Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
MINI-SERIALE BRYTYJSKIE
Autor Wiadomość
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17804
Wysłany: 2017-04-21, 22:16   

"Line Of Duty" - po czterech odcinkach 4 sezonu jest znakomicie. Wprawdzie nie ma już intrygi spajającej, jak w poprzednich sezonach, ale główny wątek jest sam w sobie tak dobrze napisany, że oglądam nie mogąc oderwać oczu od ekranu.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 11926
Skąd: Necropolis
Wysłany: 2017-04-21, 23:57   

Czyli to co zwykle... :-)
A ja jestem uzależniony od polskich napisów, więc utknąłem na drugim odcinku, póki co.
Wolałbym, aby "postacią w matni" był kto(ś) inny, ale (na)widocznie(j) nie można mieć wszystkiego ;) Tak czy owak, to jeden z moich ulubionych seriali, mimo iż posypał się w końcówce trzeciego sezonu.


"Clique" podoba mi się od samego początku, skoro więc od czwartego odcinka jest jeszcze lepiej, to dobra nasza :-) Przyjaciółka głównej bohaterki w makijażu jest niewiastą absolutnie w moim typie. Z kolan bym się nie podnosił... //slina Co najwyżej po wodę ;)
Tępi policjanci zdarzają się wszędzie :-P
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17804
Wysłany: 2017-05-01, 15:22   

"Line Of Duty" - finał 4 sezonu był doskonały. I tyle napiszę, bo każde kolejne zdanie mogłoby zepsuć przyjemność. A nie chcę spoilerować nawet potencjalnie. Czekam na sezon 5.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Cintryjka 

Posty: 1168
Wysłany: 2017-05-02, 10:50   

A mnie się czwarty sezon przestał aż tak podobać na etapie 4 odcinka. Sporo rzeczy tu było przekombinowanych i na słowo honoru, w szczególności kwestia tego zakażenia. Serio, mamy uwierzyć, że policjantka z takim stażem nie miała dojść do żadnej nie do końca oficjalnej przychodni albo haczyka ze starych czasów na jakiegoś lekarza i tak z tym łaziła bez sensu? Ale sporo reszty też było tylko dla efektownego jebudu i tylko prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu. Mimo spektakularnego początku najsłabszy sezon do tej pory.
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17804
Wysłany: 2017-05-02, 15:50   

Ale, czy to nie szczegół przy całości? Aczkolwiek w pewnym momencie, przy 4 lub 5 odcinku, pomyślałem: no żesz, teraz wam tylko ta ręka została. :) Jed Mercurio wykombinował niezłą intrygę, trochę przeszarżowaną, owszem. Ciężko było dorównać poprzednim trzem sezonom, gdzie tam pewien wiodący wątek miał 18 odcinków, aby wybrzmieć idealnie. Tu doszło do kondensacji, trochę niepotrzebnie próbowano powiązać to z poprzednimi sezonami. Jako osobna całość dałoby radę. Szczególnie postać Thandie Newton pod koniec zostało podsumowana dosyć pobieżnie.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 11926
Skąd: Necropolis
Wysłany: 2017-05-20, 20:37   

Cintryjka napisał/a:
A mnie się czwarty sezon przestał aż tak podobać na etapie 4 odcinka. Sporo rzeczy tu było przekombinowanych i na słowo honoru, w szczególności kwestia tego zakażenia. Serio, mamy uwierzyć, że policjantka z takim stażem nie miała dojść do żadnej nie do końca oficjalnej przychodni albo haczyka ze starych czasów na jakiegoś lekarza i tak z tym łaziła bez sensu? Ale sporo reszty też było tylko dla efektownego jebudu i tylko prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu. Mimo spektakularnego początku najsłabszy sezon do tej pory.


