Zaginiona Biblioteka

Teatr i Sztuka - Sztuka współczesna

Romulus - 2013-01-09, 10:28
: Temat postu: Sztuka współczesna
Zakładam temat do hejtowania sztuki współczesnej. Zainspirowany tymże wpisem http://m.vice.com/pl/read...try-and-get-art którego treść, jak mi się wydaje, mówi sama za siebie również o moim stosunku do tego co nazywa się modern art a jest w gruncie rzeczy raczej cudacznym dziadostwem robionym przez udających intelektualistów ludzi pozbawionych talentu. Chlapanie sprejem po szybie, bez składu i ładu, brak warsztatu zasłaniany bełkotliwymi instalacjami, które wzbudzają śmiech takich filistrów, jak ja. Oto, jak widzę sztukę współczesną a zalinkowany bloger oddał to lepiej niż ja mógłbym więc pozostawiam jego wpis, aby wybrzmiał. I rozbawił :)
utrivv - 2013-01-09, 12:07
:
Mój ulubiony przykład to oczywiście kolorowe gąbki Accord Bleu, w odróżnieniu od dzieł powyżej na akcjach płaca za to prawdziwe pieniądze :)



http://platine.pl/yves-kl...-0-1170644.html
Cytat:
Klein miał nadzieję, że gąbka, która wchłania farbę, będzie reprezentować w jego dziełach bezcielesną wrażliwość.
(...)
W czerwcu tego roku praca Le Rose du Bleu (RE22) została sprzedana za 36,7 miliona dolarów


Oczywiście nie wystarczy wrzucić gąbki do farby by stać się Wielkim Artystą, kolejność musi być odwrotna.
MrSpellu - 2013-01-09, 12:27
:
Jedno zdanie uderzyło mnie w zalinkowanym przez Romka wpisie:

Cytat:
Od tamtego czasu już całkiem jasno ustalono, czym jest sztuka.


Moim zdaniem to zdanie trochę mija się z prawdą, no ale ja się tam nie znam.

No i:

Cytat:
A to tylko cztery przykłady z jakiegoś miliona dzieł, w których ludzie brali na warsztat teoretycznie głębokie oświadczenia i zamieniali je w sztukę 3D, by następnie je sprzedać za więcej niż ja zarabiam w jeden rok.


Sedno całego tekstu. Zwykła zazdrość o to, że ktoś lepiej zakombinował :badgrin:

Z innej beczki:

kiedyś już to linkowałem, gdy robiłem resarch do zajęć z cyberkultury. Wczesne prace tego gościa były inspirowane boomem na cybernetykę, później poszedł w hardcore i próbował wyhodować sobie cyberucho na przedramieniu i inne takie:

UWAGA MIĘSO


adamo0 - 2013-01-09, 12:55
:
Romku, dziękuję Ci za ten temat, bo w końcu widzę że ktoś podziela moje zdanie.

Temat szeroko pojętej "sztuki" współczesnej chyba najczęściej wywołuje kłótnie w moim domu.
Moja żona jest jej miłośniczką, a ja z głębi serca hejterem.

Raz pojechałem z nią do Berlina na jakieś wystawy i spektakle teatralne. Oczywiście wszystko nazywało się performancem. Zostaliśmy wysadzeni w jakieś stodole na obrzeżach miasta, gdzie miały odbywać się spektakle.

Nr 1: wiadra, pełno wiader. Wchodzi babka po 40stce i ustawia je w wielką górę. Potem rzuca się w nie, tarza w nich i podrzuca. Tak z 15 minut. Potem leży z 10 nieruchomo. Ludzie klaszczą babka się kłania i wychodzi. Za chwilę wraca. Nalewa do wiadra wody, z drugiego wyciąga pistolet na wodę. Napełnia go i 'strzela' do innych wiader wydając dźwięki mające przypominać wystrzały z karabinu. Powtarza to kilka razy po czym kłania się i wychodzi. Ludzie klaszczą.

Nr 2: Facet, babka i tak na oko 2,5 roczne dziecko. Siedzą na ziemi, nalewają sobie kawę, bawią się z dzieckiem. W pewnym momencie wstają, facet włącza muzykę i zaczynają tańczyć. Przestraszone dziecko nie wie co się dzieje. Oni starają się je namówić żeby też zaczęło 'tańczyć'. Starzy tarzają się po ziemi w czarnych, obcisłych, lajkrowych kalesonach, podskakują, wyginają się i upadają. Dziecko siedzi obok. Trwa to tak z 20 minut. Ludzie klaszczą rodzice się kłaniają, zabierają dziecko i wychodzą.

