Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Co gały widziały...
Autor Wiadomość
Trojan 


Posty: 4145
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-02-09, 17:21   

Akwamen - czyli dalsza zrzynka z konceptu Marvela. Niestety wciąż bez ich polotu. Gorsze od WonderW.
Jason Momoa daje radę, ale cała reszta obsady dość przypadkowa. Szczególnie nie pasuje tu Nicole Kidman - coś jak G.Paltrow w Starku.

Wizualnie dość widowisko - te podwodne ujęcia. Kostiumy to kolejna porażka. Wyglądają w nich jak postacie z lat '60

6/10
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5631
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2019-02-09, 22:34   

Niezwykła podróż fakira który utknął w szafie, czy jakoś tak, mogłem coś pokręcić. Piękna bajka, ciepła i mądra piszą na filmwebie i faktycznie taka jest, polecam :)
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7358
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-02-09, 23:47   

Cytat:
Akwamen - czyli dalsza zrzynka z konceptu Marvela. Niestety wciąż bez ich polotu. Gorsze od WonderW.

Jason Momoa daje radę, ale cała reszta obsady dość przypadkowa. Szczególnie nie pasuje tu Nicole Kidman - coś jak G.Paltrow w Starku.



Wizualnie dość widowisko - te podwodne ujęcia. Kostiumy to kolejna porażka. Wyglądają w nich jak postacie z lat '60



6/10


Gwyneth była zajebongo :P Ale w Aquamanie to nie Nicole budzi największą grozę - tylko to co zrobiono Willemowi Dafoe. The horror! The horror! Naprawdę jedyne co trzymało ten film na powierzchni to Jason Momoa.
_________________
Yes, empirical evidence is the foundation of science. Yes, blind faith is the death of reason. No, this does not logically imply that anyone is ethically obligated to demonstrate the existence of breasts under laboratory conditions.
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5631
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2019-02-11, 23:02   

Piekarz. Płatny zabójca zamierza przejść na emeryturę i zaszywa się w małym angielskim miasteczku w którym żyją sami dziwacy. Kapitalna komedia, angielski humor. Jest dziwnie i śmiesznie :)
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Trojan 


Posty: 4145
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-02-11, 23:29   

Stary Ork napisał/a:

Ale w Aquamanie to nie Nicole budzi największą grozę - tylko to co zrobiono Willemowi Dafoe. The horror! The horror! Naprawdę jedyne co trzymało ten film na powierzchni to Jason Momoa.


W.D. ma na swoim koncie kilka fatalnych ról, a ta na ich tle się specjalnie nie wyróżnia. Stylizacja a'la Denethorn skrzyżowany z Legolasem jest kijowa - ale blaknie przy nabotoksowanej Nicole w wersji Maxi.
 
 
Trojan 


Posty: 4145
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-02-12, 10:11   

Ciche miejsce - Quiet place

Podobne wrażenia po filmie miałem gdy popatrzyłem na Zdarzenie (Happening).
Motyw filmu, można by powiedzieć SF, już dość opatrzony - przetrzebiona ludzkość przez "potwory" (tu mi najbliżej do SilentHilla/gra - choć tego gatunku sporo było), które w typ przypadku nie widzą, nie czują - ale słyszą. Czyli reagują/tropią na słuch --> patrz tytuł. Ci co przetrwali są wyciszeni.... Oczywiście gdy przychodzi co do czego... jesteśmy świadkami z życia rodziny w "tych" warunkach. Jak zwykle film sprzedaje nam sporą dawkę nonsensów.
w każdym bądź razie - film letni, można by go ominąć gdyby nie to że gra tam Blunt. Emili Blunt. Co ciekawe - gra z mężem, który gra jej męża a jednocześnie jest reżyserem i scenarzystą.

troszkę z zaskoczeniem odczytuje nad wyraz pochlebne recenzje jak i wynik $ (coś kolo 340 mln vs. niecałe 20 kosztu) - bo pod każdym względem dzieło wtórne (nawet ostatnio hbo katuje nas Gibsonowo-Szajmalonwymi Znakami)

6,75+1E.B.

ps. jakby kto chciał - to jest na hbogo
  
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 345
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-02-12, 10:35   

Nie znasz się. Zarąbisty film, co z tego że było już sporo w tym stylu.
Obraz ma klimat i co najważniejsze, trzyma w napięciu od początku do końca.
No a Emilka, mniam mniam.
 
