Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Kto jest najbardziej wnerwiającą postacią w Baldur's Gate 2?
Autor Wiadomość
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16576
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-05-23, 14:37   Kto jest najbardziej wnerwiającą postacią w Baldur's Gate 2?

Tytuł tematu to trochę podpucha, bo chodzi mi o ogólnie wnerwiające nas "grywalne postacie" w różnych grach.

W samych Baldurach wnerwiał mnie Minsc i jego chomik; wspomniany Anomen, który bił rekordy gejowatości na linijkę dialogu; Aeri, której czerstwe teksty o swej niedoli powodowały u mnie napady toczenia piany; no i Jansen, który zwyczajnie mnie wkurzał.

Z innych tytułów:

Arcanum:
Magnus. Początkowo mocno wkurzająca postać, robi się ciekawie za to w okolicach cmentarza Caladonu oraz w jaskini Loghaire'a.
Virgil. Robił się znośny po śmierci Joachima :mrgreen:

Fallout 2:
Myron. Oj, wnerwiał mnie chłopak wnerwiał, ale pozytywnie :mrgreen: Zwłaszcza jak się grało dobrze zbudowaną laseczką z wysoką charyzmą XD

Fallout 3:
Butch. Gościa miałem ochotę zastrzelić. I za którymś razem puściły mi nerwy i go rozwaliłem już na samiutkim początku ^^
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3128
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-05-23, 14:51   

Baldurs II jakoś mnie nie zachwycił, za to w I wkurzała mnie Jaheira tym, że po odłączeniu męża z drużyny także ją opuszczała. Dlatego też bardzo szybko zostawała u mnie wdową. Niesamowicie wkurzała mnie swymi dialogami Imoen, a dokładnie swoim kresowym zaciąganiem. Niestety musiałem się z nią męczyć aż do kniei Otulisko.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6206
Skąd: Piła
Wysłany: 2010-05-23, 15:11   

Imoen - bardzo wkurzająca, pozbywałem się kiedy tylko możliwe.
Minsc i jego chomik momentami byli fajni, ale tylko momentami. Niestety, w mojej drużynie aż do tronu baala Minsc był potrzebny. W tronie wypad i na jego miejsce najlepsza postać BG - Sarevok.
Jaheiry nigdy nie lubiłem, podobnie jak Viconi.
Wkurzała mnie też Aeri i jej konflikt z Korganem, ale z racji bycia jedną z mocniejszych postaci, nie mogłem się jej pozbyć.

Z innych gier bym musiał się zastanowić.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2010-05-24, 08:33   

Jan Jansen rządzi, taka typowa postać dla DnD. :mrgreen: Ziepa!
Dla mnie najbardziej wkurwiającą postacią ever był Squall z Final Fantasy VIII. Może i był ciekawy, ale mnie po prostu denerwował. I męczyć się z nim przez 150h to była mordęga. No i super przemiana - przez dwie płyty "tak bardzo mi wszystko wisi", a potem nagle przez kolejne dwie "trzeba uratować świat!"
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16576
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-05-24, 08:51   

Tixon napisał/a:
Minsc i jego chomik momentami byli fajni, ale tylko momentami. Niestety, w mojej drużynie aż do tronu baala Minsc był potrzebny.

Hmm... hmm... A po kiego grzyba?
Tixon napisał/a:
Jaheiry nigdy nie lubiłem, podobnie jak Viconi.

Jaheira mi nie przeszkadzała, ale pewnie dlatego, że nie grałem w jedynkę XD Viconia za to jakoś tak ogólnie mi nie przeszkadzała.
Jander napisał/a:
Jan Jansen rządzi, taka typowa postać dla DnD.

