Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
"Fantastyczne" czasopisma
Autor Wiadomość
Fidel-F2 


Posty: 8823
Wysłany: 2019-06-11, 08:36   

Nowa Fantastyka 3 (426) 2018

Demon zapory - Anna Łagan
Bardzo przyzwoite, napisane bezpretensjonalnie opowiadanie. Fabularnie historia zajmująca, umieszczona w przemyślanym świecie jakiegoś pełzającego post-apo. Choć jest to rzecz zamknięta, to otwiera wiele potencjalnych ścieżek i swobodnie mogłaby być pierwszym rozdziałem powieści. Mam nadzieję, że autorka kiedyś taką popełni. To krótkie opowiadanie wystarczyło bym połknął przynętę i nadział się na haczyk. Będę wyglądał dalszych prac tej pani.
7,5/10

Czas deszczów - Sonia Korta
Rzecz zerżnieta, na granicy plagiatu, z noweli Henryka Sienkiewicza Za chlebem. Gdyby obedrzeć opowieść z fantastycznego sztafarzu można by ją postawić pomiędzy dziełami Orzeszkowej, Prusa czy Żeromskiego. Pozytywistyczne pochylenie się nad ciężką sytuacją proletariatu tyle, że na odległej planecie. Napisane przyzwoicie ale szału nie robi.
5,5/10

Mechanizm gojenia - Magdalena Kucenty
Fabuła jakaś rozmyta, podobnie z rzeczywistością opowiadania. Czytałem dwa tygodnie temu i nie jestem w stanie przypomnieć sobie o czym to. Nawet pobieżne przejrzenie, krótkiego przecież tekstu, niczego mi w zasadzie nie uporządkowało. Kilka scen i wspomnienie, że lektura nie bolała. To wszystko.
5,5/10

Wszystkie śmierci Apolinarego - Magdalena Świerczek-Gryboś
Jakieś wirtualne wielopoziomowe wieloświaty, zabawa świadomością i rozważania nad percepcją rzeczywistością. Jakieś reminiscencje Kongresu futurologicznego. Och, jakie to było nudne, męczące i wtórne.
2,5/10

Skraj - Olga Onojko
Dobrze przemyślane, ładnie napisane opowiadanie o rzeczywistości wewnątrz pewnej zony. Trochę po Strugackich, trochę jako rewers. Mamy też nutę totalitaryzmu i buntu przeciw niemu ale podany w oryginalny sposób, z nieoczywistym, doskonale wyważonym zakończeniem. Świetna rzecz.
8/10

Przyszłość to błękit - Catherynne M. Valente
Świat post-apo, historia dziewczyny której największą zbrodnią było odebranie ludzkości nadziei. Zasadnicze pytanie które autorka stawia, to czy lepiej żyć w świadomości brutalnej prawdy czy może lepiej nie przyjmować do wiadomości faktów, oszukiwać samego siebie, i żyć nieuzasadnioną nadzieją? Rzeczywistość w postaci ogromnej popularności rozmaitych religii zdaje się odpowiadać na to pytanie. W podobnym tonie utrzymuje swą historię pani Valente.
Do minusów zaliczyłbym pewne zmanierowanie stylu i konstrukcja rzeczywistości która mi lekko trzeszczy. Ale to drobne wady, niespecjalnie psujące przyjemność lektury. Warto.
7,5/10

Publicystyka:
W związku ze śmiercią Ursuli K. Le Guin mamy artykuł przypominający jej postać. Aleksandra Radziejewska proponuje zestaw tytułów, którymi można zachęcić do fantastyki czytelników, którzy czymś tam się kiedyś sparzyli w tym gatunku. Rozumiem autorski dobór pozycji, nie do końca oczywistych a także umowność tematu ale umieszczenie w tym koszyku Wszyscy na Zanzibarze Brunnera, jest kosmiczną wpadką. Może i nie jest to jakoś specjalnie głupia książka ale napisana jest koszmarnie. Jest to dla mnie number one w kategorii "Najgorzej skonstruowana powieść SF w historii". Dalej mamy skróconą historię Celtów, a zaraz potem Barbarelli. Drugą część rozpoczynają tradycyjne wspominki i rozważania nad historią i literaturą Macieja Parowskiego. Podczas lektury tego numeru dowiedziałem się o śmierci autora. W wielu sprawach kompletnie go nie rozumiałem, wiele jego wypowiedzi mam za zupełne brednie. Trzeba jednak przyznać, że był postacią nietuzinkową, tytanem pracy, który dla fantastyki zrobił chyba więcej niż ktokolwiek inny. Dzięki. Haska i Stachowicz przypominają koncepcje post-apo w przed-fantastycznym świecie. Chmielarz daje ostatni z poradników jak połączyć w jednym świecie SF i kryminał. Umówmy się, w kontekście całości, szału nie było. Kosik męczy samograja w postaci przewidywań co do przyszłości sztucznej inteligencji a Watts dla równowagi gada o świadomości w ludzkich mózgach. Dla odmiany Kołodziejczak mówi o mózgach i świadomości w kontekście obcych obcych. Na zakończenie Orbitowski o doli aktorskiej i złych filmach. Jak zwykle ładnie.

