Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Dennis Lehane
Autor Wiadomość
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 6873
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2012-08-08, 15:15   

Wkręciłem się po uszy. Za mną "Wypijmy nim zacznie się wojna" i "Ciemności, weź mnie za rękę" i jestem zdjęty grozą, ale i pod wrażeniem. W kolejce czeka już "Miasto niepokoju", głównie dlatego, że w okolicznych bibliotekach nie ma "Pułapki zza grobu". Pytanie do starych fanów: warto zabierać się za "Rzekę tajemnic" i "Wyspę skazańcow", jeśli już widziało się filmy, czy znajomość wszystkich zwrotów kompletnie odbiera przyjemność z lektury? Z pobieżnych obserwacji wynika, że sama proza sprawia mi wystarczającą przyjemność nawet i bez liczenia na (czasem przwidywalne) twisty, ale mogę się mylić. A ja nie lubię się mylić //orc
_________________
- It involved the weapon's biometric data, salarian intelligence, and a hanar prostitute with camera implants.
- Seriously?
- No, but the truth is boring.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17935
Wysłany: 2012-08-08, 17:39   

Skoro widziałeś filmy to fabuła cię nie zaskoczy. Ale po w/w powieściach wiesz już jakiego stylu autora się spodziewać i ja "Wyspę skazańców" uważam pod tym względem za najlepsze jego dzieło. No, może obok "Ciemności...".
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Magg0t 
Corrupt


Posty: 149
Wysłany: 2012-08-20, 19:05   

Kto nie ma niech nabywa, bo za taką cenę wstyd nie kupić ;)
Cytat:
http://www.fabryka.pl/ksiazki/miasto-niepokoju-dennis-lehane-672388/
 
 
stian
Nałogowiec


Posty: 465
Wysłany: 2013-03-11, 20:31   

Zapowiedz nowego Lehane. Smakowita :-)

http://www.proszynski.pl/...1688-1-30-.html
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17935
Wysłany: 2013-03-11, 20:34   

Czekałem na tą kontynuację! Wreszcie!
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
stian
Nałogowiec


Posty: 465
Wysłany: 2013-03-11, 20:41   

To nie osobna ksiazka, luzno powiazana (pewnymi bohaterami)?
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17935
Wysłany: 2013-03-11, 20:50   

Tak, sorry, patrzę na nią tak, jak na Ellroyową "USA Underworld Trilogy".
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17935
Wysłany: 2013-05-11, 13:37   

"Nocne życie" za mną. Nie padam z zachwytu, ale czytało mi się tą powieść nieźle. Fabuła rozpisana jest na około 10 lat. W zasadzie to powieść typowo gangsterska. Główny bohater - Joe Coughlin jest przestępcą. Najpierw zajmuje się kradzieżami, a potem "rozwija się". Nie będę zdradzał fabuły - wystarczy napisać, że Lehane potrafi zaskoczyć nawet, kiedy operuje schematami znanymi z gangsterskiego kina noir. Femme fatale jest odpowiednio pociągająca i ma w sobie mrok właściwy niektórym bohaterkom spotykanym w powieściach kolegi po fachu, Jamesa Ellroya.

Jest to powieść różniąca się od "Miasta niepokoju". Akcja podzielona jest między Boston i Florydę. Ale obydwa miasta są na drugim planie. Rys historyczny również stracił na znaczeniu, choć historia przewija się w tle. Wartka akcja, doskonałe dialogi, lekkość stylu autora gwarantują doskonałą rozrywkę. Jest jakiś "morał" nawiązujący do tytułu powieści - nie chodzi w nim w ogóle o uroki nocnego życia. Ma bardziej metaforyczne znaczenie.

Wadą powieści była chyba szybkość fabuły. Choć powieść ma kilkaset stron i epicki rozmach - trochę tego nie czuć. Miałem wrażenie, że Lehane nie popracował nad tłem powieści. Nie skupił się wystarczająco na detalach. Jakby pisał ją z myślą o przerobieniu na scenariusz, ale nie serialu tylko filmu kinowego :)

Ponoć Ben Affleck ma ją zekranizować. Pożyjemy zobaczymy. To dobry reżyser i "czuje" klimat powieści Lehane'a, co udowodnił w "Gone, baby gone" i czuje "klimat" takich opowieści, co udowodnił także w znakomitym "Mieście złodziei".

