Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Co teraz czytam? V2.0
Autor Wiadomość
Fidel-F2 


Posty: 8163
Wysłany: 2019-03-05, 16:48   

utrivv, mylisz pojęcia. Nie rozmawiamy o głupocie.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12454
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-03-05, 17:46   

utrivv napisał/a:
Choroby cywilizacyjne w ogólności powodowane są stresem, jasne że rak był i dawniej ale nie w takiej ilości. Oczywiście chętnie poznam argumenta które zbiją mnie z tropu a nawet pantałyku


Dawniej:
-primo: lud żył krócej, więc choroba nie miała aż tyle czasu na zaistnienie i rozwój
- secundo: możliwości badawcze pozwalające na zdiagnozowanie raka były znacznie słabsze, że o gorszym dostępie do służby zdrowia nie wspomnę, więc często pacjent kaput nie wiedząc o raku

Ważnym czynnikiem wywołującym choroby cywilizacyjne typu rak, jest również wszechobecna "chemia" w pożywieniu, tak więc proszę nie sprowadzać tego w ogólności do stresu. Tym bardziej, że stres nie jest czymś nowym i towarzyszy ludzkości od zarania dziejów :-P
_________________
Cintryjka: "Tak zupełnie BTW, podkreślanie przy każdej okazji, jaki to homoseksualizm w jakimkolwiek tekście kultury jest odrażający (choć orientacja ta naturalnie występuje w każdej populacji, jest więc normą, nie żadną aberracją), świadczy IiMHO wyłącznie o pewnej tożsamościowej niepewności czy poczuciu zagrożenia podkreślającego". Fidel: "to zdanie jest tak głupie, że radość bierze, na tym jednym zdaniu można by napisać pracę doktorską".
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8163
Wysłany: 2019-03-05, 18:07   

Asiks, dziś chemia, kiedyś grzyb, pleśń i zgnilizna. W sumie mamy zdrowiej.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18518
Wysłany: 2019-03-05, 18:08   

Pinker podchodzi realistycznie do tych wszystkich kwestii, które powołujecie. Aczkolwiek za wcześnie na wyrokowanie, bo przeczytałem zaledwie 15%. Teraz czytam, jak rozprawia się z nierównością ekonomiczną, trochę z tego problemu "upuszczając powietrza". Bardzo mi się to podoba, ponieważ lubię książki, które wyrywają z jakichś utartych schematów myślowych.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5631
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2019-03-06, 08:30   

Prasa podaje ze największą przyczyną stresu i poczucie niespełnienia w europie to świadomość że nowe pokolenia nie będą już żyły na takim poziomie jak starsze, w Ameryce też już mało kto wierzy że mod zera dojdzie do miliardera, ogólnie imo cały świat budzi się ze snu i na pewno jesteśmy mniej szczęśliwi niż poprzednie pokolenie
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8163
Wysłany: 2019-03-06, 09:00   

utrivv po co pochylać się nad głupcami? Na własne życzenie są mniej szczęśliwi, bo mają dostęp do dwudziestu siedmiu miliardów możliwości i nie potrafią wybrać, bo muszą mieć wszystko a na to nikt nie ma an czasu ani pieniędzy. Ergo, mają nasrane z dobrobytu.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4823
Wysłany: 2019-03-06, 09:23   

Fidel-F2 napisał/a:
i nie potrafią wybrać

No. I to najbardziej stresuje. Bo skąd pewność, że się wybrało dobrze? :P

utrivv napisał/a:
na pewno jesteśmy mniej szczęśliwi niż poprzednie pokolenie

Polemizowałabym. Znaczy, mówię za siebie. :)
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5631
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2019-03-06, 09:25   

Może i faktycznie czepiam się detalu :DDD
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4823
Wysłany: 2019-03-06, 12:33   

No nie wiem. Odniosłam wrażenie, że to ja się czepiam. //evil
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12454
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-03-06, 12:58   

Oboje się czepiacie ;)
_________________
Cintryjka: "Tak zupełnie BTW, podkreślanie przy każdej okazji, jaki to homoseksualizm w jakimkolwiek tekście kultury jest odrażający (choć orientacja ta naturalnie występuje w każdej populacji, jest więc normą, nie żadną aberracją), świadczy IiMHO wyłącznie o pewnej tożsamościowej niepewności czy poczuciu zagrożenia podkreślającego". Fidel: "to zdanie jest tak głupie, że radość bierze, na tym jednym zdaniu można by napisać pracę doktorską".
 
