Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Chrześcijaństwo
Autor Wiadomość
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5210
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2016-11-23, 08:54   

Gdyby matematycy tak działali ciągle bylibyśmy na etapie liczb naturalnych ale oczywiście rozumiem co chcesz powiedzieć
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Fidel-F2 


Posty: 6940
Wysłany: 2016-11-23, 09:25   

Nieprzystające analogie można mnożyć w nieskończoność. Ale może szanujemy wzajemnie swoją inteligencję? W przeciwnym razie pozostanie nam jedynie wredna szydera.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5210
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2016-11-23, 09:38   

Szanuję ale osobiście w winę tego biskupa nie wierzę, smutno mi się robi jak wszyscy w niego walą i nikt go nie broni.
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Fidel-F2 


Posty: 6940
Wysłany: 2016-11-23, 10:04   

Nie ma biskupa bez winy. Jeśli tu jest niewinny (ha ha ha), to odjebał coś innego. Tak czy siak mu się należy.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
toto 
Saunt/Madman


Posty: 6561
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2016-11-23, 18:28   

Niech odpowie na pytania zadane przez Tochmana. Z tego co pamiętam, to przesyła je regularnie, odpowiedzi ciągle nie ma. Tutaj tekst sprzed 3 lat, czyli już 6 lat* milczenia.


Pytania zadane Hoserowi przez Tochmana:
Cytat:
Czy i dlaczego Kościół w Rwandzie faworyzuje Hutu?
2. Czy postawa rwandyjskiego Kościoła mogła sprzyjać ludobójstwu
3. Co w kwietniu 1994 roku stało się na Gikondo, które ksiądz świetnie zna?
4. Czy mieszkający tam Pallotyni mogli zachować się inaczej?
5. Czy mogli zachować się inaczej, gdy wrócili z ucieczki?
6. Czy katoliccy księża brali udział w ludobójstwie w 1994 roku?
7. Czy w latach dziewięćdziesiątych XX wieku w Rwandzie było jedno, czy dwa ludobójstwa?
8. Czy Kościół neguje ludobójstwo 1994?
9. Co księdzu wiadomo o ukrywaniu przez Watykan duchownych ludobójców?
10. Czy ksiądz arcybiskup pomagał w ich ewakuacji z Rwandy?
11. Dlaczego ksiądz do Rwandy już nie jeździ?


*W kwietniu tego roku odpowiedzi wciąż nie było: (...) Zadałem je w 2010 r. Do dzisiaj nie otrzymałem odpowiedzi.(...)
_________________
All you have to do is tilt your head to the left, close your eyes, and let your mind soar like an eeeeeagle

Wszystko chuj
O ja wam mówię wszystko chuj
Może czasem trochę mniejszy
Ale potem jeszcze większy
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5210
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2016-11-24, 06:59   

Widać ksiądz biskup uważa że nie ma sensu odpowiadać, ja go rozumiem. Przypomina mi się komisja śledcza nad Kwaśniewskim.
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5380
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2016-11-24, 08:05   

Hoser od 2010 po prostu opracowuje odpowiedzi na pytania tak aby pasowały do aktualnej sytuacji - a ta się dynamicznie zmienia.
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Trojan 


Posty: 2557
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2016-11-24, 09:08   

ciekawi mię - jak duży mamy procent niewierzących duchownych?
 
 
toto 
Saunt/Madman


Posty: 6561
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2016-11-24, 15:55   

Patrząc na zachowanie biskupów (w tym Hosera) w kwestii księży oskarżonych o pedofilię, to jego milczenie nakazuje podchodzić do niego z dużą ostrożnością.
_________________
All you have to do is tilt your head to the left, close your eyes, and let your mind soar like an eeeeeagle

Wszystko chuj
O ja wam mówię wszystko chuj
Może czasem trochę mniejszy
Ale potem jeszcze większy
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5210
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2016-11-24, 21:16   

Patrząc z szerszej perspektywy to on prawie zawsze milczy, taki ma styl.
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6135
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-11-25, 00:03   

Milczenie może ukrywać różne odpowiedzi, prawda już nie.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1733
Wysłany: 2017-01-07, 13:23   

http://pikio.pl/ksiadz-o-...zatanem-video/#
Cytat:
Ksiądz Piotr Glas to jeden z tych duchownych, którzy są bardzo zaangażowani w walkę z szeroko pojętymi działaniami Szatana na Ziemi. Ksiądz Glas jest specjalistą w temacie demonów i egzorcyzmów. Sam jeszcze w październiku nawoływał do przeprowadzenia „Wielkiego Egzorcyzmu w ramach Wielkiej Pokuty”.