Generalnie to odmieniło całe moje spojrzenie na "sztukę" współczesną. W tej stodole (która nazywana była przez naszego opiekuna 'centrum performancu"), po tym jak zagotował mi się mózg, zrozumiałem że coś takiego nie istnieje, że Ci ludzie to trolle na milionowym levelu, którzy robią sobie z tych wszystkich znawców i krytyków jaja. Po prostu nie wierzę, że ktoś może się tym zajmować na poważnie, a ktoś inny to oceniać w odwołaniu do koncepcji filozoficznych i innych bzdetów.
Romulus - 2013-01-12, 13:22
:
MrSpellu napisał/a:
Cytat:
A to tylko cztery przykłady z jakiegoś miliona dzieł, w których ludzie brali na warsztat teoretycznie głębokie oświadczenia i zamieniali je w sztukę 3D, by następnie je sprzedać za więcej niż ja zarabiam w jeden rok.


Sedno całego tekstu. Zwykła zazdrość o to, że ktoś lepiej zakombinował :badgrin:

Ależ ja także zazdroszczę :)
Ponieważ sztuka współczesna wydaje mi się idealnym miejscem dla realizowania się ludzi, którzy niczego nie muszą wiedzieć, niczego nie muszą potrafić, ani na niczym nie muszą się znać. Już kasa w Biedronce jest bardziej wymagająca.

Dlatego też żali mi ściska cztery litery, kiedy sobie pomyślę, że muszę pracować w pocie czoła, podczas gdy jakiś głąb nasika na płótno z farbą i robi się z tego arcydzieło.

Wpadłem zresztą przy okazji na koncept instalacji. Druty kolczaste zanurzone w betonie i posprejowane takim czymś białym, czym się sprejuje np. sztuczne stroiki świąteczne, na biało. I tak zanurzone w popękanym betonie, koniecznie szarym lub jakoś przyciemnionym, ale nie za bardzo stałyby jako instalacja - rzeźba. Do tego część tych drutów ustylizowana byłaby jakoś "niewinnie" na znak krzyża. Myślałem, zeby wpleść w to wszystko jeszcze wizerunek nagiej, młodej kobiety, ale to chyba byłoby zbyt bełkotliwe w treści.

Bowiem to wszystko miałoby - na początek - mieć dosyć prosty przekaz. Tradycja (beton i drut kolczasty skrzyżowany) jako zakamuflowana (posprejowana na biało, "świątecznie") forma represyjności wobec Człowieka, krusząca się (popękany beton) i zmierzająca ku Ultimate Freedom.
Ÿ Ÿ

Tylko teraz muszę co zrobić, kiedy mam już takie Dzieło? Znaleźć krytyczkę - najlepiej jakąś wpływową (może być marszandką, albo bogatą znudzoną pińdzią), przespać się z nią i załatwić sobie mecenat. Wtedy już mogę być spokojny na przyszłość i szykować kolejne instalacje. Na przykład - mój kolejny pomysł - wypreparowane płody w słoikach, ale to dopiero punkt wyjścia. Pracuję wciąż nad koncepcją.

Aha, niekoniecznie wymagam pomnika, czy orderów. Wystarczy "tłusty" przelew na konto.

All rights reserved
Młodzik - 2013-01-12, 13:30
:
O sztuce wiem tyle, co wilk o gwiazdach, ale bez przesady, żeby wszystko co współczesne było kiepskie. Taki Rothko intrygujące rzeczy malował. Pal licho, że za pomocą wałka do ścian.
MORT - 2013-01-12, 14:40
:
Romulus napisał/a:

[b]Wpadłem zresztą przy okazji na koncept instalacji. Druty kolczaste zanurzone w betonie i posprejowane takim czymś białym, czym się sprejuje np. sztuczne stroiki świąteczne, na biało. I tak zanurzone w popękanym betonie, koniecznie szarym lub jakoś przyciemnionym, ale nie za bardzo stałyby jako instalacja - rzeźba. Do tego część tych drutów ustylizowana byłaby jakoś "niewinnie" na znak krzyża. Myślałem, zeby wpleść w to wszystko jeszcze wizerunek nagiej, młodej kobiety, ale to chyba byłoby zbyt bełkotliwe w treści.

W sumie - prostsze i szybsze, niż napisanie książki ;)
adamo0 - 2013-05-16, 19:30
:


AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA! :mrgreen:
MrSpellu - 2013-05-17, 08:36
:
Też bym wrzeszczał. Czy wiesz jak ciężko położyć bazowy żółty na figurce? Szlag człowieka trafia.
adamo0 - 2013-05-17, 09:08
:
Może jak będziesz tak robił to Twoi space marine's dostaną jakieś bonusy do ataku/pancerza/whatever? ;)
MrSpellu - 2013-05-17, 09:19
:
Angry Marines :mrgreen:
Sabetha - 2013-05-17, 15:35
:
Proszę nie spamowac (za wiele) w moim dziale, bo jeszcze będę się musiała nauczyć braku litości i kasować posty :P