Zgadzam się z Twoją opinią w całej rozciągłości.
Jak dla mnie, ten sezon, po jakże świetnych poprzednich (za wyjątkiem samej końcówki "z dupy" trzeciego), to srogie rozczarowanie.
Oby następna historia zmazała tę plamę --_-
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17804
Wysłany: 2017-09-29, 19:02   

"Doctor Foster" - w 2 sezonie zrobiła się z tego brytyjska "Wojna państwa Rose". Główna bohaterka zaczęła być antypatyczna (co chyba jest zaletą). A fabuła stała się nieprzewidywalna, na pewno do zakończenia 4 odcinka. Jeszcze jeden do końca - tylko nie wiem, czy serialu, czy sezonu. Już ten wydawał mi się niepotrzebny, ale jednak fabuła dała radę. Chyba nie będzie sensu robić trzeciego, jeśli tak dalej pójdzie. Ale to samo myślałem po zakończeniu pierwszego. Brytyjscy scenarzyści są jednak lepsi od amerykańskich, więc zawsze można liczyć na popis kreatywności.

"Liar" - po trzech odcinkach wszystko stało się jasne. Wiadomo już, czy seks między bohaterami był konsensualny, czy nie. Szkoda jednak, że to nie koniec, a początek drugiego aktu. Jeszcze trzy odcinki i może nie będzie przewidywalnie. Choć jeden z bohaterów jasno wyraził swoje intencje.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 11926
Skąd: Necropolis
Wysłany: 2017-10-01, 15:35   

Romulus napisał/a:
Brytyjscy scenarzyści są jednak lepsi od amerykańskich, więc zawsze można liczyć na popis kreatywności.



Gdyby (h)amerykańskie seriale były równie krótkie co brytyjskie, to piałbyś Pan na inszą nutę ;) Siłą rzeczy w USA muszą wykazywać się większą kreatywnością, gdyż liczby odcinków w sezonach mówią same za siebie, nie wspominając już o ilości samych sezonów...
A mało to produkcji z z Wysp Brytyjskich było nudnych i przekombinowanych? //spell
Nawet świetny "Line of Duty" został w końcu sprofanowany wyraźnym spadkiem jakościowym w minionym sezonie, a i poprzedni zakończył się w sposób pozostawiający wiele do życzenia...
Tak więc nie tak prędko z tą wyższością Brytoli...
Zresztą spójrzmy na najlepsze seriale... Ile zakwalifikujemy tam z USA, a ile z WB? Wake up, Ser //pacnij
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17804
Wysłany: 2017-10-13, 16:39   

"Doctor Foster" - skończyłem drugi sezon. Przyznam, że nieco mnie on rozczarował. Aczkolwiek dopiero, kiedy dotarłem do finału (serialu?) okazało się, że się myliłem. Scenariusz był przemyślany i dokładnie taki efekt miał wywołać: pozbawić główną bohaterkę sympatii. Trudno było ją lubić w tym sezonie. Taka brytyjska wersja "Wojny państwa Rose" się z tego zrobiła, choć bez przesady i ze skupieniem się na efekcie psychologicznym. Ale przyszło zapłacić za to bohaterom. Fajny serial, ostatecznie. Choć gdyby nie powstał sezon drugi, nie miałbym nic przeciwko.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17804
Wysłany: 2017-11-18, 19:19   

"Howards End" - najpierw była powieść. Potem była klasyczna już adaptacja z rolami Anthony Hopkinsa i cudownej Emmy Thompson. Teraz kolej na adaptację telewizyjną. W rolach głównych Matthew McFayden i Hayley Atwell, pozostała obsada również wyśmienita. Jak to w produkcjach BBC - pod tym względem sztandarowe produkcje stoją na najwyższym poziomie. Ostatnimi czasy miałem wrażenie, że stacja słabuje, jeśli chodzi o interesujące adaptacje. Ale "Howards End" ma szansę tę opinię poprawić. Cztery odcinki. https://www.youtube.com/w...8&v=tN31Hm8CMfA
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Polalola 

Posty: 1
Wysłany: 2017-11-19, 19:23   

Witam , dzięki wam obejrzałam kilka świetnych produkcji dlatego odwdzięczam sie i może komuś cos doradze:)

The State - W szeregach ISIS 2017, może nie jest to najlepszy mini serial, jaki oglądałam , ale bardzo polecam, uwielbiam to, że Brytyjczycy nie boja się poruszać trudnych tematów i robią to najlepiej ze wszystkich.