Komiks:
Kur i Bednarczyk męczą tego Lila i Puta na poziomie słabego dowcipu, opowiadanego po raz dwieście dwudziesty siódmy, przez nestora rodu przy niedzielnym obiedzie. Malują go dalej brzydko ale jakby trochę ładniej. Alebo się przyzwyczaiłem.
Scenariusz 4/10, grafika 5/10.

Recenzje:
Tak sobie. Recenzja Drakuli Stokera? Serio? Ok, rozumiem, ktoś zapłacił za reklamę. Przepraszam. Z drugiej strony jest kilka pozycji nieoczywistych, mało znanych. I to jest słuszna linia. Czyli w sumie nie najgorzej.

Fajny numer literacko, publicystycznie też całkiem całkiem.
8/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 5004
Wysłany: 2019-06-11, 16:05   

Za jedyne 12 PLNów możesz drogą kupna nabyć cały numer. Ale mają tylko pdfa (temu omijam; czekam, aż się ogarną).
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8823
Wysłany: 2019-06-11, 16:21   

Thx
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8823
Wysłany: 2019-06-26, 07:21   

Nowa Fantastyka 4 (427) 2018

Ring wolny - Marcin Kowalczyk
Trochę o niczym, nić fabularna bardzo wątła, ktoś może powie subtelna, ale nie będę to ja... ale ładnie napisane, zwłaszcza opis walki bokserskiej wybrzmiewa bardzo wiarygodnie.
6,5/10

Off the Record - Tomasz Marchewka
Znów wątek bokserski. Konstrukcja opowieści mocno uproszczona, miast przedstawić w praniu, autor po prostu opisuje. Niby można, ale słabe to. Centralny pomysł wokół którego powstało opowiadanie nie do końca mnie przekonuje. Podobnie z aspektem czysto literackim. Raczej pretensjonalny, niezbyt okrzepły styl, niecelowe regionalizmy, problemy z ortografią. Rzekłbym, opowiadanie napisał pretendent na pisarza, nie pisarz. W efekcie dostajemy lekko niedopracowanego przeciętniaka acz nie jest to jakiś wielki dramat.
4/10

Wieszczba niemowy - Jacek Łukawski
Zupełnie przyzwoicie napisane opowiadanie niemal o niczym. Krótka impresja o tym jaki świat bywa brutalny, choć koncept na opowiadanie najbanalniejszy z banalnych. Jest tu jakaś nuta własnej drogi autora, zapowiedź jakiejś, gdzieś, kiedyś oryginalności. Niemniej nad giętkością pióra trzeba jeszcze pracować. Lektura nie boli ale to jedno z tych opowiadań, które zapomina się najszybciej.
6/10

Wiedźma z pustkowia Oriona i młody rycerz - E. Lily Yu
W sztafaż fantasy przybrana opowieść o tym, jak to młoda amerykanka po szkole lekko półśredniej, pracownica McDonalda albo innego supermarketu, uwiedziona przez lekkoducha traci głowę i kawałek życia. Chwilę później traci i lekkoducha, na rzecz starszej i cynicznej. Po czym bogatsza o doświadczenia, kilka blizn na duszy i twardszą dupę, wraca na łono społeczeństwa, rodziny, wspólnoty, łotewer. Jeszcze kilka akapitów tej pulpy i bym zwomitował. Fatalne, wyjątkowa miernota literacka. Z debilnym tytułem.
2/10

Baśń - Charles Yu
Identyczny zabieg jak w poprzednim opowiadaniu. W sztafaż fantasy przybrana opowieść o amerykańskim życiu z upośledzonym dzieckiem. Ale zrobiony przez fachowca z wielkim talentem. W przeciwieństwie do pani Yu, pan Yu robi to ze smakiem, subtelnością, wyraźną sygnaturą własnego stylu. Jedyne opowiadanie numeru, które naprawdę przykuło mnie do lektury, zaangażowało estetycznie i emocjonalnie.
8/10

