doprowadziło to bohaterów do punktu wyjścia i wyszło to całkiem przekonująco pod tym względem. Cieszę się na kolejny sezon.

"Opowieść podręcznej" - trzeci sezon po trzech odcinkach jest mocno przeciętny, aby nie napisać: słaby. Podobnie jak w drugim - wszystko co najlepsze w fabule rozgrywa się poza Gileadem. Nie wiem, jak June chce poprowadzić/rozpętać/przyłączyć się do rewolucji, odzyskać córkę (wolne żarty - już 3x01 pokazał, że to będzie bolało i to bardzo) i żyli wszyscy długo i szczęśliwie. I żeby to jeszcze miało się wydarzyć w tym sezonie? Nie widzę tego. Szkoda, tak doskonały był pierwszy sezon i tak doskonale teraz wszystko zjeżdża w odmęty przeciętności.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Rashmika 


Posty: 527
Wysłany: 2019-06-15, 16:00   

m_m napisał/a:
Nie. Nie, nie, nie. Nie, nie i nie. Nie.
Paragraf 22 mnie nie zachwycił, juz pal licho że nie było wszystkich wątków, min. Wodza i czychającej z nożem na Yossariana dziwki, ale tego, że nie uchwycono książkowego humoru, nie wybaczę.
Owszem, jest to sprawnie zrealizowany serial, jednak brakuje mu magii, niestety.
Ale w sumie można obejrzeć, nie boli.


A mnie z kolei w książce nużyły już te wszystkie heheszki. Serial jest taki sobie, nie chwycił mnie aktor z pierwszej roli, ale lepiej mi się oglądało serial niż czytało to nadmiarowe śmieszkowanie.
_________________
Odblurbiacz
 
 
Cintryjka 

Posty: 1325
Wysłany: 2019-06-15, 19:44   

Paragrafu przemęczyłam na razie 2 odcinki, powieść o wiele lepsza.
Co do Podręcznej mam odwrotne zdanie - przez większą część 2 sezonu nic się nie działo, teraz jest ciekawiej.
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12635
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-06-15, 20:04   

Serialowy "Paragraf 22" przez kilka pierwszych odcinków przynudza, ale później się rozkręca. Niemniej jednak do pierwszej ligi mu sporo brakuje.
_________________
Buk, Hodor, Dziczyzna
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18969
Wysłany: 2019-06-16, 16:50   

"Jett" - serial z Carlą Gugino w głównej roli. Jest świetna i ma szansę wreszcie błysnąć w głównej roli w serialu. Ten, w pierwszym sezonie, ma liczyć 12 odcinków. Opowiada o złodziejce, która po wyjściu z więzienia próbuje ułożyć sobie życie. Oczywiście, jej umiejętności okażą się potrzebne. Nie jest to może arcydzieło, ale scenariusz jest w porządku, czasami nawet błyska świetnymi dialogami. Można nawet złapać klimat. Ciekaw jestem, jak się rozwinie intryga. https://www.youtube.com/watch?v=TEOOLGNk5rk

"Miasto Na Wzgórzu" - Boston, 1992 r., skorumpowani policjanci, gangi, napięcia rasowe, ręka rękę myje, idealistyczny i zagniewany czarny prokurator, przybrudzony agent FBI. Wciąga od pierwszego odcinka. Nie oferuje niczego nowego, ale fabuła zapowiada się soczyście. Trochę klimatem przypomina momentami "Miasto złodziei" Bena Afflecka. Który, razem z Mattem Damonem, jest producentem tego serialu. Tu jest wszystko mocniejsze, bardziej zwielokrotnione i w retro klimacie sprzed 30 lat. Doskonała obsada. https://www.youtube.com/watch?v=byN6yQ8e9nc
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 4820
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-06-18, 19:50   

Euforia - 1 odc.
Serial reklamują 30 penisami... I choć jakoś szczególnie ich nie szukałem to na oko były "tylko" dwa.
Co gorsza mogę się doliczyć też tylko dwóch cycków...
Ogólnie drugs, sex & rock'n'roll &fb&insta&twit&cotamjeszcze czyli social media.

Ciężko coś wincej powiedzieć po pierwszym odcinku - ale to chyba taka szkoła złamanych serc na dragach.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18969
Wysłany: 2019-06-19, 16:51   

Trojan napisał/a:
Euforia - 1 odc.
Serial reklamują 30 penisami... I choć jakoś szczególnie ich nie szukałem to na oko były "tylko" dwa.
Co gorsza mogę się doliczyć też tylko dwóch cycków...
Ogólnie drugs, sex & rock'n'roll &fb&insta&twit&cotamjeszcze czyli social media.

Ciężko coś wincej powiedzieć po pierwszym odcinku - ale to chyba taka szkoła złamanych serc na dragach.

Pierwszy odcinek jest bardzo dobry. Zapowiada się coś w stylu "Kids" sprzed kilkunastu(?) lat. Tyle że tym razem jako serial.