Strike sezon 1 The Cuckoos Calling i sezon 2 Silkworm - BBC ekranizacja powieści J K Rowling, wspaniały


The A Word - kolejny wspaniały mini serial BBC poruszający ważne temat, muzyka taka, że przez tydzień nie chciało mi wyjsc z głowy :)

The Frankenstein Chronicles - pięknie zrobiony , polecam bardzo

Little Boy blue 2017- mini serial, na postawie prawdziwych wydarzeń, historia jakich wiele, ale serial bardzo dobry

Broken -2017 6 odcinkowy serial,bardzo wzruszający,świetny

The Witness for the Prosecution - Agatha Christie, BBC -czy muszę cos więcej dodawać :)
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17804
Wysłany: 2017-11-20, 18:39   

Jest tu kilka ciekawych tytułów, które są chyba warte poświęcenia im czasu. Szczególnie adaptacja powieści Agathy Christie. Te BBC zawsze wychodzą pierwszorzędnie. W kinach jest teraz wypasiona wersja "Morderstwa w Orient Expressie". Do tego wyreżyserowana przez Kennetha Branagha - choć recenzje zbiera średnie. Ale to nie BBC. :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 11926
Skąd: Necropolis
Wysłany: 2017-11-20, 19:53   

Moją ulubioną adaptacją utworu A. Christie jest znakomity, trzymający w napięciu mini serial pt. "I nie było już nikogo" z 2015 roku w doborowej obsadzie.
A specjalnie dla Sab występuje Aidan Turner ;)
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17804
Wysłany: 2017-11-20, 21:14   

Widziałem, całkiem fajny i mroczny miniserial. Jeszcze go można znaleźć po stacjach - był na HBO, Cinemaxie, Filmboxie. Nie było chyba go tylko na kanałach BBC. No, ale kto by tam szukał... :mrgreen: Trzy odcinki.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Carmilla 
gołąbeczka


Posty: 483
Skąd: z miasta
Wysłany: 2017-11-22, 23:47   

A ja jestem ciekawa czy gdzieś można obejrzeć House of cards. Konkretnie to o ekranizację trylogii Dobbsa mi chodzi. Rzecz w tym, że nawet nie wiem czy tylko pierwszy tom był ekranizowany czy pozostałe też. W każdym razie chciałabym wszystko obejrzeć. Tylko czy ktoś jeszcze pamięta, że kiedyś istniał miniserial House od cards, w którym główny bohater miał na imię Francis a nie Frank?
_________________
Recedite plebes! Gero rem imperialem
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17804
Wysłany: 2018-01-13, 17:51   

W Polsce było to swego czasu na Ale Kino.

"Hard Sun" - po pierwszym odcinku trudno powiedzieć coś więcej na temat tego serialu niż wynika to z trailera. Dwójka londyńskich policjantów badając sprawę odkrywa sekret związany z końcem świata. Za pięć lat. Wpadają przez to w kłopoty. Chyba w kolejnych odcinkach pójdzie to na całość, tj. sekret zostanie ujawniony. Tak może wskazywać zapowiedź kolejnego odcinka. Na razie jest ciekawie, bez fajerwerków. Ale trzymam kciuki, bo to serial brytyjski, a oni potrafią nie popadać w sztampę. Pre-apo. Nie wiem, czy to "gatunek" popularny, chyba nie. Na pewno nie jest wyeksploatowany. Nie przypominam sobie na szybko żadnego w podobnym "klimacie".
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17804
Wysłany: 2018-02-16, 20:43   

"Hard Sun" jednak okazał się zawodem. Było mrocznie, ale mało postapokaliptycznie. Dopiero pod koniec ostatniego odcinka zaczęło być "gorąco". Niemniej, całkiem niezła fabuła, trochę za bardzo skupiona na sprawach kryminalnych. Ciekawe, czy powstanie sezon drugi, bo za sprawą finału pierwszego zrobiło się interesująco (po brytyjsku).