Bogowie nie umarli na próżno - Ken Liu
Proza Kena Liu nigdy do mnie nie przemawiała. Niby wszystko ok, niby napisane wedle prawideł sztuki ale zawsze odnajdowałem ją bezbarwną, monotonną, bezpłciową. I podobnie tym razem. Eko-rozważania o pełzającej apokalipsie, pomieszane z wizjami rozwoju sztucznej świadomości. Niby wszystko ma tu sens (choć momentami wzięty lekko z sufitu i na siłę) i wyraźną koncepcję ale... czytałem dwa dni temu i nie potrafiłbym przytoczyć fabuły i nie wiem jak się zakończyło, tzn. pamiętam przekaz, nie pamiętam opowiadania. Ciepła woda w kranie. Niby ważna i potrzebna rzecz, ale kto się nad nią pochyla i duma?
5,5/10

Milczenie Asonu - Ursula K. Le Guin
Ursula K. Le Guin wielkim poetą był. No ale nie zachwyca przecież. Jak to nie zachwyca Fidela, jeśli tysiąc razy tłumaczyli Fidelowi, że go zachwyca.
No nie zachwyca. Mamy tu jakąś etiudę, napisaną jak należy, wałkującą stary, milion razy wałkowany, problem wątpliwego prymatu człowieka we wszechświecie, na świecie, we wsi. W wersji mocno abstrakcyjnej, bezpłciowej, monotonnej. Utwór z rodzaju tych, które powstały, są poprawne, no i niech sobie będą bo nikomu nie przeszkadzają, ale tak naprawdę również nie są do niczego potrzebne nikomu, a świat by bez nich istniał zupełnie dobrze i nawet nie zauważył różnicy. Ale może brak mi jakiejś warstwy wrażliwości.
4/10

Publicystyka:
Artykuły o Magic the gathering i innych karciankach, związku kuchni z fantastyką, mitologii słowiańskiej i fantastyce w skutym lodem krajobrazie. Nieemocjonujące, poprawne, rzemieślnicza robota. Felietonu Parowskiego o historii polskiej fantastyki nie pamiętam. Rafał Kosik pisze o braku kompetencji standardowego Kowalskiego do tworzenia naszej cywilizacji, a Peter Watts o tworzeniu norweskiej, blackmetalowej opery science-fiction, która jest rzeczywistością. Tomasz Kołodziejczak przytomnie zauważa, że mechanizmy popkultury pozwalają obszarom peryferyjnym na pełniejszy dostęp do światowych zasobów kultury. Łukasz Orbitowski, po raz kolejny o jakimś tanim horrorze i po raz kolejny fajnie.

Komiks:
Kur i Bednarczyk przedstawiają kolejny żart z udziałem Lila i Puta. Nie wiem czy to upały, czy mi się krytycyzm stępił, znudził? Ale tym razem koncepcja fabularna spodobała mi się, tym razem mniej łopatologii niż zwykle, więcej subtelności. I obrazki jakieś ładniejsze.
Muszę się nad sobą zastanowić.
Scenariusz 6/10, grafika 6/10.

Recenzje:
Nie czytałem, żaden tytuł mnie nie zainteresował. Ubawiła mnie jedynie ocena 6/6 dla Wypalić chrom Gibsona. Słowacki musi zachwycać i basta.

Publicystyka ok, literacko lekka zapaść. Prócz opowiadania Charlesa Yu reszta do pominięcia.
5/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8823
Wysłany: 2019-07-15, 16:28   

Nowa Fantastyka 5 (428) 2018

Elektra - Grzegorz Gajek
Nie pasowały mi bluzeczki, płaszcze, przydomowe śmietniki i "wianek" w kontekście niewieściej cnoty w starożytnej Grecji. I jeszcze sarny na półwyspie peloponeskim. Nie pasowała mi szarpana, niekonsekwentna i raczej niezgrabna stylizacja języka, której bliżej jest chyba do staropolskiej wsi. Stricte warsztatowo też nie najlepiej, jakieś to wydumane, nadęte. A sama opowieść bez nadzwyczajnych aspektów. Historia jakich wiele.
5/10 to maks co mogę dać

Obrazki z pojutrza - Istvan Vizvary
Rzecz mówi dokładnie o tym co zapowiada tytuł. Istvan wybiega w bliżej nieokreśloną, ale niezbyt odległą, przyszłość i prezentuje wybrane problemy, moralne dylematy, które być może kiedyś staną przed ludzkością a których niejasne zapowiedzi można zobaczyć już dziś. Istotą tych szortów jest problem i autor jak najbardziej świadomie rezygnuje z głębokiego budowania świata, rozrysowywania pełnego tła czy konstruowania bogatych charakterów. Czasem jednak, jak w Zapłacie, idzie odrobinę zbyt daleko i naciąga technicznie rzeczywistość w sposób niezbyt realny, tak by udało się zaprezentować myśl będącą istotą opowieści. Dałoby się to zrobić jakoś inaczej i rzecz byłaby zgrabniejsza. Ale to w sumie drobiazg.
8/10

