Zaginiona Biblioteka

Nauka - Granice nauki

Jachu - 2008-11-22, 17:36
: Temat postu: Granice nauki
Jakie są granice nauki, czy w ogóle są, czy powinny być?

Od wieków granice nauki były przekraczane. Przykładowo cesarz niemiecki Fryderyk II, zwany "Stupor mundi", czyli "dziw świata", polecił przeprowadzić tak zwany eksperyment deprywacyjny by dowiedzieć się, jakim językiem posługiwali się Adam i Ewa. Grupę dzieci wychowywano od niemowlęctwa w całkowitej izolacji od języka. Opiekunkom dzieci nie wolno było do nich mówić, ani się w ich towarzystwie odzywać. Wierzono, że w ten sposób dzieci zaczną mówić pierwotnym językiem. Fryderyk chciał się dowiedzieć czy będzie to hebrajski, łacina, greka czy arabski, a może język rodziców dzieci (z którymi nie miały one jednak żadnego kontaktu). Okazało się, że dzieci opracowały własny system porozumiewania się, złożony z dźwięków, klaśnięć, gestów, nie mający jednak oczywiście związku z żadnym językiem.

Prowadził też badania nad duszą ludzką, zamykając żywego człowieka w beczce i po tygodniu otwierając stwierdził, że dusza jest niewidzialna, bo nie widać jak ucieka z beczki.

To jest obraz niczym nieskrępowanej pasji naukowej czy w świecie współczesnym naukowcy powinni mieć "wędzidło" hamujące ich poczynania? Czy naukowcy powinni mieć możliwości tworzenia np. krzyżówek osła z zebrą czy tworzenia zarodków świńsko-ludzkich? Jak daleko może posunąć się człowiek?

Zapraszam do dyskusji //devil
Wulf - 2008-11-22, 18:29
:
Martinus Jachus napisał/a:
czy w świecie współczesnym naukowcy powinni mieć "wędzidło" hamujące ich poczynania?
Tak. Taki sam jak mają teraz. Czyli po prostu - zdrowy rozsądek. Logikę. I etykę. Nihil novi w sumie, nic specjalnego z resztą.
Martinus Jachus napisał/a:
Jak daleko może posunąć się człowiek?
Tak daleko, jak pozwolą mu inni ludzie.

Naukowcy w swoich eksperymentach będą wychodzić poza przyjęte normy tylko o tyle, o ile to wykroczenie i tak będzie "akceptowalne". Czyli jeśli będzie jakieś przyzwolenie na klonowanie ludzi - to będą ludzi klonować. Jeśli nie będzie przyzwolenia w ogóle, raczej tego nie zrobią. Oczywiście, będą przekraczać pewne granice, ale w sposób kontrolowany, a nie... absurdalny.

Oczywiście mówię tutaj o normalnych naukowcach, takich typowych. Bo szarlatanów i idiotów też będziemy mieć, którzy zrobią coś głupiego, a potem to coś zostanie Prezydentem RP...
Ł - 2008-11-23, 13:25
:
Według mnie jest tak że jeśli pojawia się jakaś możliwość to prędzej czy później, nieważne czy etyczna czy nie, zrealizuje się poprostu. To trochę inaczej niż u Wulfa - według mnie publiczna akceptacja nie jest implusem do prowadzenia takich a nie innych badań naukowych ale reakcją na nie - czyli na coś co już się stało.

Najlepiej o takim podejściu do sprawy świadcą zabiegi państw - otóż gotowe są one wyłożyć fundusze na rzeczy nie tyle nie-etetyczne (bo to norma) co nawet nie-racjonalne. Przykładem może być III Rzesza która podobno miała większy budżet na rozwiązywanie problemów ezoterycznych [wyprawy do Tybetu i te bajki] niż USA na projekt Manhattan.

Przewaga technologiczna to jeden z gwarantów dominacjii - dlatego zawsze będzie realizowana w jak największym stopniu, chociażby prewencyjnie z strachu przed wyprzedzeniem. Pewnie teraz już działają technologie które ujawnią się dopiero za 20 lat - bo czy ktoś [poza timtohym learym ; )] w latach 70 miał pojęcie o internecie? Nie, to był tajny projekt wojskowy. Dziś jest normą.
Romulus - 2010-10-31, 08:32
:
Po przeczytaniu tego tekstu, zastanawiam się, czy to jeszcze nauka:
http://news.nationalgeogr...01030multiverse
Choć, nie powiem, w głowie miło się kręci na myśl o tych teoriach.
Fidel-F2 - 2010-11-01, 23:17
:
Astronomowie/astrofizycy/oraz wszyscy inni naukowcy jak wszyscy potrzebuja pieniędzy czyli od czasu do czasu muszą wymyślać coś co uzasadni wydawane na nich sumy, a to życie na Marsie, a to dziurę ozonową, przeliczyć planety, dokonać teleportacji czy zakończyć czas za 5 miliardów lat (przeczytałem tylko tytuł). Dobrze żeby to było coś trudno weryfikowalne albo zgoła wcale. Staram się nie zaprzątać głowy tego typu wynalazkami.
MORT - 2010-11-02, 00:43
:
Ja ostatnio czytałem artykuł, w którym fizycy upierali się, że czas przestanie istnieć, gdy przestaną istnieć cząstki, gdyż nie da się skonstruować zegara z fal elektromagnetycznych... -.-
... które jednak będą się poruszać, a więc mimo że nie ma zegara, to jest następstwo zdarzeń, więc jest i dowód na istnienie czasu. Gadaj tu z takimi ;)

[edit: była tam też taka teza, że czas to li wyłącznie właściwość materii, podobnie jak masa]
Romulus - 2011-08-11, 20:53
:
http://news.nationalgeogr...timatterinorbit
To chyba dobrze, nie?
MORT - 2011-08-20, 14:03
:
Oczywiście, że dobrze. Pytanie jednak, czy da się z tego efektywnie skorzystać.
utrivv - 2011-08-22, 07:52
:
Teraz to już sam nie rozumiem są tam bo wyprodukował je człowiek czy też sam świat?
Byłoby szkoda gdyby zachodziła ta pierwsza ewentualność... Świat stałby się nieco mniej romantyczny :(
Romulus - 2011-09-24, 13:24
:
A to ciekawe: http://news.nationalgeogr...clesmovedfaster
I to bardzo. Jeśli to prawda, to chyba - jak rozumiem - wywraca to fizykę, nie? W dzisiejszej Wyborczej o tym piszą, ale jeszcze nie doczytałem.
O, wyguglałem po polsku: http://wyborcza.pl/1,7547...zyszlosci_.html
You Know My Name - 2011-09-24, 14:36
:
Romulus napisał/a:
wywraca to fizykę, nie?
To zależy jak definiujesz słowo fizyka? Od przeczytania tego newsa wina nie zaczną Ci się unosić nad stołem. Inna sprawa, że podręczniki będzie trzeba pisać od nowa. To tylko wskazuje, że to co nazywamy fundamentami nauki to konstrukcje niezbyt stabilne.
GilGalad - 2011-09-24, 16:22
:
Cytat:
Jeśli to prawda, to chyba - jak rozumiem - wywraca to fizykę, nie?


