Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Rafał Kosik
Autor Wiadomość
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6206
Skąd: Piła
Wysłany: 2010-06-17, 20:30   

Skończyłem Mars i dzielę się wrażeniami, póki gorące.
Przyznaję, że książkę czytało się bardzo szybko i zaskakująco lekko jak na ciężar gatunkowy, jednak przyjemność z lektury była stosunkowo często niwelowana przez różne czynniki.
Mars siłą rzeczy nasuwa mi skojarzenia z książkami Bena Bovy (Mars i Wschód Księżyca), zwłaszcza w ujęciu zachowania ludzi na obcej planecie - rozwiązanie Bovy jest dla mnie bardziej przekonywujące (chociaż to Kosikowe wynika z pomysłu, ale o nim dowiadujemy się na ostatnich stronach, a uczucie to towarzyszy przez cała pierwszą część).
Dalej - od samego początku język wydawał mi się sterylny, nie zawierający żadnego ładunku emocjonalnego, tylko suche informacje. Wyraźnie to zaobserwowałem na przykładzie katastrofy - samolot ma się rozbić, samolot się rozbija. Refleksja czytelnika - "aha "i przewrócenie strony. Marsjańskie miasto sprawiało wrażenie zamieszkałego przez dwadzieścia, góra trzydzieści osób; relacje pomiędzy bohaterami brzmiały naiwnie (czy też dokładniej autor opisywał jak wyglądają). Fabuła również jakoś nie porywała.
Nieoczekiwanie nastąpiło zakończenie (dosyć smutne, nie lubię takich) i zmiana epoki i tu pewne dziwienie, bo chociaż minęło 40 lat, to świat wygląda kompletnie inaczej; taki dryf w stronę cyberpunku. I było by fajnie, gdyby nie to, że wygląda to jakby autor chciał za dużo pomysłów upchnąć na raz i przesycił książkę : jest intryga z przeszłości bohatera, z przeszłości Marsa, z prawdziwego wykorzystania Czerwonej Planety, nowoczesna technika w postaci komplanta i problem realności; a wszystko to tak jakby po łebkach. Przez chwilę było obecne napięcie w postaci głównej intrygi - o co tu w tym wszystkim chodzi, ale rozwiązanie tego jest naiwne i mało satysfakcjonujące.
6/10
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Rafal Kosik 


Posty: 37
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-28, 20:11   Zostań bohaterem Felixa, Neta i Niki

Do tej pory w siedmiotomowej serii FNiN pojawiło się jedynie dwóch bohaterów wzorowanych na postaciach ze świata rzeczywistego. Jedną z nich jest mój były znajomy, z którym rozstałem się w bardzo nieprzyjemnych okolicznościach. Jak można się domyślić, bohater ten jest nudziarzem i fajtłapą z bezzasadnym przerostem ego. Jest też dosyć brzydki i fatalnie się ubiera. Drugim bohaterem jest mój pies, który jest wielki, kudłaty i mądry. Możesz dołączyć do tego zacnego grona. Oczywiście Ty nie będziesz się wstydził pokazać tej książki znajomym, bo Ciebie wyjątkowo umieszczę w powieści z takim wyglądem i charakterem, jak sam się opiszesz. Nie będzie to rola pierwszoplanowa, ale na pewno zostanie zauważona.

Piszę to na poważnie. Cały dochód z aukcji zostanie przeznaczony na nagrodę im. Janusza A. Zajdla. Jeśli chcesz przejść do historii polskiej literatury lub obdarować tym przywilejem bliską osobę i wspomóc ważną nagrodę literacką, zapraszam na Allegro
_________________
http://rafalkosik.com
 
 
ats 
old fat bat


Posty: 1491
Skąd: stamtąd
Wysłany: 2010-11-08, 11:28   

wierzyć się nie chce, że u Kosika nikt nic nie napisał od czerwca!! :mrgreen:
:mrgreen:

to ja tymczasem coś napiszę: złamał mi Pan serce opóźniając wydanie kolejnego tomu FNIN, w takiej sytuacji trudno o pocieszenie.

Bardzo cenię sobie Pana twórczość, mam i czytałam wszystko. "Mars", choć nie do końca dopracowany, był dla mnie objawieniem.
Jednak wolę Pana twórczość dla młodzieży (mimo podeszłego wieku ;) ), gdyż te książki kończą się dobrze. Za stara jestem na smutne zakończenia w książkach, do których emocjonalnie przyrastam :mrgreen: - a Pana książki mają coś takiego w sobie, że człowiek się angażuje emocjonalnie.