Tak na marginesie, umiem wrzeszczeć donośniej. Wyćwiczyłam na gimnazjalistach XD
kora - 2014-02-21, 23:52
:
Każdy ma swoje wyobrażenie sztuki i moim zdaniem nie należy tego krytykować. Kiedyś też hejtowano artystów, których dziś się uwielbia... Takie czasy.
sanatok - 2014-06-23, 12:15
:
Nigdy nie wiesz co cię może spotkać...
Bernkastel - 2014-10-27, 22:32
:
Romulus napisał/a:

Ależ ja także zazdroszczę :)
Ponieważ sztuka współczesna wydaje mi się idealnym miejscem dla realizowania się ludzi, którzy niczego nie muszą wiedzieć, niczego nie muszą potrafić, ani na niczym nie muszą się znać. Już kasa w Biedronce jest bardziej wymagająca.

Gdyby talk było każdy mógłby sprzedać swoja bazgroły za grube tysiące, a tak nie jest. Trzeba umieć się zareklamować i sprzedać, a to trochę trudniejsze od obsługi kasy w Biedronce.
Beata - 2014-10-28, 09:42
:
Ale czy aby to nie potwierdza, że marketing i reklama są duuużo ważniejsze od sztuki, czy nawet Sztuki, hmm...? //evil
utrivv - 2014-10-28, 09:47
:
Bernkastel napisał/a:
Romulus napisał/a:

Ależ ja także zazdroszczę :)
Ponieważ sztuka współczesna wydaje mi się idealnym miejscem dla realizowania się ludzi, którzy niczego nie muszą wiedzieć, niczego nie muszą potrafić, ani na niczym nie muszą się znać. Już kasa w Biedronce jest bardziej wymagająca.

Gdyby talk było każdy mógłby sprzedać swoja bazgroły za grube tysiące, a tak nie jest. Trzeba umieć się zareklamować i sprzedać, a to trochę trudniejsze od obsługi kasy w Biedronce.

Interesujące stwierdzenie biorąc pod uwagę że praktycznie każdy wielki twórca umierał w biedzie i dzieł swoich promować nie potrafił. Można by z niego wywieść tezę że współczesna sztuka to tylko rzemiosło i bliżej jej do pary butów niż obrazu czy rzeźby.
Ł - 2014-10-28, 20:03
:
utrivv napisał/a:

Interesujące stwierdzenie biorąc pod uwagę że praktycznie każdy wielki twórca umierał w biedzie

Masz jakąś statystykę? Picasso, Dali czy Warhol raczej na ulicy nie umarli.
You Know My Name - 2014-10-28, 21:00
:
Ale kilku się to zdażyło. Impresjoniści, którzy dziś biją rekordy na aukcjach w pałacach sypiali raczej przejazdem.
Zresztą ze sztuką często bywało, że "odkrywana" była wiele lat po śmierci autora.
A wracając do sztuki wspólczesnej: kto bez studiów z fizyki ocenia szczegóły jakichś wyczepionych teorii wszystkiego? Może i w temacie sztuki większości brakuje aparatu poznawczego.
Trochę jakby pierwszoklasiści brali się za Wattsa. Byłyby zachwyty (wampiry, obcy, statki kosmiczne), byłyby też i fochy (wampiry, obcy, statki kosmiczne).
utrivv - 2014-10-29, 07:09
:
Czy Sztuka może być Sztuką tylko dla specjalistów? To pachnie fizyką kwantową, obserwowanie przez laika zmienia obiekt w kicz.
Łaku ciekawie to wygląda gdy stawiasz Warhola w jednym rzędzie z Dali :)
Byłem kiedyś na wystawie jego prac w Zachęcie i owszem mógłbym nazwać go zwariowanym wynalazcą ale porównywać go do Mistrza Salvadora?!?
You Know My Name - 2014-10-29, 09:47
:
Nie tylko dla specjalistów.
Lepiej ująć to tak: nie dla wszechwiedzących matołów.
Czyli wystarczy jeżeli potrafisz sobie powiedzieć, że fakt, że sam nie widzisz w tym nic zachwycającego nie eliminuje obiektu jako sztuki.
utrivv - 2014-10-29, 12:55
:
You Know My Name napisał/a:
Nie tylko dla specjalistów.
Lepiej ująć to tak: nie dla wszechwiedzących matołów.
Czyli wystarczy jeżeli potrafisz sobie powiedzieć, że fakt, że sam nie widzisz w tym nic zachwycającego nie eliminuje obiektu jako sztuki.

