Zaginiona Biblioteka

Muzyka - Muzyka filmowa

Nabu Nezzar - 2007-11-19, 14:28
: Temat postu: Muzyka filmowa
Muzyka filmowa – odmiana muzyki poważnej (klasycznej) oraz innych gatunków muzyki, komponowana specjalnie na potrzeby dzieła filmowego, dla jego ilustracji.
Ścieżka dźwiękowa (z ang. soundtrack, OST - Orginal sound track - Oryginalna ścieżka dźwiękowa) – zapis motywu lub całej ścieżki dźwiękowej utworu muzycznego, która pojawia się w filmie, jak również wydania płytowe złożone z kolekcji takich utworów. Dotyczy ona głównie ilustracji muzycznych, ale również jest to zapis konkretnych utworów, które zostały przygotowane specjalnie na potrzeby filmu.
Tyle mówi nam wikipedia. Zapraszam do dyskusji nt. mojego ulubionego gatunku muzyki :-P Czy oglądając filmy zwracacie na zawartą w nim muzykę? Przykładacie do niej dużą uwagę czy może muzyka stanowi raczej dla was mało ważne tło? No i standardowo - wasze ulubione soundtracki, kompozytorzy i najlepsze kawałki :-)

Jeśli interesujecie się tematem, koniecznie zaglądajcie na poniższe strony, będące najlepszymi źródłami wiedzy o muzyce filmowej w polskim internecie:
www.FilmMusic.pl
www.MuzykaFilmowa.pl
www.Soundtracks.pl
Świeże informacje, masa recenzji i próbki utworów. Szczerze polecam!
BG - 2007-11-19, 16:18
:
Oglądając filmy zdecydowanie zwracam film na muzykę. To jeden z najważniejszych elementów filmu. Często również muzyka jest jednym ze znaków rozpoznawczych danego filmu.

Moje ulubione ścieżki dźwiękowe:

- John Williams (Gwiezdne Wojny)
- Enya (Władca Pierścieni)
- James Horner (Braveheart)
- sountracki z Matrixa, Tańczącego z wilkami i Ojca Chrzestnego (nie pamiętam twórców, a nie chce mi się szukać) :P
Taschon - 2007-11-19, 19:00
:
OSTy są bardzo ważne.
Oczywiście Howard Shore (LOTR) i John Williams (Star Wars).
Boski jest Hans Zimmer - Twirdza, Piraci, Helikopter w Ogniu, Król Lew, Ostatni Samuraj. Mogę słuchać na okrągło.
Na uznanie zasługuje jeszcze Alan Silvestri. Mój ulubiony kawałek to Journey to Transilvania z Van Helsinga. Ta moc!
Tanit - 2007-11-19, 23:38
:
To muzyka jest częścią filmu, nie powiem lubuję się w soundtrackach ;)
Pierwsze miejsce to u mnie Hans Zimmer - i to cała jego twórczość!
Zaraz za nim placuje się Howard Shore - za LotRa
Filmem, który nie byłby tak pięknym bez muzyki jest 'Marzyciel' z kompozycjami Kaczmarka.
Zaraz dalej ścieżki dźwiękowe z 'Wyznań Gejszy', 'Requiem' czy 'Pasji', także wiele utworów Disney'owskich ;)

Bez muzyki film jest niepełny, to ona tworzy klimat i jest jednym z głównych aspektów na które zwracam uwage oglądając jakąkolwiek produkcję :mrgreen:

Au revoir!
grubshy - 2007-11-19, 23:38
:
Z OSTow uwielbiam muzyke do nastepujacych filmow:
- serialu 'Robin Hood' (Clannad); Huh ile ja sie narobilem lukow z patykow i szurka : )
- 'Bandyta' (Michal Lorenc); Zwlaszcza 'Taniec Eleny' - Polak potrafi!
-' Requiem for a Dream' (Clint Mansell i Kronos Quartet) momentami bardzo dolujaca, ale swietna muzyka.

Chetnie poslucham tez OST z wszelakich epickich obrazow, ale w zachwyt nie wpadam, bo widzialem w kinie 'Ostatniego Mohikanina' i w tej klasie soundtrackow nie ma on dla mnie konkurencji...
Nabu Nezzar - 2007-11-27, 13:41
:
Niedawno ukazał się świetny album, będący gratką dla fanów Władcy Pierścieni i muzyki filmowej. Powrót Króla - complete recordings. Składa się aż z czterech płyt cd. Tym samym kolekcja "complete recordings" jest już kompletna, bowiem każda część ukazywała się w odstępie roku. Oprócz najnowszej mamy już Drużynę pierścienia na 3 cd oraz Dwie wieże, także na 3 cd. Polecam! A Najnowszą część właśnie wypalam:)
Tanit - 2007-11-28, 08:49
:
Szukając utworów świątecznych wpadłam na soundtrack The Nightmare before Christmas - i wybitnie mi sie spodobało!
Aż dziw bierze, że wcześniej tego nie oglądałam/słuchałam ^^'
Nabu Nezzar napisał/a:
Powrót Króla - complete recordings.

ooo... :shock: TAK!

Au revoir!
Nabu Nezzar - 2007-12-05, 13:44
:
Jest na tym forum trochę miłośników muzyki filmowej (jeszcze nie wszyscy się wypowiedzieli:P), więc może zorganizowalibyśmy sobie jakiś plebiscyt na najlepsze utwory? Jakąś listę ułożyli? Co o tym myślicie?
Asuryan - 2007-12-05, 14:54
:
U mnie zdecydowanie rządzi "Waleczne Serce". Nie posiadam, ale bardzo podoba się mi też muzyka Clannadu z "Robin Hooda" i Lorenny McKennitt z "Prawa Miecza" ("Rroarr") - nie wiem jednak czy z soundtrack tego drugiego serialu w ogóle się ukazał. Równie dobra, jak te dwa poprzednie, jest według mnie ścieżka dźwiękowa z "Gladiatora". Nieco niżej na mej liście ulubionej muzyki filmowej znajdują się "Piraci z Karaibów", "Królestwo Niebieskie", "Władca Pierścieni", "Blues Brothers", "Blues Brothers 2000" i "Shrek".
Romulus - 2008-04-18, 22:32
:
Dziś Empik przysłał mi zamówiony soundtrack niezwykłego filmu. O ONCE już pisałem w innym temacie, nie ma zatem powodu, aby się rozwodzić nad tym filmem kolejny raz. Zwłaszcza że należy on do filmów o których pisanie prowadzić może do popadania w pseudointelektualny bełkot.