Choć ksiądz urodził się w Polsce, działa w Wielkiej Brytanii. Głoszenie swoich nauk rozszerzył także na internet. Wiele jego nagrań można znaleźć na YouTube. Te dalej są rozpowszechniane przez różnego rodzaju blogi katolickie i portale typu Fronda.

W jednym ze swoich ostatnich wystąpień ksiądz Glas przestrzegał przed tatuażami. Jak ocenił, te są niczym innym jak podpisaniem paktu z samym Szatanem. Wszystko za sprawą „okultystycznie mieszanej z krwią farby”.

– Te farby, których się używa są demonicznie przetwarzane. Najgorszy kontrakt z szatanem to kontrakt krwi. Teraz robi się to okultystycznie przerobioną farbą, miesza się to z krwią. Są pytania, czy można sobie strzelić Matkę Boską na plecach. Ja osobiście mówię: Błagam, nie idźcie w to. To nie jest wszystko czyste – przestrzegał duchowny.

Jak mówił podczas swojego wykładu ksiądz, podczas swojej podróży po Stanach Zjednoczonych widział, w jaki sposób na ludzi oddziałują tatuaże i akupunktura. Zdaniem duchownego, „ludzie mają z nimi straszne doświadczenia, przechodzili męki”.

– Ludzie, którzy mieli tatuaże przechodzili straszne męki. Działa za tym uzależnienie zrobienia sobie następnego. To jest psychologiczne? Wątpię. W Stanach dowiedziałem się, że ludzie mają straszne doświadczenia z tatuażami i akupunkturą. To dramat. Nie róbcie sobie tatuaży – relacjonował Glas.

Ksiądz powoływał się w swoich słowach na zapiski w Biblii. Nie precyzował jednak, o jakie słowa mu chodzi. Nazwał siebie samotnym wilkiem, gdyż jego osoba w przeciwieństwie do Kościoła wypowiada się w temacie tatuaży.

– Pismo Święte zakazuje ludziom robienia sobie tatuaży. O tatuażach piszą w Starym Testamencie. Na Internecie jest pełno cytatów. Kościół nie wypowie się, bo się tym nie interesuje. Może ja jestem samotnym wilkiem, bo mówię – podkreślił spec od demonów.

Czyżby ks. Natanek vol. 2 lub ks. Posacki vol. 2? :-)

Sam co prawda nie zrobiłbym sobie tatuażu i ogólnie uważam to za szpecenie się i niepotrzebne zadawanie sobie bólu, ale po wypowiedziach tego księdza widać, że on ma w głowie g***o zamiast mózgu.

Farby są demonicznie przetwarzane... :lol: :lol: :lol:
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
toto 
Saunt/Madman


Posty: 6561
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2017-01-07, 17:12   

Mnie jeszcze przypomina się Gabriel Amorth, co to dokonał kilkadziesiąt tysięcy egzorcyzmów. Mitomanów i wariatów nie brakuje.
_________________
All you have to do is tilt your head to the left, close your eyes, and let your mind soar like an eeeeeagle

Wszystko chuj
O ja wam mówię wszystko chuj
Może czasem trochę mniejszy
Ale potem jeszcze większy
 
 
toto 
Saunt/Madman


Posty: 6561
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2017-01-10, 17:38   

Kolejny przypadek wykorzystywania seksualnego nieletnich przez kapłana:
http://wyborcza.pl/duzyfo...l-odprawia.html

Kogoś to jeszcze dziwi?
_________________
All you have to do is tilt your head to the left, close your eyes, and let your mind soar like an eeeeeagle

Wszystko chuj
O ja wam mówię wszystko chuj
Może czasem trochę mniejszy
Ale potem jeszcze większy
 
 
Adeptus Gedeon

Posty: 280
Wysłany: 2017-02-18, 14:43   

Cytat:
Mnie jeszcze przypomina się Gabriel Amorth, co to dokonał kilkadziesiąt tysięcy egzorcyzmów. Mitomanów i wariatów nie brakuje.