Pewnie dlatego nie lubię D&D //spell

Co do tematu. W sumie jako postać mi nie przeszkadza, ale polski podkład Mirandy Lawson z Mass Effect 2 zupełnie mi nie podchodzi. Podobnie z głosem głównej bohaterki, który jest chyba głosem Triss Merigold z Wiedźmina. Głos bardzo fajny, nie powiem. Ale gdy się go osłucha u innej postaci... Podobnie z głosem Andersona w polskiej wersji ME1, który w Wiedźminie był między innymi kapitanem Meisem ;) Ale tak fabularnie to chyba w serii Mass effect nie ma jakoś tak mocno wkurzającej, grywalnej postaci. No, może trochę Jack. Może też trochę Jacob, ale jego zawołanie "grawitacja to wredna suka!" rekompensuje niedostatki XD
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
  
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2010-05-24, 09:03   

MrSpellu napisał/a:
Pewnie dlatego nie lubię D&D //spell

Ciesz się, że nie grałem u ciebie sesji, bo lubię grać takimi jansenowymi postaciami, niezależnie od systemu :)
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16576
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-05-24, 09:06   

Jander napisał/a:
Ciesz się, że nie grałem u ciebie sesji, bo lubię grać takimi jansenowymi postaciami, niezależnie od systemu

Długo grą byś się nie cieszył :P

A tak za pamięci:

Fallout 2

Miria/Davin - dobrzy tylko do nabijania złej karmy w grze, sprzedając ich slaverom lub rodzinie Mordino, a potem informując o ich losie spowodować zawał u ich ojca XD
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6206
Skąd: Piła
Wysłany: 2010-05-24, 09:27   

MrSpellu napisał/a:
Hmm... hmm... A po kiego grzyba?

Bo miałem drużynę 3 wojów (główny bohater, Korgan, Minsc) oraz trzech magów (Nalia, Aeris, Edwin).
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16576
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-05-24, 09:49   

Tixon napisał/a:
oraz trzech magów (Nalia, Aeris, Edwin)

O Nalia mnie też wkurzała, zapomniałem o niej o_O
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 6580
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2010-05-24, 09:50   

Wszyscy w Baldurach mnie wkur*li, dlatego dwójkę przeszedłem solo :-| . W ogóle irytują mnie straszliwie kompani w większości cRPG-ów, z małymi wyjątkami. Dlatego teraz będą te wyjątki:

Baldur's Gate:
Jan Jansen - za Kobuszewskiego.

Arcanum:
Facet przebrany za najmądrzejszego orka świata (niestety, nie pamiętam imienia)

KotOR:
Canderous i HK, za całokształt bezpretensjonalnego skurwysyństwa.
Jolee Bindo - za to, że był dla mnie jak dziadek-renegat Jedi ze świetlówką i kupą fajnych mocy, którego nigdy nie miałem w rzeczywistości.

KotOR 2
Canderous i HK, jak wyżej.
Kilka innych postaci, jeśli grało się po Ciemnej Stronie (fajnie się obserwuje powolny upadek Attona :mrgreen: )


Planescape:Torment
Morte, Morte, Morte.

Mass Effect:
Wrex za zajebójczy głos i klawe nastawienie do świata.
Garrus (ma drań styl)
Liara (jeszcze jej nie przeleciałem, ale jestem na dobrej drodze)
Ashley (szkoda, że nie ma szans na trójkącik)

Fallouty:
Myron, Myron, Myron baby, MYRON!

Cała reszta - wycinka i zwózka. Poprawcie mnie, jeśli się mylę. Waaaaaaaaaaaaaagh.
_________________
I will bring myself sexual pleasure later, while thinking about this with great respect.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16576
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-05-24, 11:42   

Stary Ork napisał/a:
Facet przebrany za najmądrzejszego orka świata (niestety, nie pamiętam imienia)

Gar, jedna z moich ulubionych postaci w Arcanum.
Stary Ork napisał/a:
HK, za całokształt bezpretensjonalnego skurwysyństwa.