Jeżeli to prawda to wywraca to wiele nauk, nie tylko fizykę, ale także bliską mi, np. Geodezje. Fakt, że neutrino bywały szybsze od prędkości światła było też wiadomo już wcześniej w bodajże 2007 roku fermilab coś takiego już stwierdziło. Nie mniej wątpię w tą nowinkę, iż przekroczenie prędkości światła jest póki co możliwe (kiedyś też stwierdzono, np. Zimną fuzję), a nawet jeżeli to prawda to jej udowodnienia i przedstawienia nie wiem czy dożyję.

http://www.youtube.com/wa...player_embedded
utrivv - 2011-09-26, 08:01
:
Jeżeli to prawda (a to mało prawdopodobne) to ratuje to fizykę.
Już naście lat temu czytałem alarmujące artykuły że czeka nas koniec fizyki bo już nic nie zostało do odkrycia a to powoduje odpływ zdolnych ludzi, środków itp.

Teoria fizyczna to nie wiedza objawiona ale pewien model który opisuje świat. Nie od dziś wiadomo że relatywistyka i kwanty nie mogą jednocześnie prawdziwe bo są ze sobą niezgodne i wiadomo było że trzeba je czymś zastąpić jednak warto chyba zaczekać z tryumfalnym okrzykiem bo nie wiadomo co tak naprawdę się stało.

Jak wiadomo neutrina są niezwykłymi cząstkami - trudno je zarejestrować (ciekawe skąd pewność że zarejestrowano właśnie tę cząstkę która została wysłana?), według pewnych teorii poruszają się do tyłu w czasie (a według fizyki relatywistycznej poruszanie się do tyłu w czasie oznacza że przekraczają prędkość światła), mają masę a mimo to według badań poruszają się z prędkością śwatła co jest co najmniej tak samo zdumiewającym faktem jak przekroczenie tej prędjkości.
GilGalad - 2011-09-27, 18:55
:
utrivv napisał/a:
Już naście lat temu czytałem alarmujące artykuły że czeka nas koniec fizyki bo już nic nie zostało do odkrycia a to powoduje odpływ zdolnych ludzi, środków itp.


Ciekawy to musiał być artykuł... i to naście lat temu. Zapewne nie masz pojęcia gdzie i kiedy miał on miejsce?
utrivv - 2011-09-28, 06:49
:
Poszukaj w archiwalnych numerach Wiedzy i Życia.
Podobną tezę stawiali różni autorzy w książkach popularno naukowych - ostatnia na ten temat (którą czytałem) to chyba Lederman Leon, Teresi Dick "Boska Cząstka".
Oczywiście to nie jest główny temat książki jedynie przypomnienie że czekamy na odkrycia które zadadzą kłam obowiązującym teoriom.
MORT - 2012-02-23, 20:19
:
No i się [najprawdopodobniej] wyjaśniło. :P
Tak jak podejrzewałem.
Błąd człowieka.
Kabelek. :->
Tixon - 2012-02-23, 23:00
:
Zarzuć linkiem.
toto - 2012-02-23, 23:09
:
ups
utrivv - 2012-02-24, 10:29
:
Linków jest sporo ale pamiętajmy że to po prostu kolejna próba wyjaśnienia (były już: Opóźnienie GPS i "to nie mogło być to bo neutrin energia była za mała") Pewność będziemy mieli po powtórzeniu eksperymentu ze zwróceniem uwagi na wszystkie możliwe wyjaśnienia)
MORT - 2012-02-24, 11:17
:
Tak, stuprocentowej pewności jeszcze nie ma.
Ale trudno żeby wszystko poszło dobrze za pierwszym razem w tak ogromnej maszynerii.
W ogóle ciężko sobie wyobrazić jak oni nad tym wszystkim panują.

Ciekawi mnie też, jak taki błąd ewentualnie wpłynął na wcześniejsze eksperymenty.
Romulus - 2012-02-24, 11:20
:
Biorąc pod uwagę, że wiele technologii i "rzeczy" pewnie musieli wymyślić i tak sukcesem jest, że po rozruchu była tylko jedna awaria. A teraz zdarzają się takie "kabelkowe" :) Choć przyprawiają o palpitację pewnie :)
MORT - 2012-03-15, 21:03
:
Wygląda na to, że udało się rozpracować w jaki sposób zapisywane są informacje w mózgu. Link dla hardkorów
Połączenia synaptyczne między neuronami okazały się wszak zbyt plastyczne i chętne do przekształceń, a przecież pamięć trwa znacznie dłużej.

W skrócie, wychodzi na to [w oparciu o symulacje komputerowe], że informację kodują [aktywowane przez jony wapnia] kinazy białkowe CaM na powierzchni mikrotubul [odp. m.in. za kształt komórki i transport substancji białkami motorycznymi], dołączając do białek mikrotubuli [1], lub nie dołączając [0], grupę fosforową. Kinazy te są zgrupowane w dwunastki, ale jest ich tylko 6 po jednej stronie, stąd mamy 6-bitowe bajty.
Choć są możliwe trzy scenariusze ich zapisu na mikrotubulach [w tym takie gdzie zamiast bitów są elementy trzystanowe], co daje odpowiednio 64, 729, lub unikalnych 5281 stanów 'bajtu' na siatce mikrotubuli...

