Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Autorytety
Autor Wiadomość
BG 
Wyżełłak


Posty: 1745
Wysłany: 2008-08-12, 12:52   Autorytety

Czy jest ktoś, kogo uważacie za swojego intelektualnego idola? Jeśli tak, to dlaczego uważacie go za autorytet?

Jeśli chodzi o mnie, to moim największym filozoficzno-politycznym autorytetem jest Henry David Thoreau - przeciwnik niewolnictwa, głosiciel indywidualizmu, twórca pojęcia obywatelskiego nieposłuszeństwa, obserwator i miłośnik przyrody.

Ale za niego niech mówią cytaty:

Czy obywatel powinien – choćby tylko na chwilę, choćby w najmniejszym stopniu – podporządkowywać swoje sumienie prawodawcy?; po co w takim razie każdy człowiek ma sumienie?

Funkcjonariusze państwowi w większości przypadków nie kierują się ani rozsądkiem, ani pobudkami moralnymi; sami siebie traktują jak drewno, ziemię i kamienie; a przecież ludzi drewnianych można by po prostu ciosać z pnia i też spełnialiby te same funkcje, co owi obywatele, wzbudzający nie większy szacunek niż kukły czy sterta śmieci.

Jeżeli rządowa machina wymaga od Ciebie abyś był pośrednikiem niesprawiedliwości wobec innych, wtedy, powiadam Ci, złam prawo.

Mniej kosztuje mnie, pod każdym względem, narażanie się na karę za nieposłuszeństwo rządowi, aniżeli kosztowałoby mnie posłuszeństwo; gdybym je okazał, czułbym się tak, jak gdybym stracił na wartości.

Nade wszystko powinniśmy być ludźmi, dopiero zaś potem obywatelami.

Najlepszy jest taki rząd, który w ogóle nie rządzi.

Należy kultywować szacunek dla sprawiedliwości, a nie dla prawa.

Osiągnęlibyśmy jeszcze trochę więcej, gdyby rząd nie wchodził nam czasami w drogę.

Dlaczego mniejszość ma się poddawać woli większości?

Państwo nigdy celowo nie staje twarzą w twarz z ludzkim umysłem – ani z intelektem, ani z moralnością – ale tylko z ciałem i zmysłami; nie jest uzbrojone w rozum, ani w uczciwość wyższego rzędu, lecz w większą siłę fizyczną

Nieposłuszeństwo jest prawdziwą podstawą wolności, posłuszni muszą być niewolnicy


Poza tym dwaj świetni śp. publicyści:

Józef Mackiewicz - antykomunista, prekursor polskiego ekologizmu, przeciwnik nacjonalizmów i przed wojną zwolennik oddania Wileńszczyzny Litwie, w czasie wojny rozpowszechniający prawdę o Katyniu, świadek i ekspert w komisji badającej sprawę katyńską, krytykant wszystkich zbyt miękkich w swojej postawie wobec komunizmu, łącznie z AK i Watykanem

Stefan Kisielewski - kompozytor, publicysta, piszący świetnie i z niezwykłym poczuciem humoru - jak dla mnie najlepszy polski publicysta XX wieku.

I trochę jego cytatów:

Biednym nic z tego nie przyjdzie, że bogaci też zbiednieją.

Człowiek zmienia się od dzieciństwa po grób. Kiedy więc jest sobą?

Można świadomie i przewidująco oczekiwać śmierci, a jednak ona nas zawsze zaskoczy.

Nacjonalizm to częstokroć wyraz małej wiary w rzeczywiste możliwości swego narodu.

Najtrudniej zbić argumenty kogoś mówiącego nie na temat.

Nic ludzi tak nie gorszy jak prawda. Czasem nasuwa się myśl, że dla uniknięcia publicznego zgorszenia trzeba unikać prawdy.

Nie ma demokracji bez oficjalnych konfliktów – wyrzekanie się konfliktowości to grób demokratyzmu.

Nie możesz być kimś innym, choć nie wiesz dobrze kim jesteś.

Nie można wykorzystać czasu, gdyż nie wiadomo, ile go jest.

Nie należy chełpić się tym, że ma się słuszność, bo to nie nasza zasługa, lecz prawdy, z pomocą której zyskaliśmy przewagę.

Okrągłe rocznice są nonsensem – wynikają z przypadkowego stosowania systemu dziesiętnego.