Efekt Dżina -Juliusz P. Braun
Zabawa intelektualna jak wywrócić kota ogonem i wystrychnąć na dudka szczęściarza który otrzymał życzenie od dżina czy złotej rybki. Zabawa na poziomie dwunastolatka. Na dodatek słabo zrobiona, bo nie do końca dopięta logicznie. Wszystko to opatulone w całkiem nieciekawą, pretekstową fabułkę. Szkoda czasu.
3/10

Jenny choruje - David Tallerman
Rzecz podobna w koncepcji do Obrazków... Istvana i spokojnie mogłaby się tam znaleźć. Bliżej nieokreślona przyszłość, świat niedookreślony acz idylliczny. Nie ma chorób. Są jednak tacy którzy tęsknią za tą stroną człowieczeństwa. Na czarnym rynku można kupić pigułki w duecie. Bierzesz jedną i masz kaszel, grypę, wymiotujesz, masz raka, bierzesz drugą i wszystko mija, jesteś zdrów. Niektórzy jednak przeciągają moment wzięcia drugiej poza bezpieczne granice. W tak zarysowanej rzeczywistości mamy prostą ale wysublimowaną opowieść o istocie człowieczeństwa. Rewelacja.
9/10

Zbawcy potępionych - Eric Gregory
Jakieś mistyczne mambo-jumbo z jakimiś zombie i na siłę montowaną pseudo-głębią. Może jestem za głupi albo za mało się starałem, ale do samego końca nie nie odkryłem o co chodziło bohaterom. O jakimś odautorskim przesłaniu nawet nie będę wspominał.
3/10

Czerwone oczy - Aidan Moher
Mój "ulubiony" rodzaj opowieści czyli historia z baśniową logiką czyli cokolwiek wynika z czegokolwiek a pojęcie zależności przyczynowo-skutkowych nie istnieje. A to wszystko z fantazją nadmiernie rozciągniętej, kiepskiej sesji RPG. Każdy kolejny akapit nużył coraz bardziej, ostatnich dwóch stron nie doczytałem. Nie widziałem sensu. Na dodatek tłumaczenie kulejące, z błędami ortograficznymi. Miernota.
1/10

Publicystyka:
Marek Starosta bardzo sympatycznie wspomina Stephena Hawkinga a Magdalena Stawniak proponuje trochę inne spojrzenie na biel i czerń Gwiezdnych Wojen. Potem mamy artykuł zatytułowany Marvel vs DC. Przez chwilę zastanawiałem się czy nie wyrwać tych stron i nie wrzucić do kominka. Dałem spokój, kartki z drugiej strony by mi wypadały. Witold Vargas przedstawia miejsce kowala w dawnych legendach i mitologiach a Łukasz Wiśniewski odnajduje związki między komiksem i grami komputerowymi. Drugą część publicystyczną otwiera Maciej Parowski nowym cyklem Alfabet Moich Autorów, w którym zamierza prezentować postacie z polskiego światka fantastycznego. Haska i Stachowicz przypominają historię grypy hiszpanki i jej wpływ na literaturę fantastyczną. Rafał Kosik przytomnie krytykuje kierunek w którym podąża cywilizacja a mianowicie chodzi o przyznawanie każdemu jednemu prawa do posiadania, takich czy innych, uczuć, które można obrazić. Peter Watts przepowiada optymistyczną apokalipsę, zagrożenie epidemiologiczne. Optymizm polega na tym, że umrze nie więcej niż 1,5 miliarda ludzi. No to spoko, przy total impakcie 500+ możemy sobie na to pozwolić. Tomasz Kołodziejczak uderza w sentyment i prezentuje sytuację zbieracza książek gdy wykorzystanie przestrzeni magazynowej mieszkania osiąga maksimum a w drzwiach zbierają się kolejne paczki bo kurier uparł się i nie przestaje przynosić. Życiowe. Jak zwykle na koniec Łukasz Orbitowski o horrorze, tym razem noszącym tytuł Veronica, i o swoich nieupodobaniach odnośnie gatunku.