Np. ja, bo też wierzę w egzorcyzmy.
_________________
W sumie głównie po to się zarejestrowałem: http://www.zaginiona-bibl...p=233382#233382

Dnia 18 lutego 2017 r., o godz. 21:17 Fidel-F2 napisał: "Szybko poczujesz się dotknięty faktem, że nikt nie traktuje cię poważnie i sobie pójdziesz. Stawiam, że nie dalej jak za tydzień. I wiesz co, nie będziemy płakali". Minął ponad tydzień, a ja sobie nie poszedłem, więc faktem obiektywnym jest, że Fidel NIE MIAŁ RACJI, co sam przyznał dnia 2 marca 2017 r., godz. 18:33.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17275
Wysłany: 2017-02-18, 15:50   

Ja wierzę w elfy i smoki. Są tak samo realne jak szatan. :)

____
//tixon
T
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 6525
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2017-02-18, 15:56   

A są nawet tacy co wierzą w niewidzialna rękę rynku i ekonomię skapywania... //panda
_________________
I will bring myself sexual pleasure later, while thinking about this with great respect.
 
 
Trojan 


Posty: 2557
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-02-18, 16:07   

ja np. wierzę w pozaziemskie cywilizacje
:)
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 6525
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2017-02-18, 16:22   

Ja wierzę w ziemską cywilizację, ale łatwo nie jest.
_________________
I will bring myself sexual pleasure later, while thinking about this with great respect.
 
 
Adeptus Gedeon

Posty: 280
Wysłany: 2017-02-18, 16:26   

Cytat:
Ja wierzę w elfy i smoki. Są tak samo realne jak szatan.

No cóż, mimo wszystko fakt nieistnienia elfów jest bardziej prawdopodobny, bo przy założeniu, że byli "normalnym" gatunkiem inteligentnym, a nie jakimiś duchami natury, to powinni pozostawić jakąś materialną spuściznę, a takowej nie odnaleziono. Natomiast ciężko znaleźć argumenty za nieistnieniem istoty z założenia duchowej.
Poza tym - egzorcyzmom poddawane są wyłącznie osoby poddane wcześniej badaniom psychiatrycznym, w celu wyeliminowania możliwości "zwykłej choroby. Oczywiście, zgodnie z ateistyczną logiką, Ci psychiatrzy to żadni naukowcy, bo jak naukowiec powie coś przeciwko religii, to się mówi "No i dlatego religia to bzdura, przecież tak powiedział NAUKOWIEC, chyba nie chcesz się kłócić z NAUKĄ", a gdy powie coś z nią zgodne, mówi się "Iiiiii i to ma być naukowiec? Widać bierze w łapę od księży, albo coś, powinno się go pozbawić prawa wykonywania zawodu, ja wiem, że on nie ma racji, bo tak".
A jakoś nie kojarzę przypadku, w którym ktoś deklarował, że widział elfów i naukowcy rozłożyli ręce, stwierdzając "no, nie możemy wyeliminować takiej możliwości".

Cytat:
A są nawet tacy co wierzą w niewidzialna rękę rynku i ekonomię skapywania...

Na przykład ja ;)

Cytat:
ja np. wierzę w pozaziemskie cywilizacje

Ja też. Swoją drogą, mamy tyle samo naukowych dowodów na istnienie Boga i Szatana, co na istnienie ufoków, ale jednak jak ktoś powie, że wierzy w B&S, to ateiści się plują "Bzdura, zabobon, ciemnota, to Ty masz udowodnić, że istnieją", a jak ktoś powie, że wierzy w UFO, to spoko.

To nie polega na tym, że kto wierzy w coś, co nie jest udowodnione naukowo, to znaczy, że jest debil. Taki Demokryt w starożytności wierzył w istnienie atomów, oczywiście, nie był w stanie przedstawić dowodów naukowych na ich istnienie - czy to znaczy, że jego wiara w atomy stawiała go na niższym poziomie intelektualnym, niż resztę Greków?
Chodzi o to, żeby:
1. mieć świadomość, że to tylko wiara, na zasadzie "Skoro nie wiemy nic na ten temat, to ja przyjmuję, że jest tak, bo czemu nie, ale rozumiem, że to ma tyle samo sensu, co przekonania innych", a nie wciskać kitu, że to fakt naukowy,
2. nie wierzyć w coś, co nauka wprost wyklucza - dlatego np. wiara w to, że Ziemia jest płaska, jest sprzeczna z nauką, wiara w istnienie Boga, bogów, duszy, życia w innych galaktykach itd. nie jest ani sprzeczna z nauką, ani z nią zgodna, tylko dotyczy tematów, których w chwili obecnej nauka nie jest w stanie rozwiązać, więc pozostaje gdybanie.
_________________
W sumie głównie po to się zarejestrowałem: http://www.zaginiona-bibl...p=233382#233382