Białek tworzących mikrotubule - tubulin - jest ok. 10^19, więc mózg może mieścić w ten sposób 10^19 bitów informacji, co jak można szybko policzyć odpowiada ponad 1 164 153 218 GB [Gigabajtom] lub inaczej ponad 1 EB [Eksabajtowi] binarnej przestrzeni dyskowej naszych kompów. :mrgreen:

Postulują też aż sześć możliwych mechanizmów prowadzących od impulsów na neuronach do samego, wspomnianego zapisu, więc jeszcze sporo pracy przed poznaniem wszystkich szczegółów, ale jest nieźle :-)
utrivv - 2012-03-16, 08:05
:
Dobrze rozumiem że każdy "bit" może mieć 3 stany? Czyli mózg to taki naturalny komputer kwantowy?
BTW 6 bitowy bajt to w zasadzie taki bajtek raczej a 3 wartościowy bit to chyba Bigbit ;)
Luinloth - 2012-03-16, 12:18
:
utrivv napisał/a:
3 wartościowy bit to chyba Bigbit ;)

Albo 3Bit ;)
MORT - 2012-03-16, 14:56
:
Oni mówią na to "trit" ;) a odpowiadające im "bajty" - trajtami

Ale to zależy od podejścia.
Badanie było prowadzone na podstawie modelowania komputerowego - badającego dopasowanie zarówno geometryczne jak i elektrostatyczne między grupami kinaz a mikrotubulami. Stąd aż trzy hipotetyczne scenariusze, bo aż na trzy sposoby można je do siebie dopasować żeby działało [wg. modelu].

To, czy na powierzchni mikrotubuli rozpatrujemy bity, czy trity zależy od wyboru scenariusza.
Mikrotubule złożone są z dimerów [par] tubulin - alfa-tubuliny i beta-tubuliny.
Pierwszy scenariusz, to dołączanie [lub nie] grupy fosforowej tylko do alfy, albo tylko do bety - są bity. [właściwie to są dwa scenariusze, ale oni związali go w jeden]. I wygląda na to, że sporo potencjalnego miejsca byłoby tu marnowane.

Drugi scenariusz, to 0 - brak grupy; 1 - dołączenie do alfy; 2 - dołączenie do bety. Czyli dimery są rozpatrywane jako "trity".
[mnie zastanawia, czy np. później, druga grupa fosforowa nie mogłaby zostać dołączona przez inną grupę kinaz, również do drugiego kawałka tubuliny - wtedy byłby jeszcze czwarty stan; ale jeśli o tym nie wspomnieli, to może to niemożliwe...].

Trzeci scenariusz, bazuje na dopasowaniu kinaz do innego rodzaju siatki mikrotubuli [o ile zrozumiałem, dimery tubulin mogą być ułożone na dwa sposoby, tworząc rurkę mikrotubuliny].

W tej pracy było to niejasno dla mnie napisane, ale sprawdziłem gdzie indziej, więc: samych dimerów jest tak dużo [ choć wg. tego źródła ~10^18]. Więc tak, każdy z tych wielu 'bitów' ma potencjalnie trzy stany i chyba można nań patrzeć jak na kubity.
utrivv - 2012-03-16, 15:08
:
Jestem laikiem z chemii zupełnym więc może mi jeszcze wyjaśnisz w skąd mózg wie która tubulina została dołączona? I w jaki sposób wymusza przyłączenie alfa lub beta lub brak?

Wikipedia informuje o istnieniu tubulin alfa, beta, delta i epsilon - czy one nie występują w mózgu czy po prostu nie brano ich pod uwagę?
MORT - 2012-03-16, 16:41
:
Ja też jestem laikiem z biochemii, ale czasem mam takie schizy, żeby się wgłębiać w różne szczegóły.

Co do pozostałych tubulin - też to zauważyłem, ale o ile rozumiem tylko alfa i beta bezpośrednio budują mikrotubule, a epsilon inicjuje sam proces ich składania. Co do delty, nie wiem, jeszcze nie sprawdzałem, ale może mieć jeszcze inne funkcje. Zresztą, jest ponoć jeszcze więcej ich typów, niż te z wikipedii.

Co do wpływu zapisanych bitów na działanie neuronu, są trzy główne mechanizmy, które rozpoznano, że mogą mieć znaczenie.

Pierwszy, to taki, że dołączone grupy fosforowe zmieniają kształt mikrotubulin [które pełnią także rolę szkieletu neuronu], a więc zmieniają położenie dendrytów, a więc także połączeń między neuronami [może dlatego czasem trudno sobie coś przypomnieć, ale z czasem się udaje ;) ].

Drugi, to działanie mikrotubuli, jako dróg przesyłowych [białka motoryczne sobie po nich wędrują przenosząc inne białka, tłuszcze, organella, co tylko] w ten sposób zmieniając szeroko pojętą sytuację w danej części neuronu [np, w którymś z dendrytów]. A dołączone grupy fosforowe wpływają na drogę, jaką te białka się poruszają. [Takie mechanizmy mają też jednak znaczenie podczas podziałów komórek, trzymaniu organelli na swoim miejscu, itp. - więc część z tej pojemności informacyjnej wykorzystywana jest również do kontrolowania automatyki wewnątrzkomórkowej].

Trzeci, to wpływ pola elektrostatycznego mikrotubuli [różnego, w zależności od dołączonych grup fosforowych], który, jak ponoć wykazano, wpływa na koncentrację i transport jonów w cytoplazmie, działając na to, co się dzieje na powierzchni przewodzącej błony neuronu. Również specyficzne drgania mikrotubulin mogą mieć wpływ na przekazywanie takich sygnałów.
utrivv - 2012-03-20, 13:50
:
MORT napisał/a:

Pierwszy, to taki, że dołączone grupy fosforowe zmieniają kształt mikrotubulin [które pełnią także rolę szkieletu neuronu], a więc zmieniają położenie dendrytów, a więc także połączeń między neuronami [może dlatego czasem trudno sobie coś przypomnieć, ale z czasem się udaje ;) ].

Drugi, to działanie mikrotubuli, jako dróg przesyłowych [białka motoryczne sobie po nich wędrują przenosząc inne białka, tłuszcze, organella, co tylko] w ten sposób zmieniając szeroko pojętą sytuację w danej części neuronu [np, w którymś z dendrytów]. A dołączone grupy fosforowe wpływają na drogę, jaką te białka się poruszają. [Takie mechanizmy mają też jednak znaczenie podczas podziałów komórek, trzymaniu organelli na swoim miejscu, itp. - więc część z tej pojemności informacyjnej wykorzystywana jest również do kontrolowania automatyki wewnątrzkomórkowej].

Trzeci, to wpływ pola elektrostatycznego mikrotubuli [różnego, w zależności od dołączonych grup fosforowych], który, jak ponoć wykazano, wpływa na koncentrację i transport jonów w cytoplazmie, działając na to, co się dzieje na powierzchni przewodzącej błony neuronu. Również specyficzne drgania mikrotubulin mogą mieć wpływ na przekazywanie takich sygnałów.