Komiks:
Kur i Bednarczyk przedstawiają kolejny żart z udziałem Lila i Puta. Upały minęły, to musiało być to, i znów mi się nie podoba. Brzydkie jak diabli, z wyjątkowo płaskim żartem. Od razu mi lepiej.
Scenariusz 3/10, grafika 3/10.

Recenzje:
Cieszy zauważenie wznowienia Gar'Ingawi. Wyspy Szczęśliwej Anny Borkowskiej. To bardzo dobra pozycja choć sama recenzja taka se. Pozostałe tytuły nieciekawe, recenzji nie czytałem.

Numer nierówny. Obok rzeczy bardzo dobrych mamy straszne kiepścizny.
7/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8823
Wysłany: 2019-08-01, 13:03   

Fantastyka Wydanie Specjalne 2(59)/2018

Ocaleni w niebie - Tomasz Bochiński
Ludzkość sięga trochę dalej w kosmos niż my obecnie. Na Księżycu jest kilka baz, odbywają się wyprawy załogowe w dalsze części Układu Słonecznego. Ni stąd, ni zowąd Ziemię niszczy wojna atomowa. Cała ludzkość jaka pozostała, to owi astronauci w bazach i na wyprawach. Trzeba jakoś przetrwać. Rzecz podobna w jakimś sensie do Marsjanina Weira ale raz, że lepsza, dwa, napisana w latach osiemdziesiątych (sic!) i trzy, rozpisana na orkiestrę miast solistę. Świetnie skrojona, świetnie napisana. Zarzut mam jeden. Rzecz jest z definicji przygodowa, jednak tych przygód, takich z kompletnego przypadku jakby ciut za dużo. Gdzie by nie wleźli, do drewnianego kościoła, igloo albo stogu siana, zawsze im na łeb spadnie cegła. Ostatnio w przyrodzie brak takiej rzetelnej, dobrze napisanej, SF kosmicznej. Większość to albo odpowiedniki intelektualne harlequinów albo przyzwoite ale literacko koszmarne albo wydumane nad pomyślunek.
9/10

Przeprawa - Szymon Stoczek
Jest oryginalny pomysł ale zagmatwany. Napisane niezgrabnie, pretensjonalnie przeintelektualizowane. Ogólnie rzecz biorąc forma dość gumiakowata. W moim odczuciu autor słabo sobie poradził.
5/10

Tournee z kosmitą - Carolyn Ives Gilman
Podobnie jak wyżej. Inteligentne stworzenia, które jednak nie są obdarzone świadomością. Pomysł interesujący ale konsekwencje takiej sytuacji niezbyt przemyślane. Fabuła drętwa, szczątkowa a i tak poprowadzona rozwlekle. Końcówka na siłę, słabo umotywowana a ostatnie zdanie tego opowiadanie to jedno z najgłupszych ostatnich zdań ever.
5/10

Triumf - Robin Hobb
Świat starożytny okresu wojen punickich. Historia wojowników w brutalnym świecie, marzenia a rzeczywistość, próba wytrwania w wierności sobie. Przyzwoita rzecz, przyzwoicie napisana.
7/10

Elegia Kanta - K.A. Tierina
Odprysk fantastyki socjologicznej, psychologicznej w steampunkowym świecie. Przypadkowa niezgodność skłania lekarza do podążania tropem. Nie ma pojęcia dokąd go to zaprowadzi i co odkryje. Oczywiście będzie mocno zaskoczony, my również. Mimo wszystko niezbyt to odkrywcze choć powiewa tu delikatna świeżość wynikająca ze sposobu ustawienia znanych klocków.
6/10

Zneutralizowany czynnik - David Wellington
Dość stereotypowe, madmaxowe post-apo, napisane zupełnie nieźle, choć autor często trzyma się konwencji zamiast sensu. Niemniej jest tu szczypta oryginalnej wartości dodanej. Końcówka fajna acz niespecjalnie wyjątkowa.
6/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8823
Wysłany: 2019-08-05, 16:12   

Fantastyka 6 (3) 1983

Shambleau - C. L. Moore
Opowiadanie ma dziś bez mała wiek. I to widać, słychać i czuć, wali myszą na odległość. To niemal w stu procentach dziewiętnastowieczne opowiadanie grozy dla niepoznaki umieszczone w SF-owym anturażu. Proste, amatorsko napisane, dziś jest jedynie niskiej klasy zabytkiem. Ówcześnie mogło robić pewne wrażenie.
5/10

Kasandra - Carolyn Janice Cherryh
Niejednoznaczne w konstrukcji, wymaga odrobiny skupienia. Antywojenne, przyzwoicie napisane.
7/10