Dnia 18 lutego 2017 r., o godz. 21:17 Fidel-F2 napisał: "Szybko poczujesz się dotknięty faktem, że nikt nie traktuje cię poważnie i sobie pójdziesz. Stawiam, że nie dalej jak za tydzień. I wiesz co, nie będziemy płakali". Minął ponad tydzień, a ja sobie nie poszedłem, więc faktem obiektywnym jest, że Fidel NIE MIAŁ RACJI, co sam przyznał dnia 2 marca 2017 r., godz. 18:33.
 
 
toto 
Saunt/Madman


Posty: 6561
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2017-02-18, 19:06   

Adeptus Gedeon napisał/a:
Np. ja, bo też wierzę w egzorcyzmy.

Adeptus Gedeon napisał/a:
Cytat:
A są nawet tacy co wierzą w niewidzialna rękę rynku i ekonomię skapywania...
Na przykład ja

Już cię lubię. 8)
_________________
All you have to do is tilt your head to the left, close your eyes, and let your mind soar like an eeeeeagle

Wszystko chuj
O ja wam mówię wszystko chuj
Może czasem trochę mniejszy
Ale potem jeszcze większy
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6135
Skąd: Piła
Wysłany: 2017-02-19, 12:49   Chrześcijaństwo

Wywaliłem wasze przekomarzanki się. Trzymajcie się tematu --_-
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
dworkin 


Posty: 3183
Wysłany: 2017-02-20, 18:32   

Fidel-F2 napisał/a:
Spellu, katolicyzm, ba!, chrześcijaństwo nie ma nic wspólnego z Chrystusem, poza ukradzionym wizerunkiem, któren to Chrystus fajnym gościem był, to taki dzisiejszy Martin Luther King, Owsiak czy inna Ochojska, trzeba słabizny na umyśle by któreś z nich brać za boga, ale ludziem był fajnym. I, Spellu, nie zgodzę się, że to tylko narzędzie. W imię boga, w imię zasad, wedle najświętszych ksiąg, za poparciem większości urzędników kościelnych. Ergo był to sens tego światopoglądu. Kościół porzucał te zbrodnicze zachowania wyłącznie pod naciskiem świeckiej myśli społecznej (filozofii, prawa, innych nauk społecznych), pod naciskiem rewolucji, zawsze walcząc z nadciągającym nowym, by wiek później wpisywać te świeckie osiągnięcia na własne sztandary. I zawsze wszystko wypływa z treści świętych ksiąg i słów Chrystusa. Zarówno walka o zarodki, diabelska proweniencja prezerwatywy jak ratowanie duszy przez uwędzenie na stosie czy zagarnianie owieczek do domu ojca poprzez strumienie krwi spływające rynsztokami. Religia, a w szczególności kościół to gówno niewarte splunięcia. Dziś bardziej niż kiedyś. Wiara w boga takiego czy innego to potrzeba słabych umysłów wykorzystywana przez cwaniaków.

Byc moze statystyczną wiekszosc takiego stanu rzeczy daloby sie nawet udowodnic, ale na pewno nie na tyle wieksza, by moc w zgodzie z faktami generalizowac. Badania wykazuja wyzsza korelacje miedzy ateizmem a inteligencja niz miedzy religijnoscia a inteligencja, lecz wciaz na nieduzym poziomie. Sto lat temu polowa najwybitniejszych naukowcow deklarowala wiare, dzisiaj deklaruje ja jedna trzecia. Istnieje wiele przykladow dzialan wymagajacych prawdziwej sily u osob wierzacych. Istnieje wiele intelektualnie wybitnych dokonan osob wierzacych. Niejeden z wielkich byl prawdziwie religijna osoba.

