Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Tłumaczenia
Autor Wiadomość
Beata 
deformacja IU


Posty: 4984
Wysłany: 2015-02-20, 00:14   

Hmm... nie podoba mię się. Blaskowcy? A może odblaskowcy? :P

Błyskotliwość kojarzy mię się wyłącznie pozytywnie: z lotnością, finezją i dowcipem, łatwością i celnością kojarzenia, erudycją i elokwencją.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
AM

Posty: 1239
Wysłany: 2015-02-20, 01:16   

Kvothe napisał/a:
Pretekstem do napisania wiadomości jest nowa powieść Marcusa Sakeya, którego możecie znać jako autora "Dwukrotnej śmierci Daniela Hayesa". Z tego co wiem, to dotąd pan Sakey pisywał thrillery, teraz zebrało mu się na serię z elementami paranormalnymi. Jego nowe dzieło, "Brilliance" (wydane zostanie przez Rebis - planowo w kwietniu), zawiera nowy gatunek ludzi - skrzyżowanie geniuszy z X-menami. Posiadają oni przeróżne moce, od przewidywania schematów ruchu ludzi (co pomaga w tropieniu) po jakieś lewitacyjne, kamuflażowe cholera-wie-co.

Nazwiska tłumacza nie zdradzę. W każdym razie obmyślił sobie, że tych geniuszy (w oryginale nazwanych "brilliants") nazwie blaskowcami, zaś tytułowe "brilliance" przerobi na "blask". Moim skromnym zdaniem tłumaczenie to jest drętwe i skłaniałbym się bardziej nawet ku "geniuszom", choć zdaniem decydentów "blaskowcy są bardziej sajfaj". Co sądzicie?


Myślałem, że pracuje nad nią para tłumaczy. We dwójkę powinni sobie poradzić z "blaskowcami").
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5787
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2015-02-20, 07:29   

Bladawce, latawce, wiatr a chodzi o to aby język giętki powiedział wszystko co pomyśli głowa:
A czasem był jak piorun jasny, prędki,
A czasem smutny jako pieśń stepowa,
A czasem jako skarga nimfy miętki,
A czasem piękny jak blaskowiec
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Beata: co to jest "gangrena zobczenia"? //ooo
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.

Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7575
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2015-02-20, 08:27   

To Szyndler? //mysli
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5787
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2015-02-20, 08:50   

Stary Ork napisał/a:
To Szyndler? //mysli
Graham K. Wielkie Myśli Szyndlera dzieła zebrane
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Beata: co to jest "gangrena zobczenia"? //ooo
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.

Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-03-01, 23:46   

Wywiad z Krzysztofem Sokołowskim który przypomniał mi, jak podobały mi się kwiaty dla Algernona i przemiany w bohaterze pokazane na poziomie językowy.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-04-17, 01:19   

Pollak o tym dlaczego tłumaczenie Marsjanina jest spierdzielone, przez co wywaliłem książkę z koszyka --_-
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8654
Wysłany: 2016-04-17, 08:29   

Śliczności. Też zrezygnuję z lektury. Kurna, szkoda, miało być tak fajnie.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Cintryjka 

Posty: 1328
Wysłany: 2016-04-17, 11:06   

I tak całkiem fajnie się to czytało, choć tłumacza bronić nie zamierzam.
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18984
Wysłany: 2016-04-17, 13:03   

To fakt. Aż wstyd się przyznać, że czytałem z entuzjazmem i generalnie powieść dała mi dużo frajdy. :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
mad5killz
skumbriach


Posty: 629
Skąd: masz krzesło?
Wysłany: 2016-04-17, 15:08   

Czytacie na ilość, nie jakość, mimo, że jakość wmawiacie sobie przy każdej rozpoczętej pozycji.
Wyjątkiem jest @Fidel i jego telefon z opcją równoważników zdań.
Zakłada, że każda pozycja polecana przez innych jest stekiem bzdur, niegodnym jego cennego czasu.
Póki nie skrobnie recenzji, jaka to rzeczywistość jest nierealna.
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1192
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2016-04-17, 15:10   

Mówiłem od zarania, że badziew dla małolatów. Nie sądzę też, żeby dobre tłumaczenie mogło ten stan rzeczy zmienić.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4984
Wysłany: 2016-04-17, 15:35   

Kłopot w tym, że nawet w tak kiepskim tłumaczeniu, to całkiem dobra książka.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8654
Wysłany: 2016-04-17, 16:22   

Ale tak w dużej mierze wygląda całkiem spora liczba wydawanej u nas fantastyki. Z osobistych doświadczeń najbardziej pamiętam nędzę tłumaczenia Trylogii Ryfterów czy Star Carrier.

mad5killz napisał/a:
Zakłada, że każda pozycja polecana przez innych jest stekiem bzdur, niegodnym jego cennego czasu.
ekstrapolujesz swoją osobę na cały wszechświat
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
mad5killz
skumbriach