 
Trojan 


Posty: 4145
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-02-12, 10:44   

klimat ma, ale poza nim i Emilią niewiele co oferuje.
napięcie ? bo ja wiem ? w sumie dobre pytanie - skąd oni mieli napięcie ? w rozumieniu prąd :)
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12454
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-02-12, 11:01   

Panowie, jeśli macie chęć na naprawdę fajną fantastykę, to gorąco polecam australijski "Upgrade" z 2018 - bije na głowę i d... połowę całą tę (h)amerykańską, pozbawioną sensu sieczkę. Mimo stosunkowo niewielkiego budżetu autorski projekt Leigh Whannella ogląda się świetnie, a co istotniejsze - nie obraża inteligencji widza i ma solidne pierdolnięcie. A tu na zachętę --> https://mediakrytyk.pl/film/11129/upgrade
 
 
Trojan 


Posty: 4145
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-02-12, 11:36   

tja, ale gdzie totot dają, u mie na HBO GO ani innych cyfrowych nima
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12454
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-02-12, 12:50   

Z torrentów trza. Nawet z lektorem pl bez problemu da się znaleźć.
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 345
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-02-12, 12:56   

Czyt ten Upgrade taki dobry, to nie wiem. Można obejrzeć, ale za kilka godzin się go zapomni.
Końcówka słaba. Taki średniaķ w stylu netflixowych produkcji.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12454
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-02-12, 12:59   

m_m napisał/a:
Czyt ten Upgrade taki dobry, to nie wiem. Można obejrzeć, ale za kilka godzin się go zapomni.

Końcówka słaba. Taki średniaķ w stylu netflixowych produkcji.


1. Kategorycznie się nie zgadzam.

2. Zakończenie jest bardzo dobre. Najwidoczniej oglądaliśmy inny film :-P


Ja z kolei ledwo przebrnąłem przez "Ciche miejsce" jakiś czas temu. I to dopiero przy drugim podejściu ;) Głupie i naciągane niemożebnie.
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5631
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2019-02-22, 11:31   

Mad Max: Na drodze gniewu, Podobała mi się pierwsza część filmu, ten cały powrót był idiotyczny i nie miał żadnego sensu a do tego Max wyrasta na Freemana z Half Life, w pojedynkę rozwala dobrze zorganizowane miasto
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1801
Wysłany: 2019-02-22, 20:32   

"W objęciach węża" - ciekawy i dobrze zrobiony, choć jednocześnie dość pesymistyczny i momentami schematyczny, obraz autochtonów amazońskiej dżungli i ich kultury i duchowości, i tego, co z tym zrobił wpływ białych katolickich kolonizatorów "niosących cywilizację i kaganek oświaty dla pogańskich dzikusów". Polecam zainteresowanym ogólnym tematem kolonizacji "dzikich" przez białych i tematem ludów Amazonii i ich szamanizmem i stosowanymi przez nich roślinami psychoaktywnymi. Jeśli nie przeszkadza im konwencja dramatu i pewne przerysowania.
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
  
 
 
Trojan 


Posty: 4145
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-02-22, 21:15   

Bardzciekawy film - gdzie go widziałeś? Bo ja przypadkiem na tvpK
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1801
Wysłany: 2019-02-22, 21:25   

Też na TVP Kultura. Przedwczoraj.
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
bio 

Posty: 1073
Wysłany: 2019-02-22, 23:35   

Ten temat najlepiej zaliczył Hector Babenco w At Play in the Fields of the Lord. W objęciach węża mnie znużył.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Trojan 


Posty: 4145
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-02-24, 23:46   

Obejrzałem tego Snowmana
potencjał został pogrzebany na poziomie scenariusza (książki nie czytałem ) - ktoś tam dał doopy. Mogło wyjść nieźle, a tak zaserwowano nam kupę.
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1801
Wysłany: 2019-02-25, 19:39   

Alita: Battle Angel - jak dla mnie, taki sobie film, z dużą ilością efektów, a z małą ilością fabuły i nie najlepszym nakreśleniem postaci i ich przeszłości (zwłaszcza głównej bohaterki).
To, że zakończenie jest otwarte i nastawione z góry na sequele, też niezbyt dobrze świadczy o tym filmie.
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
SW-Lidzia 

Posty: 3
Wysłany: 2019-03-01, 09:38   

Wilkołak-może nieco niszowa produkcja, ale dość ciekawy horror. Nowe spojrzenie na motyw zamknięcia w ukryciu ( chociaż w kilku miejscach kłóciłabym się, co do logiki zdarzeń ).
_________________
12 parseków :)
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12454
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-03-01, 10:01   

Kontrola anty-botowa: "Wilkołak" z którego roku? ;)
_________________
Cintryjka: "Tak zupełnie BTW, podkreślanie przy każdej okazji, jaki to homoseksualizm w jakimkolwiek tekście kultury jest odrażający (choć orientacja ta naturalnie występuje w każdej populacji, jest więc normą, nie żadną aberracją), świadczy IiMHO wyłącznie o pewnej tożsamościowej niepewności czy poczuciu zagrożenia podkreślającego". Fidel: "to zdanie jest tak głupie, że radość bierze, na tym jednym zdaniu można by napisać pracę doktorską".
 