Nie jestem konserem muzyki filmowej. Doceniam raczej poszczególne utwory ze ścieżek dźwiękowych a nie całość. Tym razem jednak zrobiłem wyjątek dla całego albumu. Z jednego powodu. W tym filmie, jak chyba w żadnym innym wcześniej, muzyka przemówiła do mnie bardziej niż fabuła. Co więcej, fabuła - sama w sobie niebanalna i tak pięknie prosta, stanowi tylko tło dla tych zaczarowanych piosenek. Wykonują je odtwórcy głównych ról w tym niby romansie, niby musicalu, niby filmie: Glen Hansard i Marketa Irglova. Oni sami w sobie są niesamowicie zwyczajni (aczkolwiek w Nim kilka moich, co bardziej egzaltowanych koleżanek zakochałoby się na zabój - głowę daję). Dwójka zwyczajnych ludzi połączona muzyką - tak jak połączonych może zostac ze sobą tylko para ludzi sobie przeznaczonych. Raz (Once) w życiu zdarza się niektórym spotkać tą właściwą osobę i tak jest w tym filmie i w tych piosenkach. Ale nienachalnie, bez dramatów, łez, rozpaczliwych, ogranych chwytów - choć wiele ich łączy i oczywistym jest, że są sobie przeznaczeni - ich historia jest osadzona w rzeczywistości i nie musi zakończyć się konwencjonalnie. W zasadzie nie musi zakończyć się w ogóle, bo jest tylko etapem w ich życiu, drobinką, która składa się na całość.

Ich spotkanie - brzemienne w skutki, popycha ich w całkiem nowym kierunku w życiu. Razem, osobno, to bez znaczenia. A - i to najwazniejsze - przy pomocy muzyki ta piękna historia, jest opowiedziana tak, że człowiek po wyjściu z kina dostaje skrzydeł....

.....I wysupłuje 65 złotych na płytę z muzyką. Nie dlatego, ze zawiera rzewne pioseneczki, zgrabne partytury, chwytliwe tematy. Dlatego, że jest prawdziwa. Szczera, nie wymuskana, nie przycięta do radiowych, trzyminutowych standardów mających zapewnić miejsce na plej listach. Jest prawdziwa, tak jak opowiedziana w filmie historia.
Terrapodian - 2008-04-20, 21:50
:
Będę niezbyt oryginalny i powiem; John Williams i soundtrack do Gwiezdnych Wojen. Szczególnie kawałki z nowej trylogii to prawdziwy majstersztyk - Duel of the Fates i Battle of the Heroes. Williams pokazał, że film z gatunku SF może być uzupełniany muzyką symfoniczną.

Nino Rota i jego soundtrack do "Ojca Chrzestnego". Przepiękny. Do tego charakterystyczny fragment większości utworów, który zapada w pamięć. Polecam przesłuchać szczególnie "The Godfather Finale" oraz "The Baptism".

Howard Shore, a szczególnie soundtrack do "Powrotu Króla". Chwyta za serce. Więcej chyba już nie trzeba mówić.

Mało znany Edward Shearmur (czy jakoś tak), który stworzył świetny soundtrack do równie niesamowitego filmu, czyli "K-Pax". Do stworzenia ścieżki użył nie tylko instrumentów klasycznych, ale również nowocześniejszych brzmień, acz wyszło mu to świetnie. Równie sentymentalne co film, ze spokojnych partii, potrafi przejść do bardziej "agresywniejszych" motywów.
Romulus - 2008-04-20, 23:02
:
Terrapodian napisał/a:
Nino Rota i jego soundtrack do "Ojca Chrzestnego". Przepiękny. Do tego charakterystyczny fragment większości utworów, który zapada w pamięć. Polecam przesłuchać szczególnie "The Godfather Finale" oraz "The Baptism".


W tym fragmencie można tylko przyklasnąć. Zwłaszcza że Godfather to mój ulubiony film wszechczasów. A Nino Rota był nie do podrobienia jako artysta. Co do głównego tematu The Godfather Waltz - znalazłem kiedyś na sieci nigdzie niepublikowane nagranie koncertu Guns 'N Roses: Slash na gitarze gra ten temat, przy akompaniamencie reszty zespołu, na szczęście bez skrzeków Axla :) Posłuchaj go, choć brak mu delikatności i raczej jest surowo zinterpretowany, to i tak wbija w fotel.

Howard Shore za to usypia mnie nieprzeciętnie. Kiedyś dostałem soundtrack do pierwszej części Władcy i warto posłuchac go tylko dla May It Be i jednego - dwóch krótkich temacików. Pozostałych części słuchałem już w Empiku :) Nie powaliły mnie (tak muzyka, jak i piosenki). Tak samo jak John Williams - jak dla mnie autor kilku chwytliwych tematów i dłuuuugich, konwencjonalnycych, hollywoodzkich usypiaczy. Ale wiadomo: rzecz gustu ;)
Anavrine - 2008-04-25, 22:10
:
O taaak, kocham soundtracki. :mrgreen: Sporo moich ulubionych pozycji zostało już wymienionych przed przedmówców. Ze swojej strony polecam jeszcze ścieżki dźwiękowe z filmów: "Dom Latających Sztyletów", "Pachnidło" i "Król Artur".
A ostatnio zachwycam się soundtrackiem z anime pt. "Tsubasa Chronicles", ma niesamowity klimat. :mrgreen:
Maria - 2008-06-12, 01:12
:
up Nabu Nezzar - pytanie ogólnorozwojowe czy prowokacja?

W życiu!!!! - muzyka filmowa nie jest odmianą klasycznej!!!!
Owszem, zdarza się, że i klasyka wchodzi w ścieżkę filmową, a i odwrotnie - że nagle utwór skomponowany na potrzeby obrazu nagle objawia się jako klasyka. Mam Ci podać nazwiska tych, którzy to przećwiczyli?

No popatrz, pierwsze Twoje pytanie - a jak nosorożec.... zanim zasłużyłeś już walę.... nosem w ścianę... ot, tak mam... czytam i "na żywo" reaguję...

Ale...
ale może macie ochotę pogadać o... o rzeczywistych walorach muzycznych soundracków... (fuj) znaczy melodyjnych tematów przewodnich...

Ja z ogromną chęcią - od zarania do dziś (no powiedzmy)... dajmy na to od filmu Casablanca do....
Nabu Nezzar - 2008-06-12, 01:22
:
Maria napisał/a:
up Nabu Nezzar - pytanie ogólnorozwojowe czy prowokacja?

W życiu!!!! - muzyka filmowa nie jest odmianą klasycznej!!!!
Tekst pisany kursywą jest definicją muzyki filmowej z wikipedii a nie przytoczoną moją opinią :-)
Według mnie muzyka filmowa jest po prostu muzyką instrumentalną, niczym innym. Przynajmniej w przeważającej części.
Maria - 2008-06-12, 01:46
:
Nabu Nezzar napisał/a:
Maria napisał/a:
up Nabu Nezzar - pytanie ogólnorozwojowe czy prowokacja?

W życiu!!!! - muzyka filmowa nie jest odmianą klasycznej!!!!
Tekst pisany kursywą jest definicją muzyki filmowej z wikipedii a nie przytoczoną moją opinią :-)
Według mnie muzyka filmowa jest po prostu muzyką instrumentalną, niczym innym. Przynajmniej w przeważającej części.


A ja się nie zgadzam.... tak po prostu... bez wykrzykników i definicji wikipedycznych.....

Muzyka filmowa jest zawsze swoistym ewenementem - ot coś takiego jak mały koncert, swoista poezja, pewien błysk. Oczywiście, o ile owe utwór/melodia/czy ścieżka muzyczna są miłe/godne ucha jakiego bądź kogokolwiek bądź.