 
Trojan 


Posty: 4145
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-03-06, 13:47   

nasza cywilizacja w tym momencie w zdecydowany sposób ograniczyła większość "starych" problemów - choć wydaje się że raczej możemy mówić, zamieniła stare na nowe.

Niestety, nowe zagrożenia są trudniejsze/mają większy killing factor niż te stare - nasza "potencja" rośnie w każdej dziedzinie i dla każdego. Mamy większy rozmach, jesteśmy bardziej connected

trudno sobie obecnie wyobrazić efekty wybuchu wulkanu takiego Tamboro - jakie by to pociągnęło skutki - uprawy, klimat itd.

coś takiego mogłoby nas zmieść z kart historii
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8163
Wysłany: 2019-03-06, 14:16   

Trojan, zapomniałeś wleźć na ambonę
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4823
Wysłany: 2019-03-06, 17:55   

Czytam Cenę szczęścia Eriksona i misię ona, i owszem. Autor ustanawia całkiem nowe warunki brzegowe (interwencja z zewnątrz, nieważne jak prawdopodobna, istotne że jest) i usiłuje przepracować, co ludzkość na to. Jestem mniej więcej w połowie i naprawdę z ciekawością czytam. Zdecydowanie fantastyka problemowa, nie książka akcji. LeGuin to nie jest, ale IMHO warto.

P.S. W nowej sytuacji wszyscy usiłują się jakoś odnaleźć. Jak myślicie, komu idzie najsłabiej? Tak, politykom i magnatom finansowym. :P
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8163
Wysłany: 2019-03-06, 20:56   

Anedgoty z mesy - Henryk Mąka

Zbiór bardzo krótkich anegdot z życia marynarskiej braci. Niestety niewiele z nich jest naprawdę interesująca, jak np. ta o powstaniu efemerycznej Polskiej Republiki Rybackiej, gdzieś na terenie Holandii. Większość to rzeczy raczej marnej klasy, bo cóż fajnego w historyjce o prostytutce w odległym porcie, która rozpoznawszy Polaków przywitała się "Cześć ty stara k...o!", bo tak ją witali marynarze z poprzedniego statku pod biało-czerwoną banderą. Raczej to smutne. Ktoś się upił i bełkotał, ktoś przemycał zegarki, ten nadużywał wulgaryzmów, a ów popłynął na Galapagos i zabrał kilka legwanów, które w rejsie powrotnym zagłodził. I tak w większości przypadków. Część z tych opowiastek to ewidentne dowcipy, które autor niezbyt udolnie próbował przybrać w piórka prawdopodobieństwa albo ktoś dla wicu go wkręcił a ten przyjął za dobrą monetę.
Jak kto lubi, można przeczytać ale nie należy spodziewać się niczego wyjątkowego. W moim prostym i krótkim życiu, zdarzyło się więcej i znacznie bardziej pokręconych historii niż te które poznamy w tym tomiku.

5/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8163
Wysłany: 2019-03-08, 08:41   

Beata, jeśli malazańską mam za nużącą grafomanię to mam się od tej ceny szczęścia trzymać z daleka, czy może jest jakoś inaczej?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 325
Skąd: Bytom
Wysłany: 2019-03-08, 08:49   

Beata napisał/a:
Czytam Cenę szczęścia Eriksona i misię ona, i owszem. Autor ustanawia całkiem nowe warunki brzegowe (interwencja z zewnątrz, nieważne jak prawdopodobna, istotne że jest) i usiłuje przepracować, co ludzkość na to. Jestem mniej więcej w połowie i naprawdę z ciekawością czytam. Zdecydowanie fantastyka problemowa, nie książka akcji. LeGuin to nie jest, ale IMHO warto.

P.S. W nowej sytuacji wszyscy usiłują się jakoś odnaleźć. Jak myślicie, komu idzie najsłabiej? Tak, politykom i magnatom finansowym. :P

W sumie to też się zastanawiam, podobnie jak Fidel, bo mnie zaciekawiłaś.
A Malazjańskiej wytrwałem tylko 2 tomy, mimo 4 kolegów w pracy, którzy mi ją wciskali na siłę. :-)
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18518
Wysłany: 2019-03-08, 08:56   

"Cena szczęścia" jest bardziej lajtowa pod każdym względem w stosunku do MKP.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4823
Wysłany: 2019-03-08, 09:48   

