Książkowe „the best of the best” fantastyki 2.0

Pomyślałem sobie, że trzeba trochę urozmaicić teksty które publikuje na blogu. Szczególnie miło widziane (przynajmniej przeze mnie) będą luźniejsze wpisy, coś dla rozerwania się i dla mas. A że masy lubią wszelkiego rodzaju zestawienia, klasyfikacje czy innego rodzaju „topy”, to dziś będzie wpis tego typu. Jeśli jeszcze dodać, że takie rzeczy dobrze się sprzedają (to znaczy, Google ładnie je indeksuje i często ludzie szukają takich zestawień) to tym bardziej można się pokusić.

Kilka dni temu szukałem czegoś na forum FiRu i naprawdę zupełnie przypadkiem trafiłem na stary temat Książkowe „the best of the best” fantastyki. W temacie można było podać swój osobisty kanon literatury fantastyczne. (Asu założył, że będzie to taki top 12). W rozmowie z Madem (któremu oczywiście wytknąłem obecność trylogii Husyckiej Sapkowskiego na liście, obaj raczej nie przepadamy za twórczością ASa – i w tym miejscu pozrowienia dla Eruany, która z tego co wiem tego pisarza sobie bardzo ceni ) doszliśmy do wniosku (a raczej to on rzucił taki pomysł) że można by spróbować przeprowadzić zabawę pod tytułem Top 12 trzy lata później. Wpierw myślałem, że założymy temat na forum ale żeby nie mnożyć bytów na potęgę postanowiłem przenieść się z tym na bloga.


Moja lista z 4 października 2007 roku prezentowała się następująco:

1. J. R. R. Tolkien – Silmarillion
2. O. S. Card – Gra Endera i Cień Endera oraz Mówca Umarłych (imo nierozłączne)
3. Janusz Zajdel – Limes Inferior
4. Philip K. Dick – Raport Mniejszości.
5. H.P. Lovecraft – opowiadania o Cthulu.
6. Ursula K. Le Guin – cykl Ziemiomorze.
7. Siergiej Łukjaniennko – Dylogia o Głębi
8. C.S. Lewis – ogólnie Narnia
9. Arkadij i Borys Strugaccy – Piknik na skraju drogi.
10. Stanisław Lem – Solaris
11. Andre Norton – Świat czarownic.
12. Feliks Kres – Księga Całości 

Teraz należy się krótkie wyjaśnienie. Dziwi mnie na mojej liście brak Trylogii Marsjanskiej, musiałem wtedy chyba myśleć o czymś innym. Świadczy o tym też obecność Andre Norton (choć dalej Świat czarownic darzę pewnym sentymentem, gdyż wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że to była moja pierwsza  fantastyczna książka). Narnia to fajny cykl, ale tylko fajny, wolę Ziemiomorze. Silamarillion – nie wiem co mną wtedy kierowało, że podałem tylko ten jeden tytuł z twórczości Tolkiena? Można naiwna chęć pokazania, że idę pod prąd? Głupi byłem. Za te trzy ksiażki Carda dam się i teraz pokroić. Zajdel, Lem – wiadomo.  Kres to cały czas według mnie autor najlepszego cyklu fantasy w napisanego przez Polaka. Po Łukajnience został tylko sentyment (w końcu sam go odkryłem!). Dick, Strugaccy i Lovecraft to fascynacje z początkowego okresu poznawania fantastyki, choć cały czas mam o nich bardzo dobrą opinie, to w top 12 się nie zmieszczą. 

A tak prezentuje się dziś (kolejność w obu zestawieniach przypadkowa):

1. J. R. R. Tolkien – SilamarillionHobbit, Władca Pierścieni
2. O. S. Card – Gra Endera, Cień Endera, i Mówca Umarłych
3. Janusz Zajdel – Limes Inferior
4. Kim S. Robinson – Trylogia Marsjańska
5. Peter Watts – Ślepowidzenie
6. Ursula K. Le Guin – cykl Ziemiomorze
7. Hal Duncan – Welin
8. George R. R. Martin – Gra o tron
9. Neal Stephenson – Żywe Srebro, Zamieć
10. Stanisław Lem – Solaris
11. Dan Simmons – Hyperion
12. Feliks Kres – Księga Całości

Tym razem Robinson już na liście, niedopatrzenie poprawione. Pojawił się Watts z Ślepowidzeniem (czyli moją osobistą książką ubiegłego roku). Na listę trafił Duncan z Welinem, czyli prawdziwy powiew świeżości w gatunku. Trafił też współczesny „mistrz fantasty” czyli Martin. Miejsca nie mogło zabraknąć na mojego już chyba ulubionego autora czyli Stephensona. I na końcu listę uzupełnił Hyperion Simmonsa (A czemu nie Diuna? A dlatego, że właśnie Simmons, którego mimo wszystko cenię sobie bardziej) czyli coś z klasyki SF, na osłodę że brakuje już Dicka i Strugackich.