To tak ogólnie, bo szczegółowo mogę zaraz zacząć opowiadać... o utworze, który karierę zrobił... kompozytorze jednego filmu... czy cudownych twórcach cudownych soundracków... hmmmmmmmm..... aż mi się chce.... tego wszystkiego o czym myślę posłuchać...
Lean - 2008-06-12, 11:14
:
Pragnę przypomnieć, iż nie każdy film w "podkładzie melodycznym" ma jedynie utwory instrumentalne.
Nawet (dla przykładu) we "Władcy..." są momenty, kiedy jest jakaś cicha piosenka w tle, a nie tylko muzyka.
Romulus - 2008-06-12, 11:52
:
"Podkłady melodyczne" - to najczęsciej coś co mnie usypia. We Władcy Pierścieni wybitnie. Rzadko mi się podobają (wyjątki dla przykładu: Requiem dla snu, Braveheart, Gladiator). dlatego wolę piosenki filmowe. Ostatnio z filmu ONCE - ale pisałem wyżej, nie będę się powtarzał.

Tak czy siak te partyturki są zazwyczaj dla mnie wszystkie takie same.
Retiarius - 2008-06-13, 16:19
:
Ennio Morricone powinen się tu znaleźć - kilka soundtracków do Westernów Sergio Leone, ale poza tym świetne OSTy z "Misji na Marsa", "1900: Człowieka legendy" itp
Basil Poledouris ( RIP) i jego muzyka do "Conana barbarzyńcy" i "Polowania na Czerwony Październik" - miodzik dla moich uszu.
Mistrzem nr 1 dla mnie jest Jerry Goldsmith (RIP), twórca soundtracku do filmów "Obcy- 8 pasażer Nostromo", "Rambo", "Duch i Mrok", "Trzynasty wojownik" i inne.
Cenię też Hansa Zimmera (Gladiator), Daniela Serra (Leon Zawodowiec), Jamesa Hornera ( Apocalypto, Braveheart) i Philipa Glassa (Kundun). Ogólnie bardzo lubię muzykę filmową. :-P
blancheflor - 2008-11-23, 10:00
:
Ja uwielbiam ścieżkę dźwiękową do "Wiedźmina" Ciechowskiego. Po prostu mistrzostwo! On przenosi nią do jakichś dalekich borów, zamków i bitew... Magia jednym słowem... A poza tym klasycznie bardzo dobry jest "Ostatni Mohikanin", "Braveheart", "Ojciec Chrzestny"... na pierwszy rzut tyle mi się przypomniało :oops: a co do muzyki do "Władcy Pierścieni", to wbrew większości, nie sądzę, żeby to było jakieś szczególne arcydzieło :-/
Romulus - 2008-11-23, 11:23
:
blancheflor napisał/a:
Ja uwielbiam ścieżkę dźwiękową do "Wiedźmina" Ciechowskiego. Po prostu mistrzostwo! On przenosi nią do jakichś dalekich borów, zamków i bitew... Magia jednym słowem... A poza tym klasycznie bardzo dobry jest "Ostatni Mohikanin", "Braveheart", "Ojciec Chrzestny"... na pierwszy rzut tyle mi się przypomniało :oops: a co do muzyki do "Władcy Pierścieni", to wbrew większości, nie sądzę, żeby to było jakieś szczególne arcydzieło :-/


Muzyka do Władcy... to rzeczywiście nic nadzwyczajnego. Takie standardowe, wymuskane dzieło, jakich wiele. Może jeden temat zapada w pamięć i oczywiście piosenka, którą wykonuje Enya - May It Be.

Mam soundtrack z Wiedźmina. Mojego zachwytu nie wzbudza, ale pozytywnie odróżnia się od reszty polskiej muzyki filmowej. Do klasyków sprzed 1989 r. mu daleko (takie tematy muzyczne, jak w serialu Dom, Czterej Pancerni i Pies, Stawka Większa Niż Życie - są nie do pobicia). Jednak główny temat z Wiedźmina (nr 1) na płycie jest bardzo monotonny - wcześniej (przed premierą) na stronie filmu był do pobrania w wersji "surowszej" i był lepszy. Mezzosopran Alicji Węgorzewskiej trochę przytłacza i nadaje utworowi patosu. Trochę niestrawnego.

Większość pozostałych utworów jest rzeczywiście klimatyczna (nr 2 dla przykładu), ale strasznie odstaje od kulawej adaptacji filmowej. Przez to obraz nie współgra z muzyką. Porażka.

A już dnem są kawałki pod ogólnym tytułem "Rady Jaskra". Jest ich aż 4 w wykonaniu Zamachowskiego. To już w ogóle "popis" z gatunku: jak zarżnąć klimat i wywołać wybuchy smiechu w momentach niezamierzonych: "Na szlaku przeznaczenia trwaj, a jest nim walka; Twój miecz nie pozna smaku rdzy; Zalśni od krwi; I jeszcze jedno prawo twe; To Niespodzianka; Ktokolwiek się sprzeciwi jej - przeznaczony mu miecz". I tak w ten deseń rzygawicznie i pretensjonalnie przez 4 utwory.

Druga "rada": I chociaż płonie serce twe; Ona ci nie pisana; Tak kończą się pożary serc; Oceanem rozstania.

Trzecia "rada": Tej nocy nie zobaczysz gwiazd; To łuna nad Cintrą; Zapłonie i ukaże świat; Świat, który zginął; Jak stado czarnych kruków gdzieś; Pędzą wrogowie; Uszedłeś, ale losy twe, dokonują się w tobie...

Czwarta: Gdy pytasz co zrobiłeś źle; Wciąż zadajesz pytania; Oszukać przeznaczenie chcesz; I spotyka cię kara; Twój los już napisany jest; Twe daremne starania; Jak kamień, co rzucony - chce, gwiazdą w niebie się znaleźć; I sam przed sobą wstydzisz się; I po co ta walka; Miłości nie uciekniesz więc; Poddaj się jej.

Ja się poddaję, bo obok mnie leży łyżka i mogę sobie krzywdę zrobić...

Gwoli prawdy: utwór 13 "Jak gwiazdy nad traktem" jest sympatyczny, bo "żywcem" zabrany z Sapkowskiego. I to w sumie mówi wszystko - także o "oryginalnym" scenariuszu z brudnymi Metysami udającymi elfów i "ekologicznym" wydźwięku filmu. Za mało Sapkowskiego. (Dorzuciłbym na plus jeszcze nr 18: "Zapachniało jesienią" - z tych samych powodów).

Nie odnoszę się do piosenki Gawlińskiego, bo mam mieszane odczucia.