Pieniądz symbolizuje pracę, pożywienie, najrozmaitsze rodzaje energii. Człowiek wymyślił ten symbol dla wygody.

Pieniądze szczęścia nie dają, lecz każdy chce to sprawdzić osobiście.

Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby.

Posiadanie talentu nie jest zasługą, mimo to budzi ludzki szacunek.

Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności nieznane w żadnym innym ustroju!

Walka bez wiary w zwycięstwo jest jedyną walką czystą: bez premii i łapówki.

Złe nie śpi, natomiast dobre zasypia bardzo często.

Życie męczy, ale czy śmierć przyniesie ulgę? Ludziom nie spieszno do odpowiedzi na to pytanie.
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17438
Wysłany: 2008-08-13, 17:28   

Zastanawiałem się, co napisać w tym temacie. Może lepiej byłoby nie pisać w ogóle, niż stwierdzić, że nie mam żadnych autorytetów?
Bo tak jest. Patrząc na autorytet (o ile definicja przekopiowana z Wikipedii jest miarodajana) jako osobę cieszącą się uznaniem, mającą kredyt zaufania co do profesjonalizmu, prawdomówności i bezstronności w ocenie jakiegoś zjawiska lub wydarzenia - muszę przyznać się, że nie potrafię wymienić kogokolwiek.

Kiedy myślę jednak nad tym dłużej znalazłoby się parę osób, których zdanie jest dla mnie ważne.

Historia: tu wymieniłbym Nialla Fergusona, ciekawego brytyjskiego historyka, o którym pisałem w innym temacie przy okazji lektury jego książki "Imperium". Jest on przedstawicielem nurtu (?), prądu (?) naukowego w historii zwanego historią kontrafaktyczną (więcej tu: http://pl.wikipedia.org/w...kontrafaktyczna ), który mnie pociąga ostatnio (nie mylić go z historią alternatywną). Ferguson w zasadzie jest jedynym przedstawicielem tego nurtu, którego znam z jego esejów, artykułów, czy właśnie prac historycznych, jak IMPERIUM. Jednocześnie jest on jednym z przedstawicieli (dla mnie) nowoczesnej myśli konserwatywnej, obok Roberta Kagana - dzięki któremu staram się sam zdefiniować jako konserwatysta (oporny to proces i polega u mnie na razie na zaprzeczaniu, ale to inny temat), któremu jednak bliżej do tego konserwatyzmu, którego piewcą jest Robert Krasowski z DZIENNIKA (opozycyjny do "katolikusów" z Rzeczpospolitej).

Polityka - znowu żyjąca postać:Jan Maria Rokita. Jeśli o mnie chodzi jest on obecnie najwybitniejszym polskim politykiem (żyjącym oczywiście). Szkoda że zepchnięty został przez miernoty pokroju Donka i Jarka Kaczyńskiego na margines. Jego wizja uzdrowienia, zreformowania państwa jest jedyną spójną koncepcją rządzenia tym krajem, z jaką - nie waham się tego stwierdzić - mieliśmy do czynienia od 1989 r. Niestety jest on także indywidualnością, pozbawioną typowego dla każdego polityka skurwysyństwa - stąd jest na marginesie. Ale może kiedyś powróci. Konserwatyzm w polskiej polityce pod jego rządami stałby się faktem.

Gdybym dłużej podumał, być może znalazłby się ktoś jeszcze, z innych dziedzin. Ale skoro nie jestem w stanie wymienić nikogo teraz, trudno uzasadniać, że jeszcze mogę mieć jakiś autorytet. Nie mam autorytetów religijnych, kulturalnych, "patriotycznych"

Kurczę, nie wiem, czy autorytet w stosunku do w/w osób to właściwe słowo. Choć przecież ich zdanie, ich pogląd na świat, czy rzeczywistość jest mi bliski. Przynajmniej na razie. Bo chyba najgorsze co można uczynić swojemu intelektowi, to ślepo wierzyć autorytetom, dać się zniewolić intelektualnie ich wizjom (czyli "łykać" je bezkrytycznie).
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7402
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2008-08-21, 13:57   