"Too Old To Die Young" - wiele sobie obiecywałem po tym serialu. Przede wszystkim reżyser Nicholas Winding Refn. Do scenariusza doszedł także Ed Brubaker. Tymczasem po dwóch odcinkach - wymęczonych przeze mnie - nie wiem, co sądzić. Dałem na razie 7/10. Ciągnie się ta fabuła w sposób zamierzony. Zwiastujący jakąś artystowską produkcję. Długie sceny, mało dialogów a te, które się pojawiają są krótkie, enigmatyczne, obudowane spojrzeniami i milczeniem. Nie wiem, co panowie kombinują. Na dekonstrukcję gatunkową mi to nie wygląda, ale kto wie, może, bo ja się nie znam. W zasadzie na nic mi to na razie nie wygląda. Śmierć policjanta, kartel narkotykowy, zemsta, kolejna zemsta. Pewnie obejrzę do końca, bo całość ma "tylko" 10 odcinków. Problem w tym, że prawie wszystkie trwają po 1,5 godziny. Co już po dwóch jest mocno męczące. Ale tu nawet trailer ma trzy minuty. :) https://www.youtube.com/watch?v=O0KO8My-90g
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18969
Wysłany: 2019-06-20, 18:13   

"Years and Years" okazał się jedną z najciekawszych miniserii tego roku. Doskonała fantastyka bliskiego jutra, odnosząca się do dzisiejszych problemów i podążająca za nimi przez trochę ponad dziesięć lat od dziś. Wszystko na podstawie losów jednej rodziny. Russell T. Davies stworzył dzieło niepokojące, w którym może finał wybrzmienia nieco fałszywie, ale jest to niewielka wada w stosunku do całości. Zdecydowanie warto.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18969
Wysłany: 2019-06-21, 19:01   

"Designated Survivor" - cieszyłem się z kasacji tego serialu po drugim sezonie. Przesłodzony i bez polotu. Marny cień "The West Wing". Ileż można było znosić szlachetność prezydenta "z przypadku", jego ideały i brak realizmu. Netflix mnie zaskoczył przejmując tę produkcję od ABC. Choć w zasadzie już nie powinien, ponieważ ich oferta pełna jest słabych produkcji. Kolejna do kolekcji, jakby im brakowało inwencji na powiększanie swojego portfolio. I kolejne zaskoczenie, kiedy okazało się, że trzeci sezon jest niezły. Serial przeszedł konieczny lifting, głównie fabularny. Politykę urealniono w każdy możliwy sposób. Zatem administracja prezydenta musi mierzyć się z prawdziwymi problemami dręczącymi współczesną Amerykę. I scenarzyści tak się rozpędzili w tym zderzaniu bohaterów z tymi wyzwaniami, że nie wiadomo w co ręce włożyć. :) Do tego jest jeszcze równoległy wątek Hannah Wells, która musi się mierzyć z kolejnym spiskiem - oczywiste jest, że jego macki znowu będą zagrażać prezydentowi wprost lub pośrednio. Mimo to ogląda się to dobrze. Choć nie obeszło się bez kiksów. W pierwszym odcinku, który jest prologiem do sezonu okazuje się, że jednym z przeciwników prezydenta będzie czarnoskóra wiceprezydent. A w drugim, którego akcja rozgrywa się pół roku później, już nie ma po niej śladu. Za to w wyścigu prezydenckim uczestniczy trzech białych mężczyzn, co scenarzystom nie wyszło za bardzo. Ale w sumie czarnoskóra, liberalna kontrkandydatka byłaby oczywistym zagrożeniem dla szlachetnego prezydenta Kirkmana. Pozbijałaby mu wszystkie pionki i nawet by nie zdążył zareagować. A tak mamy pojedynek trzech białasków. Mało to realistyczne, jak na obecne czasy.

Trochę nie działa też to zarzucanie widzów kolejnymi realnymi problemami. Imigracja, elgiebety, rasizm, wykluczenie, bieda, epidemia uzależnienia od opiatów, edukcja, droga służba zdrowia itd. Za duży tłok w walce o uwagę widza i bohaterów - jakby twórcy chcieli nadrobić stracony czas w dwóch poprzednich sezonach. Mimo to cieszę się, że i bohaterowie mają szansę się ubrudzić. Łącznie z prezydentem, który musi podejmować decyzje, które pozostawiają w poczuciu moralnego dyskomfortu. Poświęcanie jednych ofiar na rzecz innych, albo dla słupków poparcia. W końcu.

Nie jest to nadal serial wybitny. Ale poprawa jakości fabuły jest zauważalna i dobrze się go ogląda. Jak nic będzie kolejny sezon.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 4820
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-06-22, 02:48   

Cormoran Strike.
Naprawdę dobrze dobrali aktorów do postaci - w przekroju całego serialu.
To jedna naprawdę udana rzecz w tym cyklu
7 odcinków składa się na trzy książki - w tym najprostsza historia (czyli Lula) zajmuje 3 odcinki... czyli wychodzą 2 godziny na historię. Zdecydowanie za mało żeby to sensownie opowiedzieć. Dla osób nieznajacych powieści - zupełnie nieczytelne.... wydarzenia z serialu - z doopy wzięte.
6/10

Raczej - szkoda czasu.
  
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12635
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-06-22, 09:58   

Przyznam szczerze, że "wymiękłem" na pierwszym odcinku. Zdecydowanie nie moja bajka. Proste i oczywiste jak konstrukcja cepa, a emocji w tym za kopiejkę.
_________________
Buk, Hodor, Dziczyzna
 
 
Trojan 


Posty: 4820
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-06-26, 21:19   

Ktoś patrzył na Outpost? Zajawkowo na scifi wygląda nienajgorzej jak na fantasy.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12635
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-06-26, 21:54   

Trojan napisał/a:
Ktoś patrzył na Outpost? Zajawkowo na scifi wygląda nienajgorzej jak na fantasy.


Ch.joza, szkoda oczu i uszu.
_________________
Buk, Hodor, Dziczyzna
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,6 sekundy. Zapytań do SQL: 12