Reasumując: mniej mezzosopranu (albo wcale), bez kawałków Zamachowskiego (poza 13 i 18) i byłoby dla mnie idealnie. Co nie zmienia faktu, że i tak dla tego smutnego, przetrąconego, miernego filmu muzyka ta to żaden ratunek. Szkoda roboty Grzegorza Ciechowskiego.
blancheflor - 2008-11-24, 20:53
:
Heh, film- zgadzam się, tak beznadziejny, że szkoda w ogóle mówić. Co do skrytykowanych rad Jaskra, to może rzeczywiście nie są najwyższych lotów, ale mi pasują do "książkowego" barda, więc dla mnie jest ok :-) I nie mogę się zgodzić z tym mezzosopranem, gdyż moje ulubione kawałki właśnie między innymi, na nim są zbudowane :-P Ale z tym Gawlińskim przesadziłeś- mieszane uczucia!? Toż to kicz, kicz i jeszcze raz kicz!! Omijam to szerokim łukiem przy słuchaniu :-P
ArFF - 2009-01-17, 18:05
:
Muzyka filmowa... coś czym ostatnio żyję.
Najbardziej porażona jestem twórczością dwóch panów:
Hans Zimmer - "Piraci z Karaibów", "Helikopter w Ogniu" etc. (miodzio *-* )
Alan Silvestri - Za "Van Helsinga" ... "Journey To Transylvania" - o czym już ktoś wspominał wcześniej - jest cudowne, ale moim ukochanym kawałkiem jest "Tubular Hell", za tego powera. Kto słyszał to chyba wie o co chodzi ;]
Tigana - 2009-04-15, 21:46
:
Fajna stacja radiowa
Gand - 2009-04-28, 20:53
:
Ostatnimi czasy postanowiłem wrócić, po dłuższym okresie rozłąki, do słuchania muzyki filmowej.
Stąd prośba i jednocześnie pytanie - czy ktoś, kto jest z tym gatunkiem muzyki na bieżąco mógłby sporządzić jakąś listę powiedzmy 10 najlepszych OSTów ostatnich 2, może 3 lat? ;)
Prev - 2009-04-28, 21:02
:
O man, ale to zależy w jakiej muzyce jeszcze gustujesz.
Bo ja na przykład lubię instrumentalną i tu na czele wychodzi OST ze wszystkich części LOTRa, filmy do których muzykę robił Hans Zimmer, czyli Piraci z Karaibów i Gladiator między innymi. OST z 300 też jest świetny.
A jeśli chodzi o ostatnie 2-3 lata to naprawdę ciężko mi powiedzieć. Nie uświadczyłem w filmach muzyki, która by mnie urzekła, a trochę ich oglądałem ostatnimi czasy. Ale może po prostu nie trafiły w mój gust :P
Jak masz jakiś kontakt z Nabem to zagadaj do niego, on też lubi muzykę filmową.
Retiarius - 2009-05-20, 16:48
:
Od pewnego czasu umilam sobie życie mieszanką najlepszych kawałków z filmów samurajskich Kurosawy, Ostatniego Kuszenia Chrystusa Gabriela, Imienia Róży Hornera (zwłaszcza kawałek The Discovery wbija w ziemię) i trochę Vangelisa z Blade Runner i Aleksandra. Jeszcze Baraka OST.
Póki co jedynym soundtrackiem jaki mogę odłuchać w całości jest Silent Hill 2 OST.
Przyjemny dla uszu jest utwór Grissom Overture z OST CSI:LV.

Jak mam inny nastrój to lubie muzykę z kina akcji lat 80-tych - Manhunter, Autostopowicz, Terminator.
Dark23 - 2009-10-31, 22:08
:
Dla mnie fajna muzyka filma to muzyka do Matrix'a nawet miałem kasete, bardzo fajne zespoły znalazły się na soundtruck'u chodźby Marylin Manson za którym średnio przepadam, tak jak i można było doszukać się Rammstein'a Dlam mnie był i jest to najlepsza płyta z muzyką do tego filmu. ;)
MarcinusRomanus - 2009-11-01, 20:06
:
Popełniłeś błęda Dark. Piszę się Rammstein.. to nie angielski, że stawiasz apostrofy ;)
Fajna muzyka jest na Soundtrackach z takich filmów jak... Step up.. Naprawdę fajne kawałki. Oprócz tego album do Wiecznego łowcy, Rockiego czy ścieżka dźwiękowa z Housa.
Dark23 - 2009-11-02, 14:07
:
Odwal się z łaski swojej od mojego błędu żebym sam nie musiał cię krytykować za twoje błedy w pisowni w skoro mówisz o muzyce do Rocky'ego to masz tu coś specjalnie dla ciebie dziadygu jeden :-P http://www.youtube.com/watch?v=Mu9xx5Ri278 także teraz możesz cieszyć swoją mordkę :mrgreen:
MrSpellu - 2009-11-02, 15:49
:
Dark23 napisał/a:
http://www.youtube.com/watch?v=Mu9xx5Ri278

Zdecydowanie wolę śląską wersję tego hiciora :P
Dark23 - 2009-11-02, 19:50
:
No cóż drogi kolego Spellsinger, każdy ma ulubioną swoją wersję tego chiciora czyż nie ?? :D mnie tam podoba się orginał a co w takim razie sądzisz o muzyce do każdej części szybkich i wściekłych ???
Romulus - 2009-11-02, 19:56
:
Dark23 napisał/a:
a co w takim razie sądzisz o muzyce do każdej części szybkich i wściekłych ???

Nie do mnie pytanie, ale i tak odpowiem: sieczka - jako całość. Ale, w zasadzie, lepsza od tych idiotycznych gniotów, w których została wykorzystana.
MrSpellu - 2009-11-02, 20:15
:
Dark23 napisał/a:
każdy ma ulubioną swoją wersję tego chiciora czyż nie ?? :D mnie tam podoba się orginał a co w takim razie sądzisz o muzyce do każdej części szybkich i wściekłych

A co to za film? :P

Ale ze mnie tępy but. Zapomniałem zalinczyć mojego faworyta :P
Tomasz - 2009-11-02, 20:29
:
4 najlepsze soundtracki to stary serialowy "Robin z Sherwood", "Ojciec chrzestny", "Braveheart" i absolutnie najlepszy "Ostatni Mohikanin". Natomiast motyw muzyczny z filmu numer jeden to "Indiana Jones". I nie uwierzę, jak ktoś mi nie przyzna racji że muzyczka z Indiego rządzi.
MrSpellu - 2009-11-02, 20:36
:
Tomasz napisał/a:
"Braveheart" i absolutnie najlepszy "Ostatni Mohikanin".

Tu się zgadzam. Zwłaszcza Ostatni Mohikanin.

Tomasz napisał/a:
I nie uwierzę, jak ktoś mi nie przyzna racji że muzyczka z Indiego rządzi.
Niebo lepszy jest Imperial March z Gwiezdnych Wojen, a najlepszy muzyczny motyw jest z "Pewnego razu na dzikim zachodzie" :P Man with Harmonica
Tomasz - 2009-11-02, 21:18
:
Spellsinger napisał/a:
Niebo lepszy jest Imperial March z Gwiezdnych Wojen,

wolę Indiego, jakoś mi lepiej w ucho wpada

Spellsinger napisał/a:
a najlepszy muzyczny motyw jest z "Pewnego razu na dzikim zachodzie" :P Man with Harmonica

no ba, ale zanuć to teraz z pamięci :P
BG - 2009-11-02, 21:47
:
Tomasz napisał/a:
4 najlepsze soundtracki to stary serialowy "Robin z Sherwood", "Ojciec chrzestny", "Braveheart" i absolutnie najlepszy "Ostatni Mohikanin"

A gdzie w tym wyliczeniu "Misja"? Albo "Dobry, zły i brzydki"?
Morricone to nie gorszy kompozytor od Hornera. Od Zimmera ani Silvestriego też nie.
"Misji" nic nie przebije, może oprócz 'Bravehearta".
http://www.youtube.com/watch?v=XvBT9sqXnew
Spellsinger napisał/a:
Imperial March z Gwiezdnych Wojen

Nom, jedna z najbardziej rozpoznawalnych melodii na świecie. John Williams to potrafił tworzyć klimat.
You Know My Name - 2009-11-02, 22:01
:
BG napisał/a:
Albo "Dobry, zły i brzydki"?
Tak! Dwa motywy: bieg po cmentarzu i pojedynek. To po prostu mistrzostwo świata. Bez dwu zdań lepsze od wyśmienitej Harmonijki.
Tomasz - 2009-11-02, 23:09
:
BG napisał/a:
A gdzie w tym wyliczeniu "Misja"? Albo "Dobry, zły i brzydki"?
Morricone to nie gorszy kompozytor od Hornera. Od Zimmera ani Silvestriego też nie.