Dla mnie autorytety w ujeciu ludzi nie istnieja.
Mam pewne przekonania, bliskie mi wartosci, przemyslenia, odczuwam dyskomfort zwiazany z faktem, ze moje przekonania czasem sa niespojne. I to wszystko.
Nie szukam autorytetow, bo chyba zbyt dlugo w procesie socjalizacji wpajano mi, ze takie istnieja i powinienem byc ich wyznawca/fanem/poplecznikiem.
Inna sprawa, ze nie znam nikogo tak dobrze aby moc powiedziec, ze WSZYSTKO co soba prezentuje jest dla mnie niedoscignionym wzorem do nasladowania/podazania jego sciezka.
Nie ukrywam natomiast, ze pewne cechy, mysli innych ludzi pasuja do mojego sposobu postrzegania rzeczywistosci, moga byc dla mnie pomoca w dokonywanych przeze mnie wyborach. Tylko nie wiem czy moge mowic, ze ktos jest dla mnie autorytetem ze wzgledu na jedna ceche jesli inne sa mi obce/wrogie/niemile?
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17438
Wysłany: 2009-07-16, 13:35   

Sondaż Rzeczpospolitej dotyczący autorytetów odsłonił fakty, które wcale mnie nie szokują. W zasadzie należało się tego spodziewać:
http://www.rp.pl/artykul/334747.html
Teraz tylko trzeba porządnego, drogiego machera od PR i można przygotować jakiś autorytet na użytek publiczny :badgrin: Nie trzeba pisać książek, umierać za COŚ, walczyć o COŚ (chociaż...).

Ale podoba mi się dystans Wojewódzkiego. Gdyby jeszcze prowadził (on lub Majewski) program na poziomie O'Briena, czy Lettermana...

Dalajlama? WTF?! Taki romantyczny, bo przegrany? Bo walczy o coś, co nie ma szans się ziścić za jego życia?
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Shadowmage 


Posty: 3135
Skąd: Wawa
Wysłany: 2009-07-16, 14:12   

Jak to ktoś kiedyś powiedział - Tybet ma najlepszy PR na świecie, speca od ich marketingu należałoby ozłocić :D
A autorytety? Nie moje. Zresztą ja chyba nie wymieniłbym żadnej powszechnie znanej osoby jako autorytetu: niewiele osób spełnia wymagania jakie stawiam wobec autorytetów, a jak spełnia, to ideologicznie są mi obce.
No, ale ja się już nie łapię do przebadanej grupy wiekowej ;p
_________________

Ględzenie Shadowa - mój blog
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2009-07-18, 13:42   

No cóż... to smutne trochę :/
Co ze mną? Owsiaka cenię, ale nie powiedziałabym że to mój autorytet. Kubica, Olejnik o.O? wtf O.O

Autorytetem dla mnie jest w pewnym stopniu moja mama, a z osób bardziej znanych byłby to z pewnością Bartoszewski.
Ot, słówko ode mnie ;)
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Metzli 
Diablica


Posty: 3516
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-07-18, 19:16   

Shadow napisał/a:
No, ale ja się już nie łapię do przebadanej grupy wiekowej ;p


No ja jeszcze tak, chociaż już bardziej na skraju ;P Najlepszy komentarz do całej sprawy miał według mnie Wojewódzki:To żałosne, skoro taka postać jak ja znalazła się na liście autorytetów. Chyba coś złego dzieje się z tym pojęciem i z tą wartością. Może wynika to z niezrozumienia samego pojęcia, a przed badaniem należałoby zamieścić definicję słownikową? ;)

A kiedyś próbowano nam wmówić, że istniej coś takiego jak pokolenie JPII. Te wyniki to coś jak weryfikacja ;)
_________________
Ale to mnie nie wzrusza
W mojej głowie wciąż susza
Bo parasol określa ich byt

Metzliszcze - 12.06
 
 
Shadowmage 


Posty: 3135
Skąd: Wawa
Wysłany: 2009-07-19, 06:37   

Może to było pytanie o żyjące autorytety? Swoją drogą u nas na jednych ćwiczeniach na studiach robią co roku ankietę, jedno z pytań dotyczy właśnie autorytetów. 3 lata temu ponad połowę odp. stanowił JPII, ale w zeszłym chyba 1 i w tym już się w ogóle nie pojawił. Ludzie zapominają.
Myślę, że obecnie autorytet jest prędzej kwestią mody (szczególnie wśród młodzieży), a nie rzeczywistego podziwu człowieka i chęci wzorowania się na nim.
_________________