Zadałeś sobie widzę sporo trudu i wielkie dzięki ci za to ale mnie to nie przekonuje. Mózg musi mieć możliwość stosunkowo szybkiego odczytania swojej pamięci a np. wzór na dywergencję zajmuje więcej niż kilka bitów w naszej pamięci.
Gdyby chodziło o pole magnetyczne to pewnie bylibyśmy na nie bardzo wrażliwi - w końcu to które nas otacza jest wielokrotnie silniejsze, zmienia się też w zależności od kilku czynników a mózg powinien stale pamiętać mniej więcej to samo.
Co do kształtu to zupełnie to wykluczam (szybkość działania!) więc pozostaje kwestia zmiany połączeń między neuronami - ale czy naprawdę ono zachodzi?

Symulacja to za mało jeżeli nie idzie za nią teoria choć jest ciekawa sama w sobie.
Romulus - 2012-07-04, 10:19
:
Czyżby kolejna granica została wreszcie przekroczona: http://wiadomosci.onet.pl...9285,temat.html ?
utrivv - 2012-07-04, 11:20
:
Nie wiem czemu nazywają to przełomem? Gdyby jej nie znaleźli to była by prawdziwa katastrofa a tak tylko potwierdamy że stara teoria (co wszyscy i tak wiedzą) działa
dworkin - 2012-07-04, 12:08
:
Kontrola grawitacji, bitch...
Sabetha - 2012-07-04, 12:16
:
I Nobel dla Higgsa :-)
toto - 2012-07-04, 12:24
:
A kto będzie w podręcznikach występował jako "odkrywca"? Bo Amerykanie też szukali potwierdzenia, ale mieli "za mało pary".
Cytat:
Scientists at the Tevatron have been chasing the Higgs for years, always keeping hope alive that they would see it before the more powerful LHC swooped in, and they have been sifting through its data since the machine’s shutdown last year. But there is just not enough there to qualitatively confirm the Higgs’ existence, said Fermilab spokesman Kurt Riesselmann.

http://www.wired.com/wire...gs-boson-is-it/

Jander - 2012-07-04, 13:54
:
To CERN można już zamknąć?
sanatok - 2012-07-04, 14:23
:
Jep. Bóg został złapany za nogę.
MORT - 2012-09-19, 20:03
:
http://kopalniawiedzy.pl/...agleworks,16634 go on... :mrgreen:
utrivv - 2012-09-20, 08:57
:
Po co wyrzucać pieniądze w błoto skoro tuz za Plutonem znajduje sie przekaźnik masy? //panda ;)

Wyobrażacie sobie nasz wszechświat za 1000 lat? wszędzie pusto tylko słońce i ziemia, reszta materii "zużyta" na podróże... ;)
utrivv - 2012-09-21, 08:37
:
Warpy srajty, w Polsce to się dzieje:
http://www.tvn24.pl/mozna...e,278102,s.html
Cytat:
Na tę konferencję prasową przyszło wyjątkowo dużo dziennikarzy. Każdy z nich chciał bowiem poznać odpowiedź na pytanie: "Gdzie jest moja kupa?".

wred - 2012-10-08, 18:46
:
http://fakty.interia.pl/r...ie,1850437,8172

Czyli potencjalna nieśmiertelność ??

Ciekawe co ZUS na to ??
MORT - 2012-11-21, 14:45
:
Kiedy byłem nastolatkiem, przeczytałem książkę Hawkinga, w której opisywał właściwości czarnej dziury - między innymi to, że im jest mniejsza, tym większą emituje energię (poprzez promieniowanie Hawkinga).
Pierwszą myślą było - zrobić taką tycią, karmić ją odpadami i doić z niej energię, zamiast spalać prehistoryczny zewłok w elektrowniach i silnikach.

Dzisiaj mi się przypomniało. Chciałem nawet coś policzyć, ale najpierw wrzuciłem w google hasło Black Hole Engine, a nuż...

http://io9.com/5391989/a-...ower-spaceships

go on... :mrgreen:
utrivv - 2012-11-22, 09:31
:
Ale skoro CD ma rozmiar punktu to jak stwierdzić czy jest mała czy duża? //panda

BTW akurat czytam Hyperiona w którym jak wiadomo nie ma już Ziemi z powodu tej głupiej wpadki z czarną dziurą. Oczywiście proces wsysania trwał wiele lat :)
MORT - 2012-11-22, 11:37
:
Chodziło mi o rozmiar horyzontu zdarzeń. To raz.
Dwa - na pewno ma rozmiar punktu według OTW, ale to najprawdopodobniej nie jest ostateczna teoria. O ile się orientuję, wiele kwantowych teorii grawitacji zakłada skończoną podzielność przestrzeni. Jeśli takie cegiełki rzeczywistości istnieją, to i pewnie nie da się ścisnąć niczego do matematycznego punktu (przynajmniej stąd wychodzą teorie o cykliczności wszechświata, bo w osobliwości Big Bangu też według nich nie mogło być matematycznego punktu).

Na końcu artykułu była zalinkowana praca naukowa - pod jej koniec (str. 15) jest tabela z różnymi rozmiarami, masami, mocami, itd:



Niestety, odpowiednio energetyczne draństwo będzie miało rozmiar w granicach attometrów, więc nawet tysiąc razy mniejsze od protonu. Nie wiadomo, czy dałoby się więc to w ogóle doładowywać, czy po prostu pozwolić się jej wypalić. Czasy życia od około 14 dni, do nawet tysięcy lat, więc na podróże kosmiczne się nadaje.

Okazało się też, że na Ziemi nie powinno się nawet próbować tworzyć czegoś takiego (co mnie trochę rozczarowało), bo wychodzi, że przy takich wielkościach, pod koniec swojego istnienia, dziura eksplodowałyby ogromnymi ilościami ton masy zamienionymi w czystą energię (to by dopiero była bomba :-o ). Autorzy sugerują odrzucenie jej w przestrzeni ("w odległości 1 jednostki astronomicznej, nie byłaby zagrożeniem"), albo lepiej - po przeciwnej od Ziemi stronie Słońca, które zadziała jak tarcza.

Oczywiście, to wszystko zakładając, że uda się wytworzyć i kontrolować taką dziurę, a teorie nie rozstrzygają jeszcze tego wszystkiego.

Co do Hyperiona, pamiętam też, że był tam tzw. "silnik Hawkinga", ale chyba nigdy nie opisano zasady jego działania...
utrivv - 2012-11-22, 13:54
:
Nie jestem specjalistą ale coś mi tu śmierdzi. Ile niby materii trzeba upchnąć (i w jaki sposób?) by tworzyć takie dziury i jak się to oblicza? Czy upchanie dostatecznie dużej ilości materii jest opłacalnie energetycznie? (Jaka jest sprawność?)