Bije się w piersi. "Misja" wskakuje i mamy najlepszą piątkę.
Westernowe motywy Morricone lubię jako całość. Tzn zlepek z róznych westernów. Ale nie koniecznie jako całe albumy. W tej czwórce plus "Misja" biorę całe albumy, w oderwaniu od obrazu dalej mnie zachwycają.
Lubiłem też niegdyś bardzo "1492 Wyprawa do raju" Vangelisa. Ale trochę mi przeszło. Choć sobie chyba teraz zapodam do lektury.
MarcinusRomanus - 2009-11-03, 08:52
:
Mi tam ostatnio się podoba muzyka z serialu 39 i pół. Kawałki nadają się na doba imprezę ze znajomymi itd. Nie które są szybkie, agresywne, a nie które wolne. Cała ścieżka dźwiękowa stoi na wysokim poziomie, muzyka która leci w serialu to Punk lub rock.
Dla przypomnienia serial leci co wtorek 21.30.
Romulus - 2009-11-03, 09:31
:
Dodałbym, że to plastic punk i pop rock - uładzony pod wymagania ogólnopolskich stacji radiowych dla każdego (jak Zetka, czy RMF) - co w przypadku tego - jak to ująłeś - punku, to już obelga.
Sam serial jest marny, jak to w Polsce jest normą. Wytargetowany pod konkretnego odbiorcę - już nie, jak "Teraz albo nigdy", czy "Magda M.", pod yuppie , ale pod przeciętniaka, który jakoś się tam przez życie prześlizguje. Oglądałem tydzień temu - zgroza. Takoż i muzyka, która poza największym hiciorem "Anarchia" - chwytliwym, lecz płaskim, niemal jinglem reklamowym głupoty głównego bohatera, nie zawiera niczego specjalnego. A za piosenkę "Zabiorę cię" to już powinno się rozstrzeliwać. W jednym rzędzie z najsłynniejszą pościelówą Lady Pank "Tam gdzie ty".

To już muzyka z "Magdy M." była ciekawsza (albo z "Teraz albo nigdy"), bo było więcej wysmakowanego popu bez kreowania pesudobuntu.
Fidel-F2 - 2009-11-03, 11:40
:
MarcinusRomanus napisał/a:
Co do muzyki w "Teraz albo nigdy"... nawet nie zła. Szczególnie podoba mi się piosenka, która zawsze leciała na początku serialu...

po raz pierwszy raz usłyszałeś ją w serialu?
MrSpellu - 2009-11-15, 23:13
:
Wielcy kompozytorzy filmowi

Od środy z Wyborczą. Chyba się pokuszę na kolekcjonowanie :)
Metzli - 2009-11-15, 23:26
:
Hm, hm... ja chyba też. Co ja gadam (piszę ;P) na pewno się pokuszę :mrgreen:
sithlady - 2009-11-17, 20:17
:
Ja się pewnie skuszę na część 14 i 18
BG - 2009-11-18, 12:33
:
Cytat:
Tworzą ją następujące tomy:
1. Wojciech Kilar
2. Ennio Morricone
3. Waldemar Kazanecki
4. Hans Zimmer
5. Krzesimir Dębski
6. Charlie Chaplin
7. Henryk Kuźniak
8. Max Steiner
9. Zygmunt Konieczny
10. Alan Silvestri
11. Andrzej Kurylewicz
12. Jerry Goldsmith
13. Michał Lorenc
14. John Barry
15. Jerzy Duduś Matuszkiewicz
16. Nino Rota
17. Jan A.P. Kaczmarek
18. John Williams
19. Krzysztof Komeda Trzciński
20. Maurice Jarre

Jak mogli pominąć Jamesa Hornera :?: :!: :-x
I co tu robią tacy nieznani jak jakiś Kurylewicz i jakiś Rota? O tym Steinerze też jakoś nie słyszałem.
I Charlie Chaplin kompozytorem? o_O OMG
Romulus - 2009-11-18, 12:46
:
BG napisał/a:
Jak mogli pominąć Jamesa Hornera :?: :!: :-x
I co tu robią tacy nieznani jak jakiś Kurylewicz i jakiś Rota? O tym Steinerze też jakoś nie słyszałem.
I Charlie Chaplin kompozytorem? o_O OMG

James Horner jest autorem chwytliwych tematów, ale całe soundtracki z jego filmów są męczące, poza - właśnie - tymi kilkoma fajnymi tematami.

Nieznajomość Kurylewicza to jeszcze rozumiem. Ale Nino Rota? Piekło się rozstępuje i woła o ciebie Bernardzie, aby ukarać cię za taką ignorancję :badgrin:
MrSpellu - 2009-11-18, 13:16
:
BG napisał/a:
I Charlie Chaplin kompozytorem?

Komponował muzykę do swoich niemych filmów. Nie wiedziałeś?

Romulus napisał/a:
Ale Nino Rota? Piekło się rozstępuje i woła o ciebie Bernardzie, aby ukarać cię za taką ignorancję

Allah Akbar! Jihad! :badgrin:
BG - 2009-11-18, 13:21
:
Romulus napisał/a:
całe soundtracki z jego filmów są męczące

Nie powiedziałbym, zeby soundtrack z "Bravehearta" był męczący - wręcz przeciwnie. Ja się w tej muzyce zakochałem, rozpływałem się z zachwytu nad nią. Ach...
Romulus napisał/a:
poza - właśnie - tymi kilkoma fajnymi tematami.

Mam nadzieję, że chodzi m.in. o "Bravehearta" jako o fajny temat.
Romulus napisał/a:
Ale Nino Rota?

Jakoś nie zapadł mi w pamięć i nie wiedziałem, że to on skomponował muzykę do "Ojca chrzestnego".
Spell, nie wiedziałem.
MrSpellu - 2009-11-18, 13:40
:
BG napisał/a:
Nie powiedziałbym, zeby soundtrack z "Bravehearta" był męczący - wręcz przeciwnie. Ja się w tej muzyce zakochałem, rozpływałem się z zachwytu nad nią. Ach...

A jak odbierasz OST z Ostatniego Mohikanina? Oba motywami są porównywalne (aczkolwiek inni twórcy), a jednak ten z OM uważam za ciut fajniejszy ;)

BG napisał/a:
Spell, nie wiedziałem.

Człowiek się uczy całe życie. Swoją drogą posłuchaj, ciekawa muzyka.
BG - 2009-11-18, 14:09
:
Spellsinger napisał/a:
A jak odbierasz OST z Ostatniego Mohikanina?