Człowiek z pustą kaburą - Michaił Puchow
Konstrukcyjnie nie najzgrabniejsze, fabularnie niby proste ale z pazurem. W kwestii przesłania mocno niegłupie, subtelne, humanistyczne. Fajna rzecz.
7,5/10

Alabastrowy ogród - Teresa Inglés
Pozorne SF z magicznym i psychologicznym sednem. Z pomysłem, jakimś tam przesłaniem ale konstrukcyjnie i fabularnie raczej nieudolne. Wyraźna literacka amatorka.
6/10

Mistrz - Emma Popiss (pseudo Emmy Popik)
Początek jest fajny, oryginalny świat, jakś prawda o władzy, mechanizmach rządzących światem, jakaś nieoczywista magiczność tekstu. Ale z czasem opowiadanie rozłazi się w szwach, tak naprawdę nie bardzo wiadomo o co chodzi autorce. To nie jest zła rzecz, ale była szansa na rzecz bardzo dobrą.
6/10

Zadziwiający przypadek fascynacji - Marcin Wolski
I znów początek zapowiada interesującą rzecz, jest pomysł, choć jak to w tamtych czasach bywało, autor niespecjalnie zajmował się jakimś logicznym umocowaniem, i można było wycisnąć z tego świetną rzecz ale kończąc, autor musiał zamienić to w tani dowcip, czy jakiś skecz kabaretowy i schrzanić kompletnie. Był pomysł ale brakło pary i umiejętności.
4/10

Houston, Houston... - James Tiptree Jr.
Niezbyt długa nowelka, biorąc pod uwagę kiedy powstała, zaskakująco dobrze napisana, z pewną zabawą formą narracji. Rzecz twardofantastyczna, choć fantastyka jest tu tylko pretekstem, zabiegiem, który pozwala na eksperyment intelektualny. Lewicująca, feministyczna ale w racjonalny sposób, bez demagogicznego hasłowania. Siłą rzeczy krytykuje konserwatyzm, tradycjonalizm, religijność, porządkowanie świata stereotypami, wszystkie te rzeczy które wymagają ograniczonych horyzontów i wyłączenia myślenia. Jednakże nie jest to kreacja świata czarno-białego.
8/10

Publicystyka:
Susan Wood i Andrzej Niewiadomski w osobnych artykułach na temat kobiet w fantastyce amerykańskiej i polskiej. Romantyczność, księżniczki kontra emancypacja i twarde kobiety. Dalej mamy o rzeczach raczej nadprzyrodzonych czyli widzeniu nadzmysłem bez używania narządu wzroku i starożytnych cywilizacjach czy to ziemskich czy pozaziemskich wysokiego poziomu czyli danikenowskie klimaty. Na żółtych kartkach Czesław Chruszczewski, autor bardzo, bardzo retro. Kilka ciekawostek naukowych, opowieści ze świata wydawniczego i fanowskiego oraz komunikacja Pisma z czytelnikami czyli co tam w listach do redakcji piszczy. Na zakończenie lista bestsellerów czyli redakcyjne i czytelnicze rankingi. Na pierwszych miejscach Dick ze słoneczną loterią i Zajdel z Limes inferior.

Recenzje:
Śledztwo, Katar Lema - Leszek Bugajski bardzo chwali. Drugą Jesień Żwikiewicza Maciej Parowski ogródkami i dość subtelnie ale zjechał. Cieplarnia Aldissa według Sławomira Kędzierskiego to rzecz dobra, problemowa ale trudna.

Komiks:
Kontynuacja przygód Funky Kovala. Nie idealna,ale w porządku.
Graficznie 8/10
Fabularnie 7/10

Całość literacko dość ramotkowata za wyjątkiem świetnej noweli Alice Sheldon.
7/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
  
 
 
Trojan 


Posty: 5059
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-08-05, 17:45   

No jeśli napisałeś że Emma Popiss (interesująca prekognicja ) to pseudonim .... junior zupełnie zbędny.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8823
Wysłany: 2019-08-05, 18:42   

Ale że co?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 5004
Wysłany: 2019-08-05, 19:00   

Że proroctwo polityczne.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Trojan 


Posty: 5059
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-08-05, 20:03   

I że jak napisałeś że Popiss to Popek to że Junior to Sheldon.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8823
Wysłany: 2019-08-05, 20:30   

Poprawiłem.