Qurczę, problem jest fajnie zarysowany. I w zasadzie za to wysoka ocena. Że został ciekawie sformułowany i zaciekawił. Niestety, przy rozwiązywaniu autor ślizga się po powierzchni, momentami jest naiwnie optymistyczny, czasem idzie na łatwiznę i sięga po deus ex machina (czyli obcy nam pomagają). A w ogóle, to w tle powinna jakaś flaga powiewać, tak się robi patriotycznie i nagle wszyscy są dumni z bycia Ziemianami, zbrodniarze mają łzy w oczach i takie tam. Zła jestem, bo to jest marnowanie potencjału, autor widzi i religie, i giełdę, i politykę, i globalne finanse, i za każdym razem, cholera, wybiera najprostsze, najłatwiejsze, najbardziej naiwne rozwiązanie. :evil: Spodziewałam się więcej.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8163
Wysłany: 2019-03-08, 09:51   

goldsun napisał/a:
A Malazjańskiej wytrwałem tylko 2 tomy,
dokładnie tak samo, o ile pierwszy tom miał jakieś ręce i nogi, tak drugi był kompletną porażką, z autora zaczęło wychodzić wszystko co najsłabsze i dałem spokój

no sorry, Romulus, nie mam pojęcia jak zinterpretować Twoją wypowiedź

Edit: dzięki Beata, czyli dam sobie spokój z czytaniem, może jak kiedy wyjdzie audiobook to spróbuję w samochodzie
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4823
Wysłany: 2019-03-08, 14:31   

Fidel-F2 napisał/a:
(...) może jak kiedy wyjdzie audiobook to spróbuję w samochodzie

Jest szansa, że usłyszysz niedokładnie i może jakoś Ci się upiecze. ;)

Wciąż jestem zła. Bo książka naprawdę porusza ważne tematy. Serio, miałam na początku skojarzenie z LeGuin, kwestia eliminacji agresji (każdej agresji - współzawodnictwa w wyścigu szczurów również) idealnie się nadaje do przepracowania w Jej stylu - jest miejsce na postawienie jednego z bohaterów (albo kilku) przed dylematem, na obejrzenie problemu z każdej strony, na zważenie konsekwencji, również tych długoterminowych. A tymczasem autor odpuścił na rzecz prostego grania na emocjach.

Obniżyłam ocenę na LC i Fantaście.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
bio 

Posty: 1073
Wysłany: 2019-03-08, 14:40   

Skończyłem Sheffielda Between the strokes of night z sentymentu dla samego siebie sprzed wielu lat, który to ja mając lat 20 pewnie by się emocjonował tą zakrojoną na tysiąclecia historią. Staromodne, ale przyjemnie swojskie. Czytam From darkest skies Sama Petersa. Kryminał SF w świecie, który nawiedzili potężni Obcy. Zdemolowali Ziemię i wrzucili ludzkość w nowe koleiny rozwoju, a potem zniknęli. Nie wiadomo co nimi kierowało i czemu odeszli. Dali ludziom możliwość podróży na wielkie dystanse i osiedlili przymusowo na różnych światach wedle sobie znanej logiki. Bohaterem jest glina z planety Magenta, którego żona też glina zginęła pięć lat wcześniej w zamachu w kolei maglev. Sam Reuse został wysłany na Ziemię by nie mieszał się w śledztwo i ochłonął. Teraz wraca. Nie odpuszcza. W tym celu stworzył symulakrę swej żony z wszystkich dostępnych źródeł danych. Ma ona na celu odtworzenie drogi jaką dotarła ofiara do miejsca swego przeznaczenia. po trochu okazuje się, że nie wszystko o swej żonie wiedział, zaś związek ze jej wcieleniem AI zaczyna się komplikować. Magenta jest planetą o dużej grawitacji ciągle skąpaną w deszczu. Traf chciał, że zacząłem czytać powieść zaraz po lekturze Deszczu Bradburego na jakie to opowiadanie arhiwalne trafiłem w Przekroju z jesieni. Z IM wcale go nie pamiętałem. W każdym razie kompatybilność nastroju zrobiła na mnie wrażenie nieprzypadkowości. Peters świetnie opisuje przejście ze środowiska ziemskiego na magentańskie przedpiekle. Z zainteresowaniem oczekuję satysfakcjonującego rozwiązania. Temat enigmatycznych Obcych mam nadzieję nabierze rumieńców. Powieść ma już drugą część, a trzecia ukarze się na dniach.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18518
Wysłany: 2019-03-08, 14:54   

Beata napisał/a:
Fidel-F2 napisał/a:
(...) może jak kiedy wyjdzie audiobook to spróbuję w samochodzie

Jest szansa, że usłyszysz niedokładnie i może jakoś Ci się upiecze. ;)

Wciąż jestem zła. Bo książka naprawdę porusza ważne tematy. Serio, miałam na początku skojarzenie z LeGuin, kwestia eliminacji agresji (każdej agresji - współzawodnictwa w wyścigu szczurów również) idealnie się nadaje do przepracowania w Jej stylu - jest miejsce na postawienie jednego z bohaterów (albo kilku) przed dylematem, na obejrzenie problemu z każdej strony, na zważenie konsekwencji, również tych długoterminowych. A tymczasem autor odpuścił na rzecz prostego grania na emocjach.