Też bardzo dobrze.
Spellsinger napisał/a:
ten z OM uważam za ciut fajniejszy

Ja "Bravehearta" cenię nie tylko za kompozycję, klimat, nastrój i piękne orkiestrowe wykonanie, ale też za wstawki z dudów - kocham Szkocję i kocham dźwięki dudów.
Spellsinger napisał/a:
Swoją drogą posłuchaj

Oglądałem trochę filmów z Chaplinem, ale muzyka jakoś nie zapadła mi w pamięć tak jak muzyka z "Misji", "Gwiezdnych wojen" i "Bravehearta".
Romulus - 2009-11-18, 14:49
:
Z "Gwiezdnych Wojen" to ja kojarzę tylko Imperialny Marsz lub jeszcze jakiś jeden temacik. Ale całość wydaje mi się strasznie nużąca, bez treści, takie wodolejstwo - nie do słuchania poza filmem. To akurat dobrze świadczy o filmie. Bo kiedy przygniata go muzyka, to też nie jest dobrze (chyba że to film muzyczny lub musical).
MrSpellu - 2009-11-18, 15:04
:
Romulus napisał/a:
Z "Gwiezdnych Wojen" to ja kojarzę tylko Imperialny Marsz lub jeszcze jakiś jeden temacik

Ale za to jaki temat!

Romulus napisał/a:
To akurat dobrze świadczy o filmie. Bo kiedy przygniata go muzyka, to też nie jest dobrze (chyba że to film muzyczny lub musical)

A jak wyjaśnisz fenomen Pulp Fiction? Muzyka jest równie absorbująca (czasem bardziej) niż sam obraz. Idealne współbrzmienie?
Tigana - 2009-11-18, 16:46
:
Spellsinger napisał/a:
A jak wyjaśnisz fenomen Pulp Fiction? Muzyka jest równie absorbująca (czasem bardziej) niż sam obraz. Idealne współbrzmienie?

jedna dobra piosenka (Touch Overkill) i tyle, reszta ścieżki dźwiękowej przeciętna i nie wpadająca w pamięć. Przynajmniej w moim wypadku. Całej kolekcji pewnie nie upię, ale podejrzewam, ze skuszę sie na kilka odcinków - sporo będzie zależeć od tego jakie konkretnie melodie znajdą tak się znajdą.
MrSpellu - 2009-11-18, 16:56
:
Tigana napisał/a:
jedna dobra piosenka (Touch Overkill)

Urge :>

Tigana napisał/a:
reszta ścieżki dźwiękowej przeciętna i nie wpadająca w pamięć. Przynajmniej w moim wypadku

W moim odwrotnie. Najbardziej zajebisty OST pod słońcem. Ja już mam tak, że daną piosenkę przypisuję do danej sceny. Ogólnie znam całkiem sporo ludzi, którzy też tak mają, ale co do Twojego odbioru, to widocznie jest kwestia gustu. Nie każdy lubi Tarantino :P Lub przynajmniej nie każdy lubi Tarantino, tak jak ja :mrgreen:
Fidel-F2 - 2009-11-18, 17:33
:
Tigana napisał/a:
jedna dobra piosenka (Touch Overkill) i tyle, reszta ścieżki dźwiękowej przeciętna i nie wpadająca w pamięć.
mam całkiem odmiennie, gdy usłyszę te kawałki w radiu na przykład to mi sie sceny z filmu otwierają

btw dawno PF nie widziałem, trzeba by odświeżyć
BG - 2010-01-09, 21:54
:
Romulus napisał/a:
Muzyka do Władcy... to rzeczywiście nic nadzwyczajnego. Takie standardowe, wymuskane dzieło, jakich wiele. Może jeden temat zapada w pamięć i oczywiście piosenka, którą wykonuje Enya - May It Be.

Mi sie cała muzyka do LotRa podobała - dobrze dobrana i nastrojowa. Te chóry, ten raz ponury, raz bojowy nastrój... a w momencie bezpośrednio po zniszczeniu pierścienia i zawalania się czarnej wieży Saurona i nadymania się Oka Saurona zaraz przed jego wybuchowym zniknięciem - to po prostu zapiera dech w piersiach. Z samej muzyki można odczytać, że już po wszystkim, że wojna się skończyła, że zło zostało pokonane i że euforia jest jak najbardziej na miejscu.

Choć "May it be" też lubię.

A z innej beczki: ścieżka dźwiękowa do trylogii "Matrixa" to nic nadzwyczajnego - wręcz całkiem przeciętna - ale trzeba przyznać, że świetnie dobrana jest muzyka do tych momentów:
http://www.youtube.com/wa...feature=related - od 3:10 do końca
http://www.youtube.com/wa...feature=related - pierwsze 10 sekund i ostatnie pół minuty. Bardzo nastrojowe - dobrze oddaje przełom, jaki wówczas nastąpił, i powagę sytuacji - poświęcenie Neo, ale i jego zwycięstwo. W ogóle uwielbiam tą scenę - między innymi dzięki muzyce. Szkoda tylko, że tak krótko trwał ten moment.
Romulus - 2010-01-09, 23:19
:
BG napisał/a:
Romulus napisał/a:
Muzyka do Władcy... to rzeczywiście nic nadzwyczajnego. Takie standardowe, wymuskane dzieło, jakich wiele. Może jeden temat zapada w pamięć i oczywiście piosenka, którą wykonuje Enya - May It Be.

Mi sie cała muzyka do LotRa podobała - dobrze dobrana i nastrojowa. Te chóry, ten raz ponury, raz bojowy nastrój... a w momencie bezpośrednio po zniszczeniu pierścienia i zawalania się czarnej wieży Saurona i nadymania się Oka Saurona zaraz przed jego wybuchowym zniknięciem - to po prostu zapiera dech w piersiach. Z samej muzyki można odczytać, że już po wszystkim, że wojna się skończyła, że zło zostało pokonane i że euforia jest jak najbardziej na miejscu.

Nie kwestionuję tego, bo masz rację. Ta muzyka ma to do siebie, że w ogóle nie dominuje nad filmem. Pamięta się po nim ten jeden charakterystyczny temat. Ale, oderwana od filmu jest całkowicie nijaka. Słuchanie jej bez obrazu to nuda. Ale może to jest idealna muzyka filmowa przez to? Tworzy całość z obrazem, fabułą. A w oderwaniu od niego nie istnieje.
Romulus - 2010-03-10, 22:27
:
Obejrzałem sobie wczoraj, po raz kolejny, jeden z moich ulubionych filmów (a na pewno takich, na których zatrzymuję się, kiedy na nie "wpadam") - "Utalentowany Pan Ripley". Na mój odbiór tego filmu wpływa także wysmakowana ścieżka dźwiękowa. Przerzuciłem zamknięte w pudle płyty i proszę, znalazłem (tylko muszę ją otagować, niestety). Od wczoraj słucham namiętnie. Świetna płyta i odkurzę ją na jakiś czas. A tu mała próbka:
http://www.youtube.com/watch?v=MUd-YP0Dt80 Utwór nabiera energii dopiero w okolicach pierwszej minuty, ale i tak warto.