Ale szczerze, nie mam pojęcia o czym gadasz
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Trojan 


Posty: 5059
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-08-05, 21:06   

Emma Popiss (pseudo Emmy Popik) 



Houston, Houston... - James Tiptree Jr. (pseudo Alice Sheldon)
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 540
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-08-05, 21:24   

Niezbadane są ścieżki którymi podąża umysł Trojana.
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8823
Wysłany: 2019-08-05, 21:51   

Trojan, to że JT Jr to AS jest wiedzą powszechną. A wiedziałeś, że Emma Popik napisała pod takim pseudonimem jedno opowiadanie 35 lat temu? Chuja wiedziałeś.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Trojan 


Posty: 5059
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-08-06, 08:56   

wiesz, powszechną jak powszechną
ona nie żyje od 32 lat, w Polska wydano jeden tomik opowiadań (19 lat temu)
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8823
Wysłany: 2019-08-06, 10:12   

Ale wiedziałeś, nesepa?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2671
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2019-10-06, 14:10   

Jakie macie zdanie na temat "Isaac Asimov Science Fiction Magazine Polska"? Na początku lat 90 ukazało się kilka numerów, myślicie że warto?
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
Trojan 


Posty: 5059
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-10-06, 14:17   

Co warto?
Mam wszystkie (było ich z 10 , ostatnie numery miały już zmienioną nazwę na ASF )

Sporo dobrych opowiadań - wówczas aktualniejszych.
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2671
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2019-10-06, 14:39   

Pytam, bo mam okazję za grosze kilka egzemplarzy "capnąć" i się zastanawiałem czy warto zainwestować. Dzięki za info :)
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8823
Wysłany: 2019-10-06, 16:07   

Kupuj, kupuj
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2671
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2019-10-06, 18:04   

Biere :)
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8823
Wysłany: 2019-11-08, 15:54   

Nowa Fantastyka 6 (429) 2018

Baobab - Barbara Szeląg
Quasi-kolonialne/rasowe niesnaski w jakimś wymyślonym świecie w sosie z realizmu magicznego. Ładne kontury. Niestety fabuła dość chaotyczna, niezbyt ciągła, sceny jakieś szarpane i umowne, nie wciągnęło mnie nijak. Na pewno bardzo ładnie napisane. Pani Szeląg ma bardzo dobre pióro.
6/10

Korespondent - Igor Myszkiewicz
Alternatywny świat ze steampunkową techniką. Wyprawa ratunkowa przypominająca po trosze ekspedycję ratunkową w poszukiwaniu dr Livingstone'a, a po trosze podróż Marlowa z Jadra Ciemności. Plastyczny świat, ładnie zarysowane problemy, bardzo dobry styl.
7,5/10

Opowiadacz - Tadeusz Michrowski
Koniec świata widziany oczami chyba nie całkiem sprawnego intelektualnie młodzieńca z jakiejś zapadłej dziury w Afryce. Krótki, solidny tekst.
7/10

ZeroSi - Peter Watts
Dość oryginalny posthumanizm - zombiepodobni żołnierze przyszłości i "roje" ludzi obdarzone wspólnym umysłem. Na czarno widziana przyszłość ludzkości. Językowo jak zwykle u Wattsa, rzemieślniczo poprawnie, ale bez gładkości i polotu.
7,5/10

Szczur - Mazarkis Williams
No nie wiem, jak dla mnie bełkot. Opowiadanie ma kilka stron, czytałem kilka dni wcześniej i teraz pisząc, próbuję je sobie przypomnieć, kartkuję, czytam fragmenty. Nie mam pojęcia o czym to jest. I nie ciekawym.
1/10

Publicystyka:
Numer marketingowo nakierowany na promocję Jakuba Różalskiego - okładka, grafiki wewnątrz, wywiad, wyróżniona recenzja zbioru opowiadań. Poza tym Witold Vargas próbuje dość źródeł z których początek bierze powiązanie baby z diabłem, Maciej Bachorski przedstawia historię pop-fascynacji dinozaurami. Jest też wywiad z Davem Hutchinsonem, nie czytałem, nie jestem ciekaw. Maciej Parowski przedstawia pierwszą część wspominek o Zdzisławie Beksińskim, Kosik próbuje na przykładzie Dubaju projektować przyszłość cywilizacji, Watts zaś na podstawie losu jaki spotkał Wielką Rafę Koralową czarno widzi biologiczną przyszłość naszej planety. Kołodziejczyk zastanawia się nad stanem współczesnej nauki ale jakoś nie za sprytnie. Na koniec Łukasz Orbitowski prezentuje film Malefique, opowiadający o tym jak przy pomocy magii zwiać z pierdla.