Posty: 629
Skąd: masz krzesło?
Wysłany: 2016-04-17, 16:29   

Fidel-F2 napisał/a:
mad5killz napisał/a:
Zakłada, że każda pozycja polecana przez innych jest stekiem bzdur, niegodnym jego cennego czasu.
ekstrapolujesz swoją osobę na cały wszechświat

Mógłbym nawet dalej, ale organizm nie przerabia.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8654
Wysłany: 2016-04-17, 16:42   

no i widzisz, nawet w tak prostej sprawie nie ogarniasz logiki, jak cię traktować poważnie?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Trojan 


Posty: 4837
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2016-04-17, 16:45   

Ale pier.dole nie

Książka jest dobra i tyle. Niech Pollak sie cieszy że nie czytał książek w latach '90....
Fidel, Marsjanin przy Samostrze, jest przykładem wiruozerii tłumacza.
 
 
mad5killz
skumbriach


Posty: 629
Skąd: masz krzesło?
Wysłany: 2016-04-17, 16:59   

Fidel-F2 napisał/a:
no i widzisz, nawet w tak prostej sprawie nie ogarniasz logiki, jak cię traktować poważnie?

Właśnie dlatego marnuję dla Ciebie czas.
Codziennie masz urodziny.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8654
Wysłany: 2016-04-17, 17:01   

nie ustawaj w trudzie
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Cintryjka 

Posty: 1328
Wysłany: 2016-04-17, 19:07   

Beata napisał/a:
Kłopot w tym, że nawet w tak kiepskim tłumaczeniu, to całkiem dobra książka.


To jest wręcz paradoksalnie dobra książka, bo sporymi fragmentami nudna jak cholera, a jednak nie sposób jej nie skończyć:)
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1192
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2016-04-17, 20:29   

Ja bez sposobu Cintryjko, wsadziłem chabecie ostre w boki koło połowy - prrrr..... To niedobra książka. Przejrzyjta na oczy. Po połowie kartkowałem. Tak bym streścił ocenę. Ale - de gustibus!
A tłumaczenia - kto pamięta pierwsze Pana Światła, albo Mythago Wood Holdstocka, czy Simmonsa Pieśń Kali? O pomniejszych nie wiem i wiedzieć nie chcę.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-04-17, 20:40   

bio napisał/a:
A tłumaczenia - kto pamięta pierwsze Pana Światła, albo Mythago Wood Holdstock

Nie strasz mnie, bo ja mam Mythago w tłumaczeniu Michała Jakuszewskiego...
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Trojan 


Posty: 4837
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2016-04-17, 23:28   

bio napisał/a:
Ja bez sposobu Cintryjko, wsadziłem chabecie ostre w boki koło połowy - prrrr..... To niedobra książka. Przejrzyjta na oczy. Po połowie kartkowałem. Tak bym streścił ocenę. Ale - de gustibus!
A tłumaczenia - kto pamięta pierwsze Pana Światła, albo Mythago Wood Holdstocka, czy Simmonsa Pieśń Kali? O pomniejszych nie wiem i wiedzieć nie chcę.


Słyszałem że Pan Światła wyd.Atlantis trafił do Sevres. Także kto nie zna - poznać
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1192
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2016-04-17, 23:44   

Innego przekładu Holdstocka nie było. A to, po prostu jest drętwe, jak drzewa w innym lesie. Zelaznego pierwsze trzeba zapomnieć. Chyba, że na kursach - jak tego nie robić - niech istnieje. Jako dowcip smutny. A Simmons w swej pierwszej powieści mnie zauroczył. A potem zrozumiałem, czemu nikt go u nas nie docenił. Bo przekład Zakrzewskiego z Krasnodębską jest do dupy. Partacze są wciąż górą. Tłumacze, redaktorzy, wydawcy, żarci grosza natychmiastowo. Ale są i inni. Wiemy kto, acz czasem popełniają błędy, które wybaczamy. Czytelnicy też błądzą.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-06-08, 22:35   

W temacie Marsjanina brak happy endu
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Trojan 


Posty: 4837
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2016-06-08, 22:53   

hmm,
ciekawe - Arkadiusza Nakoniecznika pamiętam z tego że dobrze się czytało książki wychodzące spod jego tłumaczenia
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1192
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2016-06-09, 15:23   

Bo Arek jest bardzo dobrym tłumaczem. Natomiast najwyraźniej nie działa w wydawnictwie system weryfikacji i kontroli pracy zleconej na zewnątrz. Jakaś niekompetencja, bo znając Arka nie wierzę, by lekceważył czytelnika. Przy okazji spytam co się stało?
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8654
Wysłany: 2018-04-11, 17:23   

Orientuje się ktoś w różnicach przekładu Na zachodzie bez zmian Napierskiego i Wojnakowskiego?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 13