Ok Magu ale wydaje mi się że istnieje sztuka która jest uznawana za wielką także przez Matołów. Mam wrażenie że coś nam się wymyka, definicja sztuki przez:
Cytat:
tako rzecze specjalista
wydaje mi się zbyt szeroka. Jeżeli dzisiaj armia speców uzna coś za sztukę a jutro się z tego wycofa to według ciebie to była sztuka czy nie?
Tomasz - 2014-10-29, 13:06
:
utrivv, ale tak się dzieje non stop, tzn przez wieki coś miano za wielką sztukę, coś nie, potem zmieniano zdania itd.
I faktycznie to armia matołów może uznawać coś za wielką sztukę dopiero jak im ktoś powie, że jest wielka. Chyba, że matoły same sobie mają to wymyślać, wtedy sztuką największą jest w Polsce disco polo, natalia siwiec i koszmarne, wszędzie stawiane wielkie pomniki papieża.
Ł - 2014-10-29, 23:26
:
You Know My Name napisał/a:
Ale kilku się to zdażyło. Impresjoniści, którzy dziś biją rekordy na aukcjach w pałacach sypiali raczej przejazdem.
Zresztą ze sztuką często bywało, że "odkrywana" była wiele lat po śmierci autora.

No więc właśnie - nie ma zasady że "praktycznie każdy wielki twórca umierał w biedzie" albo że "praktycznie każdy wielki twórca umierał w bogactwie".

ultrivv napisał/a:
Byłem kiedyś na wystawie jego prac w Zachęcie i owszem mógłbym nazwać go zwariowanym wynalazcą ale porównywać go do Mistrza Salvadora?!?

Warhol miał świadome podejście do sztuki i komentowania nią rzeczywistości. Dali był własną kreacją artystyczną i mistrzem w sprzedawaniu samego siebie.
You Know My Name - 2014-10-30, 15:49
:
Tomasz napisał/a:
utrivv, ale tak się dzieje non stop, tzn przez wieki coś miano za wielką sztukę, coś nie, potem zmieniano zdania itd.
I faktycznie to armia matołów może uznawać coś za wielką sztukę dopiero jak im ktoś powie, że jest wielka. Chyba, że matoły same sobie mają to wymyślać, wtedy sztuką największą jest w Polsce disco polo, natalia siwiec i koszmarne, wszędzie stawiane wielkie pomniki papieża.
Napisać +1 to za mało, niech będzie +3,14
utrivv - 2014-10-31, 07:09
:
Tomasz napisał/a:
utrivv, ale tak się dzieje non stop, tzn przez wieki coś miano za wielką sztukę, coś nie, potem zmieniano zdania itd.
Ale według ciebie zmiana zdania speców oznacza że dana rzecz sztuką nigdy nie była/zawsze była? Bo to właśnie wynika z tej definicji.
Tomasz - 2014-10-31, 07:54
:
Żeby móc określić czy coś jest sztuką są na pewno do tego niezbędne narzędzia, wiedza itd. Kwestia tego że spece zmieniają zdania nie ma tu znaczenia. Sztuka to rzecz względna, oni wszak też mogą mieć zdania różne. Można uznać np., że coś co przez dłuższy okres czasu jest uznawane za sztukę jest nią w istocie.
Zresztą mnie definiowanie sztuki nie interesuje. Ja tylko zwracam uwagę, że nazywanie sztuką tego, co masa ludzka uważa za wybitne jest bez sensu. Sztuka tak samo jak wielka literatura, wybitna muzyka itd. nie może być definiowane przez samą popularność.
Zresztą idąc twoim tokiem myślenia, to jak matołki uważają coś za wielką sztukę, a jutro opinia powszechna matołków się zmieni, to co? Jest to sztuka czy nie? Jesteś w stanie ustalić okres czasu, w którym powszechne uważanie za wielką sztukę będzie sankcjonowało takie założenie?
Bez wątpienia większe znaczenie dla uznawania czegoś za sztukę mają ci spece niż matołki i z tym dyskutować w zasadzie nie powinieneś. Chyba, że chcesz bić pianę.
utrivv - 2014-10-31, 09:46
:
Zdaje sobie sprawę że moja robocza teza jest błędna ale lepsze to niż nic, tak działają nauki ścisłe, teorie odrzuca się dopiero gdy wyraźnie odstaje od rzeczywistości :)

Teoria - sztuką jest to co JA uznaję za sztukę jest oczywiście słaba, podobnie sztuką jest to co inni za nią uważają.

Uważam jednak że superpozycja tych teorii jest lepsza niż każda z osobna
Adeptus Gedeon - 2017-02-18, 14:30
:
Według mnie, prawdziwa sztuka współczesna, to jest na Deviant Arcie, a nie w galeriach.
utrivv - 2017-02-27, 14:30
:
W Dramatycznym w Warszawie jest jakaś sztuka, zainteresowała mnie przez osobę autora, Iwan Wyrypajew //panda .
Warto?