Ględzenie Shadowa - mój blog
 
 
dugi_dhc 

Posty: 29
Wysłany: 2009-07-29, 09:48   

Shadowmage napisał/a:

Myślę, że obecnie autorytet jest prędzej kwestią mody (szczególnie wśród młodzieży), a nie rzeczywistego podziwu człowieka i chęci wzorowania się na nim.


może to zawsze była kwestia "mody".
jezeli mówimy o braku autorytetów [moralnych], to wynikać to może z tego, iż człowieka w ogóle uważamy za istotę niedoskonałą pod tym względem [moralnym]: a bo to w jednym dobro ze złem walczy, a drugi ma znowu rozchwianą wolę bo Adam zgrzeszył. w każdym razie ten brak jakiś jest, co pozwala w ogóle sceptycznie patrzeć na autorytety [moralne], bo co my o nich tak naprawdę wiemy? [patrz: TW Bolek]
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7402
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2009-07-29, 11:22   

Powołanie się na ten a nie inny przykład pokazuje, że w autorytet trzeba wierzyć, bo prawdy nikt nie pozna. A nawet jak poznałby, to wiekszość i tak odrzuci ją jako mistyfikację.
Autorytety to według mnie wzorce poszukiwane nie po to aby je naśladować, ale po to aby legitymizować własne poglądy, przekonania.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Daniel

Posty: 182
Wysłany: 2009-08-17, 21:05   

Autorytet – to słowo powinno być wymazane z ludzkich słowników. Tak jak to zauważył Mag_Droon autorytet opiera się na wierze w człowieka. Jest to koncepcja, która dominowała przez wieki, ale już się zestarzała. Nic się już nie da zbudować na autorytetach, bo ludzie mają już teraz większe rozeznanie i wszelkie autorytety pękają jak bańki mydlane. Wiara w człowieka jest błędną teorią, od której jak od korzenia wyrasta zło obecnych czasów.
 
 
dugi_dhc 

Posty: 29
Wysłany: 2009-08-19, 16:12   

I tak oto zebrała nam się piękna ilość wypowiedzi różnych autorytetów na temat autorytetów;)
 
 
Daniel

Posty: 182
Wysłany: 2009-08-21, 13:15   

Nie należy wierzyć w człowieka, a w ludzi. To w miłości wzajemnej jest potęga ludzkości.
Tam gdzie pojawiają się autorytety, tam z tych samych korzeni wyrastają niewolnicy. Każde uprzywilejowanie czy poniżenie człowieka wprowadza nierówność między ludźmi i nie ma już mowy o miłości wzajemnej. Tam gdzie nie ma miłości nie ma też i dobra. Tam gdzie nie ma dobra, tam też nie ma Boga.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17438
Wysłany: 2009-08-21, 14:05   

Nierówność między ludźmi jest stanem tak naturalnym, jak oddychanie. Nie wiem, w jaki sposób autorytety miałyby je pogłębiać. Co najwyżej - uogólniając - pozbawiać samodzielności myślenia i krytycyzmu - ale to u jednostek słabych i spragnionych "przewodnika".
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Daniel

Posty: 182
Wysłany: 2009-08-22, 19:25   

Mylisz nierówność z innością. Ludzie różnią się miedzy sobą, mają różne zdolności, ale będąc w społeczności powinny podlegać tym samym prawom. W wyniku przyznawania autorytetom większych praw, nawet choćby tylko przywilej zasiadania w pierwszych ławkach, zaburza tą równość.
Odmienną sytuacją jest dobrowolnie poddanie się woli innemu człowiekowi, który w pewnym sensie jest autorytetem. Taką sytuację mamy, gdy dzieci poddają się władzy rodzicielskiej. Nie jest to zaprzeczeniem powyższej zasady, bo tu łącznikiem jest miłość scalająca dzieci z rodzicami tworząc tym samym jeden „społeczny organizm”
 
 
Sebaa 

Posty: 82
Wysłany: 2009-09-01, 15:52   

Dla mnie autorytetm jest moja mama, ale nie we wszystkim.
W dziedzinie ekonomi
Milton Fridman
Von Hayek
Mises


Co do reszty, to nie moge powiedziec ze JPII jest dla mnie autorytetem, choc Go bardzo cenie.
Mam duzy szacunek do swietnego publicysty Rafała A. Ziemkiewicza, ale także nie moge powiedzieć, że jest dla mnie autorytetem. Na pewno otworzyl mi oczy.
 