EDIT: a tu jeszcze bezpośrednio z filmu http://www.youtube.com/wa...feature=related
MrSpellu - 2010-03-11, 09:18
:
Ostatnio widziałem Hell Ride, film produkcji Tarantino. Pisałem o tym w "co gały widziały". Pisałem także, że chyba najmocniejszą stroną filmu była muzyka (zdecydowanie lepsza niż sam obraz). Po pracy poszukam w necie i umieszczę tu kilka kawałków :)

@
Ktoś ładnie podsumował bad movie, good song.

Chyba najlepszy kawałek z filmu. Pejotlowy trip XD

Podsumowując. Film mocno średni, ale bardzo przyzwoita muzyka :)
Romulus - 2010-04-08, 18:10
:
Już prawie zakładałem nowy temat, ale doszedłem do wniosku, że można się zmieścić i w tym. Mam zamiar skupić się na ulubionych motywach i piosenkach filmowych. Nie chodzi mi o całe albumy, bo te są - na ogół - nudne. Ale czasami znajdują się na nich właśnie te konkretne, pojedyncze utwory, które w kinie porywają na równi z obrazem.

Pierwszy i najważniejszy: Nino Rota i dwa tematy z OJCA CHRZESTNEGO:
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related

BRAVEHEART:
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...x=61&playnext=2
CASABLANCA:
http://www.youtube.com/watch?v=J07MoCdar2E nie mogłem się powstrzymać od sceny z filmu, bo tylko wtedy ma to magię właściwą
PRZEMINĘŁO Z WIATREM:
http://www.youtube.com/wa...feature=related
GORĄCZKA (HEAT):
http://www.youtube.com/wa...feature=related
MAN ON FIRE:
http://www.youtube.com/watch?v=Be2oSgKDnj4 (niech was nie zwiedzie monotonia, warto dosłuchać do końca)
MĘŻCZYZNA I KOBIETA
http://w850.wrzuta.pl/aud...une_femme_theme
CASINO ROYALE:
http://www.youtube.com/wa...feature=related
AFERA THOMASA CROWNA (remake):
http://www.youtube.com/wa...feature=related (chyba lepsze od Stingowej wersji "Windmills Of Your Mind")

Na razie tyle.
Tomasz - 2010-04-08, 22:26
:
Prawie wszystko co podałeś mam na swojej liście najlepszych filmowych tematów. Tylko akurat ten Bond mi nie podchodzi, również muzycznie, Przeminęło z wiatrem też mnie nie zachwyca. Za to zaskoczyłeś mnie Człowiekiem w ogniu, ja ignorant nie wiedziałem że tam śpiewa Lisa Gerrard.

Jak już podajemy takie oklepane ale mocne motywy to podam parę też.

ostatnio najbardziej znana filmowo Lisa Gerrard z Hansem Zimmerem

The Last Of The Mohicans najlepsza muzyka filmowa wg mnie, powalający klimat

Jeszcze raz Zimmer tym razem Black Hawk Down



Zmieniamy klimat i powiedźcie że nie zachwyca takie wykonanie :)

Temat historia ze ścieżki dziękowej doskonałej. Sam Ennio M.

Tarantino zawsze ma świetną muzykę. Tutaj taniec Butterfly czyli Down to the Mexico

A tu taniec Salmy, do zajefajnej muzy i na koniec łapie się zdubbingowany po niemiecku George :)
MrSpellu - 2010-04-09, 08:19
:
Tomasz napisał/a:
The Last Of The Mohicans najlepsza muzyka filmowa wg mnie, powalający klimat

Mój ulubiony OST. Zwłaszcza the kiss. Ogólnie film oglądam zawsze kiedy leci w TV.
Tomasz - 2010-04-10, 00:36
:
A czy oni razem jeszcze do czegoś muzykę zrobili? tzn. Trevor Jones i Randy Edelman?
BG - 2010-04-29, 19:32
:
http://www.youtube.com/watch?v=t9qqLrdOzDg - wie ktoś, w jakim języku śpiewany jest tekst do tego utworu? To "Masaja maja" i dalszy ciąg? Bo ja nie wiem, a jestem ciekaw. Podoba mi się ten utwór. Mimo że, jak napisałem, soundtracku do trylogii "Matrixa" za wybitny nie uważam, to jednak trzecia część jest pod tym względem pozytywnym wyjątkiem.
Co o tym sądzicie?

edit: znalazłem i sprawdziłem: to po sanskrycku.
Romulus - 2010-05-14, 23:00
:
CLOSER - piosenka, która mnie uwiodła. Co najmniej dorównuje filmowi:
http://www.youtube.com/watch?v=5YXVMCHG-Nk

3:10 do Yumy - temat Marco Beltramiego miażdży:
http://www.youtube.com/wa...eos=ZJGL12Kyn28
(Mój aktualny budzik BTW :) )
Metzli - 2010-05-14, 23:38
:
Romek napisał/a:
(Mój aktualny budzik BTW :) )


To musisz mieć bardzo lekki sen... Ale ścieżka bardzo fajna, trzeba przyznać :)
Romulus - 2010-05-14, 23:45
:
Jestem na fali filmowej.

"Alfie" - fajny film, będacy remakem filmu sprzed 30 (40 już?) lat. W roli głównej Jude Law, ale film wart uwagi głównie ze względu na piosenkę Micka Jaggera i D. Stewarta "Old habits die hard" - http://www.youtube.com/watch?v=XR7DsU_ATqM W chórku Sheryl Crow.
Tomasz - 2010-05-14, 23:50
:
Romulus napisał/a:
3:10 do Yumy - temat Marco Beltramiego miażdży:
http://www.youtube.com/wa...eos=ZJGL12Kyn28
(Mój aktualny budzik BTW :) )

Całkiem udana muza. Ale sen to ty masz płytki kolego. Mnie by to nigdy nie obudziło. Ja potrzebuję na pobudkę wściekłą żonę, mocno wiercącego się syna, albo porządną ostrą metalową muzykę.

Romulus napisał/a:
CLOSER - piosenka, która mnie uwiodła. Co najmniej dorównuje filmowi:
http://www.youtube.com/watch?v=5YXVMCHG-Nk

Film o wiele lepszy. Bardzo dobry. Piosenka mnie nie przekonała.
Jaskier - 2010-05-16, 23:50
:
BG napisał/a:
wie ktoś, w jakim języku śpiewany jest tekst do tego utworu?


"Navras," composed by Don Davis and Juno Reactor, is the title of the end credits music from the soundtrack to the third installment of the Matrix trilogy, The Matrix Revolutions. The lyrics of this song are taken from the Upanishads, with the chorus line:

asato ma sad gamaya
tamaso ma jyotir gamaya
mrutyor ma amritam gamaya

From ignorance lead me to truth
From darkness lead me to light
From death lead me to immortality

– Brhadaranyaka Upanisad, 1.3.28

http://en.wikipedia.org/wiki/Navras
Romulus - 2010-08-16, 09:11
:
Warto wspomnieć w tym temacie o soundtracku z "Incepcji". Hans Zimmer chyba potrafił znaleźć równowagę i nie jest przede wszystkim patetyczny. Obejrzałem "Incepcję" dwa razy. Warto było i drugi raz, gdyby czas pozwolił poszedłbym po raz trzeci, ale to już sobie zostawię chyba na blu-ray. Warto także dzięki muzyce. Temat "Time" wbija w fotel w kinie a i po seansie pozostaje na dłużej: http://www.youtube.com/watch?v=Z0kGAz6HYM8
Romulus - 2011-05-14, 01:13
:
Bez dwóch zdań, zrobiłem się liryczny. A im starszyjestem, tym chętniej sięgam do klasyki. O filmie "Mężczyzna i kobieta" pisałem wcześniej w odniesieniu do klasycznego tematu z tego filmu. Ale ostatnio oglądałem ten film po raz... kolejny i ta piosenka znowu wydała mi się taka... liryczna, poruszająca: http://www.youtube.com/wa...embedded#at=200 Mam do niej niewątpliwą słabość.
MrSpellu - 2011-12-02, 17:59
:
W ramach odświeżenia tematu. W tym roku wpadła mi w ucho muzyka z TRONu.
Made by Daft Punk:

The Game has changed
Overture
Mój ulubiony, Outlands

Tak po prawdzie, muzyka to najmocniejszy punkt tego filmu.