Pozdrówka!
_________________
jakbym z planety była innej
 
 
Nasim 

Posty: 59
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 2011-03-10, 16:54   

Rafał Kosik? Przepadam. Czytałem całą dotychczasową serię FNiN, Vertical a teraz poluję na Marsa.
_________________
 
 
Rafal Kosik 


Posty: 37
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-03-13, 23:26   

Mars jest tutaj sklep.powergraph.pl :)
_________________
http://rafalkosik.com
 
 
Nasim 

Posty: 59
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 2011-03-15, 21:45   

A, panie Rafale, dziękuję pięknie - już pożyczyłem od kolegi. W zamian za Vertical, więc podwójnie odebrałem panu chleb :badgrin:
P.S. No dobra, jest pan moim ulubionym współczesnym autorem...
_________________
 
 
ats 
old fat bat


Posty: 1491
Skąd: stamtąd
Wysłany: 2011-03-22, 10:04   

Już czytam nowy tom "FNIN"... zapowiada się ciekawie.
_________________
jakbym z planety była innej
 
 
Nasim 

Posty: 59
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 2011-03-28, 16:54   

Po Marsie wrażenia wspaniałe, zaraz pojawi się u mnie FNiN, a potem łapię Kameleona :evil:
_________________
 
 
ats 
old fat bat


Posty: 1491
Skąd: stamtąd
Wysłany: 2011-03-29, 11:18   

Nowy "fnin" nie tak fajny jak "teoretycznie możliwa katastrofa", czy "trzecia kuzynka", ale też ma fajne momenty, czytałam z prawdziwa przyjemnością.
_________________
jakbym z planety była innej
 
 
Sharin 
Pigeon Slayer


Posty: 1190
Wysłany: 2011-12-17, 20:50   

Kosikowy zbiór opowiadań zrecenzowany 8)
_________________
próżnia doskonała

Próżnia Doskonała na Facebooku
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6206
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-02-19, 22:19   

You Know My Name napisał/a:
Mars Kosika za mną. Warto przeczytać, wg mnie lepsze tak od Verticala jak i od Kameleona.

W takim razie skutecznie mnie zniechęcasz do sięgania po te pozycje.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7402
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2012-02-19, 22:29   

Co Ty wiesz o SF...
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6206
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-02-19, 22:31   

Że nie wrzuca się w nie wszystkich dobrych pomysłów na raz ;)
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4425
Skąd: fnord
Wysłany: 2012-02-19, 22:45   

Zamiast Kameleona przeczytaj opko "Na obraz i podobieństwo" z którego został rozwinięty. Samo opowiadanie jest super. Jako powieść super nie jest.
 
 
mrtobi 

Posty: 181
Skąd: Snukraina
Wysłany: 2012-02-20, 10:27   

You Know My Name napisał/a:
Mars Kosika za mną. Warto przeczytać, wg mnie lepsze tak od Verticala jak i od Kameleona.

To ja znów miałem odmienne wrażenie. "Vertical" był dla mnie rewelacyjny (choć zakończenie trochę pozostawiało do życzenia), potem "Kameleon" trochę słabszy ale i tak bardzo dobry. Na końcu sięgnąłem po "Marsa" i gdzieś w 1/3 utknąłem, a później pozbyłem się.
Przeniesione.
T
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1870
Wysłany: 2012-02-21, 19:29   

Ł napisał/a:
Samo opowiadanie jest super. Jako powieść super nie jest.


Oooooo, miałam dokładnie to samo wrażenie.Opowiadanie w SFFH chyba było drukowane i jak nie przepadam za SF (sztafażem znaczy), tak podobało mi się bardzo. A potem wgryzłam się w powieść i ona nawet językowo była gorsza.
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
ats 
old fat bat


Posty: 1491
Skąd: stamtąd
Wysłany: 2012-02-22, 08:59   

zgoda, ale mnie i tak "Mars" podobał się najbardziej z "dorosłych" powieści Kosika.
_________________
jakbym z planety była innej
 