E
Według wiki równanie opisujące BH jest nieliniowe i w praktyce nierozwiązywalne więc albo autor pracy zrobił przełom w matematyce albo jest to jedna wielka bzdura.

Oddziaływanie grawitacyjne jest miliony razy słabsze od oddziaływania silnego i słabego (skoro rozmiary horyzontu zdarzeń tych BH były by mierzone w attometrach to wkraczamy w sferę oddziaływania słabego) - jak przełamać te siły? Pomyśl jak kolosalną energię trzeba by w to włożyć? To tak jak produkowanie węgla do lokomotywy w jądrowych elektrowniach.
MORT - 2012-11-22, 15:01
:
Najlepiej przejrzyj sobie tą pracę. Nie jest w całości taka techniczna (jest sporo ciekawych części opisowych).

Też nie jestem specjalistą. Generalnie to pieśń dalekiej przyszłości. Sferyczna konstrukcja wielkości małej asteroidy, o masie około 10^10 ton. Z czego większość musiałaby być materiałem do wytworzenia impulsu lasera, skierowanego do środka sfery (przy czym "lasery są zdolne do przemienienia 10^-3 masy spoczynkowej źródła w wiązkę" co daje Czarną Dziurę o masie około 10^6 ton). Chodzi więc o upakowanie ogromnej ilości energii w małej przestrzeni, co według pewnych teorii, nawet w przypadku fotonów, powinno wystarczyć do utworzenia czarnej dziury.

No i: ~"wysokiej wydajności, kwadratowy panel słoneczny, o boku 370 km, umieszczony na orbicie w odległości 1 000 000 km od Słońca, powinien być w stanie zebrać energię potrzebną do wytworzenia czarnej dziury wielkości 2.2 attometrów w przeciągu jednego roku".

Praca nie odpowiada na wszystkie pytania, tylko wyznacza ramy i kierunek przyszłych rozważań na ten temat ;)
utrivv - 2012-11-22, 15:18
:
MORT, powtarzam pytanie: Jak przełamać oddziaływanie słabe które jest 1000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 razy silniejsze od oddziaływania grawitacyjnego a które to oddziaływanie musi być przełamywane w sposób ciągły ( nie wystarczy wepchać BH do małego pudełka, trzeba jeszcze na nim cały czas siedzieć) W "normalnej" BH mamy to załatwione przez olbrzymią masę.
MORT - 2012-11-22, 16:21
:
Nie jestem pewien, czy rozumiem do czego zmierzasz. Oddziaływanie słabe nie dotyczy tylko fermionów?
utrivv - 2012-11-23, 11:53
:
Dotyczy każdej cząstki która zbliży się na odległość attometra. Chyba że uda ci się wyrzucić te cząstki z materii BH?
MrSpellu - 2012-11-23, 11:59
:
uo, trafiłem na pokój z nerdami --_-
Młodzik - 2012-11-23, 23:48
:
Pochódź sobie na wykłady z chemii ogólnej i ogarniesz :P .
MrSpellu - 2012-11-24, 17:58
:
Pogadam z moją ex. Robi doktorat z chemii //mysli
utrivv - 2012-11-26, 09:04
:
Zastanawiałem się pół dnia i jednak nie jesteśmy nerdami a pół idiotami bo do świata kwantów próbujemy dopasować czarne dziury. Jak wiadomo pomiędzy kwantami a teorią względność itp zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do nich przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać że tak ewangelicznie powiem. Równie dobrze można na poważnie rozważać szanse że po iluś tam obserwacjach samolot odbije się przy próbie przelotu nad rowem mariańskim (olbrzymia studnia potencjału)
MORT - 2012-12-03, 18:28
:
utrivv napisał/a:
Dotyczy każdej cząstki która zbliży się na odległość attometra. Chyba że uda ci się wyrzucić te cząstki z materii BH?

Ale chyba nie fotonów między sobą? A o to chodziło. Mam wrażenie, że doszło tu do nieporozumienia. Ale nieważne. Pisałem już wcześniej, że oni napisali, że obecne teorie NIE rozstrzygają, czy to wszystko jest możliwe.

MrSpellu napisał/a:
uo, trafiłem na pokój z nerdami --_-

Ty mi Spellu lepiej odpowiedz wreszcie na to pytanie.
MrSpellu - 2012-12-03, 19:01
:
Cytat:
[BTW, okazuje się, że komiks był tworzony od razu równolegle z filmem. Spellu - jak tam, ma to zjawisko w końcu jakąś oficjalną nazwę?]

Jeżeli treści się uzupełniają, to opowiadanie transmedialne. Jeżeli nie, to trzeba zbadać co powstało pierwsze - koncept filmu, czy koncept komiksu (i wtedy mamy do czynienia z ekranizacją/adaptacją lub nowelizacją). Jeżeli zaś zrobiono tak, że piszemy od razu film i komiks w tym samym czasie na podstawie jakiegoś scenariusza... to nie mam pojęcia, spytam promotora czy ma jakiś pomysł :badgrin:
MrSpellu - 2012-12-04, 21:45
:
Może nie do końca w temacie, ale kumpel na FB wygrzebał ciekawostkę:


MORT - 2013-01-04, 23:55
:
http://www.sciencedaily.c...30104143516.htm //aaa
Tixon - 2013-01-05, 00:30
:
Mam problemy ze zrozumieniem tego //mysli
MrSpellu - 2013-01-05, 14:18
:
Bo to Science Daily głuptasku //spell
Tego nikt nie rozumie.
Młodzik - 2013-01-05, 15:22
:
Mów za siebie :P .
Aczkolwiek, gdyby to było po polsku, byłoby mi łatwiej.
Tixon - 2013-01-05, 15:39
:
Młodzik, nie chodziło mi o język :-P
Młodzik - 2013-01-05, 15:45
:
Wiem. Dla mnie po prostu język jest większym problemem, niż samo zagadnienie :P .
utrivv - 2013-01-06, 00:09
:
http://www.nature.com/nat...ature11717.html

Nie wiedzieć czemu gazety piszą o tym jako o sensacji i wymieniają tylko imię syna jednego z naukowców :)
toto - 2013-01-06, 18:23
:
U nas było żenujące "nastolatek podważył teorie Einsteina i Newtona". //facepalm