"Collateral" - czteroodcinkowa produkcja ze świetną obsadą. Carey Mulligan, John Simm. Punkt wyjścia wydaje się niespecjalnie interesujący. Ginie dostawca pizzy. Okazuje się uchodźcą z Syrii. Zabójstwo bez sensu, ale już pod koniec odcinka widać, że widz nie ogarnia jeszcze całości, która zaczyna być bardzo intrygująca. Fabuła ma objąć cztery dni, po jednym na odcinek. Dobre. https://www.youtube.com/watch?v=X_vVMmvjEts

I powrócił "Endeavour" z piątym sezonem. Nie napiszę więcej, bo i po co? :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17804
Wysłany: 2018-03-10, 15:30   

"Collateral" - Brytyjczycy potrafią zrobić miniserial, w którym fabuła ma tyle wątków, że wystarczyłoby na obdzielenie kilku sezonów amerykańskiego serialu. Nawet amerykańskie kablówki tak nie potrafią. A "Collateral" ma tylko cztery odcinki, każdy po niespełna godzinie. Dobrze wiedzieć, że Brytyjczycy wciąż to potrafią. Sama fabuła jakoś specjalnie szokująca nie jest. Ale ma rytm, ma nerw, napięcie, które sprawiają, że doskonale się to ogląda.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Cintryjka 

Posty: 1168
Wysłany: 2018-03-10, 19:08   

Zakolejkowane i tak już miałam:)
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17804
Wysłany: 2018-04-07, 19:06   

"The City and The City" - czteroodcinkowy miniserial będący adaptacją powieści Chiny Mievilla pod tym samym tytułem. Została wydana w Polsce, gdyby ktoś nie wiedział. Pierwszy odcinek wskazuje na dosyć wierną adaptację powieści. Fajerwerków zatem nie będzie, bo i powieść ich nie oferowała. Pierwszy plan to śledztwo prowadzone przez głównego bohatera, inspektora Boru z miasta Beszel. Drugi jest niewyraźny. :) To, oczywiście, miasto Ul-Qoma. Zapowiada się niezły miniserial, choć dla kogoś, kto nie zna powieści, może nie być specjalnie atrakcyjny. Mimo to, zawsze zostaje ciekawa zagadka kryminalna do rozwiązania. W roli Boru - David Morrisey. Reszta obsady też jest niezła, ale to Brytyjczycy, więc czego innego się można było spodziewać? Świetna scenografia. Czekam na wizję drugiego miasta, te drobne "przebłyski" w fabule zapowiadają przeciwieństwo Beszelu. https://www.youtube.com/watch?v=h9Ds23M9-RE
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17804
Wysłany: 2018-04-13, 19:32   

"Ordeal by Innocence" - adaptacja powieści Agathy Christie. Stylowa. A szkoda. Powieści nie znam. Żałuję, że twórcom zabrakło odwagi. Takiej, aby przenieść powieść Agathy Christie do współczesności i sprawdzić, czy da się ją opowiedzieć tak, jakby wydarzenia w niej opisane miały miejsce w 2017 czy 2018 r. To mogłoby być wyzwanie wymagające kreatywności. Tymczasem mamy do czynienia z poprawną, stylową adaptacją. Ogląda się ją nieźle. W zasadzie zasługę za to przypisać należy wyśmienitej obsadzie: Bill Nighy, Eleanor Tomlinson, Matthew Goode, Anna Chancellor i inni. Niemniej, dreszczy podniecenia nie należy się spodziewać. Ciekawi, kto zabił. Ale, ostatecznie, prawdopodobnie będzie to ktoś z członków rodziny. Do tego wyjdzie na jaw jakiś brudny sekret. Przyjemny seans (4 odcinki, na razie BBC wyemitowała dwa), ale nic ponadto:
https://www.youtube.com/watch?v=ZuAj2ei9rJc
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Katedra


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 13