Nie bierzesz zreszta pod uwage wplywu religii, tak na chlodno, naukowo, bez sentymentow, na rowoj czlowieka i cywilizacji w kontekscie spolecznym, antropologicznym a nawet biologicznym. To zbyt zlozony problem, by podsumowac go prosta i jednostronna teza.

No ale twoj poglad to tylko jednostronne, wiec ignoranckie mniemanie godne raczej obiadu niz pisma, bowiem jako analiza w obliczu ogolu naukowych faktow jest bardzo plytka. Masz do takiego mniemania prawo, jak kazdy upraszcajacy sobie rzeczywistosc czlowiek, jak ktos, dajmy na to, tlumaczacy sobie zycie dzialaniem Boga.

Pominmy jednak historie i skupmy sie na ostatnich wydarzeniach. Na zachodzie liberalna demokracja oswoila chrzescijanstwo, niemal calkowicie kastrujac je z brutalnosci. Dla czlowieka na poziomie to raczej dobrze, ale przy szerszym spojrzeniu niekoniecznie. Jakby pustke po twardych zasadach moralnych zachodniej religii zaczely zajmowac twarde reguly islamu. To juz nie tylko intuicja pisarzy i tworcow, ale tez problem rozwazany naukowo. Liberalna demokracja przegrywa w starciu z prawem szariatu, tzn. kulturą je kultywujaca. Zasady oswieconej Europy nie radza sobie z mentalnoscia i postepowaniem tej kultury, ale czy jesli zostana zmodyfikowane na ostro, pozostana zasadami oswieconej Europy? Jedyną twarda odpowiedzia Starego Kontynentu jest radykalizm, w wiekszosci wierzacych populistow, ktory wybucha w coraz to wiekszej liczbie krajow. Same te fakty kaza przynajmniej rozwazyc, jak istotna i immanentna dla czlowieka jest religia, potrzeba obiektywnych zasad. Czy w jego obecnej biologicznej formie nie jest wrecz nieunikniona. Jakby zapelnienie wspomnianej przeze mnie pustki bylo wynikiem praw psychologii, neurologii, a wiec fizyki.

Oby udalo sie zazegnac wszystkie te zagrozenia na wystarczajaco miekko dla naszego stylu zycia, przeciwne zalozenie jest tylko przerazajace.
  
 
 
Adeptus Gedeon

Posty: 280
Wysłany: 2017-02-20, 18:52   

Cytat:
Istnieje wiele intelektualnie wybitnych dokonan osob wierzacych. Niejeden z wielkich byl prawdziwie religijna osoba.

Największym hitem jest to, że Fidel uważa, że wiara w Boga jest dla słabych umysłów, albo cwaniaków żerujących na słabych umysłach, a jednocześnie podaje PASTORA Martina Luthera Kinga za wzór "fajnego gościa". O Jezusie nie wspominając, bo chyba jego alternatywna interpretacja tej postaci nie sięga tak daleko, by uważać go za ateistę.

Cytat:
Na zachodzie liberalna demokracja oswoila chrzescijanstwo, niemal calkowicie kastrujac ja z brutalnosci. Dla czlowieka na poziomie, osobiscie, to raczej dobrze, ale przy szerszym spojrzeniu zaczyna wygladac niedobrze.