Co do temperatur gazu - wydaje mi się, że to jest artykuł napisany w bardziej przystępny sposób.
utrivv - 2013-01-07, 12:43
:
Co do gazu mała uwaga, przy temp. 0 K nie zamiera ruch cząstek kwantowych (a przynajmniej tak to wynika ze wzorów i teorii bo nikt jeszcze tej temperatury nie osiągnął). Był juz kiedyś podobny eksperyment, zdaje się że 1994 roku, muszę przyznać że bardziej by mnie zdumiało osiągnięcie dokładnego zera.
toto - 2013-01-07, 13:03
:
W którymś artykule (być może gdzieś indziej, już nie pamiętam) była wspomniana energia punktu zerowego (naukowcy w Ray Power w Rzece bogów McDonalda pracowali nad dostępem do tej energii) atomów w temp. zera absolutnego.
MORT - 2013-01-09, 09:57
:
toto napisał/a:
W którymś artykule (być może gdzieś indziej, już nie pamiętam) była wspomniana energia punktu zerowego (naukowcy w Ray Power w Rzece bogów McDonalda pracowali nad dostępem do tej energii) atomów w temp. zera absolutnego.


Niezupełnie do tej - raczej do [spoiler] energii punktu zerowego innego wszechświata, gdzie była większa niż u nas. ;)
toto - 2013-01-09, 11:06
:
Przekłamanie pamięci. Zapamiętałem tylko, że występuje tam takie pojęcie i, ze względu na zgodność nazw, uznałem, że oba dotyczą tego samego.
utrivv - 2013-01-09, 11:54
:
Tak czy inaczej Lord Kelvin pracował na kryształach i zero bezwzględne odnosi się do kryształów. Jeżeli naukowcom udało się przejść poniżej zera to znaczy że to już nie jest kryształ (stąd pewnie mowa o nowych materiałach). Oczywiście to nie zmienia faktu że cząstki nie mogą drgać "ujemnie" a nawet stagnacji nie mogą osiągnąć (bo choćby zasada nieoznaczoności)
MORT - 2013-01-09, 13:24
:
Oni pracowali na gazach, choć nie wiem, czy gazem można nazwać atomy w pułapce z siatki promieni laserowych. Dość specyficzna sytuacja.
Poza tym, trochę inaczej podeszli do pojęcia temperatury (zamiast drgań - zjawiska związane z entropią, rozkładem Boltzmana). Raczej odwrócili pewne cechy materii zawsze towarzyszące normalnemu podejściu do temperatury.
wred - 2013-02-09, 10:08
:


Ciekawe kiedy takie coś wejdzie wejdzie w życie
MORT - 2013-02-09, 13:36
:
Niezłe. Choć osobiście obawiam się trochę jaki wpływ zdrowotny będą miały różne nanotechnologie. Shit może być nieźle toksyczny, a oczyszczalnie ścieków zwykle nie dają temu rady.
dworkin - 2013-02-09, 18:17
:
Te same obawy miano pewnie, gdy Fleming prezentował pozostałości po przemianie materii grzybów, tzn. antybiotyki. Jeżeli ludzkość chce pokonać pewne bariery i posunąć się naprzód, musi postawić m. in. na nanotechnologie. To wielka nadzieja dla milionów na całym świecie, np. (jak okazało się ostatnio) chorych na sm.
MORT - 2013-02-09, 19:15
:
Wiem, dworkin, tyle że nanotechnologia nanotechnologii nierówna. Jedna nadaje się do dożylnych terapii, dostarczając lek do celu, inna pozostawia syf, który może mieć potencjalnie fatalne skutki dla zdrowia, a można zneutralizować np. tylko wysoką temperaturą.
Ja jestem jak najbardziej za - ale wolałbym ostrożniej.
You Know My Name - 2013-03-08, 11:11
:
http://wiadomosci.gazeta....zawa#BoxWiadTxt

Behemoth //mysli
MORT - 2013-03-08, 11:14
:
Mnie się tytuł skojarzył z The Thing, a potem zacząłem czytać... :mrgreen:
utrivv - 2013-03-08, 11:40
:
Zaraz się okaże że ci biedacy na uralu pierwsi zetknęli się z tą "obcą formą życia".
Wypatrujcie informacji o kolejnych bombardowaniach... :shock:
Romulus - 2013-04-17, 16:59
:
Nie wiem, czy pasuje tutaj, ale jest jakąś formą docierania do granicy:
http://www.huffingtonpost...ml#slide=271529
Intryguje mnie to, muszę przyznać. Jeśli jesteśmy tylko symulacją, to intuicje fantastyczne nie są już fantastyczne :)
MORT - 2013-04-17, 18:45
:
Takie artykuły pojawiają się co kilka miesięcy. ;) Oczywiście jedyne co można ewentualnie udowodnić, to tyle, że jesteśmy jak komputerowa symulacja. Innymi słowy, że wszechświat jest numeryczny, że jest od symulacji nierozróżnialny - ale to nigdy nie będzie dowodem tego, że rzeczywiście jest "czyjąś" symulacją.

Piszą, że symulacja stworzyłaby pewne ograniczenia dla praw fizycznych, czy dla cząstek - ok, ale niech najpierw udowodnią, że wszechświat nie musi tworzyć takich ograniczeń.
utrivv - 2013-04-18, 08:27
:
Akurat tutaj doszli do absurdu - w końcu jest twierdzenie Godla.
utrivv - 2013-06-20, 07:32
:
MORT napisał/a:
utrivv napisał/a:

Nic to, są plany by sięgnąć poza nasz wszechświat, jeżeli eksperyment się uda będzie to niezamierzony dowód :)

Są?

Jest taka hipoteza że ciemna materia to oddziaływanie grawitacyjne innych wszechświatów i są plany by to zbadać, jeżeli eksperymenty wykażą że coś z zewnątrz na nas naciska to będzie jak macanie globusa przez grubą tkaninę.
MORT - 2013-06-20, 10:00
:
Słyszałem o tym (to zdecydowanie moja ulubiona z hipotez próbujących wyjaśnić ciemną materię*), ale chodziło mi o to, czy istnieją konkretne propozycje eksperymentów mających to sprawdzić?

* druga ulubiona, to hipoteza, że ciemna materia "nie istnieje" - w sensie, że soczewkowanie grawitacyjne, jakie obserwujemy, w uproszczeniu wynika ze zmian właściwości kwantów przestrzeni w zależności od temperatury.