Ale szkoda, że Lehane nie porwał się na ambitniejszy cel. Nie mówię, aby iść sladem Ellroya (choć - czemu nie?), ale choćby śladem "Miasta niepokoju".
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17935
Wysłany: 2015-12-07, 10:04   

Zacząłem czytać "Miniony świat". Trzecia część trylogii zapoczątkowanej "Miastem Niepokoju". Fabuła dzieje się długo po wydarzeniach z "Nocnego życia". Joe Coughlin nie jest już gangsterem, ale kimś więcej: załatwiaczem, pośrednikiem, consigliere. Niby poza głownym przestępczym nurtem, ale nadal w jego obiegu. "Wyprany", działający z ukrycia, taki pociągacz za sznurki. Ale do czasu, kiedy okaże się, że ktoś ma z nim na pieńku.

W zasadzie lektura tej powieści nie powala na kolana, tak samo jak nie powalało "Nocne życie". Trochę brakuje mi Lehane'a z jego wcześniejszych powieści. Mroczniejszych, bardziej gęstych. Mamy tu takiego Jamesa Ellroya w wersji łagodnej. To nadal dobra powieść w swoim gatunku, ale jednak jakoś blado się prezentuje przy wcześniejszych powieściach tego autora. Obawiam się, że finał okaże się przewidywalny. A szkoda. Ale może się mylę.

Powieść szybko się czyta, ale nie dlatego, że taka zajmująca i nie można się od niej oderwać. Po prostu jakoś tak dobrze napisana, że choć fabuła nie porywa, to lektura nie boli. :) Pewnie dziś lub jutro skończę. A nic nie zapowiada, aby nie było to jednak rozczarowanie. Po prostu Lehane pisał kiedyś lepiej.

Ale jesli ktoś nie zna jego twórczości, to może czytać z większą frajdą. Tylko nie radziłbym zaczynać lektury bez znajomości poprzednich. A z pewnością "Nocnego życia", bo znajomość "Miasta Niepokoju" do szczęścia akurat w tym przypadku potrzebna nie jest, bo i Joe Coughlin zajmuje w niej niewiele miejsca i nie jest znaczącą postacią.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
bio 

Posty: 941
Wysłany: 2015-12-07, 21:12   

Nieczęsto zdarzają się powieści świetne, wedle których powstały jeszcze lepsze ekranizację. Wedle mnie Rzeka Tajemnic jest taką powieścią. Przywołując z marszu w pamięci inne tytuły mogę dorzucić jeszcze Działa Nawarony i oczywizda Blade Runnera. Tutaj najbardziej, bo średnia powieść Dicka stała się matką jednego z najlepszych filmów SF w historii kina. A może to powód na założenie takiego tematu, jak ekranizacje? Nie chcę mnożyć bytów nad potrzebę, a może już był?
 
 
Trojan 


Posty: 3434
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2015-12-07, 21:43   

Nie znam się ale ZB ma temat na każdą okazję
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7626
Wysłany: 2015-12-07, 21:55   

Działa Nawarony ocenia za Ciebie sentyment. Tak literackie jak filmowe.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
bio 

Posty: 941
Wysłany: 2015-12-07, 21:58   

Pewnie masz rację. Ale nie można odpuszczać, gdy młodzi zakochani w kinie niby - mówią - a tego nie oglądałem, bo czarno białe.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7626
Wysłany: 2015-12-07, 22:24   

Niom, ja teraz zacząłem od początku całą filmografię Paula Newmana. Fajnie się to ogląda chociaż niektóre rzeczy to straszne ramotki.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17935
Wysłany: 2018-03-12, 10:22   

Przeczytałem przez weekend "Pokochać noc" Dennisa Lehane. Całkiem przyzwoita książka, choć od tego pisarza można było oczekiwać więcej. Nie ma klimatu z jego najlepszych powieści. Całość jest sprytnie skonstruowana, ciekawa, ale po skończeniu czytania nie zostaje po niej ślad w głowie. Miły, relaksujący produkcyjniak gatunkowy.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7626
Wysłany: 2018-03-12, 12:10   

Rzeka tajemnic była taka sama.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fahrenheit 451


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 12