 
silaqui 
Valkyrie


Posty: 141
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-07-13, 18:10   

Przygodę z twórczością Kosika zaczęłam totalnie przypadkowo: "Kameleona" dostałam gratis do pewnej wymiany książkowej, ale coś długo nie mogłam się za niego zabrać, z resztą tak już mam z książkami zbierającymi tak różne opinie. I pewnie nadal "Kameleon" by samotnie tkwił w dziale "przeczytam, kiedyś", gdyby nie wznowienie "Marsa" i "Verticala". Obie dostałam do recenzji, więc zakasałam rękawy i zaczęłam czytać, pełna nadziei, ale i obaw odnośnie tego, jak wypadnie sf w polskim wykonaniu.
Zaczęłam od "Marsa", i to było coś... innego. Do tej pory nasi pisarze kojarzyli mi się raczej z kFiatkami wydawanymi przez Fabrykę Słów, w większości prostymi i nie zostającymi w pamięci na długo. A tutaj, zamiast przyjemnej historyjki dostałam dużą dawkę pesymizmu, może nawet fatalizmu. Z perspektywy czasu pewnie nie wszystko by mi się tak spodobało,ale pierwsza przygoda z Kosikiem zmieniła nieco moje zdanie o kondycji naszej rodzimej fantastyki.
Drugi w kolejce był "Vertical", i Kosikowi znów udało się mnie zaskoczyć. Jeszcze bardziej pokręcone niż "Mars", więcej elementów przygodowych, a wszystko okraszone znów tym fatalizmem.
Na sam koniec zostawiłam sobie "Kameleona" i przyznam się bez bicia, że dopiero zgłębienie założeń fantastyki socjologicznej, poczytanie o tym, o co w niej tak w ogóle chodzi, pomogło mi zrozumieć, dlaczego "Kameleon" został napisany tak a nie inaczej.
I chyba to jest coś, co lubię w twórczości Kosika: jego książki skłaniają do myślenia, czasem budzą kontrowersje, ale chyba o to chodzi? Cóż to byłby za świat, w którym czytalibyśmy tylko książki zapychające wolny czas i ulatujące z naszej pamięci tuż po przewróceniu ostatniej kartki.
Owszem, fani sf bardziej science niż fiction, mogą poczuć się zawiedzeni traktowaniem niektórych elementów wyrywkowo, ale twórczość Kosika po prostu wpisuje się w inny podgatunek sf, może już nieco zapomniany i uważany za niepotrzebny (bo przecież nie musimy, podobno, walczyć z uciskającym nas systemem, wkładać kwiatków w lufy karabinów itp).
Nie wiem jak prezentują się młodzieżowe książki Kosika, nie miałam z nimi styczności i raczej jej nie planuję, jednak "dorosłe" powieści pana Rafała najzwyczajniej w świecie mi pasują :)
_________________
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6206
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-07-13, 19:02   

silaqui napisał/a:
Nie wiem jak prezentują się młodzieżowe książki Kosika, nie miałam z nimi styczności i raczej jej nie planuję

Jak na razie, po pierwszym tomie, nie widzę powodów, aby ich nie czytać.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
silaqui 
Valkyrie


Posty: 141
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-07-13, 19:16   

Tixon napisał/a:

Jak na razie, po pierwszym tomie, nie widzę powodów, aby ich nie czytać.

Wiesz, widząc poziom niektórych komentarzy "fanów" FNiN boję się, czy to nie będzie zbyt młodzieżowe.
Czasy gimnazjum dawno mam już za sobą i jakoś mnie odrzuca od tej grupy wiekowej ^^
_________________
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6206
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-07-13, 20:30   

Ja też ;)
Zresztą, poświęć jeden wieczór na pierwszy tom i przekonaj się sama, czy taka konwencja Ci pasuje ;)
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
silaqui 
Valkyrie


Posty: 141
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-07-13, 20:45   

Tixon napisał/a:
Ja też ;)
Zresztą, poświęć jeden wieczór na pierwszy tom i przekonaj się sama, czy taka konwencja Ci pasuje ;)

Ech.. wychodzi na to, że muszę sama sprawdzić, by nie wyjść na ignoranta ^^
Nie chodzi o to, że Kosikowe młodzieżowe powieści uważam za kiepskie, po prostu boję się, że za stara jestem i nie będę potrafiła przypomnieć sobie mojego stanu umysłu z pierwszego roku ponownego wprowadzania gimnazjów do naszego systemu edukacyjnego :-P
_________________
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7096
Wysłany: 2017-10-04, 19:15   

Ktoś ogarnia jak jest wydany Różaniec? Powergraph ma na swej stronie w wersji na twardo a jeśli sprawdzam w innych księgarniach to na miękko. Wydawało mi się, że wydają tylko na twardo.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
xan4
Tatuś Muminków


Posty: 216
Skąd: Silesia
Wysłany: 2017-10-04, 19:50   

Ja widziałem tylko wersje w twardych okładkach (a czytałem oczywiście w e-booku :D).
_________________
Oddział chwilowo zamknięty
 
 
Shadowmage 


Posty: 3135
Skąd: Wawa
Wysłany: 2017-10-04, 21:48   

Ja jak xan4. Ale raczej tylko na twardo. Zawsze można napisać do księgarni.
_________________

Ględzenie Shadowa - mój blog
 
 
ASX76 
twój ulubiony


Posty: 11690
Skąd: -inąd
Wysłany: 2017-10-04, 22:57   

Fidel-F2 napisał/a:
Ktoś ogarnia jak jest wydany Różaniec? Powergraph ma na swej stronie w wersji na twardo a jeśli sprawdzam w innych księgarniach to na miękko. Wydawało mi się, że wydają tylko na twardo.


Skoro na stronie wydawcy widnieje info, że kniga jest w twardej oprawie, to któż może wiedzieć lepiej...? :-P
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4398
Wysłany: 2017-10-05, 16:39   

Jak widać, inne księgarnie mogą :P
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
ASX76 
twój ulubiony


Posty: 11690
Skąd: -inąd
Wysłany: 2017-10-05, 17:49   

Beata napisał/a:
Jak widać, inne księgarnie mogą :P


Ano mogą, ale czy lepiej, to już insza inszość :-P
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fahrenheit 451


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant | Craiis ]

Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 14