Oczywiście, że hipoteza jest 'fajna' nic nie znaczy. Potrzeba konkretnych eksperymentów.
Romulus - 2013-08-28, 10:49
:
Z deczka to przerażające:
http://wyborcza.pl/1,7540...Gazeta_Wyborcza
utrivv - 2013-08-28, 11:23
:
Wyjaśniło się jak sterują ASX'em ale ciągle nie wiadomo kto //panda
MORT - 2013-08-28, 11:53
:
Wystarczy, żeby nacisnąć spust. //mysli
Btw - wymuszanie prostych ruchów ciała poprzez stymulację mózgu u ludzi sięga końca XIX w. Jedyne kwestie to właśnie inwazyjność, dokładność, rodzaj i wielkość interfejsu.

A jak już przy połączonych mózgach jesteśmy - warto wspomnieć o siostrach Hogan. Połączonych mózgiem tak głęboko, że jedna odbiera doznania drugiej z nich (np. jedna wie, jaki kolor ma kredka, którą widzi tylko druga z nich (albo jaką widzi zabawkę), czują wzajemny ból i wydają się porozumiewać bez słów).
https://www.youtube.com/watch?v=fThxVX-T27I
MORT - 2016-01-24, 15:49
:
Tymczasem w Polsce:

Cytat:
James Joyce, Julio Cortázar, Marcel Proust, Henryk Sienkiewicz czy Umberto Eco. Zaskakujące, ale niezależnie od języka, dzieła literackie najsłynniejszych autorów pod pewnymi względami okazują się mieć budowę fraktalną. Analizy statystyczne przeprowadzone w Instytucie Fizyki Jądrowej PAN w Krakowie ujawniły jednak fakt jeszcze bardziej intrygujący. Kompozycja utworów jednego z gatunków literackich cechuje się wyjątkową dynamiką, o strukturze kaskadowej (lawinowej). Ten typ narracji okazuje się mieć charakter multifraktalny, czyli jest fraktalem fraktali.


http://press.ifj.edu.pl/news/2016/01/
utrivv - 2016-01-25, 07:54
:
Mam wrażenie że to jakiś kosmiczny nonsens, szykuje się ignobel. Zdrowy rozsądek podpowiada że w dziedzinie języka trudno by ciągłość długości zdań mogła być skorelowana z jakimkolwiek sensem.
BTW ciekawe jak wypadają w takich badaniach przemówienia polityków i wystąpienia poselskie. Biały szum?
Trojan - 2016-01-26, 18:09
:
utrivv napisał/a:

BTW ciekawe jak wypadają w takich badaniach przemówienia polityków i wystąpienia poselskie. Biały szum?


zwiecha systemu
MORT - 2016-01-27, 00:25
:
Moje pytanie brzmi, czemu tym się w ogóle zajmują ludzie z Instytutu Fizyki Jądrowej?
A jeśli o sensy idzie - zależność matematyczna sama w sobie jest jakimś sensem. Tylko czy coś więcej z niej wynika?

Swoją drogą, trochę mi to przypomina rzeczy, które muzułmanie wyrabiają z Koranem. Szukają wszelkich matematycznych zależności, np. w ilościach słów, w korelacji z ich znaczeniami. Oczywiście potem twierdzą, że to cuda.
Fidel-F2 - 2016-01-27, 16:59
:
Można też znaleźć korelację między ilością bocianów w gminie a dzietnością.
MORT - 2016-01-27, 17:39
:
Ale żeby być fair (nie wobec muzułmanów, tylko tych pierwszych) - te badania mogłyby mieć jakiś sens... Np. mogłyby pokazywać tendencję w sposobie konstruowania zdań przez ludzi wylewających swoje myśli na papier. Definiujesz coś. Potem zaczynasz objaśniać. Zdania robią się dłuższe, bo możesz omawiać egzemplifikacje pierwszej myśli. Na koniec krótka konkluzja. Albo most do nowej myśli. Taki wstęp, rozwinięcie i zakończenie. Choć krótkie zdania pewnie mogą też pełnić rolę szczególnie mocnych akcentów wewnątrz dłuższych myśli.

Snucie narracji takim sposobem mogłoby do pewnego stopnia być naturalne (przynajmniej dla niektórych) i mieć pewne charakterystyczne, estetyczne walory, choć nie czyni jej to chyba koniecznie lepszą od innych. Styl, język wypowiedzi i tak będzie dużo ważniejszym czynnikiem w odbiorze estetyki.

Strzelam jednak trochę w ciemno, więc :mrgreen:
mad5killz - 2016-01-27, 20:29
:
@MORT, zastanawiałeś się kiedyś nad mieszanką benzodiazepinów, leków prenatalnych i Jägermeistera?
Przy prawidłowo przeprowadzonej kuracji osiągnąłbyś taki stopień poszerzenia percepcji, o którym jeszcze nie czytałeś. (:
MORT - 2016-01-28, 18:47
:
Nie, dziękuję, uwierzę ci na słowo.
MORT - 2016-02-12, 01:42
:
Cytat:
For the first time, scientists have observed ripples in the fabric of spacetime called gravitational waves, arriving at Earth from a cataclysmic event in the distant universe. This confirms a major prediction of Albert Einstein's 1915 general theory of relativity and opens an unprecedented new window onto the cosmos.




http://www.sciencedaily.c...60211103935.htm


Tu Nobel będzie ten zwykły. ;)
Beata - 2016-02-12, 18:46
:
To jest po prostu zwykłe świństwo. Informować o tym tak późno. Gdyż choćbym pękła, nie jestem w stanie przypomnieć sobie, co robiłam 14 września 2015 roku, gdy czasoprzestrzeń wokół mnie się zmarszczyła (a może i ja się zmarszczyłam dla towarzystwa?). I tym sposobem straciłam szansę na przezajeświetny komentarz w stylu: a wiesz, ja wieczorem byłam na zewnątrz i po prostu czuło się ten jod w powietrzu, jakim błysnęła jedna taka nieznajoma (szczęśliwie wciąż nieznajoma) z tramwaju kilka dni po katastrofie w Czarnobylu.
MORT - 2016-02-12, 19:17
:
Tekst w stylu: szczupło dziś wyglądasz. ? :mrgreen:

Ale ale, fal grawitacyjnych będzie wykrywało się teraz więcej i szybciej będziemy się o nich dowiadywać - więc będą jeszcze okazje. Choć i w tym przypadku plotki było słychać już od dość dawna. Jednak, jak to z pierwszymi razami bywa, naukowcy sprawdzali wyniki od każdej strony, żeby mieć pewność i się nie wtopić i stąd tyle czekania.
mad5killz - 2016-02-12, 19:26
:
Aaa ooon dzwoni do mnie, proponuje narkotyki... //muzyka
utrivv - 2016-02-16, 08:56
:
Kiedy pierwszy raz usłyszałem myślałem że odkryli cząstkę, grawiton i rozmarzyłem się że niedługo polecimy do gwiazd (antygrawitacja, przyspieszenia 100G) szkoda :cry:
MORT - 2016-02-27, 22:57
:
Wracając do nowej, dziewiątej planety, poniżej dobre objaśnienie jak hipoteza nabierała naukowej wagi (ang.):

https://www.youtube.com/watch?v=jcJC0a1n1B0
utrivv - 2016-02-29, 09:06
:
Prawdopodobnie najważniejszy wynalazek XXI wieku
http://tvn24bis.pl/ze-swi...ami,623119.html

Cytat:
Robot wyczuwa, kiedy sprzedawca milknie kończąc zdanie i odpowiada jedną z wielu bezsensownych odpowiedzi zupełnie niezwiązanych z tematem. W ten sposób rozmowa nie może potoczyć się dalej, a sprzedawca traci czas. Ponieważ nie może ubić interesu, traci tęż pieniądze.

W repertuarze tekstów robota jest np. "właśnie obudziłem się z drzemki, wziąłem lekarstwa i jestem bardzo zmęczony", albo "może pan mówić trochę wolniej", czy też "pana głos przypomina mi znajomego z liceum". Zdarza się też, że system nie czeka na to aż sprzedawca skończy mówić tylko przerywa mu głupim pytaniem w stylu: "lubi pan kawę?".

MORT - 2016-06-22, 20:53
:
:badgrin: Prawdopodobnie najważniejsze odkrycie XXI wieku:

https://www.sciencedaily....60620221757.htm
Cytat:
A university degree is linked to a heightened risk of developing a brain tumor, suggests a large observational study. Gliomas, in particular, were more common among people who had studied at university for at least three years than they were among those who didn't go on to higher education, the data show.

The researchers base their findings on more than 4.3 million Swedes, all of whom were born between 1911 and 1961 and living in Sweden in 1991.


Choć oczywiście:

Cytat:
This is an observational study so no firm conclusions can be drawn about cause and effect, and the researchers point out that they were not able to glean information on potentially influential lifestyle factors.

But they emphasise that their findings were consistent, and they point to the strengths of using population data.

bio - 2016-06-22, 21:00
:
Cóż w tym nowego. Myślący zawsze mieli przejebane.
toto - 2016-10-22, 09:18
:
Właściwie to tekst o sztucznej inteligencji, ale zahacza o temat osobliwości, czyli etapu już poza granicą ludzkiego poznania. "Sztuczna inteligencja. Bóg już istnieje" Artura Włodarskiego. Paywall alert, ale warto.
Trojan - 2017-01-18, 16:14
:
jakoś trafiłem dzisiaj na skraj internetów ( przez pejsa)

https://jarek-kefir.org/2015/07/05/potezne-megalityczne-podziemia-na-wawelu-na-swiecie-sa-cuda-o-ktorych-nie-mamy-pojecia/

najlepsze są komentarze - zwłaszcza pod "wpłatami"
toto - 2017-01-18, 18:27
:
Ech, kefir. Jak ja dawno u niego na blogu nie byłem. Łezka się w oku kręci na wspomnienie otchłanionautowania.

e:
Czy już teraz mamy przerąbane? Czy dopiero nasze dzieci/wnuki? http://wyborcza.pl/7,7540...c.html#BoxGWImg
Trojan - 2017-01-18, 20:40
:
On tak na serio?
Żyję z tego?
Mógłby być pisarzem fantastyki.
wydaje się że warsztatowo stoi na znacznie wyższym poziomie niż wielu selfów,
no i ma fantazje
toto - 2017-01-19, 17:44
:
Trojan napisał/a:
On tak na serio?
Podejrzewam, że ma coś z głową. Otchłaniowcy to bardzo często ludzie złamani/wygięci, szukający fenomenów wyjaśniających dlaczego coś im nie wychodzi, jakaś tragedia ich dotknęła (choroba ich samych, członka rodziny, wypadek, porażka w biznesie, odejście/śmierć współmałżonka) i wymyślający w tym celu najróżniejsze spiski - od Żydów, masonów, lewaków po jaszczuroludzi z Oriona i złych egregorów zakłócających aury. Oczywiście, są tacy, którzy z tego żyją, ale to raczej jednostki. Przy czym w polskiej otchłani prawie zawsze w końcu wysuwa się antysemityzm. Mogą go opakowywać w różne pierdolety, ale zaskakująco często za całą obudową jest prymitywny antysemityzm czy nawet żydożerstwo.
Trojan napisał/a:
Żyję z tego?
Wątpię. Jakąś kasę trzepią z tego Davidy Icke czy sekciarscy guru (jak poszukać, to trochę się ich znajdzie, łącznie z altmedem, ale tylko guru i wierchuszka widzi z tego kasę).
Trojan napisał/a:
Mógłby być pisarzem fantastyki.
Szczerze wątpię. To są raczej chore, niespójne wizje świata, gdzie wszystko skleja supertajny spisek. Powieść kompletną "(Wahadło Foucaulta") o spiskach napisał Eco, a nawet dwie ("Temat na pierwszą stronę" też trochę w tym temacie wnosił)
Trojan napisał/a:
wydaje się że warsztatowo stoi na znacznie wyższym poziomie niż wielu selfów,
Z pamięci wiem, że raczej kiepsko z tym warsztatem. Albo się mocno podniósł, albo masz potwornie niskie wymagania.
Trojan napisał/a:
no i ma fantazje
Raczej urojenia/manię/chorobę psychiczną. Patrz punk 1.
Trojan - 2017-01-19, 19:55
:
Ad.3 - pacz PK Dick.
Ad.4 - nie znam się są bardzo, miałem styczność z jednym tekstem selfpuba na sąsiednim forum - mogę tylko stwierdzić że megalityczny Krakau jest lepiej napisany.
Ad.5 - pacz ad.3

:)
Trojan - 2019-07-29, 23:34
:
Widziałem zdjęcia z tego faceappa w którym przez niego przpusczono Lizę Mona. Apka rozpoznaje na obrazie faceta a samo zdjęcie postarza w kierunku autoportretu LdV/dziad.
Taka ciekawostka.
Fidel-F2 - 2019-07-30, 05:50
:
Kurwa, co?
Trojan - 2019-07-30, 09:54
:
to:
https://www.facebook.com/...Cjfn-5lc8KrrmVw