Recenzje:
OK. Nic wybitnego.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Mierny żart. 2/10, 2/10

Literacko numer zupełnie przyzwoity, i o to chyba chodzi.
7/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1235
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2019-11-09, 00:08   

Fidelio, ja ze swej strony bardzo chcę Ci podziękować za te Twe mini recenzje numerów, których nigdy bym nie przeczytał. Nie marnując czasu, jestem na w miarę bieżąco z pismem, które czytałem od pierwszego numeru do któregoś kilka lat temu nazad. Kontinue pliz.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8823
Wysłany: 2019-11-09, 02:37   

Na zdrowie. Póki co, zamierzam kontynuować.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8823
Wysłany: 2019-11-27, 11:13   

Nowa Fantastyka 7 (430) 2018

Klucz Arkynesa - Bartłomiej Dzik
Lekka, banalna fantasy, szczęśliwie, przyzwoicie napisana warsztatowo. Fabuła prosta jak drut, wzięta z wczesnomłodzieżowego RPG z wyjątkowo naiwną myślą przewodnią. Lektura nie jest przykra ale raczej niekonieczna.
5/10

Martwy król - Wiesław Gwiazdowski
Ktoś tam wymyślił plotkę, że Krzysztof Kolumb był synem polskiego króla Władysława Warneńczyka. Humbug jakich wiele, a Gwiazdowski ubrał ten pomysł w opowiadanie. Rzecz napisana w sumie dość przyzwoicie poza tym, że przyciężkim stylem, śmiertelnie poważnie, z depresją wciśniętą w każdy międzywiersz. Łopatologiczna końcówka psuje. No i błędy. Raz ortograf, dwa nieśmiertelna przyłbica. Nie da się przyłbicy podnieść, nie da się chodzić z podniesioną przyłbicą. Można ją jedynie odsłonić.
5,5/10

Kiedy, jeśli nie teraz - Carol Emshwiller
Podróże w czasie + ekologia ale z perspektywy dzieciaka. Niejednoznaczne, skłania do myślenia, ładnie napisane.
7/10

Słońce moje, spójrz na mnie - Olga Raine
Urban fantasy z młodą bohaterką ale z ciężką i przykrą rzeczywistością. Przyzwoicie napisane ale na poziomie pomysłu, oryginalności, nic specjalnego. Klasa odrobinę lepszego "Zmierzchu".
5,5/10

Ciepło parowania pewnej szczególnej pakistańskiej rodziny - Usman T. Malik
Zapowiada się bardzo interesująco. Jakaś delikatna metafizyka, rzecz interesująca społecznie i kulturowo (ładne scenki), próba zabrania głosu w rozważaniach czym jest Zło. Niestety im dalej w las, autor idzie w jakieś kosmiczne monstra, bóstwa bez ładu i składu, by zakończyć sprawę jakąś bezkształtną breją. Rozczarowanie.
5/10

Publicystyka:
Marek Starosta donosi o odkryciu nowego narządu oraz o roli popularnych napojów gazowanych w meksykańskim mistycyzmie. Świetne. Dalej mamy kolejny tekst Joanny Wołyńskiej o Celtach, taki trochę rozchwiany, idący w tematy nadmiernie prywatne, ale w sumie interesujący. Równie ciekawie Witold Vargas opowiada o grzechach leżących u podstaw rozmaitych legend, mitów i baśni. Przemysław Pieniążek zaś rozważa potencjały niepowstałych filmów. Fajne gdybanie. Pomiędzy tym wszystkim, mamy tekst o Gardnerze Dozoisie wynikający z faktu zgonu. Z mojego punktu widzenia rzecz zbędna - więc nie przeczytałem -, ale rozumiem, że pismo o fantastycznym profilu nie może takich rzeczy unikać. Parowski dalej o Beksińskim, duet Haska/Stachowicz o ślepej ścieżce literackiej motoryzacji czyli parowych ludziach. Kosik dość fajnie wywodzi, skąd biorą się złe książki, a Kołodziejczak też w książkowym sosie, zachęca do pisania, zwłaszcza tych przekonanych o wybitności swojego pomysłu. Na zakończenie, Łukasz Orbitowski, autobiograficznie dokonuje destrukcji horrorowatej strony swojej osobowości, a na początku był Blob.

Recenzje:
Do czasu pojawienia się Lila i Puta to był najsłabszy dział. Nie przeczytałem żadnej recenzji. Raz, że tytuły nie zachęcają (Dwudziesty siódmy tom smoków Novik? No bez jaj.), dwa, że trudno o sensowne recenzje.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Płaski żart (niedługo skończą mi się synonimy). 2/10 I jakie to brzydkie jest. 2/10

Numer bez ekstremów, literacko niewybitny, publicystycznie ciekawy.
6/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,32 sekundy. Zapytań do SQL: 12