 
Plejbek 


Posty: 820
Skąd: Black Lodge
Wysłany: 2019-03-08, 23:10   

45 minut "Robin Hood: Początek" - z zeszłego roku. Wiedziałem, że będzie gówno, ale nie sądziłem, że aż takie. Jedna, wielka parująca kupa idiotyzmów, bzdur i inwektyw w stronę inteligencji widza. Dawno nie widziałem takiej żenady - co, do jasnej ciasnej, robi tam F. Murray Abraham?
Raczej przemilczam słabe rzeczy, tu nie mogłem. Weźcie to pod uwagę - ostatnie filmy z Adamem Sandlerem to przy tym arcydzieła.
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 345
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-03-09, 00:07   

Zaciekawiłeś.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18518
Wysłany: 2019-03-10, 13:12   

"Faworyta" - smakowite kino i jak wspaniale zagrane. Aczkolwiek, film wydał mi się nieco za długi. Gdyby trwał kwadrans krócejj może dałbym 10/10, a tak "tylko" 9/10. Trudno mi o nim napisać coś więcej, niż już można przeczytać w recenzjach. Byłem zachwycony.

"Kingsman - Złoty Krąg" - sympatyczny film, ale oglądałem go już od pewnego momentu ze znużeniem. Wyrwał mnie z niego na chwilę Mark Strong śpiewający "Country roads". https://www.youtube.com/watch?v=Ip4gCX985fk Największą zaletą filmu pozostaje stylówka. Ale to dobra rozrywka. Nie czekam na kolejną część, choć pewnie obejrzę. W telewizji, jak poprzednie.

"Jackie" - co za koszmarna nuda, do tego z elementami hagiografii. Gdybym poszedł do kina, to pewnie wyszedłbym najdalej w połowie. Fabuła w zasadzie skupia się na dniach po śmierci JFK, do jego pogrzebu. Flaki z olejem ciągną się nieprzerwanie. Jackie Kennedy jest pokazana tak, jakby była świętą i spadkobierczynią Misji jej męża. Żadnych kontrowersji, żadnych niewygodnych faktów. Wszystko wygładzone i ulizane na modłę liberałów czczących JFK i zmyśloną "legendę" Camelotu, jakim były jego rządy. Rzygać się chce od politycznej poprawności. Obejrzałem do końca z jakąś niezdrową fascynacją tym, jak wybielana i pudrowana jest wciąż po tylu latach "legenda" Kennedych.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Crozier


Posty: 74
Wysłany: 2019-03-10, 18:30   

Cytat:
Dawno nie widziałem takiej żenady - co, do jasnej ciasnej, robi tam F. Murray Abraham?

To samo, co robił przy okazji "13 duchów", "Krwiożerczej małpy" i "Bitwy pod Wiedniem" - dorabia do emerytury.
  
 
 
Trojan 


Posty: 4145
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-03-10, 20:16   

Krwiożerczej małpy?
Wow.
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 345
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-03-11, 00:06   

Seryjny małpiciel?
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18518
Wysłany: 2019-03-14, 07:18   

"Triple Frontier" - dobre, męskie kino. Pięciu kumpli z wojsk specjalnych rusza do Brazylii, aby okraść barona narkotykowego. Dobrze prowadzona akcja, film trzyma w napięciu, ciekawi bohaterowie. Ale im bliżej końca tym bardziej się ta fabuła rozmywa. Motywacje bohaterów blakną, stają się... rozmyte. I ostatecznie nie wiadomo, o co im chodziło na koniec. Ja bym to poprowadził w innym kierunku. Do tego trochę nielogiczności - np. dlaczego nie zasłaniali twarzy w trakcie akcji. Ale jakoś to specjalnie nie boli, bo to szczegóły bez znaczenia dla fabuły. https://www.youtube.com/watch?v=Fo3yRLLrXQA
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
  
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 345
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-03-14, 07:46   

Też wczoraj oglądałem to. Niezłe, chyba najlepszy film Netflixa.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Qfant


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,47 sekundy. Zapytań do SQL: 12