Ktoś z osób które wypowiedziały się wtedy w temacie na FiRze podda się samokrytyce i swoją nową listę top 12 zamieści? Nie wstydzić się. 

Przeczytaj również:

  1. Maj/Czerwiec/Lipiec/Sierpień 09 Przez cztery miesiące nie pojawiały się podsumowania ale spokojnie, wszystko notowałem i nic mi nie uciekło. Teraz mam nadzieje, że już nie będzie tylu przeszkód, by regularnie pisać (nie tylko...
  2. Styczeń 09 Grudzień za nami. Nie był to dobry miesiąc na czytanie (chyba pierwszy raz mi się tak zdarzyło, do tej pory zawsze odrobinę nadrabiałem zaległości w tym miesiącu).  Przeczytałem pięć książek,...
  3. Fantastyka 2009 – podsumowanie roku Nagrody Fantastyczne: polskie i zagraniczne Zacznę od nagród. Cały rok o nich nie pisałem właśnie ze względu na to, że chciałem włączyć je do podsumowania. Choć nagradzane są utwory za...
  4. Kogo warto nie czytać? Był już top 12 fantastyki, to może pora na listę autorów, których warto nie znać. Dlaczego akurat takie zestawienie? Żeby zaoszczędzić czas i w zamian przeczytać coś ciekawego. Tekstu proszę...
  5. Nominacje – Zajdel 2007 Dziś zostały ogłoszone nominacje do nagrody im. Janusza Zajdla. Wśród opowiadań nominowane zostały: Anna Brzezińska – Ulica Maciej Guzek – Adwent Jakub Nowak – Karnawał Wit Szostak - Miasto grobów....
Ten wpis umieszczono w kategorii Literatura i otagowano jako , , . Możesz dodać go do zakładek permalink. Dodaj komentarz lub dodaj odpowiedź (trackback): Trackback URL.

3 Komentarze

  1. Opublikowano 10-02-2009 at 09:03 | Permalink

    A dlaczego brakuje C.S.Lewisa, choć był na wcześniejszej liście, a na obecnej są rzeczy sklasyfikowane poprzednio poniżej Narni? :)

  2. Eruana
    Opublikowano 10-02-2009 at 10:40 | Permalink

    A dziękuję za pozdrowienia:) Top 12? Nigdy nie zastanawiałam się nad tym, jaką książkę uwielbiam na tyle, ale gdybym miała to z pewnością na pierwszych siedmiu miejscach znalazłyby się książki z cyklu wiedźmińskiego (na pierwszym Chrzest ognia, którą mogę czytać za każdym razem oddzielnie);) dalej szedłby Gaiman i jego Amerykańscy bogowie i Chłopaki Anansiego i Nigdziebądź; co jeszcze… ach oczywiście Białołęcka i jej Kroniki drugiego kręgu; Tad Williams i jego trylogia Marchia Cienia; Kotowskiego Kapłan; Anna Kańtoch i jej dwa tomy opowiadań o Domenicu Jordanie; jeszcze na tej liście znalazłyby się jeszcze inne nazwiska, musiałabym się zastanowić; ale już wiem, że nie mogłabym zrobić listy top12, bo żadnej książki nie mogłabym umieścić na konkretnym miejscu:)

  3. Maeg
    Opublikowano 10-02-2009 at 19:35 | Permalink

    Kurp: Przyznaje się, że długo nad Lewisem się nie zastanawiałem. Narnia to oczywiście klasyka ale już nie do końca „kompatybilna” z moim gustem teraz, widać mój gust wtedy był bliżej tego typu książkom. O wiele więcej wątpliwości miałem przy Strugackich. ;) Ah i to, że jakaś pozycja była wyżej czy niżej nie miało znaczenia, cyferki żadnej funkcji nie spełniają.

    Eruana: A proszę bardzo :) Wiesz ja przyjąłem zasadę, że autor pojawia się raz, ale można przypisać mu dowolną liczbę książek. Wtedy trochę łatwiej. Dziś z resztą pewnie tak lista wyglądała by odrobinę inaczej. Bardzo mocno zaczął mnie zastanawiać brak Tianaron Krhon i Twardocha (A jeszcze przecież Szostak przede mną), nie ma też Dukaja.

2 Trackback'i

  1. [...] ramach maglowego urozmaicania blogów. O tak, znowu się nagadaliśmy o przeszłości i o tym, że mamy beznadziejne gusta – [...]

  2. [...] odpowiedź na wpis z innego bloga. Ale tym razem dałam się sprowokować, otwarcie to przyznaję. Sprawca tego niecnego działania pyta się o top 12 fantastyki zamieszczoną parę lat wcześniej,  [...]

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany i nie będzie rozpowszechniany. Wymagane pola są oznaczone *

*
*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>