True.
Stary Ork napisał/a:
fajnie się obserwuje powolny upadek Attona

Po jasnej stronie można było z niego chyba zrobić jedaja. Nie lubiłem go.
Stary Ork napisał/a:
Wrex za zajebójczy głos i klawe nastawienie do świata.
Garrus (ma drań styl)

W dwójce jest to podkreślone XD
Stary Ork napisał/a:
Liara (jeszcze jej nie przeleciałem, ale jestem na dobrej drodze)
Oj, fajna scena. Zwłaszcza, że Liarę poderwałem kobietą.
Stary Ork napisał/a:
Ashley (szkoda, że nie ma szans na trójkącik)

Jak wyżej fajna scena, tylko że poderwałem ją facetem XD

W dwójce możesz "kontynuować" związek z jedynki (Aczkolwiek Ashley pewną rzecz będzie miała Ci za złe..., a Liara trochę się zmieni. Nie chcę Ci spoilerować), jednak nie wypada wtedy w dwójce przelecieć takiej Mirandy, Tali lub Jack, bo podobno w trójce Ashley/Alenko i Liara mają wrócić. Mirandę już zahaczyłem ;) Grając kobietą możesz zostać puknięty przez Jacoba (człowiek), Garrusa o_O i Kriosa (zabójca drell, taki gadopodobny) o_O
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 6580
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2010-05-24, 12:18   

W KotOR 2 można było przedżedaić każdego oprócz robotów, Canderousa, Hanharra i tych, co już dżedajami byli; Handmaiden po przemianie to goryl w babskiej skórze, Atton trzyma poziom, Mira ma zastosowania jako fire support, reszta bezużyteczna (Disciple pozostaje ciotunią, Bao Dur szmondakiem się urodził, szmondakiem zemrze). Ale fakt faktem, dżedajenie po ciemnej stronie jest dużo ciekawsze.

Mass Effect w ogóle mnie pozytywnie rozczarował, do pewnego etapu myślałem, że to taki komputerowy odpowiednik filmu porno ze szczątkową fabułą między kolejnymi strzelaninami, ale potem przyszło Virmire i powiedziałem sobie "No, kurde, to nawet ma jakiś fajny wątek lub dwa". Wątek Wrexa mnie miażdży i tratuje.
A gram babeczką, jak zawsze w tego typu grach (skoro już muszę się godzinami gapić na czyjś tyłek, neich to będzie damski tyłek :mrgreen: ). Waaaaaaaaaaaaaaaaagh.
_________________
I will bring myself sexual pleasure later, while thinking about this with great respect.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16576
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-05-24, 12:45   

Stary Ork napisał/a:
Mass Effect w ogóle mnie pozytywnie rozczarował, do pewnego etapu myślałem, że to taki komputerowy odpowiednik filmu porno ze szczątkową fabułą między kolejnymi strzelaninami, ale potem przyszło Virmire i powiedziałem sobie "No, kurde, to nawet ma jakiś fajny wątek lub dwa". Wątek Wrexa mnie miażdży i tratuje.
A gram babeczką, jak zawsze w tego typu grach (skoro już muszę się godzinami gapić na czyjś tyłek, neich to będzie damski tyłek

Mass Effect dobry... to ma tylko główny wątek (Ilos było kapitalne). Bo zadania poboczne, to śmiech na sali. W dwójce trochę to poprawili.

Stary Ork napisał/a:
A gram babeczką, jak zawsze w tego typu grach (skoro już muszę się godzinami gapić na czyjś tyłek, neich to będzie damski tyłek

Jedynkę skończyłem dwa razy. Dobrym gościem i złą kobietą. Dwójkę tymi samymi postaciami. I w sumie w dwójce ciekawsze są "złe" akcje (koleś sobie twierdzi że blefujesz, a ty go wywalasz przez okno //spell ) Zamierzam dwójkę przejść starając się być tak samo dobry i zły, tylko zagram może czystym adeptem. Bo grałem tylko żołnierzem (kobita) i szturmowcem (facio).

A co do tematu, irytował mnie w Tacticsie każdy ghul z perkiem Fear the Reaper XD
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5243
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2010-09-16, 09:09   

Mass Effect 2 - idealna postać do romansu to Jack :) zawsze brałem ja na misje. Te jej teksty....
btw te teksty zmieniają się wraz z różnymi zestawami postaci więc warto eksperymentować który zestaw jest najfajnieszy.

Mass Effect - moja ukochana Tali :) szkoda że nie ma opcji romansu (w dwójce jej postac jest już prawie zupełnie bezpłciowa) - zawsze zabierałem ją na misję razem z Liarą (kiedy grałem kobitką).
ME ma jedna przewagę nad ME2 - można zainstalować wersję angielską.