 
Sebaa 

Posty: 82
Wysłany: 2009-09-01, 15:58   Re: Autorytety

BG napisał/a:


Józef Mackiewicz - antykomunista, prekursor polskiego ekologizmu, przeciwnik nacjonalizmów i przed wojną zwolennik oddania Wileńszczyzny Litwie, w czasie wojny rozpowszechniający prawdę o Katyniu, świadek i ekspert w komisji badającej sprawę katyńską, krytykant wszystkich zbyt miękkich w swojej postawie wobec komunizmu, łącznie z AK i Watykanem

[/i]


Bląd. Nie byl zwolennikiem oddania Wilna Litwie, ale utworzeniu sojuszu w oparciu o ide krajowa = idea dwóch frontów. W momecie utworzenia takiego organizmu panstwowego po miedzy Polska a Litwa - granicy by nie było tak jak jej nie ma w UE.
Moge powiedziec, że lektura ksiazek Józefa Mackiewicza ukształtowała mnie moralnie, etycznie, światopoglądowo. Poza tym to bohater mojej pracy magisterskiej. ;)
 
 
moffiss 


Posty: 280
Wysłany: 2010-03-16, 13:48   

Józef Piłsudski Cytaty

Racja jest jak dupa, każdy ma swoją.
Opis: W czasie rozmowy z dziennikarzem o Miejscu Odosobnienia w Berezie Kartuskiej


Religia jest dla ludzi bez rozumu.
Źródło: Str. 26 książki prof. Wacława Jędrzewicza Kronika Józefa Piłsudskiego, na podst. zapiski w dzienniku jego brata Bronisława


Rzeczpospolita to wielki burdel, konstytucja to prostytutka, a posłowie to kurwy!
Opis: O sytuacji politycznej w kraju.

Kto nie był socjalistą za młodu, ten na starość będzie skurwysynem.
Opis: broniąc się przed zarzutami endecji.
Źródło: Andrzej Garlicki Józef Piłsudski 1867–1935, Kraków 2008.
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2502
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2010-03-16, 14:26   

Józef Piłsudski jest znany z wielu barwnych cytatów. Mojego ulubionego nie wymieniłeś.

"Naród wspaniały, tylko ludzie chuje"
(w innej wersji - "Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy")
Opis: Józef Piłsudski o Polsce
Źródło: H. Badowski Piłsudski, 2007
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17438
Wysłany: 2010-03-16, 18:37   

Autorytetem, jeśli chodzi o cytaty, jest dla mnie Józef Stalin. Wdzięczność to dolegliwość właściwa psom. I wszystko jasne.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Grimm
Why not?


Posty: 7
Wysłany: 2012-02-13, 18:15   

Cywilizacja jako taka oparta jest na autorytecie, w stopniu wprost proporcjonalnym do poziomu zaawansowania danej kultury. Pomysł, że funkcjonując w społeczności można się obyć bez autorytetów, podobnie jak przekonanie o niezależności własnych sądów od autorytetów, ma swoje źródła w uleganiu jakimś subtelnym iluzjom. Konieczność polegania na autorytecie bierze się m.in. z ograniczonego czasu życia jednostki; nie jesteśmy w stanie nabyć wiedzy w każdej istotnej dla nas dziedzinie. Poleganie na ekspercie w zakresie np. inżynierii jest uleganiem autorytetowi.
Problemem nie jest zaufanie do autorytetu; problemem może być przekonanie, że autorytet dysponuje jakimś uprzywilejowanym dostępem do prawdy.
To tyle w kwestii uwag Daniela.

Trudno jest mi wskazać autorytet, który służyłby mi za wzorzec osobowy - bo jak rozumiem taka była intencja założyciela tematu. Przychodzi mi do głowy Bertrand Russell, Goethe i da Vinci. Nie są to jednak postaci, na których życiorysach faktycznie próbuję się wzorować, raczej realizacje ogólniejszego wzorca osoby o bogatym życiu emocjonalnym i intelektualnym, rozległych zainteresowaniach i obszarach aktywności.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant | Craiis ]

Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 12