fakt, że Kościół kiedyś był krwiożerczy nie wynikał z tego, że sedno katolicyzmy jest krwiożercze i Kościół mógł sobie spokojnie to sedno realizować, dopóki świecki swiat nie zmusił go do rezygnacji z tego. Odwrotnie - na pewnym etapie świecki świat był krwiożerczy i Kościół się do tej krwiożerczości dostosował, porzucając sedno swojej nauki. Gdy świecki świat przestał być krwiożerczy, Kościół zaczął wracać do sedna. Śmieszne jest założenie, że pokojowo nastawione ludy stały się wojownikami na skutek religii głoszającej "nie zabijaj", "nadstawiaj drugi policzek" itd. Logiczny jest wniosek, że to ta religia zmieniła się pod wpływem kultury tych ludów. Tak naprawdę, ludzie średniowiecza to nie byli chrześcijanie, tylko czciciele chrześcijańskiego Boga. Deklarowali wiarę, przestrzegali mniej lub bardziej skrupulatnie różnych rytuałów, ale na ich moralność nie miało to większego wpływu. Co więcej, często podpinali "swoją" moralność pod moralność katolicką i dlatego właśnie tak to wyglądało.
Znowu, fajnie pokazano to w "Szogunie". Japońska chrześcijanka stwierdza, że nie, to bzdura, żeby seppuku mogło być sprzeczne z chrześcijaństwem. Przecież Bóg jest dobry, a seppuku to dobry, piękny, szlachetny obyczaj, więc jak dobry Bóg mógłby go zabraniać? Tak samo rozumowali ludzie średniowiecza. Nie "poznajmy naukę Jezusa, a dowiemy się, co jest dobre", tylko "No, siła i wojowniczość to są dobre rzeczy, więc na pewno i sam Jezus je pochwala!". Dlatego główną winą średniowiecznych księży nie był zbytni fanatyzm, tylko wręcz przeciwnie - za mały fanatyzm, podążanie za wartościami wówczas gloszonymi przez świat, zamiast nieugiętego oddanie się nauce Jezusa.
No i tu przyznam - Kościół wrócił do sedna swojej nauki nie dlatego, że wreszcie się ogarnął i odrzucił krwiożerczość narzucaną przez świecki świat, tylko dlatego, że świecki świat się ogarnął i przestał być mniej krwiożerczy, więc Kościołowi było łatwiej wrócić do sedna katolicyzmu. Przyznaję, katolicy zawiedli. Ale nie katolicyzm. Wręcz przeciwnie, katolicy zawiedli dlatego, że nie realizowali katolicyzmu.
_________________
W sumie głównie po to się zarejestrowałem: http://www.zaginiona-bibl...p=233382#233382

Dnia 18 lutego 2017 r., o godz. 21:17 Fidel-F2 napisał: "Szybko poczujesz się dotknięty faktem, że nikt nie traktuje cię poważnie i sobie pójdziesz. Stawiam, że nie dalej jak za tydzień. I wiesz co, nie będziemy płakali". Minął ponad tydzień, a ja sobie nie poszedłem, więc faktem obiektywnym jest, że Fidel NIE MIAŁ RACJI, co sam przyznał dnia 2 marca 2017 r., godz. 18:33.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 6940
Wysłany: 2017-02-20, 19:13   

dworkin, nie mam ochoty wdawać sie w dyskusje. Oczywiście, że moja wypowiedź to mocne uproszczenie, ale nie mam zamiaru pisać pracy doktorskiej. To tylko krótka forumowa wypowiedź zawierająca sedno, a nie analizę wszystkich możliwych przypadków. Oczywiści, że na właściwość wierzę/nie wierzę, wpływa mnóstwo czynników, od genetycznych, przez wychowanie, wydarzenia traumatyczne, historię, oddziaływania społeczne, predyspozycje psychologiczne, i cholera wie co jeszcze. I oczywiście, że może zdarzyć się zestaw czynników który uczyni wierzącym człowieka inteligentnego. A wielkość nie zawsze wynika (a nawet, imho, nie przede wszystkim) z inteligencji.

dworkin napisał/a:
Nie bierzesz zreszta pod uwage wplywu religii, tak na chlodno, naukowo, bez sentymentow na rowoj czlowieka i cywilizacji w kontekscie spolecznym, antropologicznym a nawet biologicznym.
ale oczywiście, że biorę, od zawsze twierdzę, że religia była konieczna dla rozwoju cywilizacji człowieka, imho, bez niej może i wyszlibyśmy z jaskini ale nie stworzylibyśmy niczego nad związki plemienne. Oczywiście mówiąc religia, nie mam na myśli wiary ludzi w jakieś tam bóstwa takie czy inne lecz zjawisko społeczne.

Cytat:
No ale twoj poglad to tylko jednostronne, wiec ignoranckie mniemanie godne raczej obiadu niz pisma, bowiem jako analiza w obliczu ogolu naukowych faktow jest bardzo plytka. Masz do takiego mniemania prawo, jak kazdy upraszcajacy sobie rzeczywistosc czlowiek, jak ktos, dajmy na to, tlumaczacy sobie zycie dzialaniem Boga.
akapit do kosza, oczywiście, że płytka bo to krótka, forumowa...