Neverwinter Nights - Aribeth :) padam jej do stóp. Dlatego tak bardzo drażni mnie ten jej fagas i nie rozumiem co ona w nm widzi?


BG2 Jaheira - prawie jak Aribeth.


Kotor2 - Mira (czy ak ta łowczyni się nazywała). Szkoda że poznałęm ją zbyt późno na romans i jej wątku nie mogłem już rozwinąć. Zabierałem ją na misję - prawdziwy automa do zabijania. Jak działo przeciwlotnicze.
HK - świetna postać do słuchania ale wojownik beznadziejny. Co innego ten nasz mały przyjaciel - wymiata ale inteligentnie pogadać nie można :)
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16576
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2011-11-07, 12:32   

Tak odświeżając temat, nie licząc postaci do ryrania, świetną kreację w Mass Effect 2 widzę w Mordinie.
To chyba moja ulubiona grywalana postać w serii.

W Fallout: New Vegas maszyną do zabijania jest snajper z NCR, ale historię ma dość przeciętną.
Lubię bardzo wątek i postać Cass. Córki tego Cassidy'ego //spell
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6206
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-03-18, 20:33   

Stary Ork napisał/a:
Planescape:Torment
Morte, Morte, Morte.

No a gdzie Niesława? Morte jest fajny, ale to sukub rzuca na ziemię i tratuje. W ogóle po wejściu do jej przybytku ma zbiera się co chwilę szczękę z podłogi, a gdy jeszcze proponuje dołączenie do drużyny...

Mass Effect: Liara ujdzie (zwłaszcza kiedy ma się z nią małe tete-a-tete), ale najlepsza jest Tali. Mam nadzieję, że w dwójka mnie pod jej względem nie rozczaruje.
MrSpellu napisał/a:
Aczkolwiek Ashley pewną rzecz będzie miała Ci za złe.

To znaczy co? :->

Edit : Zapomniałbym - Final Fantasy VIII - Rinoa. Cud, miód i orzeszki. Z piwem.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16576
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-03-18, 21:00   

Tixon napisał/a:
ale najlepsza jest Tali. Mam nadzieję, że w dwójka mnie pod jej względem nie rozczaruje.

IMO jeden z najlepszych wątków serii, Quarianie kontra Gethy. No i Tali możesz pyknąć w ME2 i ME3.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
dworkin 


Posty: 3222
Wysłany: 2012-03-19, 08:46   

W polskiej wersji Tali jest trochę nijaka. Ot, niewinna i grzeczna dziewczynka bez wyrazistych cech. Dopiero w wersji angielskiej nabiera rumieńców tym swoim wschodnim akcentem. Nie wiem, dlaczego Polacy to olali. Sceny, kiedy Tali po pijaku żali się Shepardowi lub trolluje Javika (proteanina) są bezcenne.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16576
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-03-19, 09:06   

dworkin napisał/a:
Ot, niewinna i grzeczna dziewczynka bez wyrazistych cech. Dopiero w wersji angielskiej nabiera rumieńców tym swoim wschodnim akcentem.

W ME3 z Tali jest chyba najciekawszy wątek romansowy. Sprośne gadki i te sprawy ;)
Grając teraz kobietą, konsekwentnie zarywałem do specjalistki Traynor. Też fajny wątek.

No i udało mi się przyłapać Garrusa i Tali na obściskiwaniu się, ich tłumaczenia... :badgrin:

- "Przechodziłem i niechcący zahaczyłem jedną z szczęk o jej kombinezon..."
- "... bałam się, że nastąpiło rozdarcie kombinezonu..."
-"... więc postanowiłem sprawdzić, czy jest cały..."

A co do Tematu, to w ME3 wkurza mnie chyba tylko Cortez.
I nie dlatego, że jest gejem. Tylko dlatego, że jest płaczliwym gejem :P
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6206
Skąd: Piła
Wysłany: 2017-03-14, 22:49   

MrSpellu napisał/a:
Z cyklu "lubiani, których zaprosiłbyś na grilla" //spell


_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fantasta.pl


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant | Craiis ]

Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 13