Obniżyłam ocenę na LC i Fantaście.

No popatrz, ja jej tak nie odbierałem. To znaczy podobało mi się to, że autor podszedł do tematu wszechstronnie. Ale i naiwnością trąciło mi takie słodkie założenie, że przylecą Obcy i nam pomogą ze wszystkim, co boli liberalnych pisarzy saj-faj.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12454
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-03-08, 15:52   

Co prawda nie zamierzałem brnąć w Eriksona, niemniej wpisy Beaty tylko mnie utwierdziły w tym pewnym przekonaniu :-P
_________________
Cintryjka: "Tak zupełnie BTW, podkreślanie przy każdej okazji, jaki to homoseksualizm w jakimkolwiek tekście kultury jest odrażający (choć orientacja ta naturalnie występuje w każdej populacji, jest więc normą, nie żadną aberracją), świadczy IiMHO wyłącznie o pewnej tożsamościowej niepewności czy poczuciu zagrożenia podkreślającego". Fidel: "to zdanie jest tak głupie, że radość bierze, na tym jednym zdaniu można by napisać pracę doktorską".
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18518
Wysłany: 2019-03-14, 18:44   

Zmęczyłem w końcu "Wracać wciąż do domu" Ursuli LeGuin. Choć słowo "zmęczyłem" to zbyt duże uogólnienie. Męczyłem się z "Kronikami Zachodniego Brzegu", które w ogóle mi nie przypadły do gustu. Skończyło się to tym, że czytałem po kawałku, odkładałem, wracałem. Ale po nich już było znacznie lepiej. W zasadzie gdyby nie to, że znałem wcześniej wydaną twórczość autorki, to obawiam się, że nie przebrnąłbym przez "Kroniki..." i na całym zbiorze postawiłbym krzyżyk bez czytania całości. To byłby błąd. Choć wydaje mi się, że te teksty zebrane w tym tomie do najlepszych dokonań autorki nie należą.

Teraz, recenzencko "Serce Lodu" Arkadego Saulskiego. Od polskiej fantasy stronię. I zakładałem, że i ta powieść mi się nie spodoba. Mimo to czytam ją na relaksie. Dobrze wchodzi, mimo wad. Chyba potrzebowałem takiej fantasty, czy high-fantasy, aby się zrelaksować po czytaniu cykli. Może jednak mi dobry nastrój zniknie, kiedy się wgryzę bardziej. Już teraz widzę, że poprawiłbym dialogi w niektórych miejscach. Ale się nie znam. :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
  
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 345
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-03-14, 19:00   

Gdzie te twoje recenzje można poczytać?
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4823
Wysłany: 2019-03-14, 19:15   

Czytam Eseje z New Yorkera George'a Steinera. Zbiór obejmuje publikacje z lat 1967-1997. Bardzo fajne teksty, autor jest erudytą, miewa niespodziewane skojarzenia, pisze z pasją, bardziej popularyzuje, niż krytykuje - ma zdecydowanie pozytywne nastawienie. Byłabym dużo bardziej zadowolona, gdyby korekta znała poprawną pisownię słowa "ówczesny".
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Trojan 


Posty: 4145
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-03-14, 23:15   

uwczesny?
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4823
Wysłany: 2019-03-15, 06:46   

Bykofil! :P
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 325
Skąd: Bytom
Wysłany: 2019-03-15, 07:20   

Wyobraziłem sobie właśnie "uffczesny", w końcu jakiś poprawiacz ortografii mógłby sobie to jako połączenie dwóch wyrazów wyobrazić. :-)
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18518
Wysłany: 2019-03-15, 09:01   

m_m napisał/a:
Gdzie te twoje recenzje można poczytać?

http://katedra.nast.pl/
Znajduję perwersyjną przyjemność w czytaniu i recenzowaniu powiesci, których normalnie bym nie kupił i nie przeczytał. :mrgreen: Ale nie tylko takie recenzuję.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,65 sekundy. Zapytań do SQL: 12