Romulus napisał/a:
Temat "Time" wbija w fotel w kinie a i po seansie pozostaje na dłużej: http://www.youtube.com/watch?v=Z0kGAz6HYM8

Mój ulubiony kawałek.
dworkin - 2011-12-02, 21:09
:
Good, Spellu... Good... //emperor

Daft Punk zawsze podchodził mi bardzo wybiórczo. Niektóre kawałki (jak "Harder Better Faster Stronger") uwielbiam, a inne uważam za chybione. Natomiast OST do nowego "Tronu" udał się w całej rozciągłości. Przynajmniej pod tym jednym względem trudno filmowi cokolwiek zarzucić. No może jeszcze pod względem Trzynastki :D
Sabetha - 2011-12-02, 21:55
:
Skoro odświeżyliście temat, to i ja dorzucę swoje trzy grosze:

- absolutnie genialny soundtrack z Thelmy&Louise

przepiękne The heart asks the pleasure first z "Fortepianu"

i ścieżkę dźwiękową z tego filmu. Reszta (poza soundtrackiem z "Ostatniego Mohikanina") jest do posłuchania i zapomnienia ;)
MrSpellu - 2011-12-02, 23:45
:
dworkin napisał/a:
No może jeszcze pod względem Trzynastki :D

Nooo... te oooooczy...
Romulus - 2012-11-13, 20:14
:
http://www.empireonline.c...y.asp?NID=35757
Jakoś od reszty muzyki z LOTR nie odstaje. Ani na plus ani na minus. To chyba nie jest nic złego.
bimali1 - 2013-04-07, 22:32
:
http://www.youtube.com/wa...3D415505C391D05

TO jest przepiękne...
(Rachel Portman z Never Let me Go )
Romulus - 2013-07-12, 21:14
:
Telewizjia Bubliczna po raz kolejny powtarza serial "1920. Wojna i miłość". Serial zmarnowany, bo fabuła pocięta aż niemiło. Ale temat przedni, po prostu smakowity Michał Lorenc:




EDIT: i jeszcze to

Romulus - 2013-08-29, 18:55
:
I Michał Lorenc:


Toc - 2013-09-12, 18:38
:
Dla mnie natomiast najlepszy jest soundtrack z "Władcy Pierścieni".
Jak mieliśmy rok temu robotykę w szkole to jeden z instruktorów na każdej lekcji puszczał tą nutę.
Jezebel - 2013-09-13, 09:37
:
Primo: TĘ nutę. Secudno: naprawdę uważasz, że ta dziwna nowomowa pasuje do rozmowy o muzyce filmowej?

Ostatnio przypomniałam sobie o istnieniu albumu "Svidd Neger", który to Ulver nagrał do norweskiego filmu o tym samym tytule. Geniusz i boskość <3 Może i sam film wypadałoby wreszcie zobaczyć...
nosiwoda - 2013-09-13, 12:03
:
Jeśli idzie o score, to lubię score do serialu "The X-Files" (filmowe już mniej). Soundtrack do tego serialu także jest świetny, choćby z racji genialnego "Red right hand" Nicka Cave'a czy "Down in the park" Foo Fighters.
No i oczywiście "Incepcja" oraz "Legend" Clannadu do serialu o Robinie Hoodzie. Innych soundtracków słucham głównie z uwagi na ich składankowy charakter, tak np. "Love actually" czy "Taxi 2".
edit: nie, "Taxi 2" to zły przykład, bo to jednak robiła jedna grupa francuskich raperów. No to "Long time dead".
utrivv - 2013-09-13, 12:14
:
Genialna muzyka jest w Scott Pilgrim vs reszta świata. Bardzo "brudne" brzmienie :)
nosiwoda - 2013-09-13, 12:17
:
Owszem, ale nie wszystkie kawałki. Beck to jak zwykle Beck, za to najbardziej lubię "Black Sheep".
Toc - 2014-03-23, 17:25
:
A może jakiś Hobbit?

http://youtu.be/deD-iwcmQVg

Czy może Misty Mountain

http://youtu.be/P8ymgFyzbDo
Sabetha - 2014-10-05, 11:51
:
W piątek oglądałam z gimnazjalistami nową wersję "Romea i Julii". Film jak film, nie umywa się do wersji Zefirellego, ale muzyka tak wpadła mi w ucho, że od piątku chodzę i pogwizduję "The cheek of night" :)
http://www.youtube.com/watch?v=WplXBObL7UM
Romulus - 2015-05-23, 12:01
:
No żesz, cholercia, ominęło mnie: http://www.eventim.pl/fmf-star-trek
Ale kupiłem już bilety na październik, na pokaz "Ojca chrzestnego" z muzyką na żywo. Nie mogę się doczekać. http://www.eventim.pl/the...51115%245113642
Fidel-F2 - 2016-05-04, 19:37
:
zapuszczam sobie różne themes autorstwa E Morricone, jak mi dobrze

słucham z córką, filmów jeszcze nie poogląda ale posłuchać może, raz nawet zaśpiewała do The Good, the Bad and the Ugly
Romulus - 2016-08-15, 18:24
:
"Stranger Things" - temat z czołówki tego doskonałego serialu przyczepił się do mnie na dobre. Tu wersja "rozszerzona", bo oryginalną wciąż z Internetów usuwają: https://www.youtube.com/watch?v=FpHNlx0pPIU
Romulus - 2020-01-17, 18:42
:
O, jaki zakurzony temat.

Ciekawa sprawa, oglądałem "First Man", ale jakoś temat z lądowania na Księżycu nie zapadł mi w pamieć. Tymczasem pewnego wieczoru nie ustawiłem wyłączenia radia, żona mnie opuściła na trzy szkoleniowe dni i o 4 nad ranem obudził mnie kawałek, który nie pozwolił już zasnąć https://www.youtube.com/w...MA&index=4&t=0s Do tego stopnia, że potem musiałem szukać na plejliście RMF Classic co to było. Fajne.
Romulus - 2020-03-24, 17:30
:
Kupiłem sobie jakiś czas temu blu raya z koncertem Hansa Zimmera z Pragi w 2017 r. Piękny koncert, bogata oprawa muzyczna. A na dobrym głośniku brzmi wspaniale. Można znaleźć na YouTube. Ale wysoka jakość obrazu i dźwięku (w szczególności) mocno zalecana.
utrivv - 2020-03-24, 22:00
:
Widziałem fragmenty na YT, mocna rzecz