Jak wcześniej pisałem, religii nie da się wyplenić, bo człowiekowi to potrzebne, bo religia zaspokaja wiele potrzeb nie wymagając żadnego wysiłku, bo odsuwa prawdy zbyt ciężkie. Wiara w bóstwa zjawia się u wielu z powodu braku odpowiedzi na pytanie 'jaki to wszystko ma sens'. Bóstwa dają odpowiedź i świat działa, jest domknięty. Ludzie z jakiegoś powodu uparli się uważać, że jakiś sens musi być. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia skąd ta potrzeba. Ja sobie żyję w świecie który donikąd nie dąży, nie ma żadnego wyższego 'sensu'. I nie wiem po co miałby mieć.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Sabetha 
Baba Jaga


Posty: 4234
Wysłany: 2017-02-20, 19:18   

dworkin napisał/a:
Jedyną twarda odpowiedzia Starego Kontynentu jest radykalizm, w wiekszosci pewnie wierzacych populistow, ktory wybucha w coraz to wiekszej liczbie krajow. Same te fakty kaza przynajmniej rozwazyc, jak istotna i immanentna dla czlowieka jest religia. Czy w jego obecnej biologicznej formie nie jest wrecz nieunikniona. Jakby zapelnienie wspomnianej przeze mnie pustki bylo wynikiem praw psychologii, neurologii, a wiec fizyki. Oby udalo sie zazegnac wszystkie te zagrozenia na wystarczajaco miekko dla naszego stylu zycia, przeciwne zalozenie jest tylko przerazajace.


Religia zawsze będzie ludziom potrzebna. Jest takim odpowiednikiem mocnego drinka oswajającego rzeczywistość, którą mało kto jest w stanie znieść na trzeźwo. I aczkolwiek podzielam po cichu stanowisko Fidela, rozumiem potrzebę "zapicia" bezsensu ludzkiej egzystencji, choć fanatyzm nieodmiennie budzi we mnie grozę, nieważne, islamski, katolicki, protestancki czy uj wie jaki. Nie chcę jednak zwierać szeregów pod sztandarem Jezusa i Maryi, podobnie jak miliony Europejczyków, którzy ze zdumieniem i zgrozą patrzą na wszelkich religijnych - pardon my French - posrańców. I to jest główny problem takich jak my: swój absmak wyrażają, organizując demonstracje i pisząc posty, podczas gdy islamiści podkładają bomby, a ogolone na łyso Sebixy demolują bary z kebabem. Dlatego obawiam się, że Twoja nadzieja, Dworkinie, na miękkie i bezbolesne zażegnanie tego kryzysu, jest matką głupich.
_________________
"Wewnątrz każde­go sta­rego człowieka tkwi młody człowiek i dzi­wi się, co się stało".
T. Pratchett "Ruchome obrazki"
 
 
Adeptus Gedeon

Posty: 280
Wysłany: 2017-02-20, 19:19   

Cytat:
Ja sobie żyję w świecie który donikąd nie dąży, nie ma żadnego wyższego 'sensu'.

To nie rozumiem, czemu tak mnie tępiłeś za wywodzenie, że wszystkie światopoglądy są bez sensu.

Cytat:
I aczkolwiek podzielam po cichu stanowisko Fidela, rozumiem potrzebę "zapicia" bezsensu ludzkiej egzystencji, choć fanatyzm nieodmiennie budzi we mnie grozę, nieważne, islamski, katolicki, protestancki czy uj wie jaki.

Też nie rozumiem. Skoro twierdzisz, że ludzka egzystencja jest bezsensowna, to dlaczego jakiekolwiek poglądy Cię przerażają? Jak bezsens, to bezsens i tolerancja jest tak samo bezsensowna, jak fundamentalizm itd.
_________________
W sumie głównie po to się zarejestrowałem: http://www.zaginiona-bibl...p=233382#233382

Dnia 18 lutego 2017 r., o godz. 21:17 Fidel-F2 napisał: "Szybko poczujesz się dotknięty faktem, że nikt nie traktuje cię poważnie i sobie pójdziesz. Stawiam, że nie dalej jak za tydzień. I wiesz co, nie będziemy płakali". Minął ponad tydzień, a ja sobie nie poszedłem, więc faktem obiektywnym jest, że Fidel NIE MIAŁ RACJI, co sam przyznał dnia 2 marca 2017 r., godz. 18:33.
 
 
Trojan 


Posty: 2557
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-04-27, 13:52   

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant | Craiis ]

Strona wygenerowana w 0,3 sekundy. Zapytań do SQL: 13